08:30

Robin Hood - David B. Coe

Autor: David B. Coe
Tytuł: Robin Hood
Liczba stron: 267
Wydawnictwo: Amber
ISBN: 798-83-241-3668-1

   Tego Anglika zabierającego bogatym by dawać biednym chyba nikomu nie trzeba przedstawiać?
   Robin Hooda poznajemy, w czasie trwania wojny Francuzko-Angielskiej. Robin walczy u boku króla Anglii dzielnego Ryszarda Lwie Serce. Jest wspaniałym łucznikiem, który zawsze trafia celu.    Pewnego wieczoru wdaje się w bójkę z Małym Johnem. Niestety wynikiem bójki i ciętego języka naszego bohatera Ryszard rozkazuje zakłuć w dyby dwóch sprawców zajścia oraz Willa i Allan'a.
   W międzyczasie rozgrywa się ostateczne oblężenie zamku, w którym ginie król. Jimoen przybiega do obozowiska oznajmiając mężczyzną straszną wiadomość. Rozkuwa opryszków i razem uciekają by jak najszybciej dostać się do portu i wrócić do rodzinnego kraju. Nie jest im to jednak dane. W lesie napotykają kilku jeźdźców ścigających konia. Jak się okazuje konia króla, do którego przywiązana była korona. Gdy podążają śladem zwierzęcia odnajdują Roberta Loxley'a, który kona, od śmiertelnego ciosu. Robert daje Robinowi miecz, który ten musi dostarczyć do ojca - Sir Woltera  Loxley.
  Robin wraz ze swoimi przyjaciółmi wraca do Anglii. Tam oddaje koronę. Umarł król! Niech żyje król! Nowym władcą zostaje Jan.
Nasz bohater udaje się do Nottingham. Tam Sir Wolter proponuje mu układ. Bohater będzie udawał Roberta i męża Marion by kobieta nie straciła ziemi po śmierci teścia.
Mężczyzna  czuje jakąś dziwną więź z tym miejscem. Nie może jednak sobie nic przypomnieć.
 Robin widząc jak bogaci żerują na biednych postanawia samodzielnie wymierzać sprawiedliwość. Zabiera bogatym by dawać biednym.
Jak rozwinie się ta jego działalność? Czy Anglia pod panowaniem Jana będzie bezpieczna?  Jakich rzeczy dowie się nasz bohater?


"-Twój syn prosił, żebym zwrócił ci jego miecz. 
Starzec zamrugał, przygnieciony nagłym zrozumieniem."



   Szczerze mam mieszane uczucia do tej książki. Zawsze jakoś lubiłam Robin Hooda i widząc te książkę pomyślałam "wow wreszcie coś ciekawego". Tylko, że na okładce pisze "Powieść Dawida B. Coe na podstawie scenariusza [...] ", więc jak możecie się domyślić postaci jest tu od groma. Powieść pisana z punktu widzenia Robina, Jana, Marion i wielu więcej bohaterów. Mimo to czytało się w miarę dobrze, szczególnie od momentu kiedy Robin stał się rabusiem. Adrenalina i to wyczekiwanie jak zachowają się rabowani. Tylko, że jego działalność rabusia była przez calusieńki jeden rozdział. Rozczarowałam się. Oczekiwałam sprawiedliwości wymierzanej przez Robina, a dostałam dużą dawkę opisu wojny, starć i innych tego typu rzeczy związanych z rebelią.
Opisy i dialogi są w porządku, choć jak dla mnie dialogów mogło  by być znacznie więcej bo dzięki temu także poznajemy bohaterów. Występuje tu również dialog w języku francuskim który od razu jest tłumaczony, więc dodatkowo można się podszkolić w języku.
   Akcja była trochę rozwleczona, ale to właśnie przez to, że przewija się więcej niż jeden bohater.
Każdy musi ocenić sam czy po nią sięgnąć czy nie, bo ja chyba jednak zostanę przy ekranizacjach.

"Mężczyzna wskazał pismo, które właśnie  skończył przybijać do bramy jego podwładny.
- W imieniu króla Jana. Płać albo spłoniesz."

Ocena: 6/10



8 komentarzy:

  1. Hi!
    Congratulations on the blog, it looks beautiful!
    I loved the post and photos.
    I have been following his blog. You could also follow me?
    Kisses from Brazil!
    http://viciadaporlivro.blogspot.com.br/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze okazji zapoznać się ani z książką, ani z ekranizacją, jednak na razie trochę nie mogę się do tego przekonać. Może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieee, zdecydowanie nie. Miałam takie nadzieje, jak zobaczyłam, przeczytałam o wielotorowej narracji... Ale kurde, aż jeden rozdział o tej jego działalności? To kpina? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie taką samą miałam reakcję :(
      Stanowczo bardziej polecam filmy ;D

      Buziaki

      Usuń
  4. Ja mam w domu bardzo zniszczoną rwie Robin Hooda z 1958 roku. Co prawda jej nie czytałam, ale ma śliczne ilustracje, korę Lubie oglądać z moim młodszym bratem :p

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa recenzja może kiedyś wezmę się za przeczytanie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie, Julia
    http://countrywithbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Już w samej Twojej recenzji można się troszkę pogubić :D chyba nie sięgnę, wątków i narratorów za dużo ;-;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam ;(
      Jest chaotyczna, bo cała powieść taka jest :(
      Buziaki

      Usuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.

Copyright © 2016 Z miłości do książek , Blogger