piątek, 21 sierpnia 2026

Pole position [PATRONAT]

Pole position [PATRONAT]

 

🏎️Kocham książki Asi całym sercem, a gdy zobaczyłam, że napisała książkę z Formułą 1 w tle, wiedziałam, że to coś dla mnie. I co? Nie pomyliłam się! Przepadałam na amen! 

🏎️Cassian Revelle wraca z dwuletniej emerytury. Dawniej jeździł dla Ferrari, teraz wraca z własnym zespołem, własnymi zasadami. Nikt nie będzie mu mówił co ma robić i jak ma robić. Jest zdeterminowany by wrócić do Formuły z przytupem. Pierwsze miejsce musi być jego. 

🏎️Lilith Rhodes zostaje nową menadżerką Cassiana. Ma odpowiadać za umowy, kontrakty. Prosta sprawa. Jednak wszystko komplikuje się w momencie, gdy dociera do obojgu, że poznali się wcześniej, w dość jednoznacznym położeniu. Do tego wychodzi pomysł, by Lilith udawała dziewczynę Cassiana. Wymuszona bliskość, częste zmiany miejsca, adrenalina. To wszystko sprawia, że ta dwójka zbliża się do siebie. Ale czy to wszystko jest warte grzechu?

🏎️Chemię między tą dwójką czuć od samego początku. Są jak dwa ognie, które wzajemnie się nakręcają. Ona nie da sobie w kaszę dmuchać. Oboje wywodzą się z różnych środowisk, ale łączy ich jedno: ich rodzice to skończeni durnie. Naprawdę tak bardzo było mi ich żal, ale byłam z nich ogromnie dumna, że wyrośli na tak wspaniałych ludzi. 

🏎️Cassian to taki facet, którym nie pogardziłby żadna kobieta. Konsekwentny, dążący do celu, z niewyparzonym językiem, który nie da sobie wejść na głowę i powie to co myśli. Lilith z kolei to dziewczyna, która zawsze musiała się podporządkować, była olewana przez rodziców, a jednak postawiła na swoim, pracuje tam gdzie ona chciała a nie jej rodzice. Do tego jest masa postaci drugoplanowych które skradły mi serce. Przyszywany brat Lilith i ich relacja...rozpływam się! 

🏎️Mogłabym tak bez końca chwalić co mi się podobało, ale musicie mi uwierzyć, że tu emocji nie brakuje. Asia z każdą kolejną strona odsłania przed nami więcej kart, a zakończenie... Nie wiem gdzie mam więcej stron tej książki, ale chyba coś się nie dosłało 🤣 (no wiem, wiem, w drugim tomie będzie więcej. Gdzie on jest?! 🤣). Muszę wam powiedzieć, że czytałam tę książkę z zapartym tchem. Byłam oczarowana, zachwycona i po prostu przepadałam. Pochłonęłam ją dosłownie w moment. Chciałam sobie dawkować, ale kurcze nie dało się! 🤣❤️ 

🏎️Ta książka to wszystko co kocham w romansach:  relacje między bohaterami, ich bliskość, cięte riposty, ogrom emocji mi towarzyszący, napięcie, szybsze bicie serca! No wszystko tu było. Kocham całym sercem tę historię i już nie mogę doczekać się kolejnego tomu. A wy jeśli szukacie książki, której przepadniecie, która ma super motywy takie jak: wymuszona bliskość, trudne relacje rodzinne, udawany związek,  slow Burn, ukryta przeszłość i wiele więcej, to zapisuj ten tytuł! ❤️ To książka, idealna na dłuższe wieczory, ciepłe popołudnia, i leniwe poranki! ❤️ Gwarantuje wam ogrom emocji i cudowną lekturę ❤️ czytajcie! 

Współpraca reklamowa z Moje wydawnictwo 

wtorek, 18 sierpnia 2026

Naucz mnie wygrywać

Naucz mnie wygrywać





 Wells to niegdysiejsza gwiazda golfa. Ten człowiek miał naprawdę wielką karierę, rzesze fanek, a teraz został z jedną oddaną mu Josephine. Chłopak nie potrafi przyznać, że potrzebuje pomocy, jednak gdy wszyscy odwracają się od niego postanawia przyjąć pomoc w postaci Josephine. Dziewczyna właśnie straciła dorobek swojego życia, jakim był sklep z rzeczami do golfa. Ma wiedzę, która może przyczynić się do powrotu Wellsa. Układ jest prosty ona pomoże mu wygrać, on podzieli się z nią nagrodą. Ale częste wyjazdy, długie przebywanie wspólnie sprawia, że coś zaczyna się dziać. Jak potoczą się ich losy?

To pierwsza książka, w której miałam do czynienia z golfem. Nigdy wcześniej nie czytałam nic z tym sportem i szczerze rzecz ujmując jestem w niego również zielona. Nie znam się na nim, ale mam nadzieję, że przedstawiony tu sport jest odwzorowaniem tego prawdziwego.  Książka napisana jest w trzeciej osobie i nie wiem co poszło tu nie tak, ale nużyła mnie okropnie. Opisy jak dla mnie były nudne i drętwe, bez jakiś emocji, a relacja między bohaterami mocno... Naciągana. Nie przepadam za narracją w trzeciej osobie czasu przeszłego, nie potrafię się wciągnąć i utożsamić z bohaterami. A tu naprawdę ta narracja była mocno jak dla mnie odczuwalna.

 Nie wiem, czy chciałabym być fanką tak nadętego i gburowatego człowieka. Wells przy każdym spotkaniu był niemiły dla Josephine, a ona i tak przy nim była i dawała mu wsparcie, nawet jak wszyscy się od niego odwrócili. A gdy ona dała sobie z nim spokój, jemu nagle się przypomniało, że: " hej, miałem fankę, to było super, ona jako jedyna we mnie wierzyła". No było to dla mnie trochę smutne. Oczywiście zdarzyły się i ładne momenty i czasem wolałam czytać same dialogi, choć czasem i one sprawiały, że miałam ciarki żenady tak jak przy scenach 18+, które szczerze mówiąc omijałam. Jakoś nie zachęciły mnie do siebie.

Reasumując, jeśli macie ochotę sięgnąć po tę książkę nie będę wam odradzać, bo ma swoje grono odbiorców i zbiera dobre oceny. Mnie niestety  nie kupiła ta książka niczym. Wymęczyłam ją okropnie. Zabrałam ją do samolotu i uczytalam 22 strony, które później przeleżały, bo nie miałam siły się za nią zabrać 🙈. Jeśli szukacie książki, która zamiast o hokeju będzie o golfie i macie ochotę przekonać się , czy to książka dla was, to nie odradzam. Warto wyrobić sobie własne zdanie. 



niedziela, 26 lipca 2026

Ballada o koronie krwi i zdrady, Ballada o pocałunku śmierci

Ballada o koronie krwi i zdrady, Ballada o pocałunku śmierci

 



Dziś przychodzę do was z łączoną recenzją. A to wszystko dlatego, że oba tomy ściśle się że sobą łączą, a ja nie chcę zdradzić wam za dużo. Jesteście gotowi? 

Elsolis i Carmina to dwa królestwa, rządzone przez dwie różne rasy. Elfy i czarodzieje od lat żyją we wzajemnej wrogości. Sojusze tu są krótkotrwałe, a niechęć pielęgnowana latami. Młodzi przyszli władcy dorastają w takim właśnie świecie. Wiedzą, że muszą się wykazać, by pewnego dnia włożyć koronę na głowę. Mamy tu dwóch przyszłych władców Elsolis: Adaliah i Ernesh, to bliźnięta, które naprawdę się kochają. Są dla siebie ostoją i wsparciem. Gdy odkrywają jak ich ojciec terroryzuje kraj, wiedzą, że nie chcą być jak on. Natomiast czarodziej i przyszły władca Carminy- Donovan szczerze nienawidzi elfów i zrobi wszystko, by zyskać w oczach króla ojca. Losy tej trójki będą burzliwe, wystawione na próbę i tylko od nich zależy, czy na kraj spadnie pokój, czy też wręcz przeciwnie. 

Poznajemy historię trzech władców. Każdy z nich dostaje swój kawałek rozdziału, przez co lepiej ich poznajemy, poznajemy ich motywy, co ich napędza. To trzy charakterne, unikatowe i dobrze wykreowane postaci. Nie denerwują swoim zachowaniem, jesteśmy w stanie się z nimi utożsamić. Podobało mi się jak autorka zbudowała napięcie między dwoma zwaśnionymi rodami. Czuć było je już od pierwszej strony. Nic nie było tu przypadkowe. Świat, który tutaj mamy jest prosty, a zarazem złożony, ale przedstawiony w sposób przystępny. Tajemnice, intrygi, szukanie odpowiedzi na tak wiele pytań, to tylko część z tego co tu dostaniemy. 

Gwarantuję wam, że serce długo będzie biło wam szybko w oczekiwaniu co będzie dalej. Nie ma tu chwili na nudę. Akcja jest wartka, a strony uciekają w szybkim tempie. Ważne jest, by czytać tę tomy po kolei, bo wszystko łączy się ze sobą w spójną całość. Ja już wypatruje trzeciego tomu, bo drugi zostawił mnie z pustka w sercu. I wiecie co jest jeszcze fajne? Występują tu zwierzęta, których bardzo dawno nie widziałam w fantastyce. Mamy co prawda kruka, ale są też jeleń, konie, wilki czy uwaga, jednorożce! No to skradło moje serce. Zupełnie nie wiem czemu 🙈 🤣 także jeśli szukacie fajnej, lekkiej i przyjemnej lektury, to sięgajcie po Trylogię  Ambicji. Mnie się podobało i polecam wam serdecznie.

Współpraca reklamowa z KDW

sobota, 25 lipca 2026

Krwawo zdobyty dom

Krwawo zdobyty dom


Recenzja gościnna taty 


Książka "Krwawo zdobyty dom" wprowadza nas w historię ziem zachodnich, począwszy od czasów Piastowskich, koleje losów rozbicia dzielnicowego, zmian panowania na ziemiach zachodnich. Próba odzyskania tych ziem przez panujących królów polskich nie przyniosła efektów, aż do zakończenia II Wojny Światowej. Decyzją Józefa Stalina ziemie te zostały przyznane Polsce Ludowej. Obrona Wrocławia przez Niemców i jego oblężenie przez wojska radzieckie przyniosły miastu ogromne zniszczenia, ponieważ obrona niemiecka przemieniła miasto w twierdzę i zdobycie jego było możliwe przez ciężki ostrzał artyleryjski oraz bombardowanie w wyniku czego miasto zostało obrócone w przerzynę. 

Książka ta począwszy od wprowadzenia historycznego od czasów Piastów, aż po odzyskanie wolności mówi nam o historii ziem zachodnich. Jest to książka wartościowa, skłaniająca do refleksji. Autor pokazuje, że za wielkimi wydarzeniami historycznymi kryją się losy zwykłych ludzi, zmuszonych do odejmowania trudnych życiowych decyzji i budowania życia na nowo. To lektura, która pomaga lepiej zrozumieć konsekwencje wojny i zmiany granic, a także poszerza wiedzę historyczną, której tak niewiele jest w szkołach. Warto sięgnąć po nią, szczególnie jeśli interesujecie się historią Polski i Dolnym Śląskiem. 

piątek, 24 lipca 2026

Maskarada [PATRONAT]

Maskarada [PATRONAT]

 




Drugi tom świetnej serii, która trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. 

Ava od lat jest pionkiem w grze, o której nawet nie miała pojęcia. Już od najmłodszych lat jej ciało, a nawet życie było walutą, a ci którzy powinni ją chronić, stali się kątami. Zdradzona przez dosłownie każdego, nie wie już komu może ufać, a kto ją zwodzi, by zyskać. Gdy zostaje oskarżona o morderstwo z pomocą przychodzi jej prawnik. Daniel Ross to mężczyzna, który nie ma już nic do stracenia. Powraca też Santiago i Kadir. Kto tak naprawdę chce pomóc? 

Nie chce za wiele wam zdradzać, bo żeby poznać drugi tom konieczna jest znajomość pierwszej części, czyli Awangardy. Wydarzenia ściśle się że sobą łączą tworząc całość, która dopracowana jest w najmniejszym szczególe. Trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Akcja ani na chwilę nie zwalnia, jest dynamiczna. Styl autorki jest lekki, przyjemny. Okładka jest przepiękna i komponuje się z pierwszym tomem bardzo ładne, a dodatkowo duże litery ułatwiają szybkie czytanie. Oby więcej takich czcionek było w książkach 😁

Ava nie jest denerwująca postacią. To dziewczyna, która przeszła już przez takie piekło, że nie sądziłam, że w drugim tomie wszystko zacznie się jakby na nowo. To było strasznie smutne. Ale w tym wszystkim jest sobą, silna, odważna, chcąca kochać i być kochana. Ross był dla mnie zagadką. Skryty, cichy, tajemniczy, nie wiedziałam czy można mu ufać, czy wręcz przeciwnie. No ale nie powiem wam czy się na nim zawiodłam czy nie, bo to musicie odkryć sami. No i wraca też nasz Santiago, który też do końca nie wiadomo czego chce i jakie ma intencje. Od pierwszego tomu mocno mnie intryguje i tu też jest bardzo fajnie przedstawiona jego postać. A o Kadirze nic wam nie powiem, bo jeśli chcecie coś wiedzieć, to zapraszam do przeczytania pierwszego tomu 😈 

Kasia w najnowszej swojej historii postawiła na ogrom emocji. Ani na chwilę moje serce się nie zatrzymało. Pochłonęłam tę historię w jeden dzień i nie mogłam się oprzeć, by ja odłożyć nim wybrzmi ostatnie zdanie. To historia o nadziei na lepsze jutro, o rozliczeniu przeszłości, o próbie kochania kogoś i bycia kochanym samemu. To historia, która sprawia, że macie ochotę zapłakać nad losem Avy, ale gdzieś tam spada wam kamień z serca. Jeśli szukacie książki, która jest ciekawa, oryginalna, jest 18+, ale nie zawiera scen erotycznych co stronę, a jedynie lekkie tło. Jeśli lubicie motyw: intryg, ukrytych pragnień, mrocznych sekretów, manipulacji oczy skomplikowanych uczuć to ta seria jest dla was. Sięgajcie po Awangardę i Maskaradę w kolejności i rozkoszujcie się ta lektura 🥰😈 


Współpraca reklamowa z editio Red 

czwartek, 23 lipca 2026

Ostatnie tchnienie

Ostatnie tchnienie

 


To już trzeci tom przygód Naridy. Jak tym razem się bawiłam?

Narida jest anielicą. Tym razem będzie musiała zmierzyć się z ciężkim zadaniem. Musi uratować przyjaciela. Rimon zostaje ranny, a w jego ciele zaczyna się rozwijać pradawna moc, z którą nikt nie potrafi sobie poradzić. Nasi bohaterowie będą musieli sprzymierzyć się ze starym wrogiem, by odnaleźć sposób na uratowanie Romona. Szansa na zdobycie wiedzy i zaklęciu druida i antidotum , to Księga Czeluści. Ale także wyruszą do czyśćca, gdzie będą wystawieni na próbę. Ale czy uda im się dokonać niemal niemożliwego? 

Po raz kolejny i już niestety ostatni wyruszamy z naszymi aniołami i demonami na przygodę, która sprawi, że serce zabije wam mocniej, a wy nie odłożycie książki póki nie wybrzmi ostatnie zdanie. Autorka sprawnie lawiruje słowem. Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Naprawdę fajnie było wrócić do tego świata. Pięknie pokazana jest tu przyjaźń i to jak wiele jest się w stanie poświęcić, by uratować kogoś bliskiego. Nie sposób nie wzruszyć się na pewnych scenach, o których wam nie powiem, bo byłby to już spojler. Narida z każdą kolejną częścią pokazuje jak jest dobra, odważna. To bohaterka z krwi i kości, która nie denerwuje swoim zachowaniem. A tu Romona było mi tak szkoda, taki słodki demon z niego, a tyle przeszedł :( 

Jeśli szukacie serii, która jest naprawdę świetna, trzymająca w napięciu, sprawiająca, że chce się tylko więcej i więcej, to koniecznie musicie poznać całą tę historię. Dobrze jeśli zaczniecie czytać od 1 tomu, bo wszystko łączy się tutaj w spójną całość. Ja jestem zauroczona tym światem, postaciami, przygodami. To cudowna seria, która zostanie ze mną na dłużej. Polecam wam gorąco. 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta 


Enchantra

Enchantra

 


Po świetnej Phantasmie przyszedł czas na Enchantre i to co ma dla nas do zaoferowania. A ma sporo. 

Genevieve jest zagubiona. Nie może znaleźć sobie miejsca, więc gdy przychodzi tajemnicze zaproszenie wyrusza wprost do Włoch, by poznać ludzi takich jak ona. By zrozumieć kim jest i może w końcu poczuć się jak w domu? Ale gdy tam dociera okazuje się nim przeklęty  pałac pełen tajemnic, pokus. Enchantra to niebezpieczne miejsce, z którego nie ma tak łatwo odwrotu. Dziewczyna musi zawrzeć niebezpieczny układ z Rowanem by móc przeżyć. Mają udawać małżeństwo. Ale granica między udawaniem, a prawda jest bardzo, bardzo cienka. Czy oprą się jej?

To drugi tom i powiem wam jestem zachwycona. Bohaterowie znów nie zawiedli. Enchantra to miejsce pełne niebezpieczeństw, które zostało oddane w najdrobniejszym szczególe. Czułam się jakbym sama tam była i musiała wraz z bohaterami chować się po zakamarkach tego pałacu. Genevieve to odważna, silna, ciekawa, zaradna dziewczyna, która mimo niebezpieczeństw stawia im czoła. Z kolei Rowan to arogancki, pewny siebie, tajemniczy mężczyzna, który potrafi się zatroszczyć o drugą osobę. Był naprawdę uroczy. Ta dwójka dostarcza nam naprawdę wielu wrażeń.  Do tego dochodzi rodzeństwo Rowana, które naprawdę nie było tylko tłem, a dodało historii takiego charakteru. 

To wciągająca, angażująca, świetna historia, którą czyta się z największą przyjemnością. To książka od której nie oderwiecie się ani na moment. Gwarantuję wam to. Jeśli szukacie książki, w której mamy walkę o przetrwanie, poświęcenie, nadziei, uczuciu, które pojawią się nagle, to koniecznie musicie sięgnąć po tę historię. Ja jestem nią oczarowana i bardzo podobała mi się ta kontynuacja. Polecam wam gorąco.

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Filia 


Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger