czwartek, 16 kwietnia 2026

Obrońca

Obrońca

 


⚽Pierwszy tom ogromnie mi się podobał, a jak to było z tą częścią? 

⚽Vincent DuBois, kapitan drużyny piłkarskiej Blackcastle FC, pada ofiarą prześladowcy. Dla bezpieczeństwa musi potajemnie wprowadzić się do mieszkania Brooklyn Armstrong, córki trenera i stażystki w klubie. Mimo że są dla siebie przekleństwem i nie mogą się znieść, wybucha między nimi chemia, a wspólne mieszkanie prowadzi do niebezpiecznie gorącego zakładu, który grozi skandalem mogącym zniszczyć ich kariery.

⚽Choć za piłką nożną nie przepadam, tak za romansami sportowymi i tym właśnie sportem mogę czytać non stop. Nie ma tu ani chwili na nudę, cały czas coś się dzieje. Vincent to kapitan drużyny, który można pomyśleć, ma wszytsko, ale jednak jego życie nie zawsze było usłane różami. Do tego teraz zmaga się ze stalkerem, który narusza jego prywatność i powiem wam, że to było przerażające. Jak takie osoby funkcjonują i co mają w głowie. Straszne! I mamy tu też nasza Brooklyn, która jest silna, wie czego chce i wie, że jej kariera nie może być zależna od jej ojca, a trenera drużyny piłkarskiej. Polubiłam mocno całą tę dwójkę 🥰 

⚽Ta książka wciągnie was bez reszty w świat Premier League, ale przede wszystkim w relację, która zaczyna się od nienawiści, a kończy czymś, co trudno opisać słowami. Powiem wam, że zakończenie zostawiło mnie z  taką satysfakcją, a jednocześnie chęcią sięgnięcia po kolejny tom serii, żeby sprawdzić, co dalej u innych bohaterów. Wiem, że jeszcze nie raz wrócę do Vincenta i Brooklyn, bo to jedna z tych par, do których chce się wracać, jeszcze i jeszcze.

⚽Jeśli szukacie historii, w której chemia iskrzy od pierwszej strony, a bohaterowie są świetnie wykreowani, dodatkowo mamy tu postacie niekoniecznie przychylne i nigdy nie wiadomo co moze się wydarzyć  – to polecam całym sercem. Ja przepadłam.

poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Bajki dla dzieci

Bajki dla dzieci

 "Żubr Pompik. Przygody z plażami"

Pomruk nazywa Pompika i Polinkę kijankami. Polinka nie wie czym one sa, więc Pompik pokazuje jej w pobliskim stawie kijanki. Przy okazji spotykają żabę, która zasypuje ich garścią informacji o płazach. Polinka trochę się wystraszyłam, gdy dowiedziała się, że kijankom w pewnym momencie odpada ogon, ale na szczęście nie dotyczy to wszystkich płazów, a już na pewno nie żubrów. 

Żubr Pompik to nasze ulubione bajki. Mamy ich już kilka w naszym zestawieniu i ta wypadła naprawdę świetnie. Pełna humoru, ale także wiedzy na temat płazów przekazana w przystępny i fajny dla dziecka sposób. Książeczki uczą i dostarczają fajnej rozrywki. Tekst nie jest obszerny, więc spokojnie może posłużyć do nauki czytania, bo słowa w niej zawarte nie są trudne. Ta książka podobała nam się chyba najbardziej z całej tej czwórki, która wam tu przedstawię.

"Zuzia odzyskuje dobry humor"

Zuzia ma pechowy dzień. Nic nie idzie tak jakby chciała. Jest smutna i płaczliwa. Mama zabiera ją na lody, ale nawet one płatają jej figla. Na zły humor czasem najlepsza jest jednak czyjąś obecność. Jak było z Zuzią i co poprawiło jej humor?

Ta książeczka jest bardzo fajnie przedstawiona. Każdy z nas czasem ma zły humor, bądź jest smutny. I to są emocje, których nie da się łatwo przeskoczyć. Jednak wystarczy trochę uwagi drugiej osoby, przytulenie, dobre słowo i już dzień zaczyna wyglądać trochę lepiej. 

"Zuzia dba o środowisko"

W tej części Zuzia jest zła. Wszędzie wala się dużo śmieci. Skąd one się biorą? Zuzia i jej przyjaciele postanawiają, że chcą ograniczyć ilość wytwarzanych śmieci. Co zrobią by tego dokonać?

Z kolei ta książeczka jest bardzo dobra, by dziecko nauczyło się czym może być wymiana zabawek, by nie kupować ciągle to nowych, i w ten sposób nie produkować mnóstwa śmieci, ale także uczą się, by chodzić ze swoją torbą na zakupy, by pić wodę z kranu zamiast kupować kolejnej plastikowej butelki. To rzeczy, które wpojone dzieciom przyniosą realne rezultaty. 

Obie książeczki o Zuzi są mądre, wartościowe i wspierające. To seria, którą też bardzo lubimy i polecamy. Sprawdzi się już od najmłodszych lat do wspólnego czytania, a później samodzielnego. Tekst też jest łatwy i przyjemny, bez trudnych słów. 

"Kicia kocia ratuje boisko"

Kicie kocie znają chyba wszystkie dzieci. Jedne ją kochają inne trochę mniej. W tej książeczce Kicia kocia próbuje uratować boisko. W tym celu zbiera wywiad od mieszkańców, co można zrobić, by na boisku mogły grać dzieci. Każdy daje jakieś wskazówki, ale czy to pomoże?

My już chyba jesteśmy za duzi na tę bajkę. Jednak dla młodszych dzieci kochających tego kociaka, będzie to prawdziwa gratka. Dziecko z zaangażowaniem może śledzić poczynania kotki, by uratować boisko. I to napięcie czy uda jej się czy nie? Myślę, że tak, młodsze dzieci odnajdą tu sporo frajdy i zabawy. Nas niestety Kicia kocia już nie zachwyca. 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Media Rodzina 


niedziela, 12 kwietnia 2026

ZAPOWIEDZ PATRONACKA

ZAPOWIEDZ PATRONACKA

 




[2 kwietnia]


Hejka ❤️ 

Dziś przychodzę do was z zapowiedzią mojego kwietniowego patronatu 🥰 jesteście ciekawi?


ZAPOWIEDŹ PATRONACKA 

DATA PREMIERY: 22 KWIETNIA 2026R.

OPIS: Czasem jedna decyzja potrafi zniszczyć wszystko. Nawet miłość.


Love Hilton wraca do rodzinnego miasta na pogrzeb matki, ma zostać tylko na chwilę. Osiem lat wcześniej stąd uciekła, zostawiając za sobą bolesne wspomnienia, niedokończone historie i człowieka, którego kiedyś znała lepiej niż samą siebie.


W tym samym czasie do Monroe przyjeżdża właśnie on, Brandon Munro.


Kiedyś był jej najbliższym przyjacielem. Chłopakiem, który potrafił rozbawić ją jednym spojrzeniem. Dziś jest kimś zupełnie innym – mężczyzną naznaczonym przeszłością, gniewem i tajemnicą, której nikt nie zna.


Osiem lat temu Brandon zabił ich wspólnego znajomego.


Love nigdy nie poznała prawdy.


Ich ponowne spotkanie jest jak iskra rzucona na beczkę prochu. Między nimi wciąż tli się coś niebezpiecznego – pożądanie, niewypowiedziane uczucia i sekrety, które nigdy nie zostały pogrzebane.


Love ma jednak narzeczonego…


A Brandon jest ostatnim mężczyzną, przy którym powinna zostać.


Współpraca reklamowa z @wydawnictwoale @k.n.haner

piątek, 10 kwietnia 2026

Winter [PRZEDPREMIEROWO]

Winter [PRZEDPREMIEROWO]

 


Są takie książki, w których człowiek chciałby po prostu zamieszkać. I taka właśnie jest Saga Księżycowa. 

Księżniczka Winter jest podziwiana przez poddanych za swoją dobroć i niezwykłą urodę – piękniejszą nawet niż jej macocha, okrutna królowa Levana. Winter skrywa jednak mroczny sekret: od lat nie używa swojej księżycowej mocy manipulowania umysłami, przez co dręczą ją bolesne halucynacje.

Gdy Cinder ze swoimi sojusznikami przygotowuje się do ostatecznego starcia z królową, Winter musi podjąć decyzję, czy dołączyć do rewolucji. U boku wiernego strażnika Jacina, który kocha ją ponad wszystko, dziewczyna staje do walki o wolność Księżyca i Ziemi. Czy dobro zwycięży zło, a wszyscy bohaterowie otrzymają swoje szczęśliwe zakończenie?

Sięgając po "Winter" wiedziałam, że emocje jakie będą mi tu towarzyszyć, będą ogromne, ale one wręcz wystrzeliły w kosmos. Tu tyle się dzieje. Serce nie raz bije nam szybko z obawy co będzie dalej, co się stanie z naszymi ulubionymi bohaterami. Bo tak, zakochałam się w nich wszystkich bez pamięci. Każda z tych postaci niesie swój bagaż, przeżywa tak wiele, a my razem z nimi. 

W tym tomie poznajemy również księżniczkę Winter nieco bardziej. Czytamy o jej wizjach, które są straszne i wiele razy robiło mi się przykro, że takie okropieństwa ją spotykają, a z drugiej strony była tak kochana, że nie używała swojego lunarskiego daru na innych. Jej relacja z Jacinem była tak piękna, naturalna. To jak ona przeżywała, gdy go nie było i jak wiele mogła poświęcić po jego powrocie... Serce aż rosło. A do tego nasi nieustraszeni Cinder, Cress, Iko, Thorn i Wilk będą próbować ocalić jedną ze swoich. Ich oddanie jest ogromne. I powiem wam, że naprawdę są tak cudowni i kochani, że nie można ich nie lubić. "Winter" to idealne zwieńczenie serii, to wisienka na torcie. Pokochałam tę książkę, ale gdy miałam wskazać, który tom kocham najbardziej, to chyba bym nie potrafiła wybrać 🙈 

Jeśli szukacie książki, która pochłonie was bez reszty, po której przeczytaniu będziecie chcieć więcej, albo będziecie chcieć  przeczytać ją ponownie, gdzie świat przestawiony przez autorkę jest inny, oryginalny, nietuzinkowy, gdzie bohaterowie są z krwi i kości, a nasze bohaterki nawiązują swoimi życiorysami do księżniczek w kosmicznej, futurystycznej scenerii - to sięgajcie po Sage księżycową, która jest idealnym retellingiem. Wciągająca, fascynująca, elektryzująca. Ta historia czeka, by zabrać cie do swojego świata. Skusisz się ?


Współpraca reklamowa z SQN

czwartek, 9 kwietnia 2026

Królowa mieczy

Królowa mieczy

 



⚔️Czytaliście kiedyś książkę, w której to czytelnik rozwiązywał różne zagadki? Ja wam muszę się przyznać, że jest to moja pierwsza tego typu książka i ogromnie mi się to podobało. 

⚔️Penryn biegnąc za swoim psem przekracza rzekę dzielącą jej świat o tego magicznego. Nie powinno jej to być. Wszystko co uważała za bajki teraz jest rzeczywistością, a ona znalazła się zdezorientowana na brzeg rzeki w towarzystwie swojego pupila i mężczyzny, który jest Fae. Czy może mu zaufać? Jaką drogę będą musieć przejść i czego się o sobie dowie?

⚔️Powiem wam, że naprawdę była to totalnie inna i oryginalna podróż do magicznego świata. Super było rozwiązywać zagadki, które na pierwszy rzut oka wydawały się proste, ale tak naprawdę czasem trzeba było się dobrze zastanowić, jak np w labiryntach, które uwielbiam, a które czasem przyprawiały mnie o siwe włosy 🤣 ale fajnie było odkrywać coś wraz z nasza bohaterką. 

⚔️Nie jest to może wybitna książka, ale można z nią miło spędzić popołudnie. Nie jest gruba, ma fajne zagadki, więc na odprężenie jest okej. Nie znajdziecie tu natomiast mocno rozwiniętego świata fantasy. Czasem miałam wrażenie jakbym z każdym rozdziałem czytała jakby opowiadanie. Nie potrafię wam tego nazwać, ale to było takie śmieszne uczucie. Niby wszystko się ze sobą łączyło w całość, ale niektóre rzeczy jak szybko się pojawiły tak szybko się urwały. Tak samo na początku myślałam, że to może być super książka dla nastolatków, ale te końcowe sceny 18+... No po co one tam były? Nie czułam też tej nutki romantasy, ot wątek miłosny pojawił się właśnie bliżej końca. Trochę zepsuło mi całą zabawę. Jednak nie sprawia to, że zmienię o niej zdanie. Była to fajna książka na raz. Podobało mi się i finalnie dostaje ode mnie 6/10 gwiazdek ❤️ za pomysł, za ciekawy świata i sposób w jaki została napisana. Liczę, że kolejne tego typu książki będą mieć trochę bardziej rozbudowany świat i wejdziemy w emocje bohaterów. 

Współpraca reklamowa z Czwarta strona 

wtorek, 7 kwietnia 2026

Naturobocik: Na ratunek olbrzymom oraz Znikające kolory rafy

Naturobocik: Na ratunek olbrzymom oraz Znikające kolory rafy

 



To już kolejne książki z serii o cudownych dzieciach i ich kochanym robocie, które bardzo polubiliśmy. Z jakimi problemami walczą teraz nasi bohaterowie?

"Na ratunek olbrzymom"

Ta część zabiera nas do Afryki. To tam Edgar wysłał swojego Chytrobota, by z jego pomocą zdobyć ciosy słoni, żeby hipopotamów, czy rogi nosorożców. Te olbrzymie zwierzęta są zagrożone przez chytrość ludzi, którzy skuszeni ich dobrami chcą zbić fortunę. Laura, Maja i Franek wysyłają Narurobocika z misją, by uratował zwierzęta. Czy mu się to uda? 

"Znikające kolory rafy" 

W czwartym tomie natomiast wyruszamy na wyprawę do Wielkiej Rafy Koralowej. Rafa traci swoje kolory, a co za tym idzie organizmy, które żyją pod wodą są zagrożone. Tym razem Edgar spędza wakacje na wycieczkowcu, który podróżuje w pobliżu tej cudownej Rafy. Mają, Franek i Laura postanawiają wysłać tam na wszelki wypadek Naturobocika. Dzielny robót za wszelką cenę będzie chciał znaleźć przyczynę blaknięcia rafy. Ale czy da radę? 

Te książki to po prostu mistrzostwo samo w sobie. Pod niepozornymi przygodami kryje się tak wiele wiedzy, empatii przekazywanej nam przez Biologa z powołania. Autor w przystępny dla dzieci sposób pokazuje, jak ludzkość na wpływ na otaczający go świat, ekosystemy. Pokazuje, że chciwość ludzka czasem prowadzi do okropnych konsekwencji, na których najbardziej cierpią zwierzęta. Dzięki tym książkom znajdujemy przestrzeń do rozmów o tym co ważne. A na końcu książeczek znajdziemy dodatkowe ciekawostki. 

Jeśli szukacie książki, która połączy pasjonująca i wciągająca przygodę, z mądra lekcja ekologii to trafiliście idealnie. Każdy tom to nowe wyzwanie dla Naturobocika, a dla dziecka to garść ciekawostek i takiego zatrzymania się i uwaznosci. To dynamiczne, kolorowe historię, które wciągają już od pierwszej strony i nie pozwalają nam przerwać w połowie. Do samego końca dopingujemy i trzymamy mocno kciuki robocika, który swoją determinacją stara się rozwiązywać każde problemy. To książka idealna zarówno dla młodszych jak i starszych czytelników, a dla dzieci może być też fajną książką do nauki czytania. 

Współpraca reklamowa z Media rodzina 

sobota, 4 kwietnia 2026

Pod drzewem sykomory

Pod drzewem sykomory

 




Książkę tę przeczytałam w 2024 roku, jednak gdy dowiedziałam się, że pojawił się na Legimi audiobook, a ja nie mogłam zdecydować co posłuchać do porządków w ogrodzie, stanęło właśnie na tej książce. Zrobiłam reread i to był najlepszy pomysł z możliwych. 

Emery miała siostrę bliźniaczkę, która umarła na toczeń. Ta sama choroba wykańcza i ją. Ich ojciec odszedł od nich jeszcze przed choroba Logan, a po śmierci córki ich mama się załamała. Z trudem przychodziło jej zajmowanie się Emery, toteż dziewczyna postanawia wyprowadzić się do ojca i jego nowej rodziny. Jej przyrodni brat Kaiden sam zmaga się z trudnościami. W domu jest zupełnie inny niż w szkole wśród rówieśników. Emery małymi krokami zbliża się do niego. Ale czy to ma sens? Czy jest sens marzyć o studiach, przyszłości, gdy jej los wisi na włosku? 

Nie wiem dlaczego nie opowiedziałam wam o tej książce dwa lata temu. Natłok współprac sprawił, że większość książek które czytam dla siebie nie pojawiły się ani na instagramie ani na blogu. Smuci mnie to, ale postanowiłam , że opowiem wam o większości z nich. Tym oto tytułem otwieram tę serię. 

"Pod drzewem sykomory" pożyczyłam będąc na wakacjach u Oli. Zakochałam się w tej książce do tego stopnia, że kupiłam swój własny egzemplarz. Także musicie wiedzieć, była naprawdę świetna, że chciałam mieć ją też na swojej półce. To piękna, smutna i rozdzierająca serce historia dwójki młodych ludzi, którzy w swoim życiu tak wiele przeszli, tyle wycierpieli. Emery to silna dziewczyna, która chce zaznać życia, która chce doświadczać, a której czas jest najgorszym wrogiem. Tak młodzi ludzie, dzieci nie powinni przechodzić takiego bólu i cierpienia, nie powinni chorować. To ogromnie smutne. 

Takie historie pokazują nam, by doceniać każdy dzień, by czerpać z życia pełnymi garściami. To powieść obok, której nie można przejść obojętnie. To historia, która złamie wam serce. Ale którą warto przeczytać, warto pokochać. Ja jestem zauroczona po raz drugi tą książką i polecam wam gorąco. 


Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger