09:31

Read More Books Challenge - Skrzydła Laurel - Aprilynne Pike

 A więc na samym początku dziękuje Kitty za wybór tej książki. Ale czy było warto to się okaże :D
Krótko o zasadach: wybieram wam książkę, a wy macie 2 tygodnie na przeczytanie i zrecenzowanie jej a potem nominujecie ile osób chcecie i kółeczko się kręci! :D
W każdym razie ja nominuję:
1. Tylko magia słowa - Ocalenie Callie i Kaydena - Jessica Sorensen (no miałam cię nie nominować i przepraszam, ale jak widzę, że ona czeka to mnie się coś dzieje :D a tak masz motywację :D Love You! ♥)
2. Bookowe Love - Czerwona Królowa - Victoria Aveyard
3. Books World - Marsjanin - Andy Weir Delirium - Lauren Oliver
Jeśli będziecie mieć problem z dostaniem książki napiszcie, a zmienimy :D
A teraz zapraszam do recenzji :D


"Więc noś to co ci się podoba. Jeśli to, w co się ubierasz, odsunie od ciebie potencjalnych przyjaciół, to znaczy, że nie są warci miana twoich przyjaciół."

Tytuł: Skrzydła Laurel
Seria: Laurel
Autor: Aprylynne Pike
Liczba stron: 357
Liczba rozdziałów: 25
Wydawnictwo: Dolnośląskie
ISBN: 978-83-245-8930-2
Ocena: 8/10

   Laurel jest nastolatką, ale nie taką zwyczajną. Nie lubi niczego co nie jest owocem czy warzywem i pije dużo litrów Sprite. Rodzice pozwalają jej na to bo tylko to sprawia, że dziewczyna funkcjonuje. Tak było od zawsze, więc nie widzą powodu by to zmieniać. Gdy Laurel przeprowadza się z rodzicami do innego miasta musi podjąć naukę w szkole, bowiem do tej pory uczyła ją w domu mama. Z początku dziewczyna nie czuje się tam komfortowo, jest za głośno, a ludzie zachowują się dość dziwnie. Jednak za sprawą Dawida wszystko wydaje się być lepsze i prostsze. Ale gdy pewnego dnia na plecach Laurel pojawia się dziwny pryszcz, a potem z niego powstają skrzydła, wie że coś jest nie tak.
   Podczas wycieczki do poprzedniego domu poznaje tajemniczego Tamaniego wszystko zaczyna układać się w całość. Logika próbuje brać górę nad wiadomościami jakich się dowiaduje, jednak fakty są niezaprzeczalne. Kim tak na prawdę jest Laurel? I jakie zadanie musi wypełnić?

"[...]
- Z roślin. Eliksiry, magiczne mikstury, okłady.
To w cale nie brzmiało magicznie.
- Więc jestem czymś w rodzaju kucharza? Mieszam różne składniki? 
[...]"

   Baśniowo, magicznie, cudownie. Trzy słowa opisujące to w jakim świecie znajdziecie się, gdy tylko sięgniecie po te pozycję. Powiem Wam, że okładkę to ja już gdzieś widziałam i może miałam zamiar czytać, ale oddałam lub nie pożyczyłam nie pamiętam, ale wiem że to był błąd, który właśnie nadrobiłam i bardzo się z tego cieszę. Także nie zwlekajcie jak ja bo później pretensje będziecie mieć do siebie, a ja ostrzegałam! :D
   Styl autorki jest przystępny. Czyta się na prawdę szybko i sprawnie mimo iż czcionka zbyt duża to nie jest. Początkowo miałam problem właśnie  z czcionką, ale już po kilku pierwszych rozdziałach przyswoiłam ją sobie i szło już z górki. Dialogi jak i opisy są dobre bez żadnych wyraźnych pomyłek.
   Akcja na początku leciała tak sobie. Laurel idzie do szkoły, przeżywa swoje problemy, poznaje chłopaka jest cudownie. Czekałam na moment gdzie wreszcie dostanie skrzydła, potem co one oznaczają. To jedyne co mnie niecierpliwiło, ale ja z reguły jestem niecierpliwa więc może dlatego. Całość jednak była fajnie rozplanowana przez co nie można było się zgubić w wydarzeniach.
   Bohaterowie... cóż ja mogę rzec? Jakoś nie mam w tej lekturze ani jednego męża xD Dobra od początku. Postacie są w porządku, nie ma do czego się przyczepić. Laurel jest na prawdę odważna i zdeterminowana. Może z początku trudno jej uwierzyć w prawdę, ale potem przyjmuje ją z godnością i jakoś stara się żyć i wypełniać to co zesłał jej los.
Dawid jest dobrym przyjacielem i jest zawsze kiedy potrzebuje go Laurel więc za to ma na prawdę wielkiego plusa. A Tamani stara się ją chronić i pomaga jej.
Oczywiście mamy tutaj znów wahanie "kogo wybrać?" jednak nie jest to tak irytujące by przekreślić całą powieść. Nie wiem jak w następnych tomach autorka to zrobi, ale mam nadzieję, że nie zrobi z tego totalnej masakry :D
   Okładka jest w miarę okey. Nie urzeka, ale nawiązuje do tytułu.
   Podsumowując książka była przyjemną lekturą, którą każdemu serdecznie polecam. Jest to fantastyka o baśniowych stworkach i na prawdę dla miłośniczki baśni i bajek, legend i mitów jest to na prawdę ciekawa i warta uwagi pozycja. Wciąga, kusi i pozwala oderwać się od rzeczywistości. Idealna na ciepłe dni by wyjść z nią na świeże powietrze i odpłynąć w krainę magii i czarów.

