"Co by było gorsze? Zwariować, czy na prawdę podróżować w czasie? Chyba to drugie - pomyślałam. - Na to pierwsze pewnie można brać jakieś tabletki."
Tytuł: Czerwień Rubinu
Cykl: Trylogia Czasu
Autor: Kerstin Gier
Liczba stron: 340
Liczba rozdziałów: 15
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 978-83-237-3438-3
Ocena: 9/10
Gwendolyn jest szesnastoletnią dziewczyną, która prowadzi na pozór normalne życie. Po śmierci swojego ojca przeprowadza się z matką - Grace i dwójką rodzeństwa - Carolina i Nickiem do domu babki lady Aristy. Mieszka tam również cioteczna babcia i siostra Grace z córką Charlottą. Rodzina jest dość nietypowa, gdyż w genach Charlotty znajduje się gen odpowiedzialny za podróże w czasie. Gdy dziewczyna osiąga odpowiedni wiek i objawy związane z genem zaczynają się nasilać matka i lady Arista zaczynają być coraz bardziej podekscytowane. Niestety Charlotta okazuje się nie mieć tego genu, za to ma go Gwendolyn!
Dziewczynka nie orientuje się w większości spraw do których od najmłodszych lat została przygotowana kuzynka. Teraz wszystko może pójść nie tak! Przecież Gideon ma misję, której częścią powinna być Charlotta! Nagła zmiana osób może wszystko utrudnić, ale czy Gwen uda się osiągnąć to na co tak ciężko pracowała Charlotta?
" - Jest w nim zakochana.
- Nie, nie jest.
- Ależ tak, jest. Tylko jeszcze o tym nie wie."
Dostanie książki było ciężkie. Przeczytanie jej odkładałam z dnia na dzień. Jednak kończące się terminy w bibliotece i chęć przeczytania sprawiły, że musiałam zagłębić się w te historię. Czy było warto?
Oczywiście! Książka ma w sobie taką magię, że gdy zaczęłam nie mogłam się oderwać i dosłownie wszędzie z nią chodziłam.
Bohaterowie. Gwen jest cudną postacią. Została wykreowana w sposób na prawdę przemyślany. Nie jest jakąś rozwydrzoną panienką, której gdy coś nie idzie tupnie nóżką i będzie okey. Nie! Gwen stara się być dobra w tym co musi robić, a gdy jej nie wychodzi nie poddaje się. Ma najlepszą przyjaciółkę Leslie, która dla niej jest w stanie zrobić wszystko. Pomaga jej zrozumieć nowe umiejętności i wspiera ją.
Charlotta jest typową księżniczką. Nie poszło po jej myśli, nie jest w centrum zainteresowania to sobie walnie focha bo tak przecież jest najlepiej.
Gideon ... Boże bardziej irytującego faceta to nie spotkałam. Jeden facet, dwie kobiety i zachowuje się jak pan i władca wszystkiego.
Akcja. Jak dla mnie była w sam raz. Nie za szybka nie za wolna, wciągająca od początku do końca. Chciało się czytać i oczekiwało się więcej i więcej, a serducho przyspieszało z każdym momentem.
Styl autorki też jest przystępny. Nie używa jakiś trudnych słów, wulgaryzmów czy scen 18+ też nie znajdziecie w tej części, także na prawdę fajna i lekka pozycja dla młodzieży.
Okładka. Boziu jest taka piękna! Na prawdę uwielbiam te okładki serii. I właśnie sobie uświadomiłam, że w ostatni dzień lutego udało mi się ukończyć wyzwanie z Mini maratonów czytelniczych - książka z czerwoną okładką xD
Powieść o tajemnicach, pułapkach, przyjaźni. Na prawdę pozycja, która odrywa od rzeczywistości. Na deszczowe dni jest w sam raz bo nie skupiłam się na pogodzie tylko żyłam książką. Polecam każdemu! :D
"Okej. To ja sobie teraz zemdleję."
Teraz przede mną film. Znaczy już go jakby widziałam tylko za bardzo nic z niego nie wiem ;D Zwiastun się mi podoba i jestem ciekawa całości.
UWAGA!
Wszystkie blogi ponadrabiam w niedzielę lub w poniedziałek proszę o wyrozumiałość, gdyż ostatnio nie mam w ogóle czasu.
Ponadto, skończyły się zapisy do Book Tour. Książka zacznie swoją wędrówkę gdzieś w kwietniu.
Trylogię Czasu mam w planach. Ciekawa jestem czy przypadnie mi do gustu.
OdpowiedzUsuńBuziaki!
Mam chęć na tę pozycję, wpasowuje się w moje klimaty :D Myślę, że polubię Gwen, ale chyba z Gideonem (a tym bardziej Charlotte) się nie zrozumiemy :P
OdpowiedzUsuńŁoooo, koniec zapisów do Book Toury, nie mogę się doczekać ^_^
Uwielbiam tą wspaniałą trylogię ♥ Jedna z moich ukochanych, która ma swoje królewskie miejsce na półce.
OdpowiedzUsuńJustyna z livingbooksx.blogspot.com
Całkiem mi się podobała. Ciepła, nostalgiczna, nietuzinkowa :3
OdpowiedzUsuńUwielbiam!
Pozdrawiam,
Isabelle West
Z książkami przy kawie
Kocham całą trylogię <3 filmy też nie były najgorsze i niecierpliwie czekam na Zieleń szmaragdu :)
OdpowiedzUsuńTa trylogia jest boska! Pamiętam jak się wciągnęłam gdy ją czytałam! ;)
OdpowiedzUsuńA film też jest spoko ;)
Nie przejmuj się, ja również nie mam czasu zbytnio ostatnio, dlatego postaram się chociaż jakąś część nadrobić dziś. ;) Ewentualnie jutro. ;*
Nie czytałam tej trylogii... Ale chyba chcę to nadrobić. :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
A.
http://chaosmysli.blogspot.com
Nie czytałam, ale mam na nią wielką ochotę tylko, że taraz tych książek nie można nigdzie dostać :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Czytałam te książki w wieku 13 lat i pamiętam, że byłam ich ogromną fanką! Pierwszą cześć filmu oglądałam i podobała mi się, aczkolwiek nie byłam w stanie porównać go z książką, ponieważ niewiele z niej pamiętam :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
bookowe-love.blogspot.com
Przeczytałam pierwszą część i chyba przeczytam następne!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
http://fan-of-books.blogspot.com/
Od długiego czasu mam tę trylogię w planach. Powieść o tajemnicach i pułapkach to coś w sam raz dla mnie :D
OdpowiedzUsuńMam wielki sentyment do tej trylogii :) Bardzo miło ją wspominam, mimo, iż od jej lektury minęło już kilka lat! Ekranizacja naprawdę zadowalająca, ma klimat, który odczuwałam podczas czytania książek pani Gier :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
http://zagoramiksiazek.blogspot.com/
Kiedyś czytałam tę trylogię, w takim nieoficjalnym tłumaczeniu i chyba niezbyt dobrze zrozumiałam zakończenie w ostatnim tomie. Tak czy siak miło wspominam Gwen i jej historię:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam tę serię! Nawet jeżeli główna bohaterka mnie denerwowała w wielu momentach, to i tak miło mi się to czytało :D Kocham historie o podróżach w czasie i mam nadzieję, że uda mi się ich znaleźć więcej.
OdpowiedzUsuńOd dawna planuję przeczytać tę serię. Pozytywne opinie strasznie mnie do niej przyciągają. :D
OdpowiedzUsuńTak tematycznie, najpierw mordujemy Gideosia, a teraz recenzja :D
OdpowiedzUsuńCharlotta jest typową księżniczką. Nie poszło po jej myśli, nie jest w centrum zainteresowania to sobie walnie focha bo tak przecież jest najlepiej. - idealna charakterystyka :D
Całą trylogię mam w planach, ale w tych dalszych. :)
OdpowiedzUsuńBuziaki,
StormWind z bloga cudowneksiazki.blogspot.com/