Sięgając po tę książkę nie spodziewałam się takiej lektury 😱
Scottie rozpoczęła pracę jako redaktorka. Jej zespół składa się z mężczyzn, którzy są w szczęśliwych związkach małżeńskich. Jednak ona sama jest rozwódką. By dopasować się do towarzystwa mówi, że sama ma męża. Szefowej zwierza się, że mają problemy w małżeństwie, a ta wysyła ją do swojego męża, terapeuty par, by mogli popracować nad związkiem. Problem w tym, że Scottie nie ma nawet chłopaka. Z pomocą przychodzi jej przyjaciel, który załatwia jej swojego brata, by ten udawał jej męża. Wilder ma niewyparzony język, który prowadzi do coraz to nowszych knuć. Takim sposobem trafiają na obóz dla par. Jak to się potoczy?
Już od pierwszego spotkania Scottie z Wilderem śmiałam się w głos. Ta dwójka to bohaterowie o jakich można marzyć. Zabawni, z ciętymi ripostami. Ich kłótnie były czymś fenomenalnym. A chemię między nimi było czuć niemal od początku. Scottie to dziewczyna, która dużo przeszła z byłym mężem, która gdzieś tam nie przepracowała tego wszystkiego i przez wyjazd na obóz, kłótnie w Wilderem powoli oczyszcza swoją głowę i serce. Wilder to taki trochę wolny strzelec. Jest dobrze ustawiony, przez sprzedaż jednej aplikacji i teraz może pozwolić sobie na hobby, jakim jest improwizacja. A improwizować na obozie trzeba. Jednak oboje pokazują, że współpraca i szczera rozmowa to klucz do sukcesu.
Ta książka pod otoczką komedii romantycznej przemyca bardzo wiele trudnych, refleksyjnych tematów. Myślę, że każdy powinien ją przeczytać, bo zawiera naprawdę bardzo wiele pięknych, mądrych cytatów odnośnie związku. Ja się tymi ciekawszymi dzieliłam z mężem 🙈 jeśli szukacie książki na wakacyjny czas, lekkiej, przyjemnej, dostarczającej mnóstwo śmiechu, ale też poważnych tematów, to koniecznie musicie sięgnąć. Znajdziecie tu udawane małżeństwo, wymuszoną bliskość, obóz terapeutyczny dla małżeństw, slow Burn i jedno łóżko 😈 a do tego nie zabraknie pikantnych scen 18+, które nie przytłoczą fabuły. Polecam wam całym sercem. Mnie kupiła ta książka 🥰
Współpraca reklamowa z Czwarta Strona
Ana jest fotografką. Gdy nadarza się okazja by wyjechała do Seulu i tam przez rok była na wyłączność zespołu k-popowego, zgadza się na ten układ. Z początku prócz lidera zespołu, wszyscy są sceptycznie do niej nastawieni, ale z każdym kolejnym zdjęciem, rozmową i takim wspólnym przebywaniem zbliżają się do siebie. Cha Chanmin od początku jest nią oczarowany. Ale czy ich relacja ma szansę na coś więcej?
Z wielką ciekawością podeszłam do tej książki. Zawsze gwiazdy muzyki są dla mnie takim fajnym motywem w powieściach. I tu też nie było inaczej. Podobało mi się niejako podglądanie muzyków od środka przez właśnie fotografkę. To było coś tak innego i naprawdę fajnego. Świetnym zabiegiem było też ukazanie takich prawdziwych twarzy artystów, gdy gasną flesze. Przecież to też ludzie jak każdy z nas, mają uczucia, czują się samotni, zakochują się, przeżywają różne rozterki. Podobało mi się, że autorka pokazała ich właśnie takimi jakimi są.
Choć historia sama w sobie jest oryginalna, momentami łapałam się na tym, że się wyłączałam i bujałam gdzieś w obłokach. Nie mogłam w 100 procentach skupić się na tej relacji. Czegoś mi między nimi zabrakło. Nie czułam chemii. Jednak zakończenie sprawiło, że muszę dowiedzieć się co będzie dalej. Jeśli szukacie książki lekkiej, w sam raz na jedno popołudnie, w której są gwiazdy k-popu , to koniecznie musicie sprawdzić te lekturę. Mnie choć nie porwała, to finalnie spędziłam z nią miłe chwile. Warto wyrobić sobie własne zdanie, bo być może będzie to wasza ulubiona książka miesiąca.
Priscilla zostaje zwolniona z pracy. Jej przyjaciółka powierza jej zadanie, a przy okazji może trochę zarobić. Ma za zadanie zorganizować jej zaręczyny. Problem jest taki, że Ryan też chce się oświadczyć Tinie, co odkrywa przez przypadek Priscilla. Teraz musi połączyć siły z najlepszym przyjacielem Ryana, a swoim odwiecznym wrogiem, by całe przedsięwzięcie mogło się udać. Priscilla wraz z Olivierem planują, spiskują i próbują utrzymać wszystko w tajemnicy, ale niektóre sprawy wymykają się spod kontroli, a oni niebezpiecznie się do siebie zbliżają. Co z tego wyniknie?
Chemia między bohaterami jest wyczuwalna od pierwszego zdania. To jak iskrzy tutaj to coś niesamowitego. No uwielbiam taki klimat. Priscilla to dumna, twarda babka, która nie chce sobie zbyt wiele wyobrażać i czuję się zraniona, ale jest też najlepszą organizatorką, więc daje sobie świetnie radę. Olivier to mężczyzna uroczy, który naprawdę zyskuje z każdą kolejną stroną. Jego pomoc Priscilli i wszystko co robił boli naprawdę świetne. No i jest jeszcze Tina. Takich przyjaciół potrzebuje człowiek w swoim życiu, więc z chęcią sama bym się z nią zaprzyjaźniła. Ta czwórka to mieszanka wybuchowa. Najbardziej spokojnym z nich był chyba Ryan 🤣
O mateńko! To książka, która po prostu pochłonęła mnie w swój świat. Przeczytałam ją tak szybko i po wszystkim mam ochotę znów zanurzyć się w tym świecie. Hate mail było moją ukochaną książką i nie sądziłam, że ta będzie wręcz tak samo idealna. A taka jest. Jest najbardziej urocza, przepiękna, słodka. Takiej lektury na lato potrzebowałam. To książka, którą jeszcze długo tuliłam do siebie i nie mogłam przestać. Tej książki nie dało się czytać bez uśmiechu, bez wybuchów śmiechu. Naprawdę niektóre sytuacje 🤣 są genialne, że na samą myśl chichocze pisząc wam opinie. Cudownie czytało się coś, bez dużych dram, problemów znikąd. Było lekki, przyjemnie. Wiadomo wrogami skądś się wzięli, ale nie było to jakoś takie wiecie bardzo stworzone na siłę.
Ta książka sprawdzi się wam idealnie na te wakacje. Jest lekka, przyjemna, otulająca. Dla fanek komedii romantycznych będzie idealnym wyborem. To powieść, która na długo zostanie w moim sercu i na pewno zrobię jej reread 🥰 jeśli szukacie książki, która dostarczy wam prawdziwych emocji to trafiliście idealnie. "the proposal projekct" zawładnie waszym sercem.
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Albatros
