środa, 6 maja 2026

Jeden moment [PREMIEROWO]

Jeden moment [PREMIEROWO]

 


💒Są takie książki, których nie sposób wyrzucić z głowy. Są takie książki, które rozwalają na łopatki emocjami w nich zamkniętymi. Oto jedna z takich książek. 

💒Talia rozstała się lata temu z Haelem. Jednak ich rodzeństwo, zakochane w sobie do szaleństwa, postanowiło wziąć ślub. Każde z nich założyło, że to właśnie im przypadnie w udziale Organizacja tego dnia. Nie spodziewają się tylko, że przez okrągły rok będą musieć współpracować. Każde chce dla swoich bliskich jak najlepiej, ale czy będą potrafić się dogadać? Czy każde z nich odda część przygotowań tej drugiej stronie? Co wyniknie z ich ponownego spotkania?

💒Ola w swojej najnowszej powieści postawiła na tak wiele znanych i przeze mnie lubianych wątków. Enemies to lovers, w tym wykonaniu wyszło świetnie. Jak od miłości można dojść do nienawiści. Jak brak rozmowy może sprawić, że wszystko będzie wydawać się zupełnie inne niż w rzeczywistości jest. Hael i Talia byli młodzi, zranieni. Żadne nie wykonało wystarczająco wiele kroków, by się porozumieć. Może teraz wszystko wyglądałoby zgoła inaczej? Może niedopowiedzenia, skrywane głęboko tajemnice, dałyby im ukojenie znacznie wcześniej? Ale nic nie dzieje się bez przyczyny. Ich relacja jest burzliwa, czuć te chemię, przyciąganie, któremu oni się opierają. I to było tak świetnie poprowadzone. Tak mocno trzymałam za nich kciuki, i już chciałam by się zeszli, ale Ola miała dla nas tyle innych planów. To enemies trwało naprawdę wiele stron. Nie było tylko nakreślone. Czuć było ich wrogie nastawienie, ich malie, rozmowy, docinki, to było złoto. 

💒Ta historia nie jest prosta, nie jest usłana różami. To historia pełna bólu i cierpienia (głównie w samotności). Nie zliczę ile razy tu płakałam. Emocje wylewają się z każdej z tych stron. To coś niesamowitego. Jestem totalnie zakochana w tej książce. to opowieść o drugich szansach, o tym, że zawsze warto rozmawiać i nie stawiać na domysły. To piękna, wartościową, mądra, porywająca lektura. Przeczytałam ją niemal jednym tchem i naprawdę tylko obowiązki te pilne były w stanie mnie od niej oderwać. Polecam wam całym sercem ❤️ 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Uniesienia 


Czerwień królewskiej krwi

Czerwień królewskiej krwi

 


👸🏻Ruby jest służącą na królewskim dworze, aż do dnia, gdy umierający monarcha zapisuje jej koronę – zamiast swoim synom. Dziewczyna nie wie dlaczego, wie tylko, że ktoś zabił króla i teraz prawdopodobnie poluje na nią. Otoczona intrygami i nieufnymi książętami musi odkryć prawdę, zanim sama zapłaci za to najwyższą cenę.

👸🏻Są takie książki, które wciągają od pierwszej strony i nie puszczają do samego końca. I tak właśnie jest z ta historią.   Autorka serwuje nam tu wszystko, co kocham: intrygi, tajemnice, napięcie i iskrzącą chemię między Ruby a jednym z braci – Ashem, który szybko skrada się do serca czytelnika. Czuć tę niepewność, to ciągłe "czy on jest po mojej stronie, czy może właśnie planuje mnie zabić?". I choć akcja pędzi jak szalona, nie brakuje tu też momentów na złapanie oddechu i zastanowienie się, kto tak naprawdę jest wrogiem. I powiem wam, do samego końca nie wiedziałam kto za tym wszystkim stoi. Kibicowałam Ruby, by odnalazła się w tym świecie, by odkryła te straszną zbrodnię. To było coś niesamowitego. Zostałam wciągnięta do świata pięknych stroi, książąt, balu, niebezpiecznych wypraw. Czułam się jakbym sama tam była i brała we wszystkim udział. 

👸🏻To historia o władzy, która spada na osobę, która jej nie chciała. O tym, że czasem pochodzenie nie ma znaczenia, a to, kim jesteś, dopiero się odkrywa. Ruby to bohaterka, która nie jest idealna – ma wątpliwości, boi się, popełnia błędy, ale za to jest autentyczna i tak łatwo ją polubić. Motyw szachów przewija się przez całą książkę i jest naprawdę genialnie poprowadzony – Ruby cały czas gra o życie, a każdy jej ruch może być ostatnim. "Czerwień królewskiej krwi" to książka, która trzyma w napięciu, zaskakuje, a momentami łamie serce (zwłaszcza gdy wychodzą na jaw tajemnice sprzed lat). Jeśli szukacie młodzieżowej fantastyki z intrygami dworskimi, które wciągają jak serial, i wątkiem romantycznym, przy którym człowiek zaciska pięści z emocji – to jest to. Przeczytałam jednym tchem i wiem, że będę wracać do tej historii. Polecam całym sercem ❤️

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Jaguar 


sobota, 2 maja 2026

Moi mroczni żołnierze

Moi mroczni żołnierze

 



To krótkie opowiadanie, które chciałabym przeczytać w większym formacie. 

Dawno temu ona skrzywdziła ich, teraz czas na rewanż. 

Peter i Thomas to weterani wojenni, którzy po powrocie z misji popadli w marazm. Takim przebudzeniem jest pojawienie się ich przyjaciela z dawnych lat. Ian proponuje im pracę. Jako ochroniarze mają za zadanie chronić byłego senatora, który startuje w wyborach prezydenckich. Na miejscu okazuje się, że prócz mężczyzny, mają też ochraniać jego młodą żonę. Czy będą w stanie się nią podzielić i co się wydarzy, gdy odkryją, że łączy ich Mroczna przeszłość? 

Po książki Moni sięgam w ciemno. Wiem, że się nie zawiodę, a historię dostarcza mi wielu emocji. Tak było i tym razem. Podobało mi się co tu stworzyła autorka. Było intensywnie i szybko, jednak biorąc pod uwagę, że opowiadanie  ma tylko 100 stron, to wszystko było tu wyważone i nic nie działo się bez przyczyny. Byłam bardzo ciekawa czym nas tu Monia zaskoczy i nie zawiodłam się. Dostałam fajne opowiadanie z nutką tajemnicy z przeszłości, co nie ukrywam bardzo lubię. A ta tajemnica zmienia naprawdę wszystko. 

Do tego trzech gorących panów , czego można chcieć więcej? Może więcej takich krótkich form? 😈 Ja jestem jak zwykle usatysfakcjonowana i bardzo podobała mi się ta historia. Było przyciąganie, było niebezpiecznie, było erotycznie. Wszystko zaplanowane od a do z. Monia po raz kolejny nie zawodzi i jeśli szukacie krótkiego acz intensywnego opowiadania, to polecam wam gorąco. I pamiętajcie po ten tomik sięgajcie tylko mając  18+ 😈

wtorek, 28 kwietnia 2026

Wilczy król

Wilczy król


Czy księżniczka, która nie chce wyjść za mąż, to motyw oklepany, czy wciąż ma potencjał?

🐺 Aurora jest księżniczką, której przeznaczeniem jest wyjść za mąż. Jednak nie chce tego. W noc poprzedzającą ślub, są walki psów, na których walczy dwóch wilkołaków. Aurora widząc, że młodszy przeciwnik nie ma szans z Alfą ratuje go, wzbudzając w tym momencie multum zainteresowania. Gdy Callumowi udaje się uciec z więzienia, porywa on księżniczkę, która miała być tylko środkiem do celu, ale z biegiem dni i kolejnych wydarzeń wilkołak i dziewczyna zaczynają się lepiej dogadywać, a uczucie które się między nimi pojawia, sprawia, że oddanie jej ludziom nie będzie już takie proste jakim się wydawało. Czy każdy wilkołak będzie po ich stronie? Komu mogą zaufać? 

🐺 Powiem wam, że jestem tu rozdarta między Calluma, a Blake. Bo z jednej strony Callum jest takim uroczym wilkołakiem. Zawsze stara się chronić Aurorę i to podobało mi się ogromnie. A Blake, jest takim trochę złym chłopcem. Intrygowała mnie jego postać. Cały czas nie wiemy, czy jest tym dobrym, czy może niekoniecznie. Ale to chyba w nim pociągało mnie najbardziej. No i oczywiście nasza księżniczka, która naprawdę była fantastyczną postacią. Nie denerwowała swoim zachowaniem i nie zachowywała się jak rozkapryszona księżniczka. Każda z tych postaci jest złożona, pełnowymiarowa. To bohaterowie z krwi i kości świetnie wykreowani i poprowadzeni. 

🐺 Dawno nie czytałam nic o wilkołakach i przyznam się szczerze, że tęskniłam za tymi postaciami. Ten świat jest przedstawiony w taki sposób, że czytając, czuło się dosłownie wszystko i aż chciało się przebywać w tym świecie. A do tego znajdziemy trochę nowości w tym temacie. Wilkołaki np mogą przemieniać się tylko w pełnię, a do złamania tej klątwy potrzebny jest Księżycowy Kamień i do końca nie wiadomo czy Sebastian - narzeczony Aurory - będzie skory do wymiany. Wiele razy serce biło mi szybciej z oczekiwania, co będzie dalej, ale też uśmiech nie schodził mi z twarzy w niektórych momentach. To książka, która dostarcza całą gamę emocji i obok której nie można przejść obojętnie. To moje odkrycie i historia, która zasługuje na wysokie miejsce w topce. Już nie mogę doczekać się kolejnego tomu. 

🐺 Jeśli szukacie książki, która wciągnie was bez reszty, dostarczy niezapomnianych wrażeń, to koniecznie musicie przeczytać. To wspaniała, wciągająca, emocjonująca historia, która w moim serduszku pozostanie na długo. 
Polecam wam z całego serca. 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Hype 

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Smocza iskra

Smocza iskra

 


Zaufali byście smokowi, który was porwał? 

🐉 Ever jest Absorbentką. Z jej rodziny nie został prawie nikt, prócz jej siostry bliźniaczki. Jako mała dziewczynka, widziała jak jej rodziców, rodzeństwo i cały klan mordowały smoki. Poprzysięgła zemstę na tych, którzy się tego podjęli. Przez klątwę sama nie może zmienić się w smoka, choć czuje go w sobie. Podczas jednej z misji została porwana przez handlarzy krwi, którzy torturowali ją. Gdy w końcu udaje jej się uciec, trafia w ręce Hordy. A do tego pojawia się jeden z synów króla niejaki Aeson nic już nie będzie takie samo. Bohaterowie nie do końca sobie ufają, jednak przyciąganie ich jest ogromne. Czuć iskry. Ale czy Ever może im zaufać? Czy na pewno są tymi dobrymi?

🐉 Nasi bohaterowie są tu tak świetnie wykreowani. Nie są płascy, są z krwi i kości. Ever jest waleczna, nie boi się iść po swoje, zdeterminowana, to bohaterka którą ukształtowały traumy, ale jej nie złamały. Jest wspaniała. Aeson jest władczy, ale przy tym opiekuńczy, lojalny. Jego relacja z Ever to czysta magia. Tu naprawdę czuć chemię. 

🐉 To książka jakiej potrzebowałam. To historia, która zachwyciła mnie w każdym kawałeczku. Zauroczyła mnie swoim światem, bohaterami. To powieść, która zostanie ze mną na długo. I już nie mogę doczekać się drugiego tomu, bo pierwszy skończył mi się w połowie. Tak się nie robi! 😫 To pełna emocji, szybszego bicia serca, uśmiechu, ale i strachu książka, która nie da o sobie zapomnieć. Wsiąknęła w moje serce od pierwszej strony i nie chciała mnie wypuścić ze swojego świata. Do tej pory czuję ciarki na wspomnienie wydarzeń opisanych na kartach powieści. To niesamowita, wciągająca, cudowna książka. 

🐉 Jeśli szukacie książki z wątkiem enemies to lovers, ze smokami, w które przemieniają się nasi bohaterowie, z wartką akcją. Gdzie znajdziemy motyw zemsty, traumy. To musicie koniecznie sięgnąć po tę lekturę. Ja jestem zakochana i wyczekuje kolejnej części. Miejmy nadzieję, że będzie to szybko 🥺 polecam wam całym sercem. 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Media Rodzina 

czwartek, 23 kwietnia 2026

Kto by się spodziewał

Kto by się spodziewał



Jaka książka ostatnio was wymęczyła? 

Barri Brown, zmęczona życiem i świeżo po rozstaniu, wpada na szalony pomysł – udaje ciążę, by na chwilę uciec od problemów. Niewinne kłamstwo szybko wymyka się spod kontroli, zwłaszcza w małej społeczności, gdzie nic nie pozostaje tajemnicą. To lekka, momentami zabawna, ale też refleksyjna historia o konsekwencjach decyzji i szukaniu siebie.

Muszę przyznać, że okropnie męczyłam tę książkę. O ile początek był całkiem wciągający, tak z każdym kolejnym rozdziałem moje rozdrażnienie rosło — głównie przez ogromną ilość opisów. Czułam się nimi przytłoczona i często łapałam się na tym, że odpływam myślami albo wręcz omijam fragmenty.

Sam pomysł na fabułę był naprawdę nietuzinkowy. Jednak udawanie ciąży, zwłaszcza przez osobę, która jednocześnie wygłasza nieprzychylne komentarze wobec matek czy kobiet w ciąży, wydało mi się mocno sprzeczne. W czasach, gdy wiele kobiet z różnych powodów nie może mieć dzieci, taki wątek momentami wydawał mi się po prostu nietaktowny. Każda kobieta powinna mieć wybór — zarówno w kwestii macierzyństwa, jak i jego braku — ale warto przy tym zachować szacunek wobec innych.

Może po prostu to nie był odpowiedni moment na tę książkę. Widzę jednak wiele pozytywnych opinii, więc nie zniechęcajcie się moją. Ile osób, tyle gustów — najlepiej przekonać się samemu. Mnie nie porwała, ale może dla kogoś okaże się strzałem w dziesiątkę.


Współpraca reklamowa z wydawnictwem Must Read 

wtorek, 21 kwietnia 2026

Aythya

Aythya

 


„Każdy ma w sobie energię, potrzebuje ją tylko odnaleźć.”

🔥 Aythya to młoda kobieta, która wraz ze swoim koniem przemierza pradawny las. Gdy zostaje wciągnięta w pułapkę, okazuje się, że nie tylko jest świetną łuczniczką, ale także posiada w sobie magię.
Podczas ataku dziewczyna staje w obronie chłopca i zostaje postrzelona strzałą blisko serca. Napastnicy, zaintrygowani jej umiejętnościami i odwagą, zabierają ją do swojego obozu.
W tym świecie magia jest na wyciągnięcie ręki, a Aythya - otoczona grupą mężczyzn - będzie musiała stawić czoła nie tylko przeciwnikom, ale i własnym uczuciom.
Co z tego wyniknie?

🔥 To kolejna książka, która skończyła się tak, że mam ochotę rzucić wszystko i czytać drugi tom. Tu jest tyle emocji, moje serce wiele razy biło szybciej ze strachu o Aythyę. Akcja tu jest dynamiczna, poprowadzona tak, że nie pogubimy się w wydarzeniach, a wszystko będziemy odkrywać wraz z główną bohaterką. To książka, która wciągnie was bez reszty w swój oryginalny świat. Jest to historia 18+ i miałam takie wrażenie, że coś zadziało się tu za szybko, jednak finalnie byłam usatysfakcjonowana z lektury. 

🔥To książka pełna magii, emocji i przygód, która skupia się nie tylko na walce, ale też na odkrywaniu samej siebie. Dla fanów romantasy, tajemnic, silnych bohaterek - ta książka będzie wręcz idealna. Sięgajcie koniecznie, a ja zabieram się za drugi tom. 

Współpraca reklamowa z autorką 

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger