Rozdział 2O .....

2O rozdział! :D
Kto nie może doczekać się kolejnej cześci ? - komentuje !! :D
A w 21 rozdziale zaskakujące zwroty akcji , ciekawe odkrycia i wiele więcej :D
Zachcęcam do komentowania :) 
__________________________



Było ciemno. Ciemno i cicho. Zbyt cicho. Przywykł, że cisza nie oznacza niczego dobrego. Ale co złego mogło stać się w domu, w którym i tak stało się aż za wiele? Teoretycznie mogło być jeszcze gorzej. Westchnął. Zamykając za sobą drzwi włączył światło. Elektryczność. Coś co jeszcze kilka wieków temu było by śmieszne teraz było normalne. Było niczym zbawienie od koszmarów. Roześmiał się. Mówił jak wariat. Stary wariat, którym w rzeczy samej był. Po spotkaniu z Anie wybrał się na polowanie. Od dawna nie żywił się żyjącymi ofiarami. Przeważnie byli to dawcy z miejskiego szpitala, ale dziś potrzebował świeżej, płynącej prosto z żyły krwi. Jego siły musiały wzrosnąć by mógł odebrać to co mu zabrano. Znów wybuchnął śmiechem. Tym razem mówił o „swojej malutkiej” Suri jak o rzeczy. Nie była nią! Upomniał się stanowczo w myślach. Po pierwszym od tak długiego czasu kontaktu z krwią zaczął zachowywać się jak psychiczny. Nerwy, strach, cierpienie i krew. Wszystko działało na jego zmysły niczym narkotyk. Włączył muzykę. Z barku wyciągnął butelkę whisky. Nie mógł się upić, ale przecież mógł takiego udawać. Ostre brzmienie heavy metalowego zespołu pobudziły go. Popijając trunek przemierzał dom rozważając swoje położenie. Dzwonek do drzwi. Zwykły śmiertelnik nie usłyszał by go, ale dla Heath’a to było normalne. W mgnieniu oka znalazł się przy drzwiach i trzymając w jednej ręce butelkę otworzył je. Niski gruby mężczyzna, w starej nie modnej koszuli w kratkę patrzył na niego spod okrągłych jak jego twarz okularów.
- Jest trzecia nad ranem czy pan w ogóle zdaje sobie sprawę, że o tej porze się śpi jak na każdego normalnego człowieka przystało?! – wrzeszczał.
- Najmocniej przepraszam. Może wejdzie pan na chwilę do środka? Tak się przynajmniej zrehabilituję. – powiedział miłym aż do przesady głosem.
- Człowieku jest trzecia w nocy nie rób pan z siebie debila!
- Ależ nalegam byś wszedł do mnie. Będzie miło. – patrzył prosto w jego czarne tęczówki. Zahipnotyzował go.
- Niech będzie, ale tylko na chwilę. – odrzekł przeciskając się między Heath’em a futryną.
- Będzie miło. Aż za bardzo. – szepnął zatrzaskując drzwi.
Nalał mężczyźnie whisky do szklanki po czym podał mu ją. Ściszył o kilka kresek muzykę.
- Jak ci na imię? – zagadnął – w końcu jesteśmy sąsiadami. To bez sensu mówić sobie ciągle pan i pan. – wzruszył ramionami widząc zmieszanie na twarzy towarzysza.
- Aleksander – odparł i po chwili wahania wyciągnął do niego dłoń.
- Heath – uścisnął dłoń. – a więc długo tu już mieszkasz Aleksandrze? – zapytał bawiąc się swoim trunkiem.
- O już będzie z dwadzieścia lat. A ty? Od kiedy tu mieszkasz?
- Sporo czasu. Trochę. Nie liczę. Liczysz się społecznie?
-  Czemu pytasz? – odrzekł Aleksander nieco zmieszany bardziej niż na początku.
- Tak po prostu. Zabawimy się Aleksandrze. – znów patrzył prosto w jego oczy. – nie będziesz się opierał. – i szybkim ruchem przywarł do szyi mężczyzny.
Krew smakowała mieszanką posmaku metalicznego z alkoholem. Spokojnie – szeptał w myślach Heath próbując uspokoić swój nowy nabytek. Wystarczyła chwila i zatracił się w tym smaku.
Tego wieczoru było stanowczo za dużo dobrego. Nim się obejrzał mężczyzna leżał nieżywy na jego kolanach.
Wstał. Nie miał ochoty na odpoczynek. To będzie cudowna noc. Zanucił w myślach i zamykając szczelnie drzwi ruszył w noc.
 

Udostępnij ten post

8 komentarzy :

  1. Oj fajne romansidło się zaczyna :) Fajowe

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo Kochana, czekam na 21, bo ten zwala z nóg! :D Kocham twoje opisy przeżyć wewnętrznych i wgl Twój styl pisania, czekam na next! :*
    i-jego-zielone-oczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesująco, świetnie wyszły Ci te opisy. Dialog zresztą też, aż dało się wyczuć w kwestiach tych dwóch osób indywidualizację ich języka. Ogółem uwielbiam czytać dialogi, bo dzięki nim lepiej poznajemy bohaterów, sposób w jaki się wypowiadają. Ciekawe, co Heath zamierza zrobić w nocy. Czekam na dalszy ciąg tym bardziej niecierpliwie, gdyż zapowiedziałaś, iż będą ciekawe zwroty akcji. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam do mnie na VII rozdział! :* i-jego-zielone-oczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. No, coraz ciekawiej się zaczyna. właśnie takie lubię najbardziej. Nie mogę się doczekać nowego rozdziału. U mnie nowy rozdział, zapraszam!
    ~lilliecharlottedes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Biedny Heath trochę podłamany. Mam nadzieje, że zbierze się w sobie i uratuje Suri z rąk tego parszywego Luckasa.
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. No no z każdym postem coraz ciekawiej, czekam na więcej! ♥ Bardzo ciekawy wystrój bloga, świetna kolorystyka. Będę częściej tu zaglądać ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. No ja nie mogę, chyba wreszcie znalazłam swojego ulubionego bloga. Niewątpliwie to jeden z twoich najlepszych rozdziałów. Oby tak dalej, brawo. Weny życzę ^-^

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.