Moja Formuła 1 - Mark Webber

Jakie to uczucie siedzieć w kokpicie samochodu Formuły 1? To jak biec maraton w butach, które są o 2 numery za małe.


Tytuł: Moja Formuła 1
Seria: -
Autor: Mark Webber
Bohater/Bohaterka: Mark Webber
Narracja: Pierwszoosobowa
Liczba stron: 331
Liczba rozdziałów: 18
Wydawnictwo: SQN
ISBN:978-83-7924-723-3


    O KSIĄŻCE W SKRÓCIE
    Zastanawialiście się kiedyś jak dużo trzeba przejść by dojść do Formuły 1? Jak bardzo trzeba być dobrym, by sprostać tym wszystkim wymogom? Dla jednych wyścigi F1 mogą wydawać się nudne, bezsensowne, ale dla innych są całym światem. Kierowcy mimo iż warunki panujące w bolidzie są straszne decydują się na kolejne starty. Dla nich to jest często spełnienie marzeń.
    Mark Webber pochodzi z Australii, a każdy zawsze powtarzał pytanie "Jakim k***a, cudem zamierzasz dostać się z Queanbeyan do F1?". Jednak upór i ciągłe starty w niższych rangom wyścigach zaowocowały w końcu spełnieniem tego marzenia. Mężczyzna opowiada nam o trudach jakie niesie ze sobą ten sport. Dla nas to bolid i człowiek siedzący przez dwie godziny i jeżdżący sobie w kółko po torze. A to w cale nie tak prosto wygląda. To ciężki sport, który wymaga poświęceń, a nie zawsze kończy się wyścig dotarłszy do mety w taki sposób jak byśmy wszyscy chcieli.

"Ten młody chłopak porywa się z motyką na słońce. Szanse na to, że mu się uda, są raczej mizerne."

STYL
   Jak dla mnie  był idealny. Cała historia od początku do samego końca nie była przesycona trudnymi słowami, czy wyrażeniami. I choć pisanie autobiografii jest trudne, to Mark poradził sobie z tym znakomicie. Niejeden autor powinien z niego wziąć przykład i tak pisać. Właśnie to autobiografia więc nie znajdziemy tu dialogu jak w normalnej książce, raczej jest to jednolity tekst, opowiadanie z życia kierowcy.

AKCJA
   Tego też tu nie znajdziemy jak normalnie. Akcja tej książki to pokazanie życia i kariery kierowcy wyścigowego, więc leci sobie ona własnym tempem, które jednym może wydawać się długie innym szybkie, ale takie jest właśnie gonienie za marzeniami, więc nie nam to oceniać.

BOHATEROWIE
   Cóż można powiedzieć o bohaterach, gdzie jest tak wiele osób, które pomogły Markowi.
    Mark Webber jest tak szczerym, wesołym i ciepłym człowiekiem, że czytając te książkę czułam jakbym go znała od zawsze. Mój ulubiony kierowca F1 i te jego radości z wygranych zawsze mnie cieszyły, gdy oglądałam go w wyścigach F1, a teraz cieszyło mnie czytanie o jego sukcesach. Jasne, że zdarzały się gorsze chwile, ale Mark się nie poddawał.
    Ann, która była dla Marka ważna w życiu publicznym i prywatnym. Była takim dobrym duszkiem zawsze towarzyszącym Markowi i pomagającym mu na początku jego kariery.
    Ojciec Marka, który kibicował synowi od początku, finansował mu pierwsze wyścigi mimo iż później było ciężko finansowo.
    Mark zabiera nas też na tor, gdzie w kilku zdaniach poznajemy najważniejsze osoby Formuły 1. Nie zawsze jednak współprace z innymi kierowcami można uważać za udane, często zdarzają się konflikty, przez co cały zespół postawiony jest w niekomfortowej sytuacji.

WYDAWNICTWO
   Książka została pięknie wydana, a żadnych literówek czy błędów nie znalazłam.

OKŁADKA
   Jest śliczna. Mamy głównego bohatera i bolid, a wszystko w takich pięknych kolorach. Dodatkowo każdy rozdział ma nazwę, a do tego flagę w szachownicę, która oznacza koniec wyścigu. Dodatkowo znajdziemy w książce zdjęcia Marka, ale także znajdzie się tam zdjęcie z podium, na którym Mark stoi obok Roberta Kubicy! Szkoda, że zdjęcia są drukowane na papierze i nie wyróżnia ich nic wśród książki :(

PODSUMOWANIE
   Książka, która fanom F1 spodoba się bardzo, a jeśli jeszcze ktoś jest fanem Marka to już w ogóle odpłynie. Powiem wam, że dla mnie koniec książki i koniec przygody Marka z F1 jest mi najbliższy. Dlaczego? Dlatego, że te sezony oglądałam jak jeszcze emitował Formułe polsat. I powiem wam, że to co pisze jest prawdziwe i szczere w każdym słowie. Na torze widać było zaciętość Vettela, który za wszelką cenę chciał być najlepszy, nawet kosztem pogorszenia stosunków ze swoim partnerem wyścigowym. Także cała książka jak najbardziej przeniesie was w rywalizację, walkę o marzenia, świat Formuły, ale przede wszystkim poznacie Marka ze strony takiego prostego, dobrego człowieka.
    Historia Marka pokazuje nam, że zawsze warto walczyć o cel jaki sobie obierzemy, nie ważne, że cały świat zastanawia się jak to osiągniemy i, że na pewno nam się nie uda. Ważne, że wierzą w nas bliskie osoby, które kibicują nam z całego serca. I tego właśnie się trzymajmy, by zawsze iść do przodu za swoimi marzeniami.

[...] Felipe Massa wstał i rzucił: - Chłopaki, wiecie co? Tak sobie myślę ... W tym momencie wszyscy wybuchliśmy śmiechem. - Felipe, jesteś pewien? Zaprotokołować: Felipe, myśli!

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje wydawnictwu SQN.


Recenzja dostępna również na:
Lubimy Czytać
Bonito.pl
Empik.com
Matras.pl

Udostępnij ten post

4 komentarze :

  1. Lubię czytać takie motywujące autobiografie. Sportem niby się nie interesuje, ale może książka to zmieni!
    MÓJ BLOG - zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  2. O jak fajnie że ktoś prócz mnie lubi formułę 1, muszę kupić tą książkę bo u ciebie i jeszcze jedna blogerka piszę o tej książce.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.