Tydzień z Colleen Hoover i Tarryn Fisher: mini recenzja November 9 ♥



Dziś w ramach 2 dnia z naszymi cudownymi autorkami zapraszam Was na recenzję inną niż zazwyczaj. Będzie mi towarzyszyć moja przyjaciółka ze studenckich czasów – moja tajemniczą A. Przeniesiemy się do świata Fallon i Bena, gdzie wspólnie odkryjemy tajemnicę stylu Hoover! ♥ Do dzieła! :D

Justyśka: Powiedz mi na początek skąd dowiedziałaś się o kimś takim jak Colleen Hoover?
A.: Hmm co chwilę gdzieś było o niej słychać :-) w sumie to zaczęłam od hopeless bo stała się popularna i stwierdziłam co mi szkodzi też spróbuję.
Akurat wtedy w bibliotece była dostępna więc wypozyczylam i była świetna :-P

Justyśka: A widzisz swój debiut z autorką zaczęłyśmy tak samo :D Jak określisz styl autorki?
A.: Przeznaczenie hehe :-D hmm myśle że przystępny, łatwo i szybko się czyta. Nie ma kto wie jakiego trudnego języka wszystko jest fajnie i ciekawie pisane
jest dużo dialogów i to świetnych dialogów, co uwielbiam bo czasami zbyt długie opisy mnie po prostu nudzą i aż odechciewa się czytać...

Justyśka: Się wie bliźniaku :D Dokładnie! Długim opisom mówię stanowcze nie! :D Przez dialogi można lepiej poznać bohaterów niż przez długaśne opisy, a Colleen to zapewnia :D Tak samo akcja. Nie można się do tego przyczepić. Też tak myślisz? :D
A.: No oczywiście bliźniaku :D zgadzam się w 100%

Justyśka: Jaką akcje lubisz w książkach? I czy dostajesz ją od autorki? W jaki sposób ? :D
A.: No więc jeśli chodzi o akcje to nie mam konkretu ważne żeby była :-P nie lubię flaków z olejem i jak nic się nie dzieje .... Nie lubię odkładać książek jak już za zacznę ale czasami jest to konieczne
U autorki co chwile się coś dzieje, raz płacze a raz się śmieje :-P potrafi zaskoczyć choć czasami pewne rzeczy przewidywałam:-)

Justyśka: To w romansach jest najgorsze, że ta przewidywalność zawsze jest, choćby nie wiadomo co było to jest ten Happy End. Ale zgadzam się z tobą czasem zryczana za chwilę śmiałam się jak wariatka. To jest najlepsze :D Przejdźmy może do naszej książki: November 9. Powiedź mi jak z tą książką poradziła sobie autorka pod względem stylu i akcji?
A.: Zgadzam się z Tobą
Hmm książka jest świetna poznajemy tak naprawdę myśli obu stron mimo że dopiero na końcu ale nie będę spojlerowac styl i akcja oczywiście są, jeden szkopuł że tak naprawdę nie wiemy co się dokładnie dzieje z bohaterami w ciągu całego roku bo opisany jest oczywiście pamiętny 9 listopad... Wiadomo że co nie co jest opisane ale ja jestem ciekawa wszystkiego
wkurza mnie też to że wgl się ze sobą nie kontaktują



Justyśka: Mam podobnie z ciekawością więc ja cię rozumiem :D Książka mająca akcję w jednym dniu musi być trudna. W koncu cały dzień opisać w jednej książce to dość ... niespotykane. Czy tak właśnie jest? Czy coś brakuje książce?

A.: Oj to prawda
bała bym się jak przyjmie to czytelnik ale Hoover oczywiście jak zwykle mnie nie zawiodła ? nic nie brakuje tej książce ? są łzy i śmiech oraz zaskoczenie
czasem miałam ochotę tel przez okno wyrzucić ale ze to prezent to nie mogłam
dużo czasu im zajęło żeby w końcu był ten happy end i niektóre rzeczy mnie wkurzyly

Justyśka: Znam ten ból :D Czasem jest ciężko utrzymać swoje emocje na wodzy :D Dobra nie będziemy spojlerować :D Którego bohatera i dlaczego najbardziej polubiłaś ? :D
A.: Hmm wszyscy są świetni. nie wiem czy Ci mówiłam ale pojawiają się też postaci z ugly love ale chyba ben przypadł mi najbardziej do gustu.  jest autentyczny, jego ból rozterki bunt ale też wrażliwość poczucie humoru to jak odbudował pewność siebie fallon to jest cudne ale jak każdy ma też wady niektórych jego decyzji nie mogłam pojąć ale jego troska o bratanka mnie rozczulala. Czasem zachowywał się naprawdę glupio głównie przed poznaniem fallon no ale miał też ku temu pewien powód mimo to go nie usprawiedliwiam? W Fallon podobała mi się jej siła 



Justyśka: Ben mężem do Haremu

Na prawdę przedstawiłaś go cudownie :D Aż chce się czytać i go poznać. Do książki zachęcił cię opis czy okładka? Jaka jest właśnie okładka?

A. : Twoj harem jest coraz większy
Hmm szczerze to nawet się nie zastanawiałam nad tym. Znalazłam książkę na chomiku patrzę że Hoover to od razu pobralam i zaczęłam czytać ? hmm w sumie to mało ciekawa jak dla mnie ta okładka ? duża 9 na całej stronie stonowana kolorystyka i wgl. Niektórzy mogą uznać ją za tajemnicza


Justyśka: Mam to samo :D ulubiony autor, nie ważne wszystko ważne, że się uda przeczytać kolejne dzieło :D Myślisz, że tajemniczość jest widoczna w tej ksiażce? :D

A.: Dokładnie i jak na razie się nie rozczarowałam
oby tak dalej ? w pewnym sensie tak bo niewiadomo co się kryje za tym jednym dniem i myśle że właśnie dlatego ta okładka tak wygląda żeby tym bardziej zachęcić do poznania tej tajemnicy


Justyśka: Powiedź mi już ostatnie. Komu byś poleciła te książkę i dlaczego ?

A.:  Książkę bym poleciła wszystkim i nie tylko książkę ale też autorkę bo to co ona pisze to faktycznie emocjonalny rollercoaster ? wiadomo że nie każdy ma taki sam gust ale z tego co widze to ma wielu fanów w tym zaraziłam do niej moją młodszą sis
też czytała wszystkie jej książki a nawet maybe someday po raz drugi mimo że mówiłam że ma jej nie dotykać
książka daje do myślenia ? jest w niej tragedia, poczucie winy, "ofiara" ale też szczęśliwe zakończenie


Justyśka: Wow! Na prawdę dobrze ujęte to co pewnie większość z nas czuje! :) Dziekuję Ci, że zgodziłaś się na te ekstremalną recenzję. Była mega zabawa i poznałam Twoje gusta :D <3

A. : Oj nie ma za co słońce

Powiem Wam coś w sekrecie :D Tajemnicza A.  jest uzdolnioną recenzentką, tylko nie chce się w to bawić bo nie wierzy, że potrafi pisać. No powiedzcie mi czy nie przyjemnie czytało się Wam jej relację? Ja jestem pod wrażeniem <3 Wiem że to czytasz i wiedz, że kiedyś się przekonasz do tego :D Widzisz już Ci nazwę wymyśliłam ♥


Udostępnij ten post

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.