[Zapowiedź] Wróć za mną - A.Meredith Walters

Cześć! Dziś mam dla was mega ciekawą zapowiedź! Mam nadzieję, że opis was zainteresuje! :)


 Tytuł: Wróć za mną
  Seria: Twisted Love
  Autor: Meredith Walters
  Wydawnictwo: YA!
   Premiera: 5 lipiec 2017

Kontynuacja bestselleru "Twoim śladem".

Aubrey Duncan zawiodła się na miłości. Co powinna teraz zrobić? Posłuchać serca, które ją zdradziło, czy serca, które podpowiada jej by po prostu odpuścić? Uzależnienie prawie pokonało i zniszczyło Maxxa Demelo. Zrujnowało jego życie i jedyną rzecz, na której naprawdę mu zależało – związek z ukochaną dziewczyną. Pragnął zasłużyć na związek z Aubrey Duncan, nawet jeśli musiałby podjąć się niemożliwego. Dlatego zgłosił się na odwyk. Aubrey straciła wszystko ponieważ poszła za głosem serca. Obiecała, że tym razem będzie myśleć przede wszystkim o sobie, zadba o siebie z dala od Maxxa i jego demonów. Lecz gdy tylko zacznie działać, Maxx skończy odwyk i pojawi się w życiu Aubrey, chcąc jej udowodnić, jak bardzo siebie potrzebują. Chaos wedrze się w ich życie ze zdwojoną siłą. Nieważne jak bardzo złamane – serce nie daje o sobie zapomnieć…

Nowość od wydawnictwa YA! Kto się skusi? Czytam właśnie pierwszy tom i jest piękne! ♥ Wkrótce dowiecie się więcej, obiecuję!! :D 
Czytaj dalej

Dzielnym będzie przebaczone - Chris Cleave

[...] życie to nie bajka.

Tytuł: Dzielnym będzie przebaczone
Seria: -
Autor: Chris Cleave
Gatunek: Literatura piękna
Bohater/Bohaterka: Mary/Tom
Narracja: Trzecioosobowa
Liczba stron: 461
Liczba rozdziałów: -
Wydawnictwo: Świat książki
Książka bierze udział w wyzwaniu: 30/52, ABC Czytania
Premiera: 14 czerwca 2017

   Wybucha II wojna światowa. Mary North odkłada ukończenie edukacji na później, przyjeżdża do siedziby War Office i zgłasza się na ochotnika, by służyć ojczyźnie. Bystra i odważna Mary jest przekonana, że będzie świetnym szpiegiem. Gdy, ku swojemu zaskoczeniu, zostaje nauczycielką, decyduje się walczyć z uprzedzeniami, by chronić dzieci, o których istnieniu społeczeństwo chętnie by zapomniało.
    Tom Shaw postanawia odpuścić sobie wojnę - póki jego współlokator, Alistair, nieoczekiwanie nie zgłosi się do wojska i nie stanie się jasne, że konflikt zbrojny jest nieunikniony.
    Kiedy Mary poznaje Alistaira, tematem równie ważnym, co wojna, staje się miłość, która wystawi ich na ciężką próbę. Mary, Tom i Alistair poznają smak przemocy, namiętności, przyjaźni i zdrady.
    Ta zabawna, a jednocześnie przejmująca książka łączy słabo znane epizody historii z opowieścią o wielkiej miłości i przekonuje, że największy wpływ mają na nas osobiste cierpienia, codzienne potyczki i tryumfy.

(Opis z Lubimy Czytać)

- Jestem pełen nadziei. Ty nie?
- Nadziei na co?
- Że z tej wojny wyniknie tyleż dobrego co złego.
- Gadasz jak facet z rządowego plakatu.

   Dziś zapraszam was na trochę smutną, trochę optymistyczną i bardzo wojenną podróż. Co otrzymamy z takiego połączenia? Dobrą książkę dla miłośników historii.

    Styl autora zainspirowanego wspomnieniami bliskich jest przystępny. Czytało mi się momentami bardzo ciężko, cóż dużo mówić opisy, opisy, opisy. Jeśli, ktoś nie interesuje się aż tak historią, to będzie to albo uczące, albo wkurzające. Mnie niektóre rzeczy ciekawiły, niektóre dobijały. Dialogi były śmieszne, czasem poważne, ale takie prawdziwe. Nie było w nich sztuczności, czy wymuszenia. Mamy tutaj porównania oraz przypisy.
    Akcja jest ciekawa. Pokazuje nam działania wojenne, ale i życie ludzi w czasie tych wydarzeń. Mamy tutaj zamiast rozdziałów podział na miesiące i rok. Patrzymy jak przez ten czas zmieniają się bohaterowie i wojna. Akcja nie pędzi, raczej wszystko jest wyważone, a zdarzenia zazębiają się dając nam ogólny zarys fabuły.
    Bohaterowie są różni, ale dobrze nam przedstawieni. Obdarzeni są silnymi emocjami, które oddziałują na czytelnika. 
   Mary, zawsze dostawała to czego chciała, nie bała się walczyć o równość wśród dzieci. I tam gdzie ludzie byli źle nastawieni do czarnoskórych, Mary widziała w nich normalnych ludzi, takich jak biali. Wspaniała osoba, która pomagała dzieciakom w tym trudnym czasie się uczyć.
    Tom był taki nieśmiały, niepewny siebie, trochę taka fajtłapa jak dla mnie. Aż się dziwiłam co Mary w nim widziała. Boże gadam jak Hilda, przyjaciółka Mary. Tom był dla Mary dobry, ale ich związek bardziej bym powiedziała, był oparty na protekcji. Dzięki niemu dziewczyna znów stała się nauczycielką.
   Alistar, młody chłopak z początku zafascynowany wojną. W przeciwieństwie do swojego kolegi Toma, zgłasza się na ochotnika służby wojskowej. Szybko orientuje się, że wojna to nie zabawa. Jego psychika pokazuje nam jednak realia tamtych czasów. Chłopak po kolejnych stratach staje się bardziej wycofany.
    Wydawnictwo wykonało świetną pracę. Tekst jest przejrzysty,  nie znajdziemy tam błędów w pisowni, czy językowych. No i ta piękna okładka. Ta para w dole książki jest jakby wyrwana dosłownie z tamtych czasów. Coś niesamowitego.
    Mimo ciężkich momentów, książka była skarbnicą wiedzy i uczuć. Czytając u dentysty musiałam przestać bo myślałam, że się rozpłaczę. To nie jest łatwa książka. Pokazuje nam realność tamtych wydarzeń, które po tych kilkunastu latach stają się dla nas zapomniane, a tak być nie powinno. Niektórzy musieli wiele stracić, byśmy mogli żyć w takim świecie i to jest przytłaczające. Ale mimo niewesołego czasu, w jakim dzieje się ta historia, mamy też dawkę optymizmu i miłości, która w stanie jest przetrwać wiele. Zrodzona w trudnych warunkach, jest trwała, silna i piękna. To nie jest zwykła powieść o miłości, ale o rozstaniach i powrotach, o zdradzie, nowych początkach.
    Fikcja literacka, która zawiera ziarno prawdy jest poruszająca i wbijająca w fotel. Gdyby nie dużo opisów takich stricte wojennych, czytało by mi się znacznie lepiej. Ale nie żałuję i będę polecać, każdemu kto interesuje się wojną, bo może to być takie pozytywne poznanie. Mój tata już gotuje się na spotkanie z tą książką i mało mi jej nie wziął pierwszy do czytania, także wiecie coś w niej musi być, bo rzadko sięga po coś co ja czytam ;D

Miłość, nie jest karkołomnym skokiem z mostu i nie żarem fajerwerków, tylko pokorną zgodą na przyjęcie wyciągniętej reki, nim zgaśnie niebo

Za egzemplarz dziękuje serdecznie wydawnictwu
Recenzja dostępna również na:
Lubimy czytać
NaRegale
Empik
Bonito

Czytaj dalej

Dlaczego warto zostać blogerem?



Cześć!
Jeśli wśród moich obserwatorów lub odwiedzających anonimowo bloga osób, są takie, które zastanawiają się, czy założyć bloga, co to daje i z czym to się je to serdecznie zapraszam do poniższego posta, w którym przedstawię wam zalety blogowania. Akcja powstała z inicjatywy Magic Wizard, którą znajdziecie pod adresem: Zaczytana w fantastyce ♥ Pod koniec postu znajdziecie też linki do blogów innych dziewczyn, które włączyły się w tę zabawę! Zapraszam.

MOJA HISTORIA Z BLOGOWANIEM
   Nie wiem, czy kiedykolwiek mówiłam wam o tym, ale jeśli widzicie, to już któryś raz cóż nic na to nie poradzę, ale będzie to dłuższa niż zazwyczaj historia :D
    Moje pierwsze kroki w prowadzeniu bloga zaczęły się gdzieś w gimnazjum. Druga lub trzecia klasa. Początkowo był to blog na Onecie i zgadnijcie, czym był? Opowiadaniami! ;D (ta przewidywalność xD) W sumie to nawet Fanfick, który opowiadał losy chłopaków z grupy muzycznej My Chemical Romance ♥ Jakby się uparł to może gdzieś by to nawet znalazł bo bloga nie usuwałam, ale no jak to ja hasło stało się zapomniane xD
    W 2013 roku będąc, już w Technikum zapragnęłam napisać książkę. Nic wielkiego, ale jednak. No i gdzie by ją umieścić? BLOG! To było chwilowe zastanowienie. Wymyślenie nazwy. Szukanie jej po całym internecie. I gdy wreszcie chciałam się poddać, bo nie wiedziałam jak nazwać to, co zamierzałam tworzyć przyszło natchnienie. Córa Ciemności. Historia młodej wampirzycy. Inspirowałam się wszystkimi książkami o tych stworach, jakie tylko przeczytałam. Potem nadszedł czas dołu, który nie wiedziała jak zapełnić. Blog zaczął umierać śmiercią naturalną.
    Pewnego dnia trafiłam na recenzje książkowe i pomyślałam, "ej ty, dlaczego nie spróbujesz?!". Czytałam, mnóstwo książek więc nie byłoby problemu z pisaniem recenzji. I nagle ni z tego, ni z owego reaktywowałam bloga, napisałam pierwszą recenzję i pokochałam to.

CZY ZAŁOŻENIE BLOGA JEST TRUDNE?
   Wcale nie. Wystarczy mieć nazwę. Wejść na bloggera i zacząć tworzyć. Tutaj dobierzecie szablon dostosowany do waszych oczekiwań, który możecie zmieniać. Od koloru, czcionki, po obrazki i na banerze kończąc. Jeśli tylko macie internet, macie tematy na posty, macie, choć godzinę wolnego czasu w ciągu dnia to ten zawód jest dla was! I pamiętajcie, każdy zaczynał od zera, a teraz każdy się wspina, rozwija.
    Blog pomaga dopracować niedociągnięcia stylistyczne, językowe. Poprawia się wam zakres słów. Poznajecie inne pojęcia. Prowadzenie bloga jest zupełnie darmowe. Nie płacicie za założenie, za każdego posta.
    Jeśli odwiedzacie blogi, wystarczy zostawiać linki do was, lub po prostu komentować, a  czytelnicy sami was odnajdą. Nie należy zrażać się, że piszecie do powietrza. Potraktujcie bloga jak swoją przyjaciółkę jak pamiętnik. Piszcie, co chcecie i na co macie ochotę. Blog przyjmie wszystko i będzie wam wdzięczny.

CO DAJE PROWADZENIE BLOGA?
    Otóż dla mnie to przede wszystkim satysfakcja z dzielenia się pasją, z dzielenia się emocjami po przeczytaniu książki, z takim poczuciem, że mam kilka osób, z którymi mogę porozmawiać, wymienić się spostrzeżeniami czy na przykładzie tego postu pomóc innym i samemu tworzyć fajne akcje.
    Blog to takie trochę oderwanie się od codziennych spraw. Takie spotkanie z przyjaciółką, której mogę powierzyć sekrety na temat książek. Jasne wymaga od nas wiele, bo miło jest dostawać komentarze, ale też super jest je zostawiać. I mówię wam, jeśli nie mam czasu na ogarnianie blogów jest mi mega smutno ;/ Dlatego staram się jak mogę odwiedzać przynajmniej tych którzy byli u mnie to takie motywujące.
    Blog to także sposób na wolny czas. Jeśli pada deszcz lub ma, się chwilowy zastój czytelniczy można dopracować posty, można stworzyć coś nowego. Inspiracje są wszędzie, trzeba tylko otworzyć się na to i czerpać z tego jak najwięcej. Poza tym to wy tworzycie to miejsce, to jest coś waszego, taki mały skrawek internetu tylko dla was. A kto nie chce być sławny?
   Nie ważne, o czym piszecie: o książkach, modzie, podróżach, gotowaniu ... opcji jest tak wiele, każdy z nas jest inny, każdy kocha coś innego, dlatego z całego serca polecam wam dzielić się tą pasją z innymi. Może w swoim środowisku nie macie z kim porozmawiać o tym, bo albo ktoś wyśmieje, albo nie zrozumie. W internecie jest mnóstwo osób które kochają to, co wy. Dlaczego więc nie podzielić się tym ze światem?

Teksty innych uczestników akcji:
Magic Wizard
KittyAilla
Ola K.

Czytaj dalej

Klątwa przeznaczenia - Monika Magorska-Suchar i Sylwia Dubielecka

[...] Nieważne, jaką bronią tego dokonasz, ale gdy już okiełznasz i zdobędziesz mężczyznę,  traktuj go, jakby był władcą świata, a tymczasem on nawet nie zauważy, kiedy to ty będziesz nim rządzić.

Tytuł: Klątwa Przeznaczenia
Seria: Klątwa Przeznaczenia
Autor: Monika Magorska- Suchar i Sylwia Dubielecka
Gatunek: Fantastyka
Bohater/Bohaterka: Arienne/Severo
Narracja: Pierwszoosobowa i trzecioosobowa
Liczba stron: 810
Liczba rozdziałów: -
Wydawnictwo: Novae Res
Książka bierze udział w wyzwaniu: 29/52

Arienne, młoda czarodziejka, szukając schronienia przed grożącym jej niebezpieczeństwem, postanawia zaufać Przeznaczeniu. Uzbrojona jedynie w magiczne umiejętności oraz kobiecą intuicję i spryt, przybywa do Czarnej Twierdzy, siedziby Związku- bractwa rządzonego twardą męską ręką, gdzie nie ma miejsca dla inteligentnych, uzdolnionych kobiet, takich jak ona. Zmuszona znosić liczne upokorzenia ze strony bezwstydnych Związkowców Arienne wchodzi pod protektorat jednego z najsilniejszych i najgroźniejszych z nich. Nie spodziewa się jednak, że za sprawą intrygującego, czarnowłosego mężczyzny cały jej plan się skomplikuje, zaś Los wyznaczy im wspólną misję.

(Opis z Lubimy Czytać. Bo ja bym epopeje mogła napisać ♥)

- Odkąd sięgnę pamięcią, zawsze bardziej skłaniałem się ku zimie niż latu. Lubię śnieg. [...]
-Gardzić słońcem? To niespotykane.

 Dostając propozycję przeczytania jej, byłam pozytywnie nastawiona do książki, ale to, co się wydarzyło, gdy zaczęłam czytać, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Książka jest po prostu genialna, na każdej stronie.

   Styl obu autorek jest leciutki i przyjemny. Nie mamy tutaj trudnych słów. Wszystko stylizowane na wzór średniowiecza, ale w niczym to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie. Mimo iż narracja jest w pierwszej i trzeciej osobie liczby pojedynczej, to z łatwością można przejść przez kolejne strony i mi to nie sprawiało trudności. Oczywiście w książce nie może zabraknąć erotyzmu, co również jest zrobione w klimacie i ze smakiem, co podobało mi się ogromnie ;D
   Czytałam kilka książek z akcją w średniowieczu, ale to, co dzieje się w Klątwie to jest mistrzostwo! Na każdej stronie coś się dzieje. Autorki trzymają nas w napięciu i szykują nam na prawdę wiele atrakcji, przez co chce się wracać do tej książki, a myśli ciągle krążą wokół wydarzeń. Nic nie dzieje się tu na siłę, nie ma zbędnych zapychaczy. Możecie pomyśleć, "ale co jest tyle do pisania na 800 stronach?!", otóż jest i dzieje się. To nie jest, puste to ma w sobie coś wielkiego.
   Bohaterów tutaj mamy wielu. Przez szlachetne postaci, po bardziej czarne charaktery, ale każda jest wykreowana z rozmysłem i wprawą. Nie można powiedzieć, że postacią czegoś brakuje. Są barwne i poznajemy je, nawet te odległe od naszych głównych bohaterów. Naprawdę super zabieg, który uwielbiam w książkach. Zacznijmy bowiem po kolei.
   Arienne, piękna, niewinna i słodka dziewczynka, która przybywa do Ravillionu, by tam się skryć. To, co dostaje, jest potężnym ciosem, ale nie łamie to naszej Czarodziejki. Wręcz przeciwnie. Dziewczyna jakby dojrzewa. Dostrzega plusy z takiego obrotu sprawy. No i zyskuje przyjaciół, których na początku się obawiała. Jest odważna i zrobi wszystko dla tych, których kocha. Moja ulubiona bohaterka ♥ W sumie Taida-Milady Tessiego-też mnie rozczuliła. Była dobrą towarzyszką dla naszej Arienne, pokazała jej, jakie jest życie w Twierdzy. Również moja ulubiona bohaterka :D
  Severo, no jakbym mogła nie znaleźć nowego męża. Sio, Arienne, teraz ja będę Milady Mistrza Walk ♥ Mężny, odważny, dobrze zbudowany no i ten Olbrzym ;D Urzekł mnie zachowaniem wobec Arienne. Nie w głowie mu były tylko figle w alkowie, ale potrafił rozmawiać ze swoją Milady i był taki słodki. Mateńko, to wojownik, a ja jedyne słowo, jakie znalazłam to "Słodki" :D Ale taki był i nie ma co zaprzeczać.
   Tessi, Moru czy Ven też byli cudowni. Severo miał cudownych przyjaciół i takich ze świecą szukać. Oddani i gotowi dla niego na największe poświęcenie. Ven zyskał w moich oczach, broniąc Severo w jednej scenie.
 Arienne. A w tle Twierdza, od której wszystko się zaczęło. Magia! ♥
  Wydawnictwo wykonało dobrą robotę. Piękna okładka przedstawiająca Lwa i kobietę, co ma ujście w tekście, w końcu Domeną Mistrza Walk był Lew. No i te słowa, które mogą przywodzić na myśl ojczysty język
  Błędów w tekście też nie znalazłam. Szkoda tylko, że nie było rozdziałów. Bo zamiast numerków znalazły się tutaj śnieżynki. Ale o dziwo nie przeszkadzało mi to, a było wręcz cudne.
  Książka mimo swych pokaźnych rozmiarów zaczarowała mnie swoim wnętrzem i wydarzeniami, przez które kilka dni śniłam o mnie jako Milady ;D To debiut autorek, ale jeśli każdy debiut byłby, taki to ja chce tylko debiuty czytać. Coś niesamowitego. Dwie osoby, które tak świetnie się dopełniły. Nie widać różnic między wydarzeniami i wszystko się zazębia. Uwielbiam to, co zrobiły z moim mózgiem obie Panie i to jest takie niesamowite.
   Powieść pokazuje nam siłę uczucia, które jest silne mimo różnicy wieku. I to, co się rodzi, między tym dwojgiem pozwala nam wierzyć, że miłość gotowa jest przetrwać wszystko. Ukazanie nam obyczajów panujących w Czarnej Twierdzy jest przytłaczające i zarazem straszne. Jednak nie martwcie się i nie zrażajcie, wszystko to jest wykonane z przemyśleniem, które jest całym kontekstem książki i daje nam idealny obraz wydarzeń.
   Zaczynając czytać, Klątwę upewnijcie się, że macie przy sobie chusteczki, gdyż koniec zmiecie was po prostu. Ja już chcę więcej! Polecam ją każdemu w wieku 16+, no bo wiecie, niektóre sceny nie są przeznaczone dla młodszych czytelników. Ale myślę, że zarówno kobietą, jak i mężczyzną ta książka przypadnie do gustu.
Zachwycamy się grubaśnym Harrym Potterem, więc czemu nie zachwycić się grubaśną Klątwą?
    Nigdy nie doświadczył miłości, nigdy nikogo nie kochał.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Autorką oraz wydawnictwu Novae Res.

Recenzja dostępna również na:
Lubimy Czytać
Bonito
Empik
 Merlin
naRegale

Zapraszam Was również do Cyrysi, gdzie znajdziecie wywiad z autorkami <3 Wywiad z Moniką i Sylwią
Czytaj dalej

Kiedy byłeś mój - Rebecca Serle

Świat jest taki, jaki jest, i najlepsze co możemy zrobić, to się z tym pogodzić.

Tytuł: Kiedy byłeś mój
Seria: -
Autor: Rebecca Serle
Gatunek: Literatura obyczajowa/Romans
Bohater/Bohaterka: Rosaline
Narracja: Pierwszoosobowa
Liczba stron: 316
Liczba rozdziałów: 5 Aktów, 27 Scen
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Książka bierze udział w wyzwaniu: 20/52


O KSIĄŻCE W SKRÓCIE
    Rosaline od zawsze przyjaźni się z Robertem. Każdy z przyjaciół widziałby w nich idealną parę. Nadchodzi nowy rok szkolny, więc i otwierają się nowe możliwości. Gdy chłopak zaprasza, Rosie na kolację wszystko jest już przesądzone. Będą parą! Jednak szczęście nie trwa wiecznie. 
    Do miasta wraca Juliet, kuzynka i niegdyś przyjaciółka Rosie. Dziewczyna nienawidzi swoich krewnych za dawne porachunki rodziców. Jej głównym celem jest zemścić się na Rosie i całej jej rodzinie. A dodatkowo zaczyna spotykać się z Robertem. 
   Rosie jest załamana. Jak rozwiąże się spór między trójką przyjaciół? Jakie konsekwencje będą musieli ponieść w imię miłości?

AUTOR
     Rebecca Serle, amerykańska pisarka, absolwentka Uniwersytety Kalifornijskiego i New School w Nowym Jorku. Miłośniczka kawy i jogi. Kiedy byłeś mój to jej literacki debiut, który jeszcze przed wydaniem wzbudził wiele emocji; prawa do jego publikacji zakupiło wiele krajów. Na podstawie powieści powstanie również film.

Nie chodzi o to gdzie skończysz, ale o decyzje, jakie podejmujesz, by tam dotrzeć.
Książkę dostałam od narzeczonego, ale mogłam ją sobie wybrać spośród kilkunastu tytułów. Stwierdziłam, że historia Romeo i Julii jako coś nowego może być fajnym doświadczeniem. Jednak czy książka sprostała oczekiwaniom?

STYL

Autorka pisze bardzo przystępnie dla każdego czytelnika. Nie znajdziemy tutaj zbędnych opisów, nie obdarowuje nas trudnym słownictwem, więc i nie ma moich "ukochanych" przypisów dlatego jestem wdzięczna. Napisane lekkim piórem, które wprost się pochłania, a kartki ulatują z prędkością światła. Nie znajdziemy również wulgaryzmów czy scen erotycznych, dlatego książka może być przeznaczona dla młodszego grona odbiorców.

\AKCJA

Dobrze rozplanowana, która płynęła w sam raz. Czuję trochę pustkę, bo chciałabym więcej, wiecie taki niedosyt, że szybko się skończyła, że miała za mało kartek. Oczywiście każde wydarzenie powodowało następne. Nie było, tutaj mowy o skakaniu z akcji na akcję gdzie nic jedna z drugą nie ma wspólnego. Wszystko nawet powroty do wspomnień były idealnie wkomponowane w całość. Akcja jest niewątpliwym plusem tej powieści.

BOHATEROWIE

Postaci były dobrze wykreowane. Autorka nie rozdrabniała się na niepotrzebne szczegóły, tylko skupiła się na tym, co ważne i potrzebne do stworzenia tej książki. Każda odzwierciedlała naszych przyjaciół z prawdziwego świata bądź bazowała może na jakiś serialach dla młodzieży, gdyż posiadały one (postaci) cechy każdego nastolatka po skrajnie dobrych do skrajnie złych. Na tym książka zyskała autentyczność.

Rosaline, główna bohaterka, która była wierna swojej miłości do Roba. Dziewczyna, która nie chciała z nikim mieć konfliktu no i moim zdaniem nie walczyła wystarczająco o swojego księcia z bajki". Bo kurcze zjawia się Juliet, a ona bez niczego godzi się z odrzuceniem. Znaczy godzi to może złe słowo, bo ma złamane serduszko, tęskni za Robem, ale na litość boską nie robi zupełnie nic, by coś zmienić. Jedyne zachowanie, jakie mnie wkurzyło. Tak była miłą nastolatką trochę zagubioną, ale zawsze pomocną i posiadającą ambicję i cele.

Charlie i Olivia nie mogło zabraknąć w tym punkcie dwóch przyjaciółek Rosie. Gdzie pierwsza była szczerą, spokojną osobą (dobra kłóciła się z chłopakiem i ten związek był w ogóle dziwny, bo kto co chwile ze sobą zrywa, by móc znów być razem no halo xD), za to Olivia była zupełnym przeciwieństwem. Była dla mnie typową blondynom, która chce być zawsze w centrum. Charlie polubiłam za jej empatię, wspieranie Rosie i taką kruchość ukrytą za maską opanowania i twardości.

Robert trochę taki debil bym powiedziała. Bo najpierw mówi Rosie, że zawsze będą razem bla bla, a potem zjawia się Juliet i Robciu oznajmia zakochałem się w Juliet". (?) WTF? Kompletnie go znielubiłam za to. No bo jak tak można?

Polubiłam rodziców Rosie, którzy byli dla niej wsparciem i takimi też trochę przyjaciółmi. Strasznie fajne to było ♥.

OKŁADKA/WYDAWNICTWO

Okładka miała potencjał. Dwoje młodych ludzi, którzy są blisko siebie. Czuć od nich uczucie. Jednak jest to stłamszone tytułem. Gigantyczna czcionka, która jest prosta i w sumie nie wiem, co mnie bardziej denerwuje, ta prosta czcionka czy to, że postaci są niewidoczne :(To takie nie fajne no, ale okładka jest okej, bo w końcu ze względu na nią ją kupiłam. Dodatkowym plusem jest to, że okładka ma twardszą oprawę i skrzydełka, przez co nie ma mowy o zagięciu czy zniszczeniu. Kartki są kremowe bądź żółte (zależy, jak kto interpretuje dany kolor, a ja nie odróżniam więc ten tego xD), przez co czyta się dobrze, bo nie razi w oczy jak w przypadku białych kartek :).

Błędów żadnych nie znalazłam. Wszystko przejrzyste i dobrze napisane. Mamy tutaj podziały na Akty i Sceny jak w prawdziwej sztuce Szekspira. Fajny zabieg, bo nie znajdziemy tam prawdziwych podziałów na role, nie, nie to normalny tekst, normalne dialogi. Ale coś tak innego i zasługuje to na dodatkowe punkty :)

PODSUMOWANIE

Z początku trudno mi było wczytać się w książkę. Nie wiem, czy to zachowanie Olivii, czy wprowadzenie do treści było takie nijakie. Ale gdzieś po drugiej scenie aktu 1 walnęło mnie. Spodobała mi się akcja, styl autorki, cała koncepcja świata. Historia Romea i Julii opowiedziana na nowo. Niby bazuje na już powstałej książce, ale dostarcza zupełnie innych emocji. Nie czytałam dramatu, ale ta książka jest całkiem przyjemna.

Jednakże jest to historia bardziej dla nastolatków. Sprawiła mi mega radość, ale myślę, że gdybym czytała, ją w gimnazjum cieszyłaby mnie bardziej.

Może nie wszystko było idealne, może były jakieś mankamenty, ale nie miało to znaczenia. Warto poświęcić jej czas, bo mimo problemów na początku dałam jej szansę i mnie nie zawiodła. Nawet było trochę smutku i takiego przykrego wrażenia :( Jeśli macie ją w planach nie zwlekajcie. Idealna na majówkę albo na wakacje.

Książka o trudnej miłości. To ten rodzaj trójkąta miłosnego, który jest smutny, trudny i w konsekwencji robi się żal jednego bohatera. Ale w książce jest też takie przesłanie dla młodych. Opis tego, co się stanie, gdy pod wpływem środków odurzających wsiądzie się do samochodu.

Na chwilę obecną nie spotkałam się z podobnymi do niej książkami, więc dla mnie oryginalny pomysł, by stworzyć coś nowego z czegoś znanego.

8/10

Czasem w życiu zdarzają się rzeczy których nie rozumiemy.
Czytaj dalej

¿Español? Sí, gracias

Cześć!
Dziś przychodzę do was z postem językowym. Jak już po tytule mogliście się domyślić jest to język hiszpański. Od gimnazjum interesuje mnie ten język i kraj i właśnie wtedy zaczęłam się go uczyć. Później obowiązki egzaminów gimnazjalnych i nowa szkoła sprawiły, że nie miałam czasu, by zagłębiać się bardziej w to, co kocham. Jednak dziś chcę wam opowiedzieć trochę o cudownej gazetce dzięki, której nie tylko nauczycie się języka, ale też poznacie ten kraj. Mowa właśnie o gazetce od Colourful Media.

W magazynie przewidzianym od kwietnia do czerwca znajdziemy wiele ciekawych artykułów. Każdy z nich na górze strony ma poziom zaawansowania. Jak na tak długą przerwę wiele z tego zrozumiałam, a jak coś było nie do końca pewne to pomocą służył słowniczek zamieszczony obok każdego tekstu oraz słownik internetowy. Nie od razu Kraków zbudowano, więc i nie oczekiwałam, że wszystko od razu będzie proste.

Na samym początku zajęłam się dłuższymi artykułami, które okazały się zaawansowane, ale co nie co można było z nich wynieść. Pierwszy poświęcony był prezydentowi Stanów Zjednoczonych. Została tutaj przestawiona droga Donalda Trumpa do władzy. Mimo, iż nie interesuję się politykom nie było tak, źle w przypadku tego artykułu.
Drugi temat, powinien być każdemu z nas bliski, bo przedstawia nam hiszpańskiego pisarza Eduardo Mendoza. Tutaj poznamy jego twórczość, która jest ciekawa.

Moim ulubionym tematem okazał się spis filmów nie tylko hiszpańskich, ale też argentyńskich czy meksykańskich . Króciutkie teksty odnośnie aktorów, czy opis filmu były po prostu świetne! Wiele z tych filmów widziałam, a niektóre dopisałam do swojej listy. Na prawdę skarb dla kinomaniaków.

W gazecie znajdziemy również gramatykę, dowiemy się co nieco o kuchni hiszpańskiej i zwiedzimy tym razem Meksyk! Drugi po Hiszpanii kraj do którego mam wielki sentyment.

Co jeszcze przygotowali dla nas redaktorzy? Zachęcam was do zapoznania się z nimi osobiście.

Za egzemplarz dziękuje serdecznie

Czytaj dalej

Problemy książkoholika

Dzień dobry moi kochani!
Dziś 6 dzień miesiąca, a co za tym idzie kolejna odsłona problemów. W poprzednim poście zastanawiałyśmy się wspólnie z Magic Wizard jak to jest z tym czasem. (klikając w słowo post przeniesiecie się do postu, a w nazwę Magic do jej bloga). Tym razem postawiłam na biblioteczkę. Bo jest ona związana z nami najbardziej, w końcu przeczytane książki lądują na półce i pięknie zdobią nasze wnętrze. Zatem temat tego postu to:


Biblioteczka. Jak znaleźć miejsce na kolejne książki, gdy go nie ma?!

Na kilku grupach zapytałam osób o ich pomysł na ustawianie książek, organizację i ciekawe pomysły gdzie jeszcze upchać książki. Zdjęcia pochodzą od autorek komentarzy. Dziękuje za tak liczny odzew ♥

Pomysł by KittyAilla z bloga Biblioteczka ciekawych książek 


Ustawiam książki w sumie wielkościowo i seriami. Nie mogłabym kolorystycznie, bo nie byłyby wtedy równiutko i trafiałby mnie szlag. To samo się tyczy alfabetu. Generalnie nie mogłabym mieć też rozdzielonych serii i choć przy niektórych tomach na zdj brakuje którejś części, to ona jest tylko pożyczona, a swoje miejsce ma zaraz obok swoich przyjaciółek z serii
Ułożenie zmieniam kiedy:
a) przestaję mieć miejsce i wypadałoby to ogarnąć, bo książki leżą już układane na sobie, a to mi przeszkadza w pierwszym rzędzie na biblioteczce
b) odkurzam biblioteczkę, wtedy koryguję ewentualne błędy w ułożeniu
Staram się też przekładać na widok książki nieprzeczytane, aby w końcu się zmotywować i je czytnąć.
Co robię kiedy nie mam miejsca? Otóż pierwotnie miałam książki tylko na biblioteczce, oczywiście od początku w dwóch rzędach. potem zaczęłam je układać na nich, ale o ile w tylnym rzędzie mi to nie przeszkadza, tak w pierwszym owszem, bo mam utrudniony dostęp do tych z tyłu. Uprzątnęłam więc górę półki nad łóżkiem, pozyskując miejsce. Niestety, zgubiła się kartka z tym, jakie może mieć ona maksymalne obłożenie... No cóż, przyszła więc pora na komodę. Żałuję tylko, że aby mieć więcej ewentualnego miejsca, muszę układać książki jedna na drugiej, bo inaczej zajmują go zdecydowanie więcej.
Nie potrafiłabym schować książki do szuflady, jak robią niektórzy czy zapakować w karton na stałe!
Moje rozwiązanie na przyszłość: Misio ma już zapowiedziane, że będziemy mieć dom z poddaszem, a na nim będzie moja prywatna biblioteczka 


Kolejna uczestniczka to Królowa książek, która ma dla was takie rozwiązanie

Książki ustawiam od największej do najmniejszej. Kiedyś próbowałam kolorystycznie, aby tworzyły tęczę... Ale jakoś to do mnie nie przemówiło. Ułożenie zmieniam co jakiś czas, różnie z tym bywa. To chyba jest zależne od mojego humoru.  Gdy brakuje miejsca... No cóż, część książek ląduje w szufladzie. xD Aktualnie miejsce zagrzewają tam jedynie wydania kieszonkowe, co widać na ostatnim zdjęciu.




  Czas na biblioteczkę Jellyfish z bloga Myśli parzydełkowca



Sposób na ustawianie książek:
Kiedy miałam ich niewiele stawiałam na ułożenie wielkością - od największej do najmniejszej. Jednak z czasem nie pozwalało mi to na odpowiednie uporządkowanie.
Obecnie funkcjonuje podział w ramach dwóch kategorii. Pierwsza oddziela książki beletrystyczne od innych. Stąd na jednym regale można znaleźć kolejno: książki z dzieciństwa, dotyczące sztuki, nauk przyrodniczych, historii, paranaukowe oraz związanych z różnymi językami.
Drugi podział dotyczy książek beletrystycznych, gdzie uznałam, że najłatwiej będzie się odnaleźć przez podział alfabetyczny według najpierw nazwiska autora, a następnie według tytułu pierwszego tomu serii od danego powieściopisarza. Jest kilka wyjątków od reguły: np. Księga wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa, która mieści się wymiarami tylko na najniższej półce. Na tej samej można też znaleźć gromadzone przeze mnie książki “pożyczone”, mangi, komiksy i gazety.
Ile razy zmieniam ustawienie:
Praktycznie nie zmieniam. Postawiłam na system alfabetyczny, ponieważ jest przejrzysty. Gdy dochodzi kolejna książka, to mam trochę przestawiania, aby zachować spójność, ale nie narzekam. Raz, w ramach eksperymentu, ustawiłam książki według kolorów - układ wytrzymał parę godzin, potem uznałam, że to za dużo chaosu i psychicznie boli mnie widok, gdy seria rozbita jest na trzy różne półki.
Co robię gdy zaczyna brakować miejsca:
Robię remont pokoju. Dobra, to żart. No, może po części. Po prostu gdy ostatnim razem zaczęło mi brakować miejsca data pokryła się z remontem pokoju. Szukałam wtedy mebli po regałach (co tam łóżko i biurko, najważniejsze są przestronne regały). Aczkolwiek od tej pory doszło już kilka… -naście, -dziesiąt książek i musiałam nieco reorganizować regał. Wtedy po prostu opróżniam kolejną półkę i układam dalej książki. Póki co miejsca mam sporo do wykorzystania, więc staram się nie martwić na zapas. (Najwyżej wyrzucę łóżko i wstawię nowy regał - po co komu sen, gdy można czytać?)

 A teraz kilka słów powie nam Ewelina W. z bloga Książkowa mania
Moje ustawianie książek jest dosyć chaotyczne. Najpierw dzielę książki według wydawnictw, następnie układam je według autorów, a następnie serii. Ułożenie zmieniam średnio dwa trzy razy w roku, kiedy to książki samoistnie przemieszczają się po półkach, tworząc jeszcze większy nieład . Kiedy zaczyna brakować mi miejsca, układam zdjęcia w dwóch rzędach, i zapycham każe możliwe wolne miejsce co z resztą widać na zdjęciu  Marzę o bardziej ustawnym regale, ponieważ ten co mam to jest totalny niewypał  
Czytaj dalej

Książkowa randka TAG by KittyAilla


Cześć! :)
Dziś dla mnie ważny dzień, obchodzę drugą, a zarazem ostatnią rocznicę jako narzeczona. Z racji, że to czas randki i w ogóle celebrowania tego dnia postanowiłam wykonać TAG do którego nominowała mnie Kitty z bloga Biblioteczka ciekawych książek. Dziękuje Kiciuś ♥

Zasady są proste. Wybieramy 12 książek i ustawiamy je alfabetycznie. TAG polega na losowaniu. A więc zabawę czas zacząć.

Lista książek: 

  1. Chłopak z sąsiedztwa - Kasie West
  2.  Hopeless - Colleen Hoover
  3.  Korona w mroku - Sarah J. Maas
  4.  Lato koloru wiśni - Carina Bartsch
  5.  Morze spokoju - Katja Millay
  6.  Na krawędzi nigdy - J.A Redmerski 
  7.  Przypadki Callie i Kaydena - Jessica Sorensen
  8.  Szeptucha - Katarzyna Berenika Miszczuk
  9.  Szklany miecz - Victoria Aveyard
  10.  W spojrzeniu wroga - Megan Spooner, Amie Kaufman
  11.  Zakazane życzenie - Jessica Khoury
  12.  Zostań, jeśli kochasz - Gayle Forman 

Zestaw do losowania:
  1. Zaproszenie na randkę - imię bohatera/bohaterki
  2. Trzy godziny przed lustrem - część garderoby
  3. Pierwsze koty za płoty - rzecz
  4. Książę/księżniczka z bajki - przymiotnik lub rzeczownik mogący opisywać charakter
  5. Twój Disneyland - miejsce
  6. Prześladowca - imię
  7. Co może pójść nie tak? - czasownik
  8. Ostatni posiłek - coś jadalnego
  9. Zazdrośnik/zazdrośnica - imię
  10. Waleczna kotka - czasownik
  11. Nareszcie sami - miejsce
  12. I że cię nie opuszczę - zdanie z dialogu lub monologu

Zaproszenie na randkę - czyli bohater/bohaterka, z którym wybierzesz się na randkę*
Charlie. O jej czuję się dziwnie :D Dobra nic idę na randkę z dziewczyną! Ale Charlie jest bardzo fajną osobą, więc myślę, że będziemy się dobrze bawić.

*Nie oszukiwać, jeśli wylosuje się dziewczyna to cóż, idziecie na randkę z dziewczyną, a jeśli chłopak - to z chłopakiem :D
 
Trzy godziny przed lustrem - twój strój na randkę (jeśli idziesz w samych stringach - gratuluję odwagi :D)
Strój do biegania. Ekhem no tak strój lekko dziwny jak na randkę, ale cóż zrobić.

Pierwsze koty za płoty - podarunek od partnera/partnerki (bo kwiatki i bombonierki to przeżytek)
Biała korona. Jejka poczuję się jak księżniczka na tej randce ♥

Książę/księżniczka z bajki - cecha partnera/partnerki, w której od razu się zakochasz
Słodziak :D Wiecie w Lato koloru wiśni" słodziak kojarzy mi się bardzo dobrze z mega słodkim ciachem ♥

Twój Disneyland - upragnione miejsce, do którego się wybierzecie (nawet, jeśli to Mordor, to jest upragniony :D)

Garaż. No cóż może być ciekawie :D

Prześladowca - bohater/bohaterka, który ma obsesję na twoim punkcie i będzie cię śledzić całą randkę
Camryn. O matko kochana ta randka jest mega dziwna xD

Co może pójść nie tak? - z wylosowanym czasownikiem ułóż 2-3 zdania historyjki o tym, co poszło nie tak (nie może to być zakończenie randki)
Camryn zaczęła dokuczać Charlie, więc powiedziałam by została w toalecie. Sama podjęłam próbę negocjacji z kobietą.

Ostatni posiłek - najlepsze danie randki (nawet, jeśli jedyne :D)

Kolejna jest Szeptucha, to co tam może być oczywiście, kanapka z jajkiem! :D Dobrze, że jajko lubię xD


Zazdrośnik/zazdrośnica - bohater/bohaterka, która zacznie podrywać twojego partnera/partnerkę
Maven. O proszę wreszcie facet! Tyle, że czemu przystawia się do mojej pary a nie do mnie?!

Waleczna kotka - opisz krótko, co zrobisz z zazdrośnikiem/zazdrośnicą, używając wylosowanego czasownika
Hm ... Kiwam głową z dezaprobatą, a potem walę Mavena w łeb torebką, zabieram Charlie i idziemy na spacer :D

Nareszcie sami - idealne (bez względu na WSZYSTKO) miejsce na pierwszy pocałunek
Ściana żywopłotów. O Boże pocałunek. W krzakach. Czemu nie xDD

I że cię nie opuszczę - ostatnie słowa randki
Dobra, cud, że to koniec randki bo jest mega dziwnie! Zdanie brzmi: "Ale co to ma wspólnego z Mią?" Taaak kolejna kobieta w tym dziwnym związku.


Kochaj mnie, kochaj - co ty na kolejną randkę z tym partnerem/partnerką? :D 
O w życiu! Może najgorsza ta randka nie była, ale perspektywa pójścia na randkę z kobietą jakoś mnie nie rajcuje ;D Także dziękuje Charlie za zwariowaną zabawę, ale koniec z nami! :D

Podzielmy się miłością - nominacje:
 Magia Słowa


Czytaj dalej

[Przedpremierowo]: Początek Wszystkiego - Robyn Schneider

[...] teraz nie był czas na kwiaty. Teraz był czas na wielkie gesty. [...]

Tytuł: Początek Wszystkiego
Seria: -
Autor: Robyn Schneider
Gatunek: Literatura młodzieżowa
Bohater/Bohaterka: Ezra
Narracja: Pierwszoosobowa
Liczba stron: 321
Liczba rozdziałów: 33
Wydawnictwo: Moondrive/Otwarte
Książka bierze udział w wyzwaniu: 28/52
Premiera: 14 czerwca 2017

   Kiedy wydaje ci się, że to już koniec, właśnie wtedy możesz być... na początku wszystkiego.
Ezra Faulkner jest gwiazdą swojej szkoły: popularny, przystojny i dobrze zbudowany. Miał nawet zostać królem balu maturalnego. Ale to było zanim... Zanim dziewczyna go zdradziła, auto roztrzaskało mu kolano, jego dobrze zapowiadająca się kariera sportowa legła w gruzach, a przyjaciele zdobyli się jedynie na to, aby wysłać mu do szpitala kartkę z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia.
   Cassidy Thorpe to dziewczyna inna niż wszystkie. Zjeździła kawał świata, nocą wykrada się z gitarą na dach internatu, tańczy tak, jakby krótka chwila miała trwać wiecznie, i zna naprawdę dziwne słowa.
    Spotkanie tej dwójki jest przypadkowe, ale zmieni ich życie na zawsze. Cassidy wciąga Ezrę do swojego niesamowitego świata, w którym nie ma końców – są tylko nowe początki.
(opis z Lubimy czytać)

[...]  Nie powiedziałbym, że to klątwa. - Zamyślił się. - Raczej ponosisz konsekwencje osobistej tragedii.

   To nie jest tak, że skopiowałam opis bo nie wiem co napisać. Ten opis oddaje wszystko w tej książce. Jest słodki, tajemniczy, a przede wszystkim jest smutny, tak jak życie naszych bohaterów. Uwierzcie, nie napisałabym tego lepiej.

  Pisać, że pióro autorki jest lekkie, przyjemne, jest tak bardzo oklepane, że aż mnie to boli. Nie znajdę chyba słów, by oddać to co zrobiła z moimi myślami autorka. To jest coś GENIALNEGO! Nie było płytkie, bezbarwne. Było wszystkim co kocham w literaturze młodzieżowej. Kobieta (autorka) wciela się w postać chłopaka. I gdzie nie każdemu by ten zabieg wyszedł, tutaj czuć na każdej kartce, że historia jest faceta, że to męskie myśli, słowa i czyny. Naprawdę przez pewną chwilę aż się zastanawiałam, czy to aby kobieta pisała, więc wiecie ;D Znajdziemy tu humor bijący z sytuacji, które obracane są w żart, śmieszne dowcipy czy dialogi bohaterów. I co jest przesłodkie w tym wszystkim jeszcze? Nie ma tu scen erotycznych! Co jest takie inne, bo często tego typu sceny występują w tym gatunku literatury.
   Akcja rozgrywa się w ciągu roku szkolnego.Nie jest jednak nudna. Pędzi sobie swoim idealnym rytmem, by dobrze pokazać nam początek znajomości Ezry i Cassidy i ich następstwa. Nie pędzi pozostawiając czytelnika z niedosytem. Jest w niej dużo emocji, które towarzyszą nam od pierwszej, do ostatniej strony. Nie mamy tutaj podziału na Ezrę i Cassidy. Cała książka poświęcona jest tylko jednemu bohaterowi, dlatego wcześniej mówiłam, że to takie inne. No bo wiecie, czasami autorki dzielą tekst na obie strony, ale wtedy to nie jest to samo jak cała książka pisana z punktu widzenia faceta. No wiecie co chce powiedzieć.

     Bohaterowie tej książki to niewątpliwy plus. Nawet z postaciami drugoplanowymi się zaprzyjaźniłam, bo nie byli tylko tłem pojawiającym się kilka razy. Nie, oni byli, obecni cały czas i to było coś co podobało mi się równie mocno.
   Wyobraźcie sobie mega popularnego chłopaka. Sportowca. Ale nie byle jakiego tam futbolistę, z którymi spotykamy się w filmach. Tenisista. Brzmi inaczej prawda? Chłopak jest w tej dziedzinie mistrzem. Ma paczkę przyjaciół i śliczną dziewczynę. Jednak wystarczy jeden moment, jeden wieczór by wszystko legło w gruzach. Po wypadku okazuje się kto był prawdziwym przyjacielem. Nikt nie starał się go odwiedzić, pocieszyć, a gdy Ezra wraca do szkoły o kulach i poczuciu, że już nic nie jest takie samo, to starzy przyjaciele jakby sobie przypomnieli o jego istnieniu. I to było takie przykre. A najgorsze to, było to, że Ezra dołączył do innej grupki, gdzie był jego przyjaciel z dzieciństwa, a potem olał ich i wrócił do stolika popularnych. Wkurzało mnie to takie latanie od jednych do drugich. Ale z drugiej strony, było to poszukiwanie siebie i widziałam w tym chłopaku rozpacz po utracie tego wszystkiego co było sensem i celem jego obecnego i przyszłego życia. Mimo wszystko był uroczym, sympatycznym, seksownym i słodkim facetem. Nowy mąż! Zaklepany!! ♥
   Cassidy, przeniosła się ze szkoły z internatem do małego miasteczka. Była mistrzynią w debatach, dobrze się uczyła, ale nie była kujonem. Była inna niż wszystkie dziewczyny. Nie udawała, chodziła w mało modnych ubraniach. To wszystko sprawiało, że nie sposób było się jej oprzeć. Kochana, piękna. Nic dziwnego, że zbliżyła się do Ezry. Wiecie, to nie jest taki prosty związek. Cassidy ma swoje problemy, swój ból, którym nie chce się dzielić, nawet z Ezrą. Nie wiem jak postąpiłabym na jej miejscu, ale to co się wydarzyło w jej życiu, może tak miało być. Nie wszystko jest takie jak nam się wydaje na pierwszy rzut oka. Ale mimo wszystko polubiłam ją i nic nie jest w stanie tego zmienić.
   Toby, Austin czy Phoebe to naprawdę cudowni przyjaciele. Ezra zranił ich nie mogąc się zdecydować, co zrobić, ale tacy są przyjaciele: wybaczają i pozwalają nam na powroty.
    A stolik popularnych to ... debile ;D No, bo kurcze, co powie jeden to to się robi. Przez ten przykład widać negatywne oddziaływanie grupy na ich członków, coś co jest w naszym świecie częstym przypadkiem.
    W pracy wydawnictwa nie znalazłam błędów. Wszystko pięknie dopracowane. Rozdziały, które nie są długie. No i okładka. Po prostu kolejna piękna okładka 2017 roku!♥ Drzewa, ludzie i ten ogień, który może być końcem i początkiem wszystkiego. Taka trochę tajemnicza, ale nie zawiedziecie się, sięgając po nią ze względu na okładkę, bo wnętrze również jest cudowne.
     To jest jedna z tych książek, gdzie przeczytawszy pierwsze zdanie, wiesz że będzie warto, że się zakochasz. I tutaj się nie pomyliłam. Ciepła, słodka, piękna - opowieść o trudnych decyzjach, ale i o tym co w życiu najważniejsze. Idealna na wakacje, które już lada moment są przed nami.
   To nie jest cukierkowa powieść o dwójce młodych, zakochanych nastolatków. To książka o wyborach, które są na całe życie. Wszyscy mamy czasem takie końce, które są początkiem czegoś nowego, niesamowitego. Te przemiany, takie malutkie, a jednak są kluczowe w odnajdywaniu siebie, w relacjach z innymi osobami. Autorka pokazuje nam jak ważna w życiu jest przyjaźń, po czym poznać się na ludziach i jak nie wstydzić się swoich zamiłowań, pasji. Coś co w dzisiejszym świecie przyda się każdemu, bo czasem obawiamy się co pomyślą inni o naszym hobby, ale to jest dla nas, żyjemy dla siebie, dla swojej satysfakcji. I to jest właśnie najpiękniejsze w tej historii. By podążać za głosem serca, by nie zamykać się na jedną możliwość tylko szukać kolejnych.
    Książkę polecam każdemu, kto chce spędzić miłe chwile w ramionach tej niebanalnej historii. Jednak uwaga! Ta książka złamie wam serce i już nic nie będzie takie jak było zanim zaczęliście czytać. Ale będzie warto.

Bo w tamtym roku podjąłem decyzję, żeby zacząć się liczyć bez żadnego związku z drużynami tenisa czy plastikowymi koronami. 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje

Recenzja dostępna również na:
Lubimy czytać | Empik | Matras | Bonito
Czytaj dalej

Nazywam się Cukinia - Gilles Paris

Czasami dorośli wygadują głupstwa, bo się boją.

Tytuł: Nazywam się Cukinia
Seria: -
Autor: Gilles Paris
Gatunek: Literatura współczesna
Bohater/Bohaterka: Ikar - Cukinia
Narracja: Pierwszoosobowa
Liczba stron: 254
Liczba rozdziałów: -
Wydawnictwo: Świat Książki
Książka bierze udział w wyzwaniu: 27/52

    Matka Ikara nazywanego przez wszystkich Cukinia, ginie w tragicznych okolicznościach. Chłopiec ma dopiero 9 lat, a już trafia do domu dziecka, gdzie spotyka się z problemami dorosłych. W przytułku poznaje wiele dzieci, z którymi się zaprzyjaźnia. Każde dziecko ma swoją indywidualną, ciężką historię. Cukinia ma jednak szczęście, odwiedza go policjant, który prowadził sprawę jego matki. Mężczyzna stara się, by dziecku było jak najlepiej w tym świecie.
    Gdy do przytułku przyjeżdża nowa dziewczynka Camille chłopak zyskuje nową przyjaciółkę. Ale czy wszystko jest tak super na jakie wygląda?

Czasem pytania bolą.

   Skończyłam te książkę dosłownie przed chwilą i jestem po prostu w lekkiej rozsypce. Karmiłam, Bobaska i tak pomyślałam, że niektóre dzieci mają cholernie trudne życie ....

   Styl autora jest dziecinny, ale to takie dobre, bo w końcu naszym narratorem jest dziecko, które nie zna wszystkich słów, przekręca te trudniejsze. Jest przystępny dla każdego i bardzo lekki. Dzięki temu możemy, łatwo wczuć się w sytuację. Zderzymy się z zachowaniem i słownictwem dzieci, które podchwytują wyrażenia od dorosłych i sprawdzają ich znaczenie lub używają ich na co dzień.
    Akcja jest płynna i nie mamy wrażenia skakania z jednej części na drugą. Mamy rok by poznać Cukinię, jego historię i życie w domu dziecka. Autor nie zapycha niepotrzebnie stron, wszystko jest w idealnej kompozycji. Mamy dialogi, ale i mamy opisy co się w danej chwili dzieje.
    Bohaterowie są różni, dobrze wykreowani i tacy prawdziwi. To dzieci, których życie potraktowało okropnie. Każde na swój sposób radzi sobie z tym. Jedne płaczą, inne są zamknięte w sobie, jeszcze inne próbują zwrócić, uwagę na siebie poprzez wymyślanie różnych chorób.
   Nasz Cukinia jest przerażony wizją tego, gdzie przyszło mu zamieszkać, ale ma swojego policjanta, więc jest mu raźniej. Nie może narzekać na nudę. Szkoła, obowiązki, zabawa - to nowe życie Cukinii. Mimo, iż mieszka w przytułku nie traci optymizmu. Ma w sobie taki chart ducha.
    Okładka jest bardzo taka dziecięca, ale to okładka filmowa! Taaak, Nazywam się Cukinia już niedługo w kinach i sądząc po zwiastunie zapowiada się bardzo fajna animacja dla dzieciaków. Błędów w druku nie ma, a tekst jest tak fajnie rozmieszczony na kartce, że czyta się szybciutko.
     Powiem Wam, że z początku byłam niezbyt przekonana do książki, ciekawiła mnie, ale miałam pewne obawy. Teraz wiem, że było warto. Ta pozycja otworzyła mi oczy na to, że mam rodzinę i jaka, by nie była to zawsze jest moja rodzina. Ale też dała mi obraz tego jaką być matką, jakich błędów nie popełniać, by nie krzywdzić maleństwa, które wkracza w świat. Pozycja dla przyszłych i obecnych rodziców, ale i dzieci, którym otworzyłoby to oczy na to, że rodzice je kochają, martwią się o nie i chcą jak najlepiej.
   Książka nie jest łatwa. Były momenty, że musiałam,  ją odkładać, bo łzy same pchały mi się do oczu. To nie jest książka, o której łatwo można zapomnieć, to się pamięta dniami i latami. To coś co ma w sobie niesie ogromne przesłanie do tylu ludzi. Powiem Wam, że czytając książkę słuchałam radia i było, że ojciec zamordował 3 miesięczne dziecko. Ja się pytam dokąd zmierza ten świat. I właśnie takim osobą przydałaby się ta książka najbardziej!
   Porusza, uczy, ale też śmieszy. Idealna pozycja na letnie wieczory, no bo hej! nie jest w cale taka długa ;)

Za możliwość przeczytania dziękuje
Po co mieć rodzinę, jeśli i tak nikt nie ma czasu się tobą zająć i kochać cię?
Czytaj dalej

Król Kruków - Maggie Stiefvater

 Krzyczą tylko ludzie, którzy mają zbyt ubogie słownictwo, żeby szeptać.


Tytuł: Król Kruków (Tom1)
Seria: The Raven Cycle
Autor: Maggie Stiefvater
Gatunek: Fantastyka
Bohater/Bohaterka: Blue
Narracja: Trzecioosobowa
Liczba stron: 489
Liczba rozdziałów: 48
Wydawnictwo:  Uroboros
Książka bierze udział w wyzwaniu: 26/52

   Blue wychowuje się w domu, gdzie przebywanie blisko różnego typu wróżek i medium to codzienność. Życie dziewczyny jest z pozoru normalne: chodzi do szkoły, zdobywa wykształcenie, ale jest coś, co nie daje jej spokoju. Wróżki przepowiedziały jej bowiem przyszłość, która może okazać się dla jednych śmieszna, dla innych poważna. Gdy Blue pocałuje, jakiegoś chłopaka ten umrze. Brzmi dziwnie, prawda? Przecież nasza bohaterka nie ma żadnego obiektu westchnień.
   A jednak pewnego dnia poznaje w dość nieprzyjemnych okolicznościach grupkę przyjaciół: Gansleya, Adama, Ronana i Noaha. Należą oni do prestiżowej szkoły dla bogatych dzieciaków, kogoś, kogo Blue od początku swojego istnienia stara się unikać. Ale czy jej się to uda?
   Co, jeśli sprawy zaczną wymykać się spod kontroli i dotąd rozsądna dziewczyna zacznie spotykać się z tymi dziwnymi chłopakami?

Zawsze go zostawiali. Jednak on nigdy nie potrafił zostawić ich.

   Z początku byłam zaintrygowana tą książką. Czytałam już "Drżenie" tej autorki i byłam, ciekawa, co przygotuje dla nas niezwiązanego z wilkołakami. No i Pani Stiefvater mnie nie zawiodła. Dlaczego? Przekonajcie się, sami czytając do końca.

   Narracja w trzeciej osobie liczby pojedynczej nie jest dla mnie szczególnie przyjemna. Wtedy mniej skupiamy się na uczuciach, myślach jednej osoby, a zajmujemy całym stadem postaci. Tutaj było trochę inaczej. Mieliśmy punkt widzenia każdego bohatera, przez co mogliśmy się w każdego z nich wczuć, jednak no właśnie nie mieliśmy nagromadzenia uczuć. Mimo tego małego problemu, przez który nie mogłam się wczytać w książkę, potem się przez nią leciało. Każde wydarzenie pokrywało się z kolejnym, a serce szybciej biło w niektórych momentach. Chciało się, dowiedzieć jak to wszystko się rozwinie i z takim napięciem oczekiwało się kolejnego kroku bohaterów. Styl autorki nam bardzo to ułatwił, bo nie było w nim nic trudnego, a same przyjemne dla oczu dialogi i opisy, które były w sam raz.
   Cóż można powiedzieć o bohaterach? Na pewno to, że są nieustraszeni i nic nie jest w stanie ich przegonić od obranego celu. Dosłownie.
   Blue, która wzmacnia energię podczas seansów spirytystycznych lub wróżenia z kart, jest w głębi siebie taka słodka i dziewczęca. Ma swój własny sposób na świat. Szyje sama sobie ciuchy, może nie są jakoś idealne, ale są jej własne, są nią.
    Gansley, chłopak, któremu w głowie znalezienie Króla Kruków. Jest przywódcą, co widać na każdym kroku. Ludzie postrzegają go jako protekcjonalnego i takiego, któremu wszystko się należy, który wszystko chce mieć pod kontrolą.
    Ronan, rozwalony psychicznie chłopak. Nie uczy się najlepiej i ma problemy, wszystko to po śmierci ojca. Jednak kiedy chce, potrafi się spiąć i wykonać swoje zadanie.
    Adam, spokojny, czuły i słodki. Ma problemy w domu i, mimo że nie jest, biedny uczęszcza do szkoły dla bogatych dzieciaków. Ciężko pracuje na swoje osiągnięcia, dlatego każde propozycje pomocy traktuje jak litość.
   Każdy jest inny, ale łączy ich coś trwałego. Wszyscy mają nadzieję na znalezienie Glendowera, króla uśpionego i czekającego na swego wybawcę.
    Do pracy wydawnictwa nie znalazłam żadnego błędu, literówki czy przejęzyczenia. Wszystko czytelnie wydrukowane na kremowym papierze, przez co czyta się bardzo łatwo. Każdy rozdział rozpoczyna się na nowej stronie (tak, na tej którą tak lubię ;D). A wokół numerka (rozdziału) znajdują się trzy linie układające się w trójkąt. Brzmi dziwnie? Dowiedzcie się, dlaczego tak to wygląda, czytając książkę.
   Okładka jest piękna. Czarny kruk na białym tle i te trzy linie, no po prostu cudo. Wprawia w nastrój tajemniczości, co jest genialne.
    Tak jak wspominałam początek był dla mnie mega dziwny. Nie mogłam się kompletnie wczytać, zrozumieć co do kogo się odnosi i o co w ogóle chodzi. Ale gdy już przekonałam się, do narracji reszta poleciała szybko niczym błyskawica. Każde wydarzenie sprawiało, że chciało się czytać szybciej by jak najwięcej się dowiedzieć w niedługim czasie. Autorka świetnie wprawia nasze serce w galop po prostu, gdy bohaterowie trafiają do magicznego lasu. Mówię wam, czytałam w środku nocy i po prostu się bałam! To było coś nowego dla mnie, bo od dłuższego czasu nie czułam takich silnych emocji. To było coś wspaniałego.
    Książka pokazuje nam, co ludzie są gotowi zrobić, by dojść, do swoich celów nie wzbraniając się przed niczym. Godna polecenia, każdemu małemu czy dużemu. Nie ma w niej wulgaryzmów, więc to jest, dodatkowy plus by spodobała się dzieciakom.
   Po kolejne tomy na pewno kiedyś sięgnę i wam polecam to samo.


Król Kruków | Złodzieje Snów | Wiedźma z lustra | Przebudzenie króla

Niektóre sekrety odsłaniają się tylko przed tymi, którzy są ich warci.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Grupie Wydawniczej Foskal.

 Recenzja dostępna również na:
Lubimy Czytać
Empik
Matras
Merlin
Bonito
Instagram
Czytaj dalej

[Przedpremierowo]: Królewska Klatka - Victoria Aveyard

Nadzieja w sytuacji, gdy nie ma na nią miejsca, jest okrucieństwem.

Tytuł: Królewska Klatka
Seria: Czerwona Królowa
Autor: Victoria Aveyard
Gatunek: Fantastyka
Bohater/Bohaterka: Mare
Narracja: Pierwszoosobowa
Liczba stron: 557
Liczba rozdziałów: 29
Wydawnictwo: Moondrive/Otwarte
Książka bierze udział w wyzwaniu: 25/52
Premiera książki: 24 maja 2017!

    Mare jest więźniem Mavena. Ale nie byle jakim. Król traktuje ją nawet dobrze. Nawet, bo dziewczyna mimo, iż mieszka w pokoju z dużym łóżkiem, biblioteczką, własną łazienką jest zniewolona Cichym Kamieniem. Ma bransoletki z niego na rękach i nogach, przez co jest kompletnie bezbronna. Jednak Mare ma w sobie wolę walki, siłę, która napędza ją, by się wydostać z dworu. Próbuje uciekać, ale jej wysiłki spełzają na niczym.
   Królestwo rządzone przez Mavena zaczyna mieć coraz więcej wrogów. Król postanawia przeorganizować swoich ludzi. Dodatkowo ma to, czego zawsze pragnął - Mare. Dziewczyna jest jego marionetką. Czerwoną przywódczynią pod uciskiem Srebrnego króla. Maven nie cofnie się przed niczym, by dopiąć swego, by przekonać Czerwonych, że to Szkarłatna Gwardia zagraża najbardziej im i Nowym.
    Co stanie się z Mare? Te i inne odpowiedzi znajdziecie szczegółowo opisane w Królewskiej Klatce. 

Tak kończy się jedna wojna.
 
Po wydarzeniach w Szklanym Mieczu, po prostu żyłam tym, co się wydarzy dalej. Nie mogłam przejść obok tej historii bezczynnie. I dostając, propozycję od Pani z wydawnictwa prawie skakałam z radości. Nie zawiodłam się Victoria Aveyard jest niesamowita w tym, co robi!

   Styl książki jest nadal lekki i czyta się z wielką przyjemnością. Emocje, jakimi zasypuje, nas autorka po prostu rozwalają nas od środka. Nie ma trudnych słów, wulgaryzmów, przypisów i innych niepotrzebnych rzeczy. Znajdziemy dużo opisów, ale i dużo dialogów, więc wszystko nam się równoważy. Nie jest to jednak puste zapełnianie kartek, a idealne wpasowanie się w otaczający świat, życie Mare i całokształt problemów.
   Akcja jest nie za szybka ani nie za wolna, po prostu idealna. Mamy tutaj podział na to, co dzieje się z Mare w pałacu, przez co poznajemy intrygi króla, ale mamy też relacje Cameron, która jest z innymi Nowymi i daje nam obraz tego, jak przygotowywane są walki i próby odbicia Mare. Ale dostajemy pod koniec jeszcze Evangeline! Wydarzenia, jakie przedstawia, nam autorka przyprawiają o szybsze bicie serca, sprawiają, że czyta się jednym tchem z szeroko otwartymi oczami jeszcze prędzej, by nadążyć za akcją, by jak najszybciej dowiedzieć co będzie dalej. Victoria jest mistrzynią budowania napięcia.
   Bohaterowie są iście wyjęci z realnego świata, mają nadprzyrodzone moce, to jasne, że ich wyróżnia, ale pod względem uczuć, zachowań są autentyczni.
  Mare, marionetka w rękach Mavena. Nawet bezbronna jest dumna, uparta i nie łatwo ją złamać. Choć to ostatnie bardziej na zewnątrz, bo w środku dziewczyna jest samotna i zagubiona. Tęskni za swoimi bliskimi, boi się o nich i przeżywa swoją największą stratę. Oddaje się w ręce potwora i robi, co jej każe tylko dlatego, by chronić tych, na których jej najbardziej zależy i może mieć tylko nadzieje i puste słowa króla, że wszystko jest dobrze. Ale w Mare zachodzi gruntowna przemiana. Dziewczyna zaczyna bardziej ufać, otwierać się. Wie, że nie jest sama w tej wojnie, że ma sojuszników i nie boi się prosić o pomoc.
   Maven nic się nie zmienia. Dalej jest bezdusznym, upartym tytanem, który po trupach pnie się do celu wyznaczonego przez swoją matkę. Wyjaśnia nam szczegóły tego, dlaczego, jest taki, a nie inny, ale to i tak nie przekonuje Mare. Mimo iż król Norty jest potworem, nadal go uwielbiam. Może dlatego, że jest tak dobrze wykreowaną postacią, może dlatego, że fajny z niego czarny charakter. Chyba w końcu przyszedł czas pokochać jakiegoś czarnego bohatera.
  Cal, ognisty książę wygnaniec. Książę, który nie potrafi wybrać jednej ze stron, który ciągle mimo zaprzeczeń marzy o koronie. Książę, który kocha Mare i dla niej jest gotów ryzykować wszystko. Słodki i kochany. Jest totalnym przeciwieństwem brata, ale, mimo iż chce obalić jego rządy, ufa, że można mu pomóc. Kocha brata co widać i co jest słodkie no.
I jak tu wybrać któregoś?!
   Wydawnictwo jak zawsze mnie nie zawiodło.  Nie ma błędów, pomyłek, wszystko czytelne i pięknie wydane.
   Okładka tak jak i poprzedniczki zawiera koronę, tak ważną w całym sensie książki. Piękna i bez wątpienia moja ulubiona. Taka delikatna, ale śliczna. Uwielbiam okładki tej serii.
Idealna seria na lato. Bo, gdy się wciągniecie, w nią nie wypuści was szybko ze swoich objęć, więc czytając w wakacje macie czas by się z nią całą od razu zapoznać. Nadaje się i dla starszych i dla młodszych czytelników. Właśnie sama podrzucam, je tacie by się z nią zapoznał, więc oczekujcie niebawem, że wam opowiem jak jemu się podoba :D
   Jak już mówiłam, bohaterowie są realni , ale o co mi chodzi, już wam mówię. W dzisiejszym świecie każdy pragnie władzy: nad jedną osobą, całą grupką, lub dużym skupiskiem ludzi. I najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że zdolni są do wszystkiego, by dostać tę władzę. Może nie tak drastycznie, jak w świecie stworzonym przez Victorię Aveyard, ale myślę, że to jest dobre porównanie. Niektórzy innych traktują jak trofea, marionetki, którymi łatwo się steruje (i wiem, co mówię). Nasze życie i życie Mare jest bardzo podobne. Każdy z nas żyje lub żył w takiej klatce teoretycznie bez wyjścia, bo wyjście zawsze jest.
    Książka o walce o równość, wolność i miłość. Coś, co spodoba się każdemu, jeśli tylko da się jej szansę. Zaczaruje i sprawi, że będziecie jak ja, płakać kończąc tę książkę. Jest w niej ogromny potencjał, który został wykorzystany i, który prosi was o uwagę.

Czerwona Królowa | Szklany Miecz | Królewska Klatka

Możesz mnie przytulić. Nie przewrócę się.
Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje:

Recenzja dostępna również na:
 Lubimy Czytać
Empik.com
Merlin
Matras
Czytaj dalej

Odliczamy dni do premiery Królewskiej Klatki!


Dzień dobry, kochani!
Dziś po krótce przypomnę wam dwa wcześniejsze tomy serii Czerwona Królowa i spróbuję pokazać wam tom 3. Jest warto uwierzcie! Emocje, intrygi, cały świat, jest po prostu genialny.

Czerwona Królowa (tom 1)
Opis: Mare Molly Barrow urodzona 17 listopada 302 roku Nowej Ery. Żyje w świecie gdzie podział ludzi jest ze względu na kolor krwi. Srebrni są wysoko postawionymi ludźmi w państwie posiadającymi ogromne moce, Czerwoni są biedni  i z reguły nie liczą się oni dla świata. Naszej bohaterce przyszło żyć w tej drugiej grupie ludzi. Mieszka ona w małym wiejskim domku wraz z rodzicami i młodszą siostrą. Jej trójka braci wysłana została na wojnę. Dziewczyna ma jednego prawdziwego przyjaciela - Kikorna. Mare specjalizuje się w kradzieżach i dobrze kłamie. Jednak nie ma żadnej pracy, a co za tym idzie w dzień swoich 18 urodzin musi dołączyć do braci walczących na wojnie.
    Z pomocą przychodzi pewien nieznajomy, którego dziewczyna chce okraść. Daje on jej pieniądze, a następnego dnia zjawiają się strażnicy króla zabierając ją na dwór do nowej pracy. Sielanka jednak nie trwa długo ponieważ podczas Królewskiej Próby, na której zostają księciu przedstawione księżniczki nasza bohaterka wpada w poważne tarapaty. Nie dość, że jest Czerwoną to jeszcze posiada moce Srebrnych.
     Do czego to wszystko ją doprowadzi? Co tak na prawdę zrobi Mare?

Fragment książki: https://issuu.com/lubimyczytac.pl/docs/czerwonakrolowa_issuu
Moja recenzja: http://coraciemnosci.blogspot.com/2015/12/czerwona-krolowa-victoria-aveyard.htm

Szklany Miecz (tom 2)
Opis:   W świecie zamieszkałym przez Mare obowiązuje podział ze względu na kolor krwi. Srebrni posiadają moce, za to Czerwoni są zwyczajni. Jednak dziewczyna mimo, że jest Czerwoną, ma moce Srebrnych. Wow, niesamowite, co? Jej życie zmienia się z dnia na dzień. Dostaje bowiem pracę w pałacu królewskim. Niestety, przełożeni dowiadują się o tym małym "problemie krwi". Początkowo Mare dostaje ochronę, uczy się, ale w końcu trafia na arenę, gdzie ma zmierzyć się ze Srebrnymi, którzy znają swoją moc od małego. Dodatkowo Cal, jeden z książąt posądzony zostaje o zbrodnie na tle korony. Mare i Cal muszą zespoić siły by razem stawić czoła niebezpieczeństwu.
   Na szczęście ludzi z mieszanką krwi jest dużo więcej niż mogłoby się wydawać. Niestety życie takich jak ona jest zagrożone. Nasza bohaterka musi wyruszyć w drogę i odnaleźć pozostałych.
    Czy uda jej się ocalić niewinne życia? 

 Fragment książki: https://issuu.com/lubimyczytac.pl/docs/szklany_miecz_issuu
Moja recenzja: http://coraciemnosci.blogspot.com/2017/05/szklany-miecz-victoria-aveyard.html

Królewska Klatka (Tom3)

Opis: Mare jest pilnie strzeżonym więźniem zdanym na łaskę i niełaskę Mavena. Dręczą ją wspomnienia własnych błędów, a działanie Cichego Kamienia pozbawia ją mocy. Buntowniczka staje się dziewczyną bez błyskawic. Jednak i Maven otoczony jest wrogami. Z trudem utrzymuje kontrolę nad krajem oraz swoim więźniem. Mare czuje, że mimo nienawiści, którą żywi do Mavena, jest on prawdopodobnie jej jedyną szansą na przeżycie, zwłaszcza że Evangeline dąży do jak najszybszej egzekucji Czerwonej Królowej. Tymczasem Nowi i Czerwoni przygotowują się do wojny, bo nie chcą już dłużej pozostawać w ukryciu. Jest z nimi książę Cal, którego nic nie powstrzyma przed ratowaniem Mare.
Kto rozświetli drogę buntowników, jeśli dziewczyna od błyskawic straci swoją moc? Już wkrótce ogień ogarnie wszystko i spali bezpowrotnie Nortę, jaką Mare znała.
(opis z Lubimy Czytać)

Fragment książki: http://www.otwarte2.nazwa.pl/issu/krolewskaklatka.pdf
Moja recenzja: (już wkrótce!)

A na koniec mam dla was cudowną wiadomość!
Kod na 30% zniżkę na poprzednie tomy! Tak więc nie zastanawiajcie się i wchodźcie na stronę http://www.znak.com.pl/aveyard  i zamawiajcie te serię bo jest cudowna!
Czytaj dalej