18:57

Rozdział 16 ...

Kolejna część za 10 komentarzy. 
Może ten rozdział przypadnie wam do gustu kto wie.
A i na przyszłość głosy z ankiety po prawej stronie proszę w jakiś sposób uzasadnić. 
Dziękuje.
_____________________________



Obejrzała się za siebie i z mocno bijącym sercem weszła do środka. Nogi ledwo prowadziły ją na przód, a oczy zdążyły przyzwyczaić się do półmroku. Rozejrzała się. Gabinet był nie duży, ale przytulny. Bordowe ściany i drewniana podłoga nadawała miejscu uroczystego charakteru. Pod wielkim oknem stało duże biurko, a na około było pełno półek na książki. Przechadzała się po całym pokoju podziwiając jego piękno, a zarazem szukając jakiejkolwiek wskazówki. Nie było tu nic co by jej mogło pomóc. Dotykała wszystkiego jak widziała na filmach. Jednak to były tylko filmy na samą myśl zaśmiała się cicho.
- Ekhem… a panienka to pomyliła pokoje? – wyrwał ją z zadumy gruby głos.
Podskoczyła odwracając się gwałtownie. Stała twarzą w twarz ze starszym mężczyzną. Nie widziała go tu wcześniej, ale podejrzewała, że gabinet w jakimś stopniu może być jego.
- Bo ja… - przeczesała swoje włosy starając się wymyślić jakąś historyjkę – ja jestem tu od niedawna i nie bardzo jeszcze znam te wszystkie zakamarki domu…
- Milcz! – przerwał jej władczym tonem – nie obchodzi mnie co ty sobie wyobrażasz bardziej obchodzi mnie to gdzie wchodzisz! Następnym razem zapytaj kogoś zanim wejdziesz do cudzego pokoju bo pożałujesz. – syknął. – A teraz udaj się do swojego pokoju. – wskazał ręką drzwi.
- Przepraszam. – spuściła pokornie głowę zastanawiając się za co go w ogóle przeprasza. Przecież nie zrobiła nic złego. Ruszyła w kierunku drzwi jednocześnie rozmyślając kim ten mężczyzna jest. Przystanęła by otworzyć klamkę, gdy nagle usłyszała świst wystrzeliwanej strzały. Odwróciła się gwałtownie, ale było już za późno. Drewniana strzała utkwiła w jej piersi, a wszystko zalała ciemność.

***

Otworzyła szeroko oczy łapiąc łapczywie powietrze.
- Ty żyjesz! Myślałem, że już po tobie. Byłaś prawie martwa, gdy cie tu przynieśli. Ale żyjesz!  Jakie to szczęście! – prawie krzyczał przytulając ją do siebie.
Zdezorientowana próbowała wyswobodzić się z uścisku, ale poszło to na marne.
- Udusisz mnie – szepnęła dysząc ciężko.
- Wybacz! Nic ci nie jest? Wszystko w porządku? Teraz nie będę tu sam! Znalazłaś mnie!
- Chwila, chwila nie znalazłam cię bo tyle co pamiętam to jakiś stary dziadek prawie mnie nie zastrzelił i w ogóle kim ty jesteś?! – patrzyła na niego podejrzliwie.
- Och wybacz. Jestem Dejdar. Dejdar Fonsi. – wyciągnął do niej rękę. I to ja próbowałem cię wezwać. Wypuściłem macki mocy i szukałem dobrej auty i oto znalazłem ciebie. Nigdy nie widziałem tak pięknej i czystej aury. A kim ty jesteś? – patrzył na nią uśmiechając się.
Suri zatrzymała się przy imieniu i nazwisku. Reszta jego wypowiedzi jakby nie istniała. Jak to możliwe. Nie miała czasu przyglądać się jego twarzy, ale była zupełnie inna od jej partnera, jak to wcześniej ujął Heath.
- To nie możliwe! Jesteś kłamcą! Dlaczego podajesz się za kogoś kim nie jesteś! – odsunęła się od niego jak poparzona.
- Nie kłamię. Spędziłem w tym więzieniu dobre kilka miesięcy. Nie wiem co oni ci naopowiadali, ale ja jestem tym prawdziwym. Jestem Dejdar’em.

12 komentarzy:

  1. Coraz ciekawiej się zapowiada. ^^ Będę czytała regularnie jak nowe rozdziały będziesz dodawała. ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział jest ciekawy, zachęca do dalszego czytania :D Czekam na kolejny!
    zapraszam Cię na notkę inną niż wszystkie, zależy mi na Twojej opinii ;)
    i-jego-zielone-oczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Krótki, ale bardzo mi się podoba, więc mam nadzieje że szybko uzbierasz 10 komentarzy i dodasz nowy!

    Zapraszam na nowy rozdział :)
    my-world-is-your-name.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi też się bardzo podoba, czekam na kolejny rozdział < 3

    OdpowiedzUsuń
  5. No i jest nowa notka, zapraszam serdecznie do czytania i komentowania!
    http://my-world-is-your-name.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie! Masz taką wyobraźnię, że szkoda słów, bo same pochwały! ^^ Z niecierpliwością czekam na następny rozdział... Aż się zapatrzyłam w te słowa *.* Wygląd bloga też śliczny :) A nazwa - huhuhu! Najlepsza, przebojowa! Twój blog jest najlepszy w historii blogów z opowiadaniem! Myślę, że powinnaś napisać książkę ;) ~ cains.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam wszystko! <3 Jest cudowne! Poleciłam koleżance, strasznie jej się spodobało ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojć... Przegapiłam 3 rozdziały i cos mi się zdaje, ze dzisiaj to nadrobię :) Blog, jak to blog genialnie się czyta. Wygląd no powiedzmy szczerze taki sobie. Kilka szczegółów, ładniejszy motyw i już będzie lepiej ;) Natomiast ty udowadniasz, że wygląd to nie wszystko i czarujesz tekstem c:

    OdpowiedzUsuń
  9. Na prawdę świetna robota, zazdroszczę ci talentu i wytrwałości w prowadzeniu bloga. Ponadto bardzo zaciekawiłaś mnie opowiadaniem, z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajny wygląd bloga ; ) a rozdział niesamowity . ; 3
    Jejciu .. wytrwała jesteś w tym pisaniu . xd. Oby tak dalej
    Powodzenia . Pozdrawiam , ruthlesness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Jejku świetny rozdział ;D Oby tak dalej. Czekam na kolejny ! Oceniam w ankietce na 5 :*/nnnieidealna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.

Copyright © 2016 Z miłości do książek , Blogger