Recenzja gościnna Roberta:
"Ambasador" przenosi czytelnika w lata międzywojenne, a dokładnie do roku 1926. Jest to fikcja literacka, ale też nie w 100 procentach, ponieważ pojawia się w niej wątek puczu majowego dokonanego przez marszałka Józefa Piłsudskiego.
Głównym bohaterem książki jest Stanisław Stein porucznik jednej z zaborczych armii, który spotyka się po latach ze swoim kolegą również porucznikiem, który wyjechał po I wojnie światowej do Niemiec. Stanisław mieszka po wojnie w Warszawie, gdzie zostaje prywatnym detektywem. W wyniku pewnego zlecenia, zostaje uwikłany w szpiegostwo na rzecz innego państwa.
Książka ta jest napisana językiem lekkim i zrozumiałym dla czytelnika. Masz bohater to nie krystaliczny detektyw, tylko człowiek z bagażem doświadczeń. Przez co jeszcze mocniej się mu kibicuje. Dodatkowym atutem jest też oddanie klimatu powojennej Warszawy. Czuć ten strach, niepewność, czytelnik ma wrażenie, jakby patrzył na to wszystko z bliska. Historia napisana przez autora jest wciągająca, pełna intryg i niebezpieczeństw. Dla czytelników lubiących wartką akcje, z wątkiem szpiegowskim, z domieszką historii, a także lekkiego wątku kryminalnego. Początkowo nie byłem do niej przekonany, ale gdy zacząłem czytać przepadłam i finalnie książka bardzo mi się podobała.
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Skarpa Warszawska


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.