10:36

Wiadomości z Tysiąc piętrowej Wieży #1 Avery


  Cześć moi drodzy!
Dziś i przez kolejne dni blog należeć będzie do mieszkanek Tysiąc piętrowej Wieży, bohaterek książki "Tysiąc pięter" - Katharine McGee. Na pewno je polubicie, a teraz oddaje głos Avery.


Cześć!
    Jestem Avery i mam 17 lat. Mieszkam na tysięcznym, czyli najwyższym piętrze wieży. Znajduje się ona w Nowym Jorku. Wszystko tutaj urządzone jest na wzór mieszkań, uliczek, bez wychodzenia na świeże powietrze świata zewnętrznego. Ach zapomniałam wam dodać, że znajdujemy się w roku 2118, czyż to nie wspaniale? Opowiem wam trochę o przyszłości.
   Wieża zaprojektowana jest tak, że im więcej masz pieniędzy tym wyżej się znajdujesz. Oczywiście zawsze możesz upaść, lub wspiąć się wyżej wszystko zależy od tego jakie masz predyspozycje. Moje życie jest na prawdę dobre, no bo rodzice długo się o mnie starali, w końcu lekarz wybrał to co najlepsze z ich DNA i stworzył cudo - mnie. Jestem idealna pod każdym względem, choć czasem trochę mnie to dobija. Mam starszego brata - Atlasa. Kocham go ... właśnie w tym jest problem, bo nie tak jak siostra kocha brata. I na nic się zda tłumaczenie, że nie jesteśmy biologicznie spokrewnieni, zawsze będzie to źle wyglądało. Cieszę się, że po roku rozłąki (Atlas wyjechał) wrócił do mnie cały i zdrowy. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że moja najlepsza przyjaciółka - Leda, umawia się z moim bratem. Och czy życie nie bywa skomplikowane? Wiecie, pisze wam to w sekrecie i nie chciałabym by znalazło się to na jakimś feedzie. Ach co to Feed? To taki wasz ... ach jak to wy nazywacie? Tweeter? Tak jakoś chyba, więc my mamy feedy gdzie piszemy o wszystkim.
    W ogóle nasze życie jest łatwe. Jeśli masz pieniądze możesz mieć soczewki, które będą twoim komputerem, telefonem. Wystarczy podać komendę i wszystko co tylko chcecie wyświetli wam się bezpośrednio w oczach, czad prawda?
   No i odbiegłam od mojego tematu, który chciałam wam przedstawić, ale za to znacie nowe słowa! Jeśli myślicie, że wasze życie jest dziwne zostańcie na chwilę mną. Od początku roku szkolnego staram się unikać Ledy jak tylko mogę. Nie zniosę myśli, że coś ją łączy z chłopakiem, na którym tak potwornie mi zależy. Chcę go dla siebie, ale nie zawsze możemy mieć to czego chcemy. Ale Leda też nie zachowuje się normalnie. Ciągle coś przede mną ukrywa: związek z Atlasem, swoje minione wakacje. Próbowałam z nią rozmawiać, ale bez skutku, tylko na mnie się wkurzyła. To było takie nie miłe i dziwne. Nie wiem co z tym zrobić, nie chce naciskać, ale męczy mnie to, że najlepsza przyjaciółka nie jest ze mną szczera. Trzeba przestać zadręczać się myślami o Atlasie i Ledzie i iść na przód.
   Ostatnio podczas gry w ARenie, gdy Leda i Atlas byli razem w drużynie i wyglądało jakby coś między nimi iskrzyło. Bolało tak bardzo, że musiałam przerwać i wyjść. Ale poznałam fajnego chłopaka. Watt jest mądry i podoba mi się jak mnie traktuje. Jak równą sobie, nie jak lalkę z najwyższego piętra, po prostu jest miły, ale nie włazi mi w tyłek jak inni. Gdybym tylko potrafiła przestać myśleć o Atlasie ... Z każdym chłopakiem było tak samo. Gdy zaczynałam się z jakimś spotykać po pewnym czasie, dochodziłam do wniosku, że do Atlasa jest im daleko, taka przepaść ... Ale z Wattem jest inaczej. Czuję się przy nim dobrze. I kto wie może coś spróbuję, w końcu skoro Atlas woli kogoś innego muszę się z tym pogodzić mimo iż serce pęka mi na pół.




Tytuł: Tysiąc pięter
Seria: -
Autor: Katharine McGee
Bohater/Bohaterka: Avery/Eris/Leda/Rylin
Narracja: Trzecioosobowa
Gatunek: Literatura młodzieżowa 
Liczba stron: 416
Liczba rozdziałów: -
Wydawnictwo: Moondrive
Książka bierze udział w wyzwaniu: ABC czytania, 15/52
PREMIERA: 26 KWIETNIA 2017

9 komentarzy:

  1. Wow, muszę mieć tą książkę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi świetnie. Na pewno przeczytam. :)
    Pozdrawiam
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Choć nie mój klimat to chyba się skuszę :) Zachwyciła mnie okładka. Podoba mi się również Twoj blog, dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie :)
    pozdrawiam
    \
    czytankanadobranoc.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha - bardzo interesująca recenzja :))
    Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do tej książki, ale powoli się do niej przekonuje i postaram się ja kiedys przeczytać. :)
    Pozdrawiam! :)
    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Także nie mój klimat, ale historia wydaje się ciekawa ;)
    Pozdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz, z nią to by mnie chyba trafił szlag... xD
    I jeszcze to zakochanie w bracie, oklepany motyw :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale świetny pomysł!!
    W sumie to nie zamierzałam czytać tej książki, ale... Powoli sę przekonuję, zobaczymy co będzie dalej, idę czytać kolejne posty!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.

Copyright © 2016 Z miłości do książek , Blogger