poniedziałek, 20 września 2021

Nie zadzieraj z nim - K. Bromberg

Nie zadzieraj z nim - K. Bromberg

 

Nie możesz oddać połowy serca, bo to tak, jakbyś oddała komuś złamane. Musisz dać je całe i wierzyć, że ta osoba je zatrzyma i będzie je chronić.


Tytuł
: Nie zadzieraj z nim 

Seria: Bezwzględna gra (Tom 1)

Autor: K. Bromberg

Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka 

Liczba stron: 403

 Liczba rozdziałów: 76

 Gatunek: Literatura obyczajowa, romans 

Bohater: Dekker, Hunter 

Narracja: Pierwszoosobowa 

Wydawnictwo: Editio Red 

Data premiery: 03.08.2021

Ocena: 8/10

Wszystko zależy od wygranej. Agencja upadnie, jeśli Dekker Kincade zawiedzie. A rodzinna firma to jedyne, co ojciec może przekazać dziewczynie i jej trzem siostrom. Co prawda one wciąż się ze sobą kłócą, ale też bardzo się kochają i są gotowe wiele dla siebie poświęcić. Zwłaszcza że z ojcem wcale nie jest dobrze. Dekker musi więc zebrać się w sobie i wytężyć siły. Zagłuszyć dumę, zapomnieć o zranionym sercu i doprowadzić do podpisania kontraktu z najpopularniejszą gwiazdą hokeja. Tyle że kontrakt wszystkiego nie załatwi. Wygląda na to, że Hunter Maddox ma poważny problem.

Jeśli zawiedzie, w tym sezonie jego drużyna nie zdobędzie Pucharu Stanleya. Z jakiegoś powodu jednak gwiazdorowi idzie coraz gorzej. Bójki w szatni, bezsensowne wybryki na mieście. Po wszystkim pozostaje tylko bezlitosny ból, gniew i totalna beznadzieja. Jego szczęśliwa gwiazda przygasa. To niebezpieczne, bo podczas meczu nie ma miejsca na żadne słabości. Na przykład takie jak waleczna, uparta i piękna Dekker. Hunter nie potrafi przestać o niej myśleć, a teraz nie może się rozpraszać.

Dekker i Hunter kiedyś bardzo dobrze się znali. Łączył ich wspaniały seks, który być może mógł się zmienić w coś więcej… ale się nie zmienił. Więc się rozstali. Dekker pozostało złamane serce, Hunter wciąż ją wspominał. Tymczasem było już za późno. Teraz spotkają się wyłącznie na stopie zawodowej. A przecież profesjonalna agentka nie romansuje z klientem. Choćby była w nim bardzo zakochana…

(Opis z Lubimy Czytać) 

Nikt nie planuje tego, że się zakocha. Pewnego dnia po prostu się budzisz i widzisz wszystko w innych barwach. Docierają do ciebie niespodziewane motylki w brzuchu na jego widok, to frustrujące rozmyślanie po nocach o każdym spotkaniu, te odruchowe, szczere uśmiechy, gdy dostajesz od niego wiadomość... To wszystko się zbiera i w końcu zmienia się w miłość. Miłość składa się właśnie z takich drobiazgów. Z tych niewidzialnych rzeczy, które dotykają twojej duszy. 

Dekker to młoda, silna kobieta, która łatwo się nie poddaje. Ale gdy dostaje od ojca zadanie, by podpisać kontrakt ze sławnym hokeistą, Hunterem Maddoxem. Nie było by to może dziwne i trudne, gdyby nie fakt, że tę dwójkę, trzy lata temu, coś łączyło. Niestety skończyło się szybko i złamanym sercem. Kobieta choć sceptycznie nastawiona wybiera się w podróż, by przekonać Huntera do zmiany agenta. Co z tego wyniknie? I czy dawne uczucia ożyją?

Hunter to chłopak, który nie ma lekko. Żyje w toksycznej rodzinie, gdzie musi być najlepszy, a choćby nie wiem jak się starał zawsze jest niewystarczający.  Ponowne spotkanie z Dekker może wprowadzić go w jeszcze większe kłopoty.

Autorka pisze lekko, przyjemnie. Nie ma tu przydługich opisów, a dialogi są niewymuszone.

Nie pogubimy się w wydarzeniach, ponieważ zazębiają się ze sobą tworząc całość.

Okładka przyciąga spojrzenie i jest piękna. W środku mamy nie długie opisy z perspektywy zarówno Huntera jak i Dekker.

Książka pokazuje nam, że czasem sukces, który się osiąga nie jest wystarczający, by zadowolić innych, że ciągle są chore ambicje, które nie pozwalają człowiekowi odetchnąć choć na chwilę, a presja jest ogromna. Do tego mamy do czynienia z ratowaniem rodzinnej firmy za wszelką cenę. Nawet dawno złamane serce nie może być przeszkodą do tego celu.

Historia Dekker i Huntera nie należy do łatwych, są tam niewyjaśnione sprawy, które wymagają przepracownia.

Dawno już nie czytałam książki o sportowcu, a tutaj dodatkowo pojawił się motyw agenta gwiazd, więc dodatkowo coś nowego i świeżego. Podobała mi się ta książka, ten świat stworzony przez autorkę. Już nie mogę doczekać się kolejnych książek spod jej pióra. Polecam Wam serdecznie.


Nie jestem pewna, co jest gorsze – to, że wiedział o moich uczuciach względem niego, czy uświadomienie sobie, że wiedział, a mimo to pozwolił mi odejść, nie mówiąc nawet słowa.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu 

środa, 15 września 2021

Szantaż - Monika Magoska-Suchar

Szantaż - Monika Magoska-Suchar


Miałam ochotę mu przywalić albo znów go pocałować. A może jedno i drugie? [...] 

 


Tytuł: Szantaż 

Seria

Autor: Monika Magoska-Suchar 

Tłumaczenie: -

Liczba stron: 377

 Liczba rozdziałów

 Gatunek: Literatura obyczajowa, romans 

Bohater: Patrycja, Filip 

Narracja: Trzecioosobowa 

Wydawnictwo: Jagur 

Data premiery: 25.08.2021

Ocena: 9/10

Mroczne sekrety z przeszłości znanej projektantki modowej i stalker, który może zrujnować jej karierę - nowe oblicze romansu gangsterskiego w pełnym blichtru świecie celebrytów.

Patrycja Krzemińska jest cenioną w świecie celebrytów projektantką mody. Jej kreacje zdobią wszystkie ważniejsze uroczystości medialne. Pewnego dnia kobieta otrzymuje tajemniczą wiadomość. Stalker zna mroczny sekret z przeszłości Patrycji, który może zrujnować jej reputację. W dodatku nie zamierza przebierać w środkach, by ją zniszczyć, chyba że kobieta okaże mu bezwarunkowe posłuszeństwo. Zaczyna się mroczna gra, w której stawką okazuje się coś więcej niż tylko dobre imię projektantki.

W tym samym czasie dochodzi do zaginięcia męża Patrycji, a w jej życie wkracza przystojny prawnik, gotowy nieść pomoc i wsparcie. Niby niepowiązane ze sobą wydarzenia okazują się intrygą z drugim dnem.
Komu powinna zaufać Patrycja?

I czy namiętność może pokonać nienawiść?

(Opis z Lubimy Czytać) 


Czasem trzeba poświęcić jedno dobro, by otrzymać inne. [...] 

 Patrycja to znana projektantka mody. U niej ubiera się śmietanka towarzyska Warszawy. Kobieta mimo iż jest znana, ceniona, w życiu prywatnym nie ma łatwo. Jej mąż to hazardzista, który przegrałby dosłownie wszytsko. Dlatego kobieta zablokowała mu dostęp do kont bankowych. Gdy pewnego dnia Alan nie wraca do domu, kobieta myśli, że znów historia zatoczyła koło i mężczyzna jest w kasynie. Jednak prawda okazuje się być inna. Ktos go porwał, a dla niej zapowiedział zemstę. Patrycja z początku myśli, że to niewinna gra męża i coś dla niej przygotował, ale gdy wszystko wymyka się spod kontroli, zgłasza się do kancelarii adwokackiej, by ktoś jej pomógł. Sprawą interesuje się sam szef kancelarii, Filip i oferuje jej pomoc. Co wyniknie z ich współpracy? I czego chce porywacz?

Autorka pisze lekko. Nie ma tu trudnych słów, czy lania wody. Dialogi są naturalne, a sceny 18+ nie występują znów tak często i są fajnie napisane. 

Akcja toczy się swoim rytmem, które nie pędzi, ani się nie wlecze. Wszystko łączy się ze sobą w całość, więc się nie pogubimy. 

Okładka jest śliczna i pasuje do treści. W środku mamy podział na kwestie Patrycji i Filipa, więc poznajemy ich oboje. 

Autorka pokazała nam jak strata kogoś bliskiego może wpłynąć na całe przyszłe życie tego kto przeżył. Do czego dana osoba jest się w stanie posunąć, by zaznać zemsty. To było tak sprytnie przemyślane, tak poprowadzone, że serce mało nie wyskoczyło mi podczas czytania, a jak najszybciej chciałam się dowiedzieć co będzie dalej. 

Historia Patrycji i Filipa nie należy do najłatwiejszych. Sekrety, gdy wyjdą na jaw mogą zniszczyć tę ich relacje, a kobieta poczuje się skrzywdzona i zdradzona. 

Podobało mi się to co znów zafundowała nam Monika. Była to świetna, trzymająca w napięciu, erotyczno-mafijna powieść, od której nie sposób się oderwać. I tak zawierała minimalnie wątek mafii. Ale było to zrobione tak inaczej niż wszystko, co czytałam do tej pory, że była to czysta przyjemność. 

Dlatego polecam ją nie tylko fankom mafijnych klimatów, ale także każdemu kto chce przeżyć świetną zabawę podczas lektury. 


Był mistrzem. Straciłam orientację, w którym momencie mówił szczerze, a kiedy kłamał jak z nut, by uzyskać to, na czym mu zależało. Wiedziałam jedno: podobało mi się to, jak o mnie zabiegał. 

Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie wydawnictwu 


poniedziałek, 13 września 2021

Rider - Anna Langner

Rider - Anna Langner

 

Drażniło mnie, że to on tu rządzi i ciągle jest panem sytuacji. Irytowały mnie jego pewność siebie i spokój. Tak jakby grał w jakąś grę, której nieświadomie byłam częścią.



Tytuł
: Rider 

Seria: - 

Autor: Anna Langner 

Tłumaczenie: -

Liczba stron: 448

 Liczba rozdziałów

 Gatunek: Literatura obyczajowa, romans

Bohater: Ivy, Rider 

Narracja: Pierwszoosobowa

Wydawnictwo: Niegrzeczne książki 

Data premiery: 25.08.2021

Ocena: 8/10

Nielegalne wyścigi, uzależnieni od adrenaliny rajdowcy i namiętności, którym nie sposób się oprzeć.

Kiedy los stawia na drodze bogatej, trzymanej pod kloszem dziewczyny chłopaka o złej reputacji, to musi skończyć się historią pełną emocji. W wyniku zakładu, który przegrał jej brat, Ivy jest zmuszona spędzić dziesięć godzin w towarzystwie bezczelnego i aroganckiego Ridera. Dziewczyna nie jest z tego zadowolona, więc postanawia jak najbardziej uprzykrzyć życie zwycięzcy.

Okazuje się jednak, że nie ona jedna nosi maskę, a ocenianie po pozorach to nawyk, którego trudno się pozbyć. Bez widowni, stereotypów i uprzedzeń zakłócających osąd tajemniczy chłopak okazuje się kimś zupełnie innym, niż Ivy się zdawało.

Czy lokalna księżniczka i typ spod ciemnej gwiazdy mają prawo do wspólnego szczęścia? Kochający ryzyko i gotowi na wszystko motocykliści często tylko na pozór są twardzielami, a delikatne kobiety mają w sobie więcej mocy, niż najsilniejsza maszyna. Zawrotna prędkość gwarantowana.



[…] dla niej byłem gotów zaryzykować


Ivy to dziewczyna, która ma tam naprawdę wszystko. Ma bogatych rodziców, więc może mieć co tylko zapragnie. Jest raczej cicha i spokojna. Do czasu, aż w wakacje namawia brata, by ten zabrał ją na wyścigi. Na miejscu między jej bratem na Riderem dochodzi do zakładu. Gdy Rider wygra zabiera Ivy na dziesięć godzina sam na sam. Dziewczyna z początku jest sceptyczna i podczas tych kilku godzin postanawia uprzykrzyć mu życie. Jednak Rider okazuje się być całkiem innym facetem niż jest między ludźmi. Czy coś może się między nimi zdarzyć?

Rider to chłopak, który w życiu nie ma lekko. Wychowywany przez ojca alkoholika musi sobie radzić niejako sam. Dzięki wyścigom może zarobić troche kasy od nadzianych dzieciaków, a tym samym zafundować ojcu odwyk i zdobyć staż w prestiżowym studio tatuażu. Początkowo nie zamierza zakładać się o dziewczynę, ale coś w niej go do niej ciągnie.

Styl autorki jest lekki, prosty i przystępny. Nie ma skomplikowanych słów, rozwlekłych opisów. Dialogi są naturalne, nie wymuszone, a sceny 18+ są przyjemne dla oczu.

Akcja powieści nie jest zawiła, a wydarzenia łączą się ze sobą tworząc całość.

Okładka jest cudowna. Bardzo mi się podoba i myślę, że przyciąga spojrzenia. W środku mamy podział na rozdziały, które prowadzone są z obu perspektyw więc poznajemy oboje bohaterów.

Kolejna książka Anni, która przypadła mi do gustu. Lubię tematykę nielegalnych wyścigów, ten dreszczyk emocji, więc tutaj naprawdę to mi podeszło.

Autorka postawiła na romans bogatej dziewczyny i mniej zamożnego chłopaka. Wiadomo nie zawsze musi się to udać i czasem taka miłość z góry skazana jest na niepowodzenie. Podobało mi się jak autorka poprowadziła bohaterów, co tam dla nich wymyślała. Nie było nudno ani Przez chwilę i to jest ogromny plus. Dodatkowo Ania pokazała nam jak tajemnice i niedomówienia mogą wpłynąć na przyszły związek. To nie należy do łatwych i przyjemnych, a często sprawia bohaterom wiele bólu, więc i nam jest przykro. 

Książka jest dość spora, bo ma ponad 400 stron, jednak czyta się ją szybko i niezwykłym zaciekawieniem.

Polecam!


Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu 

Oboje jesteśmy podobni. Zbyt uparci, by ustępować sobie nawzajem. Niby pewni siebie, a w rzeczywistości chujowo niestabilni.


sobota, 11 września 2021

Królowa Roccchetti - Bree Porter

Królowa Roccchetti - Bree Porter

 

Nie da się uniknąć obowiązku. 



Tytuł: Królową Roccchetti 

Seria: Dynastia Roccchettich (Tom 3) 

Autor: Bree Porter 

Tłumaczenie: Klaudia Wyrwińska, Amelia Szczuchniak 

Gatunek: Literatura obyczajowa, romans 

Bohater/Bohaterka: Sophia

Liczba stron: 290

Liczba rozdziałów

Narracja: Pierwszoosobowa

Wydawnictwo: NieZwykłe

Premiera: 30. 06.2021

Ocena: 8/10


Finałowy tom mafijnej trylogii „Dynastia Rocchettich”!

Po niespodziewanej i brutalnej śmierci, która wstrząsnęła organizacją, do świata Rocchettich wdziera się ogromny chaos. Wojna w obrębie rodziny, ale także poza nią, trwa. Wielu wrogów próbuje ugrać coś dla siebie.

Sophia Rocchetti robi wszystko, aby odnaleźć się w nowej roli. Stając u boku męża, musi zmierzyć się z problemami, jakie pojawiły się w jej rodzinie. Musi również znaleźć w sobie niewiarygodną siłę, by wspólnie z Alessandro zapewnić przetrwanie tym, których kochają.

Sophia użyje wszelkich sposobów, żeby utrzymać władzę w Chicago. Od tego będzie zależało, czy dynastia Rocchettich będzie jeszcze istniała.

(Opis z Lubimy Czytać)


[...] W naszym świecie małżeństwa aranżowano i każde traktowano bardziej jak sojusz niż owoc miłości. [...]


Mogą pojawić się spojlery.


Sophia po narodzinach dziecka nie zwalnia tempa. Cały czas bowiem coś się dzieje w rodzinie Roccchetti, a po śmierci Capo każdy czyha, by zając jego miejsce. Z Alessandro dogaduje się coraz lepiej i można stwierdzić, że są zgodnym i szczęśliwym małżeństwem. Ale czy sielanka będzie trwać długo, gdy mężczyzna będzie chciał objąć stery mafijnego interesu? Do czego będzie musiał się posunąć by zostać Capo? 


Autorka pisze lekko. Nie ma lania wody, trudnych słów. Dialogi są naturalne, a scen 18+ jest nie wiele. 

Akcja toczy się swoim rytmem. Cały czas coś się dzieje, więc nie ma czasu na nudę. Wydarzenia łączą się ze sobą, 0rzez co nie zgubimy się w fabule. 

Okładka jest śliczna i pasuje do poprzednich części. Tak jak i w poprzednich tomach Narracja prowadzona jest tylko z perspektywy Sophii i brakowało mi tego Alessandro. 


 Ostatni tom. Przez te trzy książki zżyłam się z bohaterami, spędziłam z zapartym tchem ich perypetie i mocno im kibicowałam. Serce wiele razy biło mi szybciej w napięciu, co to będzie dalej, jak potoczą się ich losy. 


Mimo iż małżeństwo Sophii i Alessandro było zaaranżowane, potem przechodziło kryzys przez tajemnice i kłamstwa, teraz stanowią piękna jedność. Są partnerami. Wspierają się w tym mafijnym świecie, Gdzie nie zawsze można tak dobrze trafić. 


Podobali mi się bohaterowie. Nie byli papierowi tylko żyli, a ja razem z nimi wsiaknelam w te historię. Autorka stworzyła fajną, przyjemną serię przez którą się płynie, którą się przeżywa. Jestem mile zaskoczona tą serią. Jeśli macie ochotę na coś świeżego w świecie mafii, bo nie spotkałam się z takim pomysłem, by mafia uzerala się z FBI. Jeśli chcecie się rozerwać i spędzić świetnie czas polecam. Ja jestem usatysfakcjonowana tą lekturą.

Byliśmy drużyną. Mężem i żoną. Nie było takiej części mojego partnera, której nie znałam i nie kochałam. [...]


Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie wydawnictwu 

piątek, 3 września 2021

[PRZEDPRWMIEROWO] The Postman. Miłosna przesyłka - Adriana Rak, Angelika Ślusarczyk

[PRZEDPRWMIEROWO] The Postman. Miłosna przesyłka - Adriana Rak, Angelika Ślusarczyk

 

[...] Życie weryfikuje i pokazuje, że trzeba udać tylko sobie, nikomu inemu. [...] 



Tytuł: The Postman. Miłosna przesyłka 

Seria

Autor: Adriana Rak, Angelika Ślusarczyk 

Tłumaczenie: -

Liczba stron: 306

 Liczba rozdziałów: 43

 Gatunek: Literatura obyczajowa, romans

Bohater: Danka, Maciek 

Narracja: Pierwszoosobowa

Wydawnictwo: WasPos 

Data premiery: 09.09.2021

Ocena: 10/10


Czy zagubiony i skrzywdzony przez los mężczyzna jest odpowiednim partnerem dla równie nieszczęśliwej kobiety?

Danka już od pierwszych chwil znajomości z Maćkiem doskonale zdaje sobie sprawę z tego, w jak beznadziejnej sytuacji się znaleźli. Młoda kobieta, dręczona trudnymi wspomnieniami, których nie potrafi wyrzucić z pamięci, nie jest w stanie zaufać żadnemu mężczyźnie.

Postanawia jednak dać szansę tej niecodziennej relacji, niepewna, czy jest w stanie stworzyć normalny związek.

Maciej to listonosz z małej miejscowości, ceniący sobie spokojne życie z dala od miejskiego zgiełku. Kiedy poznaje Danutę, zakochuje się od pierwszego wejrzenia i pomimo przykrych doświadczeń jest gotowy na nową miłość. Jego pewność siebie i nadzieję na zbudowanie czegoś trwałego studzi zmienne zachowanie Danki, która nie może się zdecydować, czego oczekuje od tej znajomości. Mężczyzna jest na tyle zdeterminowany, że postanawia zawalczyć o miłość.

„The Postman. Miłosna przesyłka” to niezwykła, pełna emocji opowieść o tym, co w życiu najważniejsze – o miłości i walce o nią.

(Opis z Lubimy Czytać)


[...] Dać jej czas. Dać czas sobie i Dance, a reszta? Reszta z pewnością przyjdzie sama. [...] 

 Powieść stworzona przez dwie utalentowane autorki. Jak mi się spodobała? Zapraszam 😁


Styl autorek jest podobny, więc nie odczułam tego w ogóle. Piszą lekko, w prosty dla człowieka sposób, bez trudnych słów, zawiłych akcji. Dialogi są naturalne, nie wymuszone. Mamy tutaj sceny 18+, które zrobione są ze smakiem i nie przysłaniają całości książki.

Akcja toczy się swoim rytmem, który nie pędzi, ani się nie wlecze. Wszystko idealnie się ze sobą łączy, przez co nie zgubimy się w wydarzeniach.

Okładka jest świetna, przyciąga wzrok. W środku mamy podział na rozdziały z perspektywy obojga bohaterów, więc poznamy ich dokładnie.


Danka to skrzywdzona przez przyjaciółkę dziewczyna, która wyjeżdża z Krakowa, by w małej miejscowości nad morzem odzyskać spokój ducha. Gdy pewnego dnia przystojny listonosz dostarcza jej list, nie wie, że teraz jej życie tak bardzo się zmieni. Częste spotkania, pierwsze kroki, to tylko początek. Jednakże czy będzie dane im być ze sobą?

Maciek to chłopak, który wiele w swoim życiu przeżył. Mieszka z matką, której pomaga jak tylko może. Mają tylko siebie. Spotkanie pięknej Danuty sprawia, że coś, co było w nim uśpione zaczyna odzywać. Ale czy mają szansę na szczęśliwe zakończenie?

Historia Danki i Maćka mogłaby wydarzyć się naprawdę. Jest w niej dużo realizmu, przez co można się z bohaterami utożsamić, ale i zrozumieć ich, wejść w ich myśli, życie. To co spotkało Dankę ze strony jej najlepszej przyjaciółki pokazuje nam, że nie zawsze można ufać danej osobie, że nie zawsze szczere zapewnienia są gwarancją bezpieczeństwa i tego, że wszystko będzie tak jak obiecano.

Podobało mi się osadzenie powieści w bliskiej odległości od morza, w wakacje. Czułam się jakbym i ja była tam z nimi i przeżywała wszystkie te piękne jak i smutne chwile.

Autorki zrobiły kawał dobrej roboty. Zadbały o to byśmy się nie nudzili czytając, a byli szczerze zainteresowani lekturą i dalszymi losami bohaterów. Cieszę się, że mogłam wejść do tego świata i przeżyć tę historię. Była to naprawdę świetna lektura i myślę, że jeśli lubicie lekkie książki, w których nie brak akcji i emocji to ta pozycja jest dla was. Polecam serdecznie!

Dziewczyny dziękuję za możliwość objęcia waszego wspólnego dziecka patronatem,za zaufanie. Napisałyście świetną książkę i czekam na kolejne wasze tytuły. Życzę Wam wielu sukcesów i kolejnych pomysłów na książki No i oczywiście czasu, by je dla nas napisać! ❤️ 

środa, 1 września 2021

[PREMIEROWO] Las przeznaczenia '43 - Michał Lelonek [PATRONAT]

[PREMIEROWO] Las przeznaczenia '43 - Michał Lelonek [PATRONAT]


Przypominali chłopców patrzących na muchę, której zaraz wyrwą skrzydła; chłopców szarganych dziwną mieszaniną okrutnej ciekawości i ludzkiej wrażliwości.



 Tytuł: Las przeznaczenia '43

Seria

Autor: Michał Lelonek 

Tłumaczenie: -

Liczba stron: 299

 Liczba rozdziałów: 31

 Gatunek: Powieść historyczna 

Bohater

Narracja: Trzecioosobowa 

Wydawnictwo: WasPos 

Data premiery: 01.09.2021

Ocena: 10/10

Akcja powieści rozgrywa się w czasie II Wojny Światowej, w bazie 73 Regimentu Artylerii Przeciwlotniczej, stacjonującego w środkowych Niemczech. Charakter Regimentu jest wyjątkowy – żołnierzy nie interesuje walka za ojczyznę czy szerzenie ideologii nazistowskiej, chcą jedynie przeżyć wojnę i wrócić do swych domów. Żyją w relatywnym spokoju, głęboko zaszyci w lesie, licząc, że wojenna burza przejdzie obok. Niestety, ich plany zostają pokrzyżowane. Na skutek nieszczęśliwych zdarzeń, w jednostce założony zostaje obóz więzienny, a personel bazy staje się jego strażnikami. Wkrótce przychodzi rozkaz eksterminacji więźniów, jednak żołnierze próbują go zignorować.

Niestety, nikt nie może przejść obojętnie koło nazizmu: przesiąkniętego nienawiścią, żądnego zemsty, nieliczącego się z ofiarami potwora. Na każdego, kto próbuje uniknąć dokonania wyboru, czekają straszliwe konsekwencje…

(Opis z Lubimy Czytać) 


[...] Przeczekać wojnę i wrócić do swoich domów".