  "[...] osobiście sądzę, że ludzie zbyt rzadko mówią to, co na prawdę myślą."

17 komentarzy:

  1. Nie słyszałam wcześniej o tej ksążce, ale twoja recenzja bardzo mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś miałam zamiar przeczytać tę książką, a potem o niej zapomniałam. Może jak ją gdzieś dorwę to przeczytam. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam wszystkie części i mnie jakoś nie powaliła ta historia. Fakt, była okay, ale nic więcej :/
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy challenge przy okazji można przeczytać książkę, o której nie słyszeliśmy albo słyszeliśmy ale jeszcze nie było okazji z nią się zapoznać. :)

    http://biblioteczka-na-poddaszu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jeszcze styczności z tą książką, ale wydaje się nawet ciekawa :)


    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/04/zwiadowcy-ponacy-most.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak wiesz nie raz widziałam ją w bibliotece, więc no.. jakoś mnie nie przyciągała do siebie, ale ze względu na przesłodzone okładki zostały zapamiętane. Może kiedyś, gdy będą wszystkie części, to się skuszę, ale nic nie obiecuję. :D
    Ah, uparciuchu! Wiedziałam, tak żem czuł, że wtrynisz mi tą książkę :D
    Ale dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahahaha dziękuję za nominację <3 Zmotywowałaś mnie, bo "Czerwona królowa" już długo czeka na swoją kolej :D
    Buziaki ;*
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, wybacz ale się upomnę, bo albo pomyliłaś linki blogów, albo nazwę, bo dałaś "Lekkość pióra" a jestem "Books World".
    No a tak po za tym, to Marsjanina już czytałam. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha chyba ci znów nie wyszło. :D "Delirium" też czytałam. :D Przepraszam :c

      Usuń
    2. Chmm... to może niech będzie książka "Bazar złych snów", bo chcę ją przeczytać, ale się za nią nie zabieram, to będzie dla mnie większa motywacja by ją dostać i przeczytać. :)

      Usuń
    3. No jak to ? :D Padnę :D Dobra to czytaj bazar <3

      Usuń
  9. Słyszałam o Skrzydłach Laurel, ale jakoś mnie do tej powieści nie ciągnęło. Chociaż w tym momencie nie jestem taka pewna co do mojego stosunku do tej książki :D Jest coś co mnie przyciąga w tym magicznym świecie, więc kto wie, może sięgnę:) Buziaki!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie niekoniecznie, ale widzę, że miłośnicy fantastyki nie powinni czuć się zawiedzeni :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej :)
    Nominowałam cię do LBA
    Będzie mi bardzo miło jeśli odpowiesz na pytania :)
    Szczegóły na blogu
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Pfff 0 zemsty? :(
    Hm, nie powinna rozwalić "kogo wybrać", choć będą pewne zawirowania, ale jak możesz nie kochać Tamaniego? D:

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno temu czytałam, przyjemna lektura, choć wg mnie nie jakaś fenomenalna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie lubię Dawida!!!! Był do kitu xD Tamani górą! :D Kurczę, musiałabym kiedyś przeczytać dalsze części, zatrzymałam się na tej pierwszej :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.

Copyright © 2016 Z miłości do książek , Blogger