poniedziałek, 31 lipca 2023

Ostatni dzień lata - Aleksandra Muraszka

Ostatni dzień lata - Aleksandra Muraszka


Tytuł: Ostatni dzień lata 

Seria:

Autor: Aleksandra Muraszka 

Tłumaczenie

Gatunek: Literatura obyczajowa, romans 

Bohater/Bohaterka: Evelyn 

Narracja: Pierwszoosobowa 

Liczba stron: 337

Liczba rozdziałów: 26

Wydawnictwo: Be Ya

Ocena: 10/10

Czy można kochać mocniej ode mnie? Czy istnieje na świecie druga taka osoba, która kochałaby tak, jak ja kocham ciebie? Czy moja miłość jest jedyna w swoim rodzaju?

Evelyn była przekonana, że dla innych jest niewidzialna, że nikt nie zwraca na nią uwagi. Po śmierci rodziców, pogrążona w żałobie, zamknęła się na świat, a jej skorupą było wycofanie. Lubiła samotność. Jeden dzień i jedna zła decyzja wywróciły nagle jej życie do góry nogami, a właściwie zrobił to Laurent. Nowy uczeń w szkole, który wiedział o niej za dużo. Dziewczyna przestała być jedynie częścią tłumu. Stała się czyimś centrum wszechświata. Dokładnie tym, czego nigdy nie chciała.

Wraz z przybyciem Laurenta do mojego świata wdarły się kolory. Przegonił ciemne chmury i obudził do życia słońce. Ogrzał mnie i moje zmarznięte ciało. Sprawił, że zaczęłam czuć. Czuć coś więcej niż tylko własne potrzeby. I tak, zdaję sobie sprawę, że nie brzmi to realnie, a bardziej jak opowieść z książki, ale taka jest prawda.

To powieść o dwóch sercach, które nie chciały bić dla nikogo, a zaczęły bić dla siebie nawzajem.

Będzie słodko. Będzie gorzko.

A ostatni dzień lata nabierze zupełnie innego znaczenia...

(Opis z Lubimy Czytać) 


W życiu przeszłam bardzo wiele. Strata rodziców w młodym wieku nigdy nie jest łatwa. I choć miałam przy sobie najlepszą ciocię na świecie, nie było mi łatwo. Ale gdy poznałam Laurenta, wiedziałam, że teraz może życie nabierze sensu. Wierzyłam, że los postawił go na mojej drodze po coś. Miłość do niego okazała się najlepszym co mnie w życiu spotkało.


Najnowszą książka Oli wpadła w moje ręce niespodziewanie. I niespodziewanie sprawiła, że była książką, której bardzo potrzebowałam. Nie tylko odblokowała mnie czytelniczo, ale sprawiła, że mimo ogromnego smutku, poczułam coś więcej.

To było niesamowite, piękne i uryczałam się ogromnie szczególnie w ostatnich rozdziałach.


Powieść ta pokazuje nam cudowną miłość, która rozkwita i mimo młodego wieku bohaterów, jest dojrzała, wspaniała i łapiąca za serce. Ale z drugiej strony jest przemoc domowa, która sprawia, że boli nas to, co się dzieje. Pokazuje, że warto reagować, gdy widzimy krzywdę dziejącą się drugiemu człowiekowi, bo czasem może być za późno na pomoc.


Powiem wam, że jestem totalnie zakochana w tej powieści. Była wspaniała. Te wspomnienia, których tutaj ogrom dodają tej historii sensu, poznajemy relacje bohaterów od poznania, poprzez zakochiwanie się w sobie, aż do gorącego uczucia. Były one niezbędne i wprost cudowne. Wiele razy uśmiałam się, albo było mi przykro. Ale każde to wydarzenie doprowadza nas do teraźniejszości. Do ostatniego rozdziału i epilogu, gdzie wszytsko się wyjaśnia. Gdzie nasze serce zostaje w tej książce.


Jest to książka, którą każdy powinien przeczytać, która daje nadzieję, ogrzewa serce, ale i przy której można uronić łzę. Nie zawiedziecie się. "Ostatni dzień lata" to książka przepełniona emocjami, które wami zawładną, jeśli tylko dacie im szanse. Jeśli tylko dacie szansę tej książce. Sięgajcie koniecznie!!


Masz ostatni dzień lata... Jak go wykorzystasz? 

piątek, 28 lipca 2023

Summer in Seoul - Rachel van Dyken

Summer in Seoul - Rachel van Dyken

  

 Tytuł: Summer in Seoul 

Seria:

Autor: Rachel van Dyken 

Tłumaczenie

Gatunek: Literatura obyczajowa, romans 

Bohater/Bohaterka: Grace, Lucas 

Narracja: Pierwszoosobowa 

Liczba stron: 480

Liczba rozdziałów

Wydawnictwo: Znak

Ocena: 8/10

MIŁOŚĆ W ŚWIECIE K-POPU

To miało być cudowne lato. Grace nie wiedziała jednak, że wakacje rodem z koreańskiej dramy wywrócą jej życie do góry nogami.

Grace leci do Korei i rozpoczyna staż w wytwórni płytowej wujka. Jej zadaniem ma być opieka nad najsławniejszym zespołem k-popowym. Początkowo nie potrafi się odnaleźć w obcym kraju i nowej roli. Na zespół nie ma co liczyć – wszyscy jej nie cierpią. Zwłaszcza zbuntowany Lucas, który robi wszystko, by uprzykrzyć jej życie. Tylko Rae jest niezwykle pomocny i… piekielnie uroczy.

Zbliża się dzień wielkiego comebacku zespołu i napięcie zaczyna rosnąć. Także pomiędzy Grace i Lucasem. Czy niechęć między nimi przerodzi się w głębsze uczucie? A może szczęście czeka na Grace z kimś innym?

(Opis z Lubimy Czytać) 

Staż w wytwórni płytowej. Lot do Korei. Wakacje marzeń. Tak w trzech zdaniach możnaby było opisać to, co los przygotował dla Grace. Niestety, rzeczywistość sprowadza ją na ziemię już po przekroczeniu płyty lotniska. Presja. Nieznajomość języka. Zupełnie inna kultura. A do tego pięciu członków zespołu, którzy wprost jej niecierpią, a szczególnie Lucas. 

Czy Grace sobie poradzi? Czy sprosta tej wysokiej poprzeczce, którą przed nią ustawiono? I najważniejsze czy zdoła przekonać do siebie Lucasa?

Sięgając po tę historię zupełnie nie wiedziałam czego się spodziewać. Znam jednak twórczość autorki i czułam, że będzie dobrze. Nie pomyliłam się. Była to fantastyczna podróż do Korei, w której miałam możliwość poznać k-popowy zespół muzyczny, który tworzyli niesamowici mężczyźni, choć ich życie było dalekie od ideałów. Ich grafik dnia to pełne ręce roboty. Podziwiałam ich, ale jednocześnie było mi ich trochę może i żal. Ten zawód naprawdę wymaga wyrzeczeń. 


Wraz z Grace odkrywamy ten nowy, nieznany jej dotąd świat. Zadania jakie są jej powierzone dla kogoś kto dopiero zaczyna pracę w tej branży są trudne i często ciężko jej wskoczyć na właściwe tory i sprostać oczekiwaniom. Jedynie Rae jest takim "dobrym duchem", który tłumaczy, pomaga, choć w cale nie powinien i to jego polubiłam najbardziej. Lucas za to wkurzał mnie niemiłosiernie i choć potem poznajemy jego, jego motywy, tajemnice, to nie zmienia to faktu, że czasem było przykro czytać jakim był dupkiem. 

Historia napisana przez autorkę jest pełna wyboistej drogi, którą musiała przejść Grace, ale także i każdy z członków zespołu, no bo każdy z czymś się mierzył. Autorka tą książką pokazała nam, że świat show biznesu nie jest wcale taki przyjemny, piękny, jak kreuje się go w TV. To też cienie tej sławy. A czasem po prostu trzeba spojrzeć głębiej, by zauważyć pewne rzeczy.

Książka będzie idealna nie tylko na lato i nie tylko dla fanek k-popu. To lekka, wciągająca, napisana prostym językiem powieść, która wciągnie was do swojego świata już od pierwszych stron. Ze mną tak zrobiła. Jestem mile zaskoczona i polecam Wam sięgnąć i przekonać się czy jest warto!

A w środku znajdziecie piękną wklejkę, słowniczek czy profile chłopaków z zespołu, więc to fajny dodatek! 

czwartek, 13 lipca 2023

Nie będzie z tego happy endu - Agnieszka Karecka

Nie będzie z tego happy endu - Agnieszka Karecka

 


Tytuł: Nie będzie z tego happy endu 

Seria: Nie będzie z tego happy endu (Tom 1) 

Autor: Agnieszka Karecka  

Tłumaczenie

Gatunek: Literatura obyczajowa, romans 

Narracja: Pierwszoosobowa 

Liczba stron

Liczba rozdziałów

Wydawnictwo: Empik go 

Ocena: 10/10

Czasem przeszłość wraca do nas niespodziewanie. Wpada bez pukania i rozsiada się wygodnie, obserwując jak nasze życie wywraca się do góry nogami.

Ania nagle traci pracę w jednym z renomowanych hoteli, a jej narzeczony ulega wypadkowi. Pozorny porządek w życiu dwudziestoczterolatki zostaje zburzony, a wszystko utrudnia fakt, że planowany od dawna ślub miał się odbyć za trzy miesiące, więc Ania pilnie potrzebuje stałego dochodu. Decyduje się podjąć pracę recepcjonistki w jednym z pobliskich klubów fitness, ale i tutaj czeka ją niespodzianka – na jej drodze staje dawna licealna miłość.

„Nie będzie z tego happy endu” to opowieść o miłości, która lubi zaskakiwać w najmniej oczekiwanych momentach. Przędzie się w niej nić prawdziwej kobiecej przyjaźni, zapadają trudne do podjęcia decyzje, takie, które łamią serce. To powieść dla niepoprawnych romantyków, którzy wciąż jeszcze wierzą w moc przeznaczenia.

(Opis z Lubimy Czytać) 


Już za kilka tygodni czeka mnie ślub z Tomkiem - mężczyzną, który w najgorszym momencie mojego życia, wyciągnął do mnie pomocną dłoń. Ale przecież nic nie może być idealnie: straciłam pracę, Tomek ma problemy z nogą. Żyć nie umierać. Dzięki przyjaciółce znajduję pracę w klubie fitness, ale niestety muszę zamieszkać z teściami. Na domiar złego to mój eks został moim szefem. Co ja mam teraz zrobić?!

Moja miłość do książek Agi nadal trwa! Co ta kobieta wyprawia z czytelnikiem, to ludzkie pojęcie przechodzi! Przez tę powieść wprost się płynie, chcąc się dowiedzieć jak potoczy się życie Ani. I powiem wam, że tego narzeczonego to ma takiego sobie. Jak dla mnie to maminsynek i taka ciepła klucha. No proszę was! Nie polubiłam go, a co! Moje serce zyskał Ksawery - pan szef i dawna miłość Ani. No ten to był cudowny.

Bardzo spodobał mi się pomysł prowadzenia historii dwutorowo: Teraz i dawniej. To coś co po prostu uwielbiam. Przez co poznajemy działania bohaterów wtedy i dziś. Rozumiemy ich, wczuwamy się w historię jeszcze bardziej. Może dlatego tak lubiłam Ksawerego?

Autorka pokazuje nam jak silna, piękna i urocza może być pierwsza miłość. To coś niesamowitego i kto ją przeżył na pewno się z tym zgodzi. To historia, która sprawi, że wasze serce szybciej zabije, uśmiechnięcie się, a nawet uronicie łzę. To jedna z tym, do których się wraca, którą się kocha. Która niesie nadzieję, że nawet z beznadziejnej sytuacji jest jakieś wyjście. Która pokazuje, że miłość jest w stanie przezwyciężyć wszystko.

Ja jestem wręcz zakochana w tej historii! Jest wspaniała, dojrzała, przemyślana. To historia, którą każda niepoprawna romantyczka powinna poznać. Ale i nie tylko. Jeśli lubicie wątki romantyczne to koniecznie sięgnijcie. Aga zabierze was do wspaniałego świata! ❤️ Polecam gorąco.

Współpraca reklamowa z Agnieszka Karecka 

piątek, 7 lipca 2023

Arystokrata - Penelope Ward

Arystokrata - Penelope Ward


Tytuł: Arystokrata 

Seria:

Autor: Penelope Ward 

Tłumaczenie

Gatunek: Literatura obyczajowa, romans 

Bohater/Bohaterka: Felicity, Leo 

Narracja: Pierwszoosobowa 

Liczba stron

Liczba rozdziałów

Wydawnictwo: Editio Red 

Ocena: 9/10

Felicity pierwszy raz zobaczyła Leo, gdy brał prysznic. I chociaż spojrzała w jego stronę przez przypadek, trudno jej było oderwać wzrok od nagiego przystojniaka. Gdy niebawem się spotkali, od razu między nimi zaiskrzyło. Okazało się, że Leo był nie tylko uroczy, ale też mądry, czuły i troskliwy. Burza rudych włosów Felicity wprawiała go w zachwyt, a jej piegi wydawały mu się najseksowniejsze na świecie. Tyle że Felicity nie była kobietą, którą mógłby przedstawić rodzinie.

Od Leo oczekiwano określonego zachowania. Był przez swoją rodzinę bacznie obserwowany i surowo oceniany. Nie mógł być sobą. Warunkiem akceptacji ze strony bliskich było spełnienie konkretnych wymagań. I chociaż wyjazd do Rhode Island miał być dla Leo czymś w rodzaju wakacji, kosztował go sporo nerwów, bo nie szczędzono mu uwag i przestróg. Oczywiste było, że nie mógł samodzielnie wybrać sobie dziewczyny. Jako syn księcia musiał mieć towarzyszkę z odpowiednich sfer.

Felicity wiedziała, że ich związek nie miał najmniejszych szans. Powtarzała to sobie od początku. Zresztą nie umiałaby żyć w warunkach ciągłej kontroli, poddana dziwacznym ograniczeniom. Rozstanie z ukochanym okazało się piekielnie trudne. Uczucie, które do niego żywiła, było zbyt silne. Jednak najtrudniejsza decyzja była dopiero przed Felicity. Pięć lat po powrocie Leo do Anglii niespodziewanie otrzymała list...

Był tym jedynym. A jednak odszedł. Czy zrobił to dla jej dobra?

(Opis z Lubimy Czytać) 

Jak ja dawno nie czytałam nic od Penelope Ward, aż zapomniałam, jak dobrze można się bawić przy jej książkach. Tym razem zostałam wessana do świata zwykłej dziewczyny i arystokrsty. Ich uczucie było piękne, szczere, ale także pełne bólu, przez co uroniłam nieco łez.

Felicity jest taką bohaterką, której nie sposób nie polubić. Przeszła w życiu sporo, ale się nie poddała, jest twarda, wytrwała i dąży do wyznaczonych sobie celów, ale też jest ostrożna jeśli chodzi o relacje damsko-męskie. Nie chcę mieć złamanego serca. Leo również był świetnym kompanem, czuły, uroczy, troskliwy. Za to kuzyn Leo i jego docinki nie wkurzały mnie, były specyficzne, ale nawadaly mu charakteru, a ja śmiałam się w głos.

I znów przenieśliśmy się do małego miasteczka, które tak uwielbiam. Poczuć można było szum drzew, zapach wody z jeziora, która otaczała domy bohaterów. Trochę skojarzyło mi się klimat z "Każde kolejne lato", przez co czytało mi się jeszcze lepiej. 

Jeśli szukacie książki idealnej na letnie wieczory, to koniecznie musicie po nią sięgnąć. Ja jestem zakochana, jak w każdej książce Penelope i polecam Wam gorąco. 

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu. [Współpraca reklamowa z Editio Red] 


Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger