10:17

Jesteś tylko moja - Meredith Wild

Jesteś tylko moja - Meredith Wild
"W łóżku wolno pragnąć innych rzeczy niż te, które się robi w normalnym życiu. [...]"

Tytuł: Jesteś tylko moja
Seria: Haker
Autor: Meredith Wild
Liczba stron: 299
Liczba rozdziałów: 20
Wydawnictwo: Burda książki
ISBN: 978-83-8053-019-5
Ocena: 7/10

   Erica Hathawaywłaśnie skończyła studia. Wraz z Alli i Sidem prowadzą swoją internetową firmę. Właśnie starają się o dofinansowanie na rozkręcenie jej. Erica musi sama stawić czoła inwestorom. Jej przyjaciółka dostała pracę w Nowym Jorku przez co cały świat bohaterki wywrócił się do góry nogami.
    Jednak gdy ktoś odchodzi, na jego miejsce pojawia się ktoś inny. Tak samo było i w tym przypadku. Dziewczyna poznaje Blake. Biznesmena i miliardera, który chce mieć władzę nad wszystkim i wszystkimi.
    Relacje naszych bohaterów coraz bardziej zbliżają ich do siebie. Z początku Hathaway jest nastawiona do mężczyzny bardzo negatywnie mimo iż wzbudza w niej emocje na tle seksualnym. Za każdym razem gdy dzieje się coś niedobrego, lub gdy ta ma kłopoty on jest przy niej. Zaczyna ich łączyć nie tylko wspólne dobro firmy Eriki, ale także pożądanie.
    Jednakże do sielanki dużo brakuje, gdyż Erica ma sekret, który gdy wyjdzie na jaw może wszystko zmienić.

"-Erico, zatracasz się, bo związek z odpowiednią osobą jest czymś o wiele potężniejszym, niż sobie wyobrażasz."

   Książkę wymieniłam z jedną z użytkowniczek LC, czy żałuję? Nie do końca. Zacznę od tego, że styl autorki jest dobry. Czyta się na prawdę szybko, a zdania czy rozdziały przelatują w mgnieniu oka. Sama fabuła i tajemnice Eriki ... powiem tyle, że już nie pierwszy raz jest to tajemnicą. Czy z tego powodu ubolewam? Nie bardzo bo chyba właśnie tego się spodziewałam.
   Bohaterowie. Cóż Erica jako młoda pani bizneswomen na prawdę mi zaimponowała. Potrafiła walczyć o swoje no i rozkręciła biznes będąc jeszcze na studiach, więc z ogromem nauki i firmą na raz ... jestem pod wrażeniem. Blake natomiast ... hm ... zależało mu na kontroli całego świata chyba bo inaczej tego nazwać nie mogę. Jednak każde jego posunięcie jakoś tak później znajdowało swoje zastosowanie i było jak najbardziej uzasadnione, więc dla mnie postać całkowicie neutralna.
   Akcja była dobrze zaplanowana i toczyła się własnym torem za którym nadążałam i co do tego przyczepić się nie mogę.
    Powieść jest erotykiem! Tyle, że właśnie ... brakowało mi takiego ... no nie wiem czegoś mocnego w tym wszystkim.
Niemniej jednak książka mi się podobała bo nie tylko Erica miała tajemnice, ale Blake również i zakończenie po prostu mnie tak zaciekawiło, że muszę dorwać jakoś drugi tom bo nie wytrzymam xD Okazało się, że 2 tom dopiero w Polsce wyjdzie. Tyle czekać? :( XD
Fajna pozycja na kilka godzin oderwania się od codzienności i naszych problemów. Powiem Wam, że czytając zaczęłam się zastanawiać nad sobą. Nad tym dlaczego sama nie mogę wpaść na jakiś pomysł z czymś własnym. No więc widzicie zmusza do refleksji mimo iż jest nasycona słowem na s xD miłością po prostu no ! xD
   Polecam na prawdę może nie jest to lektura najwyższych lotów, ale znowu taka zła też nie jest i zasługuje na Waszą uwagę ;p

"- Uważam te rozmowę za zakończoną - powiedziałam - Masz poważne problemy z potrzebą kontrolowania wszystkiego i radzę ci, żebyś rozwiązał je na psychoterapii, bo najwyraźniej ja nie mogę ci pomóc.
-Zgoda. Ja mam problemy z kontrolą, a ty masz problemy z zaufaniem. Może pójdziemy do tego samego psychoterapeuty?"

09:14

Nieprzekraczalna granica - Colleen Hoover ♥

Nieprzekraczalna granica - Colleen Hoover ♥
"[...] Znajdź sobie jakąś codzienną rutynę, dla mnie to prowadzenie bloga [...]"

Tytuł: Nieprzekraczalna granica
Cykl: Pułapka uczuć
Autor: Colleen Hoover
Liczba stron: 298
Liczba rozdziałów: 18
Wydawnictwo: WAB
ISBN: 978-83-280-1542-5
Ocena: 10/10

    Lake i Will to nietypowa para młodych ludzi. W czasie gdy inni zajęci są planami zawodowymi, dalszą nauką, oni wychowują samotnie młodszych braci. Mają tylko siebie. Razem z Gavinem i Eddie tworzą paczkę najlepszych przyjaciół, a nawet więcej. Coś na wzór rodziny, której może nie łączą więzy krwi, ale łączy ich prawdziwe uczucie.
    Spokój Willa i Lake mąci jednak pewien dzień w college'u. Otóż Will spotyka na uczelni swoją dawną miłość. Dziewczyna nadal go kocha i próbuje za wszelką cenę go odzyskać mimo iż wie, że ten ma już kogoś.
    W dwuznacznej sytuacji przyłapuje ich Lake, która wpadła do Willa na kolację. Teraz wszystko zależy od niego i tego czy dziewczyna mu zaufa i uwierzy w to co ten chce jej powiedzieć.

"Mężczyzna może kobiecie mówić setki razy,że ją kocha, aż mu język zdrętwieje. Słowa nic dla niej nie znaczą, jeśli się bije z myślami i jest pełna wątpliwości. Musisz jej tego dowieść."

   Druga część fenomenalnej serii, która bawi, uczy i rozczula.
Powieść była równie dobra jak poprzedniczka. Nie zabrakło w niej tych samych emocji co w pierwszej części.
   Akcja była w najmniejszym stopniu rozplanowana. Nie było zbędnych komentarzy, nudnych momentów. Wszystko trzymało się całości i było po prostu mistrzowskie.
   Styl lekki i przemawiający do czytelnika. Wiele cudownych fragmentów, które działają na serducho niczym miód.
   Bohaterowie. Niezmienni! Oczywiście Will mnie ciut wkurzył nie mówiąc Lake o byłej, a potem zachował się jak palant, ale szybko zaczął nadrabiać te braki i  znów go polubiłam. Pojawiła się nowa postać. Mała dziewczynka Kiersten, której sposób postrzegania świata jak na jedenastolatkę jest bardzo ... kontrowersyjny, ale i ma w tym bardzo dużo racji. Także uwielbiam i ją.
    Okładka jak i poprzedniej części jest przesłodka *-*
Autorka pokazała jak życie jest kruche i każda sekunda naszego życia jest ważna nie tylko dla nas, ale i dla naszych bliskich. Książka o życiu, jak najbardziej. Bo któż z nas nie walczył ze złamanym serduchem, stratą kogoś kogo kochał. Na 298 kartkach zapisane jest każda najdrobniejsza emocja, która kiedyś mogła lub może odnaleźć właśnie każdego z nas. Książka, która czeka na każdego by tylko poświęcił jej zaledwie pare godzin by poznać jej świat, by zmierzyć się z własnym lękiem o siebie i o bliskich. By wierzyć, że zawsze warto walczyć o kogoś kogo się kocha.

"Czasami w życiu  zdarzają się rzeczy, których nie planujemy. Wszystko, co możesz teraz zrobić, to pogodzić się z tym i zacząć układać nowy plan."

07:56

W świecie filmu, czyli Marsjanin

W świecie filmu, czyli Marsjanin
Cześć kochani!
Seria z filmami była już obecna na blogu, jednak teraz przybrała nazwę " W świecie filmu" może mało oryginalne, ale mnie jak najbardziej się podoba.
Przejdźmy do rzeczy.

Tytuł: Marsjanin
Tytuł oryginału: The Martian
Scenariusz: Drew Goddard
Reżyseria: Ridley Scott
Obsada: Matt Damon, Jessica Chastian, Jeff Daniels ...
Ocena filmu: 8/10

   Marsjanin to film, w którym rolę główną gra Matt Damon. Nie ukrywajmy ... lubię gościa!
Akcja filmu rozpoczyna się na Marsie, gdzie sześcioosobowa załoga pobiera próbki do badań. Nadciąga jednak poważna burza, przed którą skrycie się jest bardzo trudne, dlatego też decydują się opuścić planetę. Podczas ewakuacji tracą jedną osobę. Z początku próbują znaleźć Mark'a jednak zamieć to utrudnia. Opuszczają planetę tylko w piątkę przekonani, że kolega zmarł. Jednak gdy wszystko wraca do normy okazuje się, że mężczyzna żyje. Jest ranny, ale udaje mu się przetrwać ciężkie chwile. Teraz tylko musi przeżyć kilka lat z zapasem żywności , która mu została. Jest botanikiem przez co jest mu łatwiej wyhodować żywność, ale nie oszukujmy się na Marsie nie ma życia i wyhodowanie czegoś z niczego jest bardzo ciężkie.
   Mark nie poddaje się. Próbuje nawiązać kontakt z NASA dla którego pracuje. Tam rozpoczyna się walka o sprowadzenie Watney'a z powrotem.
    Czy dowództwu uda się to?


   Początkowo byłam nastawiona na film pół na pół. Miałam iść z przyjaciółkami do kina, jednak zmieniając swoje życie no cóż nie wyszło nam to. Ale w końcu udało mi się obejrzeć film. Powiem Wam, że z napisami ciężko mi się ogląda, a lektor który czytał film był no tak genialny, ze mi się z niego śmiać chciało tylko, ale wytrwałam ;D
   Fabuła jest sama w sobie bardzo ciekawa. Na czasy robiło mi się smutno, jednak Mark był osobą tak pomysłową, że potrafił z każdej opresji wyjść z twarzą. Dodatkowo niektóre teksty jakimi komunikował się z przyjaciółmi były na prawdę śmieszne.
    Gra aktorska też mi się podobało i nie było do czego się przyczepić.
    Film pokazuje nam, że z każdymi przeciwnościami jesteśmy sobie w stanie poradzić. Nie wolno się poddawać i dążyć do celu za wszelką cenę. Przyjaźń ukazana w filmie też jest przepiękna. Nie każdego byłoby stać na coś takiego mając rodzinę, która czeka na nas. Może nie składne zdanie, ale nie chce spojlerować.
   Polecam każdemu. Piękny film i zasługuję na uwagę.
A wiecie, że jest książka? Jasne, że wiecie! :D ciekawi mnie, choć nie wiem czy książka po filmie to będzie to samo. Ale chcę spróbować :)

Łapajcie zwiastun i czym prędzej oglądnijcie całość.


07:53

Przedpremierowo: W ramionach gwiazd - Amie Kaufman, Megan Spooner

Przedpremierowo: W ramionach gwiazd - Amie Kaufman, Megan Spooner
"Wolałabym, żeby dalej zachowywał się jak dupek. Niechęć łatwiej przyjąć niż współczucie."

Tytuł: W ramionach gwiazd
Seria: Starbound
Autor: Amie Kaufman, Megan Spooner
Liczba stron: 488
Liczba rozdziałów: 42
Wydawnictwo: Otwarte
ISBN: 978-83-7515-100-8
Ocena: 10/10
Data premiery: 2 marca 2016r.


   Nawet na statku kosmicznym istnieje podział na klasy społeczne. Wysoko urodzeni i klasa średnia. Ale co się stanie, gdy najbogatsza nastolatka w galaktyce utknie na jednej z planet z żołnierzem?
   Lilac LaRoux jest córką najpotężniejszego mężczyzny w galaktyce. To on zbudował prom, którym podróżuje dziewczyna i kilka tysięcy pasażerów.
    Tarver jest żołnierzem. Synem nauczyciela i poetki. Jedyne czym może się pochwalić to mnóstwo odznaczeń zdobytych podczas wojny.
    Podczas upadku statku okazuje się, że jako jedyni przeżyli katastrofę nie tylko muszą poradzić sobie na obcej planecie, ale i ustalić co tak na prawdę ich łączy. Każdy dzień to nowe możliwości, ale i nowe cele do pokonania. Ponadto nie tylko zmęczenie daje się bohaterom we znaki, ale i dziwne wizje, które zaczynają nawiedzać Lilac, a później Tarver'a.
   Czy tak zwana księżniczka poradzi sobie w spartańskich warunkach? Czym tak na prawdę są wizje i dokąd zaprowadzą bohaterów? I najważniejsze, czy uda im się wrócić na swoją planetę?

"[...] 
- Na czym mam usiąść?
Usiąść? Wasza Wysokość pozwoli, oto wygodny szezlong, który zawsze noszę w kieszeni. Służę uprzejmie. 
   Zaciskam usta by przypadkiem nie powiedzieć tego na głos. [...]"

   Ta książka to arcydzieło! Nigdy nie czytałam niczego co działoby się w kosmosie, ale ta pozycja podniosła poprzeczkę każdej kolejnej książce.
Z początku klasy społeczne i zwracanie się "panno LaRoux" było dla mnie czymś w stylu jakby średniowiecza? jakiś po prostu zamierzchłych czasów. Ale im dalej brnęłam w ten świat stawał się on dla mnie nie tyle teraźniejszością co przyszłością. Wiecie inne planety, życie w galaktyce, jakieś nowe nazwy miejsc. Coś po prostu nie codziennego. Może właśnie tak za parę setek lat będzie wyglądało życie? Na prawdę chciałabym tego doczekać.
    Styl autorek jest leciutki i czyta się na prawdę przyjemnie. Strony przelatują szybko i nim się obejrzałam było już po powieści. Napisały ją dwie kobiety i gdzie w niektórych książkach widać różnice na każdym kroku tutaj było to tak dopracowane, że przez cały czas czułam jakby napisała to jedna osoba. Na prawdę wielkie uznanie dla obu pań!
     Akcja jest dobrze rozplanowana. Nie nuży, nie ma w niej niezrozumiałych zagadnień, a trudniejsze słowa, albo można wyłapać z kontekstu, albo po prostu są fajnie wyjaśnione w dialogach.
    Bohaterowie. Na początku uważałam pannę LaRoux za księżniczkę, która ma wszystko i może wszystko. Polubiłam ją jednak od pierwszych stron. Późniejsza jej przemiana i zrozumienie pewnych rzeczy dodało jej tylko plusów do mojej oceny postaci. Tarver'a również polubiłam, okazał się całkiem sympatycznym żołnierzem. Tak, że sama chciałabym znaleźć się z nim na obcej planecie.
Istoty wprowadzone do wizji naszych bohaterów są czymś nie naturalnym, a to co potrafią wprawia w zdumienie. Jest to takie inne, ale tak bardzo pozytywne, że otwierałam buzie ze zdziwienia co jeszcze zaserwują nam autorki. Nie zawiodłam się jednak! :)
   Okładka jest przecudowna. Rude włosy i zielona sukienka nadają charakter symboliczny, gdyż nasza Lilac właśnie w takiej kreacji występuje w książce. Dwoje bohaterów, dwoje różnych światów i uczucie, które ich łączy ... wszystko to zawarte na jednej stronie, stronie okładki. Najbardziej oddająca tytuł okładka jaką kiedykolwiek spotkałam.
   Powieść pokazuje nam walkę z samą sobą. Jak z rozpuszczonej księżniczki można przejść szybką lekcje życia i stać się twardą osobą walczącą o własne dobro czy prawa.
Moja nowa miłość i wiem, że gdy tylko ukaże się kolejny tom sięgnę po nią. Śmieszy, bawi, wzrusza, ale też daje nadzieję, że nawet po burzy przychodzi słońce i nie każda sytuacja jest z góry skazana na niepowodzenie. Trzeba tylko wierzyć. Niesamowity świat, który wciąga i nie chcę wypuścić ze swoich ramion.

"[...] A ja nie pozwolę, żebyś się rozchorował tylko dlatego, że jesteś zbyt głupi, by o siebie zadbać. Będę ostrożna."

Za możliwość przeczytania dziękuje serdecznie wydawnictwu Otwarte.

09:45

Pułapka uczuć - Colleen Hoover

Pułapka uczuć - Colleen Hoover
"Przesuwaj granice. Od tego są."

Tytuł: Pułapka uczuć
Cykl: Pułapka uczuć
Autor: Colleen Hoover
Liczba stron: 282
Liczba rozdziałów: 21
Wydawnictwo: WAB
ISBN: 978-83-280-0909-7
Ocena: 10/10

   Layken nie dawno skończyła osiemnaście lat, a już przeżyła śmierć jednego z rodziców. Po tym strasznym wydarzeniu matka postanawia przeprowadzić się z Teksasu do Michigan. Dla dziewczyny i jej dziewięcioletniego brata jest to bardzo poważna decyzja. Tracą wszystko od szkoły przez przyjaźnie na domu rodzinnym pełnym ciepłych wspomnień kończąc.
   W dzień swojego przyjazdu poznają swoich uroczych sąsiadów. Will i Caulder to rodzeństwo, które trochę namiesza, odwróci życie rodziny Cohenów o 180 stopni.
   Jednak nie wszystko jest takie jak być powinno. Dlaczego Will i Lake walczą ze swoim uczuciem? Dlaczego Julia zdecydowała się przeprowadzić z rodziną aż do Michigan?

"W związkach chodzi o dużo więcej niż o miłość."

   Tak długo czekałam żeby skompletować całą serię i jestem totalnie zakochana. Opłacało się czekać. Świat wykreowany w tej historii jest pełen miłości, smutku ale i radości. Zapytacie dlaczego taki dobór słów. Otóż każdy bohater zmaga się z czymś - smutek. Na szczęście otaczają się osobami, które są dla nich w stanie zrobić wszystko - miłość. A do tego potrafią cieszyć się życiem i wykorzystywać je - radość.
    Akcja toczy się jak najbardziej zwięźle i na temat. No kurcze w 282 stronach zawrzeć tyle rad, tyle emocji... wow. Wielki plus dla autorki, która i tym razem nie szczędziła trudnego tematu. Nie zawsze bowiem miłość jest łatwa i przyjemna. Czasem zdarzają się rzeczy niezależne od nas, które komplikują całą sytuację uczuciową.
   Pokochałam bohaterów. Kel i Caulder są zwariowanymi dzieciakami. Julia kocha swoje dzieci, a Lake jest po prostu świetna. Will ... no cóż chyba znalazłam kolejnego fikcyjnego męża? :D Widać precyzję i dopracowanie tych postaci i ich świata.
   Styl autorki też był lekki i czytało się z prędkością światła co bardzo mnie smuciło. No bo jak już koniec? Ale mam jeszcze 2 tomy, które myślę, że będą równie dobre. Czytając książki Colleen Hoover płynie z nich muzyka lub poezja. Akurat w tej powieści zawarła obie. Każdy rozdział poprzedzają teksty piosenek grupy The Avett Brothers. Łapią za serducho i na prawdę zmuszają do refleksji. A bohaterowie piszą wiersze i występują w tak zwanych slamach. Czym są? Dowiecie się czytając książkę!
    Okładka jest słodka. Uwielbiam nasze Polskie okładki.
    Polecam każdemu, kto choć na chwilę chce się zanurzyć w pięknym świecie często tak bliskim naszemu.

A teraz piosenka The Avett Brothers


06:38

Ocalenie Callie i Kaydena - Jessica Sorensen ♥

Ocalenie Callie i Kaydena - Jessica Sorensen ♥
"Pragnę szczęścia, w świecie wypełnionym rozpaczą."

Tytuł: Ocalenie Callie i Kaydena
Autor: Jessica Sorensen
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
ISBN: 978-83-7785-760-1
Ocena: 10/10

   Kayden udało mu się przeżyć. Teraz tylko pozostaje kwestią by nikt nie dowiedział się o tym jaki sekret skrywa jego rodzina. Został skierowany przez swoją matkę do zakladu zamkniętego, gdzie miał dojść do siebie. Mało tego, Kayden wdał się w bojkę z przyjacielem brata Callie, który teraz chce wnieść oskarżenie przeciw chłopakowi. Wie, że gdy ojciec przejmie władze nad sprawą i zrobi wszystko by uciszyć chłopca, ten będzie mu zawdzięczał tak wiele.
    Callie, Luke i Seth planują wyprawę w nieznane. Chcą zabrać ze sobą Kaydena jednakże chłopak jest temu przeciwny. Boi się opuścić dom. Przez to co się stało i przez to, że Callie dowiedziała się o jego tajemnicy zamyka się coraz bardziej w sobie. Z jednej strony czuje, że przy niej będzie mu dobrze, z drugiej boi się tego.

    Callie by ocalić mężczyznę swojego życia sama musi stanąć twarzą w twarz ze swoimi tajemnicami. Gdy Luke proponuje wycieczkę po chwili namysłu zgadza się. Najważniejsze jest dla niej dobro Kaydena. Nie rozumie dlaczego ten odsuwa się od niej i goszczą w nim sprzeczne emocje. Wie, że jedynym sposobem by pomóc mu uwolnić się od przeszłości jest wyjawienie tego co stało się wiele lat temu. Mimo iż Kayden wielokrotnie próbuje ją od siebie odsunąć trwa przy nim.
  Czy w końcu nasi bohaterowie znajdą oczyszczenie?

"Callie, kochanie, sądzę, że nauczyliśmy się przynajmniej tego, by nie kierować się w życiu strachem."

   Drugi tom wzruszającej powieści, która chwyta za serducho. Chyba każdy z nas miał w życiu takie momenty, że bliskość drugiej osoby po prostu była najważniejsza.  Tak właśnie zachowuje się Callie. Nie poddaje się, a jej determinacja jest zaraźliwa. Kayden w tej części trochę mnie smucił tym swoim odpychaniem Callie, której na prawdę zależało. Dobra chciał ją ochronić przed samym sobą, ale odtrącanie pomocy na nie wiele się zdało. Jednak do bohaterów przyczepić się nie można.
   Akcja trwała kilka miesięcy, jednak styl pisania i język, którym posługiwała się autorka były tak dobre, że książkę czytało się z zapartym tchem bardzo szybko.
    Cóż książka pokazuje nam młodych ludzi, którzy nie do końca radzą sobie z otaczającą ich rzeczywistością. Czasem uśmiech na twarzy, ukrywanie się czy udawanie kogoś innego oznaczają radość, czy zwariowanie danej osoby. Czasem to sposoby by przetrwać w dzisiejszym świecie, który nie dla każdego jest tak łaskawy. Warto zastanowić się czy nie ma wokół nas ludzi którzy potrzebują ocalenia.

"Ludzie zwykle widzą to, co chcą widzieć, ale to nie czyni z nich złych osób."

13:19

Walentynkowy TAG by KittyAilla ♥

Walentynkowy TAG by KittyAilla ♥

Cześć! :D
Dziś Walentynki i jak na nie przystało czas na randkę! A więc zapraszam Was na TAG który przygotowała na te okazję KittyAilla z bloga Biblioteczka ciekawych książek. Dziękuje za nominację! :)
Przejdźmy zatem do rzeczy. Wybieramy 5 najlepszych męskich słodziaków. Poniżej wypisz 5 miejsc na randkę, a poniżej 5 zakończeń randki. Wystarczy już tylko losować!
Od razu nominację: 
Books N' Roses
Książkowa przystań
Chaos myśli
Fan of Books

5 cudownych facetów to: Andrew - Na krawędzi nigdy , Dean Holder-  Hopeless, Jace - Dary Anioła, Kayden - Przypadki Callie i Kaydena, Will - Pułapka uczuć

5 randkowych miejsc to: kolacja przy świecach na plaży, kino samochodowe, dzień  w wesołym miasteczku, piknik nad jeziorem, oglądanie filmów w zaciszu domu

5 zakończeń randki: wspólne nocowanie w domku letniskowym, pocałunek, szybka (trochę niebezpieczna) jazda samochodem, sceny 18+, spacer


1 RANDKA
Oglądanie filmów w zaciszu domu z Jace kończące się spacerem.
   Pasuje jak najbardziej. Nocny Łowca trochę spokojnie spędza ten czas, ale za to na zakończenie spacer? Brzmi fajnie. Randka na pewno się uda!
2 RANDKA
Dzień w wesołym miasteczku z Kayden'em kończący się szybką jazdą samochodem.
Może być fajnie. Jak mi się pamięta Callie i Kayden byli w wesołym miasteczku i udało się, więc czemu i nie tym razem? A szybka jazda? Czy ja wiem, z Kaydenem? Tez chyba powinno się udać ♥
3 RANDKA
Piknik nad jeziorem z Andrew, który zakończy się pocałunkiem.
Brzmi romantycznie i w stylu Andrew. Jestem na tak!
4 RANDKA
Kino samochodowe z Dean'em kończące się scenami 18+.
Oooo! ♥ Już mi się podoba! Sceny 18+ z tym słodziakiem? Jestem na tak!
5 RANDKA

Kolacja przy świecach na plaży z Will'em , która skończy się nocowaniem w domku letniskowym.
Słodko! I całkiem w jego stylu! Marzenie! ♥

Tak więc wszystkie randki okazały się totalnym sukcesem! ♥
Wybaczcie, że moje TAGi ciągle mają te same osoby, ale po prostu są najlepsi, a randka tylko z najlepszym facetem smakuje najbardziej ♥

Wesołego Święta Zakochanych ♥

Obiecuję, że jutro nadrobię blogi ♥

08:32

Zaczekaj na mnie - J. Lynn

Zaczekaj na mnie - J. Lynn
Cześć moje cudowne skarby!
Jestem totalnie nie wyspana po imprezie urodzinowej, wchodzę by Wam opublikować post i co widzą moje śliczne zmęczone oczka? 1OO obserwatorów! Toż to cudowna wiadomość z samego rana! <3 Jesteście niesamowici ! Dziękuje że jesteście ♥
Dziś z serii Walentynek ciąg dalszy zapraszam Was w podróż do świata Avery i Cama. Schematycznie, ale jak bardzo klimatycznie! :) 

"-Wiem, że nie powinno się brać cukierków od obcych, ale ciasteczko to nie cukierek, a technicznie rzecz biorąc, ja nie jestem obcy."

Tytuł: Zaczekaj na mnie
Cykl: Czekam na ciebie
Autor: J. Lynn
Liczba stron: 382
Liczba rozdziałów: 34
Wydawnictwo: Amber
ISBN: 978-83-241-4958-2
Ocena: 10/10

"[...] Dopóki świeci słońce, sytuacja nie może być totalnie do dupy."

    Avery jest dziewiętnastoletnią dziewczyną, która wyjechała na drugi koniec kraju do college'u. Nie ma przyjaciół, jej wcześniejsza popularność odeszła w zapomnienie kilka lat temu po tragicznych w skutkach wydarzeniach. Jednak nowe otoczenie, nowi ludzie. Poznaje Jacoba i Britt, dwójkę zwariowanych ludzi, którzy stają się dla naszej bohaterki bardzo ważni. Największą miłością Avery jest taniec, jednak tak jak i wszystko i on się skończył w miarę tragedii.
     Cameron jest najprzystojniejszym chłopakiem w kampusie i nie jedna dziewczyna chciałaby być jego. Gdy przypadkowo Avery trafia na niego ten staje dosłownie na głowie by zdobyć sympatie wybranki. Bohater jest kilka lat starszy powinien kończyć edukację, jednak przez wydarzenia, jakie miały miejsce w jego życiu zmuszony jest być rok niżej.
    Nasi bohaterowie zostają najlepszymi przyjaciółmi. Poznają się. Ich relacje z dnia na dzień stają się inne. Avery boi się zakochać, boi się mieć złamane serce. A Cam? Cam cały czas czeka.

"[...]
-Avery? - Cisza, a potem: - O mój Boże.
Morderca znał moje imię i był wierzący? Cudownie. 
Chłodne dłonie dotknęły mojego czoła.
- Avery, Matko Boska, nic ci nie jest?"

    Pozwoliłam tej książce poleżeć rok na mojej półce i po prostu jestem na siebie strasznie zła. Chociaż? Może i dobrze, że się tak stało? No bo teraz już nic nie będzie takie samo jak dawniej. Ale od początku.
    Sięgając po książkę byłam nastawiona, że wiem jakie mają tajemnice, ba ja nawet czułam, że to będzie znów to samo, znów tak samo opisane. Ale nie! Dostałam kopa i to porządnego. Jeszcze Wam powiem, że serię zaczęłam od tomu 2 myślałam, że od 1.5 ale nie moja genialność musiała tom 2 pierwsze przeczytać dlatego wiedziałam jak się tom 1 skończy xD Ale ja nie o tym.
    Styl autorki pozwolicie, że od niego dziś zacznę. Coś niesamowitego! Taka lekkość i te dialogi które sprawiały, że śmiałam się jak wariatka. Cudo samo w sobie. Czytałam jak perszing chcąc się dowiedzieć co będzie dalej, co takiego skrywa Cam, a co Avery. No i się zaczęło. W tedy poleciały łzy, zrobiło się przykro. W sumie za każdym razem gdy im coś nie szło mi pękało serducho, a później napad śmiechu. Jak wariatka! Ale było warto ;D
    Fabuła i akcja. Cóż nie mam do czego się przyczepić. Idealnie wszystko rozplanowane. Nie było jakiś dziwnych przeskoków, zmian tematu przez co czytało się płynnie i każde wydarzenie utwierdzało się w głowie.
    No i bohaterowie. Otóż no chyba nie skłamie jak powiem, że to kolejna dwójka bohaterów, która jest po prostu fenomenalna! Sympatyczni, prześmieszni, a do tego potrafiący tyle znieść, a nadal być sobą.
Więc Avery i Brit moje dwie nowe przyjaciółki no i Jackob jako przyjaciel. Cam oficjalnie mianuję cię moim mężem nr:137127409214. Ale, ale jest jeden bohater kochane zwierzątko, które za wiele się nie wysiliło, a ja je i tak uwielbiam. Także zyskałam zwierze domowe xD
    Zapomniałam o najważniejszym! Cam jest świetnym kucharzem i cukiernikiem, czy można pragnąć czegoś jeszcze? *-*
   Dobra, wiem ta recenzja jest tak naszpikowana moją dziwną energią, że to głowa mała, ale po lekturze czegoś tak dobrego czuje się jak pijana. Chyba będzie kac .... ;D
   Na koniec chciałam Was zachęcić nie tylko do Zaczekaj na mnie, ale i do Zaufaj mi gdzie ta sama historia jest opowiedziana oczami Camerona. Również wciąga, również porusza i daje nam inny obraz tego wszystkiego. Cóż więcej mogę rzec? Sięgnijcie, a przekonacie się co J.Lynn wyprawia z czytelnikiem! Jeśli seria Lux jest tak samo cudowna to ja chcę ją natychmiast! :D

"- Jesteśmy twoimi przyjaciółmi! Takie jest prawo przyjaźni, że mówisz nam to, czego nie chcesz nam powiedzieć."

10:15

Fictional Book Boyfriend TAG

Fictional Book Boyfriend TAG

Cześć kochani!
Jak wiecie jest u mnie klimatycznie - Walentynkowo. Więc jak przystało na Walentynki spędzimy je z fikcyjnymi mężami. TAG pożyczyłam sobie od Ady z bloga Między stronami. Dziękuje i zapraszam do czytania <3

1. Most romantic boyfriend. / 1. Najbardziej romantyczny chłopak.
Pierwsze pytanie i już problemy? Może Alex z Bezpieczna przystań - Nicholasa Sparksa? Niech będzie on. 

2. Dark and moody "bad boy" with a good side. / 2. Mroczny i nastrojowy "zły chłopiec" po dobrej stronie.
Patch z cyklu Szeptem - Becca Fitzpatrick. Świetny chłopak :D

3. Paranormal boyfriend. / 3. Paranormalny chłopak.
Simon - wampir z mojej kochanej serii Dary Anioła- Cassandry Clare ♥ 

4. Boyfriend you want to tame. / 4. Chłopak, którego chcesz okiełznać.
Damon! Kocham Pamiętniki Wampirów i tak, właśnie jego chcę okiełznać. Niech zapomni o Katherine, niech zapomni o Elenie i będzie mój! ♥


5. Boy you Friend-Zoned / 5. Chłopak z friendzone.
Pierwsze co mi przyszło do głowy to Alec z Darów Anioła z pierwszego tomu. Był zakochany w Jace, a ten traktował go jak przyjaciela i parabatai.

6. Your soulmate. / 6. Twoja bratnia dusza.
Hm... Andrew Parish ♥ Na krawędzi nigdy po prostu ponad wszystko kocham ♥

7. Boyfriend you want to elope with. / 7. Chłopak, z którym chcesz uciec.
Dean Holder ♥ Ale za bardzo kocha Sky, więc trzeba by go było porwać i w tedy może by się udało ;D Nie do końca uciekłabym z nim z jego własnej woli, ale uciekłabym xD Liczy się? :D

8. Boyfriend you'd venture anywhere with. / 8. Chłopak, z którym poszłabyś gdziekolwiek.
Jest taki jeden ♥ Will Cooper z Pułapki uczuć - Colleen Hoover. Z nim pójście gdziekolwiek było by czymś na prawdę ekstra.

9. Boyfriend you would want to be stranded on a desert island with. / 9. Chłopak, z którym byłabyś na bezludnej wyspie.      
Ooo! Gale Igrzyska Śmierci. Co prawda woli lasy, ale na wyspie jakieś tam lasy są więc miałby gdzie polować i w ogóle, więc myślę, żeprzy nim bezludna wyspa byłaby całkiem fajnym doświadczeniem.

10. Most badass boyfriend. / 10. Najbardziej hardkorowy chłopak.
Może Damon z TVD? No znów pada, ale tylko on mi przychodzi do głowy ;D

NOMINUJĘ:
Tylko magia słowa
Biblioteczka ciekawych książek
i każdego kto chce się pomęczyć z TAGiem!

   Informacja!
Wasze wszystkie blogi nadrobię w najbliższym czasie, ponieważ mam mały zawrót głowy i pasuje mi to ogarnąć, także nie gniewajcie się każdy post nadrobię :)

Aa. i nie zwracajcie uwagi na błędy literowe w nazwiskach bo nie sprawdzałam, a jeszcze śpię pisząc ten post xD

07:53

Randka w ciemno TAG

Randka w ciemno TAG



Hejka kochani!
Nominację do tego cudownego TAGu otrzymałam od Eileen Joy z bloga Recenzandia już jakoś w październiku jednak stwierdziłam, że będzie pasował do Walentynek. Tak więc na kilka dni przed zaczynamy randkowanie! :) I  dziękuje Eileen Joy za nominację ^^

Zabawa polega na tym, że na 6 karteczkach jest 3 podpowiedzi dotyczące książki, a Waszym zadaniem jest odgadnięcie tytułu każdej z nich. By się przekonać czy dobrze myślicie wystarczy kliknąć odpowiedni kwadracik, a zostaniecie przekierowani na stronę lubimy czytać z odnośnikiem do książki.

                      
                              
                       



                Mam nadzieję, że udało Wam się zgadnąć wszystkie! ^^
Podzielcie się wynikiem w komentarzu :) 

Nominuję każdego kto widzi ten post i TAG mu się podoba :D
Do zobaczenia książkoholicy <3

07:59

Przypadki Callie i Kaydena - Jessica Sorensen ♥

Przypadki Callie i Kaydena - Jessica Sorensen ♥
"[...] Czasem szczęście trzeba sobie wywalczyć, kiedy indziej jest ono dziełem przypadku. Jednakże, o tak, na tej pięknej planecie istnieją także ludzie, którzy pojawiają się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie i nie mają co liczyć na ocalenie."

Tytuł: Przypadki Callie i Kaydena
Autor: Jessica Sorensen
Liczba stron: 365
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
ISBN: 978-83-7785-696-3
Ocena: 10/10

   Callie jest młodą dziewczyną, która w życiu przeszła bardzo wiele. W wieku 12 lat wycofała się z życia. Z cięła swoje długie włosy, twarz ukryła pod dużą warstwą eyelinera, a ciało pod workowatymi i za dużymi ubraniami. Straciła przyjaciół i od tamtego czasu była całkiem sama. Zmagała się z wyśmiewaniem przez innych. Swój sekret skryła głęboko, żyjąc z nim sam na sam przez kilka lat. Pewnej nocy, gdy poszła po brata na imprezę uratowała chłopaka przed zabójczymi ciosami ojca.
    Dopiero w collegu poznała swoją bratnią duszę - Setha, przed którym otworzyła serce, i jako jedyny poznał ciemny sekret jej duszy.
     Kayden jest w wieku Callie. Jak wszyscy nie zauważa dziewczynki, jest ona mu obojętna. Chłopak od najmłodszych lat skrywa swój sekret. Na pozór normalna i kochająca się rodzina ma pewien duży problem. Gdy dwaj starsi bracia opuszczają dom to na Kaydenie skupia się cały gniew ojca. Gdyby nie Callie pamiętnego wieczoru, to nie wiadomo co stało by się z chłopakiem.
    Od dziecka ma jednak swojego najlepszego przyjaciela Luke. Chłopak ma również pokręconą sytuację w domu, więc dogadują się bez słów.
    To co łączy dwójkę naszych bohaterów. Początkowo dziewczyna bardzo boi się kontaktów z innymi, jest wycofana i mało komu ufa. Jednak wraz z Sethem robią listę rzeczy, które muszą wykonywać by poczuć się lepiej z samym sobą. Dzięki niej Callie robi rzeczy, których nigdy wcześniej by nie zrobiła. Powoli zaczyna coś się w niej przełamywać na punkcie przyjacielskim i nie tylko.
   Czy Kayden i Callie podzielą się ze sobą swoimi tajemnicami? Co takiego skrywa Callie? Czy mimo wszystko połączy ich coś więcej?

"Niesamowite, że rzeczy na zawsze zapadające w pamięć chciałoby się zapomnieć, a te, których kurczowo się trzymasz, ulatują niczym piasek na wietrze."

   Tak więc chciałam strasznie te książkę, śniłam o niej i nie mogłam się doczekać kiedy ją wreszcie przeczytam. Widziałam tyle pozytywnych opinii, a gdy zaczęłam czytać ... cóż ... przyznać się Wam muszę, że ... TOTALNIE ODLECIAŁAM! ;D Kolejna pozycja, która zawładnęła moim malutkim serduszkiem i poruszyła je na milion sposobów. Dwie różne historie, dwie dusze, które potrzebują czegoś by zacząć żyć jak normalni ludzie: bez lęku, bez przygniatających ich tajemnic.
   Materiał na książkę może nie był oryginalny, jednak został tak przedstawiony, że był oryginalny w każdym calu. (przynajmniej dla mnie i proszę mnie nie hejtować za to xDD) Styl autorki jest lekki i przyjemny, a książkę połknęłam w dzień i zabrałam się za kontynuację choć w planach miałam coś innego.
    Bohaterowie skradli moje serce. Kayden - mój nowy mąż! Choć czasami jego zachowanie doprowadzało mnie do obłędu to i tak pokazał, że jest facetem z ... no właśnie xD Callie, Seth i Luke również niczym mnie nie rozczarowali, a wręcz przeciwnie. Okazali się fantastycznymi materiałami na przyjaciół i oto moja nowa paczka *-*
   Akcja toczyła się sprawnie i choć czasami umierałam z ciekawości co takiego skrywa Callie to powiem Wam, że budowanie napięcia się Jessice Sorensen udało.
    Książka nie rozczarowała mnie niczym. Pokazała siłę uczucia, oraz to, że na świecie jest zło, którego na pierwszy rzut oka nie widać patrząc na ludzi. Historia o akceptacji siebie i o próbie życia normalnie po wszystkim co się w życiu przydarzyło.
    Polecam ją każdemu, kto choć czasem gości w sobie smutek. Może ta powieść dotrze do tych miejsc, w które nie dotarł nikt. Jeśli chcecie przeżyć magiczną podróż do świata Callie i Kaydena to raz dwa zabierajcie się za te pozycję!
   A no i bym zapomniała! Zakochałam się też w tej okładce xD Jest piękna prawda?

"[...] Kochałam je, nawet jeśli były niekompletne."


16:11

Liebster Blog Award 2O16

Liebster Blog Award 2O16

Cześć kochani!
Dziś przychodzę do Was z kolejną nominacją do LBA ! Dziękuje Milenie z Cudowne książki za te nominację. 

1. Czy masz jakąś znienawidzoną książkę? 
Jest kilka takich. I znów wymienię Jej wszystkie życia. Po prostu działa mi na nerwy.

2. Jaki jest twój ulubiony książkowy paring?
Callie i Kayden, Andrew i Cam, Jace i Clary, Ridge i Syd, Nastya i Josh dużo by tego wymieniać.

3. Jaki jest twój ulubiony kolor?
Uwielbiam pastelowe kolory jak i te rażące w oczy. 

4. Czy poświęciłeś/aś już coś dla bloga?
Nie.

5. Wolisz kupić czy wypożyczyć lekturę?
Wolę kupować co odzwierciedla moja biblioteczka.

6. Jak duża jest twoja domowa biblioteczka?
Troszkę książeczek jeeest ;d około 100 się by uzbierało + książki taty no to będzie z 300 :D

7. Słodkie ciasto czy gorzka czekolada? Co byś wybrał/ła?
Słodkie ciastko *-*

8. Jaka była pierwsza przeczytana przez ciebie książka (z wyjątkiem lektur szkolnych) ?
Że w sensie taka duża bez obrazków i mająca rozdziały? Myślę, że to Mała księżniczka.

9.  Ile książek zamierzasz przeczytać w 2016?
Biorę udział w wyzwaniu Przeczytam 52 książki także to takie minimum.

10. Jaki jest twój ulubiony książkowy gatunek?
Uwielbiam wszystko. Romanse, młodzieżówki, kryminały itp. Dla mnie książka musi zawierać to coś co trudno mi opisać, a nie liczy się dla mnie gatunek.

11. Czy wcześniej znałaś mojego bloga (jeszcze przed nominacją) ?
Jasne, że tak! :) 

Dziś nie nominuję nikogo, ponieważ nie mam weny twórczej na pytania :D
Już niebawem recenzja! :D

13:53

Papierowe Miasta - John Green

Papierowe Miasta - John Green
"[...] Możesz się przekonać, jakie to  wszystko jest sztuczne. Nie jest nawet na tyle trwałe, by je nazwać miastem z plastiku. To papierowe miasto. [...]"

Tytuł: Papierowe Miasta
Autor: John Green
Liczba stron: 393
Wydawnictwo: Bukowy Las
ISBN: 978-83-8374-000-6
Ocena: 5/10

   Quentin jest wzorowym uczniem końcowej klasy szkoły średniej. Od najmłodszych lat zakochany w Margo, która mieszka naprzeciwko jego domu. Dziewczyna jednak nie wykazuje takowego zainteresowania bohaterem. Gdy byli małymi dziećmi coś się wydarzyło w ich życiu, ale od tego czasu ich kontakt się urwał. Wszystko zmienia się pewnej nocy, gdy Margo ubrana na czarno i czarną od farby twarzą zjawia się pod oknem Q i wyjawia mu cel swojego przybycia. Chłopiec początkowo sceptycznie nastawiony do nocnej jazdy zgadza się. Razem przeżywają noc pełną intryg i odgrywaniu się na innych ludziach. Ich wycieczka kończy się nad ranem, a przecież jest środek tygodnia i wzorowy uczeń musi iść do szkoły. Więc po krótkiej (zaledwie  30 minutowej drzemce) Q wyrusza do szkoły. Jakież jest jego zdziwienie gdy Margo nie pojawia się ani tego ani kolejnego dnia.
   Quentin za wszelką cenę chcę odnaleźć Margo. Dziewczyna zostawia mu pewne wskazówki, które mają go doprowadzić do ostatecznego punktu.
   Co Q przeżywa po drodze? Czy uda mu się odnaleźć Margo?

"- Muszę się wysikać - mówi o 3.06. Jesteśmy w drodze od czterdziestu trzech minut. Przed nami jeszcze jakiś dzień jazdy.
- Jakby ci to powiedzieć - mówi Radar. - Dobra wiadomość jest taka, że się zatrzymamy. Zła wiadomość jest taka, że nie nastąpi to przez następne cztery godziny i trzydzieści minut."

   Tak długo na nią czekałam. Tak bardzo pragnęłam ją przeczytać. I tak bardzo się rozczarowałam.
Po kolei jednak. Pomysł na historię był sam w sobie dość ciekawy. Jednak tak rozwleczonej akcji to jak żyję to nie czytałam. Zagadki były banalne, a nasz kochany Sherlock Quentin rozwiązywał je z prędkością osiąganą przez żółwia. Zakochany w dziewczynie, która od dobrych ośmiu lat nie zamieniła z nim ani jednego słowa. Ale, ale nasz kochany Q gdy tylko nadarzyła się okazja do zbliżenia postanawia zostać adwokatem diabła i wozić tyłek Margo przez pół nocy. No heroiczna postawa. Postacie były mdłe, a ich dialogi czasem przyprawiały mnie o senność. Jedynym plusem jest to, że książka mnie rozśmieszyła ... pod sam swój koniec. Właściwie śmieszny cytat macie ciut wyżej.
Podobała mi się idea przyjaciół, który mimo iż Q świrował i tylko myślał o Margo wspierali go i podejmowali wspólnie próbę odnalezienia dziewczyny.
   Styl autora jest trudny ujmijmy to tak. Niektóre epopeje wygłaszane przez bohaterów były zwykłym laniem wody o niczym po prostu. Czytałam nie wiedząc co czytam takie to było mało maślane. A wiecie co? Za to przez całą powieść przewija się mnóstwo zdań poety, szczególnie jedno, które jak widziałam po raz milionowy miałam ochotę wyciąć w choinkę.
Jedyne co to czyta się na prawdę szybko. Kartki przelatują z prędkością światła.
   W porównaniu z 19 razy Katherine, która była najwcześniejszą pozycją którą napisał i Gwiazd naszych wina rok młodszych to Papierowe Miasta są kompletną klapą. Jak na razie aż do grudnia nie mam zamiaru sięgać po nic z dzieł tego pisarza. Zobaczymy czy uda mi się w ogóle te opowiadania przeczytać w czasie Świąt.
   Jeśli macie dużo wolnego czasu i chcecie zniknąć w świecie Papierowych Miast - przede wszystkim zrozumieć czemu taki tytuł - to polecam. Bo wyjaśnienie czym one są jest na prawdę wielkim plusem za wymyślenie czegoś takiego.

Kilka słów końcowych. Z tego miejsca chcę powiedzieć iż rozumiem dlaczego Angelika z Tylko magia słowa o mało mnie nie zamordowała, gdy po tej książce w Read More Books Challenge wybrałam dla niej Gwiazd naszych wina. Ale, ale była o niebo lepsze od tej. Także strasznie Cię przepraszam, że zmusiłam Cię do takiej męki ;( Mam nadzieję, że kiedyś mi wybaczysz, a GNW jeszcze Cię w sobie rozkocha :D <3

No i dziękuje mojej przyjaciółce Klaudii, która pożyczyła mi ten egzemplarz bym mogła go sobie przeczytać przed nią. Nigdy więcej, najpierw ty czytasz, potem ja! xD

Wybaczcie mi jeśli recenzja jest sarkastyczna, ale po prostu mam ochotę walnąć tą książką jak najdalej. Boże masochista się we mnie budzi :(

"[...] Ludzie tworzą miejsce, a miejsce tworzy ludzi."

A na koniec co sądzę o książce w wersji filmiku ;D 
Podobał Wam się? Chcecie takich więcej? ;D
video

00:24

Podwieczniść - Brodi Ashton

Podwieczniść - Brodi Ashton
"Czasami nasze serca ... trochę pękają."

Tytuł: Podwieczność
Cykl:  Podwieczność
Autor: Brodi Ashton
Liczba stron: 383
Ilość rozdziałów: 33
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
ISBN: 978-83-61386-29-2
Ocena: 9/10

    Nikki zaginęła z powierzchni Ziemi na 6 ludzkich miesięcy, jednak dla niej w Podwieczności było to 100 lat. Sto lat, które odcisnęło na niej ogromne piętno. Wszystko za sprawą tajemniczego Cole, który magicznym sposobem mógł zabrać ból, który niszczył wewnętrznie Nikki. Dziewczyna przeszła bardzo wiele,  w wypadku straciła matkę, a do tego podejrzewała swojego chłopaka o romans. Nie znając innego sposobu poprosiła Cole by zabrał od niej cierpienie. Nie wiedziała wtedy na co się godzi, a i chłopak nie chciał za dużo o tym wspominać. W Podwieczności Cole żywił się uczuciami Nikki. Tak, że dziewczyna pod koniec Karmienia nie powinna już niczego czuć, a co najważniejsze niczego nie pamiętać. Jednak po 100 latach w głowie Nik ciągle gościła jedna twarz. Nie mogła przypomnieć sobie imienia, ale czuła, że jest to ważna osoba. Dlatego gdy skończyło się karmienie, a ona jako jedyna wyszła z tego bez szwanku mogła wybrać: zostać królową na wieczność, lub oddać się Tunelą gdzie przyszłość nie była by tak kolorowa. Dziewczyna wybrała Powrót na Ziemię by przez sześć miesięcy odbudować i pożegnać się odpowiednio z rodziną, którą zostawiła wcześniej bez wyjaśnień.
    Powrót nie był łatwy. Sprawy z owym chłopakiem, którego pamietała - Jack'iem , nie układały się pomyślnie. Nawet jej przyjaciółka stała się dla niej obca. W miarę jak Nikki zaczynała się otwierać przychodziły coraz to nowsze pomysły jak uratować ją od Ciemności.
    Co takiego może ją uratować? Czy Jack pomoże byłej dziewczynie?

"Pamiętać jest łatwo. To zapominanie jest prawdziwą sztuką."

   Kochana fantastyka. Ale, ale tu nie tylko mamy do czynienia z Wiecznymi, Podwiecznością, a występuje tu dużo mitologi! Taak coś co kocham najbardziej. Już dawno nie czytałam czegoś tak cudownego z wątkiem mitologicznym (czytaj od czasów Percy'ego Jackson'a). Tak więc była to bardzo udana lektura, której drugiej części oczywiście moja biblioteka nie posiada :(
    Lekki styl autorki sprawił, że strony przelatywały mi w mgnieniu oka, i nim się obejrzałam powieść była skończona. Nie ma tu trudnych zwrotów, czy jakiś ciężkich mitologicznych zagadek. Wszystko jest prosto i łatwo opisane, że chce się więcej.
    Główni bohaterowie też byli bardzo fajnie wykreowani. Pani Ashton nie rozwodziła się na kilka stron z opisem włosów Nik, czy z tym jak bardzo była pokrzywdzona przez los. Wszystko układało się idealnie w całość. Dlatego żaden bohater mnie nie zdenerwował, a powiem coś czego nie mówię często, wszystkich ich polubiłam. Taak nawet Cole czy innych z "bandy" Wiecznych.
    Akcja rozpoczyna się od samego początku. Po wprowadzeniu jakie otrzymujemy emocje do kolejnych wyjaśnień są tak napięte, że można by z nich utworzyć bombę.
   Książka o sile miłości i poświęceniu. Ale nie takim dziecinnym i nic nie znaczącym. Bo tak na prawdę można zdać sobie sprawę czy my dalibyśmy radę się tak poświęcić? Lub czy ktoś mógłby dla nas zrobić coś takiego? Odwaga jaką wykazał się Jack zasługuje na pełne uznanie. Zakończenie wycisnęło z moich oczu łzy.
   Polecam gorąco każdemu, kto ma ochotę zatracić się w cudownym świecie pełnym mitu i Wieczności!

Jeśli jeszcze nie zapisałaś się do akcji to nie zwlekaj! Zapisy do końca lutego! 26 dni! Książeczka czeka na przytulenie! :D
Book Tour - zapisy

15:55

Podsumowanie stycznia

Podsumowanie stycznia

Cześć! :)
I oto za nami pierwszy miesiąc Nowego Roku. Był zwariowany, pełen czytelniczych zmagań, ale był całkiem udany. A teraz kilka słów o ubiegłym miesiącu.

Kupiłam: Nieprzekraczalna granica - Colleen Hoover , Pulse - Gail McHugh i Pacjentka z sali numer 7 - Beaulieu Baptiste.
Przeczytałam:
1. Cassandra Clare - "Dary Anioła - Miasto Upadłych Aniołów" ♥ stron: 434
2. Richelle Mead - "Akademia Wampirów - Ostatnie poświęcenie" stron: 540
3. Jessica Sorensen - "Przypadki Callie i Kaydena" ♥ stron: 363
4. Jessica Sorensen - "Ocalenie Callie i Kaydena" ♥ stron: 384
5. Lois Lowry - "Dawca" stron: 205
6. Brodi Ashton - "Podwieczność" stron: 383
7. Stefan Grabiński - "Demon ruchu" stron: 15
8. Cassandra Clare - "Dary Anioła - Miasto zagubionych dusz" ♥ stron: 547
9. Meredith Wild - "Jesteś tylko moja" stron: 299
10. J.Lynn - "Zaczekaj na mnie" ♥ stron: 382
11. J.Lynn - "Zaufaj mi" ♥ stron: 281
12. Alessia Gazzola - "Starszy pan musi umrzeć" stron: 396
Łączna liczba stron: 4329 czyli : 137 stron dziennie. 
Najlepsza książka: Ale, że tak jedną mam wybrać? O.o w tym miesiącu każda oznaczona serduszkiem jest najlepszą! :)
Najgorsza książka: Raczej nie książka a opowiadanie "Demon ruchu"

Napisałam: 15 postów. W tym: 9 recenzji, 1 Book Tour, 2 TAGi, Adoptuj mnie, Maraton - podsumowanie i 7 najlepszych.
Łączna liczba wyświetleń: 18 055
Łączna liczba komentarzy: 1347
Łączna liczba obserwatorów: 85

Także jak mówiłam, ten miesiąc był pełen cudowności. Dziękuje za każdą Waszą aktywność na tym blogu! :)

A teraz kilka rzeczy.
1. Book Tour do którego trwają nadal zapisy! BOOK TOUR  
2. Adoptuj mnie. Jeśli ma ktoś książki na wymianę, to bardzo proszę o kontakt :) ADOPTUJ MNIE

Także zachęcam Was do brania udziału w tych dwóch przedsięwzięciach :)
Trzymajcie się i do napisania! :)
Copyright © 2016 Z miłości do książek , Blogger