Na krawędzi zawsze - J.A Redmerski

    Recenzja zawiera spojler xD
   Chciałam Wam pokazać drugą część książki Na krawędzi zawsze, tylko no ciut odpowiadam na pytanie zadane w poprzedniej recenzji, ale myślę, że każdy mógł się zorientować co będzie dalej ;D
    W każdym razie mam nadzieję, że poniższa recenzja nie zniechęci Was, a wręcz przeciwnie zachęci do przeczytania.

Tytuł: Na krawędzi zawsze
Autor: J.A. Redmerski
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 444
ISBN:978-83-7988-119-2

"Jesteś połową mojej duszy, będę Cię kochał zawsze"


   Camryn i Andrew poznali się w autobusie. Od pierwszych chwil zaczęło ich coś łączyć. Nic nie stanęło im na przeszkodzie by być razem, by razem tworzyć niesamowitą historię. Ich wielką pasją jest podróżowanie. I gdy już wszystko zaczyna układać się świetnie zdarza się tragedia, która na zawsze odmieni ich życie. Ich miłość po raz kolejny zostanie poddana próbie. Tylko prawdziwe uczucie zdoła ją przejść.
   By ukoić taki ból niezbędna jest obecność drugiej osoby, o czym nasza bohaterka przekona się na własnej skórze. Gdy już będzie myśleć, że sobie nie poradzi, Andrew proponuje jej podróż w nieznane.
   Czy ich uczucie odzyska dawną siłę i witalność?


"Jestem cholernym kłamcą. Naszyjnik kosztował trochę ponad sześć stów,  ale wiem, że lepiej jej tego nie mówić. Ona myśli, że w drogich rzeczach chodzi tylko o liczbę zer, jednak nie zawsze tak jest. Uważam, że to dziewczyny robią całe to halo o ceny. Cholera, widywałem laski jęczące i skamlące na temat tego, że facet nie wydaje wystarczająco dużo. Zastanawiam się, czy zdają sobie sprawę, jak utrudniają nam życie, kiedy zbierają się z przyjaciółkami i porównują karaty jak my centymetry. [...]"

    Druga część cudownej powieści, którą po prostu musicie przeczytać. Znów mamy trudne życiowe sytuacje, miłość, która może poradzić sobie z każdą przeciwnością, ale napisane w taki sposób, że nie można się nie zakochać. Złamała mi serce w równym stopniu jak pierwsza część. Pokazała jak ważna jest obecność drugiej osoby i że nie zawsze sami jesteśmy w stanie dać sobie radę. Ale też pokazała znów, że życie nie musi być nudne i codziennie takie samo. Gdy już je się chwyci trzeba z niego czerpać jak najwięcej i nie bać się tego bo strach jest naszym największym wrogiem. Ta książka poprzewraca Wasze życie do góry nogami!
   Bohaterowie są jak i w pierwszej części cudowni. Mimo tak trudnych sytuacji nie stają się wkurzający, a wręcz przeciwnie kocha się ich jeszcze mocniej.
    Jeśli jeszcze nie sięgnęliście po 1 część to tak być nie może! Już teraz przeczytajcie recenzję Na krawędzi nigdy  i biegnijcie ją zakupić od razu w komplecie z tą częścią, bo jak Wam się spodoba 1 to nie usiedzicie spokojnie nie wiedząc co dalej!!!! :D

"- Jesteś uparta jak mała oślica.
Na żarty uderza mnie w ramie (od czego aż boli ją ręka) i oskarża mnie o nazwanie tłustą. Jest radosna i wesoła, przypuszczam, że to sposób, by odciągnąć moje myśli od tego co się stało." 


Ocena 11/10

Udostępnij ten post

8 komentarzy :

  1. Wow, cóż za wysoka ocena :D Opis ciekawy, cytaty również, ale gdybyś nie powiedziała, to nie miałabym pojęcia, że jest to kontynuacja :) Jestem ciekawa pierwszego tomu ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo książka jest watra takiej oceny ;D
      Koniecznie sięgnij po oba tomy! :)
      Buziaki

      Usuń
  2. Recenzji niestety nie czytałam, aby nie natknąć się na spojler. Ale zachęcił mnie opis i Twoja ocena, więc z chęcią przeczytam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przypadła Ci do gustu i mam nadzieję, że przeczytasz :)
      Buziaki <3

      Usuń
  3. Wysoka ocena! Na prawdę aż taka dobra? :O

    Pozdrawiam,
    Księgarz Cmentarny

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa recenzja, zapowiada się ciekawie. Wiele słyszałam o tej książce i tylko tak wysokie oceny jak twoja ;) http://themessofbookie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta seria (a raczej dylogia) jest świetna. Jednak mi bardziej podobał się pierwszy tom.
    Mimo wszystko nie dziwie się Twoim zachwytom :P Pozdrawiam.

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.