Grupa żołnierzy obrony przecilwotniczej stacjonująca w środkowych Niemczech, mająca za zadanie bronić huty przed nalotami zostala utworzona dzięki zabiegom Rudiger, który w pierwszej wojnie unikał wojska, ale w końcu został powołany. Usiłując przeżyć pierwszą wojnę imal się różnych sposobów, żeby przeżyć. Po I wojnie został w wojsku i dzięki znajomościom i koneksjom wyższych szczebli w wojsku utworzył grupę obrony przeciwlotniczej z osób podobnie myślących jak on.

Pomimo tego że pułkownik był dowódcą jednostki prym i rządzenie wiódł starszy chorąży Moritz. Sielankowa atmosfera trwała do czasu odwiedzin majora Hansa, po których w jednostce zawitali więźniowie i stali się obozem jenieckim. Żołnierze pełnili rolę strażników ale nie zależało im na tym za bardzo i żyli jakby w zgodzie z więźniami, nie szykanowali ich. Wszystko jednak trwało do czasu. Do końca wojny zostało sporo czasu, a lekka atmosfera uleciała niczym bańka mydlana. Jak spędzą resztę wojny żołnierze? I co ich czeka? 


Akcja toczy się wartko, żeśko. Wątki nakładają się na siebie, wszystko łączy się że sobą i wiadomo o co chodzi i co Autor miał na myśli.

Autor pisze lekko, nic nie jest zawiłe czy zagmatwane. 

Okładka jest ładna, przyjemna, odzwierciedlająca tytuł. W środku znajdziemy podział na rozdziały.


Podobała mi się ta książka, ponieważ interesuje się tematyką drugiej wojny światowej, a temat został wykorzystany w bardzo przyjemny i prosty sposób.

Książka może się spodobać zarówno osobom, które interesują się tą tematyką jak i tym, którzy wcześniej nie mieli z nią styczności.

Cała akcja mogła wydarzyć się naprawdę, choć ziarenko fikcji literackiej również się pojawia, co dodaje książce oryginalności.

Niejako każdy był ofiarą wojny, nie każdy chciał w niej brać udział i zabijać niewinnych ludzi. Tutaj wcielamy się właśnie w drugą stronę, w żołnierzy niemieckich, którzy chcieli jakoś przetrwać. 

Myślę, że dzisiejsza data jest świetnym czasem, by sięgnąć po tę książkę. Znajdziecie już ją w księgarniach internetowych! Polecam! 


Za możliwość przeczytania i objęcia książki patronatem medialnym dziękuję Wydawnictwu 


poniedziałek, 30 sierpnia 2021

Maska Megery - Veronica R. Reiger

Maska Megery - Veronica R. Reiger

 

"Rodzina potrafi rozerwać Ci duszę na strzępy tak, jak nikt inny nie jest w stanie [...] "



Tytuł
: Maska Megery 

Seria

Autor: Veronica R. Reiger

Tłumaczenie: -

Liczba stron: 209

 Liczba rozdziałów: 27

 Gatunek: Literatura obyczajowa, romans

Bohater: Mary 

Narracja: Pierwszoosobowa

Wattpad 

Ocena: 10/10


Przeszłość potrafi wbić się głęboko w serce i złapać nas, choć wydaje się, że zdołaliśmy od niej uciec. Pogodzenie się z tym, co się stało, to proces, który wymaga lat, czasami nie starcza na to nawet całe życie. 


Mary Grey pojawia się w deszczowym Tobermory w Szkocji. Mimo niepogody zagrzewa ciepłe miejsce w społeczności, jak i w sercach niektórych mieszkańców. Ale co tak naprawdę jest powodem jej przyjazdu? Na czym polega jej plan?


Z czasem okazuje się, że w ciemnościach nawet ślepcy potrafią coś dostrzec, a piękny uśmiech może zniszczyć wszystko, co do tej pory budowałeś.

(Opis z Wattpad) 


"Wlepiłam wzrok w ekran telefonu, przeglądając roześmiane twarze i opalone ciała moich przyjaciół, którzy wypoczywali już w Hiszpanii. Nie odezwali się do mnie, odkąd oznajmiłam im, że wyjeżdżam. Zupełnie, jakby Szkocja znajdowała się na drugim końcu świata. Zupełnie, jakbyśmy nadal mieli dziesięć lat i pokłócili o to, kto jako pierwszy zasiądzie na uwielbianej przez wszystkich huśtawce.[...]


Stwierdziłam, że napiszę dla was słów parę o książce, którą miałam przyjemność czytać dwa razy, podczas powstawania. Więc domyślcie się jak musiała być świetna, że sięgnęłam po nią dwa razy i to w niedługim czasie. Ale do sedna.



Mary to młoda dziewczyna, która wyjeżdża z Londynu do małego miasteczka w Szkocji. W jej podróży jest cel, który nie jest nam znany, a który wyjdzie w trakcie czytania powieści. Dziewczyna zatrzymuje się w małym pokoiku, który pokazuje jej przebojowa, pełna energii starsza kobieta, Fia. Kobieta stara się odkryć przed Mary uroki miasteczka, choć zimno i deszcz sprawiają, że nie zawsze chce wychodzić do ludzi. Ale gdy poznaje Frasera w jej sercu zaczyna dziać się coś pięknego. Tylko czy uda im się stworzyć związek, gdy tajemnice kobiet wyjdą na jaw?


Veronica pisze lekko, można powiedzieć że w taki piękny sposób, że maluję po prostu słowem. Wciąga do swojego świata od pierwszych słów i nie pozwala nam się oderwać. Dialogi są naturalne, przemyślane, a opisy zwięzłe. Mamy tutaj też sceny 18+, które są po prostu urocze. Stanowią mały dodatek, który nie przysłania fabuły. Znajdziemy też trochę przypisów, ale dzięki temu poznamy, Szkocję, ich potrawy czy zwyczaje i było to bardzo fajne! 

Akcja powieści toczy się swoim idealnie wyważonym rytmem. Nic nie dzieje się za szybko, ani się nie wlecze. Autorka wszystko idealnie rozplanowała i trzyma nas w napięciu i oczekiwaniu, a nie podaje wszystko na tacy.

Okładka jest piękna i pasuje do tej powieści. W środku mamy podział na rozdziały, przez co książkę dobrze się czyta.


Maska Megery to świetnie napisana historia, która wciąga nas do swojego tajemniczego świata. Nie wiemy po co Mary przyjechała do Szkocji. Ale jej dobro względem Fii, jej pomoc są piękne i czytamy o tym z uśmiechem na ustach. Serce bije nam szybko, chcemy się dowiedzieć jak najszybciej o co w tym chodzi, ale autorka tak operuje słowem, emocjami i przeprowadza nas przez książkę tak byśmy do samego końca nie byli pewni jak skończy się ta powieść.

Ogromnie podobało mi się to, że właśnie nie dostajemy odpowiedzi w pierwszych rozdziałach, a możemy wczuć się w uczucia Mary i temu co tak naprawdę chce zrobić. To był tak ogromny plus!

Historia Mary i Frasera nie jest prosta, nie jest usłana różami. Jest wiele niedopowiedzeń, wiele wahania. Ale czy mimo wszystko są skazani na szczęście? Tego mam nadzieję, że dowiecie się sami. Ogromnie kibicuje Veronice i Masce Megery, by udało im się osiągnąć sukces. Naprawdę zasłużyły na to, bo książka wciąga od pierwszych słów, dostarcza nam wielu emocji i jest po prostu genialna! Musicie ją przeczytać. Znajdźcie profil autorki na Wattpadzie może uda wam się ją przeczytać. A jak nie to pisze się tam coś innego, ale może was zaciekawi.

Ja Maskę Megery polecam Wam całym sercem. Jest cudowna!!! 

"Czasami męczą mnie ludzie i nawet nie wiem, kiedy się odcinam. Po prostu po jakimś czasie zdaję sobie sprawę, że przestałam ich słuchać. Że odpłynęłam. — Wzruszyłam bezradnie ramionami, na co Fraser tylko się uśmiechnął. — Ale coś w tym jest. W tym byciu samym ze sobą."

piątek, 27 sierpnia 2021

Jeśli tylko Ty - Klaudia Bianek

Jeśli tylko Ty - Klaudia Bianek

 "- Zrobiłam coś nie tak? (...)

- Nie. Nie ty (...).

- Więc kto?! (...)

- Przeszłość." 



Tytuł
: Jeśli tylko Ty 

Seria: Nie obojętność (Tom 1)

Autor: Klaudia Bianek

Tłumaczenie: -

Liczba stron: 331

 Liczba rozdziałów

 Gatunek: Literatura obyczajowa, romans

Bohater: Agata, Kamil

Narracja: Pierwszoosobowa

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Data premiery: 11.08.2021

Ocena: 10/10


"Jeśli tylko Ty" , pierwszy tom nowej serii "Nieobojętność" autorstwa Klaudii Bianek, to historia, która nie wydarzyła się naprawdę. I całe szczęście. To byłby potworny skandal.

Agata Targosz, młoda dziennikarka pracująca w gazecie swojego męża, dostaje ważne zlecenie. Ma napisać książkę o człowieku, którego nazwisko nie schodzi z pierwszych stron gazet. Po warunkowym opuszczeniu aresztu Kamil Przybora jest na językach wszystkich. Jego sprawa wciąż czeka na wyjaśnienie, a każdy dziennikarz marzy o tym, by z nim porozmawiać i opisać jego wersję wydarzeń. Ale Kamil nie chce rozmawiać z nikim. Z nikim, oprócz Agaty.

Swojej historii nie chciał opowiedzieć nikomu innemu. Tylko jej pozwoli poznać prawdę o tym, co przeszedł. Może z demonami przeszłości można walczyć jedynie we dwoje?

(Opis z Lubimy Czytać)


"Moja twarz była maską. Potrafiłem panować nad mimiką i grać nią na swoją korzyść. Ta umiejętność wielokrotnie ratowała mi skórę w więzieniu. Jednak oczy... One nie słuchały. W nich zawsze pojawiały się jakieś emocje, nawet jeśli robiłem wszystko, żeby ich nie było. "


Kolejna książka Klaudii, która wywiera tak mnóstwo emocji i rozwala serce. Co tym razem przygotowała dla nas autorka?


Klaudia pisze lekko, nie używa trudnych, niezrozumiałych słów. Nie ma tutaj obszernych opisów o niczym. Są za to treściwe i wystarczające do poznania historii bohaterów. Dialogi są naturalne, nie wymuszone. Znajdziemy także tutaj sceny zbliżeń bohaterów, ale są zrobione z wyczuciem i smakiem, więc czyta się je z przyjemnością.


Akcja toczy się swoim rytmem, które nie pędzi, ani się nie wlecze. Wszystko łączy się ze sobą w całość, a my poznajemy całe życie bohaterów.


Okładka jest piękna, delikatna. W środku mamy podział na kwestie zarówno Agaty jak i Kamila, więc możemy wczuć się w każde z nich i ich emocje.



Agata Targosz to dziennikarka, która nie miała łatwego życia, przy ojcu alkoholiku, który stosował przemoc fizyczną jak i psychiczną na niej i na jej mamie. Kobieta związana jest z założycielem najlepszej gazety w Polsce. Gdy pewnego dnia na wolność po 20 latach wychodzi Kamil Przybora, oskarżony o zabójstwo syna polityka, zaczyna się pogoń za sensacją w świecie dziennikarskim. Ale Kamil tylko z Agatą postanawia rozmawiać i to jej opowiada swoje życie. Czy to pomoże mu uporać się z traumą?


Kamil Przybora jako nastolatek został oskarżony o morderstwo syna znanego polityka. Choć chłopak twierdził, że jest nie winny, nie znalazł się nikt, by nie doszło do jego zatrzymania. W więzieniu przez 20 lat przeżył nie mało. Teraz na wolności nie potrafi się odnaleźć, a okazywanie uczuć, czy zaufania przychodzi mu z trudem. Dlatego gdy od prawniczki dostaje zakaz rozmowy z mediami, nie oponuje. Ale jedna dziennikarka nie daje za wygraną i obiecuje przedstawić Polsce prawdę o młodym chłopaku i być może pomoże mu oczyścić go z zarzutów. Ale czy to się uda?


Klaudia weszła w umysł mężczyzny, który przez połowę swojego życia, był w więzieniu. Był oderwany od rzeczywistości, pozostawiony sam sobie, doświadczający nie jednych okropieństw ze strony współwięźniów. Dzięki historii Kamila, możemy zobaczyć ten świat za kratami, który w cale nie jest miły, a brutalny. Po czymś takim Kamil zmaga się z wieloma traumami. Boi się, co jest normalne, bo życie wygląda zupełnie inaczej.


Agata wzbudziła we mnie pozytywne uczucia. Była uparta w dążeniu do celu, ale przy tym empatyczna, choć nie okazywała tego po sobie aż tak, bo ponad wszystko był profesjonalizm dziennikarski. Jej determinacja i poświęcenie było godne podziwu, choć było mi jej żal, na to jak traktował ją mąż.


Powieść Klaudii Bianek to pełna bólu, cierpienia powieść o poświęceniu, ale i trudach po wyjściu na wolność. To powieść nie łatwa i nie raz ściskało mi się serce na to co przeżył Kamil. Niewinni skazani na lata więzienia, to coś, co może być obecne w niedalekim sąsiedztwie. To okropne, że wystarczy jedna wpływową osoba i ktoś ma skreślone życie.


Jestem ogromnie ciekawa jak potoczą się dalsze losy Kamila, jaka będzie prawda. Już nie mogę doczekać się drugiego tomu, bo po zakończeniu pierwszego jestem zaintrygowana jeszcze bardziej. To piękna choć smutna powieść, którą warto przeczytać. Jestem zauroczona po raz kolejny tym, co Klaudia dla nas przygotowała. Polecam Wam całym sercem ❤️


Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie Wydawnictwu 


piątek, 20 sierpnia 2021

Tylko nie on - Kennedy Fox

Tylko nie on - Kennedy Fox

 

Podkochiwać się w niej z daleka to jedno, ale mieć ją tu, na wyciągnięcie ręki, to zupełnie co innego.


 


Tytuł: Tylko nie on 

Seria: -

Autor: Kennedy Foz

Tłumaczenie: Karolina Stańczyk 

Liczba stron: 318

Liczba rozdziałów: 29

Gatunek: Literatura obyczajowa, romans

Bohater: Cameron, Elijah

Narracja: Pierwszoosobowa

Wydawnictwo: Muza

Data premiery: 18.08.2021

Ocena: 4/10

Cały świat ogarnia pandemia, w kwarantannie rodzi się miłość

Cameron to dwudziestodwulatka z wyższych sfer, wychowana w posiadłości St. Jamesów, dziedziczka imperium modowego wartego miliard dolarów. Gdy wybucha epidemia i zostaje ogłoszony lockdown, opuszcza Nowy Jork i zaszywa się eleganckiej górskiej willi, by zdalnie dokończyć ostatni semestr uniwersyteckich studiów. Za kilka dni ma do niej dołączyć jej chłopak Zane. Tymczasem jednak, ku swojemu zaskoczeniu, Cameron na miejscu zastaje Elijaha, dawnego znajomego z dzieciństwa. Chłopak z biednej rodziny chce w tym ustroniu całkowicie poświęcić się zdalnej pracy, by zasłużyć na awans. A klucze do rezydencji w górach dostał od swojego kumpla Ryana, brata dziewczyny – znał zresztą wszystkich St. Jamesów, bo jego matka była u nich gosposią.

Cameron jako dziecko skrycie podkochiwała się w Elim, a on durzył się w niej bez pamięci. Nigdy jednak sobie tego nie wyjawili. Później, gdy dorastali, wręcz się nie znosili, były spięcia, kłótnie, ciągła wymiana złośliwości.

Teraz są zdani tylko na siebie. Ona – rozpieszczona młoda kobieta, właśnie porzucona, bo Zane nie dojechał, okazał się dupkiem i zerwał z nią esemesowo! I on – ledwo wiążący koniec z końcem, młody, ambitny mężczyzna marzący o karierze. Wspólne wieczory, spędzane przy kominku i obficie podlewane alkoholem, zbliżają ich do siebie. Skrywane uczucia sprzed lat odżywają ze zdwojoną siłą. I choć tak wiele ich różni, Cameron i Elijah lgną do siebie coraz bardziej. Czy z tych skrajności uda się zbudować związek? Czy śmiercionośny wirus nie pokrzyżuje im planów?

“Tylko nie on” to romantyczna opowieść o miłości, nadziei i przełamywaniu stereotypów osadzona we współczesnych pandemicznych realiach.

(Opis z Lubimy Czytać) 

Nie mam pojęcia, jak długo potrwa epidemia, ale Cameron St. James może mnie wykończyć, zanim dobiegnie ona końca.

Zachecona pozytywnymi opiniami poprzednich książek Utoeki, postanowiłam sięgnąć po tę i przekonać się czy i mi się spodoba. Niestety oczekiwania i rzeczywistość nie idą ze sobą w parze i w tym przypadku, było to gorzkie rozczarowanie. 

Styl autorki jest przystępny. Piszę w prosty sposób, jednak brakowało mi tu emocji, które by pochłonęły mnie do tego świata. Czułam się niemrawo czytając nawet sceny 18+.

Akcja toczy się z góry obranym torem, który mi się osobiście dłużył. Wydarzenia łączą się w całość, więc chociaż w fabule się nie zgubimy. 

Okładka jest w porządku, choć ten pan nie przyciąga aż tak mojego wzroku. W środku mamy podział na rozdziały z perspektywy obojgu bohaterów, więc ich poznamy dokładnie. 

Cameron to dziewczyna z bogatego domu, dziedziczka fortuny. Nic dziwnego, że jie potrafi nic naprawić, a już o gotowaniu nie wspominając. Gdy wybucha pandemia, pakuję swoje walizki od Louisa Vuittona i przenosi się do willi w górach. Ma tam do niej dołączyć chłopak i wspólnie mają zaszyć się na kwarantannie. Jednak los bywa przewrotny. Zamiast chłopaka zjawia się Elijah, znajomy z dzieciństwa i dawna, niespełniona miłość Cameron. A chłopak zrywa przez SMS. Dziewczyna na początku nie jest szczęśliwa, że tyle czasu ma spędzić z dawnym znajomym, ale nie bardzo ma wyjście. Co wyjdzie z ich izolacji? Jak potoczą się losy bogatej kobiety, z biednym mężczyzną? 

Nie wiem czy wpłątanie w to korona wirusa, czy zachowanie bohaterów, ale po prostu odrzucało mnie od tej książki ilekroć do niej siadałam. A takich powrotów miałam więcej niż rozdziałów w książce, bo czytałam po kilka stron. Irytowało mnie zdrobnienie imienia Elijah, to takie piękne imię, a skrót Eli doprowadzał mnie do szału. No może i się je zdrabnia, ale no nie pasowało mi to i z początku myślałam, że mowa o kobiecie 🤷‍♀️. 

Cameron była jak dla mnie rozpieszczoną do granic możliwości kobietą. Ja rozumiem, że jej świat różni się od świata szarego człowieka, wszak jest bogatą osobą, ale no na litość boską. Miałam ochotę walnąć ją mocno i to nie raz. 

Elijah z kolei to jej zupełne przeciwieństwo i radził sobie w nowej rzeczywistości. Jego zainteresowanie Cameron budziło we mnie jednak takie "co on w niej widzi". No ale o gustach się nie dyskutuje. Niestety. 

Książka nie przypadła mi do gustu tak jak myślałam, że to będzie. Nie oznacza to, że komuś z was się nie spodoba. Opinie są różne jak i czytelnicy, więc przekonać musicie się sami czy to książka dla was. 


Dziękuję wydawnictwu za możliwość przeczytania 


czwartek, 19 sierpnia 2021

Nagie serca - Colleen Hoover

Nagie serca - Colleen Hoover

 − Nie zamierzałam kończyć tych wakacji ze złamanym sercem.

Samson przechyla głowę i przygląda mi się bacznie.

− Nie martw się. Serce nie kość, nie da się go naprawdę złamać.



Tytuł
: Nagie serca 

Seria: - 

Autor: Colleen Hoover 

Tłumaczenie: Matylda Biernacka 

Liczba stron: 330

Liczba rozdziałów: 32

Gatunek: Literatura obyczajowa, romans

Bohater:  Beyah

Narracja: Pierwszoosobowa

Wydawnictwo: Otwarte 

Data premiery: 28.07. 2021

Ocena: 10/10


Ponure życie i nazwisko to jedyne, co rodzice dali Beyah.

Resztę zawdzięcza samej sobie. Ciężko pracowała, żeby zdobyć stypendium i dostać się na wymarzone studia.

Kiedy dwa miesiące przed wyjazdem na uczelnię jej matka niespodziewanie umiera, Beyah traci dach nad głową. Musi spędzić resztę lata z ojcem, którego prawie nie zna. Zamierza nie wychylać się i bezproblemowo przeczekać czas do studiów, ale jej nowy, przystojny sąsiad Samson torpeduje ten plan.

Na pozór nic ich nie łączy. Ona wychowała się w biedzie, on pochodzi z bogatej rodziny.

Jednak oboje lubią smutne rzeczy i natychmiast wyczuwają swoją wrażliwość. Kiedy sympatia przeradza się w namiętność, wspólnie postanawiają, że połączy ich tylko wakacyjny romans. Jednak gdy prawda o przeszłości Samsona wychodzi na jaw, Beyah musi się wycofać lub zaryzykować kolejny cios prosto w serce…

(Opis z Lubimy Czytać)


- Możesz wypełnić swoje życie ładnymi rzeczami, ale ładne rzeczy nie wypełnią dziur w twojej duszy.

- A co wypełnia dziury w duszy?

Samson lustruje przez chwilę moją twarz.

- Fragmenty duszy kogoś innego. 


Książki Colleen Hoover mogę brać w ciemno. Przygoda z jej książkami rozpoczęła się już kilka lat temu i niezmiennie uwielbiam każdą, którą przeczytałam, więc nie mogło zabraknąć i tej na mojej półce. Jak wypadła? Zapraszam na opinie ❤️


Styl autorki jak zwykle mnie nie zawiódł. Nie było skomplikowanych słów, przypisów. Dialogi i opisy były zwięźle, niewymuszone i napisane z niezwykłą swobodą. Sfera uczuciowa też została poruszona dogłębnie i można było się żżyć z bohaterami. 

Akcja nie jest rozwleczona, a wszystko idealnie łączy się ze sobą, więc nie zgubimy się w wydarzeniach. 

Okładka jest piękna, taka Wakacyjna i mega pasuje do środka książki. W środku znajdziemy podział na rozdziały z perspektywy Beyah. 

Bayah to dziewczyna, która od najmłodszych lat musiała radzić sobie tak naprawdę sama. Mieszkanie z matką, która sięga po narkotyki częściej niż robi obiad, to dla małego dziecka ogromny cios i szybkie dorastanie. U ojca Beyah spędzała tylko kilka tygodni w roku i nigdy nie powiedziała mu o sytuacji jaka jest w domu. Gdy pewnego dnia matka przedawkowuje, a ona zmuszona jest opuścić lokum, dzwoni do ojca, który przyjmuję ją bez niczego. Okazuje się, że w nowym domu czeka na nią macocha i przyrodnia siostra. A do tego w domu obok mieszka przystojny chłopak, który może nie wywarł na samym początku dobrego wrażenia na dziewczynie, ale z biegiem czasu coś się zaczyna dziać. Tylko czy Samson jest tym za kogo się podaje? I dokąd ich to wszystko zaprowadzi. 

Książki autorki są zawsze pełne emocji, ale i tematów, których w prawdziwym życiu nie brakuje. Tym razem postawiła na uzależnienie, które odbija się najbardziej na dziecku osoby z tym problemem. Dziecko musi szybko dorosnąć i ukrywać problemy przed światem, ale i czuwać nad rodzicem. To coś strasznego i smutnego zarazem.

Beyah mimo iż miała ciężkie życie, starała się jak mogła i doszła do czegoś w swoim życiu. Pojawienie się u ojca, było dla niej zupełnie czymś innym. Przyzwyczajona do bogactwa starsza siostra nawet nie przypuszczała, że można żyć w taki sposób jak Beyah przez całe życie.

Samson z kolei był pogubionym chłopakiem. Nie chcę wam tutaj zdradzać jego historii, bo musicie dowiedzieć się tego sami, ale mam wiele przemyśleń na temat tego, jak wyglądałoby jego życie, gdyby ktoś wyciągnął do niego pomocną dłoń i zaoferował pomoc.

Ta książka jest piękna, wzruszająca. Serce nie raz wam się zatrzyma na chwilę, by przyspieszyć bieg, a wydarzenia sprawią, że chce się człowiek dowiedzieć jak najszybciej co będzie dalej, jak potoczą się losy bohaterów. Kolejny raz dałam się porwać autorce i zostałam zaczarowana historią. Z całego serca Wam polecam.

Książka dostępna w księgarni Tania Książka : "Nagie serca "

Kategoria: Książki dla kobiet  w księgarni Tania Książka 




poniedziałek, 16 sierpnia 2021

Lupo - Bella Di Corte

Lupo - Bella Di Corte

 

W oszczędnych słowach starał się dać mi coś do zrozumienia. Moja szlachetność ma granice. Pożądanie, które czuliśmy do siebie, było namacalne. Chciałam czuć jego dotyk. Byłam niczym bezchmurne niebo, oczekujące nadciągającej burzy.




 Tytuł: Lupo

Seria: Gangsterzy Nowego Jorku 

Autor: Bella Di Corte 

Tłumaczenie: Kaja Burakiewicz 

Liczba stron: 445

Liczba rozdziałów: 32

Gatunek: Literatura obyczajowa, romans

Bohater: Mariposa, Capo

Narracja: Pierwszoosobowa

Wydawnictwo: Muza

Data premiery: 04.08.2020

Ocena: 7/10


Był diabelsko przystojny.

Był samotnikiem.

W Nowym Jorku miał opinię krwiożerczego i bezwględnego.

I to on postanowił, że zostanę jego żoną. To miał być prosty układ oparty na wymianie przysług. Bez żadnych oczekiwań i warunków. Z wyjątkiem jednego: nigdy nie będę mogła go opuścić. Jednak nie od dziś wiadomo, że życie jest pełnie niespodzianek. Miałam zaledwie dwadzieścia jeden lat, byłam sierotą bez bez domu i grosza przy duszy i już zdążyłam się przekonać, że w życiu nie ma nic za darmo.

Choć Capo był jedynym mężczyzną, który naprawdę mnie rozumiał, obiecałam sobie, że nigdy nie będę wobec nikogo dłużna.

Mariposa Flores sądziła, że nikomu nic nie zawdzięcza, ale prawda była taka, że wszystko zawdzięczała Capo, na którego mówiono kiedyś Makiaweliczny Książę Nowego Jorku.

(Opis z Lubimy Czytać)


W naszym życiu lojalność była cenniejsza niż miłość, a wrogów należało znać lepiej niż przyjaciół.


Mariposa nie miała w życiu lekko. Od najmłodszych lat tuła się po rodzinach zastępczych, a gdy w jednej spotykają ją okropności opuszcza dom i rusza w świat. Jakoś udaje jej się radzić w życiu, choć jest bardzo trudno. Często nie ma co jeść, mieszka w ruderze. Choć przyjaciółką chce by zamieszkała z nią, nie zgadza się na to. Gdy pewnego dnia nadarza się okazja na znalezienie dobrze płatnej pracy podejmuje wyzwanie. Nie wie tylko z czym to się  będzie wiązało. Co wyniknie z poznania tajemniczego mężczyzny? I jak potoczą się dalsze losy Mari?

Lupo to bezwzględny człowiek. Skrzywdzony kilka lat temu, teraz chce zemsty. Wszyscy uważają, że nie żyje, więc nikt nie patrzy mu na ręce i może wiele. Spotkanie Mariposy w cale nie było takie przypadkowe jakby się mogło wydawać. Ale o co w tym chodzi?

Autorka pisze w przystępny sposób. Czasem opisy mnie nużyły, ale za to dialogi nadrabiały i były dobrze napisane. 

Akcja toczy się swoim rytmem, który w niektórych momentach mi się ciągnął. Nie zmienia to faktu, że wydarzenia się zazębiały ze sobą, tworzyły całość i nie zgubiliśmy się w fabule.

Okładka jest piękna. Pan ma takie spojrzenie, że momentalnie przyciąga wzrok, a piękny niebieski kolor dodaje jej uroku. W środku mamy podział na rozdziały z obydwu perspektyw, więc poznajemy bohaterów bardzo dobrze. 

Po książce spodziewałam się czegoś wow. Niestety przez długie opisy, czułam się znudzona, choć miały związek z fabułą, jednak wolę konkrety..

Historia Mariposy i Lupo zaczyna się dużo wcześniej niż ich spotkanie przy restauracji czy w klubie. Ich układ jest niby prosty, ale jak wyjdzie w praktyce? Między nimi zaczyna coś się dziać. Choć różnica wieku jest znacząca, nie przeszkadza im to w odkrywaniu siebie, czy w uczuciu, które zaczyna kiełkować.

Podobała mi się kreacja Mariposy, która była silna, dumna, nie chciała przyjąć niczego za darmo, ale ceniła siebie. Była fajną bohaterką. Lupo był bezwzględny, ale jak to bywa, pojawienie się kobiety w jego życiu sprawiło, że stał się "miętki", co naprawdę było smutne, bo myślałam, że przy świetnie nakreslonej organizacji mafijnej, choć mafiozo pozostanie nim do końca.

Reasumując książka nie jest zła. To ciekawa historia, którą fanki mafijnego romansu pokochają. Jeśli macie ochotę mieć na półce tego przyciągającego Pana to koniecznie zakupcie swój egzemplarz i dajcie się skusić, może was zachwyci.


Zabijałem, by nikt mnie nie odnalazł


Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu 

środa, 11 sierpnia 2021

Blast - Jolanta Sad [PATRONAT]

Blast - Jolanta Sad [PATRONAT]

 

Kiedy poczuła zapach jego wody kolońskiej, omal nie spadła z krzesła. Świeży i jednocześnie szorstki, doskonale pasujący do wyglądu silnego, uwodzicielskiego mężczyzny. Veronica miała nieodpartą ochotę złapać go za krawat i przyciągnąć do siebie, by móc zatopić się w tym zapachu całkowicie. Victor patrzył w oczy dziewczyny z taką intensywnością, że musiała lekko rozchylić usta, by móc oddychać, bo miała wrażenie, że brakuje jej tlenu.

– Jak na kogoś, kogo istnienia nie możesz strawić, całkiem nieźle na ciebie działam. – Uśmiechnął się z ironią.



Tytuł
: Blast

Seria: Black or White (tom 3)

Autor: Jolanta Sad

Tłumaczenie: -

Liczba stron: 280

Liczba rozdziałów: 31

Gatunek: Literatura obyczajowa, romans

Bohater: Veronica, Victor

Narracja: Trzeciosobowa

Wydawnictwo: WasPos

Data premiery: 30.07.2021

Ocena: 10/10


Veronica zbyt szybko przekonała się, że zaufanie to drogocenny skarb i jak łatwo można go stracić. Teraz jest bardziej ostrożna, ale czy wyjdzie jej to na dobre? Nie potrafi zdobyć się na otwartość, zamyka się w swoim świecie, nie chcąc znów poczuć ukłucia zdrady.

Wtedy na jej drodze staje mężczyzna, o którym stara się zapomnieć, ale nie potrafi. Victor zawsze dostaje to, czego pragnie, i właśnie Veronica stała się jego nowym, kuszącym celem.

(Opis z Lubimy Czytać)


Mogła zwodzić wszystkich wkoło, ale nie potrafiła oszukać siebie i swojego ciała, które reagowało na Victora w niewyobrażalny dla niej sposób. Nawet będąc z Andrew tyle czasu, nigdy nie czuła tak przyjemnych wibracji wywołanych samym męskim głosem. Nigdy nie czuła, że jego wzrok przenika ją na wskroś, powodując, że czuje się naga i bezbronna. Oczy Victora potrafiły ją prześwidrować tak, że nie wiedziała, jak się nazywa.


Veronica została skrzywdzona przez tych, którzy powinni być jej bliscy. Gdy nakryła siostrę ze swoim chłopakiem w jednoznacznej sytuacji, runął jej świat. Stara się chronić przed zranieniem nie tylko siebie, ale jej mały skarb, który pojawił się w życiu niespodziewanie i można powiedzieć, nie planowanie. Gdy pewnego dnia przyjaciółką dziewczyny wybiera się na imprezę, a ta musi ją odebrać, zastaje przy niej przystojnego mężczyznę. Od teraz ich ścieżki będą się stałe przecinać, ale czy mają jakąkolwiek szanse na szczęście?

Victor, brat Nicolasa, przyjaciel Anny. Ma reputację playboya, jednak to dobry, czuły mężczyzna, który po prostu nie trafił jeszcze na tę jedyną. Przypadkowe spotkanie z Veronicą sprawia, że coś w nim drga. Nie spocznie póki dziewczyna nie będzie jego. Jakie tajemnice przed nim ukrywa, i czy coś z tego będzie?

Veronica i Victor skradli moje serce. Victora kocham już od pierwszego tomu, i nic się tutaj nie zmieniło, jedlst uroczy! A Veronica to fantastyczna, silna, twarda kobieta. Spotykamy tutaj też Annę i Nicolasa i ciut żałuję, że nie było ich tutaj więcej, bo się za nimi stęskniłam.

Autorka pisze lekko. Mimo narracji w trzeciej osobie liczby pojedynczej, czyta się książkę szybko, sprawnie i nie sprawia ona(Narracja) kłopotu. Nie mamy tu trudnych, wyszukanych słów, dialogi są naturalne, a sceny 18+ występują jako miły dodatek.

Akcja toczy się swoim rytmem, który nie pędzi, ani się jie wlecze. Wszystko łączy się ze sobą w całość, przez co nie zgubimy się w wydarzeniach. 

Okładka jest piękna. Marta znów zrobiła małe dzieło sztuki, które będzie pięknie prezentować się na półce. W środku mamy rozdziały z perspektywy obojga bohaterów, więc poznamy ich dokładnie.

Ponowne spotkanie z Victorem było jak zwykle udane i pełne wielu emocji. Kibicowałam tej parze od samego początku, bo Victor zasługiwał na szczęście. Uśmiechałam się w kilku uroczych sytuacjach, ale też czasem było mi przykro i szkoda bohaterów.

Veronica przeszła swoje, mimo młodego wieku doświadczyła czegoś okropnego, co odcisnęło się na jej zaufaniu do płci przeciwnej. Nie wiem jaką trzeba być szują, by coś takiego zrobić kobiecie. Trochę szkoda, że dziewczyna nic z tym nie zrobiła, bo to przestępstwo, ale różne są sytuację w życiu i to autorka nam pokazuje. Łatwo jest ocenić ludzi, ale by wczuć się w ich sytuację i ich zrozumieć już nie wielu jest w stanie to osiągnąć. Dlatego nie oceniajmy nikogo z góry!

Blast to piękna historia dwojga ludzi, którzy znajdują do siebie drogę, których droga jest wyboista, pełna ładunków emocji i uczuć, ale która niesie nadzieję na lepsze jutro dla nich. Czy odważą się zaufać?

Jak zawsze Jola porwała mnie do świata pełnego uczuć, tajemnic, przystojnych bohaterów  i nie denerwujących kobiet. Książka jest kontunuacją, którą można przeczytać najpierw, ale wtedy kilka faktów z życia Nicolasa i Anny będzie dla was spojlerem, a ta historia jest warta przeczytania. Dlatego sięgajcie najpierw po Zmianę, później po Blac or White. Wybór, a na końcu po Blast. Te urocze historie ogrzeją coraz to zimniejsze wieczory. Polecam całym sercem.

To nie ktoś zdeptał moje uczucia. Ja sama je zdeptałam, skopałam, zgniotłam i zepchnęłam w czeluście piekieł. Zresztą nie tylko swoje – podsumowała gorzko, myśląc o ostatniej rozmowie z Nicolasem.

Jolus dziękuję, że znów mogę patronować tej cudownej książce. To cudo, które zasługuje na wiele. Życzę Ci samych sukcesów, nieustającej weny i czasu na pisanie wszystkich pomysłów jakie masz tylko w głowie! Gratulacje! ❤️ 

wtorek, 3 sierpnia 2021

Srebrna łyżeczka - Magdalena Wilczkiewicz

Srebrna łyżeczka - Magdalena Wilczkiewicz

 

Kintsugi... Przypomina nam o tym, jak bardzo krucha jest miłość, ale też o tym, że jeżeli bardzo się staramy, to wszystko można posklejać na nowo. I nawet może się to stać bardziej wartościowe.


 


Tytuł: Srebrna łyżeczka 

Seria: -

Autor: Magdalena Wilczkiewicz 

Tłumaczenie: - 

Liczba stron: 340

Liczba rozdziałów

Gatunek: Literatura obyczajowa, romans

Bohater: Lidia, Konrad 

Narracja: Pierwszoosobowa

Wydawnictwo: Filia 

Data premiery: 14.07.2020

Ocena: 9/10


Historia kobiety, która przeszła w życiu wiele. Traumy z przeszłości sprawiły, że zamknęła się w sobie i skupiła na karierze. Aż nagle ktoś pokazał jej, że można żyć inaczej. Ktoś przetarł zabrudzoną szybę i pokazał zupełnie inny świat.

Pewnego dnia Lidia dostaje list od tajemniczej kobiety, która przedstawia się jako przyjaciółka rodziny. Chce jej przekazać w spadku mieszkanie. Niczego więcej nie wyjaśnia.

Kim jest ta kobieta?

Dlaczego tak jej na tym zależy?

Nawiązuje się między nimi przyjaźń. Starsza kobieta uczy ją wrażliwości i wiary w lepsze jutro. Nadal jednak nie wyjaśnia, skąd są srebrne łyżeczki i dlaczego mają być właśnie jej. Po jej odejściu Lidia chce dowiedzieć się prawdy. W końcu odkrywa tajemnicę, która wywraca jej życie do góry nogami.

Tajemnicę, dzięki której odnajduje spokój i szczęście.

Życie jest pełne niespodzianek i zwrotów akcji.

Gdy wydaje nam się, że już nic dobrego nas nie spotka, nagle dzieje się coś niezwykłego. Spotykamy kogoś, kto pokazuje nam, że można żyć inaczej. Musimy tylko w to uwierzyć.

(Opis z Lubimy Czytać)


[...] Mężczyźni są różni. Czasem są Jan wiatr, a czasem jak kamień przyniesiony przez ten wiatr. Gdy już osiada w jednym miejscu, to nie ma szans, by cokolwiek ich stamtąd ruszyło.

To już moje kolejne spotkanie z twórczością autorki i w sumie śmiało mogę powiedzieć, że to dzięki, miedzy innymi, książkom pani Magdy polubiłam czytać książki polskich autorów. Jak było tym razem? 

Autorka pisze niezwykle lekko. Nie operuje trudnymi słowami, nie leje wody, by zapełnić tylko stronnice książki. Opisy wciągają do świta czytanego, a dialogi są naturalne. 

Akcja toczy się swoim rytmem, przez co idealnie wczytamy się w lekturę i nie pogubimy w wydarzeniach, ponieważ każde łączy się ze sobą. 

Okładka jest piękna, minimalistyczna i przyciąga wzrok. W środku mamy podział na trzy części, które dzielą się na rozdziały. Mamy perspektywę zarówno Lidii jak i Konrada, więc poznamy ich bardzo dobrze. 

Lidię poznajemy, gdy trafia do niej tajemniczy list w niebieskiej kopercie. Dziewczyna jest zaintrygowana, ponieważ osoba ta wie coś o jej niw żyjących rodzicach a najbardziej o ojcu, którego nie znała. Lidka nie miała łatwego życia. Matka, która nadużywała alkoholu dla dorastającej dziewczyny była murem między normalnym życiem nastolatki. Musiała zajmować się domem oraz mamą. Gdy pewnego nieszczęśliwego dnia na jej drodze staje Konrad, dużo starszy mężczyzna, dziewczyna czuję się w końcu bezpiecznie. Ale czy to wystarczy? 

Konrad to mężczyzna z wielodzietnej rodziny, gdzie miłość i wsparcie jest na porządku dziennym. Jest lekarzem, mieszkającym w Gdańsku. Gdy poznaje Lidię, coś go do niego ciągnie. Choć ona ma dopiero osiemnaście lat, wiele przeszła, wiele widziała. Jest bardziej dojrzała niż reszta jej znajomych. Choć nie powinien, zbliżają się do siebie. Ale czy fascynacja i miłość od iperwszsgo wejrzenia wystarczy, by dźwigać trudy życia i zbudować szczęśliwy związek? 

Mamy tutaj do czynienia z wątkiem, gdzie bohaterów dzieli różnica 12 lat. Niby mogłoby się zdawać nie wiele, ale jednak czasem jest to ogromna różnica, szczególnie gdy mamy przed sobą osiemnastolatkę i dojrzałego mężczyznę. Jednak miłość nie patrzy na wiek. A czasem poziom intelektualny nastolatka jest większy niż niejednej osoby dorosłej. Autorka w piękny sposób pokazuje nam jak ważne jest wsparcie w trudnych chwilach, zrozumienie, szacunek. Ale także widzimy błędy bohaterów, których mogliby uniknąć, by żyć szczęśliwie. 

Ta książka pochłonęła mnie. Tak, tak. Nie ja ją, a ona mnie. Żyłam nią i tak naprawdę przeczytałam w kilka godzin, choć czasu nie za bardzo miałam na czytanie. Historia Lidii i Konrada mogłaby się zdarzyć naprawdę. Jest pełna bólu, ale i pięknych chwil. To książka, której długo się nie zapomni. Podobała mi się bardzo i z czystym sumieniem mogę Wam polecić. 


Czasem sami musimy dźwigać nasze ciężkie bagaże - stwierdza zamyślona mama. - Czasem naprawdę nie ma nam kto pomoc, a sami nie dajemy rady...


Dziękuję wydawnictwu za możliwość przeczytania 

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger