wtorek, 15 września 2026

Władca łakomstwa

Władca łakomstwa


 Sebastian to spadkobierca kulinarnego imperium, uwielbiany przez wszystkich z wyjątkiem Mayi, z którą konkuruje od dzieciństwa. Są swoimi motywatorami, by jedno było lepsze od drugiego, ale gdy ich rodziny postanawiają połączyć siły, a oni muszą ze sobą współpracować, może być ciężko. Sebastian skrywa w sobie coś strasznego, co go blokuje do podjęcia kolejnych kroków, by wbić się na szczyt. Czy Maya, jako menadżerka do spraw marketingu poradzi sobie z tym? Czy uda im się zawiesić broń i dokonać przełomowych rzeczy?

Uwielbiam te serię. Nie wiem czy potrafię wybrać jedną ulubioną historię, bo każda z nich ma w sobie to coś. Tym razem autorka postawiła na kulinarny świat, a to z czym mierzył się Sebastian no muszę przyznać było mi przykro, że ktoś tak go potraktował :( między Mayą a Sebastianem czuć chemię już od pierwszej wspólnej sceny. Iskrzy tam naprawdę. I zarówno enemies to lovers jak i motyw ukrywanego związku są tu naprawdę fajnie poprowadzone i bardzo mi się podobało. Na uznanie zasługuje tu również babcia głównej bohaterki. Jaka to była agentka! No mówię wam cudowna babunia! 

Jeśli szukacie książki, w której serce zabije wam mocniej, spędzicie miło czas, a także będziecie wciągnięci w wir przygotowań przepysznych dań, czy będziecie odkrywać zagadkę, to musicie sięgnąć po tę książkę. Jest lekka, przyjemne, czyta się ją bardzo szybko, jest cienka i wciągająca. Polecam wam serdecznie. Fanki romansów będą zachwycone tą pozycją.

Współpraca reklamowa z czwarta strona 

środa, 9 września 2026

Znajdź to czego szukasz

Znajdź to czego szukasz

 



Książkę wygrałam w rozdaniu u Moni i ledwo przyszła, a ja już siedziałam z nią w ręku i zaczytywałam się w tej historii. 

Kinga jest starszą siostrą. Z reguły tą która musi dzielić się wszystkim z młodszym rodzeństwem. Ale gdzie zaczyna się granica? Czy zabranie ulubionej bluzki, szminki to to samo co zabranie siostrze chłopaka? Monika od zawsze była zazdrosna. Ale z czasem tak zazdrość przerodziła się w niezdrową wręcz obsesję. Łukasz natomiast nie miał łatwego dzieciństwa. Dla matki ciągle był niezbyt wystarczający. Jego siostra odcięła się od toksycznej matki. On z poczucia obowiązku zaczął się nią zajmować gdy zachorowała. Ale czy takie poświęcenie ma sens? Na weselu Moniki, Kinga poznaje Łukasza. Między nimi zaczyna się coś dziać, ale czy w obecnych ich sytuacjach życiowych mają szansę na szczęście?

Ta historia jest pierwszym moim spotkaniem z twórczością Izy i już wiem, że nie ostatnim. To co autorka nam tu zaserwowała. O.M.G!! Ja nie wiem, tu taki ogrom emocji był. Na początek miałam ochotę walnąć siostrę Kingi za to jaka była okropna dla niej. Młodsze rodzeństwo zawsze więcej może, ale to była już przesada. Było mi żal głównej bohaterki i mocno jej kibicowałam. Choć nie powiem, tak się zakończyła ta historia, że chciałabym się dowiedzieć co zrobiła w końcu Monika. No nurtuje mnie to od tygodnia 🤣 

Muszę to przyznać, że autorka pokazuje nam nie tylko brak siostrzanej miłości, a taka zawiść, zazdrość, która jest wręcz chorobliwa. Ale też pokazuje, że choroba może przyjść z nienacka bez względu na wiek osoby, do której zmierza. Nie chcę wam tu za dużo zdradzać, ale to było tak smutne, przykre i tak straszne. Matko jedyna naprawdę strach pomyśleć jak będzie człowiek za tę parę lat funkcjonował. I powiem wam, że tu zażyłości rodzinne też były tak dla mnie smutne i niepojęte :( naprawdę szkoda mi było Łukasza i jego siostry. Niestety są rzeczy, których nie jesteśmy w stanie przeskoczyć, są takie rodziny i to jest chyba przerażające najbardziej. Autorka stworzyła kawał pięknej, wzruszającej książki, która zostanie w moim sercu na długo. Przytulam mocno pani Izo ❤️ a wam polecam całym sercem tę historię 🥰 


Wielokropek i przyjaciele. Opowieści o interpunkcji dla najmłodszych

Wielokropek i przyjaciele. Opowieści o interpunkcji dla najmłodszych

 



Szkoła zaczęła się już tydzień temu. Już pojawiły się pierwsze zadania, odpytywanie, czy notatki w zeszycie. A wiadomo interpunkcja w budowaniu zdań jest bardzo ważna. Dlatego też z pomocą zarówno rodzicom jak i może nauczycielom przychodzi wydawnictwo Nasza Księgarnia, które wydało bardzo fajną i praktyczną książeczkę.

Wielokropek przybył nie wiadomo skąd. Wylądował na planecie Ziemia w pewnej szufladzie na strychu. Już na początku spotkał tam wodę, cukier, herbatę, którzy od początku chcieli wiedzieć co i jak. Pierwszą swoją noc spędził wsunięty w kartki Śpiewnika z Niebieską Okładką. A gdy się obudził znalazł się w zupełnie nowym miejscu. I tak zaczęła się przygoda naszego Wielokropka, który na swojej drodze spotyka wiele ciekawych znaków interpunkcyjnych.

W sposób przystępny dla dzieciaków uczy czym jest pytajnik, kropka, wykrzyknik, cudzysłów i wiele więcej. Mało tego z Wielokropkiem nie tylko przeżywamy wspaniałą przygodę, ale też będziemy mogli sami zbudować pytania, poćwiczyć zdobytą wiedzę w krótkich zadaniach, które znajdują się na końcu każdego rozdziału poświęconego danemu znakowi interpunkcyjnemu. Ta książka sprawdzi się idealnie zarówno dla dzieci w edukacji wczesnoszkolnej, jak i dla młodszych czytelników. Historyjki nie są krótkie i można dawkować sobie je na np kilka dni nie wszystko na raz. Sprawdzi się idealnie do samodzielnego czytania, ale też będzie fajną opcją dla mniejszych, by to rodzice poczytali wartościową książeczkę. 

Dodatkowym atutem są ilustracje wykonane przez Macieja Szymanowicza, które są kolorowe, piękne, ale nie przytłaczają i nie przejmują sterów tej historii, a stanowią świetny dodatek. Jeśli szukacie książeczki, która w łatwy sposób pokaże dzieciakom, że interpunkcja wcale nie jest taka straszna i jest przede wszystkim zrozumiała, to myślę, że nauka, pisanie zdań, wypracowań będzie no powiedzmy, że przyjemnością 🙈 nam spodobały się zarówno przygody jak i całe wykonanie. Można super spędzić czas robiąc zadania, które nie wymagają dużego nakładu czasu. Polecamy. 

Współpraca z Nasza Księgarnia 

piątek, 4 września 2026

Pod twoimi skrzydłami [PATRONAT]

Pod twoimi skrzydłami [PATRONAT]


 Książki Ani znam od bardzo dawna i bardzo je lubię, więc gdy tylko dostałam propozycję objęcia patronatem jej najnowszej książki, wiedziałam, że to będzie "To coś". 

Mamy tu dwie bohaterki. Jedna z nich jest młodą, przebojową dziewczyną, która wyjeżdża na obóz. Tam poznaje chłopaka, który pracuje w ośrodku, w którym się zatrzymują. ... Zrobi wszystko, by zdobyć chłopaka. Druga to kobieta dojrzała. Posiadająca męża i dziecko. Można powiedzieć, że powinna być szczęśliwsze a jednak. Pozory mogą mylić, a za zamkniętymi drzwiami może dziać się koszmar. Marzy o powrocie do pracy i szczęściu dziecka. Te dwie kobiety z pozoru nic nie łączy. Ale z biegiem czasu z życia jednej znika chłopak, a w życiu drugiej pojawia się mężczyzna niczym anioł stróż. Czy coś je połączy?

To bardzo emocjonalna, piękna, wzruszająca i dająca do myślenia historia. Gdy dotarło do mnie z biegiem fabuły, co tu się dzieje, aż chciało mi się płakać. Chciałam je obie tak mocno przytulić. To było coś niesamowitego. Autorka postawiła w swojej książce na ogrom emocji. Mamy tu bowiem do czynienia z młodzieńczą miłością, która może być silna, ale też mamy taką dojrzałość i kochanie siebie. Stawianie siebie na pierwszym miejscu i nie godzenie się na złe traktowanie. To książka, która zmusza do refleksji, która pokazuje, że nie wszystko złoto co się świeci i czasem warto podjąć trudne decyzje, ale odzyskać spokój. 

Ania ma bardzo lekki i piękny styl pisania. Nie ma tu zbędnych opisów, a dialogi są naturalne. Akcja nie pędzi na łeb na szyję. Jest stonowana i idealnie wyważona. Okładka jest przepiękna i po przeczytaniu książki nabiera naprawdę ogromnego znaczenia. 

Jeśli szukacie książki, w której występują motywy: wakacyjnej miłości, bratnich dusz, rodzicielstwa, problemów małżeńskich, powrotu do przeszłości, tajemnic, czy przyjaźni - to powiem wam jedno: ta książka jest dla was. To historia przejmująca, ale i dająca nadzieję. Sprawiająca, że będziecie mieć ochotę płakać, ale i się uśmiechnąć. To powieść, która zapewni wam rollercoaster emocji. Polecam wam całym swoim sercem. 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Lucky 

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Truth od dare

Truth od dare

 



Książki Agnieszki Kareckiej mają w sobie to coś, co sprawia, że je uwielbiam. Jak było tym razem?

Grupa sześciu nastolatków trafia do willi, w której ma odbyć się pierwsza edycja programu "Truth or dare". Z pozoru prosta gra w prawda czy wyzwanie, zamienia się w coś, co nie do końca jest zabawą. Willa jest dobrze wyposażona w kamery. Każdy krok uczestników jest śledzony, a ich sekrety coraz mniej strzeżone. Gdy bez śladu znika jedna z uczestniczek, wszyscy są coraz bardziej zaniepokojeni tą sytuacją. Komu można zaufać, a kto jest przeciwko nim? I jaki ukryty motyw ma ten program. 

No powiem wam, że bawiłam się świetnie czytając tę książkę. Dużo było niewiadomych. Dużo było poszlak, które prowadziły do rozwiązania zagadki. I powiem wam w pewnym momencie wszytsko wskoczyło na swoje miejsce, a ja domyśliłam się wszystkiego. Ale czy mi to przeszkadzało?absolutnie nie. Bawiłam się wyśmienicie. Czułam strach bohaterów i sama się o nich bałam. Bo powiem wam, że mimo iż narracja prowadzona jest z dwóch perspektyw, to każdego uczestnika bardzo polubiłam. (Dobra są wyjątki, ale tego wam nie powiem xD) Są to bohaterowie z krwi i kości, mają swoje sekrety, ciężkie życie, które zostawili gdzieś za sobą, by wygrać program i zacząć wszystko od nowa. Tak bardzo mi ich było żal, gdy doszło do tego co się wydarzyło. 

Agnieszka w swojej nowej książce postawiła na naprawdę coś nowego i niesamowitego. Jest to literatura młodzieżowa, ale myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Aga pisze lekko, przyjemnie i przystępnie dla każdego. Do tego mamy tu trochę takiego thrillera, który trzyma w napięciu i nie puszcza, aż do ostatniej strony. Mamy tu tajemnice, manipulacje, zemstę. Ja jestem zachwycona tym co autorka nam tu zaserwowała. Dlatego polecam wam całym sercem. Sięgajcie po książki Agi, bo naprawdę robi świetną robotę i zasługuje na rozgłos ❤️ 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem KDW

piątek, 28 sierpnia 2026

Bestseller. Spisek

Bestseller. Spisek


 I mamy to. Ostatni tom serii, która dostarczyła mi tak wiele emocji. A ja nie zdradzę wam tu za wiele, bo byłoby za dużo spojlerów, a tego nie chcemy, prawda?

Spotykamy się znów z Kaylą, Amandą i Holly. Dziewczyny zostały wciągnięte w wir wydarzeń na całego. Kyla ma ocalić firmę szefa mafii, Amanda walczy z chorobą, która może w każdej chwili powrócić, a Holly dostaje pogróżki i zmuszona jest wyjechać. Co się wydarzy?  

Ciężko napisać jest mi coś, żeby nie zdradzić wam za wiele. Ale przede wszystkim muszę powiedzieć, że cieszę się, że historia tych trzech kobiet zakończyła się tak i nie dostaniemy czwartego tomu na siłę. Czasem mniej znaczy lepiej i fajnie, że autorka też tak pomyślała. Każda z tych bohaterek jest różna, ich historie są różne. Ale podobała mi się ich kreacja. Podoba mi się to jak one przeszły metamorfozę od pierwszego do trzeciego tomu. Naprawdę dla mnie to widać i jest to ogromny plus. Którą z nich polubiłam najbardziej? Hm... Chyba zostanę przy Kayli. Choć każda z nich miała w sobie to coś.

Wcześniej czytałam kilka książek autorki, ale ta seria jest zupełnie inna. Pełno w niej intryg, tajemnic, takiego napięcia. Nie mogłam się doczekać, by poznać prawdę, by zobaczyć jak to się zakończy, ale zakończenie również wprawiło mnie w zaskoczenie. Autorka potrafi operować emocjami czytelnika, potrafi zaangażować czytającego na tyle, by nie odłożyć książki póki nie wybrano ostatnie zdanie. I podoba mi się wydanie, które ma tak fajne duże litery, że jako osoba która nosi okulary z dużą wadą ,miałam tu naprawdę kawał książki, która czytało się z przyjemnością. Jeśli szukacie fajnej, angażującej serii, to śmiało sięgajcie po każdą z tuch książek po kolei. Bo te serię należy czytać za koleją, by nie zaspojlerowac sobie czegoś. Mnie bardzo podobała się ta przygoda i czekam na więcej książek autorki. Polecam. 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Znak 

czwartek, 27 sierpnia 2026

Klątwa smoka

Klątwa smoka

 



Świat został zdziesiątkowany przez smoki i niszczycielską plagę, a ocalało tylko jedno miasto – Vingard. Mieszkańcy boją się nie tylko ognia z nieba, ale przede wszystkim smoczej klątwy, która powoli zamienia zarażonych w bezmyślne bestie. Isola, skrywa przerażający sekret, wierzy, że sama może być przeklęta. Jej cieniem jest Lucan, który wie o niej za dużo i nieustannie ją śledzi.  Zbliża się Trybunał czyli rytuał, podczas którego młodzi muszą udowodnić, że nie są skażeni. Isola musi stawić czoła nie tylko własnym lękom, ale także pytaniu, komu naprawdę może zaufać.

Bałam się sięgać po tę książkę, bo bałam się czy sprosta moim oczekiwaniom. Za dużo nasłuchałam się o niej i miałam pewne obawy. Jednak chyba przez to, że nastawiłam się, że będzie źle, było całkiem dobrze! Była to przyjemna, pełna przygód, magii powieść, która umiliła mi czas. Isola była fajną, odważną, nie denerwującą bohaterką. Pod tym wszystkim kryje się też przestraszona dziewczyna, która mierzy się z oczekiwaniami innych.  Przeżyła w swoim życiu naprawdę dużo. Jako odrodzona bohaterka, była cały czas na świeczniku, cały czas obserwowana. Do tego stopnia, że Wielebny upodobał ją sobie i zmuszał ją do strasznych treningów. Było mi jej szkoda. Lucan za to, to dla mnie taka postać, która do końca nie odkrywa wszystkich kart. Chodzi za Isolą niemal jak cień. Między nimi jest dużo niedopowiedzeń, takiego dystansu można też powiedzieć. Fajne było to, że tak nie do końca można było mu ufać i czuć było to napięcie, a my czuliśmy się niepewnie do tego co się wydarzy. Czy Lucan ją zdradzi czy też jej pomoże. 

Bawiłam się całkiem dobrze na tej książce. Podobało mi się jak zostały przedstawione tutaj smoki, choć mogłoby być ich tutaj znacznie więcej, bo czuję lekki niedosyt. Smoki przedstawione są tu jako coś złego, strasznego, a my wraz z bohaterami musimy się dowiedzieć, czy w tym przekazie przekazywanym z pokolenia na pokolenie jest choć ziarno prawdy.  Jeśli macie ochotę na książkę ze smokami, magia, tajemnica, klątwą to musicie sięgnąć po tę książkę. Polecam. 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Folia 

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger