piątek, 3 lipca 2026

Kiedy serce czyta na głos

Kiedy serce czyta na głos

 



Czy ja właśnie znalazłam ulubieńca czerwca? A no być może 😈 

Dafne ma nabierać doświadczenia, by w końcu stać się pełnoprawną właścicielką firmy. Firmy, którą po śmierci rodziców zarządza jej brat. Dziewczyna nowa pracę zyskuje dzięki niemu, ale jak jako sprzątaczka ma zdobyć doświadczenie potrzebne do zarządzania firmą. Podczas pracy słuchać audiobooków. Oddaje się im całą sobą, komentuje zachowania bohaterów. Natomiast Graham jest mocno stąpającym po świecie mężczyzna, nie w głowie mu wygłupy. Za to jego brat i przyjaciele to prawdziwi fani dobrej zabawy. Różowe kąpielówki? Na miejscu! Przebrania pand? Gotowe! Plan, który realizują względem Grahama? Obecny! Graham nie wie, że jego przyjaciele zrobią wszystko, by zwrócił uwagę na Dafne, która od pierwszego spotkania wpadła mu w oko. Jak potoczą się ich losy? Jakie tajemnice skrywa Dafne? 

Pandy to tak cudowna, lekka, wciągająca historia, że pochłonęłam ją niemal na raz i wciąż mi mało. Chciałabym więcej i mam nadzieję, że autorka planuje kolejne tomy i historię reszty pand. Kreacja tych chłopaków to coś niesamowitego. To jacy oni byli wyluzowani nawet gdy Graham był niewzruszony to mistrzostwo. To jak przyjęli Dafne było tak kochane. Oni mieli w sobie tyle radości, ciepła więcej niż jej brat. Graham mimo takiego usposobienia grumpy był też świetną postacią. Stworzyć ponuraka w gąszczu zwariowanych pand to jest ogromny sukces. Podobało mi się jak twardo stąpał po ziemi, ale gdzieś w środku miał coś z tej radości. Każdy z tych bohaterów zapisał się w mojej głowie i sercu. 

Jeśli szukacie książki, która porwie was do swojego świata sprawi, że nie będziecie mogli się oderwać od lektury, a po wszystkim zapragniecie przeżyć te przygodę raz jeszcze - to nie macie na co czekać. Książka idealnie sprawdzi się do czytania, ale i słuchania, bo jak sam tytuł mówi, głowna bohaterka uwielbia podczas pracy słuchać audiobooków. Możemy brać z niej przykład. A audio jest bardzo fajnie czytane, więc tym bardziej polecam. Jestem zakochana i czekam na więcej! 

wtorek, 30 czerwca 2026

Klątwa snów

Klątwa snów




 Jedna klątwa może zaważyć na spokojnym życiu mieszkańców królestwa. Każdego nowiu sny stają się rzeczywistością i nawiedzają miasteczka. Walkę z nimi podejmują wyspecjalzowani magowie. Clementine jest córką maga i wraz z nim chroni miasteczko. Kocha to miejsce, kocha malować, czuję się tu najlepiej. Wszak to jej dom. Wszystko zmienia się, gdy pewnego dnia do Hereswith przybywa  dwóch mężczyzn, którzy rzucają jej ojcu wyzwanie. Niestety wygrywają i pozbawiają Clem i jej ojca domu. Dziewczyna planuje zemstę. Jednak przy bliższym Poznaniu Phelan zyskuje, a Clem dowiaduje się o sobie u swojej rodzinie rzeczy, których nie wyśniłaby nawet w najgorszych koszmarach.

Strasznie przykro mi było czytać o stracie domu przez Clem. To było naprawdę smutne. Widziałam jak kochała to miasto i co była w stanie poświęcić, by się zemścić. Ale czy zemsta smakuje dobrze? Clem odkrywa tyle tajemnic swojego ojca i to też w niektórych momentach łamało serce. A mimo wszystko nie denerwuje swoim zachowaniem. Gdzieś tam ją rozumiałam i kibicowałam jej. Phelan okazał się też całkiem spoko gościem. Początkowo miałam uczucia jak Clem, ale z biegiem wydarzeń przekonałam się i ja do niego. Podobało mi się, jak ją chronił i gdzie oboje zaszli.

Muszę wam powiedzieć, że ta książka jest naprawdę świetna. Jedyny jej minus to mała czcionka, która spowolniła moje czytanie. Ale treść wynagradza te niedoskonałości. Czyta się ją z ogromną ciekawością, ponieważ motyw snów został tu przedstawiony naprawdę fajnie i oryginalnie. To książka, obok której nie można przejść obojętnie. Dostarczy wam naprawdę wielkiej dawki emocji. Serce zabije tu nie raz szybko, w oczekiwaniu co będzie dalej i naprawdę ciężko odłożyć ją po przeczytaniu jednego rozdziału. Autorka tak operuje słowem, że z niecierpliwością przechodzi się z rozdziału na rozdział. Ja jestem zakochana i myślę, że czytelnicy 14+ też będą zachwyceni ta książka może nawet bardziej niż ja? Polecam wam ogromnie. 

poniedziałek, 29 czerwca 2026

Andiamo Amore [PATRONAT]

Andiamo Amore [PATRONAT]




 🍋Są takie książki, w których się przepada, a po przeczytaniu ma się ochotę na reread. Ja objęłam taką właśnie książkę swoim patronatem i jest to moja ulubiona wakacyjna historia. Ale od początku.

🍋Amelia wraz ze swoją przyjaciółką Liną wybierają się na wakacje na Sycylię. Na miejscu okazuje się, że prócz kuzyna Liny z lotnika odbiera ich również jego przyjaciel - Dante. Gburowaty mężczyzna, którego ciężko jest polubić. Decydują się na wycieczkę objazdową po Sycylii. Mały fiat 500, setki kilometrów do przejechania, widoki i miejsca, które warto zwiedzić. To wszystko sprawia, że między Amelia i Dante coś zaczyna się dziać. Ale czy to się może udać?

🍋Zacznę od bohaterów, których pokochałam całym sercem. Czwórka tak różnych osobowości, którym autorka nadała indywidualny charakter. Nie byli płascy, byli z krwi i kości. Z łatwością można było ich polubić i zżyć się z nimi na maxa. Nawet Lina i Antonio, którzy byli drugoplanowi mieli w sobie to coś. Dante oczywiście skradł moje serce w stu procentach 😈 mam słabość do takich mężczyzn w książkach 🥰 a Amelia była świetną główną postacią. Nie denerwowała, przyjemnie spędziłam z nią ten czas i myślę,że mogłaby stać się moją przyjaciółką 🥰 (no chyba że pokłóciłybyśmy się o Dante 😆)

🍋Relacja Dante i Amelii rozwija się powoli. Mamy tu prawdziwy slow Burn, który wyszedł idealnie. Akcja nie pędzi, rozwija się stopniowo, tak jak ich uczucie. Nie jest nagłe, nic nie dzieje się za szybko. To było cudowne. Do tego mamy prawdziwą wycieczkę po Sycylii. Zwiedzamy wraz z bohaterami przeróżne miejsca, poznajemy kulturę i historię. To było coś wspaniałego. Takie włoskie wakacje bez wyjazdu z domu. 

🍋Ja jestem zakochana na całego w tej historii. Jest piękna, w każdym swoim aspekcie. To historia o poszukiwaniu siebie, nowych początkach, powolnemu odkrywaniu swoich uczuć. To historia, która porwie was nie wartką akcją, ale stopniowym odkrywaniem miejsc, zapierającymi dech w piersi widokami i bohaterami, którzy otwierają się na coś wspaniałego. To książka obok, której nie możecie przejść obojętnie. To kwintesencja lata, wakacji. Jeśli nie możecie pozwolić sobie na lot do Włoch, to kupujcie te historie i czytajcie. Gwarantuje, że przeżyjecie niezapomniane chwile. Polecam wam całym sercem. 


Współpraca reklamowa z autorką 

poniedziałek, 22 czerwca 2026

Mistrz tortur

Mistrz tortur

 



Zaczęłam totalnie nie po kolei tę serię, ale wiem, że poprzednie tomy też muszę nadrobić. Zapytanie pewnie dlaczego? A no dlatego, że kocham romanse historyczne. Zaczytywałam się w nich bardzo dawno temu, a dzięki tej książce wróciłam do tych lat. Wróciłam do gatunku, który tak uwielbiałam. To jest inny wymiar książek, serio. Ale po kolei. 

Valdrim to bezlitosny mistrz tortur, który z każdego podejrzanego wyciągnie swoimi sztuczkami wszystko, co potrzebne do wydania osądu. Kiedy zostaje wezwany do Lydii oskarżonej o bycie czarownicą nie przypuszcza, że będzie to tak niełatwe zadanie. Kobieta choć przerażona jest śmiała i nie daje się tak łatwo złamać, a on jest pod wrażeniem. Rodzi się między nimi co, co może wpędzić ich w kłopoty. Jak potoczą się ich losy i co skrywa Valdrim? 

Przyznać się wam muszę, że mimo iż twórczość Melisy obserwuję niemal od początku to dopiero moja pierwsza książka, którą miałam okazję przeczytać. I żałuję! Żałuję, że tak późno zaczęłam! Cóż to była za przygoda! Ja jestem pod tak ogromnym wrażeniem i tak bardzo podobało mi się, co autorka tu stworzyła. O mateńko, naprawdę jestem totalnie usatysfakcjonowana i zakochana w tym piórze, lekkości prowadzenia historii. To jak idealnie zostały oddane dawne czasy, wiecie, kobiety o innej urodzie, włosach, oskarżane o czary, to coś co było częścią historii. Straszne to było. Jak jedna plotka, jak zawiść mogła sprowadzić na niewinne osoby cierpienie i w konsekwencji śmier*. 

Lydia to niewątpliwie twarda bohaterka. Nie daje się łatwo, choć widać, że w środku jest krucha i zrozpaczona. Podobało mi się, jak korzystała ze swoich "wiedźmich" umiejętności 🤣 była w tym dobra 😁 a Valdrim od początku mnie intrygował. Ciekawiło mnie co takiego skrywa pod maską mistrza tortur. Oboje to bohaterowie po przejściach, ze swoim bagażem doświadczeń, bólu. Ale czuć też między nimi rodzące się uczucie, chemię, której nie da się pomylić z niczym innym. Znajdziemy też tutaj sceny 18+, ale są one dodatkiem, nie przysłaniają fabuły i są taką wisienką na torcie,że tak to ujmę. 

Jeśli szukacie książki, która jest świetnym romansem historycznym, która wciąga do swojego świata, intryguje postaciami,sprawia, że serce bije szybciej - to ta książka jest wręcz idealna. To historia, której długo nie wyrzucicie z głowy i naprawdę dostarczy wam wielu wrażeń podczas lektury. Jak już wyżej pisałam, jestem zakochana i chcę więcej książek autorki! 🥰 Lecę nadrabiać zaległości, a wy nie bądźcie jak ja i sięgajcie szybko po książki Melisy 🥰 polecam! 

Współpraca reklamowa z autorką.

sobota, 20 czerwca 2026

Roblox Story. Na ratunek królewskiej rezydencji

Roblox Story. Na ratunek królewskiej rezydencji

 



Tajemnicze zaćmienie księżyca spowija krainę, a wszyscy dorośli zapadają w sen. Księżniczka Lea i jej przyjaciel Artur muszą ich uratować. Wyruszają w misję do siedmiu krain Robloxa, gdzie muszą znaleźć rośliny z których Mędrzec przygotuje eliksir. Ta podróż nie będzie tylko łatwa i zabawna, a nasi bohaterowie będą musieć wykazać się odwagą. 

Mój 9-cio latek jest fanem Robloxa, więc gdy tylko zobaczył tę książkę, zabrał się za czytanie. I to jest w takich książkach najlepsze. Że nie trzeba namawiać na czytanie tylko sam do nich ciągnie, by zobaczyć co ciekawego kryje się na kartkach powieści. Książka ta sprawdzi się też nie tylko dla fanów tej gry i nie trzeba jej znać, by przepaść w fabule. I mimo, iż książka liczy ponad 200 stron i nie zawiera obrazków , tylko sporo treści, to moje dziecko sie tym nie zraziło. Misje były zróżnicowane i tak opisane, że z wyczekiwaniem i szybszym biciem serca się je czytało. 

Ta książka to prawdziwy hit. Uczy dzieci współpracy, odwagi, wzajemnej pomocy, rozwiązywania problemów, empatii oraz kreatywności. To historia, która zostanie z dzieckiem dla dłużej. Jeśli szukacie książki angażującej, która ma ważne przesłanie, to ta będzie idealna dla małych czytelników. Polecamy gorąco. 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Nowa Baśń 



czwartek, 18 czerwca 2026

Dobrze być twoja mama

Dobrze być twoja mama



Dziś recenzja będzie trochę inna niż zwykle, bo książeczka, którą chcę wam przedstawić jest totalnie inna niż te, które zwykle czytamy. 

Poznajemy tu dwa urocze króliczki: mamę i dziecko. Towarzyszymy im w takiej zwykłej, prostej codzienności. Na spacerze, podczas wspólnego gotowania, podczas sprzątania po posiłku, który wylądował na podłodze, ale też i wtedy gdy mama nie ma siły na zabawę, czy martwi się o chore dziecko. To książka nie tylko o pięknych chwilach macierzyństwa, ale też i o trudach jakie czyhają za zakrętem. 

To piękna, wartościowa historia, przy której można podczas czytania porozmawiać ze swoim dzieckiem, powspominać różne momenty. A dodatkowo wspaniałe ilustracje Emilii Dziubak pobudzają wyobraźnię i po prostu cieszą oko. Ta książeczka sprawdzi się idealnie jako prezent nie tylko dla mamy, ale właśnie dla dziecka. By w taki sposób, powiedzieć mu, że dobrze być jego mama, nie tylko jak jest dobrze, ale też gdy czasem wszystko jest na nie. Polecamy. 

wtorek, 16 czerwca 2026

Ambasador

Ambasador

 




Recenzja gościnna Roberta: 

"Ambasador" przenosi czytelnika w lata międzywojenne, a dokładnie do roku 1926. Jest to fikcja literacka, ale też nie w 100 procentach, ponieważ pojawia się w niej wątek puczu majowego dokonanego przez  marszałka Józefa  Piłsudskiego. 

Głównym bohaterem książki jest Stanisław Stein porucznik jednej z zaborczych armii, który spotyka się po latach ze swoim kolegą również porucznikiem, który wyjechał po I wojnie światowej do Niemiec. Stanisław mieszka po wojnie w Warszawie, gdzie zostaje prywatnym detektywem. W wyniku pewnego zlecenia, zostaje uwikłany w szpiegostwo na rzecz innego państwa. 

Książka ta jest napisana językiem lekkim i zrozumiałym dla czytelnika. Masz bohater to nie krystaliczny detektyw, tylko człowiek z bagażem doświadczeń. Przez co jeszcze mocniej się mu kibicuje. Dodatkowym atutem jest też oddanie klimatu powojennej Warszawy. Czuć ten strach, niepewność, czytelnik ma wrażenie, jakby patrzył na to wszystko z bliska. Historia napisana przez autora jest wciągająca, pełna intryg i niebezpieczeństw. Dla czytelników lubiących wartką akcje, z wątkiem szpiegowskim, z domieszką historii, a także lekkiego wątku kryminalnego. Początkowo nie byłem do niej przekonany, ale gdy zacząłem czytać przepadłam i finalnie książka bardzo mi się podobała.

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Skarpa Warszawska 

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger