Ugly Love - Colleen Hoover

"[...] Kiedy życie daje ci cytryny, upewnij się, że wiesz, w czyje oczy wycisnąć z nich sok."

Tytuł: Ugly Love
Autor: Colleen Hoover
Liczba stron: 338
Liczba rozdziałów: 39
Wydawnictwo: Otwarte
ISBN: 978-83-7515-356-9
Ocena: 10/10

   Tate przeprowadza się do swojego brata do  San Francisco. Tutaj chce skończyć swoje studia z pielęgniarstwa i ubiega się o pracę. Później chce wynająć coś własnego by być niezależną. Już na samym początku sprawy się komplikują. Brat pilot jest w powietrzu, a pod jego mieszkaniem śpi pijany mężczyzna. Dziewczyna nie wie co robić, a na domiar złego brat każe wpuścić go do środka.
   Miles jest jak brat Tate pilotem. Mieszka mieszkanie na przeciwko. Początkowe zniechęcenie do dziewczyny przeradza się w coś więcej, ale nie może jej obiecać wspólnej przyszłości. Wiele wydarzeń w życiu Milesa sprawiło, że nie potrafi zaangażować się uczuciowo.  
   Ale czy to wystarczy także Tate, czy dziewczyna da sobie radę z takim "związkiem" jaki proponuje Miles?

"Zaciska palce na mojej szyi ... a później mnie dusi.
Albo całuje. Nie wiem, co robi, jestem pewna, że nie odczułabym różnicy. Jego wargi na moich ustach są jak wszystko. Jak życie, śmierć i ponowne narodziny - a wszystko to jednocześnie."

    I takim oto sposobem dzięki Bookworm mam wszyściuteńkie książki tej autorki i nawet autograf ze spotkania w Krakowie, na którym nie mogłam być. Kochana Bookworm! ♥ (będę ci dozgonnie wdzięczna!)
   Nieco może o akcji, która toczy się dwoma torami: Tate opowiada nam czas teraźniejszy, jej uczucia, przemyślenia i zagmatwany "Związek" z Milesem; Miles opowiada nam czas przeszły (dokładnie to co zdarzyło się 6 lat temu) swoje życie, które sprawiło, że teraz już nic nie może być piękne i udane. To było niesamowite, zagłębiać się w to dlaczego tak się zachowuje, a nie inaczej. Nic się nie komplikowało z wyjątkiem moich uczuć od ekscytacji po totalnego doła.
   Styl autorki jak zwykle mnie nie zawiódł. Nie było skomplikowanych słów, przypisów. Dialogi w przypadku opisów Milesa były na prawdę ciekawie skonstruowane, ale jak musicie się sami przekonać. Sfera uczuciowa też została poruszona dogłębnie i można było się żżyć z bohaterami.
    Miles - zraniony przez życie, przez najważniejszą osobę. Nie jest zdolny do miłości. Podejrzewałam co się mogło stać, ale to co zaserwowała nam Colleen Hoover przerosło moje oczekiwania. Moja przyjaciółka wie o czym mówię bo ciągle ją błagałam by powiedziała co się mu stało, ale w końcu gdy do tego doszłam nie mogłam uwierzyć, że taka jest prawda. Był moment, w którym mało nie zamordowałam Milesa, ale później zaczynało wszystko wskakiwać na swoje miejsce, i jak na samym początku podbił moje serducho tak i później również je odzyskał. Witaj kolejny mężu już 2 w tym tygodniu! O.o
   Tate - tak jak Milesa chciałam zamordować, tak i nie oszczędziła bym Tate. W pewnym momencie uważałam ją za naiwną, ale teraz myślę, że po prostu była silna tam gdzie trzeba było i po prostu była przy Milesie wtedy, gdy tego potrzebował. Nie wiem jak zachowałabym się na jej miejscu, nie wiedziała nic o Milesie, a każde jej pytanie sprawiało, że chłopak zamykał się w sobie jeszcze bardziej. Takiego mętliku w głowie to nie miałam dawno. Owszem postać Tate podbiła również moje serducho. Założę harem nie tylko mężów, ale i zajebistych kobiet. (tylko z dala od mężów co by wiecie xDD)
   Okładka jest taka milusia w dotyku xD No mówię wam uwielbiam mechate okładki. Samo w sobie zdjęcie też jest słodkie, ale jakoś bardziej podoba mi się wersja zagraniczna, a po lekturze uzmysłowiłam sobie, że zagraniczna pasuje idealnie do książki.
    Na podsumowanie mogę powiedzieć wam tyle rzeczy, które jednocześnie będą wielkim spojlerem, więc to będzie najtrudniejsze podsumowanie jakie w życiu pisałam.
Wylałam morze łez szczególnie pod koniec książki. Sytuacja opisana w niej jest tak realna, tak prawdziwa, że przeżywa się ją całym sercem, jakby dotyczyła nas. Nic nigdy nie wydaje się tym jakim jest na prawdę. Czasem by pozbierać się potrzeba miesięcy, czasami lat. Prawdziwość tej powieści zmusza niejednokrotnie do refleksji, nad tym co w takiej sytuacji byśmy zrobili. Wnika do naszego serca i umysłu i już wiesz, że twoje życie właśnie roztrzaskało się na kawałeczki by za chwilę móc się poskładać, ale już nic nie będzie takie samo. Patrzysz inaczej na życie, na otaczających cię ludzi i zastanawiasz się dlaczego tak się dzieje.
 Moje przemyślenia końcowe nie oddają burzy jaka rozgrywa się nadal w moim serduchu. Jest w nim tyle emocji, że sama nie wiem jak je uspokoić.
 Miłość może być brzydka, może nas zżerać od środka, ale ważne jest by mieć przy sobie kogoś, kto sprawi, że ta miłość na nowo stanie się czysta i piękna.

"Łzy mi 
lecą,
lecą,
lecą."


Udostępnij ten post

15 komentarzy :

  1. Nie mogę się doczekać, kiedy zacznę ją czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki i czuję, że naprawdę dużo tracę ;c Czas nadrobić :)
    Buziaki ;*
    http://bookowe-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Chcę, chcę, chcę! :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszam do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę już mam w domu i niedługo się za nią zabieram.
    Pozdrawiam :-*
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książka wywarła we mnie tak mocne emocje, że kiedy wracam do tej historii czuję wewnętrzny ból, niesamowita <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Kuurczę, zazdroszczę Ci, że już ją przeczytałaś! Mój egzemplarz na swoją kolej będzie musiał jeszcze poczekać, bo czekają na mnie w kolejce książki od wydawnictw. Ale jak się już dorwę to sobie poużywam! <3 Z drugiej strony cieszę się, że mam tę historię jeszcze przed sobą :)
    I nie ma za co kochana, cieszę się, że mogłam sprawić Ci radość :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, zazdro i Bez słów masz! <3 <3 <3 I jaka prześliczna dziewuszka z misiem <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Serio fenomen musi być...
    Zazdroszczę Ci tej pozycji...
    Do Ugly Love zaczyna mnie przekonywać coś więcej, niż Nick Bateman XD
    Pozdrawiam,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do książki no to wiesz.... xD Ale co do haremu - ale mnie do mężów dopuścisz? :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tę książkę, czytałam ją już jakiś czas temu w oryginale, mam więc okładkę oryginalną, która naprawdę dobrze pasuje do fabuły. Polska jest według mnie tragiczna :(
    julianabookworm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Już jakiś czas temu przeczytałam nieoficjalne tłumaczenie (jestem niecierpliwaaaaa) i bardzo mi się spodobało ❤ Poruszająca, pełna emocji powieść ❤❤

    OdpowiedzUsuń
  12. Co tu dużo mówić? Uwielbiam książki Colleen ♥ Już nie mogę się doczekać, aż Uglu Love trafi w moje łapki
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie miałam styczności z twórczością tej autorki i na razie chyba się na to nie zapowiada. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam książki tej autorki, więc "Ugly love" koniecznie musi znaleźć się na mojej półce, nie ma innej opcji :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja koniecznie muszę znaleźć na nią czas :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.