Podsumowanie Listopada




 Hejka! :D
I dziś właśnie kończymy ten jakże ponury miesiąc. Śnieg, błotko, zimno i ogólna masakra sprzyja jednak czytaniu, czyż nie? :D A jak było u mnie z tym? :D


Zacznijmy od przeczytanych pozycji: 
1. Dziesięć płytkich oddechów - K.A. Tucker 293 stron
2. Ostatnie dni Królika - Anna McPartlin  398 stron
3. Nieziemska - Cynthia Hand 397 stron
4. Wyśnione miejsca - Brenna Yovanoff 356 stron
5. November 9 - Colleen Hoover 331 stron



Co nam daje: 1775 stron czyli 60 stron dziennie. Nie jest źle bo książki nie były przesadnie grubaśne :D Myślałam, że do końca miesiąca coś jeszcze przeczytam bo predyspozycje do tego były, ale nie znalazłam nic fascynującego :D Ale w grudniu będzie dwie cudne książki (przynajmniej mam taką nadzieję, bo jedna zapowiada się świetnie!)

Blogowo: 
* 12 postów: 4 recenzji, 3 Tagi, podsumowanie, rozwiązanie konkursu, 7 najlepszych..., książkowe muszę - nie muszę, Pechowa Trzynastka :D
 * Odwiedzin: 58 142 (4478 wyświetleń)
 * Obserwatorów: 186 (32 osoby)

Piosenka miesiąca: 
Uwielbiam słuchać piosenek, mimo iż teraz jest z tym średnio :D Ale zawsze coś. A gdy już coś lata nowego po youtube to po prostu nie mogę przejść obojętnie :D Tak więc łapcie cudną piosenkę, która urzekła mnie rytmem, teledyskiem i całokształtem. W końcu to mój Gejuś ♥♥♥ (nie, nie jest gejem :D to moja ksywka dla niego xD)
 
 
Czytaj dalej

Mid-Year Book Freak Out Book TAG


Cześć! :D
   Dziś opowiem Wam trochę o moich podbojach 2016 roku.  Mamy koniec listopada więc czas jest na to w sam raz xD To na prawdę dobry rok, który obfitował w małe ilości złych książek więc czego chcieć więcej? Więcej czasu na czytanie, więcej dobrych książek ... można tak w nieskończoność, a tymczasem ...
Nominację do TAGu otrzymałam od Julki z Bookblog. Dziękuje kochana <3 I zabieramy się do odpowiedzi :D

1. Najlepsza książka, jaką do tej pory przeczytałaś w 2016
 Takich książek było mnóstwo, jak mam wybrać jedną jedyną? ;( Na pewno były to książki Cassandry Clare, które po prostu kocham najprawdziwszą miłością. Tak więc to Dary Anioła są na mojej górnej półeczce.

2. Najlepsza kontynuacja, jaką przeczytałaś do tej pory w 2016
Tak do kitu będzie znów odpowiedzieć Dary Anioła, ale no cóż innej lepszej kontynuacji nie pamiętam. 

3. Książka, która niedawno została wydana i którą bardzo chcesz przeczytać
Prawo Mojżesza i Pieśń Dawida - Amy Harmon. Każdy się nimi zachwyca, więc chcę zobaczyć w czym jest rzecz. Raaany strasznie chcę <3
 
4. Premiera w drugiej połowie 2016, na którą najbardziej wyczekujesz
November 9 -Colleen Hoover. Już nie długo! ♥

5. Największe rozczarowanie
Delirium - Lauren Oliver. Dosłownie wszędzie spotykałam się z pozytywnymi ocenami i w ogóle zachwytem, a mnie książka po prostu rozczarowała na całej linii. 

6. Największa niespodzianka
Niespodzianką dla mnie w tym roku jest to, że jak nie ja przeczytałam kilku polskich autorów, i o matko podobało mi się to co stworzyli! :D
 
7. Najlepszy nowy autor (który dopiero zadebiutował lub którego dopiero poznałaś)
Sarah J. Maas
Mnóstwo autorów poznaję każdego dnia (a raczej ich twórczość). Ale jak dla mnie to Sarah J. Mass i jej Szklany Tron po prostu wygrywają ♥

8. Najnowszy fikcyjny crush 
Znowu jeden? Wiecie, że od Deamona z Obsydian - Jennifer L. Armentrout nie było takiego?! O.o 

9. Postać, którą ostatnio polubiłaś
Brit z Zawsze stanę przy tobie - Gayle Forman. Była dobrą bohaterką, której nie sposób nie polubić.

10. Książka, którą zmusiła cię do płaczu
Ostatnio ciężko to idzie każdej książce. Ale fragment Domu Róż - Sarah Harvey sprawił, że moje oczka zaszły łzami. 
 
11. Książka, dzięki której poczułaś się szczęśliwa
 O mateńko. W poświacie księżyca  Samantha Young sprawiła, że byłam mega szczęśliwa. 

12. Najpiękniejsza książka, jaką w tym roku zdobyłaś
O rany i tu też tego wiele jest. Magonia, Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender i wiele innych. Już nie pamiętam co w tym roku nabyłam :D
 
13. Jaką książkę musisz przeczytać przed końcem 2016?
Hm... pół mojej biblioteczki? I mówię to całkiem serio, mam coś z 40 książek i jak jeszcze ich nadochodzi to się zamiast cieszyć załamię. 
 
14. Największe blogowe/booktubowe/bookstagramowe odkrycie tego roku    
Powiem wam, że nie pamiętam kogo od kiedy gdzie obserwuję więc ciężko mi tak :D
Czytaj dalej

Książkowe muszę - nie muszę


Cześć kochani!
Dzisiejszy post jak zwykle będzie na temat pieniędzy, sensu ich wydawania i ogólnej masakry jaką jest nienożliwośc kupienia tych wszystkich cudów jakie wyszły :D Tak więc zapraszam! :D


 Chłopak z sąsiedztwa - Kasie West 37,90; 24,64; 23,38
Chłopak na zastępstwo - Kasie West 37,90; 24,64; 23,68
Prawo Mojżesza - Amy Harmon 39,90; 25,94; 24,94
Pieśń Dawida - Amy Harmon 39,90; 25,94; 26,15
Silna i Sexy Francuski trening dla każdej z nas - David Costa 39,90; 25,94; 24,94
Ósmy kolor tęczy - 29,90; 17,94; 19,29
Promyczek - Kim Holden 39,90; 25,94; 25,52
Gus - Kim Holden 39,90; 25,94; 25,81
November 9 - Colleen Hoover 39,90; 25,94; 27,78
Pani Noc - Cassandra Clare 49,00; 31,85; 30,64

 Przykładowy cennik, gdzie uwzględniam
a) cenę okładkową 394,10
b) cenę na Aros.pl 256,71
c) cenę na nieprzeczytane.pl 252,13

 I znów ceny wyszły nam obłędnie wielkie. Także póki co poczekajmy na gwiazdkę! :D  W poście podsumowującym rok, przedstawię Wam ile z moich książkowych muszę nie muszę już mam, co kupiłam, a dostałam więc czekajcie na to! :D

Czytaj dalej

Ostatnie dni Królika - Anna McPartlin

[...] A na czym polega bycie samotnym? [...] - Że nikt się o ciebie nie martwi.




Tytuł: Ostatnie dni Królika
Seria: -
Autor: Anna McPartlin
Liczba stron: 398
Liczba rozdziałów: 17
Bohater/Bohaterka: Królik
Narracja: Trzecioosobowa
Wydawnictwo: HarperCollins
ISBN: 978-83-276-1472-8




O KSIĄŻCE W SKRÓCIE
   Mia, a raczej Królik bo tak od zawsze mówią na nią wszyscy jest czterdziestoletnią kobietą chorą na raka. Ma ona dwunastoletnią córkę, dla której stara się żyć. Jednak jak wiadomo hospicjum to ostateczność, to ostatnia droga wymęczonych przez te straszną chorobę osób. Kobieta cierpi, jednak są przy niej najbliżsi, który swoją obecnością, wspomnieniami czy poczuciem humoru podnoszą ją na duchu.
   Każdy z nich chciałby by Królik żyła, by przeżyła rodziców, który powinni pierwsi opuścić ziemię, a nie patrzeć, jak ich dziecko umiera. Szukają lekarstwa, próbują odwlec to co nieuniknione. Jednak prawda bywa okrutna. A dni Królika coraz bardziej zbliżają się do końca.

  - Dobry z ciebie człowiek, syneczku. Pojebany, ale kochany. Jestem z ciebie dumna.

STYL
   Autorka ma tak dobre wyczucie pisanego tekstu, że płynie się czytając książkę. Nie ma trudnych zwrotów, zawiłych wydarzeń. Wszystko układa się w całość. Humor, który można by nazwać czarnym w takiej sytuacji, jest na prawdę na wagę złota. Potrafiła wczuć się w każdego bohatera, nadać mu indywidualne cechy i nimi podążać przez całą książkę. To jest coś niesamowitego. 
Nie boi się być dosadna i mówić o niektórych rzeczach w sposób kontrowersyjny. Używa wulgaryzmów, ale kto w tych czasach ich nie używa? :D

AKCJA 
   Wszystko dzieje się przez dziewięć dni, gdzie rodzina próbuje pogodzić się z tym co nieuchronne. Czas nie biegnie za szybko, wszystko ma swoje tempo, które jest w sam raz. Pozwala odnaleźć się w sytuacji i nie pogubić się w wielowątkowej akcji.

BOHATEROWIE
   Chcąc nakreślić wam każdą postać po prostu bym wam to tak zapełniła, że do końca byście nie dotrwali. Napiszę wam ogólniki.
    Historię Mii możemy oglądać oczyma wielu bohaterów: jej córki, mamy, taty, brata, siostry, przyjaciółki, a co najważniejsze Mia pokazuje nam swoją historię miłości do Johnny'ego. Te wszystkie postaci są tak bardzo  różne, ale takie same. Kochają i są kochane. Każdy okazuje to na swój sposób, ale jest to mega urocze i po prostu cudowne. Widząc ich oddanie Królikowi, ich pomoc i to, że każdy chce zaopiekować się jej córką po prostu wgniotło mnie w fotel. To jest prawdziwa miłość, bezwarunkowa, szczera, prawdziwa i oddana. Wszyscy przeżywali to co dzieje się z ich największym skarbem, ale też każdy starał się pomóc, nie okazywać słabości. Jasne pokazywali to, ale nie przy niej. Królikowi dawali wsparcie i to było najważniejsze. Żadnej postaci nie poznajemy tak do końca. Nie wiemy jak dokładnie wyglądało ich życie przed tym całym zmaganiem, ale poznajemy za to Królika. Z ich opowiadań, czy ze snów, gdzie ona i Johnny są razem.
   Jeszcze nie zdarzyło mi się kochać każdego bohatera tak bardzo. I oto sięgnęłam po Ostatnie dni Królika i pokochałam wszystkich. Matkę potrafiącą każdego rozśmieszyć i dać im wiarę, ze się uda, ojca, który z początku sobie nie radził (w końcu tracił swoją najmłodszą córeczkę), ale który gdy przyszło co do czego potrafił się zebrać w sobie, Davey'a , brata Królika, który przez wszystkich uważany za mało odpowiedzialnego, dla mnie był idealny, Grace i jej rodzinę za to że byli tacy normalni, kochali się, mieli swoje problemy, a jednak zawsze stanowili jedno, Juliet, która jak na swój wiek była tak bardzo ogarniętym dzieciakiem, że po prostu łza się w oku kręciła. No i nasz Królik, waleczny, otoczony prawdziwą miłością, starający się wygrać te cholerną walkę.

WYDAWNICTWO
   Książka została przepięknie wydana. Nie znajdziemy tu zwykłego podziału na rozdziały. Nie! Są tu podziały na dni, a dopiero potem na rozdziały. Każdy rozdział natomiast zawiera opisy przeżyć kilku osób, co nadaje książce taki unikalny charakter. Nie znalazłam też żadnych błędów. Czcionka jest taka jaką uwielbiam, duża pozwalająca na szybkie czytanie. Cudowna książka, którą czyta się świetnie. Dziękuje.

OKŁADKA
  Ekhem :D Okładkowa sroka i wszystko jasne. Wiecie ilekroć ją widziałam na półce zastanawiałam się o co może chodzić. Zielone tło kojarzy mi się z nadzieją, czerwone listki i ten czarny obrazek dziewczynki. O co może chodzić? Dla mnie okładka przedstawia naszą Juliet, która musi pogodzić się z tym co nieuniknione. A liście przedstawiają nieuchronność losu, przemijanie, odejście, przedstawiają Królika. (i żeby było jasne nie czytałam opisu z tyłu książki, nigdy tego nie robię)

PODSUMOWANIE
   Nie wiem co mogłabym wam jeszcze napisać by zachęcić was do tej książki. Jest połączeniem mega smutku, ale i zawiera w sobie tyle radości, że to daje jakąś nadzieję. 
    Czytając takie książki zastanawiam się jak bardzo ten świat jest okropny, że ludzie cierpią i odchodzą zostawiając tych, których kochają i tych którzy kochają ich najbardziej na świecie. Ale pokazują też by czerpać z życia jak najwięcej, że skoro jesteśmy zdrowi ogranicza nas tylko własna głupota. Wszystko jest w zasięgu naszej ręki tylko trzeba się nie bać i po to sięgnąć.
    Książka wypełniona miłością, wsparciem i taką wewnętrzną potrzebą uczynienia tego świata lepszym. Mimo ogromnego smutku, rozwalenia na drobne kawałki docenicie życie jakie macie, jakie ofiaruje wam los, bo niektórzy mają na prawdę pod górkę, a nie poddają się aż do końca.
    Polecam każdemu.  Na jesienne depresje będzie ona takim rozgrzaniem serducha, że wszystko jest przed wami! Patrząc na środkowy cytat powiedzcie mi czyż, to nie jest najbardziej zwariowana rodzina na świecie? Ale chciałabym mieć taką.

- Skończ już, kurwa, histeryzować.
- Jak mam nie histeryzować?!- Królik spojrzała na matkę. -Przecież, kurwa, umieram! Kiedy mam histeryzować, jak nie teraz?
- W sumie racja. - Molly nie potrafiła powstrzymać śmiechu.
Córka zmierzyła ją spojrzeniem i również zaczęła się smiać. Chichotały tak długo, aż rozbolały je brzuchy, choć w sumie nie było w tym nic zabawnego. Potem się rozpłakały, pośmiały jeszcze trochę i znów zaczęły płakać.

Czytaj dalej

Nieziemska - Cynthia Hand

Tytuł: Nieziemska
Cykl: Nieziemska
Autorka: Cynthia Hand
Liczba stron: 397
Liczba rozdziałów: 22
Bohater/Bohaterka: Clara
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Amber
ISBN:978-83-241-3889-0

  O KSIĄŻCE W SKRÓCIE
    Clara jest normalną dziewczyną, w każdym razie za taką chce uchodzić. Prawda jest nieco inna. Jest Anielitką. Coś pół Anioł, pół człowiek. Zesłana na ziemię w celu wypełnienia swojej misji. I właśnie w takim etapie życia ją poznajemy. Gdy doświadcza wizji i wraz z mamą i bratem muszą przenieść się tysiąc kilometrów od wszystkiego co znają i kochają.
   Nowa szkoła, nowi przyjaciele i nowe przygody, tak możnaby było opisać życie Clary po przeprowadzce. Na szkolnym korytarzu odnajduje chłopca z wizji. Jest on jej ucieleśnieniem greckiego boga, cudem, w którym od razu się zakochuje. Ale jak ma wypełnić misję i o co w niej chodzi? Jest środek zimy, a więc na objawienie trzeba poczekać. W międzyczasie na jej drodze pojawia się przyjaciółka Angela, która jest dość specyficzna oraz Wendy i jej braciszek Tucker.
     Między Clarą, a Tuckerem coś zaczyna się dziać. Czy ma to szansę na powodzenie? W końcu misja przydziela jej Christiana, a nie Tuckera. Co zrobić w takim wypadku?

REFLEKSJA DNIA
O. Matko.Moja.Kochana! Książkę wymieniłam w Przeczytaj i podaj dalej. Wydawała się być ciekawa, no i te anioły! Przeczytałam wspólnie z Kitty i wniosek nasunął się sam TUCKER! ♥ Ale czy całość mnie zachwyciła jak się spodziewałam?

STYL
Autorka ma lekki styl co się chwali. Oczywiście znajdziemy tu moje ukochane przypisy w dole strony. Jak na początku na hiszpańskie zdania uwagi nie zwracałam bo je rozumiałam tak potem trzeba było patrzeć o co chodzi bo było kiepsko. Czyta się przyjemnie i strony uciekają jak już się nie chce mordować wszystkiego co się rusza w tej książce i jak przebrnie się przez początek :D

AKCJA
Oczywiście wszystko idzie własnym torem. Jest on dobrze wypracowany. Nie ma tu lania wody. W końcu akcja toczy się przez kilka miesięcy, a my nie mamy opisów każdego dnia bo bym już chyba całkowicie wymiękła. Dlatego też myślę, że do tego aspektu nie mam co się przyczepić.

BOHATEROWIE
O Boże ten najtrudniejszy temat moich postów. Dobra lecimy z tym koksem :D
Clara wkurzała mnie tak bardzo na samym początku tymi swoimi zachwytami nad Christianem, że chęć morderstwa była ogromna. Tak samo jak dla mnie za szybko ufała ludziom i była nie konsekwentna w stosunku do siebie. No bo wiedziała, że ma misję i w ogóle, a zaniedbywała drobne rzeczy, które by jej pomogły osiągnąć cel. No zrehabilitowała się co wyszło jej na plus i przestała paplać bez sensu więc potem już mogła sobie żyć w spokoju. Nawet było mi jej żal pod koniec książki, ale o tym sami się przekonajcie :D
Christian dla mnie był dupkiem. I jak uwielbiam dupków, przystojnych dupków podkreślmy to ten był dla mnie taką ciepłą kluchą. No serio.  Miał laskę, którą rzucił bo "tak wypadało" i potem chodził jak obłąkany, biedny i zraniony. Przystawił się do Clary, a potem znów 180 stopni i dupa wołowa. No kurde blade tak wkurzającego typa dawno nie było.
Tucker mój cudowny ♥ był takim (chciałam napisać "cudownym", ale tak patrzę było by powtórzenie xDD) kochanym chłopakiem, który miał tysiąc pomysłów na minutę i każdy oryginalny i tak diabelnie fajny, że chciało się czytać dalej. Właśnie o tym mówiłam wyżej :D jak się przebrnie przez początek potem jest bosko :D
Wendy i Angela były dobrymi przyjaciółkami, jeszcze nie rozpracowałam Angeli, ale mam co do niej kilka podejrzeń chyba się to w kolejnych tomach wyjaśni, ale wolę Wendy. Była po prostu sobą i to mnie urzekło.

WYDAWNICTWO
Wydawnictwo Amber uwielbiam. Może dlatego, że mam mnóstwo genialnych książek wydanych przez nich? No w każdym razie nie zawiodło mnie. Nie znalazłam błędów w pisowni. Rozdziały były pięknie zaznaczone. Szkoda tylko, że czasem były w połowie strony, a nie od nowej kartki, wyglądało by to tak magicznie, ale cóż są gusta i guściki.

OKŁADKA
Tak wymieniłam ze względu na okładkę. No i poczytałam na LC o czym to jest w ogóle, co jest rzadkie xD W każdym razie okładka mi się strasznie podoba, szkoda tylko, że nie pokazuje anioła czy coś tylko kobietę w sukni, która w sumie zastanawiam się co przedstawia, bo takowej w książce nie znalazłam :D Królowa Elżbieta? (Kitty xDD)

PODSUMOWANIE
Podsumowując książka zła nie była, ale do arcydzieła to jej brakuje na pewno. Jak zwykle w takich książkach mamy walkę dobra ze złem, trudne wybory no i oczywiście trójkąt miłosny, bo dlaczego by nie? Jednak przestawienie w taki sposób aniołów, ich "odmian" czy życia na ziemi jest zupełnie inny niż gdziekolwiek czytałam. A to się chwali i mi się podobało to co autorka stworzyła. Jeszcze jakby Clare trochę udoskonaliła to było by miodzio po całości.
Tak więc ja poszukuję 2 tomu, a wam pozostawiam przeczytanie pierwszego :D
Czytaj dalej

Pechowa Trzynastka



 No cześć książkowe potworki! ♥
Dziś przychodzę do Was z nominacją od Kitty :D Zajmiemy się pechową 13, która to ma na obecny cel stawia sobie ... 13 rzeczy których nienawidzę :D Oczywiście musiałam przeprowadzić selekcję bo tych rzeczy jest tysiące ;D Dlatego wybrałam takie, których nie widziałam u Kitty :D Tak więc prezentuje się moja topka xD
Baner pożyczony od Magii Słowa cudownej założycielki tej Pechowej Trzynastki, która dla mnie jest strzałem w dziesiątkę <3





1. Chamstwa
Wiele tłumaczyć nie trzeba. Jak się ktoś chamsko zachowuje mam ochotę być taka sama w stosunku do niej, ale czy to o to chodzi? No właśnie. Ale takie zachowanie idzie zauważyć nie tylko między znajomymi, wrogami, ale także w stosunku młodszy do starszego i na odwrót. MASAKRA!

2. Kłamstwa
Też chyba wiele tłumaczyć nie muszę. Kłamstwo i tak wyjdzie na jaw wcześniej czy później, a zostanie tylko  przykrość dla okłamywanego. Lepsza jest szczerość obojętnie jak bolesna, ale jest lepsza.

3. Tego, że szybko ufam innym i rzadko potrafię się postawić
No i właśnie dzięki tej mojej cudownej umiejętności trwałam 6 lat w g ... w gigantycznej patologi xD A potem dostałam za to solidnie po tyłku. Wiecie czego żałuję, że nie umiałam odejść w porę i straciłam najlepszy okres swojego życia.

4.  Obgadywania 
Kocham po prostu jak każdy wszystko ledwo zobaczy już komentuje. Jasne też czasem pozwalam sobie na plotki, ale tylko w tedy jak coś sprawdzę. No ale nie jest to tak bezczelne jak niektórzy ludzie, ze do ciebie są mili, a odwrócą się i tyłek obrobią. Najlepsze do tego są sąsiadki! które nic nie robią tylko obserwują jak monitoring xD

5. Pająków
Brzydzę się tych na cienkich nóżkach modelek, boję się panicznie każdego nawet najmniejszego i w ogóle są okropne!

6. Zacofania
No właśnie i tu sobie mogę epopeję strzelić, ale to nie ma sensu. Tradycje, tradycjami, co było dawniej to dawniej, ale teraz świat się zmienia wszystko idzie do przodu i na litość boską ludzie nawet ci starsi powinni też iść za tym duchem czasu. Ciąża przed ślubem może dawniej była czymś niewłaściwym, ale teraz to jest na porządku dziennym i nie mogę zrozumieć dlaczego dla innych to jest nic, a inni wręcz się burzą. Tak samo jak i to co sobie ktoś o nas pomyśli. No kurde żyjemy dla siebie nie dla innych nam ma być dobrze a nie sąsiadowi, który może nas obgada, oczerni albo Bóg wie co jeszcze tylko dlatego że jest nie tak jak ma  być. Dlatego lepiej żyć po swojemu i nikomu się nie podporządkowywać :D

7. Mleka
Nienawidzę jawnie mleka :D Nawet jako niemowlak piłam je kilka miesięcy potem na sam zapach mleka mnie odrzucało i nadal tak jest :D Okey mleko do naleśników, placków czy czegoś niech będzie tam go nie czuje, ale jak się gotuje, albo sprawdzam czy jest świeże to mnie mdli.

8. Wolnej jazdy samochodem
Ja przy 50 km/h czuję jakbym stała nie jechała. Mój tata jeździ szybko, mój facet jeszcze gorzej, a ja z moimi kilkoma konikami pod maską staram się za nimi nadążyć :D Kocham szybko jeździć i jak widzę jak inni na drodze 70 jadą 40 to mnie trzepie, a uwierzcie miałam parę takich przypadków xD (Kitty prawie na czasie do posta jak sobie o tym piszemy xD)

9. Ludzi udających, że mają rację, gdy jej na prawdę nie mają
No i tu mi się rozpisywać nie chce. Powiem tylko tyle, że jeśli się nie wie o czymś to lepiej z siebie debila nie robić. Albo przynajmniej wcześniej coś na wikikipedii o tym poczytać, ale wielkiego znawcy nie udawać bo się tylko tym sposobem ośmieszamy.

10. Wtrącania się w sprawy innych
Grr... a zrób to tak, a ja bym to zrobiła inaczej, a na tym się nie znasz. No i dobra. Po to żyję by się nauczyć, uczę się na błędach i mam do tego kurcze pieczone choinkowe prawo! Nie jesteśmy od razu alfą i omegą czy jeszcze jakimś profesorem w każdej dziedzinie, ale to jak ktoś nam "służy pomocą" czasem zakrawa na pierdzielnięcie go w łeb. Czasem pomoc jest nam potrzebna, ale nie można wytykać wszystkiego jako błędu no bez przesady. Ty składasz ubrania tak, twoja siostra/brat inaczej,a  rodzice widzą to inaczej, ale jeśli jest porządek to po jakiego grzyba się w to mieszać? Każdy ma inne pojęcie o czymś i każdy jest inny więc uszanujmy to.

11. Nieporządku
Lubię jak wszystko leży na swoim miejscu. Jasne czasem coś porozrzucam, albo jak robię tag to potem książki są dosłownie wszędzie, ale staram się to na bieżąco składać by mieć jak najwięcej wolnej przestrzeni. To mnie uspokaja ;D

12. Nie jasnych sytuacji
Robisz jedno, za chwile drugie ... hellow też mam uczucia i pasuje się jakoś też do nich ustosunkować! Dlaczego ludzie lubią sobie i innym komplikować życie nie wiem i nie rozumiem. Albo coś jest białe, albo czarne, po co to mieszać i robić komuś papkę z mózgu?

13. Olewania
Nie lubię jak jednego dnia jest dobrze, a na drugi dzień nawet słowem się nikt nie odezwie choć wcześniej było tyle obiecywania, że na pewno ta osoba to zrobi. Albo jak rozmawia się z kimś i po długiej epopei zdajesz sobie sprawę, że rozmówca cię nie słucha bo myśli co by na obiad zjadł. Szacunek, szacunek i jeszcze raz szacunek!

A tak poza rankingiem powiem wam, że nienawidzę Klaunów tych cyrkowych wariatów, którzy wyglądają jakby wypadli z horroru. Brr. Sam Winchester mój ty bliźniaku słodki ♥ (kto ogląda Supernatural?)
Tak oto wygląda moja pechowa 13. Może niektóre słowa są dosadne, może w niektórych punktach nie znalazłam dobrego zdania by to opisać, ale tak jest i nie będę z tym polemizować.
Napiszcie mi co was wkurza, doprowadza do szału i w ogóle sprawia, że macie ochotę komuś walnąć :D


Czytaj dalej

Mini maratonowy TAG ksiązkowy v2


Cześć książkoholicy! :D
Zapewne pamiętacie Mini Maratonowy TAG książkowy. Jeśli nie odsyłam TUTAJ.   Czym on jest? Otóż na cudownej stronie na FB, którą założyła Kitty dziewczyny uczestniczące w życiu grupy wybierały dla siebie konkurencje. Ale musiały być zupełnie inne niż te w 1 edycji! Szaleństwo! ;D Ale szaleństwo dopiero się zacznie :D Pytania do łatwych nie należą, także trzymajcie kciuki! :D

Suomi dla Ola K. - bohater z zasadami  
Pierwsze pytanie i już problem? Oj Justyśka...  Hm... Dobra jedyne co mi do głowy wpadło to Miles z Ugly Love - Colleen Hoover. W końcu jego zachowanie w stosunku do Tate wynikało z wcześniej obranych sobie celów i tym starał się kierować. Nie zawsze udanie, no ale co zrobić.
Ola K. dla Suomi - bohaterka z obsesją na jakimś punkcie 
Oooo wiem! Kochana Kacey z Dziesięć płytkich oddechów. Normalnie dostawała szału, gdy ktoś dotknął jej ręki. Także tego.

Meredith dla Justyśka - fajna bohaterka-mama 
Ostatnio przeczytałam Ostatnie dni Królika i powiem wam, że Królik mamę miała zajebistą! Walczyła i nie chciała się poddać, a do tego była taką mamą, ale i przyjaciółką dla swoich dzieci. I to jej poczucie humoru. No genialna!
Justyśka dla Meredth - bohater nie bojący się nowych wyzwań  
 Ekhem znowu polegnę na swojej konkurencji xD Co jest ze mną nie tak?! :D Hm ... przecież nie może zabraknąć moich stałych odpowiedzi :D A więc ... Camryn z Na krawędzi nigdy, w ciągu jednego dnia postanawia zmienić swoje życie, pakuje się i rusza w nieznane.
KittyAilla dla Jellyfih - główny bohater jest studentem 
Jackson z Burzy Julie Cross. Nie pamiętam co on sobie tam studiuje, ale coś tam na pewno :D
Jellyfish dla KittyAilla - silna, twarda i harda bohaterka 
Nie mogę ci tego zrobić i do żadnej kobiety z romansidła cię nie porównam o! Ale Królika z Ostatnich dni Królika jest dla mnie taką bohaterką. Mimo raka i już ostatniej drogi jaką było hospicjum nie poddawała się tylko dzielnie walczyła. Walczyła o siebie, o córeczkę. Dla mnie to było piękne i tak właśnie widzę te kategorię! :D

Bookworm dla Patrycja ‘Pyciaaa’ - bohaterka, która odbywa podróż (w przenośni) 
Z okładki Wyśnione miejsca mogłabym zgadywać, że Waverly odbywa takową podróż. Ale, że jestem na samym początku książki, to za wiele nie mogę powiedzieć.
Patrycia ‘Pyciaaa’ dla Bookworm - książka, która wywołała w tobie niemożliwą do opanowania burzę emocji 
O rajku :D Tutaj to każda książka Hoover nadaje się idealnie. Zawsze było pełno napięcia, smutku, radości. Po prostu każda skrajna emocja pojawiła się wraz z czytaniem książek.
Miasto Książek dla Doomisia - książka idealna według ciebie 
Dobrze, zacznijmy od tego czym dla mnie jest książka idealna. Budzi mega dużo emocji, przenosi nas w inny świat, ma nie denerwujących bohaterów, akcja dzieje się sprawnie. Taką książką jest ... Hopeless - Colleen Hoover :D
 Doomisia dla Miasto Książek - książka z miastem, w którym chciałabyś się znaleźć 
O rany dzięki książkom odwiedziłam dużo miast, w których chciałabym być choćby przez chwilę. Dlatego myślę, że dla mnie idealna byłaby Na krawędzi nigdy - J.A. Redmerski, gdzie podróżowanie jest istotną częścią książki. To jest moje miejsce właśnie.

 Życie w książkach dla WiktoriaCzytaRazemZWami - dobra książka z motywem mitologii 
No i tu nie może zabraknąć Percy'ego Jacksona i Bogów Olimpijskich! Och tak, dzięki tej książce pokochałam mitologię i na prawdę uważam te książkę za coś niesamowitego. 
WiktoriaCzytaRazemZWami dla Życie w książkach - najlepszy klasyk, jaki czytałeś 
I teraz przeszukuję mózg w odpowiedzi na pytanie: "Czy ja jakiś klasyk przeczytałam w całości?!" xD Nienawidzę tego gatunku :( Ale może Cierpienia młodego Wertera? Były dość znośne i w miarę się to czytało.

Czytaj dalej

Wyniki konkursu!


Cześć!
A więc to dziś zakończył się konkurs. A że nie mam nic lepszego do roboty postanowiłam Wam umilić ten czas długiego weekendu. Zastanawiacie się pewnie po co mi były od Was cytaty skoro tak czy tak będę losować? Otóż jak widzicie zdjęcie nagłówkowe posta zapisałam je sobie na kartkach. A kartki mam zamiar przywiesić w widocznym miejscu i wyciąć i wrzucić do słoiczka. Po co? A po to, że jak nadejdzie smutaśny dzień to można sobie wylosować, a karteczki przypomną mi o Was ;D Taaak uwielbiam takie rzeczy :D
Dobra dość gadania bo pewnie jesteście ciekawi? Poniżej wklejam kopię z posta konkursowego, żeby nie było problemu z numerkami :D


1. Justowa
2. Wioleta S.
3. Verax
4. Doviko/Lekkość Pióra
5. Magia Słowa
6. Zaczytana 56 MamaDela
7. Meredith
8. Marta W
9. Gabriela
10. Klaudia M. 
11. KittyAilla 
12. Dominika
13. Gosche
14. Morrigan 
15.  Wiktoria
16. Agata P. 
17.Peter49 Ceniacyksiazki
18. Wero nika 
19. Klaudia Malik
20. Monika Wilczyńska
21. Ma ra 
22. m.prudaczuk
23. Oblicza Rozy
24. Isane Sanity 
25. Edyta Chmura 
26. Katarzyna Iwańczak 
27. Teresa K. 
28. Anka Ania 
29. Szczęśliwa Mama
30. Ela Spychaj
31. Anna Nawrocka
32. Basia Grencel
33. Ewelina Poc
34. Ania Wolniak
35. Piotr Iwanowski
36. Bronisław B.
37. Julia Annab
38. Beata Kondzia
39. Melisa Anonim
40. Mylene17 
41. Gosia Pawlaczyk
42. Aneta Pachurka
43. Bogdan N.
44. Alina Szymczak



A zwycięzcą zostaje ....


A nr. 28 miał/a: 




Gratulacje! Piszę już do Ciebie meila i proszę o szybciutką odpowiedź :)

Dziękuje każdemu z Was za udział w konkursie! :) 
Czytaj dalej

7 najlepszych książowych rodzeństw


Cześć kochani!
Dziś przychodzę do Was z postem, którego dawno nie było! :D Ach ta moja systematyczność :( Ale dziś mam coś dla każdego z Was! Otóż rzecz się dzieje o rodzeństwach :D Zapraszam :D
numer 7
Tessa i Cameron ("Bądź ze mną" - J Lynn)
Autorka w piękny sposób opisała miłość brata do siostry. Są z sobą zżyci i zrobiliby dla siebie wszystko.
numer 6
Mia i Teddy ("Zostań, jeśli kochasz" - Gayle Forman)
Słodziutka miłość starszej siostry do młodszego braciszka. Strata malucha jest dla niej wielkim ciosem, przez co możemy się domyślić jak ważne były dla niej relacje z bratem.


 

numer 5

Logan i Samantha  ("W poświacie księżyca" - Samantha Young)
Niewielu było by w stanie na coś takiego w stosunku do rodzeństwa. Zawsze chciałam mieć starszego brata właśnie dlatego by mnie bronił i kochał tak bezwarunkowo. Sam to dostała i to na prawdę coś pięknego.

numer 4
Gwendolyn, Caroline i Nick. (Trylogia Czasu - Kerstin Gier)
Zgrane rodzeństwo, które wspierało się i wspólnie stawiało czoła wrednym członkom rodziny.
numer 3
Elyas i Alex ("Lato koloru wiśni" - Carina Bartsch)
Kto się czubi ten się lubi. Prawdziwie się kochali skoro zdecydowali się na wspólne mieszkanie w okresie studiów.
numer 2
Arya Stark i Jon Snow. ("Gra o tron" - Georg R.R. Martin)
Mimo i on był bękartem to z młodą Starkówną łączyła go wielka więź. Jon zrobiłby dla małej wszystko tak i ona dla niego. W końcu on dał jej miecz! i wspierał ją w pomyśle by dziewczyna nauczyła się walczyć! Taki z niego równouprawnieniec xDD (chyba nie ma takiego słowa ale ciiii xD)
numer 1
Katniss i Prim. (Igrzyska Śmierci - Suzanne Collins)
Na tak wielkie poświęcenie nie welu by się zdecydowało. A Katniss nie myślała ni chwili i wystąpiła by chronić swoją kaczuszkę. Piękna miłość i chęć wygrania właśnie dla tej słodkiej istotki. 


A Wy? Macie swoją topkę najlepszych rodzeństw? :D
Czytaj dalej

Ciąża, poród, macierzyństwo - Maria Korzeniewska


Tytuł: Ciąża, poród, macierzyństwo
Autor: Maria Korzeniewska
Liczba stron: 79
Wydawnictwo: PRINTEX
ISBN: 978-83-64-39136-1


   Otóż dziś będzie to króciutka recenzja bez bohaterów, akcji i innych rzeczy zawartych na co dzień w moich recenzjach. Dlaczego? A dlatego, że bohaterami tej książki będziecie wy, a akcja dzieje się przez 9 miesięcy i u każdego zachodzi inaczej. O czym ja w ogóle mówię? pomyślicie pewnie. A no o książce, która jest życiowa, dostarcza wielu cennych rad i przygotowuje każdą przyszłą mamę do najważniejszej roli w jej życiu, jaką jest pojawienie się Bobaska na świecie.
    Zapewne każda z was kiedyś będzie zakładać rodzinę, będzie planować ślub, ilość dzieci. Ale z szczęsliwym planowaniem będzie wiązała się obawa, jak to wygląda przez te 280 dni, gdy bobasek rośnie, aż w końcu pojawia się w naszym życiu. Dzięki książce pani Marii, która jest krótka, ale konkretna dowiecie się w jaki sposób dziecko rozwija się w ciele matki, jak z miesiąca na miesiąc rośnie, jak organizm kobiety zmienia się przez te kilka miesięcy. Tak zapewne powiecie, że to wszystko było na biologi. Ehem nic bardziej mylnego. Na biologii może i było, ale było tak ogólnikowo jak tylko książka do biologii na to pozwalała. Tutaj macie opisany miesiąc po miesiącu jak wygląda ciąża. Macie opisany poród i pielęgnację ciała po tym największym wysiłku fizycznym  i psychicznym jakim kiedykolwiek w życiu osiągniecie.
   Następnym krokiem jest pielęgnacja delikatnego ciałka bobaska, które jest totalnie różne niż nasze! Dowiecie się kiedy szczepić, jak myć, czym są punkty przyznawane dzidziusiowi zaraz po urodzeniu. Po prostu znajdziecie w tej książce wszystko co niezbędne jest w pierwszych miesiącach nowego życia.
    Dlaczego warto mieć te książkę na własność? Internet nie zawsze prawdę wam powie, często różne dolegliwości w trakcie ciąży będą tam tak opisane, że pierwsza wasza myśl "muszę  natychmiast jechać do szpitala", a dzięki książce spojrzycie na swoje objawy w bardziej racjonalny sposób. Zapewni wam ona komfort psychiczny i zobaczycie, że tak naprawdę czas oczekiwania może być magiczny. Szczególnie jak się czyta o tym co dziecko w danym miesiącu już posiada, co już potrafi, naprawdę mega mocno polecam. Jak nie wam to nawet komuś znajomemu w prezencie w tym okresie będzie trafionym w dziesiątkę upominkiem.
   Powiem wam jeszcze o okładce, która jest taka słodziutka, że po prostu chce się ją mieć *-*
Czytaj dalej

Kreatywny Book TAG


Hejka moi kochani!
Dziś przychodzę do was z nominacją od Julki z bloga Bookblog. Ciekawi co to za TAG i jakie dałam odpowiedzi? :D Zaczynajmy więc:D

1. Książka, w której bohater/bohaterka ma kolorowe włosy.
Zawsze stanę przy tobie - Gayle Forman. Włosy w moim ulubionym kolorze, czy można chcieć czegoś więcej?
 
2. Książka, w której główny bohater/bohaterka potrafi śpiewać lub grać na jakimś instrumencie.
Powiem po prostu Maybe Someday - Colleen Hoover. Jest i Ridge, grający na gitarze i Sidney, śpiewająca i pisząca teksty. Cudo ♥
 
3. Książka, w której główny bohater/bohaterka się nie zakochuje.
Takowej książki to albo nie przeczytałam, albo nie wiem. Chociaż może Wayward Pines? W sumie on tam miał tylko żonę. A żonę kochał, a nie się w niej zakochiwał, więc ja sobie uznaję odpowiedź, a jak z wami? :D
 
4. Książka, która oparta jest na podstawie bajki lub baśni.
A może by tak Kopciuszek z kolekcji filmów Disneya? :D Trochę to takie no, bo równie dobrze mogłam walnąć tutaj samą bajkę, ale nic innego takiego nie czytałam więc stawiam na Kopciuszka :D
 
5. Książka, w której główny bohater/bohaterka jest buntownikiem.
Czerwona królowa - Victorii Aveyard i jej główna bohaterka Mare. Tak właśnie ona jest takim fajnym buntownikiem. W sumie w Szklanym Tronie - Sarah J. Maas też była buntowniczka, nasza kochana Cealena.
 
6. Książka, w której bohater/bohaterka ma dziwne imię. 
Prócz Cealeny nikt nie przychodzi mi do głowy O.o
 
7. Książka o skomplikowanym tytule.
Takiej to chyba nie wymyślę :D
 
8. Książka, która opowiada o kosmosie lub akcja dzieje się w nim.
W ramionach gwiazd. O rany co to była za podróż ♥ Chcem jeszcze raz! :D
 
9. Książka, po której postanowiłeś/postanowiłaś zmienić się na lepsze.
Na krawędzi nigdy - J.A.Redmerski zmieniło mnie o 180 stopni. I to właśnie dzięki niej chcę być lepsza.
 
10. Nominacje, jednak inne niż wszystkie. Liczba osób nominowanych do TAGu musi być wielokrotnością liczby dwa.

 
Czytaj dalej

Dom Róż - Sarah Harvey

[...] Więc jak: kokos czy awokado? - Nie jestem głodny, dziękuje. - Szampon, ty trąbo.


 Tytuł: Dom Róż
 Seria: - 
Autor: Sarah Harvey
Bohater/Bohaterka: Lily
Narracja: Trzecioosobowa
Liczba stron: 384
Liczba rozdziałów: 29
Wydawnictwo: Foskal
ISBN:  978-83-280-1559-3



O KSIĄŻCE W SKRÓCIE
    Lily i Liam to małżeństwo z długoletnim stażem. Ich związek może być przykładem dla wielu młodych par. Są ze sobą na dobre i złe. Jednak wydarzenia minionych lat nie zostały obojętne na ich psychikę czy relacje. Gdy Peter - przyjaciel rodziny- proponuje Liam'owi pracę w Kornwalii, ten nie zastanawia się długo. Gorzej jest z małżonką, która nie chce wyprowadzać się z Londynu. Tutaj ma pracę, dom z którym wiąże się tyle wspomnień. Jednak wie, że dla Liam'a jest to ogromna szansa. Postanawia spróbować innego życia.
   W czasie, gdy Liam zajęty jest pracą nad ogromną galerią, dziewczyna jest w domu całkiem sama. Jest to czas gdzie nie ma turystów, a cała wioska wydaje się być wymarta. Mąż coraz mniej czasu poświęca kobiecie. Jej załamanie i samotność coraz bardziej dają się jej we znaki. Gdy podejmuje poważną decyzję, jej mąż ulega tragicznemu wypadkowi. Cudem udaje się mu wyjść z tego w miarę cało. Niestety jego sprawność fizyczna jest ograniczona.
   Liam zaczyna się odsuwać od żony. Coraz bardziej staje się opryskliwy w stosunku do niej. W tedy postanawiają wynająć kogoś do pomocy. Jest nim młody Dylan, który od samego początku daje starszemu mężczyźnie popalić (ale w dobrym tego słowa znaczeniu). A kiedy wiosna zaczyna się w Kornwalii wszystko zaczyna ożywać, a Lily znajduje sobie masę zajęć.
    Czy związek z Liamem ma szansę przetrwać tak ciężką próbę?


Czasami pewne rzeczy trzeba zniszczyć, żeby móc je naprawić, jakkolwiek perwersyjnie to brzmi.

AKCJA
     Z początku lekkie nakreślenie całej sytuacji, wyprowadzki, by potem akcja właściwa przeniosła nas do czasu, gdy Liam jest chory. Dobre posunięcie, ponieważ w kilku rozdziałach zostało napisane to, co potem miało jakiś wpływ na całość książki. 
 
STYL
   Lekko, zwięźle i na temat. Tam mogłabym opisać i styl i w sumie akcji też się to należy. Autorka nie rozwodzi się nam na kilometry z opisami skomplikowanych złamań, opisem domu, czy uczuć. Wszystko było napisane tak by wiedzieć o uczuciach, ale nie zgłębiać jej tajników.  
 
BOHATEROWIE
   Najtrudniejsze zostawiłam sobie do napisania na koniec, a wy czytacie to i tak w chronologii :D Zacznijmy zatem od Lily.  Dziewczyna walczy ze swoimi wewnętrznymi demonami, o których dowiadujemy się nieco później, przez co trudno jest nam ją zrozumieć. Z jednej strony stara się ratować małżeństwo, z drugiej ucieka, gdy tylko Liam staje się dla niej okropny. (Ucieka w przenośni xD). Jednak możemy zrozumieć jej samotność na nieznanym terenie, obojętność męża i to, ze tak na prawdę nie ma nikogo z kim mogłaby posiedzieć, gdy Liam zajęty jest pracą.
   Liam był dla mnie swoistym dupkiem. Ale nie takiego jakiego zawsze uwielbiam w głownych bohaterach męskich xD Rozumiem, że miał pracę, chciał dobrze wypaść, ale potraktował żonę jak piąte koło u wozu. Jakby nie była mu potrzebna, jakby nie widział, tego jak bardzo sprawia jej przykrość obiecując coś, a i tak robiąc po swojemu. A potem było jeszcze gorzej. Rozumiem, że był chory i nagle z męża na którym mogła się wesprzeć, to on potrzebował jej, ale kurcze różnie w życiu bywa, a on zachowywał się samolubnie.  
   I wreszcie przyjaciel, Peter który jak dla mnie żył z nimi w jakiejś dziwnej Frendzone. No serio. Ale ta postać była najbardziej śmieszna, najbardziej przebojowa i taka ludzka. Polubiłam go za jego oddanie przyjaźni i chęć niesienia pomocy. Nie odwrócił się i po prostu był.
  W książce jest tak wielu pozytywnych bohaterów, ze mogłabym wszystkich wypisać i w ogóle, ale wtedy wy stracilibyście radość z ich poznawania.  
WYDAWNICTWO
   Znalazłam kilka błędów. Literówki, lub połączenie spójnika "i" ze słowem kolejnym. Ale nie było to tak bardzo rażące i dało się czytać, więc nie mogę się przyczepić i do tego. 
 
OKŁADKA
   Szczęśliwi ludzie, a w tle domek na kompletnym odludziu. Trochę wstrzelenie się w fabułę, więc na prawdę fajne. Może nie jakaś oryginalna, ale jest na swój sposób słodka.
 
PODSUMOWANIE
   Dobra zaczynamy wywody... Otóż w sumie tego co dostałam się spodziewałam. Nie było żadnym zaskoczeniem. Niestety książka przypominała mi Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes. Może dlatego, że Will był dla Lou taki sam jak Liam dla Lily. Tylko, że różnica w tym taka, że ci pierwsi nie byli małżeństwem, a obcymi sobie osobami, nie przeżyli razem wielu lat i jednej traumy, także to było nakreślone w taki sposób, że nie wiedziałam, które z nich mam zdzielić: Liama za to jaki był, czy Lily za to, że nie potrafiła z nim pogadać tylko uciekała. 
    Mimo tych dwóch mankamentów książka na prawdę wywarła na mnie ogromne wrażenie. Mogłam wczuć się jednocześnie w jedno i w drugie. Poznać psychikę osoby, która z dnia na dzień traci sprawność ruchową. Niekiedy wzbudzała we mnie żal, ale to końcówka mnie rozwaliła na części pierwsze. Owszem jak dla mnie trochę za szybko to wszystko poszło w końcowych rozdziałach, ale cóż nie zawsze dostajemy to co akurat chcemy. Ale za to niektóre sytuacje, czy odzywki bohaterów są mistrzowskie. Można się przy tym pośmiać i na prawdę jest z czego.
    Dodam, że książka nie jest pisana tylko oczami Lily. Mamy kilku zdaniowe, lub dłuższe wypowiedzi innych osób, które są postaciami pobocznymi i przypatrują się z oddali temu co dzieje się w zaciszu Domu Róż. Czy coś wam to podpowiada? No jak już wspomniałam Zanim się powiłeś (klikając w tytuł przeniesiecie się do mojej recenzji sprzed roku). 
     Powiem tak. Książkę polecam jak najbardziej bo jest to coś co pozwala zapomnieć o naszych problemach i zmierzyć się z problemami innych. Możemy zastanowić się co my byśmy zrobili w takiej sytuacji i na pewno zaskoczy was końcówka, którą tutaj autorka wprowadziła inną niż w przypadku książki wyżej wymienionej. A więc jeśli macie ją w planie, albo i nie to zabierajcie się do czytania, lub dopiszcie do listy. 

Dziękuje Meredith za książkowy prezent <3 
Dobry przyjaciel zawsze służy wsparciem, w dobrych i złych chwilach.
Czytaj dalej