Art & Soul

[...] Chciałem być chciany, ale nie chciany za bardzo.
Tytuł: Art & Soul 
Seria: -
Autor: Brittainy C. Cherry
Liczba stron: 390
Liczba rozdziałów: 46
Narracja: Pierwszoosobowa
Bohater/Bohaterka: Levi/Aria
Wydawnictwo: Filia
ISBN: 978-83-8075-087-6


   Aria jest szesnastolatką, która za nie długo zostanie matką. Ojcem dziecka jest najlepszy przyjaciel jej brata, starszy o kilka lat. Dziewczyna ze swojego problemu zwierza się przyjacielowi - Simonowi, ale gdy to samo przekazuje rodzicom ... cóż nie są oni dobrze nastawieni do tej sytuacji. W domu Arii zaczyna się dziać prawdziwe piekło, rodzeństwo naskakuje na siebie, a rodzice od kłótni omal się nie rozstają.
   Levi jest szesnastolatkiem, który mieszka z matką, z zaburzeniami psychicznymi. Gdy pewnego dnia postanawia przenieść się do ojca by odbudować relację i odpocząć od matki, ta zarzuca mu, że ją zostawia. Chłopak stara się poprawić relację z ojcem, jednak ten jest nieugięty i traktuje chłopaka z chłodnym dystansem. Gdy Levi dowiaduje się co się dzieje z jego ojcem postanawia za wszelką cenę naprawić to co ich łączyło.
   Aria i Levi, dwie pokrzywdzone przez los osoby. Ona z łatką puszczalskiej, on z piękną twarzą nadający się na popularnego chłopaka. Jednak życie bywa przewrotne i tych dwoje zbliża się do siebie. Czy miłość jest im pisana?

Ale może to dobrze. Może to w porządku nie być osobą, którą myśleliśmy, że mamy być. Może okej jest być osobą, którą jesteśmy teraz, i to zaakceptować.

    Odkąd książka wyszła szalenie chciałam ją przeczytać. Owszem po problemach z kupnem, nabyłam ją za śmieszne pieniądze i wreszcie, gdy minęła mi niechęć do książki sięgnęłam po nią. Była to dobra decyzja, dobry zakup i w mojej sytuacji trafiona książka ...

AKCJA
   Jest rozplanowana z głową, nic nie wynika z kosmosu, i wszystko chronologicznie się układa. Mimo iż temat 16 latek w ciąży jest na porządku dziennym i występuje w filmach czy serialach w książce spotykam się z tym po raz pierwszy. Może oryginalne to nie jest, ale czytało się przyjemnie.

STYL
   Autorka ma bardzo ciekawy styl pisania. Rozdziały podzielone są na Arię i Leviego, a te z kolei dzielą się na podrozdziały, które są bardzo fajnie odznaczone. Autorka nie wyżywa się na nas słownictwem, które geniusz by umiał odczytać, a do tego Levi ma strasznie dziwne hobby: lubi słowa. Co to oznacza? A no to, że czasem jakieś słowo zawiera tłumaczenie słownikowe, można przez to poznać ich znaczenie i zobaczyć czy dobrze się uch używa ;)

BOHATEROWIE 
   Aria jak dla mnie była odważna. Jasne przez własną głupotę wpadła, ale potrafiła stawić czoła temu co sama sobie zgotowała. Poszła do szkoły, postanowiła urodzić i co najważniejsze potrafiła zrobić cudowną rzecz (nic więcej wam nie powiem). Sama bym się na coś takiego nie zdobyła, ale to było piękne. Nie pochwalam jej zachowania nie myślcie sobie, ale jest to teraz temat bardzo na czasie ;D
   Levi mimo tak wielu problemów radził sobie jak umiał, a dodatkowo pomagał Arii co było na prawdę kochane. Odbudowując relację z ojcem nie poddał się, ale został niejako zmuszony do podjęcia takich, a nie innych decyzji. Jednak jego postawa powinna być wzorem do naśladowania.

WYDAWNICTWO
   Odwaliło kawał dobrej roboty, za co dziękuję. Czcionka była odpowiednia do czytania, dla osoby z wadą wzroku i na prawdę czytało się szybko i sprawnie. Zdarzył się jeden błąd literowy, ale to pośmiałam z niego bo okazał się mało znaczący, ale śmiesznie brzmiało zdanie :D Dobra wybaczam wam i uwielbiam za to co zrobiliście.

OKŁADKA
   Jako okładkowa wariatka stwierdzam, że mam ją na półce nie tylko na opis, recenzje, ale i okładkę. No co jest świetna. A osoby na niej są odzwierciedleniem bohaterów i na prawdę oddają to jak wyglądali ♥ Kocham to w okładkach.

PODSUMOWANIE
   Książka absolutnie dla każdego. Pośmiejecie się, popłaczecie, a to zaledwie na kilkunastu stronnicach tej pięknej książki. Uczy nas tego czego nie robić za wcześnie, a jak już to jak sobie z tym poradzić. Zmusza do refleksji nad życiem własnym, ale i innych. I daje cudowne oderwanie od rzeczywistego świata. Jeśli jeszcze nie czytaliście to na prawdę warto. 
No i koniecznie musicie się dowiedzieć co oznacza tytuł. Bo jest na prawdę czymś fajnym co powinno się praktykować by się rozwijać nie tylko w jednym kierunku. 

Ps. Myślicie, że jak wezmę Leviego do haremu to to będzie bardzo dziwne? :D 

Może nie chodziło o sklejanie złamanych serc. Może chodziło o kochanie pokruszonych odłamków takimi, jakie one były. 

Wyzwanie: Czytam ile chcę.
Wakacyjne wyczytywanie: 1/20

Udostępnij ten post

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.