sobota, 25 lipca 2026
Krwawo zdobyty dom
piątek, 24 lipca 2026
Maskarada [PATRONAT]
Drugi tom świetnej serii, która trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.
Ava od lat jest pionkiem w grze, o której nawet nie miała pojęcia. Już od najmłodszych lat jej ciało, a nawet życie było walutą, a ci którzy powinni ją chronić, stali się kątami. Zdradzona przez dosłownie każdego, nie wie już komu może ufać, a kto ją zwodzi, by zyskać. Gdy zostaje oskarżona o morderstwo z pomocą przychodzi jej prawnik. Daniel Ross to mężczyzna, który nie ma już nic do stracenia. Powraca też Santiago i Kadir. Kto tak naprawdę chce pomóc?
Nie chce za wiele wam zdradzać, bo żeby poznać drugi tom konieczna jest znajomość pierwszej części, czyli Awangardy. Wydarzenia ściśle się że sobą łączą tworząc całość, która dopracowana jest w najmniejszym szczególe. Trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Akcja ani na chwilę nie zwalnia, jest dynamiczna. Styl autorki jest lekki, przyjemny. Okładka jest przepiękna i komponuje się z pierwszym tomem bardzo ładne, a dodatkowo duże litery ułatwiają szybkie czytanie. Oby więcej takich czcionek było w książkach 😁
Ava nie jest denerwująca postacią. To dziewczyna, która przeszła już przez takie piekło, że nie sądziłam, że w drugim tomie wszystko zacznie się jakby na nowo. To było strasznie smutne. Ale w tym wszystkim jest sobą, silna, odważna, chcąca kochać i być kochana. Ross był dla mnie zagadką. Skryty, cichy, tajemniczy, nie wiedziałam czy można mu ufać, czy wręcz przeciwnie. No ale nie powiem wam czy się na nim zawiodłam czy nie, bo to musicie odkryć sami. No i wraca też nasz Santiago, który też do końca nie wiadomo czego chce i jakie ma intencje. Od pierwszego tomu mocno mnie intryguje i tu też jest bardzo fajnie przedstawiona jego postać. A o Kadirze nic wam nie powiem, bo jeśli chcecie coś wiedzieć, to zapraszam do przeczytania pierwszego tomu 😈
Kasia w najnowszej swojej historii postawiła na ogrom emocji. Ani na chwilę moje serce się nie zatrzymało. Pochłonęłam tę historię w jeden dzień i nie mogłam się oprzeć, by ja odłożyć nim wybrzmi ostatnie zdanie. To historia o nadziei na lepsze jutro, o rozliczeniu przeszłości, o próbie kochania kogoś i bycia kochanym samemu. To historia, która sprawia, że macie ochotę zapłakać nad losem Avy, ale gdzieś tam spada wam kamień z serca. Jeśli szukacie książki, która jest ciekawa, oryginalna, jest 18+, ale nie zawiera scen erotycznych co stronę, a jedynie lekkie tło. Jeśli lubicie motyw: intryg, ukrytych pragnień, mrocznych sekretów, manipulacji oczy skomplikowanych uczuć to ta seria jest dla was. Sięgajcie po Awangardę i Maskaradę w kolejności i rozkoszujcie się ta lektura 🥰😈
Współpraca reklamowa z editio Red
czwartek, 23 lipca 2026
Ostatnie tchnienie
Enchantra
wtorek, 21 lipca 2026
Póki lato nas nie rozłączy
Sięgając po tę książkę nie spodziewałam się takiej lektury 😱
Scottie rozpoczęła pracę jako redaktorka. Jej zespół składa się z mężczyzn, którzy są w szczęśliwych związkach małżeńskich. Jednak ona sama jest rozwódką. By dopasować się do towarzystwa mówi, że sama ma męża. Szefowej zwierza się, że mają problemy w małżeństwie, a ta wysyła ją do swojego męża, terapeuty par, by mogli popracować nad związkiem. Problem w tym, że Scottie nie ma nawet chłopaka. Z pomocą przychodzi jej przyjaciel, który załatwia jej swojego brata, by ten udawał jej męża. Wilder ma niewyparzony język, który prowadzi do coraz to nowszych knuć. Takim sposobem trafiają na obóz dla par. Jak to się potoczy?
Już od pierwszego spotkania Scottie z Wilderem śmiałam się w głos. Ta dwójka to bohaterowie o jakich można marzyć. Zabawni, z ciętymi ripostami. Ich kłótnie były czymś fenomenalnym. A chemię między nimi było czuć niemal od początku. Scottie to dziewczyna, która dużo przeszła z byłym mężem, która gdzieś tam nie przepracowała tego wszystkiego i przez wyjazd na obóz, kłótnie w Wilderem powoli oczyszcza swoją głowę i serce. Wilder to taki trochę wolny strzelec. Jest dobrze ustawiony, przez sprzedaż jednej aplikacji i teraz może pozwolić sobie na hobby, jakim jest improwizacja. A improwizować na obozie trzeba. Jednak oboje pokazują, że współpraca i szczera rozmowa to klucz do sukcesu.
Ta książka pod otoczką komedii romantycznej przemyca bardzo wiele trudnych, refleksyjnych tematów. Myślę, że każdy powinien ją przeczytać, bo zawiera naprawdę bardzo wiele pięknych, mądrych cytatów odnośnie związku. Ja się tymi ciekawszymi dzieliłam z mężem 🙈 jeśli szukacie książki na wakacyjny czas, lekkiej, przyjemnej, dostarczającej mnóstwo śmiechu, ale też poważnych tematów, to koniecznie musicie sięgnąć. Znajdziecie tu udawane małżeństwo, wymuszoną bliskość, obóz terapeutyczny dla małżeństw, slow Burn i jedno łóżko 😈 a do tego nie zabraknie pikantnych scen 18+, które nie przytłoczą fabuły. Polecam wam całym sercem. Mnie kupiła ta książka 🥰
Współpraca reklamowa z Czwarta Strona
niedziela, 19 lipca 2026
Srebro i krew
środa, 15 lipca 2026
Between US. Silence
Ana jest fotografką. Gdy nadarza się okazja by wyjechała do Seulu i tam przez rok była na wyłączność zespołu k-popowego, zgadza się na ten układ. Z początku prócz lidera zespołu, wszyscy są sceptycznie do niej nastawieni, ale z każdym kolejnym zdjęciem, rozmową i takim wspólnym przebywaniem zbliżają się do siebie. Cha Chanmin od początku jest nią oczarowany. Ale czy ich relacja ma szansę na coś więcej?
Z wielką ciekawością podeszłam do tej książki. Zawsze gwiazdy muzyki są dla mnie takim fajnym motywem w powieściach. I tu też nie było inaczej. Podobało mi się niejako podglądanie muzyków od środka przez właśnie fotografkę. To było coś tak innego i naprawdę fajnego. Świetnym zabiegiem było też ukazanie takich prawdziwych twarzy artystów, gdy gasną flesze. Przecież to też ludzie jak każdy z nas, mają uczucia, czują się samotni, zakochują się, przeżywają różne rozterki. Podobało mi się, że autorka pokazała ich właśnie takimi jakimi są.
Choć historia sama w sobie jest oryginalna, momentami łapałam się na tym, że się wyłączałam i bujałam gdzieś w obłokach. Nie mogłam w 100 procentach skupić się na tej relacji. Czegoś mi między nimi zabrakło. Nie czułam chemii. Jednak zakończenie sprawiło, że muszę dowiedzieć się co będzie dalej. Jeśli szukacie książki lekkiej, w sam raz na jedno popołudnie, w której są gwiazdy k-popu , to koniecznie musicie sprawdzić te lekturę. Mnie choć nie porwała, to finalnie spędziłam z nią miłe chwile. Warto wyrobić sobie własne zdanie, bo być może będzie to wasza ulubiona książka miesiąca.
