poniedziałek, 13 lipca 2026

The proposal projekct

The proposal projekct

 



Priscilla zostaje zwolniona z pracy. Jej przyjaciółka powierza jej zadanie, a przy okazji może trochę zarobić. Ma za zadanie zorganizować jej zaręczyny. Problem jest taki, że Ryan też chce się oświadczyć Tinie, co odkrywa przez przypadek Priscilla. Teraz musi połączyć siły z najlepszym przyjacielem Ryana, a swoim odwiecznym wrogiem, by całe przedsięwzięcie mogło się udać. Priscilla wraz z Olivierem planują, spiskują i próbują utrzymać wszystko w tajemnicy, ale niektóre sprawy wymykają się spod kontroli, a oni niebezpiecznie się do siebie zbliżają. Co z tego wyniknie?

Chemia między bohaterami jest wyczuwalna od pierwszego zdania. To jak iskrzy tutaj to coś niesamowitego. No uwielbiam taki klimat. Priscilla to dumna, twarda babka, która nie chce sobie zbyt wiele wyobrażać i czuję się zraniona, ale jest też najlepszą organizatorką, więc daje sobie świetnie radę. Olivier to mężczyzna uroczy, który naprawdę zyskuje z każdą kolejną stroną. Jego pomoc Priscilli i wszystko co robił boli naprawdę świetne. No i jest jeszcze Tina. Takich przyjaciół potrzebuje człowiek w swoim życiu, więc z chęcią sama bym się z nią zaprzyjaźniła. Ta czwórka to mieszanka wybuchowa. Najbardziej spokojnym z nich był chyba Ryan 🤣 

O mateńko! To książka, która po prostu pochłonęła mnie w swój świat. Przeczytałam ją tak szybko i po wszystkim mam ochotę znów zanurzyć się w tym świecie. Hate mail było moją ukochaną książką i nie sądziłam, że ta będzie wręcz tak samo idealna. A taka jest. Jest najbardziej urocza, przepiękna, słodka. Takiej lektury na lato potrzebowałam. To książka, którą jeszcze długo tuliłam do siebie i nie mogłam przestać. Tej książki nie dało się czytać bez uśmiechu, bez wybuchów śmiechu. Naprawdę niektóre sytuacje 🤣 są genialne, że na samą myśl chichocze pisząc wam opinie. Cudownie czytało się coś, bez dużych dram, problemów znikąd. Było lekki, przyjemnie. Wiadomo wrogami skądś się wzięli, ale nie było to jakoś takie wiecie bardzo stworzone na siłę. 

Ta książka sprawdzi się wam idealnie na te wakacje. Jest lekka, przyjemna, otulająca. Dla fanek komedii romantycznych będzie idealnym wyborem. To powieść, która na długo zostanie w moim sercu i na pewno zrobię jej reread 🥰 jeśli szukacie książki, która dostarczy wam prawdziwych emocji to trafiliście idealnie. "the proposal projekct" zawładnie waszym sercem. 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Albatros 

niedziela, 12 lipca 2026

Obsidio

Obsidio

 



Kerenza jest okupowana przez bezwzględną korporację BeiTech, a ruch oporu pod wodzą Ashy Grant szykuje się do desperackiego kontrataku. Jej plany komplikuje powrót Rhysa – byłego chłopaka, który teraz walczy po przeciwnej stronie. Tymczasem w przestrzeni kosmicznej statek z ocalałymi z poprzednich tomów pędzi na ratunek, ale ma krytyczny niedobór tlenu. Ich jedyną nadzieją jest ponowne spotkanie i wspólna walka, choć BeiTech nie zamierza zostawić przy życiu nikogo na planecie. Czy AIDAN:  szalona sztuczna inteligencja, okaże się wybawieniem, czy zagładą?

To już ostatni tom świetnej, trzymającej w napięciu serii, która wciąga do swojego świata już od pierwszej strony. Autorzy po raz kolejny udowodnili, że są mistrzami budowania napięcia, a emocje sięgają tu zenitu. Historię poznajemy na zasadach raportów, wiadomości, zapisków monitoringu itp. przez co jest to jeszcze bardziej ciekawe i możemy bawić się wręcz jak detektywi. Choć historia ta powstała lata temu, tak teraz czytając o sztucznej inteligencji człowiek naprawdę zaczyna się zastanawiać, czy nie spotka nas podobny los 🙈 oby nie! Niemniej jednak historia Ashy i Rhysa jest czym niesamowitym. Były chłopak, dwa oddzielne obozy. Co może się wydarzyć? 

Jeśli szukacie książki, która nie da wam ani na chwilę wytchnienia, gdzie cały czas coś się dzieje, a serce bije nam szybko w oczekiwaniu co będzie dalej, to koniecznie musicie poznać tę serię. Jest tego warta. Ma w sobie to coś, co sprawia, że nie można się od niej oderwać. Mnie się podobała i zachęcam was do przeczytania całej serii, bo dobrze jest zrobić to po kolei ❤️

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Vesper


piątek, 10 lipca 2026

Rouge

Rouge

 


Lacey była obiecana Kianowi. Jednak jej rodzina wycofała się z tych zaręczyn. Teraz dziewczyna ma wyjść za Barona, który wie, jak wyciągnąć ojca dziewczyny z więzienia. Ostatniej nocy Lacey ma swój panieński. To właśnie wtedy decyduje się na ostatni pokaz tańca. Nie wie tylko, że jej tancerzem zostaje Kian. Mężczyzna ma wszystko idealnie zaplanowane i dziewczyna zostaje odurzona, a następnie budzi się w miejscu którego nie kojarzy. Okazuje się, że podczas wieczoru panieńskiego stanęła też na ślubnym kobiercu. Tylko nie ze swoim narzeczonym. Co teraz się wydarzy?

Dawno nie czytałam tak dobrego romansu mafijnego. W końcu dostałam książkę z mafia, która nie była tłem, a była całą książką. Tyle emocji no mówię wam, nie sposób było się od niej oderwać i mimo iż liczy ponad 500 stron przeczytałam ją w dwa dni! Ja czytam powoli i uwierzcie pożerałam wręcz tę książkę. To co tu się działo. O ludzie kochani. To był taki rollercoaster, że naprawdę nie mogłam przestać o niej myśleć. A to co działo się na ostatnich stu stronach to myślałam, że wyjdę z siebie, wejdę do tej książki i już z niej nie wyjdę 🤯 

To nie jest cukierkowa słodka historia. To brutalna, okraszona intrygami, tajemnicami, kłamstwami powieść. Znajdziemy tu też urocze momenty i powiem wam, że Kian noooo... 😈 Ten facet wiedział co i jak 😈 podobała mi się kreacja bohaterów ( nawet Baron, który był bezwzględną szują, a to świadczy o tym, że autorka oddała taka postać w 100 procentach dopracowaną). Lacey to silna kobieta, która dla rodziny jest w stanie poświęcić siebie, jest w stanie wejść do paszczy lwa, byle tylko uratować tych których kocha. Kian za to to mężczyzna z honorem, który bierze to czego chce i chwilę może zagryźć zęby, ale w kulminacyjnym momencie pokaże kły. 

To Mroczna historia, w której aż czuć duszną atmosferę. To dark romans, który nie koniecznie każdemu przypadnie do gustu. Ilość scen 18+ może też niektórych zniechęcić. Jednak mnie wszystko grało tu idealnie. Dostałam takiego darka jakiego dawno nie czytałam i jestem zachwycona. Zaczęłam od drugiego tomu serii i nie trzeba czytać ich w kolejności, bowiem każdy tom jest o innych bohaterach, ale wiem, że będę chciała nadrobić pierwszy tom. Jeśli szukacie dobrej lektury to koniecznie musicie po nią sięgnąć. Ja jestem zachwycona. 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem KDW

czwartek, 9 lipca 2026

The Veiled Kingdom

The Veiled Kingdom


Verena jest księżniczką, nie obdarzoną magią. Jej ojciec jest wobec niej bezwzględny, więc gdy tylko nadarza się okazja Verena ucieka z pałacu, jej wolność jednak nie trwa długo i gdy ląduje w więzieniu zostaje uwolniona. Wpada wprost w ręce rebeliantów. Na szczęście nikt nie rozpoznaje w niej córki odwiecznego wroga. Gdy zbliża się do syna jednego z rebeliantów, nie wie dokąd ją to wszystko zaprowadzi. Będzie niebezpiecznie. A cena może być ogromną. Jaką decyzję podejmą bohaterowie?

 Postanowiłam, że opowiem wam ogólnie o całej serii. Ponieważ chce uniknąć dla was spojlerów. Każdy tom łączy się bowiem ściśle z poprzednim dlatego też czytanie w kolejności jest tutaj wskazane. Muszę wam przyznać, że nie spodziewałam się, że ta seria tak mi się spodoba. Naprawdę była to niesamowita przygoda. Magia, rebelianci, intrygi - to coś co naprawdę lubię w książkach i tutaj się nie zawiodłam. Czasem serce stawało mi w oczekiwaniu co będzie dalej, czasem chciało mi się płakać, szczególnie w scenach gdzie Verena była źle traktowana przez swojego ojca, coś strasznego. Jakim trzeba być potworem by takie rzeczy robić dziecku... 

Podsumowując te trzy tomy, to naprawdę świetna, wciągająca lektura. Podobała mi się kreacja bohaterów, Verena nie denerwowała mnie swoim zachowaniem, była naprawdę dobrą księżniczką. Staje przed trudnymi wyborem, jej lojalność jest wystawiona na próbę, ale nie poddaje sie. Dacre to też postać która zyskała moją sympatię. Z początku był nieufny do Vereny, ale z biegiem czasu okazuje swoją troskę i lojalność wobec Vereny, a ich więź jest czymś cudownym.

 Było tu wiele zwrotów akcji, sama nie wiedziałam czy każdy wróg to przyjaciel i na odwrót. Dobrze bawiłam się poznając tę książkę i myślę, że może wam się spodobać. Niech zachęcające będzie to, że każdy z tych tomów pochłonęłam na raz.  Świat stworzony przez autorkę nie przytłacza, jest prosty, logiczny, a język jakim się posługuje jest przystępny i lekki dla czytelnika. Czy mam ulubiony tom? Chyba ten trzeci zyskał w moich oczach najwięcej. Całą serię oceniam jednak na... 8 gwiazdek na 10 możliwych. Spodobała mi się historia Vereny i myślę, że kiedyś jeszcze do niej wrócę. Dla fanów lekkich romantasy z wątkiem enemies to lovers, rebeliantów, uciekających księżniczek i niebezpieczeństw to pozycja obowiązkowa. Polecam. 

środa, 8 lipca 2026

Awaria małżeńska

Awaria małżeńska

 



Historia dwóch mężczyzn: Sebastiana i Mateusza, którzy w tym samym czasie zostali wystawieni na próbę po wypadku komunikacyjnym swoich żon. Początkowo sytuacja ich przerosła, nie zdawali sobie sprawy z ogromu obowiązków związanych z prowadzeniem domu i opieką nad dziećmi. Poradzili sobie z tym wyzwaniem chociaż po drodze napotykali na różne trudności. 

Największym atutem powieści są jednak jej bohaterowie. Mateusz i Sebastian, choć tak różni, razem tworzą duet, który absolutnie podbił moje serce. Obserwowanie ich nieporadnych prób ogarnięcia domu, prania czy dziecięcych kaprysów to czysta przyjemność. Autorki z niezwykłą lekkością  ukazały  ich przemianę, pokazując, że nawet w najbardziej zwariowanej sytuacji można znaleźć radość i porozumienie. Jeśli szukacie książki, która rozbawi was do łez, sprawi, że zatopicie się w jej świecie, a po ostatniej stronie zapragniecie spędzić z bohaterami jeszcze choćby jeden dzień to nie macie na co czekać. "Awaria małżeńska" to gwarancja świetnego humoru i ciepła, które na długo zostają w pamięci.

Ta powieść to idealny wybór na poprawę nastroju. To książka, która bawi, wzrusza i skłania do refleksji. To doskonała propozycja  dla każdego, kto po ciężkim dniu potrzebuje odrobiny dystansu i solidnej dawki śmiechu. Ja pochłonęłam ją w mgnieniu oka. Dla fanów lekkich, mądrych i zabawnych historii obyczajowych to pozycja obowiązkowa. 

Współpraca reklamowa z Skarpa Warszawska 

poniedziałek, 6 lipca 2026

Trzy dni marszałka

Trzy dni marszałka

 Jest rok 1926. Pierwsza połowa maja. Marszałek Piłsudski dokonuje przewrotu zwanego przewrotem majowym. Bezpośrednią przyczyną zamachu była pogarszająca się sytuacja polityczna i gospodarcza oraz kryzysy gabinetowe w latach 1925–1926. 12 maja dochodzi do spotkania marszałka Piłsudskiego z prezydentem Wojciechowskim na moście Poniatowskiego. Niestety nie dochodzą do porozumienia. W wyniku czego marszałek wydał rozkaz do przekroczenia "swoim" wojskom Wisły. Armia młodego państwa polskiego była wtedy podzielona na zwolenników marszałka i rządu w tym tylko, że było tak, iż  w jednej jednostce były czasem oba obozy: rządowy i piłsudczyków dotyczyło to w większości kadry dowódczej. Z powodu jednakowych mundurów nie było do końca wiadomo kto po czyjej stronie stoi. 

Warszawa była odcięta od połączeń kolejowych, które były blokowane tak samo jak wiadomości przez zwolenników Piłsudskiego. W sumie strona rządowa musiała polegać na obserwacji wzrokowej i informacjach dostarczanych przez ludzi im sprzyjających, o ruchach piłsudczyków. 

Do dziś trwają spory prowadzone przez historyków na temat przewrotu, jak również losach jego uczestników. W ciągu tych trzech dni zginęło 379 osób (w tym 164 cywilów), a rannych zostało około 1000. Walki toczyły się przy użyciu czołgów, samolotów bombowych i granatów wrzucanych do mieszkań.

Autor posiłkując się faktami historycznymi i zapiskami czy pamiętnikami, przybliża nam wydarzenia z 12-15 maja 1926 roku. Nie jest to jednak sucha lektura  okraszona liczbami, czy tabelkami. To pełna napięcia, dusznej atmosfery historia, która malowała się na oczach naszych przodków. Lada nie stawia pomników Piłsudskiemu, pokazuje go jako polityka, który świadomie ryzykował wojną domową. Książka jest warta przeczytania dla każdego, kto chce poznać dzieje początku II Rzeczypospolitej Polskiej. A już szczególnie dla kogoś kogo interesuje historia międzywojnia. Nie jest to stricte książka czysto historyczna, jednak wsparta bardzo mocno o fakty historyczne. 

piątek, 3 lipca 2026

Kiedy serce czyta na głos

Kiedy serce czyta na głos

 



Czy ja właśnie znalazłam ulubieńca czerwca? A no być może 😈 

Dafne ma nabierać doświadczenia, by w końcu stać się pełnoprawną właścicielką firmy. Firmy, którą po śmierci rodziców zarządza jej brat. Dziewczyna nowa pracę zyskuje dzięki niemu, ale jak jako sprzątaczka ma zdobyć doświadczenie potrzebne do zarządzania firmą. Podczas pracy słuchać audiobooków. Oddaje się im całą sobą, komentuje zachowania bohaterów. Natomiast Graham jest mocno stąpającym po świecie mężczyzna, nie w głowie mu wygłupy. Za to jego brat i przyjaciele to prawdziwi fani dobrej zabawy. Różowe kąpielówki? Na miejscu! Przebrania pand? Gotowe! Plan, który realizują względem Grahama? Obecny! Graham nie wie, że jego przyjaciele zrobią wszystko, by zwrócił uwagę na Dafne, która od pierwszego spotkania wpadła mu w oko. Jak potoczą się ich losy? Jakie tajemnice skrywa Dafne? 

Pandy to tak cudowna, lekka, wciągająca historia, że pochłonęłam ją niemal na raz i wciąż mi mało. Chciałabym więcej i mam nadzieję, że autorka planuje kolejne tomy i historię reszty pand. Kreacja tych chłopaków to coś niesamowitego. To jacy oni byli wyluzowani nawet gdy Graham był niewzruszony to mistrzostwo. To jak przyjęli Dafne było tak kochane. Oni mieli w sobie tyle radości, ciepła więcej niż jej brat. Graham mimo takiego usposobienia grumpy był też świetną postacią. Stworzyć ponuraka w gąszczu zwariowanych pand to jest ogromny sukces. Podobało mi się jak twardo stąpał po ziemi, ale gdzieś w środku miał coś z tej radości. Każdy z tych bohaterów zapisał się w mojej głowie i sercu. 

Jeśli szukacie książki, która porwie was do swojego świata sprawi, że nie będziecie mogli się oderwać od lektury, a po wszystkim zapragniecie przeżyć te przygodę raz jeszcze - to nie macie na co czekać. Książka idealnie sprawdzi się do czytania, ale i słuchania, bo jak sam tytuł mówi, głowna bohaterka uwielbia podczas pracy słuchać audiobooków. Możemy brać z niej przykład. A audio jest bardzo fajnie czytane, więc tym bardziej polecam. Jestem zakochana i czekam na więcej! 

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger