sobota, 28 lutego 2026

Dwoje nad przepaścią

Dwoje nad przepaścią

 


Życie nie polega tylko na przetrwaniu. Życie jest piękne i trzeba je przeżyć.

🏞️Bez wątpienia ta książka znajduje się w niej topce książek tego roku. Dlaczego? Chodźcie już wam opowiadam. 

🏞️Zander, to nastolatek, który odniósł ogromny sukces. Jest gwiazdą uwielbianą przez fanów. A raczej było tak, do pewnej feralnej nocy, gdy wszystko się skończyło. Teraz musi odzyskać swój wizerunek i sprawić, by producenci znów go zauważyli. Nie może stracić roli, o której marzył od tak dawna. Charlie całym sercem nie znosi Zandera i tego, co chłopak w ostatnich miesiącach pokazał. Na domiar złego jej przyjaciółka (i najwieksza fanka Zandera) bierze udział w konkursie. Cztery dni z gwiazdą na survivalowej wyprawie pod okiem znanego Rykona. Niestety choć En wygrywa konkurs z przyczyn zdrowotnych nie może wziąć udziału w wyprawie. Dlatego to Charlie musi przed tysiącami widzów udawać największą fankę i pomóc Zanderowi odzyskać jego reputację. Czy im się uda? I przede wszystkim czy Charlie zaufa komuś takiemu jak Zander? 

🏞️Była to jedna z lepszych książek, jakie mogłam przeczytać w tym roku. Zawiesiła poprzeczkę naprawdę wysoko. To książka młodzieżowa, z młodzieżowymi bohaterami i ich problemami, które nie są wcale takie błahe i nic nie znaczące. Oboje naszych bohaterów to osoby, które musiały szybko dorosnąć, których życie nie oszczędzało. Z biegiem wydarzeń poznajemy ich coraz bliżej i coraz bardziej ich rozumiemy i zaczynamy ich naprawdę mocno lubić. Ciężko było mi się z nimi rozstawać, więc powiedziałam im do zobaczenia. Tak, to książka, która zasługuje kiedyś na reread. 

🏞️Autorka stworzyła świat pełen niebezpieczeństw. Pokazała nam piękno, ale i zagrożenia przyrodnicze. Będąc w lesie jest się zdanym tak naprawdę na siebie. Nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć, a pogoda bywa kapryśna. Nasi bohaterowie świetnie stawili czoła tym przeszkodom. Pokazali, że mimo wszystko są w stanie współpracować. A czasem sytuację były bardzo niebezpieczne. Ta książka to perełka. To historia o odwadze, odnajdywaniu siebie, pokazaniu, że nawet gwiazdy filmowe są ludźmi z problemami mniejszymi bądź większymi, ale takimi samymi jak zwykły śmiertelnik. To naprawdę świetna, wciągająca i cudowna lektura. Jestem zakochana w tej książce ❤️ jeśli szukacie historii, która pochłonie was bez reszty, przy której serce bije wam szybciej od wydarzeń, a wy nie możecie jej odłożyć, by poznać co będzie dalej, to nie ma na co czekać. Nie wahajcie się ani chwili dłużej. Polecam całym sercem. 

Współpraca reklamowa z Media Rodzina 

piątek, 27 lutego 2026

Korona w mroku

Korona w mroku


Kiedy już wszystko sobie poukładasz, zapamiętaj, że nie miałoby to dla mnie żadnego znaczenia. Nigdy nie miało znaczenia. Wybrałabym ciebie. Zawsze wybiorę ciebie.


 ⚔️Celaena jest już oficjalnie Królewską Obrończynią. Jej głównymi zajęciami jest śledzenie i unieszkodliwianie osób, które w jakiś sposób mogą zagrażać królowi. Jednak to nie jest głównym problemem dziewczyny. Albowiem nieżyjąca już królowa Elena kontaktuje, się z nią wyznaczając jej misję. Celaena musi odkryć źródło mocy obecnego króla.

   ⚔️ Niestety nic nie jest, takie jak się zdaje. Nie wiadomo, komu można ufać, bo ci najbliżsi nie zawsze mogą dzielić się prawdziwymi informacjami. Dziewczyna jest zagubiona, a dodatkowo jej prawdziwe pochodzenie daje o sobie znać.

    ⚔️ Czy uda się być lojalną wobec króla i wobec samej siebie?

(przepraszam za tak okrojony opis, ale nie chcę wam za dużo zdradzić) 


   ⚔️W pierwszym tomie mówiłam wam, że nie mogę wybrać jednego faceta, także już wybrałam przynajmniej w tym tomie :D Moim faworytem jest Dorian. 

  ⚔️ Otóż nasz książę cierpi nie mogąc mieć Celaeny, ale jakoś daje sobie radę. Próbuje zrozumieć siebie i to, co w nim drzemie. A w tym wszystkim jest pomocą i oparciem dla Celaeny. Jest słodki i stara się być dobry ♥

 ⚔️  Chaol ... mój kochany Chaol ... wszystko było, by dobrze, gdyby nie pewne wydarzenie, które sprawiło, że miałam ochotę ukręcić mu te jego piękną łepetynę. No wkurzył mnie no :( dlatego na razie mówię, mu żegnaj i czekam, aż może w kolejnym tomie się zrehabilituje. 

 ⚔️  No i nasza Celaena, odważna, waleczna. Ma swoje tajemnice, które powoli przed nami odsłania. Nie jest wkurzającą postacią i to jest najlepsze. Na siłę nie stara się być oh i ah, ale jest naprawdę taka realna. 

 ⚔️  I moja ulubiona księżniczka Nehemia ♥ Też ma swoje za uszami, ale jest taka cudowna ♥

   ⚔️Czytanie tej książki było dla mnie czymś mega przyjemnym. Wszystkie zagadki, nowe misje Celaeny sprawiły, że moje serce biło jak szalone. Czasem złościłam się na autorkę za takie bądź inne rozwiązanie, ale cóż to jej koncepcja i wyszła jej naprawdę dobrze. Nie powiem, bo autorka zraniła moje biedne, małe serduszko jednym wydarzeniem i po prostu, aż do tej pory nie mogę w to uwierzyć. I choć czytam to już drugi raz, to drugi raz nie mogę się po tym wszystkim otrząsnąć. Ale tyle, co się działo to wow, mój mózg chłonął każdą informację i chciał więcej i więcej nawet jak nie mogłam czytać (przez obowiązki) to jakaś część mnie myślała "a co jest dalej?" takie uzależnienie malutkie :D

 ⚔️   Gorąco polecam II tom Szklanego Tronu. Jest dobrym odstresowaczem i pozwala nam zatopić się w innym świecie. Książka, która wciąga i uzależnia. Już nie mogę doczekać się kolejnego tomu.   

środa, 25 lutego 2026

Darkness. Teraz albo nigdy

Darkness. Teraz albo nigdy



✈️Lubię romanse mafijne, dlatego skusiłam się na najnowszą książkę Kingi. Jak wypadła? Już Wam opowiadam.

✈️Elizabeth zostaje zmuszona do małżeństwa, które ma połączyć dwa najpotężniejsze klany mafijne świata. Dziewczyna przeżyła śmierć swojej mamy z rąk własnego teścia. Mimo wszystko nie sprzeciwia się woli ojca i wychodzi za mąż za Westona. Nie wie jednak, że jej życie zmieni się diametralnie. Jej małżonek jest pozbawiony uczuć – Elizabeth staje się jedynie ładnym dodatkiem. Nie łączy ich nic więcej. Dziewczyna podejmuje pewne kroki, ale szybko przekonuje się, że każdy błąd ma swoją cenę. Przez co będzie musiała przejść i jakich prawd się dowie? Tego już nie zdradzę.

✈️Powiem Wam jedno: na niespełna 300 stronach dzieje się naprawdę wiele. Zostajemy wrzuceni w wir mafijnego świata i porachunków, a nic nie dzieje się bez przyczyny. I wiecie co? Bawiłam się przy tej książce naprawdę dobrze. Nie wywarła na mnie piorunującego wrażenia – sporo już w tym temacie czytałam i momentami miałam wrażenie, że dramatów było ciut za dużo, zwłaszcza pod koniec. Jednak w ogólnym rozrachunku cieszę się, że pojawił się Asher (najlepszy przyjaciel Elizabeth i Westona – to dla niego moje serce biło szybciej) i zakończył to definitywnie. Wiele scen przyprawiło mnie o ciarki i to było super! Bałam się o Lizzy i miałam ochotę nie raz zdzielić Westona w łeb za jego zachowanie. Rozumiem – szef mafii, trudna przeszłość, to wszystko go ukształtowało – ale jednak.

✈️Jeśli chodzi o relację enemies to lovers – podobało mi się, że nie działo się wszystko od razu. Uczucia, choć gdzieś tam w bohaterach tkwiły, nie wyszły na powierzchnię prawie do samego końca. Autorka pokazała przemianę głównych postaci – nie były płaskie, miały uczucia i potrzeby. Tyle że świat, w którym przyszło im żyć, nie jest łatwy ani przyjemny. To wyrzeczenia, dyscyplina, ale też ludzie, którzy zasługują na to, co najlepsze.

✈️Jeśli szukacie książki, która zapewni Wam niezapomniane wrażenia i do samego końca nie będziecie wiedzieć, co się wydarzy – sięgnijcie po tę historię. Mnie się podobała.


Współpraca reklamowa z autorką.



wtorek, 24 lutego 2026

Trening uczuć

Trening uczuć


"- Dzień dobry, Kłopocie. Kawy?

- Poproszę [...]"


🐴 „Trening uczuć” to historia o nowym początku, walce z przeszłością i o tym, że czasem najtrudniejszy trening nie dotyczy ciała, lecz serca. Ivy Spencer zostawia za sobą koszmary dawnych lat i podejmuje pracę na ranczu Srebrzyste Sosny. Jest silna, zdeterminowana i pewna swoich umiejętności. Trenowanie rasowych koni to jej pasja i sposób na udowodnienie, że potrafi zawalczyć o swoje marzenia. Jej talent szybko zostaje zauważony – nawet przez Wade’a Ashby’ego, właściciela rancza, który słynie z trudnego charakteru.


🐴Wade wciąż zmaga się z bólem po stracie ojca i czuje ogromną odpowiedzialność za rodzinne dziedzictwo. Jego celem jest przygotowanie konia do startu w Kentucky Derby, co ma być spełnieniem marzeń ojca. Potrzebuje najlepszej trenerki, a Ivy bez wątpienia nią jest. Problem w tym, że między nimi od początku iskrzy – nie tylko z powodu różnicy charakterów. Oboje są uparci, dumni i przyzwyczajeni do samodzielności. Wspólna praca sprawia, że muszą nauczyć się zaufania, a to dla nich największe wyzwanie.


🐴Książka łączy w sobie wątek romantyczny z klimatem rancza i wyścigów konnych, co nadaje historii dynamiki. Emocje rzeczywiście „galopują” szybciej niż konie – napięcie między bohaterami jest wyraźne i momentami bardzo intensywne. To opowieść o przełamywaniu barier, o drugiej szansie i o tym, że nie da się uciec przed uczuciem, jeśli jest prawdziwe. Historia wciąga i czyta się ją szybko, bo relacja Ivy i Wade’a rozwija się naturalnie, choć nie bez przeszkód. To idealna propozycja dla osób, które lubią romanse z silnymi bohaterami i wyraźnym, emocjonalnym napięciem.


Współpraca reklamowa z wydawnictwem Editio Red 

piątek, 20 lutego 2026

Quicksilver

Quicksilver




On jest burza, a ty spokojem, który musi nadejść. Powiedz, wierzysz w przeznaczenie, alchemiczko?

 Zachęcona przez Patrycję sięgnęłam po pierwszy tom i co? I przepadam! Co tu dużo mówić. 3 dni i książka została przesłuchana w całości! 

Saeris żyje w trzecim okręgu. Nie przelewa jej się. Codziennie musi walczyć o przetrwanie, o to by mieć co pić, co jeść. Ma młodszego brata o którego musi zadbać. Jest sprawną złodziejką, która przemieszcza się między okręgami. Jednak wystarczy jeden raz by wszystko poszło na marne. Stając oko w oko ze Śmiercią otwiera portal. Teraz już nic nie będzie takie samo. Dziewczyna zostaje wciągnięta do świata elfów i innych magicznych stworzeń. Coś co jeszcze nie dawno jawiło się jako bajka dla dzieci, staje się rzeczywistością. Zawiązuje pakt z Kingfisherem, który ma plany co do niej i jej mocy. Jak potoczą się jej losy jako alchemiczki? 

Bawiłam się przy niej genialnie. Cały czas coś się działo, nie było tu ani chwili na nudę. Nie potrafiłam się od niej oderwać i tylko przymus mnie do tego zmuszał 🤣 to pokaźną książka, bo liczy sobie ponad 700 stron, ale mnie jest jej mało. I tak się cieszę, że sięgnęłam po nią teraz, gdy drugi tom mam już u siebie, bo mogę za jednym zamachem poznać dalsze losy bohaterów. Coś niesamowitego. Gdy piszę dla was recenzje, zaczynam słuchać drugiego tomu, więc możecie spodziewać się niebawem opinii. 

Muszę przyznać, że świat stworzony przez autorkę jest świetny. Uwielbiam magiczne stworzenia, a tu od nich się wręcz roi. Podobała mi się kreacja bohaterów, taka nieoczywista z różnymi zwrotami akcji - coś cudownego. Jeśli szukacie książki przy której nie znajdziecie słowa nuda, która oczaruje was światem, magią i wszystkimi cudownymi istotami, to koniecznie musicie sięgnąć po tę książkę. Jest wspaniała. Ja jestem oczarowana tym światem i śmiało może się ubiegać o miano najlepszej serii tego roku. Polecam wam gorąco 

środa, 18 lutego 2026

Sunlight. Nasze sekrety

Sunlight. Nasze sekrety

 




To było niepokojące, jak często przez cały wieczór zdarzał mi się go szukać spojrzeniem.

Niepokojące, jak często jego błękitne oczy już na mnie czekały”.


🤠To już drugi tom, gdzie przenosimy się na ranczo ❤️ pokochałam pierwszy tom, ale jak było z tym? 

🤠Sasha to młoda dziewczyna, która postanawia zacząć od nowa. Jej wybór pada na ranczo Haven River, gdzie ma zostać menadżerką. Już pierwszego dnia w dość ciekawych okolicznościach spotyka Jaxa, mężczyznę, który wpada jej w oko. Niestety, gdy wyjawia jej swoje nazwisko, wie, że nie może pozwolić sobie na nic więcej. Jednak Jax nie odpuszcza. Gdy ona udaje, że go nie znasz on robi wszystko, by zostać zauważonym. Ich krążenie wokół siebie skutkuje tym, że dwie lampki szampana i jedną noc później, Sasha spodziewa się dziecka. Ich dziecka. Jak potoczą się ich losy?czy Jax będzie gotowy na zostanie ojcem? 

🤠Powiem wam, że wysłuchałam tej książki na raz. Wciągnęła mnie niesamowicie, a historia Sashy i Jaxa stała się moją ulubioną. Tu jest tak dużo chemii między bohaterami, tu dzieje się taka magia! Jejku. Na samą myśl, ja mam motyle w brzuchu! I choć nasi bohaterowie mają wiele do przepracowania, muszą się przede wszystkim lepiej poznać, ale mają te, sekrety, które mogą ich zniszczyć i wszystko to co budowali przez te miesiące. To było tak niesamowite. Wiele razy musiałam przystanąć na chwilę i otwierałam buzię. Czasem nawet musiałam chwilę ochłonąć od tego co się działo. 

🤠Ta książka to coś, co zostanie w mojej głowie na długo. Jest piękna, wzruszająca, pełna wielu emocji. To taka comfort book, która naprawdę jest warta przeczytania. Ja jestem ogromnie zakochana w tej serii. Nie mogę się doczekać, co będzie dalej. Kogo następnego napiszę nam autorka. Jeśli szukacie książki z fajnymi bohaterami, akcją, która nie zwalnia tempa i kilkoma spicy scenami, które były dodatkiem, a nie przysłoniły fabuły, to ta książka jest idealna dla was. Polecam gorąco. 

Współpraca reklamowa z Czwarta strona 

wtorek, 17 lutego 2026

Zapowiedź patronacka

Zapowiedź patronacka

 


Hejka ❤️ 

Dziś przychodzę do was z moim najnowszym patronatem. Drugi tom cudownej serii, która oczaruje was oryginalnym klimatem ❤️ 

PREMIERA: 16 MARCA 2026R. 

OPIS: 

Gdy arystokratyczna bajka okazuje się elegancką iluzją...

Kontynuacja wyjątkowej historii o przyjaciółkach z „Pięciu par rękawiczek” 
Ślub Augusty Maclay to najważniejsze wydarzenie tego lata. Przygotowania do ceremonii i balu weselnego są na językach wszystkich mieszkańców Londynu. Wygląda na to, że elita zdążyła już zapomnieć o skandalu z udziałem Augusty i jej towarzyszek, bo dziewczęta cieszą się życiem w arystokratycznej bajce. Wszystko zdaje się zmierzać w dobrym kierunku.

Do czasu… Wkrótce przyjaciółki przekonają się, że los bywa przewrotny, a pogodzenie rozsądku z porywami serca – szalenie trudne. Zwłaszcza w świecie konwenansów londyńskiej socjety.

„Alfabet pięknych pań”  to wciągająca powieść o trudnych wyborach między miłością a przyjaźnią, wypełniona szelestem wirujących w tańcu sukien, salonowym przepychem i sekretami, które potrafią zmienić koleje losu. 


Skusisz się ? ❤️

poniedziałek, 16 lutego 2026

Wszystko na mojej głowie

Wszystko na mojej głowie



💇🏻‍♀️Lubicie chodzić do fryzjera? Ja uwielbiam 😁 to mizianie po włosach, to coś co jest bardzo relaksujące. 

💇🏻‍♀️Nasza bohaterka Rita prowadzi salon fryzjerski. Dawniej było to mieszkanie babci, jednak kobieta przekształciła je nie tylko w salon fryzur, ale też stała się powierniczką wielu sekretów, ciężkich tematów. Czasem rozmowa z nieznajomą osoba, takie wysłuchanie przez kogoś może być najlepszą terapią. Do salonu Rity przychodzą równe osoby, mają różny bagaż doświadczeń, niosą swój własny, różny krzyż. Jednak w tym wszystkim jest sama właścicielka. Kobieta dobijająca 50 lat, która sama boryka się z problemami z bratem i bratową. Jak potoczą się jej losy? Czy dogada się z bratem? 

💇🏻‍♀️Powiem wam, że ta książka jest taka życiowa. Autor nie wyolbrzymia, stworzył świat takim jakim jest naprawdę. Ludzie pod maskami uśmiechu, radości noszą tak wiele trosk, smutku, problemów. Na co dzień tego nie widać. Na co dzień starają się ukryć to przed bliskimi, być dolnymi, być oparciem. Jednak w głębi duszy, jest inaczej. Nasza Rita to wspaniała osoba. Słucha, nie ocenia. Daje swoje wsparcie i to co najcenniejsze uwagę, czas. Każdy jej klient jest traktowany jednakowo, dla każdego ma tę chwilę na rozmowę. Mimo iż klienci przychodzą z masą różnych problemów ona jest. Ale kto jest przy niej? 

💇🏻‍♀️To książka, która zostanie w mojej głowie na długo. To książka, którą mocno się przeżywa. Mamy np mężczyznę, który od zawsze musiał być we wszystkim najlepszy, że teraz zwolnienie tempa jest ciężkie, mamy kobietę po 50, która straciła pracę, mamy nastolatkę, która czuje się niezauważona. Przedział wiekowy jest różny. Problemy są totalnie inne. Ale to pokazuje nam, że każdy człowiek z czymś się mierzy, że każdy ma prawo do swoich uczuć. Czułam jakbym to ja była tą Ritą i słuchała opowieści tych wszystkich ludzi. Poruszające to były  historie. Musicie sami sięgnąć i przekonać się, że jest to bardzo wartościowa pozycja. Mnie bardzo się podobała i wiem, że sięgnę po więcej książek od tego autora. 

Współpraca reklamowa z Czwarta strona 

sobota, 14 lutego 2026

Gideon z dziewiątego

Gideon z dziewiątego


“Gdyby dało się umrzeć z osamotnienia, umarłaby tu i teraz, natychmiast, a tak mogła tylko leżeć i obserwować dym unoszący się ze zgliszcz własnego serca.”


 ☠️Na samym początku chcę zapytać: co to miało być? Co to za zakończenie? Halo? Gdzie drugi tom! 🫩 

☠️Gideon wychowana przez skostniałe mniszki w Dziewiątce, ma już dość. Już nie raz próbowała uciec, jednak zawsze kończyło się to katastrofą. Teraz będzie inaczej. Jej zdaniem. Bo niestety próba opuszczenia dziewiątki kończy się fiaskiem. Cesarz potrzebuje nekromantów. Dlatego wszystkie domy mają spotkać się w jednym miejscu, by zawalczyć o tytuł  Liktora. Najwyższa nekromtka Harrowhark postanawia, że to właśnie Gideon będzie jej Kawalerem. Praca zespołowa to coś, co obu im nie wychodzi, bowiem są swoimi największymi wrogami. Czy połączą siły, by wspólnie przeżyć? Co spotka ich na miejscu i z czym będą musieć się zmierzyć? 

☠️ Muszę przyznać, że sam pomysł na tę książkę jest mocno oryginalny i jak dla mnie wykonany został idealnie! Naprawdę bawiłam się świetnie. Nawet narracja w trzeciej osobie mi nie przeszkadzała. Cały świat przedstawiony jest tak inny od tego, co można znaleźć w książkach. To taki powiew świeżości. Podobała mi się kreacja postaci, których tu mamy naprawdę wielu. I powiem wam, że niekiedy miałam swoje podejrzenia, typy, ale tego co nam autorka tu zaserwowała to nie przewidziałam. Dlatego tym bardziej ukłony! Harrowhark i Gideon to dwie tak mocne postaci, charakterne, niedające sobie w kaszę dmuchać. Choć czasem miałam ochotę je walnąć, tak w ogólnym rozrachunku obie zyskały moją sympatię.

☠️ Czytanie, a też słuchanie (bo jest tez audiobook i to naprawdę cudnie przeczytany) było największą przyjemnością. Tyle emocji co ja tu dostałam. No naprawdę, coś wspaniałego. Serce wiele razy waliło mi szaleńczo, denerwowałam się, ale też było kilka momentów, że uśmiechałam się, a na końcu łzy pojawiły mi się w oczach. Także rollercoaster odczuć gwarantowany! Jeśli szukacie książki, która wciągnie was bez reszty, która nie jest taka schematyczna i nudna, która ma ciekawych bohaterów i świetny, nowy świat, to polecam wam gorąco. To pierwszy tom, a ja nie mogę się doczekać kontynuacji. 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Filia 


poniedziałek, 9 lutego 2026

Walka

Walka

 


"Wła­śnie. – Po­da­ję jej rękę. – A teraz się ru­szaj.

Wle­cze się za mną.

– Nie wiem, jak długo tu je­stem. Byłam nie-nieprzy…

– Nie­przy­tom­na – do­kań­czam za nią. – To ru­szaj się szyb­ciej."

🚒Rany boskie, co to było?! Chyba braknie mi słów, by oddać całość tej książki. No ale spróbujmy. 

🚑Zacznijmy od tego, że Scottie ucieka z sekty religijnej. Znajduje pracę w małym miasteczku jako ratowniczka medyczna. W tym samym miasteczku mieszka Cal, mężczyzna który przeszedł w życiu wiele. Śmierć ojca przyjaciela, która była masakryczna i przy której był, zdrada narzeczonej, to wszystko odcisnęło na nim piętno. Jednak nadal jest strażakiem leśnym. Gdy na jego drodze staje Scottie nie wie jeszcze, że jego życie tak diametralnie się zmieni. Ale co jeśli ona na tajemnice, które mogą zburzyć wszystko? 

!!!!BĘDĄ SPOJLERY, BO MUSZĘ SIĘ WYGADAĆ, WIĘC JEŚLI MASZ W PLANIE TĘ KSIĄŻKĘ PRZEJDŹ DO PODSUMOWANIA!!!!!! 

🚒Książka miała ogromny potencjał. I na tym zakończmy. Wykonanie to jakieś nieporozumienie. Jeszcze myślałam, że może, może to da się uratować, ale im dalej w las tym gorzej! Zacznijmy od tego, że na prawie 400 stron i 50 rozdziałów scena zbliżenia następuje dość szybko, bo już w 9 rozdziale i potem jeszcze w bodajże 11. Później nagle Cal dowiaduje się, że Scottie ma męża i uwaga. Od rozdziału bodajże 14 bądź 16 każdemu, ale to każdemu mówi "ej bo Scottie to ma męża". Tak zanotowałam to. I nie rozmawiają ze sobą. Zachowują się dziecinnie. On znów umawia się z innymi pannami, to mówi, że Scottie ma nie biegać tam gdzie on. Nie potrafią porozmawiać, wyjaśnić sobie nic. No i oczywiście ona ma tajemnice, o której wie czytelnik tak 5 przez 10, a Cal nie wie kompletnie nie  więc no po co rozmowa? Trudno stwierdzić. Dopiero dowiemy się nieco więcej w jakimś 35 rozdziale ach. To napięcie 🤣 i to też nakrzyczała na niego, by ją wysłuchał, bo on swoje teorie już dorobił 🤣

🚑Jest tu pełno sprzeczności. W końcówce jednego rozdziału on na nią zaskakuje, że jest nieodpowiedzialna, bo idzie na szlak, gdy zapowiadana jest burza ( on z tego szlaku chwilę wcześniej zszedł, oczywiście się spotkali i był foch jak ona może też tu iść, potem on je sobie kanapeczke, bierze prysznic, bo ona przecież już pewnie zeszła z tego szlaku i nic jej nie jest, choć właściwie to jej jest coś, więc w końcu jak się do niej nie dodzwonili to pojechał ją ratować, choć wcale tego nie chciał, bo przecież ma męża i po co on ją ratuje xd), a kolejny rozdział rozpoczyna się od tego, że on myśli siebie, że to nie jej wina, że poszła w tę góry i stał się wypadek. Kolejny dramat to wstrząśnienie mózgu, nie znam się, lekarzem nie jestem, ale no że wstrząśnieniem takim poważnym jak to opisane jest to nie wiem czy ktoś dałby radę kłócić się o plecak, wychodzić pod górę, czy mieć siłę na rozpalanie w piecu xD no ale to tylko moje spostrzeżenia, może się mylę i wstrząśnienie mózgu nie jest przeszkodą do takich rzeczy. A no i finalnie Scottie nie rozpaliła w piecu, a Cal ma pretensje, że nie dała rady po ciemku rozpalić tego ognia xD 🤣 nie no trzymajcie mnie 🤣

"Jest cho­ler­nie zimno. Nie mogę uwie­rzyć, że nie roz­pa­li­ła ognia. Kiedy zdej­mu­ję rę­ka­wicz­ki, moje dło­nie nie mają żad­ne­go ko­lo­ru, nawet na pal­cach, w miej­scu, które wcze­śniej ska­le­czy­ła skała.

Jej głos się ści­sza, aż mam­ro­cze:

– Za­mar­z­nie­my na śmierć w tej wieży, praw­da?

Jęczę.

– Przy tym twoim na­rze­ka­niu to mam na­dzie­ję, że prę­dzej niż póź­niej.

– Za­mknij się, to po­waż­na spra­wa.

– To ty się za­mknij! - od­po­wia­dam, uśmie­cha­jąc się, choć nie je­stem w na­stro­ju." - proszę bardzo cytacik na zachętę 🤣 i miałam nadzieję, że zamarzną, ale jednak przeżyli 🤣

🚒Reasumując, zaczynamy rok z przytupem. Pierwsza okropna książka za mną. Miała ogromny potencjał. Strażak gaszący pożary lasu, ratowniczka medyczna. No brzmi jak bajka! I na tym pozytywy się kończą. O pożarach jest troszkę na początku i to jest tyle. Z akcji ratowników też jest jeszcze mniej niż o strażakach. Nie było jakoś niebezpiecznie czy strasznie, serce nie biło mi szybko z napięcia, zdenerwowania, strachu o życie bohaterów. W pewnym momencie żałowałam, że nie wysadzili się w powietrze. Bohaterowie są nijacy. Nie ma między nimi chemii. Stos niedomówień, niedopowiedzeń piętrzy się ogromnie, a oni nie potrafią usiąść i porozmawiać ze sobą jak cywilizowani ludzie. Mamy tu też zespół stresu pourazowego, ale jak dla mnie też był potraktowany po macoszemu. Jest kilka wzmianek o tym i tyle. Chyba, że te jego dupkowate zachowania to objaw tego zespołu. No ale jakoś nie wydaje mi się. Najlepsze też jest to, że ona nie chce brać dni wolnych w pracy, bo ja na to nie stać, ale 5 dni w wieży zamknięta jak księżniczka to już nie przeszkadza. 

🚑Oboje są pełni sprzeczności, ten wypadek na szlaku i wszystko co po nim nastąpiło, to jak dla mnie taka zapchaj dziura, byle ilość znaków została zapełniona. Nikt tu nie zyskał mojej sympatii, a wręcz przeciwnie. Oboje denerwowali mnie swoim zachowaniem, odzywkami i taka dziecinnością, że trudno było mi uwierzyć w ich wiek. Nie podobała mi się ta książka, czytało mi się ją opornie i nie wiem, czy to przez ten styl autorki, czy moją ogólną niechęć, ale za to audiobook słuchało się całkiem przyjemnie ( o ile można to doświadczenie z tą książką tak nazwać), a już w szczególności przez męski głos, któremu współczuję, mieć takiego bohatera do nagrania xD

🚒Końcówka zasługuje na względne uznanie. To było akurat fajne. Wątek sekty (choć znów zrobiony po łebkach), mąż Scottie i zachowanie Całą, to były trochę mocniejsze strony, ale niestety w ogólnym rozrachunku znów potraktowane zostało wszystko po macoszemu, a to za mało,żebym mogła dać jej wyższą ocene. jeśli jednak macie ochotę przekonać się na swoim przykładzie czy warto, to sięgnijcie, widziałam pochlebne opinie, zachwyconych czytelniczek. Warto wyrobić sobie swoje zdanie. Może to będzie wasza najlepsza książka tego roku? Moja raczej najgorsza, ale ile ludzi tyle opinii. 

Całość oceniam na: 2/10

Współpraca reklamowa z Czwarta strona 

Reksio

Reksio






🐕Reksio jest bajką, której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. To kultowy bohater, który od lat bawi i uczy dzieci. 

🐕Tym razem mamy książkę z okienkami. Okienka w książkach lubią i mali i duzi czytelnicy. Fajnie jest odkrywać, co takiego siedzi za okienkiem. 

🐕Reksio wraz z Azorem wybierają się na wycieczkę po gospodarstwie, by dowiedzieć się gdzie jest najprzyjemniej. Czy będzie to sad? A może pole? A może podwórko? 

🐕Wyruszamy wraz z nimi na pełną przygód podróż. Odwiedziny kurnik, w którym odkryjemy małe kurczątka, które wykluły się w z jajek, zajrzymy do obory, gdzie zobaczymy krowy, w sadzie spotkamy pszczoły i mnóstwo owoców. Za każdą taką przygoda stoi okienko, które odkryte zawiera w sobie kilka słów wyjaśnienia. Co dla małego czytelnika jest fascynujące.  

🐕Cała kaiazeczka utrzymana jest w cudownych ilustracjach, które pobudzają wyobraźnię i można z łatwością odnaleźć się w niej. Tekstu też nie jest dużo, więc i mniejszy i większy czytelnik będzie zachwycony. To piękna, wartościowa i mądra książeczka o sile przyjaźni i o tym co w życiu najważniejsze. Bo to najprzyjemniejsze miejsce jest tam gdzie są przyjaciele, miłość i ogólne dobro. 

🐕Nam bardzo podobała się ta podróż i Reksiu kolejny raz nas nie zawiodł. Czekamy na kolejne spotkanie z tym uroczym pieskiem. A wam serdecznie polecamy. 






piątek, 6 lutego 2026

Stalowe skrzydła

Stalowe skrzydła

 


"Sie­dzia­ła w drew­nia­nej balii i czuła, jak stres ostat­nich ty­go­dni po­ma­łu ją opusz­cza. Cie­pła woda ni­czym bal­sam koiła jej na­pię­te mię­śnie, a silna woń olej­ków, któ­rych do­la­no do ką­pie­li, ma­mi­ła jej zmy­sły ni­czym naj­droż­szy afro­dy­zjak. [...]"

🐴 Prócz pana Tumnusa z "Opowieści z Narnii" nie znam innych centaurów. Może gdzieś przewinęły się jako tło, poboczne postaci, jednak nie zapamiętałam tego. Dlatego też z ciekawością sięgnęłam po tę książkę, gdzie głównym bohaterem jest właśnie centaur. 

🐴 Karhu jako młody centaur był porwany do niewoli. Mimo iż był zmuszony do służby u hrabiego udało mu się zyskać przyjaźń jego córki. Ich więź była silna, ale mogła przysporzyć im wielu kłopotów. Edlynne to młoda kobieta, której ojciec jest tyranem nie tylko dla swoich służących. Gdy jej ojciec obiecał jej rękę jednemu z potworów, los się do niej uśmiechnął. Dostała szansę na ucieczkę wraz z Karhu. Z listem w dłoni,mnóstwem pytań, i strachem ruszają w świat. Kogo spotkają na swojej drodze i jak potoczy się ich ucieczka?

🐴 Muszę wam powiedzieć, że sięgnęłam po audiobook podczas sprzątania i pochłonęłam te książkę w zaledwie parę godzin. Świat przedstawiony przez autorkę nie jest skomplikowany czy trudny do zrozumienia. Myślę, że jest też czymś nowym na naszym rynku. To dopiero pierwszy tom, więc tu wszystko musiało być nakreślone, musieliśmy poznać to uniwersum, poznać bohaterów i myślę, że w drugim tomie będzie działo się jeszcze więcej. 

🐴 Ta książka wciąga od pierwszych stron. Dostajemy tu motyw walki o siebie, uwięzienie nie tylko dosłowne, ale też to, że w murach domu można być samotnym. Autorka pokazuje nam piękną więź między człowiekiem a centaurem, która w ich świecie jest czymś złym. Bardzo podobała mi się kreacja bohaterów i to jak autorka przedstawiła właśnie centaury i tak mi przykro było na niektóre wydarzenia. To świetna książka, która spodoba się osobom lubiącym fantastykę i powiew świeżości. Mnie się podobała i czekam na kolejny tom. Polecam.

Ocena: 8/10 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Mięta 

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger