Często cicha kobieta to groźna kobieta.
Tytuł: Tracker's end
Często cicha kobieta to groźna kobieta.
Cisza jest najlepszą odpowiedzią na tak wiele pytań.
Grzechy przeszłości nie mogą odebrać nam przyszłości.
Seria: The Arrowood Brothers (Tom 2)
Autor: Corinne Michaels
Tłumaczenie: Dorota Stadnik
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Bohater/Bohaterka: Declan, Sydney
Liczba stron: 346
Liczba rozdziałów: 36
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Muza
Premiera: 07.04.2021
Ocena: 10/10
Zakochałem się w Sydney Hastings, kiedy miałem dziesięć lat.
Kiedy mieliśmy po szesnaście lat, przyrzekliśmy sobie być razem na zawsze.
Kiedy miałem dwadzieścia dwa lata, złamałem wszystkie dane jej obietnice.
Zostawiłem ją i przyrzekłem sobie, że nigdy nie wrócę w rodzinne strony.
Po śmierci ojca muszę przyjechać do Sugarloaf na pół roku.
Zobaczę ją znowu. Już nie tylko w moich wspomnieniach.
Kiedy jesteśmy razem, czuję, jakby czas stanął w miejscu.
Ciągle jej pragnę, ale na nią nie zasługuję.
Zamiast przepraszać, biorę ją w ramiona.
A potem to ona mnie zostawia.
Teraz muszę walczyć. Dla niej. Dla nas. O życie, którego oboje pragniemy…
(Opis z Księgarni Tania Książka)
Mężczyzna, który postanowił odejść, mógł nie wracać.
Corinne Michaels jest to moja jedna z ulubionych zagranicznych pisarek. Jak spodobała mi się ta książka? Zapraszam na recenzję.
Declan to mężczyzna, który nie miał dobrego dzieciństwa. Jedynym jego jasnym punktem byli bracia i Sydney, dziewczynka z sąsiedztwa, z którą od najmłodszych lat trzymali się razem. Ich miłość miała być po grób. Ale gdy pewnej nocy dalsze plany życiowe stanęły pod znakiem zapytania, chłopak zdecydował się od niej odejść. Teraz po ośmiu latach, musi wrócić na farmę, na której się wychował. Ich spotkanie nie będzie łatwe. Declan kocha Sydney, ale jej dobro traktuje ponad ich wspólne szczęście. Czy otworzy oczy w porę?
Sydney to dziewczyna, która w młodości przeżyła odejście najpierw ojca, a później jej ukochany zostawił ją ze złamanym sercem. Choć kocha go do szaleństwa, nie może pojąć dlaczego Declan tak wzbrania się przed uczuciem. Ciągnie ich do siebie niemal od razu, gdy spotykają się po latach. Jednak czy mają szansę na szczęśliwe zakończenie? Co jeśli wszystko zacznie iść nie tak?
Declan to przystojny biznesmen. Mimo iż nie miał łatwego startu, stał się kimś. Daleko mu do swojego ojca, jednak nadal się tego boi. To zamknięty w sobie chłopak z trudną przeszłością, z którą musi się uporać.
Sydney z kolei to wspaniała przyjaciółka, świetna prawniczka. Można powiedzieć, że ma wszystko, prócz swojej wielkiej i prawdziwej miłości. Bohaterowie byli dobrze wykreowani. Nie denerwowali swoim zachowaniem, choć chciałam nimi potrząsnąć, by szczerze pogadali.
Styl autorki jest lekki, przyjemny. Pisze bez zbędnego lania wody, dialogi są naturalne, nie wymuszone. Sceny zbliżeń są piękne, takie na miejscu. Nie przysłaniają fabuły, są miłym dodatkiem.
Akcja powieści toczy się nie za szybko, ani nie za wolno, wprost idealnie. Wydarzenia zazębiają się ze sobą tworząc idealną całość, w której się nie pogubimy.
Okładka jest słodka. Ten pan bardzo przypadł mi do gustu :D W środku znajdziemy podział na rozdziały z perspektywy obojga bohaterów, więc łatwo możemy ich oboje poznać.
Po przeczytaniu pierwszego tomu, wiedziałam, że sięgnę po drugi, by poznać historię Sydney i Declana. Od początku wydali mi się fajnymi, prawdziwymi bohaterami. I nie pomyliłam się. Kolejny raz Corinne sprawiła, że moje serce mocniej biło, że łzy stawały mi w oczach. I to było tak piękne. Bawiłam się świetnie, czytając te historię.
Autorka pokazała nam jak rozmowa jest ważna. Nie tylko, by poukładać sobie sprawy, ale by naprawić rzeczy, które się posypały. Nie ma nic gorszego niż nieumiejętność prowadzenia dialogu. To ważne, by mówić o swoich sprawach, nie tylko błahych, ale i tych poważnych. I nie tylko w relacji damsko-męskiej, ale także przyjaźni. Gdyby Declan był szczery z Sydney, teraz nie musieliby zaczynać wszystkiego od nowa, choć i to szło im opornie przez zamknięcie w sobie, odrzucenie i strach przed ponownym zniknięciem.
Mamy tutaj także silną więź braterską, która mimo upływu lat nie zmienia się. Chłopaki są w stanie dla siebie na wielkie poświęcenie. Nie zabraknie też przyjaźni, które są trwałe i piękne.
Ta powieść to istna bomba uczuć. Nie sposób się przy niej nudzić. Jest lekka, świetnie napisana, więc strony uciekają nam w okamgnieniu. Myślę, że jest idealną powieścią na wiosenne dni. Ogrzeje Wasze serduszko i sprawi, że pokochacie tych braci. Już nie mogę doczekać się historii Seana :D Ci chłopcy zawrócili mi w głowie :D Mimo iż jest to seria, której każdy tom opowiada o innych bohaterach, myślę, że fajnie czytać je po kolei. Bowiem bohaterowie towarzyszą nam w kolejnych tomach i nie potrzebnie jest sobie coś spojlerować. Serdecznie Wam polecam!
Życie bez miłości to nie życie. To tylko egzystencja, a ty urodziłeś się, by żyć.
Kategoria: Książki dla kobiet w księgarni Tania Książka
Dziękuję Tania Książka za możliwość przeczytania tej wspaniałej historii.
Nie jestem pewna, czy on żartuje, czy mówi prawdę. Niezależnie od tego, nic mnie to nie obchodzi. Niech się chłopak nacieszy, póki może. Jeśli zrobi to po ślubie, postrzelę go w jego ulubioną część ciała.
Seria: Kaprysy przeznaczenia (Tom 1)
Autor: K. G. Lewis
Tłumaczenie: -
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Bohater/Bohaterka: Delia, Iwo
Liczba stron: 400
Liczba rozdziałów: 31
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: WasPos
Premiera: 29.04.2021
Iwo Accardi – pewny siebie playboy oraz następca przywódcy Camorry. Cechują go arogancja i bezwzględność.
Delia Rossi – kobieta z charakterem oraz córka capo di tutti capi Cosa Nostry. Nie daje sobą pomiatać i zawsze ma swoje zdanie, nieraz podkreślane odgłosem tłuczonego szkła.
Ich historia wydaje się jedną z wielu, jakie spotykają ludzi zmuszonych do zaaranżowanego małżeństwa w mafijnym półświatku. Jednak nikt nie był w stanie przewidzieć kaprysów przeznaczenia, z jakimi przyjdzie im się zmierzyć. Początkowa niechęć Delii, która za wszelką cenę przeciwstawia się tradycjom panującym w jej konserwatywnym świecie, przeistacza się w szansę na życie we dwoje. Niestety nie trwa to długo, a ich rzeczywistość szybko wali się jak domek z kart. Zarówno Iwo, jak i Delia będą musieli zmierzyć się z konsekwencjami przeszłości oraz nadchodzącą przyszłością. Czy uda im się być razem? Zdeterminowany Iwo będzie walczył z ich przeznaczeniem czy weźmie pod uwagę nastawienie Delii oraz jej hardość? Co się wydarzy, gdy dwa nieustępliwe i wybuchowe temperamenty zderzą się ze sobą, a wzajemne emocje wybuchną ogniem pożądania? Dodajmy do tego nieodpuszczających wrogów Accardiego, uparcie skrywaną przed Iwem tajemnicę Delii oraz nowego adoratora panny Rossi, a będzie się działo…
(Opis z Lubimy Czytać)
Kiedy nasze ręce się dotykają, moja zimna jak lód, jego gorąca, przechodzi mnie dziwny dreszcz. Jednak zachowuję obojętny wyraz twarzy, a Iwo patrzy na mnie, nie ukrywając, że podoba mu się to, co widzi.
Delia to dziewczyna mafii. Jej ojciec jest capo di tutti capi. Mimo iż jest bezwzględny, dla ukochanej i jedynej córki gotów jest nieba przychylić. Można by pomyśleć, że dziewczyna jest rozkapryszona, ale ona po prostu chce zaznac życia poza mafia. Chcę studiować, zdobyć wykształcenie wyszaleć się. Wie, że dziewczyny w jej środowisku szybko wychodzą za mąż za mężczyznę, z którym ojciec będzie mógł robić dobre interesy. Ona chce poznać pierw męża. Ojciec zgadza się na jej warunki. Dlatego jest zła gdy dowiaduje się, że ojciec na kandydata wybrał jej Iwo, którego poznala dzięki braciom. Czy mimo wszystko da mu szanse i mają choć cień szansy na szczęście?
Iwo to następca Camorry. W towarzystwie ma łatkę playboya. Dziewczyny to dla niego zabawki na jedną noc. Nigdy nie spotyka się z nimi po raz kolejny. Gdy na choryzoncie pojawia się Delia jest nią oczarowana. Sam sobie się dziwi, ale gdy jeszcze przez dwa lata nie będą małżeństwem, on może korzystać do woli z usług chętnych panienek. Czy jednak jest to dobry wybór?
Delia i Iwo to dwa mocne charaktery. Ona nie da sobie wejść na głowę, on jest wytrwały. Ich spotkania okraszone są wybuchowością, ale i namiętnością. Bohaterowie, którzy nie wkurzają czytelnika, dostarczają wielu powodów do radości, ale i do smutku.
Styl autorki jest lekki. Piszę przyjemnie. Nie ma tu zbędnego lania wody. Dialogi są naturalne, nie wymuszone. Sceny 18+ występują tutaj jako dodatek, a nie co stronę. Są zrobione ze smakiem i pomysłem.
Akcja powieści toczy się swoim rytmem, które nie jest za szybkie, ani się nie wlecze. Wydarzenia zazębiają się że sobą tworząc całość.
Okładka jest cudowna. W środku mamy podział na rozdziały z perspektywy obojga bohaterów, więc z łatwością ich poznajemy.
Kaprysy przeznaczenia to książka, przy której nie nudziłam się ani chwili. Mimo iż liczy sobie czterysta stron czytało mi się ją szybko i sprawnie. Autorka postawiła na mafię, której ostatnimi czasy nie brakuje na polskim rynku. Jednak muszę Wam powiedzieć, że ta mafia była tak świetna, że z przyjemnością się w nią wczytałam.
Po pierwsze główna bohaterka nie dała sobie w kasze dmuchać. Wychowana jako córka bossa mafii nie bała się wyrazić własnego zdania dyktować warunków co do swojego przyszłego męża. Nie była rozpieszczoną, naiwniaczką. Miała charakterek, który wiele razy wywołał uśmiech na mojej twarzy. Nie irytowała co również jest plusem. A co do Iwo, również spodobała mi się jego kreacja. Mafioso nie był ciepłymi kluchami po poznaniu Delii. Nadal był takim jakiego go poznali my, co różnież przypadło mi do gustu.
Autorka w swojej powieści pokazała nam jak działa mafia, ale także otworzyła przed nami uczucia bohaterów. Pokazała jak przewrotny bywa los. Tutaj tytuł świetnie odnosi się do tego jakie perypetie czekają bohaterów. Ich los nie jest do końca przesadzony i pewny. Gdy myślimy, że będzie dobrze, wszystko sypie się na łeb na szyję.
Kaprysy przeznaczenia to nie tylko udany debiut, to fenomenalna książka, która dla fanek mafii jest wprost idealna. A jeśli ktoś nie koniecznie przepada za tym gatunkiem myślę, że powinien przeczytać tę książkę, bo jest naprawdę tego warta i jest inna. Seks nie wyskakuje nam z każdej strony, co jest ogromnym plusem! Myślę, że jeśli lubicie książki Cory Reily to powieść K. G. Lewis przypadnie wam do gustu. Dla mnie pani Lewis jest właśnie taka polską Reily! ❤️ Jestem zakochana, oczarowana i pozytywnie nastawiona ta powieścią. Na samą myśl serduszko bije mi szybciej. Musicie ja przeczytać! Polecam całym sercem ❤️
Gdy ścieramy się spojrzeniami, mam wrażenie, że pokój zaczyna wypełniać ogromne napięcie, a w powietrzu między nami zaraz pojawią się iskry. Najchętniej rozwaliłabym mu na głowie wazon z różami, który stoi w moim zasięgu. Może i wygląda seksownie, nawet z tą swoją władczą postawą, ale niewiele mnie to rusza, zważywszy na fakt, że znalazłam się tu z przymusu.
Kochana K. G. Lewis, jeszcze raz serdecznie Ci gratuluję! Wykonałaś świetna robotę i jestem niesamowicie szczęśliwa że mogę być patronką twojego pierwszego papierowego dziecka. Wielu sukcesów kochana! ❤️
Wszyscy popełniają błędy. Życie jest ich pełne. Każdy z nas zrobił coś, co chciałby cofnąć.
Seria:
Autor: Meredith Wild, Angel Payne
Tłumaczenie: Edyta Świerczyńska
Liczba stron: 296
Liczba rozdziałów: 24
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Bohater: Kara, Maximus
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki
Data premiery: 10.03.2021
Ocena: 5/10
Dawne grzechy, nadprzyrodzone moce i zakazana namiętność, dla której warto zstąpić do piekieł.
Gorsze od bycia demonem jest tylko bycie Valari. Jako studentka Uniwersytetu Alameda w Los Angeles Kara Valari może czasem zapomnieć, że jest i jednym, i drugim. Zagubiona między stronami klasyków i schowana w cieniu sal wykładowych, próbuje ukryć się przed obiektywami paparazzi, a także przed publicznymi dramatami swojej sławnej rodziny. Ma jeszcze rok na rozwijanie prawdziwych pasji. Potem musi wypełnić mroczne przeznaczenie, które ciąży na niej od urodzenia.
Profesor Maximus Kane jest przeklęty. Obdarzony niewytłumaczalną siłą i prawdziwie boską posturą chowa się przed światem, bo wie, że jego dar czasem sprawia, że krzywdzi najbliższe osoby. Sensem istnienia stała się dla niego samokontrola. A przynajmniej tak było do momentu, w którym do jego życia wkroczyła Kara Valari, piękna studentka gotowa odkryć tajemnicę ukrytą w niezwykłym DNA Maximusa.
Jest królową Hollywood. Zakazanym owocem. A dla niego – odpowiedzią na wszystko.
(Opis z Lubimy Czytać)
Gdy ludzie łamią przysięgę, łamią się serca.
Maximus wykłada na uniwersytecie. Jednak nie jest to typowy mężczyzna. Ma on bowiem siłę jakiej nikt nie posiada. Dawno temu skrzywdził przyjaciela, przez co ten teraz porusza się na wózku. Jednak ich przyjaźń nie ucierpiała. Nadal trzymają się razem. Gdy na zajęcia Maximusa zaczyna uczęszczać Kara, resztki jego samokontroli gdzieś ulatują. Choć wie, że nie powinien zaczyna bardziej interesować się dziewczyną. Co wyniknie z ich relacji?
Kara to dziewczyna, której nie sposób nie znać. Popularna dziewczyna, która chce stać się zwykłą nastolatką. Jednak w jej przypadku nie jest to takie proste. Poznając Maximusa, wie że raczej nic z tego nie będzie, ale ciekawi ją i coś ją do niego ciągnie. Jaki będzie ich finał?
Styl autorek jest prosty, nie mamy tu trudnych słów. Czyta się szybko, choć czasem nudziłam się przy lekturze.
Okładka jest piękna. W środku znajdziemy podział na rozdziały z perspektywy obojgu bohaterów. Każdy rozdział zaczyna się od czarnej strony, co również bardzo mi się podobało.
Sięgając po tę książkę liczyłam na coś dobrego, coś w klimacie mitologii greckiej... A to co dostałam, to po prostu nawet nie wiem jak nazwać.
Książka miała potencjał, mogła okazać się naprawdę ciekawą i fajną lekturą, a dla mnie okazała się trochę taka dziwna, czasami nudna. Po opisie spodziwałam się czegoś wow, czegoś nowego. No i niewątpliwie takie to jest, szkoda, że nie tak jakbym chciała. Książka mnie nie pochłonęła, nie sprawiła, że nie mogłam o niej zapomnieć. Po prostu była. I ja wiem, że to dopiero pierwszy tom serii i, że może w kolejnych będzie ten wątek mitologii lepiej rozwinięty, ale czegoś mi brakowało. Te niedopowiedzenia wprawiały mnie we frustrację, nie ciekawość.
To jak działali na siebie Maximus i Kara było fajne, choć trochę za szybko jak dla mnie się wszystko działo. Jakby ja rozumiem fascynację od pierwszego wejrzenia i tak dalej, ale jakoś do mnie to nie przemówiło. Nic nie działo się stopniowo, wszystko jakby na raz.
Ta książka ma spory potencjał, może w kolejnych tomach będzie więcej mitologii, na którą tutaj się nastawiłam. Wiem, że książka może się podobać, więc nie zniechęcam Was do niej. Po prostu musicie się nastawić, że nie ma tutaj za dużo tego co sugeruje tytuł. Dlatego sami oceńcie czy przeczytacie powieść, czy nie.
Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu.
- Mamo, przysięgałem, że będę ją kochał do końca życia. Nawet zwykła przyjaźń z kimś nowym zdanlje mi się nadużyciem.
[...]
- Jak możesz w ogóle tak mówić? Niesprawiedliwy? Wiesz, co jest niesprawiedliwe? To, że Kim zginęła z powodu klotki i burzy. Jedynie, co mogę zrobić, to dotrzymać obietnicy.
Seria:
Autor: Mikki Daughtry, Rachael Lippincott
Tłumaczenie: Maciej Potulny
Liczba stron: 400
Liczba rozdziałów: 43
Gatunek: Literatura młodzieżowa
Bohater: Kyle
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data premiery : 14.04.2021
Ocena:9/10
Autorki światowego megahitu "Trzy kroki od siebie" powracają z nową poruszającą historią miłosną i pytaniem: Czy można znaleźć prawdziwą miłość, kiedy straciło się wszystko?
Kyle i Kimberly tworzyli idealną parę przez wszystkie lata liceum. Jednak w wieczór balu na zakończenie szkoły wydarza się katastrofa. Podczas jazdy samochodem zupełnie niespodziewanie Kimberly zrywa z Kyle’em i dochodzi do wypadku. Kimberly ginie, a Kyle z uszkodzeniem mózgu trafia do szpitala. Nikt nie jest w stanie pojąć, z jak ogromną traumą musi zmierzyć się chłopak. Nikt nie jest w stanie go zrozumieć.
Z wyjątkiem zjawiskowej dziewczyny o imieniu Marley.
Marley cierpi z powodu własnej straty, straty, za którą wciąż się obwinia. Podczas gdy ona i Kyle wzajemnie leczą swoje rany, niepostrzeżenie pojawia się między nimi uczucie. Kyle jednak nie może się pozbyć przeświadczenia, że nadciąga kolejna katastrofa – silniejsza niż wszystkie inne. Katastrofa, która zniszczy wszystko, co tak bardzo starał się zbudować na nowo. I ma rację.
Niezapomniana powieść, idealna dla fanów Johna Greena, Nicoli Yoon, Davida Levithana i Jenny Han. Opowieść pełna emocji, wzruszeń i zaskoczeń z twistem, którego nie sposób przewidzieć. Wszyscy, którzy pokochali "Trzy kroki od siebie" nie mogą przegapić tej historii!
(Opis z Lubimy Czytać)
-No, ale dlaczego ślimak?
- [...] Jesteśmy ciche, jesteśmy nieśmiałe i ukrywamy się przed światem.
Powieść "Trzy kroki od siebie" sprawiła, że mocno ją przeżyłam. Jak było w tym wypadku?
Kyle i Kimberly tworzą parę od długiego czasu. I choć dopiero kończą szkole, przed nimi colage, to wydają się szczęśliwi. Chcą razem studiować na tej samej uczelni. Ale czy na pewno? Czy to tylko marzenie Kyla? Gdy podczas balu na zakończenie liceum dochodzi między nimi do sprzeczki, a związek kończy się tragicznym wypadkiem, Kyle musi zmierzyć się nie tylko z tym, że Kimberly go rzuciła, ale i z jej stratą już na zawsze.
Marley to dziewczyna zamknięta w sobie, smutna. Przeżyła niewyobrażalną stratę i czuję, że nie ma prawa do szczęścia. Spotkanie z Kylem sprawia, że otwiera się na świat, na jego piękno. Ale czy to wystarczy?
Kyle to chłopak można powiedzieć trochę zapatrzony w siebie, idealizujący swoją rzeczywistość. Utrata Kim i obecność Marley otwiera mu nieco oczy. Można powiedzieć, że Bohater przechodzi przemianę. Ale również i w Marley, zachodzą zmiany. Ta dwójka nie denerwowała mnie, a uzupełniała świetnie powieść.
Akcja powieści toczy się swoim rytmem. Nje wlecze się, ani nie pędzi. Wydarzenia zazębiają się ze sobą tworząc całość, w której się nie pogubimy.
Styl autorek jest lekki, piszą tak, że czytelnik wprost przepada. Nie mamy tu trudnych słów, długich opisów, a dialogi są naturalne. Scen 18 + też tutaj nie znajdziemy.
Okładka jest piękna i pasuje do powieści. W środku znajdziemy podział na rozdziały z perspektywy Kyle, co również mi się podobało.
Książka jest piękna, bolesna, wzruszająca. Mamy tutaj do czynienia z żałobą po stracie ukochanej osoby. Każdy przechodzi ją na swój sposób. Podobało mi się, że autorki podjęły taki temat w kontekście nastolatków i stworzyły książkę dla młodzieży, która może w jakiś sposób pomóc w tym trundym czasie.
Uczucie Marley i Kyle to coś do czego bohaterowie dochodzą powoli. Zaczynają od przyjaźni, od wzajemnego zaufania sobie powierzenia tego, co siedzi w ich głowach, sercach, tak smutnych po śmierci bliskich osób. To było budujące. Ze każdy potrzebuje w życiu takiej osoby, by wspólnie stawić czoła takiej stracie.
Podobało mi się to, co autorki stworzyły. To była pełna emocji książka, która jak w przypadku poprzedniczki zostanie w mojej głowie na długi czas. Jeśli szukacie książki, która wciągnie was do swojego świata, to ta pozycja jest dla was. Sprawi, że docenicie to co macie, moze nawet otworzycie oczy na pewne znajomości. Czasem coś takiego jest potrzebne. A kilka ostatnich rozdziałów, sprawi, że wprost otworzycie oczy że zdziwienia. Bardzo mi się podobała i polecam Wam serdecznie.
- Czekaj... Naprawdę mi przykro...
- Udowodnij, że tak jest! - mówię i podnoszę żółtą karteczkę. - Pomóż mi. Proszę jedynie, żebyś mi uwierzył, Sam. To ona. Wiem, że to ona.
Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictu
Taka jest miłość [...] pojawia się znikąd i powala na klęczki. Nie da się z nią walczyć.
Tytuł: Więzień namiętnościSeria:
Autor: Monika Magoska-Suchar
Tłumaczenie:
Liczba stron: 416
Liczba rozdziałów: 39/7
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Bohater: Ella, Thomas
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Jaguar
Data premiery : 21.02.2021
Ocena: 10/10
Przebywający w więzieniu były agent służb specjalnych, Thomas Anderson otrzymuje od swojego dawnego szefa propozycję nie do odrzucenia – ułaskawienie w zamian za szpiegowanie milionera, zakulisowo rządzącego polską polityką. By wykonać misję, Thomas wciela się w rolę ochroniarza córki bogacza.
Młoda, ponętna i bardzo niezależna dziewczyna szybko zawraca mu w głowie. U boku ukochanej mężczyzna odkrywa brudne interesy jej ojca, a przy okazji znajduje odpowiedzi na dręczące go od lat pytania dotyczące własnej przeszłości. Tylko czy płomienne uczucie przetrwa, gdy zaczęło się od kłamstwa?
(Opis z Lubimy Czytać)
Wolność oznaczała koniec naszej relacji. Nasza relacja oznaczała koniec wolności…”
Thomas od kilku miesięcy przebywa w więzieniu. Gdy pewnego dnia dostaje od swojego byłego szefa propozycje pracy jest podejrzliwy i zły na niego, że pozwolił mu tyle czasu spędzić w więzieniu. Thomas ma wybór: albo pomoże szefowi i otrzyma akt ułaskawienia, by mógł spokojnie żyć jako wolny człowiek, albo wraca za kratki. Choć pomysł nie do końca mu się podoba, przyjmuje propozycje. Ma wywalczyć sobie pracę jako ochroniarz córki wysoko postawionego mężczyzny. Nie wie tylko, że wszystko zacznie się komplikować, gdy zwiąże się z Ellą. Jakie tajemnice pozna mężczyzna i czy jego zwiazek z Ellą ma rację bytu?
Ella to dziewczyna, która nie chce żyć w blasku ojca. Ma swoje pasje, chce studiować i mieć prawdziwych przyjaciół, a nie takich, którzy patrzą na jej pozycje i wysokość pieniędzy w portfelu. Można powiedzieć, że jej się to udaje, ponieważ jej sąsiadka nie wie kim jest, a dąży ją przyjaźnią i służy zawsze pomocą. Ella jest przeciwna posiadania bodyguarda, ale coś ciągnie ją do Thomasa. Co z tego wyniknie?
Thomas to odważny, silny, wysportowany mężczyzna. Nie boi się wyzwań. To dobry Bohater, na którego serce bije szybciej.
Ella z kolei nie jest rozpieszczoną, wymagającą kobietą, przez co nie wkurzała swoim zachowaniem.
Styl autorki jest lekki, przyjemny. Czyta się z zapartym tchem, a strony uciekają w zastraszającym tempie. Opisów jest tutaj sporo, ale nie nudzą, a wręcz przeciwnie. Dialogi są naturalne, a sceny 18+ jak w przypadku Moni bywa zrobione są ze smakiem.
Akcja nie wlecze się, ani nie pędzi. Ma swoje wtwarzone tempo, w którym się nie zgubimy, bo wydarzenia zazębiają się że sobą, tworząc idealną całość.
Okładka jest piękna. Pan na okładce jest idealnym Thomasem. W środku niestety nie znajdziemy podziału na rozdziały, co tro he mi przeszkadzało, bo lubię czytać od rozdziału do rozdziału.
Powieść Moniki jak zwykle dostarczyła mi wieku emocji. Było nie bezpiecznie, romantycznie. Nie zabrakło tajemnic, które odcisnęły się piętnem na bohaterze.
Thomas to najlepiej szkolony agent służb specjalnych. Nie ma więc dla niego rzeczy nie możliwych. Jego upór sprawił, że to co zrodziło się między nim a Ellą stało się czymś niesamowitym. Ale czy miało szansę przetrwać? Jej ojciec miał być tym kogo on miał na celowniku. To może być problematyczne w budowaniu związku, zaufania. Dylematy jakie towarzyszyły bohaterowi, sprawiały, że autentycznie bałam się co wybierze. Monika kierowała uczuciami i rozterkami Thomasa i Elli w taki sposób, że nie można było oderwać się od lektury. I choć od przeczytania do pisania tych słów minęło kilka tygodni, serce bije mi szybciej na samą myśl o tych emocjach.
Książka była przemyślana. W dobie mafii, seksu, porwań, łamania kobiet przez mężczyznę, był to taki powiew świeżości. Nie zabrakło oczywiście scen erotycznych, ale one były takie nie wymuszone, takie można by powiedzieć idealne. A wykreowanie agenta, a nie mafiosa sprawiło mi niesamowitą radość z czytania.
Jeśli macie ochotę na książkę pełną emocji, niebanalnej fabuły i bohaterów, koniecznie sięgnijcie po tę pozycję. Nie zawiedziecie się. Ja bawiłam się świetnie i żałuję, że nie miała jeszcze kilkuset stron. Jestem zauroczona kolejną powieścią Moniki i Thomasem.
Teraz nie zostaje mi nic innego jak z całego serca polecić Wam tę powieść i czekać na księżulka, którego akcja dzieje się blisko mojej rodzinnej miejscowości 😈❤️
Nie da się uwolnić od błędów popełnionych przez najbliższych. A te bolą najbardziej.
Monia jak zawsze pozamiatałaś ❤️ Serdeczne gratulacje i wielu sukcesów ❤️
Skąd mam wiedzieć?! Nikt mnie nigdy wcześniej nie porywał, nie mam w tym doświadczenia!
Seria:
Autor: K. C. Hiddenstorm
Tłumaczenie:
Liczba stron: 388
Liczba rozdziałów: 39/7
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Bohater: Eva, Ryan
Narracja: Trzecioosobowa
Wydawnictwo: WasPos
Data premiery : 22.02.2021
Ocena: 7/10
Prawdziwy mafijny romans dopiero się zaczyna.
Ryan Taylor jest pracownikiem i jednocześnie prawą ręką szefa mafii, właściciela nocnego klubu, Nieskończoności.
Eva Nolan to córka miliardera, która ma za sobą burzliwą przeszłość.
Wydaje się niemożliwe, aby tych dwoje miało ze sobą coś wspólnego. Do czasu, aż poznają się… w najgorszych z możliwych okolicznościach.
Kiedy jedno ze zleceń idzie źle, Ryan musi posprzątać bałagan. Tym bałaganem jest Eva. Nie wie jeszcze, że zarówno dla niego, jak i dla dziewczyny stanie się to początkiem przygody, która zmieni życie obojga.
(Opis z Lubimy Czytać)
Zło rodzi zło, ale nie tylko. Ono odziera nas z dobra, je kawałek po kawałku"
Eva to córka wpływowego człowieka. Choć wiele lat temu, po śmierci matki, stoczyła się, teraz prowadzi normalne życie. Ma pracę, chłopaka. Ale pewnego dnia, gdy ogląda z klientem dom, a ten postanawia się z nią zabawić, wszystko się zmienia. Traci pracę, a na dodatek zostaje porwana wraz ze swoją przyjaciółką. Porywcze są bezwzględni, brutalni. Gdy dochodzi do tragedii na scenę wkracza Ryan. Przystojny mężczyzna, którego zadaniem jest posprzątanie tego, co narobili jego poprzednicy. Eva próbuje wytworzyć między nimi więź. Ale czego chca porywacze i dokąd ja to zaprowadzi?
Ryan jest gangsterem. Niebezpiecznym, mrocznym mężczyzną,ktory prócz pełnienia funkcji ochroniarza zajmuje się też brudną robotą. Gdy na jego głowę spada posprzątanie i zajęcie się Evą, nie sądzi, że to jie będzie łatwe zadanie. Jak potoczą się ich losy?
Autorka pisze w trzeciej osobie liczby pojedynczej. Nie ukrywam, nie lubię się z tą Narracja i tutaj zeszło mi dobrych kilka stron nim wczułam się w książkę. Nie zmienia to faktu, że opisy były wywarzone i nie nudziły, a dialogi były nie wymuszone. Mamy także sceny 18+, które były dodatkiem do książki, a nie przysłaniały fabuły.
Akcja powieści toczy się swoim rytmem. W wydarzeniach też się nie zgubimy, bo wszystko łączy się ze sobą.
Okładka jest ładna. Pan na okładce przyciąga wzrok i kusi, by wejść z nim do świata wykreowanego przez autorkę. W środku mamy podział na rozdziały z perspektywy Evy i Ryana, przez co łatwo możemy ich poznać.
Na okładce znajdziemy napis ".....". I tego właśnie się spodziewałam. Czegoś co odmieni moje, ostatnio już przejedzone spojrzenie na mafie. I nie mogę powiedzieć, że się zawiodłam.
Mamy tutaj do czynienia z mafią, ale w sumie jako drugoplanową. Ryan nie jest wysoko postawionym mafiosem, a ochroniarzem w klubie i można powiedzieć prawą ręką bossa. To on wymierza kary, sprząta to co inni zawalą. Dodatkowo Eva jest córka wpływowego faceta. Porwana zostaje w jakimś celu. Ale nie jest to podtekst seksualny, co nie ukrywam spodobało mi się. Ileż można czytać o wykorzystywaniu seksualnym? A więc tutaj nic takiego nie ma miejsca.
Reasumując książka podobała mi się, choć były momenty, że nie czułam tego. Może to przez narracje, za którą nie przepadam. Być może. Książka naprawdę jest inna, ciekawa. Zastanawiam się kto i dlaczego uknuł coś takiego. Ale na rozwiązanie zagadki będę musieć poczekać do drugiego tomu.
Książka z pewnością spodoba się fankom mafijnych klimatów. Autorka potrafi operować uczuciami. Czujemy strach głównej bohaterki, niedowierzanie. Mimo iż nie wywarła na mnie jakiegoś spektakularnego wrażenia, uważam ją za godną polecenia.
Masa opróżnionych butelek, ale żadnej napoczętej, bo nie zatrzymasz się, dopóki alkohol się nie skończy. Puste życie, pełne chwilowych uniesień. Adrenalina mająca zastąpić bliskość
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu
Kasta jest prawem. Oni są kodeksem. Ich zasad się nie łamie. Naruszenie ich może srogo kosztować.
Seria:
Autor: Ana Rose, Kinga Litkowiec
Tłumaczenie: -
Liczba stron: 290
Liczba rozdziałów: 30
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Bohater: Kinsley, Mason, Connor
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: WasPos
Data premiery : 14.02.2021
Ocena: 5/10
Rozbudź wszystkie zmysły.
Miej oczy dookoła głowy.
Bądź gotowa na wszystko.
NADCHODZI KASTA
Nikt nie jest bezpieczny, gdy oni są w pobliżu. A jeśli jesteś obiektem ich zainteresowania i mrocznych fantazji, możesz być pewna, że nic nie jest w stanie ich powstrzymać.
Zagraj w grę, w której oni wyznaczają zasady. Bądź ostrożna, bo widzą każdy Twój ruch. Napędza ich Twój strach. Sprawia, że jeszcze bardziej pragną Cię mieć. Jesteś gotowa na to, co dla Ciebie przygotowali?
Mroczne myśli są nieodłączną częścią ich działania. Robią to, na co mają ochotę. Biorą wszystko, czego zapragną.
A teraz chcą Ciebie.
(Opis z Lubimy Czytać)
Wybrana? O czym ty pieprzysz? Puść mnie, bo zacznę krzyczeć!
- Dołączysz do nas Kinsley. Dołączysz do Kasty. - mówię wolno, obserwując złość i zaskoczenie malujące się na jej twarzy.
- Nigdy w życiu! - wyrywa mi się, a Mason od razu ją łapie i przyciska do siebie. - Przysięgam, że na prawdę zacznę krzyczeć, jeśli natychmiast mnie nie puścicie! Jesteście pojebani.
- Krzycz. Nie ma tu nikogo, kto by ci pomógł. Choćby piśnij, a trener uda, że ma ważny telefon i wybiegnie. Wiesz dlaczego, mała? - zbliżam swoją twarz do jej twarzy. - Bo my jesteśmy pierdolonym prawem.
Pióro Any Rose uwielbiam i nie ukrywam sięgnęłam po tę książkę właśnie ze względu na tę autorkę. Z piórem Kingi nie bardzo przypadliśmy sobie do gustu, ale myślałam, że w duecie będzie lepiej. No i cóż... Zapraszam na recenzje.
Kinsley to młoda dziewczyna, można powiedzieć z dobrego domu. Ma bogatych rodziców i adoptowanego brata. No i właśnie ten brat, mimo iż przyrodni, zaczyna oczekiwać od dziewczyny rzeczy, których brat od siostry nie ma prawa chcieć. Do tego należy do Kasty, do której należą też inni chłopacy. Kasta to nic innego jak coś na wzór bractwa w collegu, którzy zajmują się głównie zastraszaniem i łamaniem kobiet. Chcą, by kinsley była ich zabawką seksualną. Co z tego wyniknie?
Autorki piszą lekko, przez co książkę czyta się szybko. Opisów jako takich nie ma wiele, za to opisów scen 18 + jest sporo, co chwilę. Prócz tego, że dla mnie były nie smaczne, to było ich po prostu za dużo.
Okładka jest piękna i przyciąga wzrok. W środku mamy podział na rozdziały z perspektywy kilku bohaterów.
Nie wiem, co ja mam powiedzieć o tej książce. Na początku myślałam, że będzie ciekawa, czymś mnie zaciekawi. Prolog zwiastował coś fajnego, a to co potem się wydarzyło pozostawiło nie smak.
No po prostu to jak traktował brat siostrę (dobra wiem, przyrodnią), to po prostu mi się w głowie nie mieściło. Starszy brat w moim mniwmamiu, powinien bronić siostry, powinien ją chronić przed złem. A tymczasem co? Wykorzystuje ją seksualnie, gdy jest pod wpływem alkoholu. Proponuje chłopakom, żeby się z nią zabawili, chcą złamać ją w najgorszy możliwy sposób. Nawet teraz pisząc to, po kilkunastu dniach od przeczytania jest mi po prostu nie dobrze.
Książka może podobać się fankom mocnych historii, gdzie seks przelewa się z niemal każdej strony. Może spodobać się osobom, które lubią relacje siostra-brat. Ale jeśli macie słabe nerwy, to nie jest odpowiednia pozycja dla Was. Ja się zawiodłam, ale wiem, że są osoby, którym się podobała. Jeśli macie na nią ochotę, to warto zawsze spróbować.
Oddalam się od niego, jakbym uciekała przed samym diabłem. Serce wali mi, jak szalone, bo znów dałam mu się omotać i pozwoliłam na to, co chciał.
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu
Właśnie dlatego literatura przemawia do ludzi. Zawiera uniwersalne prawdy.
Seria: Bromance Book Club (Tom1)
Autor: Lyssa Kay Adams
Tłumaczenie: Edyta Świerczyńska
Liczba stron: 360
Liczba rozdziałów: 30
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Bohater: Thea, Gavin
Narracja: Trzecioosobowa
Wydawnictwo: Kobiece
Data premiery : 10.02.2021
Ocena: 8/10
Pierwsza zasada klubu książki: nie rozmawiasz o klubie książki.
Małżeństwo Gavina Scotta ma poważne problemy. Mężczyzna dowiedział się, że jego żona udawała WSZYSTKIE orgazmy. To prawdziwy cios w serce, zwłaszcza dla członka drużyny Nashville Legends. Pod wpływem chwili podejmuje on najgorszą z możliwych decyzji…robi żonie awanturę! Kiedy Thea uznaje, że to dla niej za dużo, prosi go o rozwód. Gavin nie może pogodzić się z rozpadem małżeństwa i chce zrobić wszystko, żeby naprawić swój błąd.
Zrozpaczony mężczyzna znajduje pomoc w tajnym klubie, w którym zasiadają najwięksi samce alfa z Nashville. I to nie jest byle jaki klub. Klub książki! Mężczyźni biorą na czytelniczy tapet najpopularniejsze romanse i przy ich pomocy próbują uratować małżeństwo Gavina.
Czy mężczyzna odzyska zaufanie żony, zanim jego związek całkowicie się rozpadnie? Czy książki pomogą mu uratować małżeństwo?
(Opis z Lubimy Czytać)
Thea i Gavin są idealnym małżeństwem. No nie do końca to prawda. Więc jak ona wygląda?
Znajomość Thei i Gavina rozwinęła się błyskawicznie. Poznanie, ciąża, ślub, dostanie się Gavina do drużyny Nashville Legends. To wszystko sprawiło, że gdzieś w ferworze codzienności, obowiązków i rutyny zagubili staranie się o siebie. Gdy pewnego wieczoru Gavin odkrywa, że Thea udawała orgazmy, postanawia wynieść się do pokoju gościnnego. A później jest już tylko gorzej. Przyjaciel Gavina namawia go do wstąpienia do Klubu Książki. Z początku mężczyzna myśli, że nabijają się z niego i jego problemów małżeńskich, jednak z czasem zaczyna odkrywać, że coś może z tego wyjść. Ale czy na pewno? Thea będzie rzucała mu kłody pod nogi i nie wiadomo czy odzyskanie jej będzie tak proste, jak to się mogło wydawać. Jak potoczą się losy małżeństwa?
Styl autorki jest lekki, pisze zwięźle, nie ma zbędnych opisów. Dialogi są naturalne i nie wymuszone.
Akcja powieści toczy się rytmem, które nie jest ani za szybkie, ani się nie wlecze. Wydarzenia łączą się w całość, w której się nie pogubimy.
Okładka jest taka inna, ale pasuje do powieści i podoba mi się.
Są książki przy, których człowiek bawi się naprawdę dobrze. Taką książką był właśnie "Klub Książki". To było coś genialnego, jak dorośli faceci analizowali romans, który miał otworzyć oczy Gavina, jak naprawić swoje małżeństwo.
Autorka skupiła się na relacji małżeństwa, które przez jedno nieporozumienie zaczyna się sypać. I to nie tak, że winny był tutaj orgazm, a raczej jego brak i udawanie przez żonę Gavina. Kiedy związek zaczyna się sypać, wszystko co nawarstwiało się przez lata, zaczyna wychodzić. I to było właśnie takie inne w tej książce, ale przez to życiowe.
Przyjaciel Gavina wciąga go do Klubu Książki, gdzie mężczyzna ma odkryć w sobie nowe pokłady romantyzmu. Zobaczyć, że małżeństwo nie musi kończyć tej romantycznej otoczki związku i pozostawiając tylko codzienność. Panowie analizowali dzieło i wynosili coś z niego, ale jak to poszło Gavinowi?
Przyznam Wam się, że nie raz parsknęłam śmiechem, ale też czułam taką melancholię tej historii. Podobało mi się, że autorka tutaj poprowadziła sprawę inaczej i nie było poznawania się, a właśnie problemy małżeńskie, przez co książka wypadła w moich oczach autentycznie. Myślę, że to fajna pozycja nie tylko dla pań, ale i panów właśnie! Można z niej wynieść coś dobrego dla związku. Jeśli macie ochotę na nie schematyczną powieść, pełną mądrości, ale i humoru, to ta książka jest dla Was. Mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła. Polecam!
Nie boimy się, że mężczyźni czytający thrillery i kryminały mogą zostać seryjnymi mordercami, więc dlaczego mamy zakładać że z powodu zwykłego filmu dziewczynka nie będzie wiedziała, że nie musi przemieniać się z syreny w człowieka, by znaleźć miłość?
Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu
Duma to coś wspaniałego, dopóki nie zacznie wchodzić w drogę wszystkiemu, czego pragniesz. Ludzie odchodzą i popełniają błędy. Ale czasami wracają i je naprawiają.
Seria: Uniwersytet Gary Spring (Tom 2)
Autor: Ella Fields
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Liczba stron: 298
Liczba rozdziałów:
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Bohater: Pippa,Toby
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Kobiece
Data premiery : 24. 02.2021
Ocena: 10/10
Kiedy kogoś pokochasz, zapraszasz do siebie też jego demony.
Toby zawsze wydawał się trochę inny niż reszta jego kolegów. Bywały dni, kiedy wypowiadał zaledwie dwa słowa, innym razem nawijał jak katarynka. Działał w dwóch trybach i nigdy nie było wiadomo, kiedy zwolni, a kiedy przyspieszy. Jego mózgiem rządziły nieznane nikomu prawa.
Toby stanowił dla Pippy zagadkę. Zanim udało jej się ją rozwiązać, było już za późno. Pippa zakochała się w tym mrocznym, pełnym tajemnic futboliście. Wiedziała, że nie może go naprawić, ale pragnęła go tak bardzo… Każdego pojedynczego, uszkodzonego kawałeczka. Wiedziała, że walka o normalność będzie trudna, ale była gotowa zmierzyć się z ciemną stroną Toby’ego. Tylko czy na pewno wie, na co się pisze?
Nowa powieść niesamowitej Elli Fields rozgrywająca się w świecie znanym z serii Uniwersytet Gray Springs.
(Opis z Lubimy Czytać)
Kochanie go zawsze będzie słodko-gorzkie, wiedziałam jednak, że słodycz zawsze zwycięży nad goryczą.
Styl autorki polubiłam już w pierwszej części. Pisze ona lekko, przyjemnie. Nie ma zbędnego lania wody, czy nudnych opisów. Dialogi są naturalne.
Akcja powieści toczy się swoim rytmem, w którym się nie pogubimy, gdyż wydarzenia zazębiają się ze sobą tworząc całość.
Okładka jest przepiękna. Jasne kolory i urocza para, pasują do tej powieści. W środku znajdziemy podział na rozdziały z perspektywy obojgu bohaterów, więc z łatwością ich poznajemy.
Pippa w dzieciństwie doświadczyła odejścia ojca, z powodu jego problemów natury psychicznej. Gdy wyjeżdża na Uniwersytet i poznaje Tobyego nic nie zwiastuje takich problemów. Mężczyzna ją fascynuje, sprawia, że odzyskuje wiarę w miłość. Ale co jeśli Toby skrywa sekrety o jakich nie śniła nawet Pippa? I co stanie się z uczuciem tej dwójki?
Toby to chłopak, który w życiu wiele przeszedł. Zostawiony przez matkę i wychowywany przez ojca, czasem nie radzi sobie z agresją. Przez te jego wyskoki może stracić coś na co wiele lat ciężko pracował. Poznanie Pippy jest jakby jego światełkiem w tunelu, ale czy da się wyciągnąć z mroku?
To piękna lecz i trudna historia. Uśmiechałam się wiele razy, ale także wiele razy było mi smutno.
Autorka przedstawiła chorobę jako ogromną część życia bohatera. Jego zachowanie w dużej mierze było właśnie tym spowodowane. Przez to związek z Pippą był można powiedzieć skomplikowany. Tu nie było tylko słodkich momentów, tutaj był trud życia z osobą chorą, co w cale nie jest takie łatwe. Ale za to wszystko ta powieść była tak prawdziwa. Wiele osób zmaga się z różnymi przypadłościami, ale nie należy ich przez to klasyfikować na "lepszych - gorszych". Każdy ma prawo do miłości i do ktoś, kto będzie go ciągnął w kierunku światła. Jak się stało w przypadku Pippy i Tobyego?
Podobało mi się również jak zostały przedstawione relacje rodzicielskie. Mamy tutaj dwa różne postępowania, ojciec Pippy mimo iż odszedł, to interesował się dziećmi, z kolei matka Tobyego odcięła się od syna. To też w jakiś sposób ukształtowało charaktery bohaterów.
Jeśli szukacie powieści, która jest nie tylko romantyczną historią, ale niesie ze sobą także sporą dawkę trudu życia, to ta książka jest dla Was. Mnie bardzo podobała się kreacja bohaterów. Fajnie było wrócić na Uniwersytet, gdzie prócz Pippy i Tobyego, których dotyczyła historia, spotkaliśmy Daisy i Quinna, których pokochałam w "Zakazanej". Bardzo miło spędziłam czas z tą powieścią i pewnie jeszcze wrócę do obu tych tomów. Z całego serca Wam polecam.
Istnieje taki rodzaj bólu, którego nie da się uśmierzyć plastrem czy tabletką. Pozostaje zakorzeniony pod twoją skórą i czeka.
Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu
