Hold you close - Melanie Harlow,Corinne Michaels

Hold you close - Melanie Harlow,Corinne Michaels



Czasami musisz puścić to, czego chcesz bardziej niż czegokolwiek innego, ponieważ jest to właściwa rzecz.


Tytuł: Hold you close
Seria: -
Autor: Melanie Harlow, Corinne Michaels
Tłumaczenie:Anna Kuksinowicz
Liczba stron: 288
Liczba rozdziałów: 23
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater: Ian/London
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo:  NieZwykłe


   Ian Chase złamał mi serce, kiedy miałam siedemnaście lat. Kolejne osiemnaście lat mojego życia spędziłam, nienawidząc go.
     Ułatwia mi to jego bezczelny wyraz twarzy oraz fakt, że prowadzi życie playboya. Nie mogę tego nie zauważać, ponieważ mieszka obok mnie. Za każdym razem, gdy widzę, jak wychodzi z basenu – niemal nagi i nieprawdopodobnie seksowny – czuję, że gotuje się we mnie krew.
  Zawsze uwielbiałam go nienawidzić.
    Nigdy nie planowałam, że będę go potrzebowała.
    London Parish jest najlepszą przyjaciółką mojej młodszej siostry, ale nie powstrzymało mnie to przed zakochaniem się w niej.
    Mamy za sobą skomplikowaną przeszłość. Wszystko, co nas łączy, to fakt, że jesteśmy rodzicami chrzestnymi trójki uroczych dzieci mojej siostry. Lecz nasze życie zmienia się za sprawą tragicznego wydarzenia.
    Teraz staramy się wychowywać dzieci, które kochamy, pogodzić się z niewyobrażalną stratą oraz zwalczyć rodzące się między nami pożądanie.
    Moje życie wywróciło się do góry nogami, więc ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuję, jest ożywianie dawnych uczuć.
   Nieważne, jak mocno bym ją trzymał, i tak nigdy nie będę mógł jej zatrzymać.

(Opis z Lubimy Czytać) 

Chciałabym tylko, żeby moje serce wiedziało, że jest zły.

    Styl Corinne Michaels znam bardzo dobrze i w tym przypadku od razu wczytałam się z przyjemnością. Nie odczułam różnicy między autorkami. Świetnie się ze sobą zrównały, przez co czytało się płynnie, lekko i przyjemnie. Mamy tutaj sceny 18+,ale są zrobione ze smakiem i nie jest ich więcej niż w innych romansach. Dialogi między bohaterami, to spora dawka emocji, ponieważ nie pałają do siebie sympatią, dogryzają sobie. Często jest przez to też śmiesznie. 
     Akcja powieści płynie swoim idealnym, jak dla mnie rytmem. Nic nie dzieje się za szybko, a bohaterowie na nowo odnajdują swoją miłość. Nie pogubimy się w wydarzeniach, bo zazębiają się ze sobą tworząc spójną całość. 
    Okładka jest przepiękna. Letnia, urocza, słodka. Od razu przypadła mi do gustu. W środku znajdziemy podział na rozdziały, które z kolei dzielą się na punkt widzenia London (która dostała rysunek szpilek), oraz Iana (który dostał rysunek kostek). Jest to świetny zabieg, który wygląda również uroczo. 

London to słońce, gwiazdy, światło na końcu tunelu, do którego tak bardzo pragnę dotrzeć.


   London jako nastolatka została skrzywdzona przez Iana. Przespali się ze sobą, a on przyrzekał jej miłość. Jednak czas wszystko zdefiniował i gdy zakochana dziewczyna przyłapała go z inną, jej świat legł w gruzach. Od tej pory nienawidzi go. Jest analityczką, która pnie się po szczeblach swojej kariery. Nie ma męża ani dzieci. Za to ma kota i podwórko przy domu sąsiadujące z podwórkiem Iana. Przyjaźni się z jego siostrą, przyjaźnią wieczną i trwałą mimo wszystkich niepowodzeń z jej bratem. Gdy przyjaciółka umiera zostawiając dzieci pod opieką Iana, jest wściekła i rozgoryczona. Jak nieodpowiedzialny facet, żigolak, może zająć się dobrze dziećmi? Jednak godzi się mu pomagać. Z czasem między nimi odżywa to, co było kilkanaście lat temu. A może nigdy ta miłość nie umarła? Czy London da szansę mężczyźnie, którego przez tak długi czas kochała, mówią, że go nienawidzi? To dobra, ale skrzywdzona przez los kobieta. Jest zapatrzona w swoją pracę, ale po nieudanym związku, tylko to się dla niej liczy. Jest pomocna, a dzieci ją kochają. 
   Ian, rozwodnik, urządzający imprezy w ogródku, które tak bardzo irytują London. Gdy kilkanaście lat wcześniej odszedł od niej, nie sądził, że to złamie serce i jemu. Zrobił to, co było konieczne,a teraz London go nie lubi. Poślubił nawet harpię, z którą długo nie wytrzymał. Teraz prowadzi klub nocny, w którym przesiaduje non stop. Gdy dowiaduje się, że jego siostra, przyjaciółka i jedyna osoba, która potrafi przemówić mu do rozumu, umiera i zostawia mu dzieci, jest w szoku. Niby jak ma się nimi zająć? Z pomocą przychodzi poukładana i rozsądna London. Z początku ciężko im się dogadać, ale dla dobra dzieci postanawiają zakopać topór wojenny. Radzą sobie dość dobrze, dopóki nie lądują razem w łóżku, a stare uczucie zaczyna od nowa dawać o sobie znać. Ian to przystojny, skrzywdzony, ale cudowny mężczyzna. Od razu został moim kolejnym książkowym mężem. Mimo iż zachowywał się czasem tak, że miałam ochotę walnąć mu w łeb czymś ciężkim.
   Christopher, Morgan i Ruby, to słodkie, cudowne dzieciaki, których życie okropnie potraktowało. Stracili oboje rodziców i są zmuszeni nauczyć się nowego życia. Na szczęście wujek i ciocia są najlepszym co ich mogło spotkać podczas takiej tragedii. 

Zawsze będę walczył dla ciebie, London. Nawet kiedy odejdziesz, będę trzymał Cię blisko, bo tam jest Twoje miejsce - ze mną.

   Książki Corinne biorę zawsze w ciemno. Wiem, że będę się dobrze bawić i że pewnie uronię z kilka łez. I tym razem nie było inaczej. Pisanie w duecie również świetnie jej wyszło, a ja oddałam się lekturze na 110 procent. 
   To co autorki zrobiły z nami w tej książce to coś pięknego. Nawet postać, która była tylko lekko nakreślona,wywołała u mnie taki smutek. To było coś niewyobrażalnego. Coś co może spotkać każdego z nas. 
    Mamy tutaj ogrom miłości do dzieci, które są słodkie, trochę wkurzają naszych bohaterów, ale to było takie normalne. No i mamy miłość, przez którą bohaterowie robią różne rzeczy myśląc, że dla drugiej osoby jest to coś dobrego. Tym samym łamią serca i niszczą to co było,by się nienawidzić. Powiem Wam, że czasem miałam ochotę potrząsnąć głównie Ianem, ale rozumiałam go też. Chociaż jakby pogadał szczerze z London, a nie podejmował samotnie decyzje, to może inaczej by wszystko wyglądało. Ale z drugiej strony było by nudno, bo to co działo się w ich życiu to prawdziwa bomba. Było śmiesznie, ale bohaterom w cale do śmiechu nie było ;p 
     Pokochałam tę książkę za ten romans z pozoru normalny, ale gdzieś w głębi jest ukryte to co najważniejsze. Że miłość nie rdzewieje i prędzej czy później dopadnie wszystkich i odnajdzie tę drugą połowę. Mamy też żałobę, którą wszyscy przeżywają normalnie,ale nie użalają się nad sobą przez większość książki, tylko starają się jakoś żyć. 
      Polecam wam gorąco tę historię, bo jest cudowna i warta poznania ♥

Zraniłem ją i złamałem jej serce, ale ja kurwa zniszczyłem siebie w tym samym czasie. Nigdy o tym nie wiedziała.


Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie Wydawnictwu

Żywienie w sporcie - Anita Bean

Żywienie w sporcie - Anita Bean



Im bardziej uszczuplone są twoje zapasy glikogenu, tym więcej czasu zajmie ci ponowne ich uzupełnienie, podobnie jak dłużej napełnia się całkowicie puste naczynie do naczynia częściowo napełnionego. [...]  


Tytuł: Żywienie w sporcie
Seria: -
Autor: Anita Bean
Tłumaczenie: EwaWojtczak
Liczba stron: 419
Gatunek: Zdrowie, medycyna
Wydawnictwo: Zysk i S-Ka


Najpopularniejszy poradnik na temat żywienia w sporcie.

     Nowe wydanie Żywienia w sporcie, uwzględniające najnowsze raporty medyczne, to publikacja, która jest równocześnie wyczerpującym podręcznikiem praktycznym i kompendium wiedzy teoretycznej, a co ważne, przekazuje cenne informacje w sposób interesujący i przystępny dla wszystkich.
     Książka ta, napisana przez jedną z czołowych brytyjskich specjalistek od spraw żywienia w sporcie, doskonale przysłuży się zarówno amatorowi aktywnego trybu życia, jak i zawodnikom pragnącym osiągać lepsze wyniki w swoich dyscyplinach. Obecne wydanie autorka wzbogaca o wyniki najnowszych, nierzadko nowatorskich badań związanych ze zdrowiem i wydolnością sportową, nie pozostawiając bez odpowiedzi żadnych pytań czy wątpliwości.
     Można tu znaleźć praktyczne wskazówki w następujących kwestiach: jak zwiększyć wytrzymałość, siłę i wydolność organizmu, jak obliczyć zapotrzebowanie organizmu na kalorie, węglowodany oraz białka, jak poprawić sylwetkę ile płynów wypijać i jak skutecznie nawodnić organizm.

„Nowe wydanie bestsellerowej książki Żywienie w sporcie jest najbardziej kompetentnym podręcznikiem z tego zakresu na świecie”.
Prof. dr hab. Łucja Pilaczyńska-Szcześniak 

 (Opis z Lubimy Czytać) 

Zwykłe napoje słodzone (zawierające zazwyczaj 90-200 g węglowodanów na lotr) i soki owocowe (zawierają zazwyczaj 110-130g węglowodanów na litr) są hipertoniczne, czyli bardziej skoncentrowane niż płyny ustrojowe człowieka, toteż nie wydają się najlepszym produktem do uzupełniania płynów podczas ćwiczeń. Napoje te rozpuszczają się w żołądku wolniej niż czysta woda, ponieważ do ich rozcieńczenia potrzebne są płyny ustrojowe, a zatem powodują one dodatkowe niedobory płynu.

   Moi kochani, dziś zapraszam Was na nieco inną opinię. Po książkę sięgnęłam ze względu na to, że w przyszłości chcę związać się ze sportem. A wiadomo prawidłowe odżywianie, to połowa sukcesu w dojściu do wymarzonej wagi czy sylwetki. 
  
Jako przyszły instruktor Fitness, czy trener personalny, na pewno zetknę się z tym tematem, od tak zwanej podszewki, więc ta książka idealnie przygotowuje na to, co, komu, ile. Dlaczego tak? A no dlatego, że każdy człowiek, czy starszy, czy młodszy, wysportowany, czy zaczynający dopiero walkę o sylwetkę, musi ustalić sobie poziom kalorii, który dla jego organizmu będzie niezbędny do prawidłowego funkcjonowania. W tym poradniku znajdziemy to, jak obliczyć zapotrzebowanie dla osób starszych, czy dla dzieci, które chcą rozpocząć swoją karierę jako sportowiec. 
    W sposób przejrzysty i prosty w odbiorze autorka przedstawiła nam różne ważne rzeczy, pomocne przy prawidłowym odżywianiu się. I tak znajdziemy tutaj informacje o węglowodanach, czy białkach. Dowiemy się też o witaminach i minerałach. Mamy tutaj coś dla wegetarian czy o odżywianiu podczas zawodów. A na koniec, coś pysznego, czyli garść przepisów na każdy etap dnia. 

    Tak w skrócie wygląda ta obszerna dość książka. Jeśli zaczynacie swoje staranie się o dobrą sylwetkę, myślę, że ta książka będzie bardzo pomocna w tym temacie. Dla mnie okazała się naprawdę fajna. Dowiedziałam się kilku przydatnych rzeczy i myślę, że w dalszym swoim rozwoju, będę z niej często korzystać. A Wy mieliście z tą książką do czynienia? Jakie przydatne informacje z niej wynieśliście? 


Badania sugerują, że podczas ćwiczeń dziecko zużywa stosunkowo więcej tłuszczów, a mniej węglowodanów niż starsza młodzież, czy osoby dorosłe (Martinez i Haymes, 1992; Berg i Keul, 1988)

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu 

Zapadnij w serce - Ginger Scott

Zapadnij w serce - Ginger Scott


Niektóre wydarzenia z przeszłości zostawiają blizny nie tylko na ciele.



Tytuł: Zapadnij w serce
Seria: This is Falling (Tom 1 )
Autor: Ginger Scott
Tłumaczenie: Ischim Odrowicz-Śliwa
Liczba stron: 361
Liczba rozdziałów: 31
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater: Rowe/Nate
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo:  Kobiece


Autorka książki Chłopak taki jak ty przywraca wiarę w drugą szansę

Po tragicznych wydarzeniach z przeszłości Rowe próbuje poukładać sobie życie na nowo. Chociaż każdego dnia towarzyszy jej strach, który zostawia głębokie blizny na duszy, dziewczyna decyduje się na odważny krok. Wyjeżdża na studia z dala od rodzinnego domu.
Kiedy na drodze dziewczyny staje przystojny Nate, Rowe powoli rozważa wyjście ze swojej skorupy. Zaprzyjaźnia się z popularnym sportowcem, skrycie zastanawiając się, czy jest warta czegoś więcej.
Czy jest gotowa zakochać się na nowo i pozwolić, aby ktoś pokochał ją? Czy uda się jej pogodzić z przeszłością i zacząć żyć bez strach?
(Opis z Lubimy Czytać)


Ale ona już jest idealna. Była idealna w chwili, kiedy po raz pierwszy na nią spojrzałem. Idealna dla mnie.

    Rowe to dziewczyna, która w młodym wieku doświadczyła czegoś strasznego i niewyobrażalnego. Przez te wydarzenia uczyła się w domu i żyła ze świadomością, że tak okropne rzeczy mogą dziać się tak blisko niej. Jest wycofana, spokojna. Ma dwie współlokatorki, z jedną dogaduje się świetnie, z drugą mniej. Już pierwszego dnia poznaje Nate, który jest przystojny i podoba się dziewczynie, ale ta nie chce wchodzić w żadne głębsze relacje z nim. Jest nastawiona do ludzi przyjaźnie, ale z dystansem. Jest miła, uczynna. Z Nate i Cass od razu się zaprzyjaźnia. Do ich paczki dołącza również Tyson, brat Nate i razem tworzą świetną ekipę, ale i może coś więcej. Jednak demony Rowe i jej tajemnice sprawiają, że cały czas bohaterowie krążą tylko wokół przyjaźni. Gdzie Nate chce czegoś więcej. Rowe też by chciała, ale się boi, no i ma powód by nie mieć chłopaka. Jak potoczą się ich losy i co kryje głowa Rowe? 
    Nate to chłopak, który może mieć każdą dziewczynę. Już na pierwszej imprezie poznaje siostrę Cass, która narzuca się mu. I w sumie przez kilka pierwszych dni chodzi za nim, jak grupies, która chce go dla siebie. Jednak Nate kręci Rowe, którą poznał pod łazienkami akademika. Nate jest sportowcem, który nie wywyższa się, a jest normalnym facetem, który ma wiele uczuć w swoim serduszku. To dobry chłopak. Ma starszego brata, który jeździ na wózku, ale Nate nie traktuje go gorzej. Są dla siebie najlepszymi kumplami. Wspierają się, dogryzają, ale w ich relacji widać wielką miłość, jaką się darzą. Nate pomaga Rowe znów ufać ludziom, pomaga się jej otwierać i wychodzić ze swej skorupy jak i pokonywać swoje lęki. To cudowny chłopak, który chce by jego i Rowe łączyło coś więcej. Ale jak poradzi sobie ze skrywanymi przez nią tajemnicami? I czy dadzą radę być razem?


Poczekam na ciebie [...] Tak długo, jak będzie trzeba. Przez wieczność, jeżeli będę musiał.
  
  
 Styl autorki jest lekki i przyjemny. Książkę czyta się szybko. Nie mamy niepotrzebnych opisów, a dialogi nie są wymuszone, ale prawdziwe i często śmieszne. Sceny 18+ występują jak w każdej książce, nie jest ich jednak dużo, bo może z 2, 3 na całą książkę. Są subtelne i ze smakiem. 
   Akcja ani nie pędzi, ani się nie wlecze. Idzie własnym rytmem, który jest jak dla mnie idealny. Mamy punkty widzenia obu bohaterów przez co wczuwamy się bardziej w ich problemy i psychikę. 
   Okładka jest prosta, a zarazem słodka, piękna i przykuwa wzrok. 






- Już za mną tęsknisz?
- Jeszcze nie. Zapytaj później, może wtedy już będę.
- Tak, ja też za Tobą nie tęsknię. Ale brakuje mi mojego podkoszulka. 
To było idiotyczne posunięcie - powinienem dać Ci jedną z rzeczy Tysona.
- Tak byłoby lepiej. Może jego rzeczy tak bardzo nie śmierdzą. 


    Chciałabym Wam powiedzieć, że historia Rowe i Nate nie jest słodkim romansem, który jest łatwy, prosty i przyjemny. To opowieść o krzywdzie jakiej doświadczyli bohaterowie. Każdy przeżył coś innego. Na każdym miało to inne skutki, że tak to powiem uboczne. Ale wszystko co przeszli, dzięki tej drugiej osobie starają się układać na nowo. Czy im się uda i jak, to już zależy od nich.
    W tej powieści znajdziemy wiele emocji, tajemnic, zaczniemy się zastanawiać, jak my byśmy odebrali to, co się stało w życiu bohaterów. To piękna książka, która zasługuje na chwilę uwagi, poznania, bo zyskuje. Jest cudowna i z całego serca Wam ją polecam ♥

Dałbym wszystko, żeby tylko móc usunąć dzielącą nas przepaść, objąć ją i pozwolić jej wypłakiwać mi się na ramieniu całymi godzinami. Ale nie jestem osobą, której w tej chwili potrzebuje. Ta osoba niestety odeszła. Na zawsze.

Za możliwość przeczytania dziękuję księgarni internetowej Gandalf


Ilias - Małgorzata Falkowska

Ilias - Małgorzata Falkowska


Po raz pierwszy na Kos byłam szczęśliwa. A może nawet więcej niż szczęśliwa.
 

Tytuł: Ilias
Seria: -
Autor: Małgorzata Falkowska
Tłumaczenie: -
Liczba stron:
Liczba rozdziałów: -
Gatunek: Literatura współczesna
Bohater: Ilias/Gabi
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Editio Red


Gorący romans na jednej z greckich wysp
Miłość nie szuka podobieństw, wystarczy jej wzajemne przyciąganie!
Gabi ma dziewiętnaście lat, niedawno zdała maturę. Równocześnie z egzaminami maturalnymi zakończyła się jej znajomość z Markiem — dwuletni związek, w którym pokładała nadzieje. By nie myśleć o niepowodzeniu, prosi ciotkę pracującą w biurze podróży o pomoc w znalezieniu zajęcia z dala od domu. Kobieta proponuje Gabi pracę animatora w jednym z hoteli na wyspie Kos. To właśnie tam dziewczyna poznaje Iliasa, który w ramach kary musi pierwszy raz w życiu pracować. Jednak jako syn właściciela hotelu postanawia się nie przemęczać — żyć beztrosko, jak dotychczas, i wciąż szukać seksualnych wrażeń. Mimo niechęci do pracy zgadza się pomóc Gabi — i skrada jej serce. Przemilcza tylko kilka tajemnic. Tymczasem przeszłość obojga nie da o sobie zapomnieć.
Jak skończy się historia, której bohaterowie rzucili na szalę miłość i kłamstwo?
(Opis z Lubimy Czytać) 


Znów narosło we mnie pragnienie. Nie wiem, dlaczego ta dziewczyna wywoływała u mnie takie emocje. Może to przez jej zgrywaną niedostępność? A może to wina jej włosów, które zapadły w moją pamięć.

    To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale czy było ono udane? 

   Styl przypadł mi do gustu niemal natychmiast. Rozdziały były krótkie, zwięzłe i na temat. Nie było długich opisów, przez co czytało się bardzo szybko. Historia pisana z punktu widzenia obu bohaterów, to coś, co zawsze jest ciekawe,bo poznajemy oboje z nich. Podobało mi się i tym razem.Znajdziemy tutaj sceny 18+, ba książka od takiej sceny się zaczyna, ale seks nie jest tutaj najważniejszy, więc nie przysłania całej akcji. 
    Akcja ani nie pędzi, ani się nie wlecze. Z łatwością poznajemy bohaterów, a wydarzenia tworzą spójną całość, przez co się nie pogubimy.
    Okładka jest bardzo ładna, taka wakacyjna i piękna. 

Złożyłam ręce, czując, że tym razem to muzyka mną kieruje, nie Ilias. Zerkałam na niego, widząc radość w jego oczach, która pomogła mi uwierzyć w siebie. Coraz śmielej wykonywałam nowe figury, śmiejąc się w głos z żartów chłopaka, który mimo wielkiej pewności siebie, miał w sobie także ogromne serce skrywane szczelnie pod skorupą.

    Ilias, to chłopak, który stracił mamę, ale i dziewczynę. Przez tę drugą popada w nałóg jakim jest seks. Ciągłe imprezy sprawiają, że rozbija samochód. Jego ojciec, będący szefem kilku dobrze prosperujących hoteli, w końcu nie wytrzymuje i każe synowi odpracować naprawę samochodu, poprzez pracę jako animator w jednym z hoteli. Oczywiście Ilias nie przestał sypiać z kim popadnie i tak oto spędza noce z jedną z animatorek, później z pokojówką. Ale gdy na horyzoncie pojawia się Gabi, niedostępna i oschła w stosunku do niego, dziewczyna z polski, postanawia ją zdobyć. Ukrywa przed nią jednak fakt, że jest synem człowieka, u którego ona pracuje. Czy to będzie przelotny romans? Czy wyjdzie z tego coś więcej? Kto to wie ;) Ilias to dobry, ale skrzywdzony mężczyzna. Teraz nie liczy się z kobietami i traktuje je przedmiotowo. Ale w głębi duszy, to romantyczny, słodki i uroczy facet, który zyskuje przy bliższym poznaniu. 
  
  Gabi,w momencie w którym ją poznajemy jest świeżo po maturach i właśnie zerwał z nią chłopak. On znalazł sobie inną, a Gabi pękło serce, choć tak naprawdę nikt z jej bliskich nie pałał sympatią do jej  chłopaka. Dlatego też jest dla niego opryskliwa, ale gdy coraz lepiej się poznają, coś zaczyna się między nimi dziać. Niestety Ilias okłamuje ją. Ale czy tylko z hotelem? Gabi to miła, uczynna, pomocna dziewczyna, która w brutalny sposób rozpoczyna wakacje, jednak nie poddaje się i stara się wykorzystać sytuację. Czy jej się uda? 







Poczułem, jakby ktoś doczepił mi skrzydła. Jakby dano mi drugie życie lub co najmniej próbę naprawy tego, co w życiu spieprzyłem. A spieprzyłem wiele. Moje życie było jedną, wielką gównianą kulą, którą chciałem zmienić w coś wyjątkowego i ona miała mi w tym pomóc. Była moją muzą. Moją boginią na tej greckiej wyspie.


   Historia Iliasa i Gabi to wakacyjna miłość, która jest piękna, ale i ogromnie smutna. Ze mnie wycisnęła łzy i sprawiła, że zadawałam książce mnóstwo pytań, ale mi nie odpowiedziała :D Powiem Wam, że taka historia może przydarzyć się każdemu. No wiecie w końcu wakacje, ciepło, piękny krajobraz i cudowny chłopak, każdej może zawrócić w głowie. 
    Podobało mi się, że ojciec w końcu postanowił nauczyć syna szanować pieniądze. Kazał mu uzbierać na naprawę, a nie oddał mu już naprawionego samochodu za darmo. Podobała mi się również przemiana, która następowała powoli, ale pewne wydarzenia czegoś go nauczyły i cieszyłam się też z tego, że poznał też i wredną stronę ludzi. 
     Ta książka jest świetnym oderwaniem się od rzeczywistości i przeniesieniem się na cieplutką i uroczą wyspę. Aż samej zachciało mi się w końcu wakacji i takiego stałego ciepła, bez deszczu, wiatru achhh :D Także polecam, bo czyta się szybko, a i klimat ta powieść posiada. 


Kiedy byłem przy niej, stawałem się zupełnie innym człowiekiem. Delikatnym, wrażliwym, a nawet czułym. Przy niej byłem popierdoloną wersją Iliasa, której chciałem się wyzbyć. Za bardzo przypominała mi ona o Mado. O jedynej dziewczynie, której skłonny byłem oddać całe swoje serce, tylko po to, by zmiażdżyła je w swej dłoni, wypuszczając z niej drobne kawałki, których nie da się już posklejać.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu  


Samobójca - Agnieszka Ziętarska

Samobójca - Agnieszka Ziętarska



W odmienności nie ma nic złego, o ile jesteś z tym szczęśliwa.


Tytuł: Samobójca
Seria: Niezmienni (Tom 1)
Autor: Agnieszka Ziętarska
Tłumaczenie: -
Liczba stron:
Liczba rozdziałów: -
Gatunek: Literatura młodzieżowa
Bohater: Flora/Felix
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo:Dlaczemu

Flora to zwyczajna dziewczyna z kwiatowej dzielnicy, której życie nie jest, jak to mówią, usłane różami. Usiłuje podnieść się po śmierci brata, ale seria niepowodzeń sprawia, że zamyka się w szczelnej, grubej skorupie, której nie jest w stanie ruszyć żaden terapeuta. Jej rodzina powoli się rozpada, a wyrzuty sumienia zjadają ją od wewnątrz. W końcu znajduje pocieszenie, jak myśli, wyłącznie w swojej wyobraźni. Jednak rzeczywistość wkrótce ją zaskakuje. Poznaje irytującego młodzieńca, który całkowicie zmienia jej dotychczasowe życie, pokazując przy okazji, jak wygląda prawdziwa miłość. Felis nie jest człowiekiem, a Niezmiennym i posiada jeden z czterech wyjątkowych talentów. To dorastający, beztroski chłopak, przed którym przyszłość stoi otworem. Nie boi się ryzyka i co ważniejsze, zna przyszłość Flory. Czy ta wiedza pomoże mu zmienić jej przeznaczenie? Czy poniesiona cena nie będzie przypadkiem zbyt wysoka?
(Opis z Lubimy Czytać) 


Można powiedzieć, że prawie wszystkie problemy z dziecięcą psychiką zależne są od rodziców...

    Styl autorki przypadł mi do gustu już od pierwszych stron. Było prosto, lekko i przyjemnie. Nie mieliśmy trudnych słów, a jeśli jakieś znalazły się, to zostawały wyjaśnione, bo Flora jak i my była zwykłym śmiertelnikiem. 
   Akcja jest idealnie poprowadzona. Nie zgubimy się, bo wydarzenia pociągają za sobą kolejne. 
   Okładka jest ogromnym plusem. Mimo iż czarna zawiera biały napis i wygląda po prostu ślicznie. 


Zakochać się bez pamięci, prosta sprawa, ale zapomnieć...

   Flora, to cicha, spokojna, można by rzec zamknięta w sobie dziewczyna. Nie ma przyjaciół. Miała dwie przyjaciółki, ale straciła z nimi kontakt po tragicznej śmierci swojego ukochanego brata. Rodzice są po rozwodzie i zdają się jej nie zauważać. Flora pracuje u ojca, który jest zwykłym dupkiem. Matka pracuje od świtu do nocy, że dla córki czasu nie ma. Rodzina dziewczyny w cale nie jest lepsza. Z każdej strony obwiniają ją za wielką stratę jaką jest śmierć brata. To okropne, smutne i przykre, że zamiast znajdować w nich ukojenie, cierpi podwójnie. Dodatkowo w szkole, mimo iż jest w ostatniej klasie zostaje gnębiona, przez rówieśnice, tylko dlatego, że pomogła młodszej dziewczynie przed atakami na nią. Gdy poznaje Feliksa jej życie staje się trochę lepsze. Dostrzega
plusy posiadania znajomych, otwiera się, zaczyna być kochana i akceptowana. W pakiecie z Feliksem dostaje bowiem dwóch najlepszych przyjaciół chłopaka, którzy są Niezmiennymi tak jak on. Są dla niego gotowi na wielkie poświęcenie i cenią zarówno chłopaka jak i Florę. Flora, to dobra dziewczyna i świetna bohaterka. Nie wkurzała, nawet gdy starała się uciekać zamiast rozwiązywać problemów, ale było to zrozumiałe po tym co się stało w jej życiu.Czy będzie mieć szansę na szczęśliwy związek z Feliksem?
   Feliks to Niezmienny. W ich społeczności nie ma miejsca na związki ze śmiertelnikami. Ba! Już na pewno nie ma miejsca na taki związek, pomiędzy Niezmiennym, a Duszą którą obecnie się zajmują. Właśnie tym Feliks jest dla Flory - opiekunem. Nie powinien nic do niej czuć, nie powinien chcieć czegoś więcej. A jednak. Z początku jest pogubiony i sfrustrowany. Stara się trzymać z daleka, jednak to co ich łączy, ciągnie ich do siebie. Chłopak pomaga jej jak tylko potrafi. Zbliżają się do siebie, ale to nie jest dla nich dobre, ani bezpieczne. Do czego posunie się Feliks dla swojej dziewczyny? I co będzie jeśli wszystko zacznie się sypać? 

Nie powinnam tak zbliżać się do nikogo. Nie zasłużyłam na to, żeby czuć chociaż namiastkę szczęścia.

   Powiem Wam, że ta książka jest tak piękna, tak smutna, a przy tym tak świetnie żyje się jej światem, że smutno mi się zrobiło, gdy doszłam do ostatniej strony. Czekam z niecierpliwością na kontynuację losów dwójki tak różnych bohaterów. 
   Wiecie co? Czytając sporo zastanawiałam się. No bo dobra, rodzice Flory stracili syna, i jestem w stanie zrozumieć ich ból, cierpienie, ale do kurczaka pieczonego, mieli drugie dziecko, które po pierwsze NADAL ŻYŁO. Po drugie, również przeżyło stratę i cierpiało tak samo mocno. A po trzecie i najważniejsze obwiniało się za śmierć ukochanego brata! Ojciec był psychologiem to nie widział, co się dzieje z jego córką? To było takie cholernie niesprawiedliwe, że każdy okazywał się wrogo nastawiony do tej biednej dziewczyny. Było mi jej cholernie żal :( 
    Po kolejne zakazana miłość, dwóch różnych światów, to coś co zawsze wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Uwielbiam ten motyw i nigdy mi się nie znudzi. Tutaj autorka wybrała sobie mentora i duszę, co ogromnie mi się spodobało. Było to niecodzienne i takie inne. Myślę, że w pełni wykorzystany potencjał. 
    Kocham takie książki i ta mnie nie rozczarowała. Bawiłam się świetnie poznając bohaterów. Moje serce szybciej biło w niektórych niebezpiecznych sytuacjach, a bohaterom kibicowałam i będę kibicować, bo mimo wszystkich rozłąk, zawsze wracali do siebie i to było takie piękne,a  zarazem smutne. 
   Polecam Wam serdecznie!


Odrzucona przez wszystkich i nieistotna.
[PATRONAT MEDIALNY]: Czwarte życie - Ludwik Loren

[PATRONAT MEDIALNY]: Czwarte życie - Ludwik Loren


 [...] Ludzie umierali i będą umierać. A ci z nas, których los zachowa na świecie trochę dłużej, będą sobie z tym radzili. Bo taka jest kolej rzeczy. Wszyscy to wiemy, prawda?



Tytuł: Czwarte życie
Seria: -
Autor: Ludwik Loren
Tłumaczenie: -
Liczba stron: 550
Liczba rozdziałów: 27
Gatunek: Literatura piękna
Bohater: Gino
Wydawnictwo: WasPos


“Czwarte życie”, debiutancka powieść Ludwika Lorena, to rozgrywająca się na przełomie XIX i XX wieku historia o wielkich nadziejach, wielkich ideach, wielkich pieniądzach… i rzuconych pomiędzy to wszystko całkiem małych ludziach.
Spotkanie, do którego nigdy nie powinno było dojść, prowadzi do umowy, której nigdy nie należało zawierać. Nowe możliwości oznaczają nowe wyzwania, nowe wyzwania zaś – powodzenie, ale i zobowiązania, którym niełatwo będzie sprostać. A kiedy kobieta z przyszłością i mężczyzna z przeszłością spotykają się w teraźniejszości, mgliste plany i przemilczane wspomnienia wyznaczają niejasną granicę zaufania, której przekroczenie może skończyć się rozlewem krwi.
Wszystko to – i znacznie więcej – zatopione w baśniowej atmosferze położonego nad oceanem miasta, które miało stać się pierwszą urzeczywistnioną utopią, ale skończyło jako kolejny nieudany raj na ziemi przypominający jego twórcom, co ludzka natura potrafi zrobić z wzniosłymi ideami.
Za kulisami tego przedstawienia kryje się jednak ktoś jeszcze. Ktoś, kto niezauważenie pociąga za sznurki i szampańsko się przy tym bawi.
Ktoś… albo coś. 

(Opis z Lubimy Czytać)

- I uważa pan, że może zrobić ze mnie "kogoś"?
- Nie. Ja mogę dać ci narzędzia. - Ciekawe skąd on wziął ten ojcowski uśmiech. - Praca należy do ciebie.


   Debiut Ludwika Lorena, to coś świetnego i godnego polecenia. Dlaczego? Zapraszam poniżej ;) 

    Styl autora jest prosty i czyta się go z przyjemnością. Mamy historię już starszego mężczyzny, który opowiada ją pewnemu chłopcu. Dlatego też wydarzenia te już są za nim i je po prostu wspomina. Jednak podobał mi się taki zabieg. 
    Akcja jest obszerna. Cały czas coś się dzieje. Są intrygi, mamy XIX wiek, są piękne suknie, powozy. Życie wygląda zupełnie inaczej. Wszystko biegnie swoim tempem, które co rusz zaskakuje i sprawia, że chcemy więcej. Nie pogubimy się jednak, ponieważ wszystko idealnie do siebie pasuje. 
   Okładka jest piękna. Ciemna, z jedynym czerwonym akcentem. Czaruje i świetnie pasuje do całej książki ♥ Mamy tutaj podział na rozdziały, jednak są one bardzo długie. 

Wstawaj! Wstawaj! W grobie się jeszcze zdążysz wyleżeć.

    Bohaterów tutaj mamy bardzo wielu. Od głównego Gino, po Daniela, Alicję, i wiele postaci drugoplanowych w postaci krawca, kobiet i mężczyzn poznanych podczas przyjęć i wielu innych, których poznajemy podczas lektury. Każdy z nich coś wnosi do powieści. Każdy z nich jest inny, ale łączy ich jedno: są bogaci. I wpływowi. I egoistyczni. No w sumie nie jedno, ale to opis w punkt trafiający i pokazujący jak wyglądała wtedy "Szlachta". Co do samych głównych postaci to :

  Gino, to mężczyzna w sile wieku. Gdy go poznajemy jest biedny, bezdomny i właśnie podróżuje pociągiem,w  którym czyha na niego niebezpieczeństwo. Na pomoc przychodzi mu młodzieniec, bogaty i dobrze ubrany. Ratuje go z opresji i zawiera z nim układ. Gino ma zostać z nim przez rok. Rok pracy nad sobą, nad zawieraniem znajomości, by później móc samemu decydować o swoim losie. Gino przystaje na to, cóż ma do stracenia, skoro i tak życie na bruku? Tak więc zaczyna się rok wielu zmian w życiu mężczyzny. Gdy jest już gotowy zawiera znajomości, chodzi na bale. Ma jednak asa w rękawie, który po ujawnieniu daje mu wiele możliwości. Jednak w tym wszystkim jest i pewna gra, w której sam środek wpada mężczyzna. Kto i jaki ma cel? Jak to wpłynie na Gino? Nie mogę wam powiedzieć, ale jestem pewna, że po przeczytaniu wszystko wam się wyjaśni ;) Dla mnie Gino to świetna postać. Nie wkurza, swoje przeżył, ma wiedzę i umiejętności jakich nie można nauczyć się na ulicy, więc ma też swoje tajemnice. Pragnie miłości i w jakiś sposób może i ją dostanie? To dobry bohater. 
    Daniel, to postać skryta, tajemnicza, dobra. No kto przygarnął by biednego? Ba! Kto łożył by pieniądze, by ten mógł zdobyć obycie w tym świecie, ubranie, czy zadbać inaczej o jego wygląd? W tych czasach pewnie nie znajdziemy nikogo takiego, a dawniej? Pewnie było jeszcze gorzej. A jednak. Trafił się taki Daniel, który postanowił żywić, ubierać i pomagać starszemu już mężczyźnie w stawianiu swoich "pierwszych kroków" w innym życiu niż jakie znał dotychczas. Daniel to taka osoba, na którą z przyjemnością można wpaść. Nie jest otwarty, nie mówi wiele o sobie, ale potrafi słuchać, pomagać. To ktoś, kto wyciągnie do ciebie rękę, gdy coś ci nie pójdzie. Podobała mi się jego kreacja, podobało mi się jaką rolę odegrał w życiu Gino. 

[...] To występ jak każdy inny. - odezwałem się wreszcie. - Z tą różnicą, że jeśli go zawalę, to i tak nie stracę tej roboty. 

    Na sam koniec muszę Wam powiedzieć, że jest to obszerna powieść, ale mamy tutaj wiele wątków. 
    Zacznijmy jednak od początku. Mamy tutaj klasyczny przykład, jak życie może być trudne i niesprawiedliwe. Od najmłodszych lat Gino nie miał łatwo. Coś się kończyło, coś zaczynało, ale ostatnie jego potknięcie skutkowało życiem w ubóstwie przez wiele lat. Lat, których nie da się wymazać, które były okropne. To coś co może spotkać każdego bez względu na wiek czy ilość posiadanego majątku. Majątek można szybko stracić i nie mieć nic. 
    Mamy tutaj tajemnice, które nie są jakieś straszne, zmieniające życia o 180 stopni. Nie, to drobnostki. Podobało mi się, że autor zataił kilka rzeczy, tłumacząc słowami Gino, że niektóre tajemnice powinny nimi pozostać. Takie jest właśnie nasze życie. Nie wszystko podamy innym na złotej tacy. 
    Miłość, kolejny aspekt książki. Potrafi być ślepa i naiwna. Potrafi sporo namieszać, zamącić w głowie. To coś, co jest naturalnym składnikiem tego świata, czasami plącze życie człowieka jak nic innego. 
   Mamy też życie bogaczy, bale, intrygi, których jest pełno. Ale nie braknie również świeżych przyjaźni, za które warto walczyć, czy umierać. 
    Ta książka ma tak wiele w sobie pozytywnych cech, że czyta się z nieskrywaną przyjemnością. Możemy postawić się w sytuacji Gino i myśleć, jak postąpił by bohater, by później czytając dowiedzieć się, czy mieliśmy rację. To mądra, świetna, piękna powieść, o kolejach życia. O tym, że nie zawsze jest kolorowo. Gorąco Wam polecam. 

[...] Możesz mnie uznać za ignoranta, ale nigdy nie zajmowały mnie procesy wyłaniania piastunów najwyższych władz Atlantis. 

Dziękuję Autorowi oraz Wydawnictwu za zaufanie, do objęcia tej cudnej cegiełki patronatem ♥ Czekam na więcej książek Autora i mam nadzieję, że również mnie zachwycą ♥
 
Kiedy znów się spotkamy - Nina Nirali

Kiedy znów się spotkamy - Nina Nirali



 
Religia ma łączyć, ma uczyć. Właściwie postrzegana pozwala być i pozostać człowiekiem.



Tytuł: Kiedy znów się spotkamy
Seria: -
Autor: Nina Nirali
Tłumaczenie: -
Liczba stron: 160
Liczba rozdziałów: 12
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater: Zoe/Mason
Narracja: Trzecioosobowa
Wydawnictwo:  Novae Res

Przypadek sprawił, że ich drogi się przecięły. Jedna noc sprawiła, że zostali razem na zawsze.
Mijając się wśród tłumu ludzi na zatłoczonej ulicy w jednej z europejskich stolic, Zoe i Mason jeszcze nie zdawali sobie sprawy z tego, jak silna więź ich połączy. On, zawsze elegancki, bogaty polityk, i ona, skromna tłumaczka. Czy jeden wspólnie spędzony wieczór będzie ich pierwszym i ostatnim spotkaniem w życiu? Co będą musieli poświęcić i jakich rzeczy dowiedzą się o sobie samych, zanim ich drogi ponownie się przetną?
Wyrusz z Niną Nirali i bohaterami jej powieści w niezapomnianą, pełną wrażeń i wzruszeń orientalną podróż do Indii – krainy miłości.
(Opis z Lubimy Czytać) 


Kłamiesz, Drum Lady. Jesteś moim całkowitym przeciwieństwem.

   Książki Niny mają to do siebie, że je się pochłania w momencie. Są cienkie, ciekawe i czyta się je z wielką przyjemnością. 

   Styl autorki jest lekki i przyjemny. Mamy tutaj święta, zwyczaje. Mamy sceny 18+, które zrobione są ze smakiem i są dopełnieniem, a dodatkowym plusem jest to, że nie ma ich więcej, niż w zwykłych romansach. Dialogi nie są wymuszone, a bohaterowie naturali.
    Akcja ani się nie wlecze, ani nie spieszy. Jest wyważona, a wydarzenia zazębiają się ze sobą tworząc całość.
    Okładka to, coś ślicznego. Mamy w tle budowle indyjskie, a na pierwszym planie, kobietę, która za wiele na sobie nie ma, ale dodaje temu wszystkiemu takiego klimatu. 


Jesteś niczym pszczoła, bzykająca bez ustanku w mojej głowie. Nie mogę w ogóle o tobie przestać myśleć.

   Mason, to polityk, który w niedługim czasie ma zamiar się oświadczyć. Niestety, kobiety tej nie kocha i prowadzą otwarty związek. Dlatego też Mason jest częstym gościem domów publicznych. Zoe mija przypadkiem na przejściu dla pieszych, jednak już od pierwszej chwili nie może wyrzucić pięknej kobiety ze swojej głowy. Gdy los ponownie ich na siebie natyka, spędzają razem wspólny wieczór. Jest to wieczór pełen szczerych rozmów, ale czy aby tylko rozmów? Rozmawiają o swoim pochodzeniu, a jest nie przypadkowe. Mimo iż mieszkają od urodzenia w europie mają indyjskie korzenie.  Rankiem dziewczyny już nie ma. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że... nie znają swoich imion. Mason robi wszystko, by ją odnaleźć, ale bezskutecznie. Dodatkowo, nie jest już pewien czy ma ochotę na ślub, z kobietą która jest wyrachowana i cyniczna. Czy Masonowi uda się odnaleźć kobietę, z którą spędził najlepszy wieczór w życiu? Czy zdecyduje się na podróż do Indii, by dowiedzieć się czegoś o swoich przodkach i korzeniach? Mason, to przystojny, majętny mężczyzna, który w życiu po prostu źle trafił z kobietą, więc żyje tak jak ona, w otwartym związku, nie przywiązując wagi ani do tej, ani do żadnej innej kobiety. Jednak jest to pozytywna, ciekawa i barwna postać. 
    Zoe jest tłumaczką, której w życiu nie specjalnie udało się w sferze miłosnej. Gdy poznaje przypadkiem Masona jest nim oczarowana i spędza z miły wieczór. Jest szczęśliwa i daje się ponieść chwili, bo wie, że gdy noc dobiegnie końca nie spotkają się więcej. Myśli, że to będzie takie proste, ale gdy jest już kilkaset kilometrów od tego przystojnego mężczyzny dopadają ją wątpliwości, czy aby na pewno dobrze zrobiła uciekając? Żałuje tego, jak i że nie zna imienia mężczyzny, a jedynie stanowisko jakie zajmuje. Pomimo smutku decyduje się jednak wyruszyć na poznanie i swoich korzeni. Pragnie dowiedzieć się, dlaczego jej matka jest tak uprzedzona do Indii, dlaczego wyznaje wiarę inną niż babcia. Jest ciekawa tego, co kryje się za rodzinnymi sekretami. To nie denerwująca, a śliczna i mądra dziewczyna, która zaszła w życiu daleko i stara się, mimo przeciwności losu (albo raczej docinkom matki) przeć do przodu. 

Zawsze uczono mnie, aby wszystko planować, każdy dzień, miesiąc, a nawet rok. W końcu całe życie miałem zaplanowane. Gdy pojawiłaś się ty, żaden plan się już nie sprawdzał, a ja… zacząłem naprawdę żyć.

   W tej książce poszukiwanie kobiety życia, łączy się z szukaniem swoich korzeni, swojej przeszłości. To jak w tak maleńkiej książeczce zawarte są wielkie marzenia, które bohaterowie sukcesywnie realizują. 
  
  Miłość nie zawsze bywa taka jak nam się zamarzy, o czym doskonale zdają się wiedzieć nasi bohaterowie. Ona trafiła na kogoś, kto nie do końca był pewien swojej seksualności, ale zarazem była to, ciepła, oddana osoba, która otoczyła Zoe miłością braterską i przyjaźnią, której ona najbardziej potrzebowała. On za to trafił na harpię, która miała w nosie uczucia, która nastawiona była na dobra materialne, a związek traktowała jako środek do osiągnięcia własnych celów. Są głodni na taką prawdziwą, szczerą i oddaną miłość. Pragnąć dawać, ale i brać z tego uczucia jak najwięcej. 
    Poszukiwanie siebie, co równie ważne w tej powieści, ale jest również ważne dla każdego z nas, nie ważne w jakim wieku jesteśmy. Nie trzeba się bać. Chcemy ściąć włosy na jeża? Zróbmy to. Chcemy zacząć ubierać coś inne niż tylko spodnie? Do dzieła! Za koncepcją poznawania swojej kultury, przeszłości dziadków, rodziców, można znaleźć przesłanie dla siebie. Nie ważne co powiedzą bliscy, czy znajomi. To nasze życie i nie warto bać się tego, co może przynieść los. Bo można nas spotkać coś dobrego. 
    Polecam Wam gorąco tę piękną, wzruszającą powieść, która sprawiła, że znów przeniosłam się do cudownego świata Indii ♥ Jestem zakochana!



Zoe uwielbiała czytać w każdym miejscu swojego domu. Nawet łazienka była do tego przystosowana, ponieważ na drewnianych półkach nad wanną, obok kosmetyków do kąpieli, znajdowała się mała biblioteczka. Uwielbiała czytać w wannie pełnej rozkosznie miękkiej piany, przy świetle zapachowych świec oraz cichej muzyce.
Copyright © 2014 Z miłości do książek , Blogger