środa, 19 lutego 2020

Setna królowa - Emily R. King

Setna królowa - Emily R. King



Czasem więcej siły potrzeba, by zrobić krok w tył niż w przód.


Tytuł: Setna królowa
Seria: Setna królowa (Tom 1)
Autor: Emily R. King
Tłumaczenie:  Ryszard Oślizło
Liczba stron: 
Liczba rozdziałów:
Gatunek: Fantastyka
Bohater: Kalinda
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Kobiece
Data premiery: 25.01.2019
Ocena: 10/10

Chciał wojowniczej królowej. Dostał rewolucjonistkę.

Osiemnastoletnia Kalinda jest sierotą wychowaną w zakonie, której przeznaczono życie w samotności i modlitwie. Dziewczyna cierpi na częste gorączki, przez co nie nadaje się nawet na służącą, nie mówiąc o kurtyzanie czy żonie..

Los Kalindy odmienia wizyta potężnego tyrana Radży Tarka. Nagle dziewczyna musi opuścić zakon i wyruszyć na pustynną wyprawę, która zaprowadzi ją prosto do haremu. Jako setna żona będzie walczyć o pozycję królowej z pozostałymi dziewięćdziesięcioma dziewięcioma żonami i licznym kurtyzanami. Jedyną pociechę odnajdzie w osobie strażnika Devena.

W obliczu niebezpiecznego turnieju na śmierć i życie oraz uczucia, które żywi do młodego kapitana, Kalinda ma tylko jedną nadzieję na ucieczkę. Musi obudzić w sobie tajemną i zakazaną moc.

(Opis z Lubimy Czytać) 

Czasami jedynym rozwiązaniem, które prowadzi do pokoju, jest wojna.

     Kalinda to młoda dziewczyna, która tak naprawdę jest samotna. Nie ma rodziców, wychowuje się w zakonie, gdzie uczą się tylko dziewczęta. Z płcią przeciwną nie mają nic wspólnego. Kalinda ma jedną prawdziwą przyjaciółkę, którą traktuje jak rodzinę. 
Dziewczyny jednak czekają, aż ktoś ich powoła, do bycia żonami, czy kurtyzanami. Tak też się dzieje. Do zakonu przyjeżdża pewien mężczyzna, który chce by dziewczęta walczyły ze sobą - do pierwszej krwi. Dziewczyny są  zdezorientowane. Kalinda przez swoją chorobę,jest nieco mniej sprawna, nie potrafi jeszcze tak dobrze walczyć i ciągle musi zażywać tonik, by gorączka nie powróciła. Gdy okazuje się, że dziewczyna zostaje wybrana na przyszłą żonę Radży. Radża ma już dziewięćdziesiąt dziewięć żon, zgodnie z tradycją, żony i kurtyzany mogą wyzwać przyszłą królową do walki. Przy dziewczynie czuwa wiernie strażnik Deven. Ale czy tylko czuwa?  Kalinda będzie musiała bardzo wiele przejść, po drodze dowiadując się co nie co o sobie. Tajemnice, intrygi, walka na śmierć i życie to dopiero początek przygody młodej kobiety. 

Wojna to nie złuda, a pokój ma swoją cenę.

    Styl autorki przypadł mi do gustu od pierwszej strony. Nie ma tu zbędnych opisów, dialogi są naturalne. Nie ma scen 18+, przez co książka nadaje się dla młodszych czytelników. 
    Akcja powieści ani na moment nie zwalnia. Cały czas coś się dzieje, a nasze serce bije mocno z każdą kolejną stroną. Wydarzenia łączą się ze sobą w całość, przez co nie pogubimy się w lekturze. 
    Okładka jest piękna, idealna i zwariowałam na jej punkcie. W środku mamy podział na rozdziały, które są odpowiedniej długości. Jedynie czcionka jest ciut mała, ale da się to przeżyć. 

    Miałam na tę książkę ochotę odkąd miała swoją premierę. A to już rok. Za sprawą drugiego tomu, który dostałam do recenzji, sięgnęłam po pierwszy, by poznać losy bohaterki i zobaczyć, w czym jest cały szum. No i przepadłam. Ta książka jest genialna! Dzieje się bardzo dużo, bohaterowie są nie przerysowani, a normalni, że łatwo można się  z nimi utożsamić. 
    Podobało mi się przedstawienie w tej powieści Radży jako żądnego władzy, ale i zaślepionego uczuciem do pierwszej żony, która niestety już nie żyła. Wszystkiego dowiadujemy się po kolei. Nie mamy nic podanego na tacy. 
    Aranżowane małżeństwa,a raczej niejakie zmuszanie ledwo pełnoletniej kobiety do małżeństwa, to coś niewyobrażalnego, wręcz strasznego. Jeszcze bez uczucia, którym darzyliby się przyszli małżonkowie, to już w ogóle, ciężko sobie wyobrazić. Jednak Kali musiała temu sprostać. Musiała wypełnić swoje przeznaczenie. Ale co jeśli to wszystko nie jest takie proste, a miłość czeka na wyciągnięcie ręki? 
   "Setna królowa" to opowieść pełna tajemnic, kłamstw, nadziei i miłości, która tylko patrzy, by zająć zaszczytne miejsce w sercach czytelników. Jak dla mnie jest to genialna powieść, która zasługuje na uznanie i serdecznie wam polecam. 

Kapitan Naik rusza w stronę drzew. Dzieląca nas odległość nie uśmierza rosnącego we mnie rozczarowania. Czy oznaką oddanej kobiety jest trzymanie języka za zębami? Czy odtąd mam myśleć wyłącznie o zadowoleniu radży?
Czy już nie liczy się moje własne szczęście?

poniedziałek, 17 lutego 2020

Elementals. Wskazówki czasu - Michelle Madow

Elementals. Wskazówki czasu - Michelle Madow




Czasem nawet się nie rozumie, czego tak naprawdę się chce, dopóki się tego nie powie na głos.


Tytuł: Elementals. Wskazówki czasu
Seria: Elementals (Tom 5)
Autor: Michelle Madow
Tłumaczenie: Daria Kuczyńska-Szymala
Liczba stron: 248
Liczba rozdziałów: 50
Gatunek: Literatura młodzieżowa
Bohater: Nicole
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Kobiece
Data premiery: 15.01.2019
Ocena: 10/10

Wojna zbliża się wielkimi krokami. Czas na ostateczną rozgrywkę.

Drużyna Elementals nie może pozwolić sobie na kolejny cios. Nicole i Danielle muszą cofnąć się w czasie, aby uratować Blake’a. Na ich barkach spoczywa los całego świata.
Niestety portal do Kerberosu można zamknąć tylko wtedy, gdy poświęci się duszę jednego z nich. Jednocześnie Hades dotrzymuje słowa i zwraca do świata żywych Rachael. Jednak siostra Ethana nie jest już taka, jak wcześniej.
W obliczu niebezpiecznych wyzwań członkowie drużyny Elementals muszą być gotowi nie tylko na ostateczną bitwę. Czeka ich podjęcie trudnej decyzji dotyczącej tego, kto z nich powinien poświęcić swą duszę, aby ocalić świat.
(Opis z Lubimy Czytać)


Pragnęłam jej zaufać… ale ostatnio nauczyłam się, by nie wierzyć ślepo nikomu, nawet jeżeli wydaje się, że ten ktoś jest po naszej stronie.

UWAGA! Mogą pojawić się spojlery, ponieważ jest to piąty i ostatni tom serii. Jeśli ktoś nie czytał poprzednich,lepiej przejść do podsumowania :) 

Nicole wraz z Danielle wracają z wędrówki po Kerberosie. Cofnęły się w czasie, by mieć większą szansę na wygraną. Wszystko idzie zgodnie z planem i przenoszą się i wszystko mogłoby się wydawać, że będzie szło już tylko lepiej. Ale przed nimi trudne zadanie. Chcą wskrzesić zamienioną przez meduzę Kate, która jest posągiem. Dodatkowo portal do Kerberosu jest nadal otwarty, a potwory z coraz większym rozmachem wychodzą na świat. Piątka Elementals stoczy tutaj końcową i najważniejszą bitwę. Ale czy wszystko skończy się pomyślnie? No i zostanie zamknięcie portalu, które jak się okazuje nie będzie proste,przyjemne, ani nie obejdzie się bez wyrzeczeń. Jakich? I co się dzieje w końcowym tomie? Zapraszam do czytania.

Wszystko, czego doświadczamy w życiu, nas kształtuje, nawet te trudne momenty. Nie chciałabym zapomnieć niczego, nawet gdybym mogła.

Styl autorki jest lekki, przyjemny. Przez książkę się płynie. Przeczytałam ją zaledwie w kilka godzin,co rzadko się mi zdarza. Nie mamy trudnych słów, czy lania wody. Dialogi są naturalne, a wydarzenia zazębiają się ze sobą tworząc całość, która trzyma w napięciu, ale  w której się nie pogubimy. 
Okładka jest piękna. Utrzymana w zielonym kolorze. Kolorze nadziei. Nadziei, że wszystko jakoś się ułoży, ale prawdę zna tylko ta powieść :D Pasuje zresztą do reszty okładek serii. W środku znajduje się podział na rozdziały, które są krótkie, co usprawnia czytanie. 

Zbyt wiele, tutaj nie napiszę, bo chcę Was zachęcić,a nie streścić. Kocham ten tom, kocham tę serię. To jest coś niesamowitego. Wiele emocji, mitologia grecka, nie denerwujący bohaterowie. Czy można chcieć czegoś więcej? No może kolejnych tomów. 
Powiem Wam, że bawiłam się równie świetnie jak przy serii "Percy Jackson", którą ubóstwiam od czasów gimnazjum, a minęło sporo czasu. Myślę, że ta seria jest świetna dla gimnazjalistów, ale i dla dzieciaków z podstawówki (ach...teraz nie ma gimnazjum xD). Dobra, nie ważne. Książka jest idealna dla każdego: chłopca, dziewczynki. Gdy moje dziecko będzie już dość duże, będę go męczyć tą serią, bo warto. Jest naprawdę wartościowa. Polecam z całego serca ♥


[…] miałam wrażenie, że mnie tam wcale nie ma. Jakbym była oddzielona od własnego ciała, jakbym patrzyła na wszystko z góry i starała się udawać, że funkcjonuję normalnie.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu 


wtorek, 11 lutego 2020

Karuzela życia - J.B.Grajda

Karuzela życia - J.B.Grajda


Zdał sobie sprawę, że miłość jest jak choroba,
jak pieprzona bakteria, która atakuje tak niespodziewanie,
że nie ma szansy na nią się przygotować.



Tytuł: Karuzela życia
Seria:   -
Autor: J.B.Grajda
Tłumaczenie: -
Liczba stron: 280
Liczba rozdziałów: 55
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Bohater: Karo
Narracja: Trzecioosobowa
Wydawnictwo:  WasPos
Data premiery: 14.12.2019
Ocena: 10/10

Niesamowity romans z nutką sensacji. Miłość, pożądanie i zdrada, to jeszcze nie wszystko co Was czeka w Karuzeli życia. Autorka zaskoczy Was mnóstwem niesamowitych emocji, które na długo pozostaną w Waszej pamięci. Poznamy Karolinę, główną bohaterkę, której życie kręci się z tak zawrotną prędkością, że sama czasami za nim nie nadąża. Kłopoty to jej specjalność. Jest właścicielką sklepu z bielizną, a po tragicznej śmierci ojca, próbuje też samodzielnie poprowadzić klub nocny. Niestety z marnym skutkiem. Niespodzianki, które zaskakują ją na każdym kroku, nie zawsze okazują się mile widziane. Na jej drodze pojawią się przystojni mężczyźni, rywalizujący o względy pięknej i niedostępnej Karo, swojej… szefowej. W związku z tym i w życiu uczuciowym naszej bohaterki będzie kolorowo i emocjonująco. Który zdobędzie jej serce? Czy będzie to jej długoletni, prywatny ochroniarz, czy może nowo zatrudniony menedżer klubu? Jeżeli do tego wszystkiego dodamy wredny charakter bohaterki i jej niewyparzony język, to otrzymamy mieszankę świetnego humoru i wartkiej akcji. Przy tej książce nie będziecie się nudzić. Będzie radość, złość, a nawet łzy – cała Karuzela życia.
 (Opis z Lubimy czytać)



(...) Jej oddech przyspieszył, a serce zwiększyło ilość uderzeń.
Wydał z siebie gardłowy pomruk, nad którym nie miał kontroli.
Ciepło jej dłoni przeniknęło do każdego mięśnia,
do każdej komórki jego ciała.
Stracił poczucie czasu, zapomniał na tą krótką chwilę,
gdzie się znajdują. Liczył się tylko jej obezwładniający dotyk
na jego ciele, który działał na niego kojąco (...)


    Karo prowadzi butik z ekskluzywną bielizną, jednak po śmierci ojca zmuszona jest przejąć również jego klub. Jak z tym pierwszym radzi sobie świetnie, tak już drugie zajęcie jest dla niej czarną magią. Stara się jak może, ale nie zna się na tym tak, by pokładać w tej pracy większe nadzieje. Dodatkowo jej ojciec był znanym gangsterem, więc to była przykrywka, do jego brudnych interesów. Karo ma swojego ochroniarza, który gotów jest za nią oddać swoje życie. Ochrania ją odkąd przejęła klub. Mieszka z nią i jest na każde jej skinienie. Karo jest zdesperowana i szuka menagera, który pomógłby jej w prowadzeniu tego przybytku. Niespodziewanie w jej życie wkracza Wiktor, który oferuje swoją kandydaturę. Karo ma jedną zasadę: nie sypia z pracownikami. Jednak dla tego krnąbrnego mężczyzny jest w stanie zmienić swoje zasady. I tak Karo i Wiktor wchodzą w romans, który nie trwa jednak długo. Dziewczyna orientuje się bowiem, że jest w jej życiu ktoś ważniejszy i to jego darzy uczuciem nie Wiktora, który na każdym kroku ściąga na dziewczynę niebezpieczeństwa. Jednak czy Wiktor jest jej lojalny? Co jeśli za tym wszystkim stoi ktoś i pociąga za stery, by życie Karoliny wywrócić do góry nogami?


Czuła się jak na karuzeli życia,
jak na pieprzonym rollercoasterze.
Oby tylko nie wypadła z niego,
bo zapowiada się jazda bez trzymanki.


    Styl autorki przypadł mi do gustu niemal od razu. Nie ma zbędnego lania wody, dialogi są naturalne, nie wymuszone, a sarkazm i humor biją z każdej strony. 
   Akcja powieści idealnie się zazębia tworząc całość, w której się nie pogubimy.
   Okładka jest odważna, seksowna i piękna. W środku mamy podział na rozdziały, które są krótkie, przez co czyta się ją naprawdę szybko. 

    Książka ta jest debiutem literackim, ale jak udanym! Podobało mi się wszystko. Nutka tajemniczości, która później wychodzi na jaw. Bohaterowie, którzy się przekomarzali i byli świetnie wykreowani. No i uczucie, które ich połączyło. 
   Miłość głównej bohaterki, która okazywać jej nie potrafi jest czymś, z czym musi się niejako zmierzyć. Ciągle odkrywa jak to jest kochać kogoś i by ktoś kochał ją. Kokbieta można powiedzieć o stalowych nie tylko nerwach, ale i sercu, w końcu odkrywa co tak naprawdę liczy się w życiu, ale czy nie za późno będzie dla niej? 
   Podobało mi się przedstawienie przyjaźni przez autorkę, która pokazała, jak czasami w życiu bywa. Więcej niestety nie powiem Wam na ten temat, bo zdradziłabym za dużo. 
    Ogromnie podobała mi się ta powieść, była lekka, przyjemna, wprost nie mogłam się od niej oderwać. Wiem, że sięgnę i po inne książki autorki, bo jej debiut jest świetny! Polecam Wam z całego serca.

[...] Przełknął ślinę. Nie wierzył w to, co ta kobieta z nim robiła. Jak się czuł dzięki niej. Cholernie mu się to podobało, ale wiedział, że to nie jest dobre. Ten układ nie będzie dobry, ale nie chciał z tym walczyć. [...]

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu 

piątek, 7 lutego 2020

Słodki upadek - Tillie Cole

Słodki upadek - Tillie Cole


[…] czasem ktoś może zjawić się bez zapowiedzi w twoim pogmatwanym życiu i wydobyć cię spod gruzowiska, które cię przygniata.



Tytuł: Słodki upadek
Seria:  Słodki dom (Tom 2)
Autor: Tillie Cole
Tłumaczenie:  Marta Czub 
Liczba stron: 368
Liczba rozdziałów:
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Bohater:  Austin, Lexi
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo:  Editio Red
Data premiery: 26.11.2019
Ocena: 8/10


     Wydaje się, że oboje są skazani na szczęście i spełnienie marzeń. Śliczna Lexington „Lexi” Hart, kapitalna cheerleaderka, i Austin Carillo, utalentowany skrzydłowy Alabama Crimson Tide, byli o krok od osiągnięcia wielkich sukcesów. Wreszcie zaczęło im się dobrze układać, ale zawdzięczali to ciężkiej i pełnej poświęceń pracy. Lexi z największym trudem pokonała koszmarną przypadłość, która prawie zniszczyła jej życie, a Austin zrobił wszystko, aby pożegnać się z mroczną przeszłością i zacząć żyć zgodnie z prawem. Czyż oboje nie zasłużyli na nagrodę?
    Niestety, demony przeszłości nie dają za wygraną. Lexi ponownie osuwa się w piekło swoich największych lęków i staje w obliczu katastrofy. Także Austin, z powodu rodzinnej tragedii, powoli stacza się na dno. I właśnie w tym momencie, na chwilę przed upadkiem, Lexi i Austin wpadają sobie w ramiona. Czy znajdą przy sobie chociaż odrobinę spokoju? Czy fatalny splot zdarzeń doprowadzi do strasznego finału?
   Oto opowieść o bratnich duszach, które wbrew wszystkiemu chcą uratować siebie nawzajem. Rodzące się uczucie, namiętność i coraz głębsze przywiązanie do ukochanej osoby dają nadzieję. Lexi i Austin robią wszystko, by podnieść się po upadku. Jak jednak walczyć, gdy brakuje siły, a stare rany pozostają niezaleczone? 
(Opis Lubimy czytać)


(…) współczuję gwiazdom.
Bo choć my, ludzie wciąż coś chrzanimy, to mamy też szansę się zakochać. To mamy szansę być z drugą połówką naszej duszy, z osobą, która nas uzupełnia. A gwiazdy mogą jedynie patrzeć na to z góry, żałując, że to nie one odczuwają te miażdżące, a jednocześnie uskrzydlające emocje.

   Styl autorki przypadł mi do gustu. Dialogi były naturalne i nie wymuszone, a opisy nie były laniem wody, a zawierały konkrety,by zrozumieć całą powieść. 
   Akcja zazębia się ze sobą tworząc całość, w której się nie pogubimy.
   Okładka jest idealna, pasuje do poprzedniczek. Mnie bardzo się podoba. W środku znajdziemy podział na rozdziały oraz czcionkę, która jest .... (sprawdzić muszę xD)

    Lexi, to dziewczyna, która ma masę problemów. Jej szczupła sylwetka, to nie tylko wysportowane mięśnie,które nabyła jako członkini cherleaderka, ale również anoreksja, z którą dziewczyna musi walczyć. Na co dzień piękna, umalowana, radosna, otoczona przyjaciółmi, tak naprawdę jest smutną i samotną osobą, która potrzebuje pomocy. Potrzebuje kogoś, kto pomógłby jej się podnieść w tym wszystkim. Dziewczyna ma sporo stresów, które odbijają się na jej zdrowiu. Gdy pewnego dnia zauważa, że Axel handluje narkotykami jest przerażona, ponieważ bracia zauważyli jej obecność. Teraz staje pod ogromnie ciężkim wyborem: czy zniszczyć  karierę Austina? 
    Austin to chłopak, który należał do gangu. Ma dwóch braci. Pewnego dnia, gdy na kampusie zlokalizowano narkotyki, wszystko spada na Austina, a to jego brat Axel, który jest identyczny jak Austin. Dodatkowo choroba mamy i chęć dołączenia przez Leviego, młodszego brata Austina do gangu, sprawiają, że chłopak kompletnie nie wie jak sobie z tym poradzić. 
    Austin i Lexi spotykają się przypadkiem. Przypadkiem też odkrywają, że coś ich może łączyć, ale czy to wystarczy? Czy poradzą sobie ze swoimi problemami jak i problemami drugiej połówki. 

   
 Tillie Cole to autorka, która wzbudza we mnie zawsze mnóstwo emocji. Są łzy, uśmiech. Ta historia, którą chciałabym Wam dziś przestawić, jest smutna, pełna cierpienia, ale także jest światełko w tunelu, że może jednak,jakimś cudem uda się im wyjść na prostą. 
     Austin musiał szybko dorosnąć. Problemy ze zdrowiem mamy, jego czynny udział w życiu gangu, sprawiły, że wszystko stanęło pod znakiem zapytania, jednak teraz mając świetną pozycję w drużynie, nie chce zaprzepaścić wielkiej szansy. W końcu pracował na nią tak długo. Lexi jest piękna, ale dla samej siebie jest niewystarczająca. To smutne,jednak jak najbardziej prawdziwe. Na świecie jest tysiące dziewczyn, które nie akceptują swojego ciała, które cierpią na tę chorobę. Tillie w swojej powieści pokazuje jak akceptacja ukochanej osoby, jej miłość, wparcie są ważne dla takich osób. 
    Powieść ta jest piękna. Przedstawia nam miłość, która jest w stanie zrobić dla siebie wszystko. To coś niesamowitego. 
Ogromnie mi się podobała i polecam wam gorąco.


Famiglia to nie zawsze więzy krwi, mio caro.
Famiglia jest zbudowana na podwalinach miłości.
Famiglia jest przy tobie bezwarunkowo.
Famiglia wspiera cię w chwilach największej potrzeby.
Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu 

piątek, 24 stycznia 2020

[PRZEDPREMIEROWO]: Dama Paxtona - Agnieszka Siepielska [PATRONAT]

[PRZEDPREMIEROWO]: Dama Paxtona - Agnieszka Siepielska [PATRONAT]



Czasami są takie momenty, że dostrzega się prawdę, dopiero kiedy coś się stanie.


Tytuł: Dama Paxtona
Seria:  Sinners&Reapers (Tom 1)
Autor: Agnieszka Siepielska
Tłumaczenie:  -
Liczba stron: 275
Liczba rozdziałów: 39
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Bohater: Nikki, Paxton
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data premiery: 12.02.2020
Ocena: 10/10 

Autorka bestsellerowego "Rhysa" powraca z pierwszym tomem serii o motocyklistach!

Nikki Preston postanawia uciec od obłudy, która na co dzień ją otacza. W tym celu dziewczyna przyjeżdża do miasteczka Prescott, w którym przed laty spędzała wakacje. Chce zamieszkać w domu odziedziczonym po dziadkach. Jej entuzjazm szybko gaśnie, gdy dowiaduje się, że tereny otaczające posiadłość zostały wykupione i obecnie są własnością klubu motocyklowego Sinners&Reapers. Klubu, którego wiceprezesem jest koszmar jej dzieciństwa – Paxton Hays. Paxton i jego klubowi bracia pojawili się w miasteczku, żeby założyć tam swój oddział i rozkręcić nowy interes. Aby wszystko poszło zgodnie z planem, potrzebują terenów należących do Nikki. Dla Paxtona klub oraz bracia są najważniejsi, nikt ani nic tego nie zmieni, a już z pewnością nie dziewczyna, która zalazła mu za skórę, kiedy jeszcze byli dziećmi. Ale czy na pewno?

(Opis z Lubimy Czytać) 

[...] Nigdy w życiu nie wejdę do tej Sodomy i Gomory, a co dopiero do twojej komnaty zarazy - [...] 

   Styl autorki jest lekki, przyjemny. Nie znajdziemy trudnych słów. Dialogi są naturalne, a sceny łóżkowe są zrobione ze smakiem. Nie przysłaniają akcji i są małym dodatkiem, co bardzo mi się podobało.
    Akcja powieści pędzi swoim tempem, ani szybko ani wolno - jest idealnie wyważona. Nie pogubimy się, bo wszystko jest świetnie zaplanowane, a każde wydarzenie pociąga za sobą kolejne. Mamy też tajemniczość, która ciągnie się przez książkę i wychodzi dopiero na końcu. 
  Okładka jest piękna. Pasuje do treści, co bardzo mi się podoba. W środku znajdziemy podział na nie długie rozdziały, z perspektywy mężczyzny, jak i kobiety. 

Zamiast wmawiać sobie,że jesteś potworem, zrób wszystko, żeby nim nie być [...]

   Nikki przyjeżdża do miasteczka, gdzie ma czekać na nią wyremontowany dom,po ukochanej babci. Niestety na miejscu zastaje chaszcze i kompletny nieporządek w domu. Jest zdenerwowana, więc jedzie do pobliskiej knajpki, gdzie jak się okazuje spotyka swoją przyjaciółkę, ale także niebezpiecznych mężczyzn. Jak się okazuje to członkowie klubu Sinners&Reapers. Niebezpieczni, ale intrygujący. Nikki odkrywa, że jednym z nich jest Paxton, brat jej przyjaciela Reeda z dzieciństwa, który najwięcej jej dokuczał i napsuł jej młodej krwi. Gdy Pax zaczyna się kręcić wokół Nikki, ta spławia go, ale na jak długo? Późniejszy splot wydarzeń sprawia, że Nikki na powrót lubi i nienawidzi Paxa, przez jego zachowanie w stosunku do niej. Ale dlaczego mężczyzna tak się zachowuje? I co jeśli uczucia przestaną być tylko te niedobre? 
    Paxton to członek klubu motocyklowego. Można, by rzec, że gangu. Handel nielegalną bronią, narkotyki, to tylko część jego grzeszków. Mają plan by rozbudować swoją siedzibę,wykupują działki wokół klubu,ale jedna należy do Nikki, która w cale nie chce sprzedać domu babci. Paxton jest zły. Okręca sobie Nikki wokół palca, po czym robi rzeczy,które wprawiają w osłupienie, a dziewczyna ma złamane serce. Ale co jeśli wrogiem Nikki jest ktoś inny niż Pax? Co jeśli jej życie jest zagrożone, a klub chroni tylko swoje kobiety? Jak potoczą się losy tej dwójki? Zachęcam do lektury ;D

Bo uczucia to nie wszystko, a wyrządzonych krzywd nie da się cofnąć. 

    Ta książka to... SZTOS! Kompletnie rozwaliła mnie na łopatki. Ryczałam kilka razy, a końcówka sprawiła,że pragnę drugiego tomu natychmiast! 
   Agnieszka Siepielska w swojej książce pokazała, że powieści o mafii, gangach w cale nie muszą być brutalne i niesmaczne. Zrobiła wszystko z wyczuciem. Nie znajdziemy tutaj wyszukanych opisów tortur, czy gwałtów. Naprawdę, powieść jest przeznaczona dla każdego, nawet dla czytelnika o słabych nerwach, który boi się właśnie brutalności. 
   W powieści mamy ukazany przykład jak dzieciństwo i grzeszki przeszłości ciągną się za człowiekiem aż do końca, a świadomość tego, jak złe było dzieciństwo wpływa na budowanie relacji z kobietą. Ogromnie było mi żal Paxa, że takie rzeczy mogły go spotkać,jednak życie takie bywa. Nie zawsze każdy ma dobry dom. Choć w przypadku Nikki dobry dom, nie zawsze oznacza, że jest kolorowo. Czasami i takie rodziny mają problem. 
    Paxton mimo iż na czasy był dupkiem, którego chciałam udusić z radością został moim książkowym mężem! To postać, która mimo wszystko zasługuje na szczęście i miłość, szczególnie,gdy dowiadujemy się o nim wszystkiego.
   Podobała mi się kreacja bohaterów, którzy byli barwni i nie denerwowali swoim zachowaniem. 
    Kocham tę powieść i czekam na kolejny tom! A Wam z całego serca polecam! W Empiku ruszyła przedsprzedaż!! 


[...] Nie pozwól jednak, żeby to cię złamało, zostań sobą. Żyj pełnią życia. 

Aga,dziękuję Ci za zaufanie i możliwość objęcia patronatem Paxia ♥ Stworzyłaś cudo, w którym sie zakochałam. Twórz więcej, zdobywaj TOPki bo Twoje książki są tego warte! ♥

poniedziałek, 20 stycznia 2020

[PRZEDPREMIEROWO]: Amandine. Pragnienie miłości - Anett Lievre [PATRONAT]

[PRZEDPREMIEROWO]: Amandine. Pragnienie miłości - Anett Lievre [PATRONAT]


[...] Musisz się trochę pomęczyć, inaczej życie byłoby za nudne, gdyby nam się wszystko udawał. [...]




Tytuł: Amandine. Pragnienie miłości
Seria: -
Autor: Anett Lievre 
Tłumaczenie: -
Liczba stron: 316
Liczba rozdziałów: 18
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Bohater: Amandine
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo:  WasPos
Data premiery: 28.01.2020
Ocena: 10/10


Dla Amandine koszmar stał się rzeczywistością. Myślała, że ucieczka była jedyną drogą, by uwolnić się od codziennego piekła.

Dla Evana zdrada ukochanej żony okazała się ciosem prosto w serce. Myślał, że ucieczka na inny kontynent pozwoli mu o tym zapomnieć i wieść spokojne życie.
Czy się pomylili?
Dwie osobowości. Dwie pokaleczone dusze, które los postanawia splątać na pustkowiu w spalonej słońcem Australii. Niepewni, czy demony przeszłości ich dopadną, szukają swego miejsca na Ziemi, pragnąc miłości i zrozumienia.

(Opis z Lubimy Czytać)


[...] Niesamowite było to, jak losy innych ludzi wpływają na nasze decyzje.

Temat, który przedstawiła nam autorka jest trudny, smutny i wprawiający w konsternację. A więc, zapraszam na recenzję książki, przy której ryczałam jak bóbr. 

Amandine nie miała łatwego życia. Na początku jej idealna, kochająca się rodzina, rozpada się. Ojciec umiera, a matka popada w najgorszy z możliwych nałogów-alkohol. Nie mając wyboru przeprowadzają się do Australii, gdzie dziewczyna po śmierci matki zostaje pod opieką dziadków. Babcia jest tyranką, która nawet za najmniejsze przewinienie każe wnuczkę, bijąc ją laską, którą się podpiera. Gdy ta już nie wytrzymuje znęcania się nad nią, odwdzięcza się jej tym samym, przez co zmuszona jest do ucieczki. Ale z małym tobołkiem i małym zasobem gotówki, cóż może wskórać, będąc niepełnoletnią? Na szczęście udaje jej się znaleźć pracę w barze, gdzie poznaje jego. Czarującego, przystojnego chłopaka, który w kilka chwil zawraca w głowie młodej, niedoświadczonej dziewczynie. Biorą szybki ślub. Wszystko wydaje się być idealne. Kochają się. Ale gdy pojawiają się pierwsze problemy z donoszeniem ciąży, nowa, niebezpieczna praca partnera i morze wypitego alkoholu, pojawiają się schody. Bicie, upokarzanie, znęcanie się psychiczne,a  nawet gwałt, to codzienność Amandine. Kobieta chce się uwolnić, ale partner nie może sobie na to pozwolić. Taka zniewaga? W jego kręgu znajomych? No gdzież to! Dlatego kobieta ucieka. Ma wiele szczęścia, że na poboczu, brudną i zakrwawioną znajduje ją Evan. 
Evan to młody mężczyzna, który przeprowadził się na drugi koniec świata, tylko dlatego, że jego była żona zdradzała go na prawo i lewo również z jego przyjaciółmi. Mężczyzna mieszka na farmie, gdzie hoduje strusie, a do tego gra na giełdzie, więc jest majętnym człowiekiem, który wiele robić nie musi. Jego dom jest natomiast skromny: kuchnia, łazienka, sypialnia. Trochę zapuszczony dom, bo mężczyzna nie przykłada wagi do porządków, ani nie ma TV, więc jest jakby takim odludkiem, ale w innych sytuacjach, że tak powiem potrafi się odnaleźć. Ma również cudownych rodziców, którzy go wspierają. Gdy znajduje na poboczu piękną, ale mocno pobitą dziewczynę nie waha się ani chwili. Zabiera ją do domu i opatruje jej rany. 
Ale czy dziewczyna zgodzi się z nim zostać? Co na to były mąż? I jak rozwinie się ta znajomość? Musicie się koniecznie tego dowiedzieć. 


[...] Jeśli nie odnajdę siebie, swoich pragnień, marzeń, to zgorzknieję jak zgniła śliwka.



Okładka powieści jest cudowna, idealna, piękna. Ta rudowłosa piękność oddaje bohaterkę. Tak właśnie ją sobie wyobrażałam. A te kangurki przy rozdziałach? Mistrzostwo. Zakochałam się. W środku mamy podział na rozdziały z perspektywy Amandine oraz Evana. Mamy również przeskoki do przeszłości, dzięki czemu poznajemy odpowiedzi na wiele pytań.
Styl autorki jest świetny. Lekki, przyjemy, jeśli można go takim nazwać przy trudnej historii. Płakałam, co kawałek i mocno mną ta powieść wstrząsnęła.
Akcja powieści dzieje się obecnie, przeskoki mamy podczas snów, albo gdy Amandine coś wspomina. Jednak lubię takie zabiegi. Wydarzenia zazębiają się ze sobą i tworzą całość, w której się nie pogubimy.


Dawał mi wolność. [...]


Amandine to powieść, przy której nie sposób się nudzić. Temat poruszony przez Anett jest jak najbardziej aktualny w dzisiejszym świecie. Przemoc wobec kobiet, znęcanie się, to wszystko dzieje się można by powiedzieć, że tuż za rogiem. To straszne, że takie rzeczy się dzieją, że spotykają niewinne osoby. Jednak życie takie jest, niesprawiedliwe i zadające ból. Nasza bohaterka przekonała się o tym na własnej skórze. Jej rany fizyczne są niczym z ranami na psychice. Zadrapania, siniaki się zagoją, ale świadomość, że mężczyzna może podnieś na nią rękę, słowa wypowiadane w gniewie sieją spustoszenie. Nie tylko myśli krążą wokół tego, ale i  czyny zaczynają być takie jak oprawca chce. Czy nie za słone, czy nie jest za brudno, czy wystarczająco jest się chudym,pięknie ubranym. To tylko kilka z podstawowych rzeczy przez jakie musiała przejść nasza bohaterka. 
A później nauka życia na nowo, często w stresie czy oprawca na pewno nie jest tuż za nią? Nauka ufania ludziom, a przede wszystkim mężczyznom. 
Amandine to bardzo emocjonalna powieść. Znajdziemy w niej wiele bólu, cierpienia, ale także nadziei na lepsze jutro oraz miłość, która jest silna, trwała i wiele przetrzyma. 
To świetny debiut,przez który nie spałam w nocy, by dowiedzieć się co będzie dalej, a później tylko myślałam o tej książce. Z całego serca Wam ją polecam! Nie zawiedziecie się!!!


[...] kobieta jest jak kwiat i musi być odpowiednio traktowana,inaczej zwiędnie,tak samo jak nasza miłość. [...]

środa, 15 stycznia 2020

[PREMIEROWO]: Dobre ciastko - Joanna Dubler

[PREMIEROWO]: Dobre ciastko - Joanna Dubler
Każdy sposób jest dobry, moim zdaniem, żeby poznać kogoś fajnego.


Tytuł: Dobre ciastko 
Seria:   -
Autor: Joanna Dubler 
Tłumaczenie: -
Liczba stron: 352
Liczba rozdziałów: -
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Bohater: Zuzia
Narracja: Trzecioosobowa
Wydawnictwo: Lipstick Books
Data premiery: 15.01.2020
Ocena: 8/10

Dobre ciastko to pierwsza komedia erotyczna w Polsce!

Zuzia ma 29 lat i mieszka w Gdańsku. Ma poczucie, że jest w udanym, niemal idealnym związku z Konradem. No właśnie… niemal. Konrad ma bowiem oczekiwania seksualne, których Zuzia nie chce spełnić. Winę za wygórowane (zdaniem Zuzi) potrzeby Konrada ponosi jego przyjaciel z czasów licealnych – Borys. Jest on dla Konrada guru w sprawach erotycznych. Zuzia, z pewnymi oporami, próbuje spełnić zachcianki Konrada, ale kończy się to niemal uszkodzeniami ciała! Ich związek rozpada się i Zuzi nie pozostaje nic innego, jak wrócić o rodzinnego domu. Kobieta zastanawia się, czy to nie ona ponosi część winy za to, że Konrad odszedł, i postanawia otworzyć się na nowe doznania. Rozpoczyna się seksualna odyseja Zuzi...

(Opis z Lubimy Czytać)

Zuzia pomyślała, że nie należy ufać ludziom, którzy są zawistni o cudze szczęście. 

  Styl autorki pomimo iż w trzeciej osobie liczby pojedynczej przypadł mi do gustu. Nie było trudnych słów, czy wyszukanego słownictwa, którego nie dało się zrozumieć. Dialogi były lekkie i nie wymuszone. Sceny 18+, których spodziewałam się multum, było... nie wiele. Nie wiem dlaczego powieść jest uznawana za erotyk, co jest mylne. 
   Akcja powieści to rok życia Zuzi, którą poznajemy. W wydarzeniach się nie pogubimy ponieważ wszystko idealnie się zazębia. 
   Okładka jest ładna, seksowna. Podoba mi się bardzo. W środku nie ma niestety rozdziałów tylko podział na miesiące, co przeszkadzało mi trochę, ponieważ niektóre miesiące były krótkie inne wręcz przeciwnie. 

Jesteś rozpieszczoną egoistką, która patrzy na wszystko po wierzchu – uściślił Borys i wlał w siebie taką porcję piwa, że Zuzia nigdy nie widziała, żeby ktoś aż tyle wypił naraz.
– Ja jestem egoistką? – zapytała. – Gdyby nie ja, Konrad do tej pory sikałby na stojąco i pryskał na deskę, bo dopiero ja mu powiedziałam, że jak usiądzie, to przynajmniej kibel będzie czysty. Rozumiesz? Jego trzeba było po prostu za rączkę prowadzić.
Borys wytrzeszczył oczy.
– I wszystko by było idealnie – powiedziała Zuzia i wzięła porządny łyk piwa – gdyby Konrad nie wymyślił, że będzie miał jeden wolny wieczór i będzie sobie chodził grać w piłkę, właśnie kurwa, z tobą.

   Zuzia to kobieta, która ma dwadzieścia dziewięć lat. Można by pomyśleć, że jest dobrze ustawiona - pracuje w kancelarii, jako asystentka. Ma mężczyznę, z którym widzi się w dalekiej przyszłości. Jest jedno "ale". Ich życie seksualne nie satysfakcjonuje Konrada, który wymaga od Zu większego zaangażowania w łóżku. Niestety związek nie przetrwał próby czasu. Zuzia jest załamana. Wraca do rodziców, którzy traktują kobietę jak małe dziecko. To może, tego nie. To wypada, a to nie. Kiedy na jej drodze staje Borys, przyjaciel jej męża, kobieta jest nie ufna. W końcu to przez niego jej idealny związek się rozpadł. Jednak coraz bliższe poznanie, sprawia, że coś się między nimi dzieje. Ale czy to wystarczy? Co jeśli na horyzoncie pojawi się były chłopak?

Każdy ma prawo do błędu [...]

   Bohaterowie przez cały czas krążą wokół siebie. Przygodny seks nie zmienia się w nic poważniejszego. Choć Zuzia może liczyć na pomoc Borysa, to nie ma miejsca na większe uczucia. Borys dodatkowo nie jest przystojniakiem, z sześciopakiem na brzuchu. To mężczyzna, który ma więcej kilogramów, ale jego humor, zaradność i spryt w radzeniu sobie z kobietami sprawia, że nie jest samotny. To ciekawa, barwna postać. 
   Jak już mówiłam seksu tutaj nie ma za wiele, co z jednej strony mi się podobało, a z drugiej... no właśnie przecież pisało, że to erotyk, więc gdzież on się zapodział? 
   Początek książki mnie nie powalił, wręcz bałam się, czy będzie lepiej. Ale zapewnienia jednej z blogerek, żeby dać szansę książce, wygrało i przeczytałam ją z niemałym uśmiechem na buzi. Bo tak szło się ubawić przy tej powieści. 
   Powiem Wam, że pokazane tutaj zostało także to, że nie każda osoba dorosła, jest traktowana przez rodziców jak dorosła. Zuzia przestała być dzieckiem dość dawno. Teraz powinna zakładać swoją rodzinę, ale niestety los potraktował ją tak, a nie inaczej. Jednak to jak rodzice zachowywali się w stosunku do niej było... masakryczne. No kuźwa, ma swój rozum, pracę i co z tego, że chciała zmian, zmian pracy, otoczenia. Była traktowana jak dziecko, które sobie nie poradzi. Była jedynaczką, ale to nie umniejsza temu, by tak się zachowywać. Najlepsze było to, że jeśli Zuzia ma zamieszkać z Konradem to pożyczą im pieniądze na mieszkanie, ale jak ona sama, to już nie. Przecież ma gdzie mieszkać. Rodzice sprawują kontrol. Trochę to było takie, nie fajne, bo kobieta swój wiek i rozum ma. Poza tym to w jakiś sposób odbierało jej pewność siebie. 
   Moim zdaniem książka jest dobra na odstresowanie się. Napisana w zabawny sposób, choć właśnie daje do myślenia. Bo niektórzy mają takie sytuacje w domu, gdzie rodzice sprawują kontrolę nad dorosłymi ludźmi. 
Polecam!

-Nie będziesz się nudziła. Będziesz się wkurzała co najmniej raz na tydzień.
- Na dzień [...].
- Doskonale [...] Na samą myśl czuję ekscytację.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu 

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger