środa, 30 września 2026

Nie pytaj co się stało

Nie pytaj co się stało


 Mamy tu trzy bohaterki: Nelę, Matyldę i Sandrę, które w trudnym momencie swojego życia spotykają Aidę. Kobieta pomaga im, daje dach nad głową i możliwość rozpoczęcia życia od nowa. Z czasem jednak okazuje się, że jej pomoc ma swoją cenę, a kobiety zaczynają czuć się od niej zależne. Gdy Aida umiera, Nela, Matylda i Sandra otrzymują od niej trzy listy, w których odkrywają tajemnice z przeszłości. Od tego momentu ich życie zaczyna się zmieniać, a one muszą zmierzyć się z prawdą, poczuciem winy i zemstą.

Coś to była za książka! Emocje sięgały zenitu, a ja nie mogłam oderwać się od lektury. Tajemnica goniła tajemnice i chciałam jak najszybciej dowiedzieć się, co tam się wydarzy, do czego to wszystko zmierza. I powiem wam, no nie spodziewałam się takich obrotów spraw. Autorka jest mistrzynią plot twistów. Nie wiedziałam, komu ufać, komu wierzyć. To co tu się działo, rozeszło moje najśmielsze oczekiwania. Polubiłam pióro autorki za serię "Bestseller", ale ta książka okazała się jeszcze chyba lepsza niż tamta seria. No coś wspaniałego.

Autorka pokazuje nam jak zależność od drugiego człowieka może na nas wpłynąć. Ale i do czego ludzie są zdolni, by uzależnić innych od siebie. To przerażające. To książka o sekretach, które przyjaciółki mają przed sobą, stopniowemu odkrywaniu ich. To książka o skomplikowanych relacjach. Jeśli szukacie książki obyczajowej z nutką kryminału, to będzie to historia dla was. Polecam wam całym sercem. Mnie urzekła i czekam na kolejne książki autorki ❤️

Współpraca reklamowa z Znak 

[PRZEDPREMIEROWO]W blasku grzechu [PATRONAT]

[PRZEDPREMIEROWO]W blasku grzechu [PATRONAT]


 Eden, to dziewczyna, która postanawia zamieszkać w Nowym Jorku. Zostawia za sobą dom, balet, który kiedyś kochała. Teraz szuka odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Od zawsze bowiem czuła się inna i chce zrozumieć dlaczego. 

Na jej drodze staje tajemniczy, władczy i mroczny Ryder. Mężczyzna, który ma dwie twarze. W dzień prowadzi swój biznes jako architekt, a nocą zamienia się w kogoś, kto włada całym miastem. Dwie silne osobowości, których połączenie wywołuje iskry. Jak potoczą się ich losy?

OMG! Co tu się zadziało! Ja nie mam słów po prostu, by opisać wszystko, co we mnie siedzi bez zdradzania wam tu spojlerów. Ale musicie uwierzyć mi na słowo jest ogień! Chemia tu wyczuwalna jest z kilometra i nie da się nie rozpływać. To co Asia serwuje nam na kartkach tej powieści, to istny majstersztyk! Nie wiem czy można być większą fanką niż jestem, ale kurcze z każdą kolejną książką, zakochuje się w powieściach Asi jeszcze bardziej. Tym razem nie było inaczej. Porwała mnie do świata nowojorskiej mafii, gdzie było niebezpiecznie, ale z drugiej strony zmysłowo. 

Eden to dziewczyna silna. Przeszła w swoim życiu tak wiele, ale się nie poddała. Chce dowiedzieć się prawdy za wszelką cenę i nie ugnie się przed niczym, ani nikim. Jest odważna, twardo stąpa po ziemi. No bohaterka, która nie denerwuje swoim zachowaniem, a prowadzi nas przez książkę z gracją baletnicy.

Ryder to totalny Red flag. Ale! Ale tak totalnie do mnie przemawiający! No chciałabym go bliżej poznać 😈 to mężczyzna, który jest władczy, niebezpieczny, ale przy tej jednej kobiecie jest wstanie zrobić wszystko, by zapewnić jej bezpieczeństwo. To dwie różne osobowości, charakterne, silne, które w zderzeniu ze sobą pozostawiają 

Autorka pisze lekko, przyjemnie. Tworzy postaci barwne, takie z krwi i kości, z którymi możemy się utożsamić i ich polubić. Akcja nie pędzi, ani się nie wlecze. Mamy wszystko wyważone i nie przytłacza nas niczym. Okładka to znów małe dzieło sztuki. To coś przepięknego. 

Jeśli szukacie książki, w której znajdziecie zawiłe sekrety rodzinne, age gap, nutkę baletu, tańca, nowojorskiej mafii, tajemnic, dark romans, biurowy romans, czy wątek kryminalny, to ta książka jest dla was stworzona. To cudo w czystej postaci. To książka obok, której nie możecie przejść obojętnie. Zakochałam się w Rycerze, Eden, w świecie stworzonym przez Asię i wiem, że zakończenie jakie nam znów zaserwowała zagwarantuje ogrom emocji przy drugim tomie. Nie mogę doczekać się, aż poznam całą tę historię, bo pierwszy tom to świetne, trzymające w napięciu rozkręcenie się. Ale wiem, że w drugim tomie Asia rzuci nam taką bombę 🫣 kocham, polecam i nie zwlekajcie. Sięgajcie po tę historię bo warto. 

Współpraca reklamowa z Moje wydawnictwo 

poniedziałek, 28 września 2026

Im my romance era. Kolorowanka

Im my romance era. Kolorowanka

 



Lubicie kolorowanki? 

Ja przyznam wam się szczerze, że uwielbiam. Włączam audiobooka, chwytam za mazaki bądź kredki i koloruje. Teraz tym bardziej, gdy za oknem zimno i szybciej robi się ciemno, to taka forma rozrywki jest jak najbardziej trafna. Możemy się zrelaksować, odłożyć na chwilę telefon i puścić wodze fantazji, bo to my nadajemy wygląd postaciom.

Anna Niemczyk stworzyła kolorowankę idealną dla każdej romansiary. Znajdziemy tu do pokolorowania postaci, jak i ulubione motywy z książek. Opcji do wyboru jest wiele. Masz więcej czasu - to postaci, masz miej czasu, to kolorowanka z napisem. Każdy znajdzie coś dla siebie. Ja jestem zachwycona ta formą. Ilustracji jest tu naprawdę wiele i nie ma opcji, żeby któraś wam się nie spodobała, a są różnorodne, więc w zależności od humoru, można sięgnąć po dany obrazek. 

Super sprawdzi się nie tylko dla romansiar, ale też dla każdej ksiazkocholiczki, która chce się odstresować i pokolorować piękne ilustracje. Jak przesunięcie kafelki możecie zobaczyć jak mi poszło kolorowanie kilku obrazków. 

niedziela, 27 września 2026

Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa

Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa

 


Tej książki chyba nie muszę nikomu przedstawiać. To klasyk sam w sobie. Książka, która od lat cieszy się uznaniem, a teraz zyskała przepiękną szatę graficzną.

Poznajemy tutaj czwórkę rodzeństwa – Piotra, Zuzannę, Edmunda i Łucję, którzy przez tajemniczą szafę trafiają do magicznej krainy Narnii. Panuje tam wieczna zima, którą wywołała zła Biała Czarownica. Dzieci poznają lwa Aslana i pomagają mu walczyć o uwolnienie Narnii spod władzy Czarownicy. Jakie niebezpieczeństwa na nich czyhają i czy uda im się pokonać Czarownicę?

Ja od lat jestem zakochana w tej historii, więc gdy tylko zobaczyłam to wydanie, wiedziałam, że muszę ponownie udać się do świata Narnii. Nie było po prostu innej opcji. I znów przepadałam. Przepadałam w tym świecie, w bohaterach, w przygodach, które powodują szybsze bicie serca. Człowiek niby wie co się wydarzy, ale nadal z zapartym tchem śledziłam losy dzieci. To seria, która chyba nigdy mi się nie znudzi i mam nadzieję, że zarażę miłością do niej moje dziecko.

To historia o rodzinie, zdradzie, odwadze. To nie jest zwykła książka, to kawałek porządnej, wzruszającej i zapadającej na lata w pamięć historii. Uwielbiam każdego z tych dzielnych dzieciaków, choć Edmund zawsze jakoś tak najmniej miał tej mojej sympatii 🙈 ale Aslan, matko chciałabym się przytulić do jego puchatej grzywy. Ja ponownie dałam się porwać tej części i już nie mogę doczekać się kolejnego tomu. Czytajcie jeśli z jakiegoś powodu ominęła was ta przyjemność, bo naprawdę warto. 

Współpraca reklamowa z Media Rodzina 

piątek, 25 września 2026

What The hell

What The hell




 Czy ja przeczytałam książkę, po zakończeniu, której miałam właśnie ochote powiedzieć "What the hell". Co to było? OMG!

Angie jest anielicą, którą ojciec, sam władca Nieba poddaje próbie. Ma pomóc przejść duszy na drugą stronę. Ale sprawa jest nieco zawiła i dziewczyna musi rozwiązać zagadkę, czemu tak trudno opuścić duszy ziemię i zaznać spokoju. Hammon to demon, który jest naznaczony klątwą modliszki i po każdej upojnej nocy, odbiera kochance życie. Ma z tego frajdę, ale do czasu, aż Angie nie przekracza progu piekieł prosząc go o pomoc. Oferuję demonowi wszystko czego tylko ten zapragnie. Jak potoczą się ich losy, i jakich prawd Angie się dowie?

Powiem wam, że znów zaczęłam od tyłu. Zaczęłam od drugiego tomu, ale jak się zorientowałam, to historia o zupełnie innych bohaterach, więc nie miałam problemu z wczytaniem się w fabułę. Poza tym po przeczytaniu tej części stwierdzam, że muszę poznać pierwszy tom. No nie ma innej opcji po prostu, bo to co autorka nam tu zaserwowała! O klekajcie narody! Było brutalnie, było mrocznie, było emocjonalnie. Tu się działo tak wiele! Nie było czasu na nudę. Akcja pędziła bez zatrzymania. Napięcie między bohaterami też sprawiało, że było gorąco jak w piekle 😈

Nie jest to grzeczna książka i myślę, że trzeba mieć na uwadze to, że niektóre sceny mogą kogoś przerazić. Ale ja jestem totalnie usatysfakcjonowana. Dawno nie czytałam takiej książki i mogę śmiało powiedzieć, że tego mi trzeba było. Świat aniołów i demonów to coś co uwielbiam, a pokazanie go w takim świetle było czymś fajnym, nowym i oryginalnym. Można trochę zastanowić się nad pewnymi rzeczami. A ja polecam wam gorąco sięgnięcie po tę serię. Jeśli lubicie spicy sceny, mroczny klimat, trochę czarnego humoru, sarkazmu i sporą dawkę emocji to ta książka was zachwyci. 


czwartek, 24 września 2026

Poczekam z tobą

Poczekam z tobą

 


Najbardziej emocjonalna książka tej jesieni? W moim osobistym rankingu to właśnie ta historia. Ale po kolei. 

Maciek jest pielęgniarzem w szpitalu. Długie dyżury, nocne dyżury, mniej siły, energii i czasu, by spotkać się ze znajomymi, czy po prostu pobyć z własną dziewczyną, sprawiają, że chłopak jakby się wypala. Zaczyna się zastanawiać, czy ta praca jest jeszcze dla niego. Tyle cierpienia musi znosić na co dzień patrząc na chorych ludzi. Pewnego dnia, gdy stoi na zakręcie życiowym, dostaje mu się pacjentka gburowata, z ciętym językiem, która nie boi się powiedzieć tego co myśli. Laura ma ponad osiemdziesiąt lat, wiele widziała, wiele przeżyła i nie zamierza się cackać z pielęgniarzem. I choć początkowe spotkanie nie jest zbyt fortunne, między młodym mężczyzną, a starszą kobietą rodzi się przyjaźń, która jest tak cenna. 

To ile razy płakałam na tej książce, to nawet nie zliczę. Jest tak piękna, wzruszająca i przejmująca. To historia nie tylko młodego, pogrubionego chłopaka. To też historia kobiety która tak wiele przeżyła. Zastanawiałam się, dlaczego los bywa tak okrutny, bo to, co przeżyła od samego dzieciństwa, aż do sędziwego wieku jest straszne, smutne i po prostu niesprawiedliwe. Samotność to coś okropnego i warto otworzyć się na drugiego człowieka. 

Laura pokazuje Maćkowi jak ważna jest uważność, bycie dla drugiego człowieka, pokazanie, że nie jest tak samotny jak może mu się wydawać. To książka, która zmusi was do refleksji, nad tym co w życiu ważne. Na co poświęcić czas, a co odpuścić. To cudowna, pełna ciepła opowieść, która w mojej głowie zostanie na bardzo długo. Jestem zachwycona i polecam wam całym sercem. 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Czwarta strona 


środa, 23 września 2026

Szczęście pachnące wanilią

Szczęście pachnące wanilią


Ada ma złamane serce i puste konto. Jedynym miejscem, które trzyma ją przy życiu, jest mała cukiernia na gdańskim osiedlu. To tam nocami, przy zapachu wanilii i świeżo pieczonych babeczek, próbuje poskładać swoje życie na nowo. Z czasem do cukierni trafiają inne kobiety. Karolina, poukładana, ale coraz bardziej samotna kobieta. Magda, matka i  żona faceta, który bardziej kocha swój samochód niż rodzinę. I Milenka, stojąca u progu największej zmiany w swoim życiu. Żadna z nich tego nie planowała, ale spotykają się w odpowiednim momencie. Wystarczy zapach wanilii i jedna chwila szczerości, żeby powstało miejsce, w którym można odetchnąć, wygadać się i może zacząć wszystko od nowa.

Mimo iż to trzeci tom, to jest to moje pierwsze spotkanie z tą serią, ale twórczość Magdaleny Witkiewicz znam i bardzo lubię, więc wiedziałam, że się nie zawiodę. Nie przeszkadzało mi to, że nie czytałam poprzednich tomów, bo zostałam wciągnięta do tego świata od pierwszej strony.  Mamy tu kilka postaci i choć na początku potrzebowałam chwili, by poskładać w głowie, kto jest kim, to już później czytało się bardzo szybko i lekko. Z ogromną przyjemnością obserwowałam, jak losy tych kobiet się splatają, jak się wspierają i jak każda z nich na swój sposób próbuje odnaleźć szczęście.

Podobało mi się to, jak autorka pokazuje codzienność, czasem gorzką, czasem słodką. Nie koloryzuje, pokazuje trudy życia takimi jakimi są i każdy z czymś się mierzy w swoim życiu. Każda z tych kobiet była w innym etapie życia, miała inne problemy, ale połączyło je jedno miejsce. Cukiernia Ady staje się takim można powiedzieć azylem, w którym można odetchnąć, wygadać się i po prostu pobyć z kimś, kto rozumie. Ta książka ma w sobie coś kojącego, bo nie zawsze z problemami jest się samemu i czasem wśród nas są osoby, które też z czymś się mierzą. I choć to trzecia część serii, wcale nie czułam, że czegoś mi brakuje, a wręcz przeciwnie, poczułam ochotę, żeby sięgnąć po poprzednie tomy. Mam w planach je przeczytać, bo jestem ciekawa, jak to wszystko się zaczęło. Jeśli szukacie ciepłej, kobiecej historii o sile przyjaźni i wychodzeniu z życiowych zakrętów, to ta książka jest właśnie dla was. Mnie bardzo przypadła do gustu i polecam wam serdecznie ❤️


Współpraca reklamowa z wydawnictwem Flow 

wtorek, 22 września 2026

Świat jej oczami

Świat jej oczami

 



Trzydziestoczteroletnia Sophie Wren zawsze stawiała na bezpieczeństwo. Rutyna, choć nużąca, zapewniała jej stabilność, o którą walczyła od dorosłości. Jednak po kolejnym nieudanym związku i latach niedoceniania w pracy dochodzi do wniosku, że czas coś zmienić.  Za namową siostry Loli, która jest jej zupełnym przeciwieństwem, wybiera się do baru na koncert. Nie spodziewa się, że jeden wiralowy post na Instagramie wywróci jej uporządkowane życie do góry nogami .
Na jej drodze staje Ever St. Clair, melancholijny muzyk, który z definicji jest dla niej zakazany. Ta znajomość zmusza Sophie do przewartościowania wszystkiego i podjęcia trudnych decyzji. Jak rozwinie się ich znajomość?

Kocham książki Kim Holden całym sercem. Dlatego też widząc tę książkę wiedziałam, że musi trafić w moje ręce. Co prawda trochę leżała na półce, bo nie ukrywam bałam się po nią sięgnąć. Bałam się, czy autorka po tak długim czasie, gdzie nie czytałam jej książek,  sprosta moim oczekiwaniom. Ale niepotrzebnie tak długo zwlekałam. Była to naprawdę cudowna historia. Aż ciepło robi mi się na sercu, gdy teraz o niej jeszcze myślę. Nie wiem co mogłabym wam tu napisać,żebyście sięgnęli po twórczość autorki i po tę książkę, a zarazem nie zdradzać wam za wiele. 

To jak Kim buduje emocje, jak tworzy bohaterów takich wiecie z krwi i kości, prawdziwych, ze swoimi wadami, pokazuje trud podejmowanych decyzji. No to jest coś wspaniałego. Bo Sophie była dziewczyną, która boi się zmian, boi się stracić stabilność i taką rutynę. A coś nowego było dla niej straszne. Mamy tu też tajemniczego mężczyznę, z którym Sophie pisze na Instagramie i powiem wam intrygował mnie ogromnie. Ale był takim wsparciem dla niej! Jejku! Naprawdę coś niesamowitego. A do tego siostra i siostrzeniec Sophie to takie dwa promyki słońca. Cudownie patrzyło się na siostrzaną więź, wsparcie. A do tego mamy Evera, który no powiem wam zawrócił w głowie nie tylko Sophie. Jaki to był cudowny facet, muzyk, który rzuciłby na kolana nie jedna dziewczynę.  Mogłabym tak długo wymieniać każdego. Bo mamy tu też muzyków, z którymi zaczyna współpracować Sophie, a później są goście specjalni, że jak dowiedziałam się kto to, to uwierzcie piszczałam z radości! Kocham tę książkę!

To książka o poszukiwaniu siebie, wychodzeniu ze strefy komfortu. Dla fanek slow Burn, zakazanego związku, świata muzyków,  to coś wręcz idealnego. 
Dlatego też jeśli jeszcze nie znacie twórczości autorki, albo dawno nic od niej nie czytaliście, to sięgajcie koniecznie. Zakochacie się w tej historii. Jest cudowna, piękna, wzruszająca, chwytająca za serce.

Współpraca reklamowa z Filia

wtorek, 15 września 2026

Władca łakomstwa

Władca łakomstwa


 Sebastian to spadkobierca kulinarnego imperium, uwielbiany przez wszystkich z wyjątkiem Mayi, z którą konkuruje od dzieciństwa. Są swoimi motywatorami, by jedno było lepsze od drugiego, ale gdy ich rodziny postanawiają połączyć siły, a oni muszą ze sobą współpracować, może być ciężko. Sebastian skrywa w sobie coś strasznego, co go blokuje do podjęcia kolejnych kroków, by wbić się na szczyt. Czy Maya, jako menadżerka do spraw marketingu poradzi sobie z tym? Czy uda im się zawiesić broń i dokonać przełomowych rzeczy?

Uwielbiam te serię. Nie wiem czy potrafię wybrać jedną ulubioną historię, bo każda z nich ma w sobie to coś. Tym razem autorka postawiła na kulinarny świat, a to z czym mierzył się Sebastian no muszę przyznać było mi przykro, że ktoś tak go potraktował :( między Mayą a Sebastianem czuć chemię już od pierwszej wspólnej sceny. Iskrzy tam naprawdę. I zarówno enemies to lovers jak i motyw ukrywanego związku są tu naprawdę fajnie poprowadzone i bardzo mi się podobało. Na uznanie zasługuje tu również babcia głównej bohaterki. Jaka to była agentka! No mówię wam cudowna babunia! 

Jeśli szukacie książki, w której serce zabije wam mocniej, spędzicie miło czas, a także będziecie wciągnięci w wir przygotowań przepysznych dań, czy będziecie odkrywać zagadkę, to musicie sięgnąć po tę książkę. Jest lekka, przyjemne, czyta się ją bardzo szybko, jest cienka i wciągająca. Polecam wam serdecznie. Fanki romansów będą zachwycone tą pozycją.

Współpraca reklamowa z czwarta strona 

środa, 9 września 2026

Znajdź to czego szukasz

Znajdź to czego szukasz

 



Książkę wygrałam w rozdaniu u Moni i ledwo przyszła, a ja już siedziałam z nią w ręku i zaczytywałam się w tej historii. 

Kinga jest starszą siostrą. Z reguły tą która musi dzielić się wszystkim z młodszym rodzeństwem. Ale gdzie zaczyna się granica? Czy zabranie ulubionej bluzki, szminki to to samo co zabranie siostrze chłopaka? Monika od zawsze była zazdrosna. Ale z czasem tak zazdrość przerodziła się w niezdrową wręcz obsesję. Łukasz natomiast nie miał łatwego dzieciństwa. Dla matki ciągle był niezbyt wystarczający. Jego siostra odcięła się od toksycznej matki. On z poczucia obowiązku zaczął się nią zajmować gdy zachorowała. Ale czy takie poświęcenie ma sens? Na weselu Moniki, Kinga poznaje Łukasza. Między nimi zaczyna się coś dziać, ale czy w obecnych ich sytuacjach życiowych mają szansę na szczęście?

Ta historia jest pierwszym moim spotkaniem z twórczością Izy i już wiem, że nie ostatnim. To co autorka nam tu zaserwowała. O.M.G!! Ja nie wiem, tu taki ogrom emocji był. Na początek miałam ochotę walnąć siostrę Kingi za to jaka była okropna dla niej. Młodsze rodzeństwo zawsze więcej może, ale to była już przesada. Było mi żal głównej bohaterki i mocno jej kibicowałam. Choć nie powiem, tak się zakończyła ta historia, że chciałabym się dowiedzieć co zrobiła w końcu Monika. No nurtuje mnie to od tygodnia 🤣 

Muszę to przyznać, że autorka pokazuje nam nie tylko brak siostrzanej miłości, a taka zawiść, zazdrość, która jest wręcz chorobliwa. Ale też pokazuje, że choroba może przyjść z nienacka bez względu na wiek osoby, do której zmierza. Nie chcę wam tu za dużo zdradzać, ale to było tak smutne, przykre i tak straszne. Matko jedyna naprawdę strach pomyśleć jak będzie człowiek za tę parę lat funkcjonował. I powiem wam, że tu zażyłości rodzinne też były tak dla mnie smutne i niepojęte :( naprawdę szkoda mi było Łukasza i jego siostry. Niestety są rzeczy, których nie jesteśmy w stanie przeskoczyć, są takie rodziny i to jest chyba przerażające najbardziej. Autorka stworzyła kawał pięknej, wzruszającej książki, która zostanie w moim sercu na długo. Przytulam mocno pani Izo ❤️ a wam polecam całym sercem tę historię 🥰 


Wielokropek i przyjaciele. Opowieści o interpunkcji dla najmłodszych

Wielokropek i przyjaciele. Opowieści o interpunkcji dla najmłodszych

 



Szkoła zaczęła się już tydzień temu. Już pojawiły się pierwsze zadania, odpytywanie, czy notatki w zeszycie. A wiadomo interpunkcja w budowaniu zdań jest bardzo ważna. Dlatego też z pomocą zarówno rodzicom jak i może nauczycielom przychodzi wydawnictwo Nasza Księgarnia, które wydało bardzo fajną i praktyczną książeczkę.

Wielokropek przybył nie wiadomo skąd. Wylądował na planecie Ziemia w pewnej szufladzie na strychu. Już na początku spotkał tam wodę, cukier, herbatę, którzy od początku chcieli wiedzieć co i jak. Pierwszą swoją noc spędził wsunięty w kartki Śpiewnika z Niebieską Okładką. A gdy się obudził znalazł się w zupełnie nowym miejscu. I tak zaczęła się przygoda naszego Wielokropka, który na swojej drodze spotyka wiele ciekawych znaków interpunkcyjnych.

W sposób przystępny dla dzieciaków uczy czym jest pytajnik, kropka, wykrzyknik, cudzysłów i wiele więcej. Mało tego z Wielokropkiem nie tylko przeżywamy wspaniałą przygodę, ale też będziemy mogli sami zbudować pytania, poćwiczyć zdobytą wiedzę w krótkich zadaniach, które znajdują się na końcu każdego rozdziału poświęconego danemu znakowi interpunkcyjnemu. Ta książka sprawdzi się idealnie zarówno dla dzieci w edukacji wczesnoszkolnej, jak i dla młodszych czytelników. Historyjki nie są krótkie i można dawkować sobie je na np kilka dni nie wszystko na raz. Sprawdzi się idealnie do samodzielnego czytania, ale też będzie fajną opcją dla mniejszych, by to rodzice poczytali wartościową książeczkę. 

Dodatkowym atutem są ilustracje wykonane przez Macieja Szymanowicza, które są kolorowe, piękne, ale nie przytłaczają i nie przejmują sterów tej historii, a stanowią świetny dodatek. Jeśli szukacie książeczki, która w łatwy sposób pokaże dzieciakom, że interpunkcja wcale nie jest taka straszna i jest przede wszystkim zrozumiała, to myślę, że nauka, pisanie zdań, wypracowań będzie no powiedzmy, że przyjemnością 🙈 nam spodobały się zarówno przygody jak i całe wykonanie. Można super spędzić czas robiąc zadania, które nie wymagają dużego nakładu czasu. Polecamy. 

Współpraca z Nasza Księgarnia 

piątek, 4 września 2026

Pod twoimi skrzydłami [PATRONAT]

Pod twoimi skrzydłami [PATRONAT]


 Książki Ani znam od bardzo dawna i bardzo je lubię, więc gdy tylko dostałam propozycję objęcia patronatem jej najnowszej książki, wiedziałam, że to będzie "To coś". 

Mamy tu dwie bohaterki. Jedna z nich jest młodą, przebojową dziewczyną, która wyjeżdża na obóz. Tam poznaje chłopaka, który pracuje w ośrodku, w którym się zatrzymują. ... Zrobi wszystko, by zdobyć chłopaka. Druga to kobieta dojrzała. Posiadająca męża i dziecko. Można powiedzieć, że powinna być szczęśliwsze a jednak. Pozory mogą mylić, a za zamkniętymi drzwiami może dziać się koszmar. Marzy o powrocie do pracy i szczęściu dziecka. Te dwie kobiety z pozoru nic nie łączy. Ale z biegiem czasu z życia jednej znika chłopak, a w życiu drugiej pojawia się mężczyzna niczym anioł stróż. Czy coś je połączy?

To bardzo emocjonalna, piękna, wzruszająca i dająca do myślenia historia. Gdy dotarło do mnie z biegiem fabuły, co tu się dzieje, aż chciało mi się płakać. Chciałam je obie tak mocno przytulić. To było coś niesamowitego. Autorka postawiła w swojej książce na ogrom emocji. Mamy tu bowiem do czynienia z młodzieńczą miłością, która może być silna, ale też mamy taką dojrzałość i kochanie siebie. Stawianie siebie na pierwszym miejscu i nie godzenie się na złe traktowanie. To książka, która zmusza do refleksji, która pokazuje, że nie wszystko złoto co się świeci i czasem warto podjąć trudne decyzje, ale odzyskać spokój. 

Ania ma bardzo lekki i piękny styl pisania. Nie ma tu zbędnych opisów, a dialogi są naturalne. Akcja nie pędzi na łeb na szyję. Jest stonowana i idealnie wyważona. Okładka jest przepiękna i po przeczytaniu książki nabiera naprawdę ogromnego znaczenia. 

Jeśli szukacie książki, w której występują motywy: wakacyjnej miłości, bratnich dusz, rodzicielstwa, problemów małżeńskich, powrotu do przeszłości, tajemnic, czy przyjaźni - to powiem wam jedno: ta książka jest dla was. To historia przejmująca, ale i dająca nadzieję. Sprawiająca, że będziecie mieć ochotę płakać, ale i się uśmiechnąć. To powieść, która zapewni wam rollercoaster emocji. Polecam wam całym swoim sercem. 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Lucky 

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Truth od dare

Truth od dare

 



Książki Agnieszki Kareckiej mają w sobie to coś, co sprawia, że je uwielbiam. Jak było tym razem?

Grupa sześciu nastolatków trafia do willi, w której ma odbyć się pierwsza edycja programu "Truth or dare". Z pozoru prosta gra w prawda czy wyzwanie, zamienia się w coś, co nie do końca jest zabawą. Willa jest dobrze wyposażona w kamery. Każdy krok uczestników jest śledzony, a ich sekrety coraz mniej strzeżone. Gdy bez śladu znika jedna z uczestniczek, wszyscy są coraz bardziej zaniepokojeni tą sytuacją. Komu można zaufać, a kto jest przeciwko nim? I jaki ukryty motyw ma ten program. 

No powiem wam, że bawiłam się świetnie czytając tę książkę. Dużo było niewiadomych. Dużo było poszlak, które prowadziły do rozwiązania zagadki. I powiem wam w pewnym momencie wszytsko wskoczyło na swoje miejsce, a ja domyśliłam się wszystkiego. Ale czy mi to przeszkadzało?absolutnie nie. Bawiłam się wyśmienicie. Czułam strach bohaterów i sama się o nich bałam. Bo powiem wam, że mimo iż narracja prowadzona jest z dwóch perspektyw, to każdego uczestnika bardzo polubiłam. (Dobra są wyjątki, ale tego wam nie powiem xD) Są to bohaterowie z krwi i kości, mają swoje sekrety, ciężkie życie, które zostawili gdzieś za sobą, by wygrać program i zacząć wszystko od nowa. Tak bardzo mi ich było żal, gdy doszło do tego co się wydarzyło. 

Agnieszka w swojej nowej książce postawiła na naprawdę coś nowego i niesamowitego. Jest to literatura młodzieżowa, ale myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Aga pisze lekko, przyjemnie i przystępnie dla każdego. Do tego mamy tu trochę takiego thrillera, który trzyma w napięciu i nie puszcza, aż do ostatniej strony. Mamy tu tajemnice, manipulacje, zemstę. Ja jestem zachwycona tym co autorka nam tu zaserwowała. Dlatego polecam wam całym sercem. Sięgajcie po książki Agi, bo naprawdę robi świetną robotę i zasługuje na rozgłos ❤️ 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem KDW

piątek, 28 sierpnia 2026

Bestseller. Spisek

Bestseller. Spisek


 I mamy to. Ostatni tom serii, która dostarczyła mi tak wiele emocji. A ja nie zdradzę wam tu za wiele, bo byłoby za dużo spojlerów, a tego nie chcemy, prawda?

Spotykamy się znów z Kaylą, Amandą i Holly. Dziewczyny zostały wciągnięte w wir wydarzeń na całego. Kyla ma ocalić firmę szefa mafii, Amanda walczy z chorobą, która może w każdej chwili powrócić, a Holly dostaje pogróżki i zmuszona jest wyjechać. Co się wydarzy?  

Ciężko napisać jest mi coś, żeby nie zdradzić wam za wiele. Ale przede wszystkim muszę powiedzieć, że cieszę się, że historia tych trzech kobiet zakończyła się tak i nie dostaniemy czwartego tomu na siłę. Czasem mniej znaczy lepiej i fajnie, że autorka też tak pomyślała. Każda z tych bohaterek jest różna, ich historie są różne. Ale podobała mi się ich kreacja. Podoba mi się to jak one przeszły metamorfozę od pierwszego do trzeciego tomu. Naprawdę dla mnie to widać i jest to ogromny plus. Którą z nich polubiłam najbardziej? Hm... Chyba zostanę przy Kayli. Choć każda z nich miała w sobie to coś.

Wcześniej czytałam kilka książek autorki, ale ta seria jest zupełnie inna. Pełno w niej intryg, tajemnic, takiego napięcia. Nie mogłam się doczekać, by poznać prawdę, by zobaczyć jak to się zakończy, ale zakończenie również wprawiło mnie w zaskoczenie. Autorka potrafi operować emocjami czytelnika, potrafi zaangażować czytającego na tyle, by nie odłożyć książki póki nie wybrano ostatnie zdanie. I podoba mi się wydanie, które ma tak fajne duże litery, że jako osoba która nosi okulary z dużą wadą ,miałam tu naprawdę kawał książki, która czytało się z przyjemnością. Jeśli szukacie fajnej, angażującej serii, to śmiało sięgajcie po każdą z tuch książek po kolei. Bo te serię należy czytać za koleją, by nie zaspojlerowac sobie czegoś. Mnie bardzo podobała się ta przygoda i czekam na więcej książek autorki. Polecam. 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Znak 

czwartek, 27 sierpnia 2026

Klątwa smoka

Klątwa smoka

 



Świat został zdziesiątkowany przez smoki i niszczycielską plagę, a ocalało tylko jedno miasto – Vingard. Mieszkańcy boją się nie tylko ognia z nieba, ale przede wszystkim smoczej klątwy, która powoli zamienia zarażonych w bezmyślne bestie. Isola, skrywa przerażający sekret, wierzy, że sama może być przeklęta. Jej cieniem jest Lucan, który wie o niej za dużo i nieustannie ją śledzi.  Zbliża się Trybunał czyli rytuał, podczas którego młodzi muszą udowodnić, że nie są skażeni. Isola musi stawić czoła nie tylko własnym lękom, ale także pytaniu, komu naprawdę może zaufać.

Bałam się sięgać po tę książkę, bo bałam się czy sprosta moim oczekiwaniom. Za dużo nasłuchałam się o niej i miałam pewne obawy. Jednak chyba przez to, że nastawiłam się, że będzie źle, było całkiem dobrze! Była to przyjemna, pełna przygód, magii powieść, która umiliła mi czas. Isola była fajną, odważną, nie denerwującą bohaterką. Pod tym wszystkim kryje się też przestraszona dziewczyna, która mierzy się z oczekiwaniami innych.  Przeżyła w swoim życiu naprawdę dużo. Jako odrodzona bohaterka, była cały czas na świeczniku, cały czas obserwowana. Do tego stopnia, że Wielebny upodobał ją sobie i zmuszał ją do strasznych treningów. Było mi jej szkoda. Lucan za to, to dla mnie taka postać, która do końca nie odkrywa wszystkich kart. Chodzi za Isolą niemal jak cień. Między nimi jest dużo niedopowiedzeń, takiego dystansu można też powiedzieć. Fajne było to, że tak nie do końca można było mu ufać i czuć było to napięcie, a my czuliśmy się niepewnie do tego co się wydarzy. Czy Lucan ją zdradzi czy też jej pomoże. 

Bawiłam się całkiem dobrze na tej książce. Podobało mi się jak zostały przedstawione tutaj smoki, choć mogłoby być ich tutaj znacznie więcej, bo czuję lekki niedosyt. Smoki przedstawione są tu jako coś złego, strasznego, a my wraz z bohaterami musimy się dowiedzieć, czy w tym przekazie przekazywanym z pokolenia na pokolenie jest choć ziarno prawdy.  Jeśli macie ochotę na książkę ze smokami, magia, tajemnica, klątwą to musicie sięgnąć po tę książkę. Polecam. 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Folia 

Moi mroczni mężczyźni - antologia

Moi mroczni mężczyźni - antologia

 



Uwielbiam opowiadania. A te od Moni mogłabym czytać ciągle. Dlatego, gdy zobaczyłam te antologie wiedziałam, że muszę ją mieć. 

Mamy tu trzy opowiadania. Trzy różne historie, które poruszają serce i rozgrzewają ciałko 😈 Monia nie boi się kontrowersyjnych tematów, więc znajdziemy tu też wątek księdza, który chyba poruszył mnie najbardziej. Serio. To było naprawdę przejmujące. Chociaż jak tak myślę, to każde z tych opowiadań było poruszające. Autorka ma lekki styl pisania, nie ma tu zbędnych opisów, a dialogi są naturalne nie wymuszone. 

W opowiadaniu "Mój mroczny sąsiad" poznajemy Sophie, która przeprowadza się do domu po zmarłej babci. Mała społeczność mieszkańców nie akceptuje mężczyzny, który mieszka na przeciwko nowej mieszkanki. Zrobią wszystko żeby się go pozbyć. Czy im się uda? Czy może młody sąsiad pomoże dziewczynie? 


"Mój mroczny spowiednik" to opowieść o Grace i Bradzie, którzy po latach znów się spotkali. Jako nastolatkowie przysięgali sobie miłość, planowali uwolnić się z małego miasteczka i od toksycznego ojca Grace. Jednak ich drogi się rozeszły, a Brad nie mogąc poradzić sobie bez Grace wstąpił do kleru. Jak potoczą się ich losy, gdy wreszcie się spotkają? 


Peter i Thomas to weterani wojenni, którzy po powrocie z misji popadli w marazm. Takim przebudzeniem jest pojawienie się ich przyjaciela z dawnych lat. Ian proponuje im pracę. Jako ochroniarze mają za zadanie chronić byłego senatora, który startuje w wyborach prezydenckich. Na miejscu okazuje się, że prócz mężczyzny, mają też ochraniać jego młodą żonę. Czy będą w stanie się nią podzielić i co się wydarzy, gdy odkryją, że łączy ich Mroczna przeszłość? 


Trzy różne opowiadania. Trzy różne historie. Ale każda z nich ma w sobie tak wiele emocji. Łączy je niepowtarzalny klimat i namiętność wyglądająca z każdej strony.  Nie sposób odłożyć ich choćby na chwilę. Tę opowiadania są pikantne , więc jest to lektura dla czytelników 18+. Niemniej jednak są to sceny, które nie wprawiają czytelnika w zażenowanie. Dostajemy tu naprawdę fajne historię i z chęcią przeczytalabym je jako pełnowymiarowe historię.

Jeśli szukacie krótszych form, gdzie nie brakuje napięcia, emocji, gdzie bohaterowie są fajnie wykreowani, nie denerwują swoim zachowaniem. Gdzie znajdziecie różne ciekawe motywy, jak choćby ten z księdzem 😈 to koniecznie musicie poznać tę opowiadania. Jestem usatysfakcjonowana i polecam wam całym sercem.

piątek, 21 sierpnia 2026

Pole position [PATRONAT]

Pole position [PATRONAT]

 

🏎️Kocham książki Asi całym sercem, a gdy zobaczyłam, że napisała książkę z Formułą 1 w tle, wiedziałam, że to coś dla mnie. I co? Nie pomyliłam się! Przepadałam na amen! 

🏎️Cassian Revelle wraca z dwuletniej emerytury. Dawniej jeździł dla Ferrari, teraz wraca z własnym zespołem, własnymi zasadami. Nikt nie będzie mu mówił co ma robić i jak ma robić. Jest zdeterminowany by wrócić do Formuły z przytupem. Pierwsze miejsce musi być jego. 

🏎️Lilith Rhodes zostaje nową menadżerką Cassiana. Ma odpowiadać za umowy, kontrakty. Prosta sprawa. Jednak wszystko komplikuje się w momencie, gdy dociera do obojgu, że poznali się wcześniej, w dość jednoznacznym położeniu. Do tego wychodzi pomysł, by Lilith udawała dziewczynę Cassiana. Wymuszona bliskość, częste zmiany miejsca, adrenalina. To wszystko sprawia, że ta dwójka zbliża się do siebie. Ale czy to wszystko jest warte grzechu?

🏎️Chemię między tą dwójką czuć od samego początku. Są jak dwa ognie, które wzajemnie się nakręcają. Ona nie da sobie w kaszę dmuchać. Oboje wywodzą się z różnych środowisk, ale łączy ich jedno: ich rodzice to skończeni durnie. Naprawdę tak bardzo było mi ich żal, ale byłam z nich ogromnie dumna, że wyrośli na tak wspaniałych ludzi. 

🏎️Cassian to taki facet, którym nie pogardziłby żadna kobieta. Konsekwentny, dążący do celu, z niewyparzonym językiem, który nie da sobie wejść na głowę i powie to co myśli. Lilith z kolei to dziewczyna, która zawsze musiała się podporządkować, była olewana przez rodziców, a jednak postawiła na swoim, pracuje tam gdzie ona chciała a nie jej rodzice. Do tego jest masa postaci drugoplanowych które skradły mi serce. Przyszywany brat Lilith i ich relacja...rozpływam się! 

🏎️Mogłabym tak bez końca chwalić co mi się podobało, ale musicie mi uwierzyć, że tu emocji nie brakuje. Asia z każdą kolejną strona odsłania przed nami więcej kart, a zakończenie... Nie wiem gdzie mam więcej stron tej książki, ale chyba coś się nie dosłało 🤣 (no wiem, wiem, w drugim tomie będzie więcej. Gdzie on jest?! 🤣). Muszę wam powiedzieć, że czytałam tę książkę z zapartym tchem. Byłam oczarowana, zachwycona i po prostu przepadałam. Pochłonęłam ją dosłownie w moment. Chciałam sobie dawkować, ale kurcze nie dało się! 🤣❤️ 

🏎️Ta książka to wszystko co kocham w romansach:  relacje między bohaterami, ich bliskość, cięte riposty, ogrom emocji mi towarzyszący, napięcie, szybsze bicie serca! No wszystko tu było. Kocham całym sercem tę historię i już nie mogę doczekać się kolejnego tomu. A wy jeśli szukacie książki, której przepadniecie, która ma super motywy takie jak: wymuszona bliskość, trudne relacje rodzinne, udawany związek,  slow Burn, ukryta przeszłość i wiele więcej, to zapisuj ten tytuł! ❤️ To książka, idealna na dłuższe wieczory, ciepłe popołudnia, i leniwe poranki! ❤️ Gwarantuje wam ogrom emocji i cudowną lekturę ❤️ czytajcie! 

Współpraca reklamowa z Moje wydawnictwo 

wtorek, 18 sierpnia 2026

Naucz mnie wygrywać

Naucz mnie wygrywać





 Wells to niegdysiejsza gwiazda golfa. Ten człowiek miał naprawdę wielką karierę, rzesze fanek, a teraz został z jedną oddaną mu Josephine. Chłopak nie potrafi przyznać, że potrzebuje pomocy, jednak gdy wszyscy odwracają się od niego postanawia przyjąć pomoc w postaci Josephine. Dziewczyna właśnie straciła dorobek swojego życia, jakim był sklep z rzeczami do golfa. Ma wiedzę, która może przyczynić się do powrotu Wellsa. Układ jest prosty ona pomoże mu wygrać, on podzieli się z nią nagrodą. Ale częste wyjazdy, długie przebywanie wspólnie sprawia, że coś zaczyna się dziać. Jak potoczą się ich losy?

To pierwsza książka, w której miałam do czynienia z golfem. Nigdy wcześniej nie czytałam nic z tym sportem i szczerze rzecz ujmując jestem w niego również zielona. Nie znam się na nim, ale mam nadzieję, że przedstawiony tu sport jest odwzorowaniem tego prawdziwego.  Książka napisana jest w trzeciej osobie i nie wiem co poszło tu nie tak, ale nużyła mnie okropnie. Opisy jak dla mnie były nudne i drętwe, bez jakiś emocji, a relacja między bohaterami mocno... Naciągana. Nie przepadam za narracją w trzeciej osobie czasu przeszłego, nie potrafię się wciągnąć i utożsamić z bohaterami. A tu naprawdę ta narracja była mocno jak dla mnie odczuwalna.

 Nie wiem, czy chciałabym być fanką tak nadętego i gburowatego człowieka. Wells przy każdym spotkaniu był niemiły dla Josephine, a ona i tak przy nim była i dawała mu wsparcie, nawet jak wszyscy się od niego odwrócili. A gdy ona dała sobie z nim spokój, jemu nagle się przypomniało, że: " hej, miałem fankę, to było super, ona jako jedyna we mnie wierzyła". No było to dla mnie trochę smutne. Oczywiście zdarzyły się i ładne momenty i czasem wolałam czytać same dialogi, choć czasem i one sprawiały, że miałam ciarki żenady tak jak przy scenach 18+, które szczerze mówiąc omijałam. Jakoś nie zachęciły mnie do siebie.

Reasumując, jeśli macie ochotę sięgnąć po tę książkę nie będę wam odradzać, bo ma swoje grono odbiorców i zbiera dobre oceny. Mnie niestety  nie kupiła ta książka niczym. Wymęczyłam ją okropnie. Zabrałam ją do samolotu i uczytalam 22 strony, które później przeleżały, bo nie miałam siły się za nią zabrać 🙈. Jeśli szukacie książki, która zamiast o hokeju będzie o golfie i macie ochotę przekonać się , czy to książka dla was, to nie odradzam. Warto wyrobić sobie własne zdanie. 



niedziela, 26 lipca 2026

Ballada o koronie krwi i zdrady, Ballada o pocałunku śmierci

Ballada o koronie krwi i zdrady, Ballada o pocałunku śmierci

 



Dziś przychodzę do was z łączoną recenzją. A to wszystko dlatego, że oba tomy ściśle się że sobą łączą, a ja nie chcę zdradzić wam za dużo. Jesteście gotowi? 

Elsolis i Carmina to dwa królestwa, rządzone przez dwie różne rasy. Elfy i czarodzieje od lat żyją we wzajemnej wrogości. Sojusze tu są krótkotrwałe, a niechęć pielęgnowana latami. Młodzi przyszli władcy dorastają w takim właśnie świecie. Wiedzą, że muszą się wykazać, by pewnego dnia włożyć koronę na głowę. Mamy tu dwóch przyszłych władców Elsolis: Adaliah i Ernesh, to bliźnięta, które naprawdę się kochają. Są dla siebie ostoją i wsparciem. Gdy odkrywają jak ich ojciec terroryzuje kraj, wiedzą, że nie chcą być jak on. Natomiast czarodziej i przyszły władca Carminy- Donovan szczerze nienawidzi elfów i zrobi wszystko, by zyskać w oczach króla ojca. Losy tej trójki będą burzliwe, wystawione na próbę i tylko od nich zależy, czy na kraj spadnie pokój, czy też wręcz przeciwnie. 

Poznajemy historię trzech władców. Każdy z nich dostaje swój kawałek rozdziału, przez co lepiej ich poznajemy, poznajemy ich motywy, co ich napędza. To trzy charakterne, unikatowe i dobrze wykreowane postaci. Nie denerwują swoim zachowaniem, jesteśmy w stanie się z nimi utożsamić. Podobało mi się jak autorka zbudowała napięcie między dwoma zwaśnionymi rodami. Czuć było je już od pierwszej strony. Nic nie było tu przypadkowe. Świat, który tutaj mamy jest prosty, a zarazem złożony, ale przedstawiony w sposób przystępny. Tajemnice, intrygi, szukanie odpowiedzi na tak wiele pytań, to tylko część z tego co tu dostaniemy. 

Gwarantuję wam, że serce długo będzie biło wam szybko w oczekiwaniu co będzie dalej. Nie ma tu chwili na nudę. Akcja jest wartka, a strony uciekają w szybkim tempie. Ważne jest, by czytać tę tomy po kolei, bo wszystko łączy się ze sobą w spójną całość. Ja już wypatruje trzeciego tomu, bo drugi zostawił mnie z pustka w sercu. I wiecie co jest jeszcze fajne? Występują tu zwierzęta, których bardzo dawno nie widziałam w fantastyce. Mamy co prawda kruka, ale są też jeleń, konie, wilki czy uwaga, jednorożce! No to skradło moje serce. Zupełnie nie wiem czemu 🙈 🤣 także jeśli szukacie fajnej, lekkiej i przyjemnej lektury, to sięgajcie po Trylogię  Ambicji. Mnie się podobało i polecam wam serdecznie.

Współpraca reklamowa z KDW

sobota, 25 lipca 2026

Krwawo zdobyty dom

Krwawo zdobyty dom


Recenzja gościnna taty 


Książka "Krwawo zdobyty dom" wprowadza nas w historię ziem zachodnich, począwszy od czasów Piastowskich, koleje losów rozbicia dzielnicowego, zmian panowania na ziemiach zachodnich. Próba odzyskania tych ziem przez panujących królów polskich nie przyniosła efektów, aż do zakończenia II Wojny Światowej. Decyzją Józefa Stalina ziemie te zostały przyznane Polsce Ludowej. Obrona Wrocławia przez Niemców i jego oblężenie przez wojska radzieckie przyniosły miastu ogromne zniszczenia, ponieważ obrona niemiecka przemieniła miasto w twierdzę i zdobycie jego było możliwe przez ciężki ostrzał artyleryjski oraz bombardowanie w wyniku czego miasto zostało obrócone w przerzynę. 

Książka ta począwszy od wprowadzenia historycznego od czasów Piastów, aż po odzyskanie wolności mówi nam o historii ziem zachodnich. Jest to książka wartościowa, skłaniająca do refleksji. Autor pokazuje, że za wielkimi wydarzeniami historycznymi kryją się losy zwykłych ludzi, zmuszonych do odejmowania trudnych życiowych decyzji i budowania życia na nowo. To lektura, która pomaga lepiej zrozumieć konsekwencje wojny i zmiany granic, a także poszerza wiedzę historyczną, której tak niewiele jest w szkołach. Warto sięgnąć po nią, szczególnie jeśli interesujecie się historią Polski i Dolnym Śląskiem. 

piątek, 24 lipca 2026

Maskarada [PATRONAT]

Maskarada [PATRONAT]

 




Drugi tom świetnej serii, która trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. 

Ava od lat jest pionkiem w grze, o której nawet nie miała pojęcia. Już od najmłodszych lat jej ciało, a nawet życie było walutą, a ci którzy powinni ją chronić, stali się kątami. Zdradzona przez dosłownie każdego, nie wie już komu może ufać, a kto ją zwodzi, by zyskać. Gdy zostaje oskarżona o morderstwo z pomocą przychodzi jej prawnik. Daniel Ross to mężczyzna, który nie ma już nic do stracenia. Powraca też Santiago i Kadir. Kto tak naprawdę chce pomóc? 

Nie chce za wiele wam zdradzać, bo żeby poznać drugi tom konieczna jest znajomość pierwszej części, czyli Awangardy. Wydarzenia ściśle się że sobą łączą tworząc całość, która dopracowana jest w najmniejszym szczególe. Trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Akcja ani na chwilę nie zwalnia, jest dynamiczna. Styl autorki jest lekki, przyjemny. Okładka jest przepiękna i komponuje się z pierwszym tomem bardzo ładne, a dodatkowo duże litery ułatwiają szybkie czytanie. Oby więcej takich czcionek było w książkach 😁

Ava nie jest denerwująca postacią. To dziewczyna, która przeszła już przez takie piekło, że nie sądziłam, że w drugim tomie wszystko zacznie się jakby na nowo. To było strasznie smutne. Ale w tym wszystkim jest sobą, silna, odważna, chcąca kochać i być kochana. Ross był dla mnie zagadką. Skryty, cichy, tajemniczy, nie wiedziałam czy można mu ufać, czy wręcz przeciwnie. No ale nie powiem wam czy się na nim zawiodłam czy nie, bo to musicie odkryć sami. No i wraca też nasz Santiago, który też do końca nie wiadomo czego chce i jakie ma intencje. Od pierwszego tomu mocno mnie intryguje i tu też jest bardzo fajnie przedstawiona jego postać. A o Kadirze nic wam nie powiem, bo jeśli chcecie coś wiedzieć, to zapraszam do przeczytania pierwszego tomu 😈 

Kasia w najnowszej swojej historii postawiła na ogrom emocji. Ani na chwilę moje serce się nie zatrzymało. Pochłonęłam tę historię w jeden dzień i nie mogłam się oprzeć, by ja odłożyć nim wybrzmi ostatnie zdanie. To historia o nadziei na lepsze jutro, o rozliczeniu przeszłości, o próbie kochania kogoś i bycia kochanym samemu. To historia, która sprawia, że macie ochotę zapłakać nad losem Avy, ale gdzieś tam spada wam kamień z serca. Jeśli szukacie książki, która jest ciekawa, oryginalna, jest 18+, ale nie zawiera scen erotycznych co stronę, a jedynie lekkie tło. Jeśli lubicie motyw: intryg, ukrytych pragnień, mrocznych sekretów, manipulacji oczy skomplikowanych uczuć to ta seria jest dla was. Sięgajcie po Awangardę i Maskaradę w kolejności i rozkoszujcie się ta lektura 🥰😈 


Współpraca reklamowa z editio Red 

czwartek, 23 lipca 2026

Ostatnie tchnienie

Ostatnie tchnienie

 


To już trzeci tom przygód Naridy. Jak tym razem się bawiłam?

Narida jest anielicą. Tym razem będzie musiała zmierzyć się z ciężkim zadaniem. Musi uratować przyjaciela. Rimon zostaje ranny, a w jego ciele zaczyna się rozwijać pradawna moc, z którą nikt nie potrafi sobie poradzić. Nasi bohaterowie będą musieli sprzymierzyć się ze starym wrogiem, by odnaleźć sposób na uratowanie Romona. Szansa na zdobycie wiedzy i zaklęciu druida i antidotum , to Księga Czeluści. Ale także wyruszą do czyśćca, gdzie będą wystawieni na próbę. Ale czy uda im się dokonać niemal niemożliwego? 

Po raz kolejny i już niestety ostatni wyruszamy z naszymi aniołami i demonami na przygodę, która sprawi, że serce zabije wam mocniej, a wy nie odłożycie książki póki nie wybrzmi ostatnie zdanie. Autorka sprawnie lawiruje słowem. Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Naprawdę fajnie było wrócić do tego świata. Pięknie pokazana jest tu przyjaźń i to jak wiele jest się w stanie poświęcić, by uratować kogoś bliskiego. Nie sposób nie wzruszyć się na pewnych scenach, o których wam nie powiem, bo byłby to już spojler. Narida z każdą kolejną częścią pokazuje jak jest dobra, odważna. To bohaterka z krwi i kości, która nie denerwuje swoim zachowaniem. A tu Romona było mi tak szkoda, taki słodki demon z niego, a tyle przeszedł :( 

Jeśli szukacie serii, która jest naprawdę świetna, trzymająca w napięciu, sprawiająca, że chce się tylko więcej i więcej, to koniecznie musicie poznać całą tę historię. Dobrze jeśli zaczniecie czytać od 1 tomu, bo wszystko łączy się tutaj w spójną całość. Ja jestem zauroczona tym światem, postaciami, przygodami. To cudowna seria, która zostanie ze mną na dłużej. Polecam wam gorąco. 

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta 


Enchantra

Enchantra

 


Po świetnej Phantasmie przyszedł czas na Enchantre i to co ma dla nas do zaoferowania. A ma sporo. 

Genevieve jest zagubiona. Nie może znaleźć sobie miejsca, więc gdy przychodzi tajemnicze zaproszenie wyrusza wprost do Włoch, by poznać ludzi takich jak ona. By zrozumieć kim jest i może w końcu poczuć się jak w domu? Ale gdy tam dociera okazuje się nim przeklęty  pałac pełen tajemnic, pokus. Enchantra to niebezpieczne miejsce, z którego nie ma tak łatwo odwrotu. Dziewczyna musi zawrzeć niebezpieczny układ z Rowanem by móc przeżyć. Mają udawać małżeństwo. Ale granica między udawaniem, a prawda jest bardzo, bardzo cienka. Czy oprą się jej?

To drugi tom i powiem wam jestem zachwycona. Bohaterowie znów nie zawiedli. Enchantra to miejsce pełne niebezpieczeństw, które zostało oddane w najdrobniejszym szczególe. Czułam się jakbym sama tam była i musiała wraz z bohaterami chować się po zakamarkach tego pałacu. Genevieve to odważna, silna, ciekawa, zaradna dziewczyna, która mimo niebezpieczeństw stawia im czoła. Z kolei Rowan to arogancki, pewny siebie, tajemniczy mężczyzna, który potrafi się zatroszczyć o drugą osobę. Był naprawdę uroczy. Ta dwójka dostarcza nam naprawdę wielu wrażeń.  Do tego dochodzi rodzeństwo Rowana, które naprawdę nie było tylko tłem, a dodało historii takiego charakteru. 

To wciągająca, angażująca, świetna historia, którą czyta się z największą przyjemnością. To książka od której nie oderwiecie się ani na moment. Gwarantuję wam to. Jeśli szukacie książki, w której mamy walkę o przetrwanie, poświęcenie, nadziei, uczuciu, które pojawią się nagle, to koniecznie musicie sięgnąć po tę historię. Ja jestem nią oczarowana i bardzo podobała mi się ta kontynuacja. Polecam wam gorąco.

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Filia 


wtorek, 21 lipca 2026

Póki lato nas nie rozłączy

Póki lato nas nie rozłączy

 


Sięgając po tę książkę nie spodziewałam się takiej lektury 😱 

Scottie rozpoczęła pracę jako redaktorka. Jej zespół składa się z mężczyzn, którzy są w szczęśliwych związkach małżeńskich. Jednak ona sama jest rozwódką. By dopasować się do towarzystwa mówi, że sama ma męża. Szefowej zwierza się, że mają problemy w małżeństwie, a ta wysyła ją do swojego męża, terapeuty par, by mogli popracować nad związkiem. Problem w tym, że Scottie nie ma nawet chłopaka. Z pomocą przychodzi jej przyjaciel, który załatwia jej swojego brata, by ten udawał jej męża. Wilder ma niewyparzony język, który prowadzi do coraz to nowszych knuć. Takim sposobem trafiają na obóz dla par. Jak to się potoczy?

Już od pierwszego spotkania Scottie z Wilderem śmiałam się w głos. Ta dwójka to bohaterowie o jakich można marzyć. Zabawni, z ciętymi ripostami. Ich kłótnie były czymś fenomenalnym. A chemię między nimi było czuć niemal od początku.  Scottie to dziewczyna, która dużo przeszła z byłym mężem, która gdzieś tam nie przepracowała tego wszystkiego i przez wyjazd na obóz, kłótnie w Wilderem powoli oczyszcza swoją głowę i serce. Wilder to taki trochę wolny strzelec. Jest dobrze ustawiony, przez sprzedaż jednej aplikacji i teraz może pozwolić sobie na hobby, jakim jest improwizacja. A improwizować na obozie trzeba. Jednak oboje pokazują, że współpraca i szczera rozmowa to klucz do sukcesu. 

Ta książka pod otoczką komedii romantycznej przemyca bardzo wiele trudnych, refleksyjnych tematów. Myślę, że każdy powinien ją przeczytać, bo zawiera naprawdę bardzo wiele pięknych, mądrych cytatów odnośnie związku. Ja się tymi ciekawszymi dzieliłam z mężem 🙈 jeśli szukacie książki na wakacyjny czas, lekkiej, przyjemnej, dostarczającej mnóstwo śmiechu, ale też poważnych tematów, to koniecznie musicie sięgnąć. Znajdziecie tu udawane małżeństwo, wymuszoną bliskość, obóz terapeutyczny dla małżeństw, slow Burn i jedno łóżko 😈 a do tego nie zabraknie pikantnych scen 18+, które nie przytłoczą fabuły. Polecam wam całym sercem. Mnie kupiła ta książka 🥰


Współpraca reklamowa z Czwarta Strona 

niedziela, 19 lipca 2026

Srebro i krew

Srebro i krew

 



Riela jest jedyną maginią w swojej wiosce, ale jej moc jest niepewna i nie do końca przez nią kontrolowana. Ludzie we wsi są nieufni wobec niej, więc gdy tylko nadarza się okazja by się jej pozbyć, to to robią. Wysyłają ja do lasu, będzie ma zabić bestię. I faktycznie w lesie coś grasuje. Coś czemu sama nie jest w stanie sprostać. Z posesji wyciąga ją Garrick i tak trafia do jego zamku.   Szybko okazuje się, że to nie przypadek ich połączył, a Riela może być kluczem do ocalenia nie tylko Garricka, ale i królestwa. Jak potoczą się ich losy?

 Mamy tu więc mroczny klimat, tajemniczy zamek, dwoje bohaterów, którzy nie do końca sobie ufają, i magię, która rządzi się swoimi prawami. Brzmi zachęcająco? Niestety, mimo obiecującego opisu i mojego ogromnego oczekiwania książka okazała się po prostu okej. Ni mniej, ni więcej. 

Reila czasem denerwowała mnie swoim zachowaniem. Co innego mówiła, co inne robiła. Była w moim odczuciu strasznie męczącą postacią. Garrick trochę to ratował, jednak dla mnie był przeciętny. Do żadnego z nich nie poczułam niczego więcej. Za to oni pociągali się już od pierwszych scen, co czasem wychodziło nienaturalnie i ogólnie nie przekonało mnie to ich zauroczenie. Ot po prostu byli sobie. Sam pomysł na fabułę muszę przyznać był fajny i ciekawy. Ale z początku ciężki było zrozumieć o co chodzi, dopiero z biegiem wydarzeń nabieraliśmy pewności co z czego wynika. Akcja wlecze się jak ślimak i to kolejny problem. Nie czułam się wciągnięta do tego świata. Nie czułam dreszczyku emocji, niebezpieczeństwa. No czułam się jakbym czytała suche fakty. 

Czytanie jej zajęło mi miesiąc. Nie mogłam się wgryźć, a jak już czytałam, to patrzyłam kiedy rozdział się kończy.  Nie wiem czy to nie był jej czas. Czy ja już jestem za stara (mam ciut więcej niż 18 lat 🤣) na takie książki. Czy to po prostu duża ilość fantastyki w moim życiu, która naprawdę trzyma w napięciu, akcja jest wartka i dynamiczna, sprawiły, że ta książka była po prostu przeciętna. Nastawiłam się na świetną lekturę i niestety takiej nie dostałam. Jest mi przykro. Jednak myślę, że dla osób, które wolą powolne tempo, może się sprawdzić. Nie odradzam, nie zachęcam. Każdy z was może po nią sięgnąć i na własnej skórze przekonać się czy jest dla was. 

Współpraca reklamowa z jaguar 

czwartek, 16 lipca 2026

Focus love

Focus love


 Książki autorki biorę wręcz w ciemno. I chociaż rzadko o nich wam tu piszę, to musicie mi uwierzyć, że jestem na bieżąco z premierami A. P. Mist 🙈
Dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok tej historii. 

Poznajemy tu Hazel, która przez większość swojego życia borykała się z nadwagą. Docinki rówieśników, chamskie zachowanie brata, wyzwiska. To był jej chleb powszedni. Dopiero gdy wyjechała znalazła przyczynę swoich problemów zdrowotnych. Teraz wraca do rodzinnego miasteczka, jako zupełnie inna dziewczyna. Caleb jeden z przyjaciół jej brata, który od zawsze był wręcz wycofany z towarzystwa i stawał w jej obronie nigdy nie przestał się nią interesować. Jej powrót to szansa dla niego. Ale czy uwierzy mu w dobre intencje? Jakie tajemnice skrywa najbliższą rodzina Hazel?

Powiem wam, że ta książka nie była łatwa. A to za sprawą rodziny Hazel, która miała przed nią tajemnice, a przede wszystkim traktowali ją dosłownie jak śmiecia. Jak zbędną rzecz, na której można się wyżyć. To było straszne. Tak bardzo mi jej było żal. Bo to była naprawdę cudowna, ciepła, miła dziewczyna. A życie zafundowało jej takie historie. Caleb z kolei to cichy, spokojny chłopak, taki nawet powiedziałabym nerd i nie rozumiałam co on robił z tą głośną, chamską, ordynarną paczką brata Hazel. 

Podobało mi się jak została pokazana postać Hazel. To silna dziewczyna, która wiele przeszła. Autorka zrobiła tu kawał dobrej roboty. Postaci które wykreowała (te negatywne też) są totalnie realistyczne, prawdziwe, takie z krwi i kości. Można się z nimi utożsamić, ale i może przerazić nam bezwzględność niektórych z nich. I smutne jest to, że tak naprawdę działa ten świat. Jesteś grubszy - jesteś gnębiony. Jesteś inny - jesteś gnębiony. Nie ma takiego dobra w ludziach, nikt nie patrzy sercem, a ocenia, wystawia wyroki, krzywdzi. To było naprawdę smutne. 

Jeśli szukacie książki refleksyjnej, pełnej tajemnic, odkrywania siebie na nowo, to ta lektura jest dla was idealna. Ja jestem zachwycona tym jak autorka podjęła temat tabu. Za zamkniętymi drzwiami, za obrazkami pięknej szczęśliwej rodziny też mogą kryć się dramaty o jakich nie mamy pojęcia, a które mogą doprowadzić do tragedii. Dlatego sięgacie po tę historię. Jest warta przeczytania. Polecam. 

Współpraca reklamowa z waspos 

środa, 15 lipca 2026

Between US. Silence

Between US. Silence

 



Ana jest fotografką. Gdy nadarza się okazja by wyjechała do Seulu i tam przez rok była na wyłączność zespołu k-popowego, zgadza się na ten układ. Z początku prócz lidera zespołu, wszyscy są sceptycznie do niej nastawieni, ale z każdym kolejnym zdjęciem, rozmową i takim wspólnym przebywaniem zbliżają się do siebie. Cha Chanmin od początku jest nią oczarowany. Ale czy ich relacja ma szansę na coś więcej?

Z wielką ciekawością podeszłam do tej książki. Zawsze gwiazdy muzyki są dla mnie takim fajnym motywem w powieściach. I tu też nie było inaczej. Podobało mi się niejako podglądanie muzyków od środka przez właśnie fotografkę. To było coś tak innego i naprawdę fajnego. Świetnym zabiegiem było też ukazanie takich prawdziwych twarzy artystów, gdy gasną flesze. Przecież to też ludzie jak każdy z nas, mają uczucia, czują się samotni, zakochują się, przeżywają różne rozterki. Podobało mi się, że autorka pokazała ich właśnie takimi jakimi są. 

Choć historia sama w sobie jest oryginalna, momentami łapałam się na tym, że się wyłączałam i bujałam gdzieś w obłokach. Nie mogłam w 100 procentach skupić się na tej relacji. Czegoś mi między nimi zabrakło. Nie czułam chemii. Jednak zakończenie sprawiło, że muszę dowiedzieć się co będzie dalej. Jeśli szukacie książki lekkiej, w sam raz na jedno popołudnie, w której są gwiazdy k-popu , to koniecznie musicie sprawdzić te lekturę. Mnie choć nie porwała, to finalnie spędziłam z nią miłe chwile. Warto wyrobić sobie własne zdanie, bo być może będzie to wasza ulubiona książka miesiąca. 

wtorek, 14 lipca 2026

Love at first slight

Love at first slight




Ostatnio moje duże oczekiwania brutalnie sprowadzają mnie na ziemię. Tak było i w przypadku tej książki, którą wręcz zmordowałam. Dawno tak nie męczyłam się podczas czytania. Tu wszystko działało mi na nerwy. Postaci poboczne w składzie rodzeństwo głównych bohaterów, przyjaciele to jakieś totalne nieporozumienie. Nie wytrzymałabym z nimi ani dnia. Naprawdę. Super, że Dorian martwił się o swoją siostrę Freye, ale to było tak dramatyczne. Ja rozumiem, że ona dużo przeszła i w ogóle ale litości, on miał wręcz obsesję. Kolejnym punktem było to, że Freya chodziła na ten sam uniwersytet, co facet, który ją skrzywdził. Ba jej brat i Milo, też tam chodzili i to nie pierwszy rok. Widząc to, wiedząc co mi zrobił nie poszłabym na ten uniwersytet. No nie chce mi się wierzyć, że ona tego nie wiedziała. 

Nie wiem co tu się zadziało, może to nie był mój czas na te książkę, albo może jestem na nią za stara, ale jak dla mnie była nudna. Przewracałam oczami co chwilę i nawet sporą ilość dialogów nie pomagała tego przetrwać, bo one też były płaskie. Książka ma swoich zwolenników i fajnie jest wyrobić sobie samemu zdanie. Nie odradzam. Mnie się nie spodobała, ale być może komuś z was przypadnie bardziej do gustu. 

poniedziałek, 13 lipca 2026

The proposal projekct

The proposal projekct

 



Priscilla zostaje zwolniona z pracy. Jej przyjaciółka powierza jej zadanie, a przy okazji może trochę zarobić. Ma za zadanie zorganizować jej zaręczyny. Problem jest taki, że Ryan też chce się oświadczyć Tinie, co odkrywa przez przypadek Priscilla. Teraz musi połączyć siły z najlepszym przyjacielem Ryana, a swoim odwiecznym wrogiem, by całe przedsięwzięcie mogło się udać. Priscilla wraz z Olivierem planują, spiskują i próbują utrzymać wszystko w tajemnicy, ale niektóre sprawy wymykają się spod kontroli, a oni niebezpiecznie się do siebie zbliżają. Co z tego wyniknie?

Chemia między bohaterami jest wyczuwalna od pierwszego zdania. To jak iskrzy tutaj to coś niesamowitego. No uwielbiam taki klimat. Priscilla to dumna, twarda babka, która nie chce sobie zbyt wiele wyobrażać i czuję się zraniona, ale jest też najlepszą organizatorką, więc daje sobie świetnie radę. Olivier to mężczyzna uroczy, który naprawdę zyskuje z każdą kolejną stroną. Jego pomoc Priscilli i wszystko co robił boli naprawdę świetne. No i jest jeszcze Tina. Takich przyjaciół potrzebuje człowiek w swoim życiu, więc z chęcią sama bym się z nią zaprzyjaźniła. Ta czwórka to mieszanka wybuchowa. Najbardziej spokojnym z nich był chyba Ryan 🤣 

O mateńko! To książka, która po prostu pochłonęła mnie w swój świat. Przeczytałam ją tak szybko i po wszystkim mam ochotę znów zanurzyć się w tym świecie. Hate mail było moją ukochaną książką i nie sądziłam, że ta będzie wręcz tak samo idealna. A taka jest. Jest najbardziej urocza, przepiękna, słodka. Takiej lektury na lato potrzebowałam. To książka, którą jeszcze długo tuliłam do siebie i nie mogłam przestać. Tej książki nie dało się czytać bez uśmiechu, bez wybuchów śmiechu. Naprawdę niektóre sytuacje 🤣 są genialne, że na samą myśl chichocze pisząc wam opinie. Cudownie czytało się coś, bez dużych dram, problemów znikąd. Było lekki, przyjemnie. Wiadomo wrogami skądś się wzięli, ale nie było to jakoś takie wiecie bardzo stworzone na siłę. 

Ta książka sprawdzi się wam idealnie na te wakacje. Jest lekka, przyjemna, otulająca. Dla fanek komedii romantycznych będzie idealnym wyborem. To powieść, która na długo zostanie w moim sercu i na pewno zrobię jej reread 🥰 jeśli szukacie książki, która dostarczy wam prawdziwych emocji to trafiliście idealnie. "the proposal projekct" zawładnie waszym sercem. 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Albatros 

niedziela, 12 lipca 2026

Obsidio

Obsidio

 



Kerenza jest okupowana przez bezwzględną korporację BeiTech, a ruch oporu pod wodzą Ashy Grant szykuje się do desperackiego kontrataku. Jej plany komplikuje powrót Rhysa – byłego chłopaka, który teraz walczy po przeciwnej stronie. Tymczasem w przestrzeni kosmicznej statek z ocalałymi z poprzednich tomów pędzi na ratunek, ale ma krytyczny niedobór tlenu. Ich jedyną nadzieją jest ponowne spotkanie i wspólna walka, choć BeiTech nie zamierza zostawić przy życiu nikogo na planecie. Czy AIDAN:  szalona sztuczna inteligencja, okaże się wybawieniem, czy zagładą?

To już ostatni tom świetnej, trzymającej w napięciu serii, która wciąga do swojego świata już od pierwszej strony. Autorzy po raz kolejny udowodnili, że są mistrzami budowania napięcia, a emocje sięgają tu zenitu. Historię poznajemy na zasadach raportów, wiadomości, zapisków monitoringu itp. przez co jest to jeszcze bardziej ciekawe i możemy bawić się wręcz jak detektywi. Choć historia ta powstała lata temu, tak teraz czytając o sztucznej inteligencji człowiek naprawdę zaczyna się zastanawiać, czy nie spotka nas podobny los 🙈 oby nie! Niemniej jednak historia Ashy i Rhysa jest czym niesamowitym. Były chłopak, dwa oddzielne obozy. Co może się wydarzyć? 

Jeśli szukacie książki, która nie da wam ani na chwilę wytchnienia, gdzie cały czas coś się dzieje, a serce bije nam szybko w oczekiwaniu co będzie dalej, to koniecznie musicie poznać tę serię. Jest tego warta. Ma w sobie to coś, co sprawia, że nie można się od niej oderwać. Mnie się podobała i zachęcam was do przeczytania całej serii, bo dobrze jest zrobić to po kolei ❤️

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Vesper


piątek, 10 lipca 2026

Rouge

Rouge

 


Lacey była obiecana Kianowi. Jednak jej rodzina wycofała się z tych zaręczyn. Teraz dziewczyna ma wyjść za Barona, który wie, jak wyciągnąć ojca dziewczyny z więzienia. Ostatniej nocy Lacey ma swój panieński. To właśnie wtedy decyduje się na ostatni pokaz tańca. Nie wie tylko, że jej tancerzem zostaje Kian. Mężczyzna ma wszystko idealnie zaplanowane i dziewczyna zostaje odurzona, a następnie budzi się w miejscu którego nie kojarzy. Okazuje się, że podczas wieczoru panieńskiego stanęła też na ślubnym kobiercu. Tylko nie ze swoim narzeczonym. Co teraz się wydarzy?

Dawno nie czytałam tak dobrego romansu mafijnego. W końcu dostałam książkę z mafia, która nie była tłem, a była całą książką. Tyle emocji no mówię wam, nie sposób było się od niej oderwać i mimo iż liczy ponad 500 stron przeczytałam ją w dwa dni! Ja czytam powoli i uwierzcie pożerałam wręcz tę książkę. To co tu się działo. O ludzie kochani. To był taki rollercoaster, że naprawdę nie mogłam przestać o niej myśleć. A to co działo się na ostatnich stu stronach to myślałam, że wyjdę z siebie, wejdę do tej książki i już z niej nie wyjdę 🤯 

To nie jest cukierkowa słodka historia. To brutalna, okraszona intrygami, tajemnicami, kłamstwami powieść. Znajdziemy tu też urocze momenty i powiem wam, że Kian noooo... 😈 Ten facet wiedział co i jak 😈 podobała mi się kreacja bohaterów ( nawet Baron, który był bezwzględną szują, a to świadczy o tym, że autorka oddała taka postać w 100 procentach dopracowaną). Lacey to silna kobieta, która dla rodziny jest w stanie poświęcić siebie, jest w stanie wejść do paszczy lwa, byle tylko uratować tych których kocha. Kian za to to mężczyzna z honorem, który bierze to czego chce i chwilę może zagryźć zęby, ale w kulminacyjnym momencie pokaże kły. 

To Mroczna historia, w której aż czuć duszną atmosferę. To dark romans, który nie koniecznie każdemu przypadnie do gustu. Ilość scen 18+ może też niektórych zniechęcić. Jednak mnie wszystko grało tu idealnie. Dostałam takiego darka jakiego dawno nie czytałam i jestem zachwycona. Zaczęłam od drugiego tomu serii i nie trzeba czytać ich w kolejności, bowiem każdy tom jest o innych bohaterach, ale wiem, że będę chciała nadrobić pierwszy tom. Jeśli szukacie dobrej lektury to koniecznie musicie po nią sięgnąć. Ja jestem zachwycona. 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem KDW

czwartek, 9 lipca 2026

The Veiled Kingdom

The Veiled Kingdom


Verena jest księżniczką, nie obdarzoną magią. Jej ojciec jest wobec niej bezwzględny, więc gdy tylko nadarza się okazja Verena ucieka z pałacu, jej wolność jednak nie trwa długo i gdy ląduje w więzieniu zostaje uwolniona. Wpada wprost w ręce rebeliantów. Na szczęście nikt nie rozpoznaje w niej córki odwiecznego wroga. Gdy zbliża się do syna jednego z rebeliantów, nie wie dokąd ją to wszystko zaprowadzi. Będzie niebezpiecznie. A cena może być ogromną. Jaką decyzję podejmą bohaterowie?

 Postanowiłam, że opowiem wam ogólnie o całej serii. Ponieważ chce uniknąć dla was spojlerów. Każdy tom łączy się bowiem ściśle z poprzednim dlatego też czytanie w kolejności jest tutaj wskazane. Muszę wam przyznać, że nie spodziewałam się, że ta seria tak mi się spodoba. Naprawdę była to niesamowita przygoda. Magia, rebelianci, intrygi - to coś co naprawdę lubię w książkach i tutaj się nie zawiodłam. Czasem serce stawało mi w oczekiwaniu co będzie dalej, czasem chciało mi się płakać, szczególnie w scenach gdzie Verena była źle traktowana przez swojego ojca, coś strasznego. Jakim trzeba być potworem by takie rzeczy robić dziecku... 

Podsumowując te trzy tomy, to naprawdę świetna, wciągająca lektura. Podobała mi się kreacja bohaterów, Verena nie denerwowała mnie swoim zachowaniem, była naprawdę dobrą księżniczką. Staje przed trudnymi wyborem, jej lojalność jest wystawiona na próbę, ale nie poddaje sie. Dacre to też postać która zyskała moją sympatię. Z początku był nieufny do Vereny, ale z biegiem czasu okazuje swoją troskę i lojalność wobec Vereny, a ich więź jest czymś cudownym.

 Było tu wiele zwrotów akcji, sama nie wiedziałam czy każdy wróg to przyjaciel i na odwrót. Dobrze bawiłam się poznając tę książkę i myślę, że może wam się spodobać. Niech zachęcające będzie to, że każdy z tych tomów pochłonęłam na raz.  Świat stworzony przez autorkę nie przytłacza, jest prosty, logiczny, a język jakim się posługuje jest przystępny i lekki dla czytelnika. Czy mam ulubiony tom? Chyba ten trzeci zyskał w moich oczach najwięcej. Całą serię oceniam jednak na... 8 gwiazdek na 10 możliwych. Spodobała mi się historia Vereny i myślę, że kiedyś jeszcze do niej wrócę. Dla fanów lekkich romantasy z wątkiem enemies to lovers, rebeliantów, uciekających księżniczek i niebezpieczeństw to pozycja obowiązkowa. Polecam. 

środa, 8 lipca 2026

Awaria małżeńska

Awaria małżeńska

 



Historia dwóch mężczyzn: Sebastiana i Mateusza, którzy w tym samym czasie zostali wystawieni na próbę po wypadku komunikacyjnym swoich żon. Początkowo sytuacja ich przerosła, nie zdawali sobie sprawy z ogromu obowiązków związanych z prowadzeniem domu i opieką nad dziećmi. Poradzili sobie z tym wyzwaniem chociaż po drodze napotykali na różne trudności. 

Największym atutem powieści są jednak jej bohaterowie. Mateusz i Sebastian, choć tak różni, razem tworzą duet, który absolutnie podbił moje serce. Obserwowanie ich nieporadnych prób ogarnięcia domu, prania czy dziecięcych kaprysów to czysta przyjemność. Autorki z niezwykłą lekkością  ukazały  ich przemianę, pokazując, że nawet w najbardziej zwariowanej sytuacji można znaleźć radość i porozumienie. Jeśli szukacie książki, która rozbawi was do łez, sprawi, że zatopicie się w jej świecie, a po ostatniej stronie zapragniecie spędzić z bohaterami jeszcze choćby jeden dzień to nie macie na co czekać. "Awaria małżeńska" to gwarancja świetnego humoru i ciepła, które na długo zostają w pamięci.

Ta powieść to idealny wybór na poprawę nastroju. To książka, która bawi, wzrusza i skłania do refleksji. To doskonała propozycja  dla każdego, kto po ciężkim dniu potrzebuje odrobiny dystansu i solidnej dawki śmiechu. Ja pochłonęłam ją w mgnieniu oka. Dla fanów lekkich, mądrych i zabawnych historii obyczajowych to pozycja obowiązkowa. 

Współpraca reklamowa z Skarpa Warszawska 

poniedziałek, 6 lipca 2026

Trzy dni marszałka

Trzy dni marszałka

 Jest rok 1926. Pierwsza połowa maja. Marszałek Piłsudski dokonuje przewrotu zwanego przewrotem majowym. Bezpośrednią przyczyną zamachu była pogarszająca się sytuacja polityczna i gospodarcza oraz kryzysy gabinetowe w latach 1925–1926. 12 maja dochodzi do spotkania marszałka Piłsudskiego z prezydentem Wojciechowskim na moście Poniatowskiego. Niestety nie dochodzą do porozumienia. W wyniku czego marszałek wydał rozkaz do przekroczenia "swoim" wojskom Wisły. Armia młodego państwa polskiego była wtedy podzielona na zwolenników marszałka i rządu w tym tylko, że było tak, iż  w jednej jednostce były czasem oba obozy: rządowy i piłsudczyków dotyczyło to w większości kadry dowódczej. Z powodu jednakowych mundurów nie było do końca wiadomo kto po czyjej stronie stoi. 

Warszawa była odcięta od połączeń kolejowych, które były blokowane tak samo jak wiadomości przez zwolenników Piłsudskiego. W sumie strona rządowa musiała polegać na obserwacji wzrokowej i informacjach dostarczanych przez ludzi im sprzyjających, o ruchach piłsudczyków. 

Do dziś trwają spory prowadzone przez historyków na temat przewrotu, jak również losach jego uczestników. W ciągu tych trzech dni zginęło 379 osób (w tym 164 cywilów), a rannych zostało około 1000. Walki toczyły się przy użyciu czołgów, samolotów bombowych i granatów wrzucanych do mieszkań.

Autor posiłkując się faktami historycznymi i zapiskami czy pamiętnikami, przybliża nam wydarzenia z 12-15 maja 1926 roku. Nie jest to jednak sucha lektura  okraszona liczbami, czy tabelkami. To pełna napięcia, dusznej atmosfery historia, która malowała się na oczach naszych przodków. Lada nie stawia pomników Piłsudskiemu, pokazuje go jako polityka, który świadomie ryzykował wojną domową. Książka jest warta przeczytania dla każdego, kto chce poznać dzieje początku II Rzeczypospolitej Polskiej. A już szczególnie dla kogoś kogo interesuje historia międzywojnia. Nie jest to stricte książka czysto historyczna, jednak wsparta bardzo mocno o fakty historyczne. 

piątek, 3 lipca 2026

Kiedy serce czyta na głos

Kiedy serce czyta na głos

 



Czy ja właśnie znalazłam ulubieńca czerwca? A no być może 😈 

Dafne ma nabierać doświadczenia, by w końcu stać się pełnoprawną właścicielką firmy. Firmy, którą po śmierci rodziców zarządza jej brat. Dziewczyna nowa pracę zyskuje dzięki niemu, ale jak jako sprzątaczka ma zdobyć doświadczenie potrzebne do zarządzania firmą. Podczas pracy słuchać audiobooków. Oddaje się im całą sobą, komentuje zachowania bohaterów. Natomiast Graham jest mocno stąpającym po świecie mężczyzna, nie w głowie mu wygłupy. Za to jego brat i przyjaciele to prawdziwi fani dobrej zabawy. Różowe kąpielówki? Na miejscu! Przebrania pand? Gotowe! Plan, który realizują względem Grahama? Obecny! Graham nie wie, że jego przyjaciele zrobią wszystko, by zwrócił uwagę na Dafne, która od pierwszego spotkania wpadła mu w oko. Jak potoczą się ich losy? Jakie tajemnice skrywa Dafne? 

Pandy to tak cudowna, lekka, wciągająca historia, że pochłonęłam ją niemal na raz i wciąż mi mało. Chciałabym więcej i mam nadzieję, że autorka planuje kolejne tomy i historię reszty pand. Kreacja tych chłopaków to coś niesamowitego. To jacy oni byli wyluzowani nawet gdy Graham był niewzruszony to mistrzostwo. To jak przyjęli Dafne było tak kochane. Oni mieli w sobie tyle radości, ciepła więcej niż jej brat. Graham mimo takiego usposobienia grumpy był też świetną postacią. Stworzyć ponuraka w gąszczu zwariowanych pand to jest ogromny sukces. Podobało mi się jak twardo stąpał po ziemi, ale gdzieś w środku miał coś z tej radości. Każdy z tych bohaterów zapisał się w mojej głowie i sercu. 

Jeśli szukacie książki, która porwie was do swojego świata sprawi, że nie będziecie mogli się oderwać od lektury, a po wszystkim zapragniecie przeżyć te przygodę raz jeszcze - to nie macie na co czekać. Książka idealnie sprawdzi się do czytania, ale i słuchania, bo jak sam tytuł mówi, głowna bohaterka uwielbia podczas pracy słuchać audiobooków. Możemy brać z niej przykład. A audio jest bardzo fajnie czytane, więc tym bardziej polecam. Jestem zakochana i czekam na więcej! 

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger