Czy księżniczka, która nie chce wyjść za mąż, to motyw oklepany, czy wciąż ma potencjał?
Jaka książka ostatnio was wymęczyła?
Barri Brown, zmęczona życiem i świeżo po rozstaniu, wpada na szalony pomysł – udaje ciążę, by na chwilę uciec od problemów. Niewinne kłamstwo szybko wymyka się spod kontroli, zwłaszcza w małej społeczności, gdzie nic nie pozostaje tajemnicą. To lekka, momentami zabawna, ale też refleksyjna historia o konsekwencjach decyzji i szukaniu siebie.
Muszę przyznać, że okropnie męczyłam tę książkę. O ile początek był całkiem wciągający, tak z każdym kolejnym rozdziałem moje rozdrażnienie rosło — głównie przez ogromną ilość opisów. Czułam się nimi przytłoczona i często łapałam się na tym, że odpływam myślami albo wręcz omijam fragmenty.
Sam pomysł na fabułę był naprawdę nietuzinkowy. Jednak udawanie ciąży, zwłaszcza przez osobę, która jednocześnie wygłasza nieprzychylne komentarze wobec matek czy kobiet w ciąży, wydało mi się mocno sprzeczne. W czasach, gdy wiele kobiet z różnych powodów nie może mieć dzieci, taki wątek momentami wydawał mi się po prostu nietaktowny. Każda kobieta powinna mieć wybór — zarówno w kwestii macierzyństwa, jak i jego braku — ale warto przy tym zachować szacunek wobec innych.
Może po prostu to nie był odpowiedni moment na tę książkę. Widzę jednak wiele pozytywnych opinii, więc nie zniechęcajcie się moją. Ile osób, tyle gustów — najlepiej przekonać się samemu. Mnie nie porwała, ale może dla kogoś okaże się strzałem w dziesiątkę.
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Must Read
"Żubr Pompik. Przygody z plażami"
Pomruk nazywa Pompika i Polinkę kijankami. Polinka nie wie czym one sa, więc Pompik pokazuje jej w pobliskim stawie kijanki. Przy okazji spotykają żabę, która zasypuje ich garścią informacji o płazach. Polinka trochę się wystraszyłam, gdy dowiedziała się, że kijankom w pewnym momencie odpada ogon, ale na szczęście nie dotyczy to wszystkich płazów, a już na pewno nie żubrów.
Żubr Pompik to nasze ulubione bajki. Mamy ich już kilka w naszym zestawieniu i ta wypadła naprawdę świetnie. Pełna humoru, ale także wiedzy na temat płazów przekazana w przystępny i fajny dla dziecka sposób. Książeczki uczą i dostarczają fajnej rozrywki. Tekst nie jest obszerny, więc spokojnie może posłużyć do nauki czytania, bo słowa w niej zawarte nie są trudne. Ta książka podobała nam się chyba najbardziej z całej tej czwórki, która wam tu przedstawię.
"Zuzia odzyskuje dobry humor"
Zuzia ma pechowy dzień. Nic nie idzie tak jakby chciała. Jest smutna i płaczliwa. Mama zabiera ją na lody, ale nawet one płatają jej figla. Na zły humor czasem najlepsza jest jednak czyjąś obecność. Jak było z Zuzią i co poprawiło jej humor?
Ta książeczka jest bardzo fajnie przedstawiona. Każdy z nas czasem ma zły humor, bądź jest smutny. I to są emocje, których nie da się łatwo przeskoczyć. Jednak wystarczy trochę uwagi drugiej osoby, przytulenie, dobre słowo i już dzień zaczyna wyglądać trochę lepiej.
"Zuzia dba o środowisko"
W tej części Zuzia jest zła. Wszędzie wala się dużo śmieci. Skąd one się biorą? Zuzia i jej przyjaciele postanawiają, że chcą ograniczyć ilość wytwarzanych śmieci. Co zrobią by tego dokonać?
Z kolei ta książeczka jest bardzo dobra, by dziecko nauczyło się czym może być wymiana zabawek, by nie kupować ciągle to nowych, i w ten sposób nie produkować mnóstwa śmieci, ale także uczą się, by chodzić ze swoją torbą na zakupy, by pić wodę z kranu zamiast kupować kolejnej plastikowej butelki. To rzeczy, które wpojone dzieciom przyniosą realne rezultaty.
Obie książeczki o Zuzi są mądre, wartościowe i wspierające. To seria, którą też bardzo lubimy i polecamy. Sprawdzi się już od najmłodszych lat do wspólnego czytania, a później samodzielnego. Tekst też jest łatwy i przyjemny, bez trudnych słów.
"Kicia kocia ratuje boisko"
Kicie kocie znają chyba wszystkie dzieci. Jedne ją kochają inne trochę mniej. W tej książeczce Kicia kocia próbuje uratować boisko. W tym celu zbiera wywiad od mieszkańców, co można zrobić, by na boisku mogły grać dzieci. Każdy daje jakieś wskazówki, ale czy to pomoże?
My już chyba jesteśmy za duzi na tę bajkę. Jednak dla młodszych dzieci kochających tego kociaka, będzie to prawdziwa gratka. Dziecko z zaangażowaniem może śledzić poczynania kotki, by uratować boisko. I to napięcie czy uda jej się czy nie? Myślę, że tak, młodsze dzieci odnajdą tu sporo frajdy i zabawy. Nas niestety Kicia kocia już nie zachwyca.
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Media Rodzina
[2 kwietnia]
Hejka ❤️
Dziś przychodzę do was z zapowiedzią mojego kwietniowego patronatu 🥰 jesteście ciekawi?
ZAPOWIEDŹ PATRONACKA
DATA PREMIERY: 22 KWIETNIA 2026R.
OPIS: Czasem jedna decyzja potrafi zniszczyć wszystko. Nawet miłość.
Love Hilton wraca do rodzinnego miasta na pogrzeb matki, ma zostać tylko na chwilę. Osiem lat wcześniej stąd uciekła, zostawiając za sobą bolesne wspomnienia, niedokończone historie i człowieka, którego kiedyś znała lepiej niż samą siebie.
W tym samym czasie do Monroe przyjeżdża właśnie on, Brandon Munro.
Kiedyś był jej najbliższym przyjacielem. Chłopakiem, który potrafił rozbawić ją jednym spojrzeniem. Dziś jest kimś zupełnie innym – mężczyzną naznaczonym przeszłością, gniewem i tajemnicą, której nikt nie zna.
Osiem lat temu Brandon zabił ich wspólnego znajomego.
Love nigdy nie poznała prawdy.
Ich ponowne spotkanie jest jak iskra rzucona na beczkę prochu. Między nimi wciąż tli się coś niebezpiecznego – pożądanie, niewypowiedziane uczucia i sekrety, które nigdy nie zostały pogrzebane.
Love ma jednak narzeczonego…
A Brandon jest ostatnim mężczyzną, przy którym powinna zostać.
Współpraca reklamowa z @wydawnictwoale @k.n.haner
Są takie książki, w których człowiek chciałby po prostu zamieszkać. I taka właśnie jest Saga Księżycowa.
Księżniczka Winter jest podziwiana przez poddanych za swoją dobroć i niezwykłą urodę – piękniejszą nawet niż jej macocha, okrutna królowa Levana. Winter skrywa jednak mroczny sekret: od lat nie używa swojej księżycowej mocy manipulowania umysłami, przez co dręczą ją bolesne halucynacje.
Gdy Cinder ze swoimi sojusznikami przygotowuje się do ostatecznego starcia z królową, Winter musi podjąć decyzję, czy dołączyć do rewolucji. U boku wiernego strażnika Jacina, który kocha ją ponad wszystko, dziewczyna staje do walki o wolność Księżyca i Ziemi. Czy dobro zwycięży zło, a wszyscy bohaterowie otrzymają swoje szczęśliwe zakończenie?
Sięgając po "Winter" wiedziałam, że emocje jakie będą mi tu towarzyszyć, będą ogromne, ale one wręcz wystrzeliły w kosmos. Tu tyle się dzieje. Serce nie raz bije nam szybko z obawy co będzie dalej, co się stanie z naszymi ulubionymi bohaterami. Bo tak, zakochałam się w nich wszystkich bez pamięci. Każda z tych postaci niesie swój bagaż, przeżywa tak wiele, a my razem z nimi.
W tym tomie poznajemy również księżniczkę Winter nieco bardziej. Czytamy o jej wizjach, które są straszne i wiele razy robiło mi się przykro, że takie okropieństwa ją spotykają, a z drugiej strony była tak kochana, że nie używała swojego lunarskiego daru na innych. Jej relacja z Jacinem była tak piękna, naturalna. To jak ona przeżywała, gdy go nie było i jak wiele mogła poświęcić po jego powrocie... Serce aż rosło. A do tego nasi nieustraszeni Cinder, Cress, Iko, Thorn i Wilk będą próbować ocalić jedną ze swoich. Ich oddanie jest ogromne. I powiem wam, że naprawdę są tak cudowni i kochani, że nie można ich nie lubić. "Winter" to idealne zwieńczenie serii, to wisienka na torcie. Pokochałam tę książkę, ale gdy miałam wskazać, który tom kocham najbardziej, to chyba bym nie potrafiła wybrać 🙈
Jeśli szukacie książki, która pochłonie was bez reszty, po której przeczytaniu będziecie chcieć więcej, albo będziecie chcieć przeczytać ją ponownie, gdzie świat przestawiony przez autorkę jest inny, oryginalny, nietuzinkowy, gdzie bohaterowie są z krwi i kości, a nasze bohaterki nawiązują swoimi życiorysami do księżniczek w kosmicznej, futurystycznej scenerii - to sięgajcie po Sage księżycową, która jest idealnym retellingiem. Wciągająca, fascynująca, elektryzująca. Ta historia czeka, by zabrać cie do swojego świata. Skusisz się ?
Współpraca reklamowa z SQN
⚔️Czytaliście kiedyś książkę, w której to czytelnik rozwiązywał różne zagadki? Ja wam muszę się przyznać, że jest to moja pierwsza tego typu książka i ogromnie mi się to podobało.
⚔️Penryn biegnąc za swoim psem przekracza rzekę dzielącą jej świat o tego magicznego. Nie powinno jej to być. Wszystko co uważała za bajki teraz jest rzeczywistością, a ona znalazła się zdezorientowana na brzeg rzeki w towarzystwie swojego pupila i mężczyzny, który jest Fae. Czy może mu zaufać? Jaką drogę będą musieć przejść i czego się o sobie dowie?
⚔️Powiem wam, że naprawdę była to totalnie inna i oryginalna podróż do magicznego świata. Super było rozwiązywać zagadki, które na pierwszy rzut oka wydawały się proste, ale tak naprawdę czasem trzeba było się dobrze zastanowić, jak np w labiryntach, które uwielbiam, a które czasem przyprawiały mnie o siwe włosy 🤣 ale fajnie było odkrywać coś wraz z nasza bohaterką.
⚔️Nie jest to może wybitna książka, ale można z nią miło spędzić popołudnie. Nie jest gruba, ma fajne zagadki, więc na odprężenie jest okej. Nie znajdziecie tu natomiast mocno rozwiniętego świata fantasy. Czasem miałam wrażenie jakbym z każdym rozdziałem czytała jakby opowiadanie. Nie potrafię wam tego nazwać, ale to było takie śmieszne uczucie. Niby wszystko się ze sobą łączyło w całość, ale niektóre rzeczy jak szybko się pojawiły tak szybko się urwały. Tak samo na początku myślałam, że to może być super książka dla nastolatków, ale te końcowe sceny 18+... No po co one tam były? Nie czułam też tej nutki romantasy, ot wątek miłosny pojawił się właśnie bliżej końca. Trochę zepsuło mi całą zabawę. Jednak nie sprawia to, że zmienię o niej zdanie. Była to fajna książka na raz. Podobało mi się i finalnie dostaje ode mnie 6/10 gwiazdek ❤️ za pomysł, za ciekawy świata i sposób w jaki została napisana. Liczę, że kolejne tego typu książki będą mieć trochę bardziej rozbudowany świat i wejdziemy w emocje bohaterów.
Współpraca reklamowa z Czwarta strona
To już kolejne książki z serii o cudownych dzieciach i ich kochanym robocie, które bardzo polubiliśmy. Z jakimi problemami walczą teraz nasi bohaterowie?
"Na ratunek olbrzymom"
Ta część zabiera nas do Afryki. To tam Edgar wysłał swojego Chytrobota, by z jego pomocą zdobyć ciosy słoni, żeby hipopotamów, czy rogi nosorożców. Te olbrzymie zwierzęta są zagrożone przez chytrość ludzi, którzy skuszeni ich dobrami chcą zbić fortunę. Laura, Maja i Franek wysyłają Narurobocika z misją, by uratował zwierzęta. Czy mu się to uda?
"Znikające kolory rafy"
W czwartym tomie natomiast wyruszamy na wyprawę do Wielkiej Rafy Koralowej. Rafa traci swoje kolory, a co za tym idzie organizmy, które żyją pod wodą są zagrożone. Tym razem Edgar spędza wakacje na wycieczkowcu, który podróżuje w pobliżu tej cudownej Rafy. Mają, Franek i Laura postanawiają wysłać tam na wszelki wypadek Naturobocika. Dzielny robót za wszelką cenę będzie chciał znaleźć przyczynę blaknięcia rafy. Ale czy da radę?
Te książki to po prostu mistrzostwo samo w sobie. Pod niepozornymi przygodami kryje się tak wiele wiedzy, empatii przekazywanej nam przez Biologa z powołania. Autor w przystępny dla dzieci sposób pokazuje, jak ludzkość na wpływ na otaczający go świat, ekosystemy. Pokazuje, że chciwość ludzka czasem prowadzi do okropnych konsekwencji, na których najbardziej cierpią zwierzęta. Dzięki tym książkom znajdujemy przestrzeń do rozmów o tym co ważne. A na końcu książeczek znajdziemy dodatkowe ciekawostki.
Jeśli szukacie książki, która połączy pasjonująca i wciągająca przygodę, z mądra lekcja ekologii to trafiliście idealnie. Każdy tom to nowe wyzwanie dla Naturobocika, a dla dziecka to garść ciekawostek i takiego zatrzymania się i uwaznosci. To dynamiczne, kolorowe historię, które wciągają już od pierwszej strony i nie pozwalają nam przerwać w połowie. Do samego końca dopingujemy i trzymamy mocno kciuki robocika, który swoją determinacją stara się rozwiązywać każde problemy. To książka idealna zarówno dla młodszych jak i starszych czytelników, a dla dzieci może być też fajną książką do nauki czytania.
Współpraca reklamowa z Media rodzina
Książkę tę przeczytałam w 2024 roku, jednak gdy dowiedziałam się, że pojawił się na Legimi audiobook, a ja nie mogłam zdecydować co posłuchać do porządków w ogrodzie, stanęło właśnie na tej książce. Zrobiłam reread i to był najlepszy pomysł z możliwych.
Emery miała siostrę bliźniaczkę, która umarła na toczeń. Ta sama choroba wykańcza i ją. Ich ojciec odszedł od nich jeszcze przed choroba Logan, a po śmierci córki ich mama się załamała. Z trudem przychodziło jej zajmowanie się Emery, toteż dziewczyna postanawia wyprowadzić się do ojca i jego nowej rodziny. Jej przyrodni brat Kaiden sam zmaga się z trudnościami. W domu jest zupełnie inny niż w szkole wśród rówieśników. Emery małymi krokami zbliża się do niego. Ale czy to ma sens? Czy jest sens marzyć o studiach, przyszłości, gdy jej los wisi na włosku?
Nie wiem dlaczego nie opowiedziałam wam o tej książce dwa lata temu. Natłok współprac sprawił, że większość książek które czytam dla siebie nie pojawiły się ani na instagramie ani na blogu. Smuci mnie to, ale postanowiłam , że opowiem wam o większości z nich. Tym oto tytułem otwieram tę serię.
"Pod drzewem sykomory" pożyczyłam będąc na wakacjach u Oli. Zakochałam się w tej książce do tego stopnia, że kupiłam swój własny egzemplarz. Także musicie wiedzieć, była naprawdę świetna, że chciałam mieć ją też na swojej półce. To piękna, smutna i rozdzierająca serce historia dwójki młodych ludzi, którzy w swoim życiu tak wiele przeszli, tyle wycierpieli. Emery to silna dziewczyna, która chce zaznać życia, która chce doświadczać, a której czas jest najgorszym wrogiem. Tak młodzi ludzie, dzieci nie powinni przechodzić takiego bólu i cierpienia, nie powinni chorować. To ogromnie smutne.
Takie historie pokazują nam, by doceniać każdy dzień, by czerpać z życia pełnymi garściami. To powieść obok, której nie można przejść obojętnie. To historia, która złamie wam serce. Ale którą warto przeczytać, warto pokochać. Ja jestem zauroczona po raz drugi tą książką i polecam wam gorąco.
– Ty też powinieneś. Masz pracę i…
– Mam w dupie pracę, kiedy moja żona leży w szpitalu! – Zagrzmiał.
Zszokował ją. Siebie też, kiedy siedząc przy szpitalnym łóżku, dotarło do niego, że WISS nie ma żadnego znaczenia, kiedy nad głową człowieka wisi widmo utraty jedynej osoby, która sprawia,że po raz pierwszy żyjesz."
🌼Minął tydzień od premiery tej cudownej historii. A ja przychodzę wam trochę o niej opowiedzieć i przekonać, że ta dylogia jest tym czego w tym momencie potrzebujecie.
🌼Eleanore budzi się w szpitalu. Upadek, który przeżyła w domu rodziców nie daje jej jednak spokoju. Co tam się wydarzyło? Aleksander po tym zdarzeniu jest zdeterminowany, by za wszelką cenę chronić żonę. Zbliżają się do siebie jeszcze bardziej. Ich uczucie przeskakuje na nowy poziom. Ale czy to wystarczy? Przecież to tylko układ, rok, by Aleksander mógł przejąć firmę. Czy tak faktycznie będzie? Czy mężczyzna przełoży dobro żony, uczucia do niej ponad chęć posiadania firmy? Do jakich prawd dotrze Aleksander?
🌼No cóż, za wiele to wam tutaj nie powiedziałam, ale stracilibyście frajdę z czytania, a tego zrobić wam no nie mogę! Po raz kolejny autorka zabiera nas w podróż pełną pasji, emocji, uczuć, intryg. Będzie nie tylko niebezpiecznie, ale i melancholijnie. To co dzieje się w tym drugim tomie... Myślałam, że pierwszy mnie przeczołgał, ale drugi zrobił to ponownie 🙈 ale wiecie w tym dobrym tego słowa znaczeniu. Moje serce poskładało się w całość, ale jakim kosztem! 🤣 To, co dzieje się w tej części ... 🤯 Ja się gdzieś tam domyślałam, ale nie sądziłam, że aż tak i, że w ogóle ktoś jeszcze w tym wszystkim macza palce. Boże! Tu naprawdę rollercoaster uczuć był gigantyczny. Mówię tak oględnie, bo przecież nie podam wam na tacy czegoś, czego nie zrobiła nawet Asia tutaj. Wszystko dzieje się stopniowo i powoli wszystko wychodzi na jaw.
🌼Kolejna książka autorki, która rozkochała mnie w sobie. Bohaterów kocham całym sercem. I nie tylko Eleonore czy Aleks byli tu cudowni. Ale jej rodzice, rodzeństwo, przyjaciele. Boże! Te osoby są tak ciepłe, kochane, no chciałoby się mieć ich w swoim życiu. (Chętnie poczytałabym perypetie teraz rodzeństwa 😈 nie namawiam 😈🤣). Ta dylogia to sztos, to cudo samo w sobie. To książki, które musicie przeczytać. Nie ma co się zastanawiać nawet. Trzeba wziąć i poznać od pierwszego tomu, bo one ściśle się ze sobą łączą. Ja jestem zakochana, zauroczona, zafascynowana!!! To świetna, wciągająca, emocjonalna, fantastyczna historia, która na długo nie wyjdzie z mojej głowy i serca. Kocham! Czytajcie!
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Moje wydawnictwo .
