7 najlepszych książek o miłości



Cześć!
Dziś Walentynki, a więc nie może zabraknąć postu związanego z tym świętem. Jednakże tytuł może was doprowadzić do pytania "Czy ona znowu będzie gadać o tych samych książkach?" Otóż NIE! ;D
Wspólnie z koleżankami z grupy Mini Maratonów Czytelniczych zabiorę was do krainy książek, które warto przeczytać. Dziękuje Wam dziewczynki za to, że pomogłyście, odpowiedziałyście licznie na moje pytanie. A więc zaczynajmy!!!

Nie wiem, czy najlepsza, ale na pewno bardzo, bardzo dobra - "Prawo Mojżesza". Piękna historia miłości, w której ludzie wyciągają się nawzajem z największego bagna. Powieść tak uczuciowa, że nie czyta się jej, tylko przeżywa całym sobą. - Ola K. z  Nieuleczalny książkoholizm

"Idealna chemia" podobała mi się przede wszystkim dlatego, że główna bohaterka miała głowę na karku i pomimo problemów dawała radę i brnęła do przodu. A jak jest dobra rola żeńska i przystojny bohater męski, na dodatek typ opiekuńczy, pracowity i momentami uroczo arogancki- to już jest coś ;) Poza tym tę książkę przeżywa się całą sobą i po pewnym czasie, kiedy już ją odłożysz, zdajesz sobie sprawę z tego jak bardzo zapadła ci w serce. Dominika z  Czytelnia Dominiki 

"I obiecuję ci miłość" - Marta W. Staniszewska. Świetnie spędzicie czas z tą lekturą, nie jest wymagająca, a dzięki bohaterom pokazuje nam trochę życia i doradza, jak postępować, a czego unikać bądź nie robić. Konsekwencje również są pokazane i wcale nie są koloryzowane. Ta książka to samo życie, a taka historia mogła się wydarzyć w Waszym mieście, wsi, bloku - gdziekolwiek. Angelika z Magia Słowa

Najbardziej wyjątkową książką o miłości, jest według mnie książka która występuje pod wieloma tytułami - "Żona podróżnika w czasie", "Zaklęci w czasie", "Miłość ponad czasem" Link do LC: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/48420/zakleci-w-czasie
On podróżuje w czasie, nigdy nie wiadomo kiedy zniknie i do jakiej daty się przeniesie, czasem jest dłużej, czasem dosłownie chwilkę. Ona jest "normalną" kobietą, która próbuje jakoś żyć z miłością do mężczyzny, który raz jest raz go nie ma, raz jest starszy, raz młodszy. Książka inna niż wszystkie, bardzo piękna i wzruszająca, nie infantylna i nie "na siłę mądra" (mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi). Może być wymagająca troszkę (żeby nie pogubić się w wydarzeniach) i myślę, że nie każdemu może się spodobać (no. opinie na LC są dość podzielone). Bardzo polecam, jedna z moich najulubieńszych lektur! ♥ Poleca wam Ania, którą znajdziecie na Lubimy Czytać



"Morze Spokoju" Katja Millay.
Historia Nastyi i Josha jest urocza, choć w tle poznajemy niewesołą przeszłość dziewczyny. Relacja tej dwójki napawała nadzieją i to jest to, co ta książka nam daje - nadzieję, że pomimo trudności i przeciwności, na pewno jesteśmy w stanie dać sobie radę z uczuciami. No i dodatkowo bezgranicznie rozkoszny i dowcipny Drew ♥ KittyAilla z bloga Biblioteczka Ciekawych Książek

Moją ulubioną książką o miłości jest „Zabłądziłam” Agnieszki Olejnik. Pomiędzy bohaterami rodzi się nieśmiała miłość, obydwoje są zranieni, nieufni i ostrożni. Obydwoje też potrzebują bliskości i ciepła drugiej osoby, miłości, której nie doświadczają w domu i codziennym życiu. Ich uczucie początkowo delikatne i płochliwe powoli przeradza się w gorące, coraz pełniejsze i dojrzalsze. Nie brakuje błędów, potknięć, złych wyborów. „Zabłądziłam” przedstawia historię pierwszej prawdziwej, młodzieńczej miłości, która niesie za sobą nie tylko momenty uniesień i przyspieszone bicie serc, ale też ból, cierpienie i konieczność poniesienia odpowiedzialności za swoje wybory. Bookworm z bloga Apteka literacka

"Na krawędzi nigdy" zaskoczenia tutaj chyba nie macie :D Cudowna, wzruszająca książka o walce z problemami i prawdziwej miłości, która jest gotowa przetrwać wszystko. Miłość, która powstała w dość dziwnych okolicznościach, bo podczas podróży autokarem, ale w końcu wszyscy kiedyś byliśmy nieznajomymi ♥ - Just yśka


 Piosenka na dziś z czasu, gdy tworzyłam post: 
"[...] Nie ma drugiej takiej, która mnie nakręca, bo prawdziwa miłość płynie prosto z serca." 
 

Udostępnij ten post

16 komentarzy :

  1. "Idealną chemię" uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tylko polecaną przeze mnie (polecam, polecam!) i "Morze spokoju", którą również uwielbiam. :) A koniecznie muszę sięgnąć po "Prawo Mojżesza" - ta książka chodzi za mną już od baaardzo dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam niedawno "Prawo Mojżesza" i to naprawdę niesamowita powieść <3.

    OdpowiedzUsuń
  4. Żadnej książki z tego zestawienia nie czytałam, ale mam w planach "Prawo Mojżesza". To nie jest gatunek po który zazwyczaj sięgam ale ta pozycja jakoś mnie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I obiecuję ci miłość zdecydowanie tak :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tylko "Zabłądziłam" i "Morze spokoju". Naprawdę cudowne książki, szczególnie ta druga! :) "I obiecuję ci miłość" wygrałam w formie ebooka w konkursie, więc niebawem przeczytam :D
    Zapraszam na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Morze spokoju po prostu genialne <3 Prawo Mojżesza mam w planach i piosenka disco polo <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba się dziś zamęczę. Wszędzie kuszące propozycje walentynkowe, a ja nie wiem, co wybrać!
    I obiecuję ci miłość - Marta W.... - brzmi przekonująco - może autorka to jakiś znak?
    Z tych książek kojarzę tylko Morze Spokoju - spoczywa na razie w poczekalni książkowej :P
    Zaczytanego!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oh... a ja nie znam żadnej z tych pozycji :]

    OdpowiedzUsuń
  10. Prawo Mojżesza to zdecydowanie coś na Walentynki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. 'Idealną chemię" muszę przeczytać. A "Na krawędzi nigdy" jestem zakochana w tej serii i jest idealną pozycją na walentynki.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety nic nie czytałam :( Ale dużo dobrego słyszałam o "Prawo Mojżesza" :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O żadnej książce nie słyszałam,
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hahahha, dziwię się, że nikt nie padł na zawał - Kitty poleca romans :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgadzam się co ,,Prawa Mojżesza" ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam 4 książki z listy i tylko "Morze spokoju" uważam za takie... meh. Niby okey, ale nie poczułam tych emocji, tej wiarygodności. Za to "Na krawędzi nigdy" kocham <3 No i oczywiście polecaną przeze mnie "Idealną chemię" ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.