To już 26 tom, a my dopeoro zaczynamy te serię, ale wiem, że musimy mieć poprzednie części na półce ❤️
Tiril, Oliver i piesek Otto to trójka dzielnych detektywów. Gdy w Elvestad zaczynają się dziać dziwne rzeczy, a pogłoski o tym, że po cmentarzu nocą ktoś się kręci zaczynają obiegać miasteczko, detektywi nie czekają. Sami postanawiają rozwikłać zagadkę. Początkowo wszystko wygląda na zagadkę pełna duchów i zombie, ale wraz z biegiem śledztwa odkrywają pewne tajemnice. Czego się dowiedzą?
Ta książka jest idealna właśnie na te porę roku. Na jesień sama lubię zaczytywać się w takich historiach i myślę, że po tej lekturze moje dziecko też będzie lubiło tego typu zabiegi. Nie dało się nudzić na tej książce. Byliśmy nie tylko czytelnikami, ale czuliśmy się jakbyśmy sami rozwiązywali zagadkę. Mogliśmy wyłapywać wskazówki i łączyć wszystko w całość. A czy udało nam się rozwikłać ją szybciej? 🤭 Mnie się to udało, ale dla mojego syna jeszcze nie było to wszystko tak oczywiste i się zaskoczył. Niemniej podobało mu się to.
Jeśli szukacie książki, która zaangażuje was nie tylko czytelniczo, ale i wytęrzycie umysł, to ta książka jest do tego idealna. Nie jest 0 przerażająca historia jakby mógł sugerować tytuł, a pełna przygód i ciekawej akcji. Dziecko nie będzie nią przerażone. Do tego mamy tu duże litery, mało tekstu na stronie i piękne kolorowe ilustracje, więc do samodzielnego czytania jest wręcz stworzona. A jeśli macie w domu dziecko oporne na uroki książek, to myślę, że ta może w jakimś stopniu zaciekawić dziecko i może kolejnym razem samo po nią sięgnie? Nam się podobała i już wyczekujemy kolejnych tomów, a mamy ich do nadrobienia 25, więc sukcesywnie będziemy to czynić ❤️
Współpraca reklamowa z Media rodzina
OMG! Nawet nie wiedziałam, że potrzebowałam takiej lektury! Ale po kolei.
Waves jest człowiekiem i następca tronu Alherii. Nie wierzy w legendy o smokach, ale do czasu, gdy następuje atak tych stworów. Do tego poznaje elfkę, Raylę, której nie za bardzo ufa. Jednak coś go do niej ciągnie. Od lat ludzie i elfy nie pałają do siebie sympatią i to widać. Z początku nieufny Waves musi wyruszyć w podróż. Wraz z przyjacielem nie mają innej opcji jak wziąć Rayle ze sobą. Ale czy uda im się wykonać misje? Czy można połączyć siły i obdarzyć się wzajemnym zaufaniem?
No powiem wam, że ta książka to sporych rozmiarów grubasek. Dzieje się tu naprawdę wiele. Nie ma czasu na nudę, a ogrom wydarzeń jest naprawdę spory. Niektóre sceny były dla mnie trochę z kosmosu i niepotrzebne, ale czy mi to przeszkadzało? Nie. I choć szukanie kozła w lesie było totalnie od czapy, uśmiałam się przy tym konkretnie. Waves i Rayla to dwoje charakternych postaci. Kłócą się, dogryzają sobie, ale dla mnie było to fajnym zabiegiem. Czuć było ich wzajemna niechęć, ale też i iskry i chemię jaka od nich biła. Moje serce skradł też Owen -przyjaciel księcia Wavesa.
Mimo kilku absurdalnych scen, bawiłam się wyśmienicie. Potrzebowałam takiej książki ostatnio i oto przyszła do mnie. To pierwszy tom serii i już nie mogę się doczekać, co będzie dalej, bo skończyło się tak... Że nie wiem jak wytrzymam! 🤣 Mamy tu ludzi, elfy, krasnoludy i smoki 😈 choć te ostatnio dopiero zaczynają się pojawiać i ten wątek jest bardzo interesujący, a ja jestem ciekawa jak autorka go rozwinie. Podoba mi sie ten wstęp do serii. Spędziłam z nią fajnie czas, nie nudziłam się, serce parę razy biło mi szybciej w oczekiwaniu co będzie dalej. Także jeśli szukacie książki, która dostarczy wam rozrywki i z którą spędzicie miło kilka dni to polecam serdecznie ❤️
Współpraca reklamowa z wydawnictwem KDW
Na jej drodze staje tajemniczy, władczy i mroczny Ryder. Mężczyzna, który ma dwie twarze. W dzień prowadzi swój biznes jako architekt, a nocą zamienia się w kogoś, kto włada całym miastem. Dwie silne osobowości, których połączenie wywołuje iskry. Jak potoczą się ich losy?
OMG! Co tu się zadziało! Ja nie mam słów po prostu, by opisać wszystko, co we mnie siedzi bez zdradzania wam tu spojlerów. Ale musicie uwierzyć mi na słowo jest ogień! Chemia tu wyczuwalna jest z kilometra i nie da się nie rozpływać. To co Asia serwuje nam na kartkach tej powieści, to istny majstersztyk! Nie wiem czy można być większą fanką niż jestem, ale kurcze z każdą kolejną książką, zakochuje się w powieściach Asi jeszcze bardziej. Tym razem nie było inaczej. Porwała mnie do świata nowojorskiej mafii, gdzie było niebezpiecznie, ale z drugiej strony zmysłowo.
Eden to dziewczyna silna. Przeszła w swoim życiu tak wiele, ale się nie poddała. Chce dowiedzieć się prawdy za wszelką cenę i nie ugnie się przed niczym, ani nikim. Jest odważna, twardo stąpa po ziemi. No bohaterka, która nie denerwuje swoim zachowaniem, a prowadzi nas przez książkę z gracją baletnicy.
Ryder to totalny Red flag. Ale! Ale tak totalnie do mnie przemawiający! No chciałabym go bliżej poznać 😈 to mężczyzna, który jest władczy, niebezpieczny, ale przy tej jednej kobiecie jest wstanie zrobić wszystko, by zapewnić jej bezpieczeństwo. To dwie różne osobowości, charakterne, silne, które w zderzeniu ze sobą pozostawiają
Autorka pisze lekko, przyjemnie. Tworzy postaci barwne, takie z krwi i kości, z którymi możemy się utożsamić i ich polubić. Akcja nie pędzi, ani się nie wlecze. Mamy wszystko wyważone i nie przytłacza nas niczym. Okładka to znów małe dzieło sztuki. To coś przepięknego.
Jeśli szukacie książki, w której znajdziecie zawiłe sekrety rodzinne, age gap, nutkę baletu, tańca, nowojorskiej mafii, tajemnic, dark romans, biurowy romans, czy wątek kryminalny, to ta książka jest dla was stworzona. To cudo w czystej postaci. To książka obok, której nie możecie przejść obojętnie. Zakochałam się w Rycerze, Eden, w świecie stworzonym przez Asię i wiem, że zakończenie jakie nam znów zaserwowała zagwarantuje ogrom emocji przy drugim tomie. Nie mogę doczekać się, aż poznam całą tę historię, bo pierwszy tom to świetne, trzymające w napięciu rozkręcenie się. Ale wiem, że w drugim tomie Asia rzuci nam taką bombę 🫣 kocham, polecam i nie zwlekajcie. Sięgajcie po tę historię bo warto.
Współpraca reklamowa z Moje wydawnictwo
Ja przyznam wam się szczerze, że uwielbiam. Włączam audiobooka, chwytam za mazaki bądź kredki i koloruje. Teraz tym bardziej, gdy za oknem zimno i szybciej robi się ciemno, to taka forma rozrywki jest jak najbardziej trafna. Możemy się zrelaksować, odłożyć na chwilę telefon i puścić wodze fantazji, bo to my nadajemy wygląd postaciom.
Anna Niemczyk stworzyła kolorowankę idealną dla każdej romansiary. Znajdziemy tu do pokolorowania postaci, jak i ulubione motywy z książek. Opcji do wyboru jest wiele. Masz więcej czasu - to postaci, masz miej czasu, to kolorowanka z napisem. Każdy znajdzie coś dla siebie. Ja jestem zachwycona ta formą. Ilustracji jest tu naprawdę wiele i nie ma opcji, żeby któraś wam się nie spodobała, a są różnorodne, więc w zależności od humoru, można sięgnąć po dany obrazek.
Super sprawdzi się nie tylko dla romansiar, ale też dla każdej ksiazkocholiczki, która chce się odstresować i pokolorować piękne ilustracje. Jak przesunięcie kafelki możecie zobaczyć jak mi poszło kolorowanie kilku obrazków.
Poznajemy tutaj czwórkę rodzeństwa – Piotra, Zuzannę, Edmunda i Łucję, którzy przez tajemniczą szafę trafiają do magicznej krainy Narnii. Panuje tam wieczna zima, którą wywołała zła Biała Czarownica. Dzieci poznają lwa Aslana i pomagają mu walczyć o uwolnienie Narnii spod władzy Czarownicy. Jakie niebezpieczeństwa na nich czyhają i czy uda im się pokonać Czarownicę?
Ja od lat jestem zakochana w tej historii, więc gdy tylko zobaczyłam to wydanie, wiedziałam, że muszę ponownie udać się do świata Narnii. Nie było po prostu innej opcji. I znów przepadałam. Przepadałam w tym świecie, w bohaterach, w przygodach, które powodują szybsze bicie serca. Człowiek niby wie co się wydarzy, ale nadal z zapartym tchem śledziłam losy dzieci. To seria, która chyba nigdy mi się nie znudzi i mam nadzieję, że zarażę miłością do niej moje dziecko.
To historia o rodzinie, zdradzie, odwadze. To nie jest zwykła książka, to kawałek porządnej, wzruszającej i zapadającej na lata w pamięć historii. Uwielbiam każdego z tych dzielnych dzieciaków, choć Edmund zawsze jakoś tak najmniej miał tej mojej sympatii 🙈 ale Aslan, matko chciałabym się przytulić do jego puchatej grzywy. Ja ponownie dałam się porwać tej części i już nie mogę doczekać się kolejnego tomu. Czytajcie jeśli z jakiegoś powodu ominęła was ta przyjemność, bo naprawdę warto.
Współpraca reklamowa z Media Rodzina
