Jedno pozornie niegroźne włamanie uruchamia lawinę zdarzeń, która wywróci życie bohaterów do góry nogami. Tony też nie ułatwia sprawy, bo uczucie między nim a Amber w końcu ma szansę rozkwitnąć, tylko czy na pewno? W tle jak zwykle stajnia, konie, turnieje i sekrety, które wychodzą na jaw.
Muszę przyznać, że po pierwszym tomie podchodziłam do „Iskry” z lekkim dystansem. Dalej uważam, że jestem odrobinę za stara na tę serię, ale… autorka zrobiła krok do przodu. W tomie drugim jest więcej emocji, więcej napięcia i więcej tych momentów, kiedy człowiek nie może oderwać wzroku od kartki. Nadal mamy to, co w jedynce było najlepsze: rzetelne informacje o koniach, turniejach i pracy w stajni. I nadal jest to napisane lekko, szybko i przyjemnie. Jako nastolatka oszalałabym na punkcie tej serii. Jako dorosła kibicowałam Amber i Tony’emu, choć momentami przewracałam oczami.
Co mnie zaskoczyło? Że akcja faktycznie zmierza w nieoczekiwanym kierunku. W pierwszym tomie wszystko było dość przewidywalne, tu pojawiają się zwroty akcji, których się nie spodziewałam. I choć wciąż nie jest to literatura, która zawładnęła moim sercem, to doceniam, że autorka nie pojechała po bandzie z cukierkowością. Jest ciężka przeszłość, są traumy, są decyzje, które bolą. Dla młodego czytelnika będzie to dzieło sztuki. Dla mnie jest to dobra kontynuacja, która sprawiła, że nie żałuję poświęconego czasu. Polecam zwłaszcza tym, którzy tom pierwszy połknęli w jeden wieczór. Dostajecie dokładnie to, czego chcecie, a nawet trochę więcej.
Współpraca reklamowa z wyd Jaguar


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.