Książkowy sąd

No hej :D
Zapewne już widzieliście podobny post w zeszłym miesiącu u innych blogerek. A wszystko za sprawą Oli K. autorki bloga Nieuleczalny książkoholizm , która zmotywowała czytające osóbki do zabawy w sąd.  Przed sądem staje 1 książka, a zadaniem obrońcy i oskarżyciela jest przeprowadzić samosąd na niej. Dziś moją parą jest Dominika z bloga Życie w książkach Jak nam wyszła ta zabawa przekonajcie się! Zapraszam na bloga mojej pary, tam znajdziecie podobny post! :)


Dominika: oskarżam "Zanim się pojawiłeś" przede wszystkim o: nudę, bohaterkę, którą wszyscy muszą koniecznie lubić, bohatera, który jest męczący,  średniej klasy humor
Justyna: Bohater może na początku był trochę nieznośny ale zyskał przy bliższym poznaniu, w końcu miał swoje powody. Lou była zwariowana, ale nie odebrałam jej w taki sposób raczej jako osobę która dla każdego chce dobrze i stara się
Dominika: Miał powody, ale jest sporo chorych osób, które starają się żyć jak najlepiej się da. Po za tym mi książka się mocno dłużyła historię można było spokojnie wyciąć do max. 50 stron
Justyna: No to tak ale tez każdy ma inna psychikę i w ogóle podejście do choroby która spotyka ja nagle
Dominika: Podejściem Willa było: jestem chory... zabijcie mnie, nie nadaję się do niczego. ale już samo zakończenie... no proszę cie. Byli zakochani i co?
Justyna: Tak zakończenie mnie zaskoczyło dobiło i po prostu sprawiło ze poczułam taką mega bezsilność
Dominika: Był wrednym … Ona go kocha, a on "możesz jechać ze mną do Szwajcarii". Zrobiła dla niego wszystko, a on tak się jej odwdzięczył
Justyna: Zgodzę się z tym ze zachowywał się jak kompletny wariat ale w sumie tez od tego mamy wolna wole i on z niej skorzystał w sposób dość samolubny
Dominika: nie, wolna wola nie istnieje w przypadku jeśli chodzi o czyjeś życie (nawet własne) tu istnieje prawo

Dodatkowo zachęcam Was do odwiedzenia innych blogów. Klikając na dole w linki przeniesiecie się do innych rozpraw równie ciekawych <3

Udostępnij ten post

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.