środa, 15 stycznia 2020

[PREMIEROWO]: Dobre ciastko - Joanna Dubler

Każdy sposób jest dobry, moim zdaniem, żeby poznać kogoś fajnego.


Tytuł: Dobre ciastko 
Seria:   -
Autor: Joanna Dubler 
Tłumaczenie: -
Liczba stron: 352
Liczba rozdziałów: -
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Bohater: Zuzia
Narracja: Trzecioosobowa
Wydawnictwo: Lipstick Books
Data premiery: 15.01.2020
Ocena: 8/10

Dobre ciastko to pierwsza komedia erotyczna w Polsce!

Zuzia ma 29 lat i mieszka w Gdańsku. Ma poczucie, że jest w udanym, niemal idealnym związku z Konradem. No właśnie… niemal. Konrad ma bowiem oczekiwania seksualne, których Zuzia nie chce spełnić. Winę za wygórowane (zdaniem Zuzi) potrzeby Konrada ponosi jego przyjaciel z czasów licealnych – Borys. Jest on dla Konrada guru w sprawach erotycznych. Zuzia, z pewnymi oporami, próbuje spełnić zachcianki Konrada, ale kończy się to niemal uszkodzeniami ciała! Ich związek rozpada się i Zuzi nie pozostaje nic innego, jak wrócić o rodzinnego domu. Kobieta zastanawia się, czy to nie ona ponosi część winy za to, że Konrad odszedł, i postanawia otworzyć się na nowe doznania. Rozpoczyna się seksualna odyseja Zuzi...

(Opis z Lubimy Czytać)

Zuzia pomyślała, że nie należy ufać ludziom, którzy są zawistni o cudze szczęście. 

  Styl autorki pomimo iż w trzeciej osobie liczby pojedynczej przypadł mi do gustu. Nie było trudnych słów, czy wyszukanego słownictwa, którego nie dało się zrozumieć. Dialogi były lekkie i nie wymuszone. Sceny 18+, których spodziewałam się multum, było... nie wiele. Nie wiem dlaczego powieść jest uznawana za erotyk, co jest mylne. 
   Akcja powieści to rok życia Zuzi, którą poznajemy. W wydarzeniach się nie pogubimy ponieważ wszystko idealnie się zazębia. 
   Okładka jest ładna, seksowna. Podoba mi się bardzo. W środku nie ma niestety rozdziałów tylko podział na miesiące, co przeszkadzało mi trochę, ponieważ niektóre miesiące były krótkie inne wręcz przeciwnie. 

Jesteś rozpieszczoną egoistką, która patrzy na wszystko po wierzchu – uściślił Borys i wlał w siebie taką porcję piwa, że Zuzia nigdy nie widziała, żeby ktoś aż tyle wypił naraz.
– Ja jestem egoistką? – zapytała. – Gdyby nie ja, Konrad do tej pory sikałby na stojąco i pryskał na deskę, bo dopiero ja mu powiedziałam, że jak usiądzie, to przynajmniej kibel będzie czysty. Rozumiesz? Jego trzeba było po prostu za rączkę prowadzić.
Borys wytrzeszczył oczy.
– I wszystko by było idealnie – powiedziała Zuzia i wzięła porządny łyk piwa – gdyby Konrad nie wymyślił, że będzie miał jeden wolny wieczór i będzie sobie chodził grać w piłkę, właśnie kurwa, z tobą.

   Zuzia to kobieta, która ma dwadzieścia dziewięć lat. Można by pomyśleć, że jest dobrze ustawiona - pracuje w kancelarii, jako asystentka. Ma mężczyznę, z którym widzi się w dalekiej przyszłości. Jest jedno "ale". Ich życie seksualne nie satysfakcjonuje Konrada, który wymaga od Zu większego zaangażowania w łóżku. Niestety związek nie przetrwał próby czasu. Zuzia jest załamana. Wraca do rodziców, którzy traktują kobietę jak małe dziecko. To może, tego nie. To wypada, a to nie. Kiedy na jej drodze staje Borys, przyjaciel jej męża, kobieta jest nie ufna. W końcu to przez niego jej idealny związek się rozpadł. Jednak coraz bliższe poznanie, sprawia, że coś się między nimi dzieje. Ale czy to wystarczy? Co jeśli na horyzoncie pojawi się były chłopak?

Każdy ma prawo do błędu [...]

   Bohaterowie przez cały czas krążą wokół siebie. Przygodny seks nie zmienia się w nic poważniejszego. Choć Zuzia może liczyć na pomoc Borysa, to nie ma miejsca na większe uczucia. Borys dodatkowo nie jest przystojniakiem, z sześciopakiem na brzuchu. To mężczyzna, który ma więcej kilogramów, ale jego humor, zaradność i spryt w radzeniu sobie z kobietami sprawia, że nie jest samotny. To ciekawa, barwna postać. 
   Jak już mówiłam seksu tutaj nie ma za wiele, co z jednej strony mi się podobało, a z drugiej... no właśnie przecież pisało, że to erotyk, więc gdzież on się zapodział? 
   Początek książki mnie nie powalił, wręcz bałam się, czy będzie lepiej. Ale zapewnienia jednej z blogerek, żeby dać szansę książce, wygrało i przeczytałam ją z niemałym uśmiechem na buzi. Bo tak szło się ubawić przy tej powieści. 
   Powiem Wam, że pokazane tutaj zostało także to, że nie każda osoba dorosła, jest traktowana przez rodziców jak dorosła. Zuzia przestała być dzieckiem dość dawno. Teraz powinna zakładać swoją rodzinę, ale niestety los potraktował ją tak, a nie inaczej. Jednak to jak rodzice zachowywali się w stosunku do niej było... masakryczne. No kuźwa, ma swój rozum, pracę i co z tego, że chciała zmian, zmian pracy, otoczenia. Była traktowana jak dziecko, które sobie nie poradzi. Była jedynaczką, ale to nie umniejsza temu, by tak się zachowywać. Najlepsze było to, że jeśli Zuzia ma zamieszkać z Konradem to pożyczą im pieniądze na mieszkanie, ale jak ona sama, to już nie. Przecież ma gdzie mieszkać. Rodzice sprawują kontrol. Trochę to było takie, nie fajne, bo kobieta swój wiek i rozum ma. Poza tym to w jakiś sposób odbierało jej pewność siebie. 
   Moim zdaniem książka jest dobra na odstresowanie się. Napisana w zabawny sposób, choć właśnie daje do myślenia. Bo niektórzy mają takie sytuacje w domu, gdzie rodzice sprawują kontrolę nad dorosłymi ludźmi. 
Polecam!

-Nie będziesz się nudziła. Będziesz się wkurzała co najmniej raz na tydzień.
- Na dzień [...].
- Doskonale [...] Na samą myśl czuję ekscytację.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu 

7 komentarzy:

  1. Do tej pory trafiłam na niezbyt pochlebne recenzje tej książki. Twoja mnie zaciekaeiła, także jeszcze się zastanawię. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także nie czytałam dotychczas zbyt pochlebnych opinii, także dajesz nadzieję (a mam tę książkę na półce ;)).

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja nie tragilam jeszcze nq żadna opinie o tej książce i chyba nawet mam ochotę ja przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś się skuszę :)
    Pozdrawiam serdecznie ♥♥
    Nie oceniam po okładkach

    OdpowiedzUsuń
  5. Sam tytuł jest bardzo smakowity :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdania na temat tej książki są podzielone. Mi osobiście podobał się prosty styl autorki i niewyszukane postacie. Z główną bohaterką niekiedy nawet się utożsamiałam. Całkiem fajna odskocznia od przepełnionych seksem typowych erotyków.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger