– Ty też powinieneś. Masz pracę i…
– Mam w dupie pracę, kiedy moja żona leży w szpitalu! – Zagrzmiał.
Zszokował ją. Siebie też, kiedy siedząc przy szpitalnym łóżku, dotarło do niego, że WISS nie ma żadnego znaczenia, kiedy nad głową człowieka wisi widmo utraty jedynej osoby, która sprawia,że po raz pierwszy żyjesz."
🌼Minął tydzień od premiery tej cudownej historii. A ja przychodzę wam trochę o niej opowiedzieć i przekonać, że ta dylogia jest tym czego w tym momencie potrzebujecie.
🌼Eleanore budzi się w szpitalu. Upadek, który przeżyła w domu rodziców nie daje jej jednak spokoju. Co tam się wydarzyło? Aleksander po tym zdarzeniu jest zdeterminowany, by za wszelką cenę chronić żonę. Zbliżają się do siebie jeszcze bardziej. Ich uczucie przeskakuje na nowy poziom. Ale czy to wystarczy? Przecież to tylko układ, rok, by Aleksander mógł przejąć firmę. Czy tak faktycznie będzie? Czy mężczyzna przełoży dobro żony, uczucia do niej ponad chęć posiadania firmy? Do jakich prawd dotrze Aleksander?
🌼No cóż, za wiele to wam tutaj nie powiedziałam, ale stracilibyście frajdę z czytania, a tego zrobić wam no nie mogę! Po raz kolejny autorka zabiera nas w podróż pełną pasji, emocji, uczuć, intryg. Będzie nie tylko niebezpiecznie, ale i melancholijnie. To co dzieje się w tym drugim tomie... Myślałam, że pierwszy mnie przeczołgał, ale drugi zrobił to ponownie 🙈 ale wiecie w tym dobrym tego słowa znaczeniu. Moje serce poskładało się w całość, ale jakim kosztem! 🤣 To, co dzieje się w tej części ... 🤯 Ja się gdzieś tam domyślałam, ale nie sądziłam, że aż tak i, że w ogóle ktoś jeszcze w tym wszystkim macza palce. Boże! Tu naprawdę rollercoaster uczuć był gigantyczny. Mówię tak oględnie, bo przecież nie podam wam na tacy czegoś, czego nie zrobiła nawet Asia tutaj. Wszystko dzieje się stopniowo i powoli wszystko wychodzi na jaw.
🌼Kolejna książka autorki, która rozkochała mnie w sobie. Bohaterów kocham całym sercem. I nie tylko Eleonore czy Aleks byli tu cudowni. Ale jej rodzice, rodzeństwo, przyjaciele. Boże! Te osoby są tak ciepłe, kochane, no chciałoby się mieć ich w swoim życiu. (Chętnie poczytałabym perypetie teraz rodzeństwa 😈 nie namawiam 😈🤣). Ta dylogia to sztos, to cudo samo w sobie. To książki, które musicie przeczytać. Nie ma co się zastanawiać nawet. Trzeba wziąć i poznać od pierwszego tomu, bo one ściśle się ze sobą łączą. Ja jestem zakochana, zauroczona, zafascynowana!!! To świetna, wciągająca, emocjonalna, fantastyczna historia, która na długo nie wyjdzie z mojej głowy i serca. Kocham! Czytajcie!
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Moje wydawnictwo .
🔎W nasze ręce wpadły ostatnio łamigłówki.. ten sposób spędzania wolnego czasu bardzo nam się spodobał, więc opowiemy wam co nie co o nich.
🔎Najbardziej tajemnicze łamigłówki przeznaczone są dla dzieci. Możemy tu wcielić się w rolę prywatnego detektywa, który rozwiązuje różnorakie sprawy. Jest ich tutaj 10. Do każdej sprawy mamy szereg zadań. Są to proste zagadki typu łączenie kropek po numerach, labirynty, dopasowywanie elementu do obrazka, ale są też trudniejsze zadania matematyczne. Jednak każda z tych rzeczy jest ciekawa i wciągająca. Można bowiem sprawdzić się na wielu płaszczyznach. Najlepiej sprawdza się dla dzieci w wieku powyżej 10 lat, choć i te młodsze znajdą tu coś dla siebie, a pomoc rodzica przy rozwiązywaniu zagadek może być fajnym pomysłem na spędzenie czasu. Nam bardzo się podobała taka forma spędzenia wspólnie czasu.
🔎Dodatkowo w moje już ręce wpadła "Zbrodnia w zatoce Enigmy". To już jest książka dla dorosłych czytelników, która oprócz zagadek posiada również fabułę do nich. Wraz z bohaterami przeżywamy każdy rozdział. Łamigłówki mają jak dla mnie różny poziom trudności. I czasami naprawdę musiałam się porządnie zastanowić o co s tym chodzi. Brakowało mi takiego wyjaśnienia do niektórych zadań, co trzeba w nich zrobić 🤣 jednak mimo wszystko był to ciekawie i inaczej spędzony czas. Każda łamigłówka angażuje czytelnika i jego mózg do pracy.
🔎Reasumując, jeśli szukacie rozrywki dla całej rodziny, która nie będzie tylko bierna, ale naprawdę ciekawa i inna niż dotychczas to warto sięgnąć po tego typu zagadki. Można rozwiązywać je razem, albo osobno, wymieniać się spostrzeżeniami, trudnościami jakie nam sprawiły. Można porozmawiać sobie o nich czy ponarzekać. Nam bardzo się podobało i polecamy wam serdecznie.
Współpraca z wydawnictwem Nasza Księgarnia
"sierpnia 1865
Do ślubu panny Augusty Maclay pozostał jeszcze cały miesiąc, a już
Londyńczykom zdawało się, że słyszą donośny dźwięk kościelnych dzwonów.
Wieści na temat organizacji zaślubin panienki Maclay z baronem Clausem
Newtonem były niemal tak gorące jak koniec lata w mieście i rozchodziły się
niczym świeże bułeczki. "
Pierwszy tom był moim odkryciem 2024 roku. Drugi tom sprawił, że mam ochotę przeczytać kolejnych 10!
Pięć przyjaciółek. Pięć kobiet w różnym etapie życia. Pięć wielkich serc, które chcą dla siebie i bliskich tego co najlepsze.
Ślub Augusty zbliża się wielkimi krokami. To wydarzenie roku i cały Londyn wręcz żyje tym wydarzeniem. Wszystko musi być idealne. Młodzi są w sobie szaleńczo zakochani. I nic nie zwiastuje ciemnych chmur jakie nadciągają nad Augustę.
Nie opowiem wam nic więcej, bo nie chce za dużo wam tu zdradzić. Musicie sięgnąć po pierwszy jak i ten tom, by poznać te wspaniałe przyjaciółki.
Styl autorki jest lekki, przyjemny. Książkę wręcz się pochłania. Nie da jej się odłożyć na miejsce, nim nie wybrzmi ostatnie zdanie.
Akcja jest idealne zrównoważona. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Wszystko idealnie się że sobą łączy tworząc spójną całość.
Okładka jest przepiękna. Utrzymana w jasnoniebieskiej kolorystyce pasuje perfektycjnie do pierwszego tomu. W środku znajdziemy poddział na rozdziały, które nie są długie, a czcionka nie jest maleńka.
Po raz kolejny zostałam wciągnięta do XIX wiecznego Londynu, w którym nie brak bali, herbatek, spotkań towarzyskich, ale też mezaliansów, skandali i takiej prozy życia. Autorka znów nie szczędzi nam opisów, po których wydaje nam się, że jesteśmy w tym świecie, przeżywamy wszystko jak bohaterki. Przyznam wam szczerze, że po lekturze śniły mi się bale, na których wytańczyłam się za wszystkie czasy.
Nasze pięć przyjaciółek to dowód na to, że mimo wszystko przyjaźń jest czymś ważnym w życiu człowieka i choćby nie wiadomo co się wydarzyło i tak znajdą do siebie drogę. Mimo odległości, mimo już różnych etapów życia, są dla siebie ostoją. Pomagają sobie, wspierają się, a ich szczęście jest dla każdej równie ważne. To piękne.
To książka, która zasługuje na to, by jak najwięcej osób po nią sięgnęło. I to świat, w którym chciałabym znaleźć się jeszcze nie raz! Liczę, że Mona jeszcze nie raz zabierze nas do Londynu, gdzie przeżyjemy wiele niezapomnianych chwil z tymi odważnymi, wspaniałymi kobietami. Ja jestem zakochana w tym świecie. A wy jeśli szukacie książki, w stylu Jane Austen, gdzie będziecie z szybko bijącym sercem obserwować perypetie młodych dam, to musicie koniecznie przeczytać tę książkę. To wspaniała, wciągająca i cudowna historia. Polecam wam ogromnie. I pamiętajcie, najpierw pierwszy tom "Pięć par rękawiczek", jest idealnym wstępem do tej kontynuacji.
Współpraca reklamowa z Novae Res
"Tylko dzięki tobie mój kompas moralny wskazuje jeszcze północ, mała Osha."
🦊Drugi tom śmiem twierdzić, że był jeszcze lepszy niż swój poprzednik. Ale jak do tego doszło?
🦊Searis przez przypadek zostaje Królową Dworu Krwi. Jednak nie w głowie jest jej władza. Gdy ona próbuje uczyć się swojej magii i dowiedzieć się więcej na ten temat, Kingfisher wraz z Carrionem ruszają na poszukiwania brata Searis. Ta dwójka to element wybuchowy, ale czy uda im się nawiązać współpracę? Dodatkowo nad Yvelie nadciąga mrok. Czy naszym bohaterom uda się ocalić świat?
🦊To fantastyka jaką lubię. Dzieje się tu naprawdę wiele, a czytelnik nie ma czasu ani na chwilę nudy. Cały wykreowany przez autorkę świat jest oryginalny i ciekawy. Nasze serce bije szybciej nie tylko przez wydarzenia, ale i Kingfishera, który jest po prostu idealnym głównym bohaterem.Kingfisher dostał tu rozdziały że swojej perspektywy i chyba to podobało mi się najbardziej. Poznajemy go jeszcze lepiej. Ale powiem wam, że i Saeris jest bardzo silna, mądra, niezależna, to idealna bohaterka. Nie denerwowała mnie swoimi decyzjami. Uczy się swojej mocy i musi utrzymać świat przy życiu. Ale czy jej się to uda?
🦊A dodatkowo muszę to przyznać, polubiłam też i Carriona, którego w pierwszym tomie tak nie za bardzo darzyłam sympatią, a tu no wyrobił się chłopak. Często wybuchalam śmiechem, bądź się uśmiechałam przy jego scenach właśnie z Kingfisherem. No i oczywiście nie mogę zapomnieć o Obycie, cudownym lisie, który skradł moje serce już w pierwszym tomie. To taki wierny i oddany kompan.
🦊Ta książka wciągnie was bez reszty w swój świat, który jest coraz bardziej klarowny. Wraz z bohaterami dowiadujemy się coraz to nowszych rzeczy o nich. Mamy tu wiele intryg, wiele razy serce nam staje w oczekiwaniu jak coś się potoczy dalej. Powiem wam, że zakończenie zostawiło mnie z taką niejako frustracja? No bo jak tak można skończyć książkę! I jak ja mam teraz czekać na 3 tom? No jak?! Muszę wam przyznać, że jest to seria z tych, które chce się czytać dalej, by dowiedzieć się jak najwięcej i jak najszybciej, a jednocześnie chce się być w tym świecie jak najdłużej. Wiem, że zrobię jej reread, bo to jest jedna z tych serii, które nie mogą wyjść z głowy i chce się do nich wracać, jeszcze i jeszcze i jeszcze. Jeśli szukacie serii, w której zakochacie się bez opamiętania, to polecam całym sercem. Ja przepadałam.
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Hype
🐈 Książki Magdaleny Witkiewicz wprost uwielbiam, ale tych w duecie z Alkiem nie miałam jeszcze okazji czytać. Tym razem się udało i powiem Wam, że chyba zostanę fanką.
🐈 W jednej z kamienic na ulicy Miłosnej wszystko się sypie: od ścian, instalacji, przez nawet związki. Krąży plotka, że nad kamienicą ciąży klątwa. Nikt kto tu zamieszka nie zazna prawdziwej miłości. Gdy pewnego dnia do kamienicy wprowadza się młody dziennikarz, badający sprawę tejże klątwy i młoda, urocza kobieta zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Klara i Radek zostają wciągnięci w sam środek wydarzeń i tylko od nich zależy co będzie dalej z tym budynkiem. A to jakie tajemnice wyjdą na jaw, musicie dowiedzieć się już sami.
🐈 Styl autorów jest lekki i przyjemny. Przez książkę po prostu się płynie. Nie jest ona jakiś sporych rozmiarów i tym bardziej nawet nie wiemy kiedy, ale jesteśmy na końcu historii. A sama w sobie jest ciekawa, wciągająca i śmiesza. Ja uwielbiam komedie, a tu humor bardzo mi podpasował. Naprawdę wiele razy wybuchnęłam śmiechem i to tak na cały dom 😂 ta książka to idealny pomysł na spędzenie popołudnia, bądź wieczoru w fajnej atmosferze. Mamy tu do czynienia z klątwą, starszymi sąsiadami i gromadą kotów i tajemnice. Wszystko co może zwiastować no cóż… kłopoty.
🐈 Powiem wam, że ta książka jest naprawdę warta uwagi. Bohaterowie skradli moje serce. Byli tacy prawdziwi. W życiu codziennym natknąć się możemy na takich właśnie sąsiadów i tu zostało to świetnie przedstawione. Do tego nigdy wcześniej chyba nie spotkałam sie z taka klątwa, wiec uznaje ten pomysł za oryginalny i taki świeży. Książkę możecie również przesłuchać w audiobooku, który jest również fenomenalny. Idealnie sprawdzi się przy wiosennych porządkach, bo umili wam ten czas. Ja jestem zachwycona tą historią. Podobała mi się ogromnie i na pewno sięgnę po inne książki tego duetu, a na półce mam na pewno jeszcze jedną książkę 😌 jeśli szukacie powieści, która dostarczy wam świetnej rozrywki: śmiechu, trochę zagadek rodem z powieści kryminalnej, tajemnic, ale też pokaże nam, że w życiu warto wierzyć w miłość - to musicie czym prędzej po nią sięgnąć. Polecam wam gorąco.
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Replika
"Nigdy niczego nie osiągniesz. Jesteś tylko dziewuchą ze wsi."
🍒Widziałam mnóstwo pozytywnych opinii o tej książce, dlatego też z wielką ciekawością sięgnęłam po nią. Jak wypadła?
🍒Maggie to młoda dziewczyna, która ucieka od życia na wsi. Przez całe życie słyszała tylko, że do niczego się nie nadaje. Została jej przypięta łatka puszczalskiej, więc na taką zaczęła się kreować. Jednak udało jej się dostać na uniwersytet w Dallas. Tu nikt jej nie zna, za to nowa paczka przyjaciół i pokusy związane nie tylko z płcią przeciwną zaczynają do niej przemawiać. Choć cały czas jeden z jej najlepszych przyjaciół Rob jest przy niej, dziewczyna wydaje się nie być nim zainteresowana w ten sposób. Są dla siebie wsparciem, jednak nigdy nic więcej się między nimi nie wydarzy. Ale może? Nigdy nie można mówić nigdy. Co spotka nasza dwójkę bohaterów? Musicie przekonać się sami.
🍒Zacznijmy sobie od tego, że jest to powieść 18+, ale jednak znajduje się tu fabuła i to nie byle jaka. Autorka w postaci Maggie ukryła nam dziewczynę wychowaną na wsi, w dość specyficznej, konserwatywnej rodzinie. Zawsze była postrzegana „gorzej”, toteż robiła wszystko by dostosować sie do tej łatki jaką jej nadano. To dziewczyna, która chce od życia więcej. Jednak boi się po to sięgnąć. Boi się zaangażować. Boi się zakochać. Dlatego też woli mieć facetów „na raz” niż bawić się w związki. Paczka przyjaciół, których poznaje na studiach sprawia, że w końcu gdzieś przynależy.
🍒Powiem wam, że bardzo podobała mi się kreacja nie tylko głównych postaci, ale i te drugoplanowe były naprawdę świetnie poprowadzone. To nie było tylko tło. To były postaci, które były z krwi i kości, dało się ich polubić. Czułam się częścią tej paczki. To nie jest też płytka, powierzchowna historia rodem z jakiegoś erotyka. Tu naprawdę znajdziemy głębię tych wszystkich zachowań, emocji. Smutne było to, że rodzice Maggie tak naprawdę w moim odczuciu byli okropni, to jak ją traktowali i to co się w jej życiu wydarzyło, było straszne. Przez to też miała niskie poczucie wartości, a była naprawdę super dziewczyną, którą czasem miałam ochotę potrząsnąć i powiedzieć jej, że:" hej laska zasługujesz na coś lepszego, jesteś tego wszystkiego warta!". A później mocno ją przytulić.
🍒Jeśli szukacie książki, która prócz wypieków na twarzy dostarczy wam też chwil refleksji, uśmiechu to musicie ją przeczytać. Mnie przypadła do gustu i czekam na kolejne książki spod pióra autorki. I muszę wam powiedzieć, że audio jest zrobione na wysokim poziomie. Ale co i jak, to musicie sami włączyć i się przekonać 😈
Współpraca reklamowa z autorką
„Ściągnij łopatki, klatka piersiowa do przodu.
Urodziłaś się, aby osiągnąć wielkie rzeczy.”
👸🏻Passa średnich książek w natarciu. Byłam tu bardzo mocno nastawiona na świetną, lekka lekturę. A co dostałam?
👸🏻Ava prowadzi social Media, by pomóc przyjaciółką promować ich biznes. Pewnego dnia pod wpływem chwili i upojenia alkoholowego wypełnia formularz i zgłasza się na wybory miss. Gdy wygrywa jej obowiązkiem jest trasa po Stanach. Brzmi jak spełnienie marzeń. Ale lista zakazów jest długa, a do tego dostaje ochroniarza na czas trasy. I to też może być problem, ponieważ Jaime jest piekielnie przystojny, a ich relacja nie może stać się publiczna. Czy uda im się wytrwać?
👸🏻To nie była książka, która mnie porwała od pierwszej strony. Ot była okej, ale nic więcej. Nie poczułam sympatii do bohaterów. Nie poczułam tego ich przyciągania. Ja uwielbiam romanse, gdzie on jest ochroniarzem i ten zakazany owoc smakuje najbardziej, a tu... Nie byłam w stanie się w to wczuć. Nie wiem czy to za sprawą Avy, która tak mnie czasem denerwowała, że miałam ochotę odłożyć książkę, czy co tu się zadziało, ale po prostu nie mogłam dać im jakiejkolwiek szansy. Co było smutne i frustrujące, bo nastawiałam się na naprawdę dobrą lekturę. I może moje oczekiwania znów to zawiodły?
👸🏻Na plus muszę przyznać to, że Ava jako Miss Americana robiła bardzo wiele dla kobiet. Uświadamiała je, pokazywała, że kobieta to siła, ale i pokazała jak stawiać granicę czy jak się bronić. To było naprawdę super i wielkie brawa za to. Dodatkowo książkę czyta się naprawdę szybko, a styl autorki jest lekki. Może ta książka nie zostanie w mojej głowie na dłużej, ale jeśli szukacie historii, która nie jest wymagająca i odciągnie was trochę od realnych problemów, to czemu nie sięgnąć? Dla mnie to takie 5/10, ale wy wyróbcie sobie własną opinię, bo może to będzie wasza ulubiona książka roku? Kto wie!
Współpraca reklamowa z Czwarta strona
"Aby żyli długo i szczęśliwie - zacytowałam ostatni wers każdej bajki pamiętanej z dzieciństwa i spojrzałam mu w oczy. Ich błękit mnie porwał. Oczarował. Oczy Jakuba przypominały piękne, bezchmurne niebo. W tym spojrzeniu spokojnie mogłam utonąć. Powietrze zgęstniało, a nasze twarze zaczęły się delikatnie do siebie zbliżać. Oddech miałam nierówny, a serce chciało mi wyskoczyć z piersi."
🪷Książkę tę dostałam od Angeliki i nie mogłam się doczekać, by po nią w końcu sięgnąć. Dlatego też włączyłam ją w końcu na słuchawki i przesłuchałam.
🪷Lilianna można powiedzieć, że ma wszystko. Ma męża, fajną pracę, którą lubi i przyjaciółkę taką od serca. Jednak wszystko zmienia się w ułamku chwili, gdy ten który powinien ją chronić zadaje jej cios. Najpierw Jakub - jej mąż - coraz więcej czasu spędza w pracy, a gdy po urodzinach przyjaciółki i rozmowie Lilki z fotografem,wpada w furię. Wiemy już, że nie będzie to nic przyjemnego. Jak potoczą się losy Liliany?
🪷To nie jest słodka, cukierkowa książka. To książka pełna wielu ważnych tematów. Autorka nie boi się ich. Wychodzi im naprzeciw, pokazując siłę Lilianny i tego jak ważne w życiu ludzi są przyjaźnie. Przemoc fizyczna i psychiczna nie jest czymś normalnym. On się nie zmieni. Jeśli uderzył raz, zrobi to kolejny i kolejny. Cudownie, że w życiu bohaterki pojawiły się osoby, które w tym czasie były dla niej oparciem. To ważne, by nie zostać samemu w takich chwilach.
🪷Kolejnym moim zaskoczeniem jest zakończenie! Serio. To co się wydarzyło na końcu. Opadła mi szczęka. Pierwszy raz spotkałam się z takim zabiegiem w książce i no było to dość zaskakujące, ale takie inne i świeże. Reasumując, jeśli szukacie książki życiowej, która dostarczy wam wielu emocji, a wy że ściśniętym żołądkiem będziecie czytać o losach Lilianny, to musicie koniecznie sięgnąć po tę książkę. Mnie się podobała. Mamy tu też oczywiście sceny 18+, więc jest to książka raczej dla dorosłych odbiorców. No i muszę przyznać, że styl autorki przez te kilka lat ewoluował i stał się taki dojrzały ❤️ siegajcie koniecznie ❤️
Hejka!🥰
Marzec będzie bogaty w piękne premiery!🥰 Dziś chciałabym wam przedstawić książkę, która jest drugim tomem tak emocjonalnej, cudownej, łamiące serce historii, że nie sposób przejść obok niej obojętnie. Ale więcej napisze wam niebawem! 🥰 Dzis zostawiam wam opis i liczę, że nadrobicie 1 tom. Macie jeszcze trochę czasu 🥹
DATA PREMIERY: 25 marca 2026r.
OPIS: Eleanore przeżyła upadek, który mógł odebrać jej wszystko. Gdy budzi się w szpitalu, ból fizyczny okazuje się niczym w porównaniu z tym, co nosi w sobie od lat – stratą brata, poczuciem winy i lękiem, że nie zasługuje na szczęście. Wypadek, który miał być nieszczęśliwym zrządzeniem losu, zaczyna jednak budzić coraz więcej wątpliwości. Czy ktoś chciał jej śmierci? Alexander nie odstępuje jej na krok. Gotów jest spalić cały swój świat, jeśli okaże się, że Eleanore była celem. Ich relacja balansuje na granicy rozsądku i zakazanego uczucia – pełna napięcia, niewypowiedzianych pragnień i walki z demonami przeszłości. Im bliżej są siebie, tym wyraźniej widać, że każde z nich ma coś do stracenia. To historia o miłości silniejszej niż lęk, o demonach przeszłości i o tym, że czasem trzeba zaryzykować wszystko, by nauczyć się kochać na nowo.
🍷Elisa ma winnicę w Toskanii, swoje zasady i zero ochoty na romanse. Szczególnie z takim człowiekiem jak Michael D'Arcy. Michael to Anglik z wyższych sfer, który pojawia się w Belvedere in Chianti, by pomóc przyjacielowi. Problem w tym, że Elisa zna go z przeszłości. I nie ma zamiaru udawać, że tamte wakacje nic nie znaczyły. W małym miasteczku wszyscy wszystko wiedzą lepiej, a jedynym towarem na wagę złota są wolni mężczyźni. Mimo że Elisa i Michael nie mogą na siebie patrzeć, los zsyła ich w te same miejsca. Ona udaje, że jej nie zależy. On udaje, że nic nie czuje. Tylko te spojrzenia mówią coś zupełnie innego.Czy w słońcu Toskanii, wśród winnic i zapachu lawendy, dwoje ludzi, którzy woleliby się nienawidzić, w końcu przestanie udawać? I co się stanie, gdy całe miasteczko zacznie im kibicować?
🍷Niestety, ta książka nie porwała mnie tak jak tego od niej oczekiwałam. Czasami ciągnęła mi się okropnie. Nie wiem czy to przez ten mały druk, czy jak dla mnie specyficzny styl autorki, albo znów brak rozmów ze strony bohaterów. Te niedopowiedzenia naprawdę mnie dobijały. Nie mam pojęcia, ale czytałam i odkładałam tę lekturę na długie dni. Zeszło mi z nią naprawdę długo i nie była to książka na raz. Było tu wiele postaci i już na samym początku lądujemy w miasteczku, gdzie każdy wie o sobie wszystko, gdzie kawalera to ze świecą szukać i wszystkie stare dewoty w każdym wolnym facecie widzą przyszłego zięcia. Nie wiem czy tego nie było dla mnie za dużo. Uwielbiam klimat małych miasteczek, ale tu było po prostu wścibsko 🤣
🍷Reasumując książka nie jest najgorsza, bo były momenty gdzie dobrze się przy niej bawiłam. Ale nie aspiruje do miana najlepszej książki roku. Jeśli macie ochotę na gorącą Toskanię, wino i przystojnego Anglika, to śmiało sięgajcie. Mnie trochę nużyła, ale nie przebiła wiewiórek i karetki, więc w ogólnym rozrachunku nie było takiej tragedii.
Ocena: 5/10
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Flow Books
Kiedy już wszystko sobie poukładasz, zapamiętaj, że nie miałoby to dla mnie żadnego znaczenia. Nigdy nie miało znaczenia. Wybrałabym ciebie. Zawsze wybiorę ciebie.
⚔️Celaena jest już oficjalnie Królewską Obrończynią. Jej głównymi zajęciami jest śledzenie i unieszkodliwianie osób, które w jakiś sposób mogą zagrażać królowi. Jednak to nie jest głównym problemem dziewczyny. Albowiem nieżyjąca już królowa Elena kontaktuje, się z nią wyznaczając jej misję. Celaena musi odkryć źródło mocy obecnego króla.
⚔️ Niestety nic nie jest, takie jak się zdaje. Nie wiadomo, komu można ufać, bo ci najbliżsi nie zawsze mogą dzielić się prawdziwymi informacjami. Dziewczyna jest zagubiona, a dodatkowo jej prawdziwe pochodzenie daje o sobie znać.
⚔️ Czy uda się być lojalną wobec króla i wobec samej siebie?
(przepraszam za tak okrojony opis, ale nie chcę wam za dużo zdradzić)
⚔️W pierwszym tomie mówiłam wam, że nie mogę wybrać jednego faceta, także już wybrałam przynajmniej w tym tomie :D Moim faworytem jest Dorian.
⚔️ Otóż nasz książę cierpi nie mogąc mieć Celaeny, ale jakoś daje sobie radę. Próbuje zrozumieć siebie i to, co w nim drzemie. A w tym wszystkim jest pomocą i oparciem dla Celaeny. Jest słodki i stara się być dobry ♥
⚔️ Chaol ... mój kochany Chaol ... wszystko było, by dobrze, gdyby nie pewne wydarzenie, które sprawiło, że miałam ochotę ukręcić mu te jego piękną łepetynę. No wkurzył mnie no :( dlatego na razie mówię, mu żegnaj i czekam, aż może w kolejnym tomie się zrehabilituje.
⚔️ No i nasza Celaena, odważna, waleczna. Ma swoje tajemnice, które powoli przed nami odsłania. Nie jest wkurzającą postacią i to jest najlepsze. Na siłę nie stara się być oh i ah, ale jest naprawdę taka realna.
⚔️ I moja ulubiona księżniczka Nehemia ♥ Też ma swoje za uszami, ale jest taka cudowna ♥
⚔️Czytanie tej książki było dla mnie czymś mega przyjemnym. Wszystkie zagadki, nowe misje Celaeny sprawiły, że moje serce biło jak szalone. Czasem złościłam się na autorkę za takie bądź inne rozwiązanie, ale cóż to jej koncepcja i wyszła jej naprawdę dobrze. Nie powiem, bo autorka zraniła moje biedne, małe serduszko jednym wydarzeniem i po prostu, aż do tej pory nie mogę w to uwierzyć. I choć czytam to już drugi raz, to drugi raz nie mogę się po tym wszystkim otrząsnąć. Ale tyle, co się działo to wow, mój mózg chłonął każdą informację i chciał więcej i więcej nawet jak nie mogłam czytać (przez obowiązki) to jakaś część mnie myślała "a co jest dalej?" takie uzależnienie malutkie :D
⚔️ Gorąco polecam II tom Szklanego Tronu. Jest dobrym odstresowaczem i pozwala nam zatopić się w innym świecie. Książka, która wciąga i uzależnia. Już nie mogę doczekać się kolejnego tomu.
✈️Lubię romanse mafijne, dlatego skusiłam się na najnowszą książkę Kingi. Jak wypadła? Już Wam opowiadam.
✈️Elizabeth zostaje zmuszona do małżeństwa, które ma połączyć dwa najpotężniejsze klany mafijne świata. Dziewczyna przeżyła śmierć swojej mamy z rąk własnego teścia. Mimo wszystko nie sprzeciwia się woli ojca i wychodzi za mąż za Westona. Nie wie jednak, że jej życie zmieni się diametralnie. Jej małżonek jest pozbawiony uczuć – Elizabeth staje się jedynie ładnym dodatkiem. Nie łączy ich nic więcej. Dziewczyna podejmuje pewne kroki, ale szybko przekonuje się, że każdy błąd ma swoją cenę. Przez co będzie musiała przejść i jakich prawd się dowie? Tego już nie zdradzę.
✈️Powiem Wam jedno: na niespełna 300 stronach dzieje się naprawdę wiele. Zostajemy wrzuceni w wir mafijnego świata i porachunków, a nic nie dzieje się bez przyczyny. I wiecie co? Bawiłam się przy tej książce naprawdę dobrze. Nie wywarła na mnie piorunującego wrażenia – sporo już w tym temacie czytałam i momentami miałam wrażenie, że dramatów było ciut za dużo, zwłaszcza pod koniec. Jednak w ogólnym rozrachunku cieszę się, że pojawił się Asher (najlepszy przyjaciel Elizabeth i Westona – to dla niego moje serce biło szybciej) i zakończył to definitywnie. Wiele scen przyprawiło mnie o ciarki i to było super! Bałam się o Lizzy i miałam ochotę nie raz zdzielić Westona w łeb za jego zachowanie. Rozumiem – szef mafii, trudna przeszłość, to wszystko go ukształtowało – ale jednak.
✈️Jeśli chodzi o relację enemies to lovers – podobało mi się, że nie działo się wszystko od razu. Uczucia, choć gdzieś tam w bohaterach tkwiły, nie wyszły na powierzchnię prawie do samego końca. Autorka pokazała przemianę głównych postaci – nie były płaskie, miały uczucia i potrzeby. Tyle że świat, w którym przyszło im żyć, nie jest łatwy ani przyjemny. To wyrzeczenia, dyscyplina, ale też ludzie, którzy zasługują na to, co najlepsze.
✈️Jeśli szukacie książki, która zapewni Wam niezapomniane wrażenia i do samego końca nie będziecie wiedzieć, co się wydarzy – sięgnijcie po tę historię. Mnie się podobała.
Współpraca reklamowa z autorką.
"- Dzień dobry, Kłopocie. Kawy?
- Poproszę [...]"
🐴 „Trening uczuć” to historia o nowym początku, walce z przeszłością i o tym, że czasem najtrudniejszy trening nie dotyczy ciała, lecz serca. Ivy Spencer zostawia za sobą koszmary dawnych lat i podejmuje pracę na ranczu Srebrzyste Sosny. Jest silna, zdeterminowana i pewna swoich umiejętności. Trenowanie rasowych koni to jej pasja i sposób na udowodnienie, że potrafi zawalczyć o swoje marzenia. Jej talent szybko zostaje zauważony – nawet przez Wade’a Ashby’ego, właściciela rancza, który słynie z trudnego charakteru.
🐴Wade wciąż zmaga się z bólem po stracie ojca i czuje ogromną odpowiedzialność za rodzinne dziedzictwo. Jego celem jest przygotowanie konia do startu w Kentucky Derby, co ma być spełnieniem marzeń ojca. Potrzebuje najlepszej trenerki, a Ivy bez wątpienia nią jest. Problem w tym, że między nimi od początku iskrzy – nie tylko z powodu różnicy charakterów. Oboje są uparci, dumni i przyzwyczajeni do samodzielności. Wspólna praca sprawia, że muszą nauczyć się zaufania, a to dla nich największe wyzwanie.
🐴Książka łączy w sobie wątek romantyczny z klimatem rancza i wyścigów konnych, co nadaje historii dynamiki. Emocje rzeczywiście „galopują” szybciej niż konie – napięcie między bohaterami jest wyraźne i momentami bardzo intensywne. To opowieść o przełamywaniu barier, o drugiej szansie i o tym, że nie da się uciec przed uczuciem, jeśli jest prawdziwe. Historia wciąga i czyta się ją szybko, bo relacja Ivy i Wade’a rozwija się naturalnie, choć nie bez przeszkód. To idealna propozycja dla osób, które lubią romanse z silnymi bohaterami i wyraźnym, emocjonalnym napięciem.
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Editio Red
On jest burza, a ty spokojem, który musi nadejść. Powiedz, wierzysz w przeznaczenie, alchemiczko?
Zachęcona przez Patrycję sięgnęłam po pierwszy tom i co? I przepadam! Co tu dużo mówić. 3 dni i książka została przesłuchana w całości!
Saeris żyje w trzecim okręgu. Nie przelewa jej się. Codziennie musi walczyć o przetrwanie, o to by mieć co pić, co jeść. Ma młodszego brata o którego musi zadbać. Jest sprawną złodziejką, która przemieszcza się między okręgami. Jednak wystarczy jeden raz by wszystko poszło na marne. Stając oko w oko ze Śmiercią otwiera portal. Teraz już nic nie będzie takie samo. Dziewczyna zostaje wciągnięta do świata elfów i innych magicznych stworzeń. Coś co jeszcze nie dawno jawiło się jako bajka dla dzieci, staje się rzeczywistością. Zawiązuje pakt z Kingfisherem, który ma plany co do niej i jej mocy. Jak potoczą się jej losy jako alchemiczki?
Bawiłam się przy niej genialnie. Cały czas coś się działo, nie było tu ani chwili na nudę. Nie potrafiłam się od niej oderwać i tylko przymus mnie do tego zmuszał 🤣 to pokaźną książka, bo liczy sobie ponad 700 stron, ale mnie jest jej mało. I tak się cieszę, że sięgnęłam po nią teraz, gdy drugi tom mam już u siebie, bo mogę za jednym zamachem poznać dalsze losy bohaterów. Coś niesamowitego. Gdy piszę dla was recenzje, zaczynam słuchać drugiego tomu, więc możecie spodziewać się niebawem opinii.
Muszę przyznać, że świat stworzony przez autorkę jest świetny. Uwielbiam magiczne stworzenia, a tu od nich się wręcz roi. Podobała mi się kreacja bohaterów, taka nieoczywista z różnymi zwrotami akcji - coś cudownego. Jeśli szukacie książki przy której nie znajdziecie słowa nuda, która oczaruje was światem, magią i wszystkimi cudownymi istotami, to koniecznie musicie sięgnąć po tę książkę. Jest wspaniała. Ja jestem oczarowana tym światem i śmiało może się ubiegać o miano najlepszej serii tego roku. Polecam wam gorąco
To było niepokojące, jak często przez cały wieczór zdarzał mi się go szukać spojrzeniem.
Niepokojące, jak często jego błękitne oczy już na mnie czekały”.
🤠To już drugi tom, gdzie przenosimy się na ranczo ❤️ pokochałam pierwszy tom, ale jak było z tym?
🤠Sasha to młoda dziewczyna, która postanawia zacząć od nowa. Jej wybór pada na ranczo Haven River, gdzie ma zostać menadżerką. Już pierwszego dnia w dość ciekawych okolicznościach spotyka Jaxa, mężczyznę, który wpada jej w oko. Niestety, gdy wyjawia jej swoje nazwisko, wie, że nie może pozwolić sobie na nic więcej. Jednak Jax nie odpuszcza. Gdy ona udaje, że go nie znasz on robi wszystko, by zostać zauważonym. Ich krążenie wokół siebie skutkuje tym, że dwie lampki szampana i jedną noc później, Sasha spodziewa się dziecka. Ich dziecka. Jak potoczą się ich losy?czy Jax będzie gotowy na zostanie ojcem?
🤠Powiem wam, że wysłuchałam tej książki na raz. Wciągnęła mnie niesamowicie, a historia Sashy i Jaxa stała się moją ulubioną. Tu jest tak dużo chemii między bohaterami, tu dzieje się taka magia! Jejku. Na samą myśl, ja mam motyle w brzuchu! I choć nasi bohaterowie mają wiele do przepracowania, muszą się przede wszystkim lepiej poznać, ale mają te, sekrety, które mogą ich zniszczyć i wszystko to co budowali przez te miesiące. To było tak niesamowite. Wiele razy musiałam przystanąć na chwilę i otwierałam buzię. Czasem nawet musiałam chwilę ochłonąć od tego co się działo.
🤠Ta książka to coś, co zostanie w mojej głowie na długo. Jest piękna, wzruszająca, pełna wielu emocji. To taka comfort book, która naprawdę jest warta przeczytania. Ja jestem ogromnie zakochana w tej serii. Nie mogę się doczekać, co będzie dalej. Kogo następnego napiszę nam autorka. Jeśli szukacie książki z fajnymi bohaterami, akcją, która nie zwalnia tempa i kilkoma spicy scenami, które były dodatkiem, a nie przysłoniły fabuły, to ta książka jest idealna dla was. Polecam gorąco.
Współpraca reklamowa z Czwarta strona
Hejka ❤️
Dziś przychodzę do was z moim najnowszym patronatem. Drugi tom cudownej serii, która oczaruje was oryginalnym klimatem ❤️
PREMIERA: 16 MARCA 2026R.
OPIS:
Gdy arystokratyczna bajka okazuje się elegancką iluzją...
Kontynuacja wyjątkowej historii o przyjaciółkach z „Pięciu par rękawiczek”
Ślub Augusty Maclay to najważniejsze wydarzenie tego lata. Przygotowania do ceremonii i balu weselnego są na językach wszystkich mieszkańców Londynu. Wygląda na to, że elita zdążyła już zapomnieć o skandalu z udziałem Augusty i jej towarzyszek, bo dziewczęta cieszą się życiem w arystokratycznej bajce. Wszystko zdaje się zmierzać w dobrym kierunku.
Do czasu… Wkrótce przyjaciółki przekonają się, że los bywa przewrotny, a pogodzenie rozsądku z porywami serca – szalenie trudne. Zwłaszcza w świecie konwenansów londyńskiej socjety.
„Alfabet pięknych pań” to wciągająca powieść o trudnych wyborach między miłością a przyjaźnią, wypełniona szelestem wirujących w tańcu sukien, salonowym przepychem i sekretami, które potrafią zmienić koleje losu.
Skusisz się ? ❤️
“Gdyby dało się umrzeć z osamotnienia, umarłaby tu i teraz, natychmiast, a tak mogła tylko leżeć i obserwować dym unoszący się ze zgliszcz własnego serca.”
☠️Na samym początku chcę zapytać: co to miało być? Co to za zakończenie? Halo? Gdzie drugi tom!
☠️Gideon wychowana przez skostniałe mniszki w Dziewiątce, ma już dość. Już nie raz próbowała uciec, jednak zawsze kończyło się to katastrofą. Teraz będzie inaczej. Jej zdaniem. Bo niestety próba opuszczenia dziewiątki kończy się fiaskiem. Cesarz potrzebuje nekromantów. Dlatego wszystkie domy mają spotkać się w jednym miejscu, by zawalczyć o tytuł Liktora. Najwyższa nekromtka Harrowhark postanawia, że to właśnie Gideon będzie jej Kawalerem. Praca zespołowa to coś, co obu im nie wychodzi, bowiem są swoimi największymi wrogami. Czy połączą siły, by wspólnie przeżyć? Co spotka ich na miejscu i z czym będą musieć się zmierzyć?
☠️ Muszę przyznać, że sam pomysł na tę książkę jest mocno oryginalny i jak dla mnie wykonany został idealnie! Naprawdę bawiłam się świetnie. Nawet narracja w trzeciej osobie mi nie przeszkadzała. Cały świat przedstawiony jest tak inny od tego, co można znaleźć w książkach. To taki powiew świeżości. Podobała mi się kreacja postaci, których tu mamy naprawdę wielu. I powiem wam, że niekiedy miałam swoje podejrzenia, typy, ale tego co nam autorka tu zaserwowała to nie przewidziałam. Dlatego tym bardziej ukłony! Harrowhark i Gideon to dwie tak mocne postaci, charakterne, niedające sobie w kaszę dmuchać. Choć czasem miałam ochotę je walnąć, tak w ogólnym rozrachunku obie zyskały moją sympatię.
☠️ Czytanie, a też słuchanie (bo jest tez audiobook i to naprawdę cudnie przeczytany) było największą przyjemnością. Tyle emocji co ja tu dostałam. No naprawdę, coś wspaniałego. Serce wiele razy waliło mi szaleńczo, denerwowałam się, ale też było kilka momentów, że uśmiechałam się, a na końcu łzy pojawiły mi się w oczach. Także rollercoaster odczuć gwarantowany! Jeśli szukacie książki, która wciągnie was bez reszty, która nie jest taka schematyczna i nudna, która ma ciekawych bohaterów i świetny, nowy świat, to polecam wam gorąco. To pierwszy tom, a ja nie mogę się doczekać kontynuacji.
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Filia
"Właśnie. – Podaję jej rękę. – A teraz się ruszaj.
Wlecze się za mną.
– Nie wiem, jak długo tu jestem. Byłam nie-nieprzy…
– Nieprzytomna – dokańczam za nią. – To ruszaj się szybciej."
🚒Rany boskie, co to było?! Chyba braknie mi słów, by oddać całość tej książki. No ale spróbujmy.
🚑Zacznijmy od tego, że Scottie ucieka z sekty religijnej. Znajduje pracę w małym miasteczku jako ratowniczka medyczna. W tym samym miasteczku mieszka Cal, mężczyzna który przeszedł w życiu wiele. Śmierć ojca przyjaciela, która była masakryczna i przy której był, zdrada narzeczonej, to wszystko odcisnęło na nim piętno. Jednak nadal jest strażakiem leśnym. Gdy na jego drodze staje Scottie nie wie jeszcze, że jego życie tak diametralnie się zmieni. Ale co jeśli ona na tajemnice, które mogą zburzyć wszystko?
!!!!BĘDĄ SPOJLERY, BO MUSZĘ SIĘ WYGADAĆ, WIĘC JEŚLI MASZ W PLANIE TĘ KSIĄŻKĘ PRZEJDŹ DO PODSUMOWANIA!!!!!!
🚒Książka miała ogromny potencjał. I na tym zakończmy. Wykonanie to jakieś nieporozumienie. Jeszcze myślałam, że może, może to da się uratować, ale im dalej w las tym gorzej! Zacznijmy od tego, że na prawie 400 stron i 50 rozdziałów scena zbliżenia następuje dość szybko, bo już w 9 rozdziale i potem jeszcze w bodajże 11. Później nagle Cal dowiaduje się, że Scottie ma męża i uwaga. Od rozdziału bodajże 14 bądź 16 każdemu, ale to każdemu mówi "ej bo Scottie to ma męża". Tak zanotowałam to. I nie rozmawiają ze sobą. Zachowują się dziecinnie. On znów umawia się z innymi pannami, to mówi, że Scottie ma nie biegać tam gdzie on. Nie potrafią porozmawiać, wyjaśnić sobie nic. No i oczywiście ona ma tajemnice, o której wie czytelnik tak 5 przez 10, a Cal nie wie kompletnie nie więc no po co rozmowa? Trudno stwierdzić. Dopiero dowiemy się nieco więcej w jakimś 35 rozdziale ach. To napięcie 🤣 i to też nakrzyczała na niego, by ją wysłuchał, bo on swoje teorie już dorobił 🤣
🚑Jest tu pełno sprzeczności. W końcówce jednego rozdziału on na nią zaskakuje, że jest nieodpowiedzialna, bo idzie na szlak, gdy zapowiadana jest burza ( on z tego szlaku chwilę wcześniej zszedł, oczywiście się spotkali i był foch jak ona może też tu iść, potem on je sobie kanapeczke, bierze prysznic, bo ona przecież już pewnie zeszła z tego szlaku i nic jej nie jest, choć właściwie to jej jest coś, więc w końcu jak się do niej nie dodzwonili to pojechał ją ratować, choć wcale tego nie chciał, bo przecież ma męża i po co on ją ratuje xd), a kolejny rozdział rozpoczyna się od tego, że on myśli siebie, że to nie jej wina, że poszła w tę góry i stał się wypadek. Kolejny dramat to wstrząśnienie mózgu, nie znam się, lekarzem nie jestem, ale no że wstrząśnieniem takim poważnym jak to opisane jest to nie wiem czy ktoś dałby radę kłócić się o plecak, wychodzić pod górę, czy mieć siłę na rozpalanie w piecu xD no ale to tylko moje spostrzeżenia, może się mylę i wstrząśnienie mózgu nie jest przeszkodą do takich rzeczy. A no i finalnie Scottie nie rozpaliła w piecu, a Cal ma pretensje, że nie dała rady po ciemku rozpalić tego ognia xD 🤣 nie no trzymajcie mnie 🤣
"Jest cholernie zimno. Nie mogę uwierzyć, że nie rozpaliła ognia. Kiedy zdejmuję rękawiczki, moje dłonie nie mają żadnego koloru, nawet na palcach, w miejscu, które wcześniej skaleczyła skała.
Jej głos się ścisza, aż mamrocze:
– Zamarzniemy na śmierć w tej wieży, prawda?
Jęczę.
– Przy tym twoim narzekaniu to mam nadzieję, że prędzej niż później.
– Zamknij się, to poważna sprawa.
– To ty się zamknij! - odpowiadam, uśmiechając się, choć nie jestem w nastroju." - proszę bardzo cytacik na zachętę 🤣 i miałam nadzieję, że zamarzną, ale jednak przeżyli 🤣
🚒Reasumując, zaczynamy rok z przytupem. Pierwsza okropna książka za mną. Miała ogromny potencjał. Strażak gaszący pożary lasu, ratowniczka medyczna. No brzmi jak bajka! I na tym pozytywy się kończą. O pożarach jest troszkę na początku i to jest tyle. Z akcji ratowników też jest jeszcze mniej niż o strażakach. Nie było jakoś niebezpiecznie czy strasznie, serce nie biło mi szybko z napięcia, zdenerwowania, strachu o życie bohaterów. W pewnym momencie żałowałam, że nie wysadzili się w powietrze. Bohaterowie są nijacy. Nie ma między nimi chemii. Stos niedomówień, niedopowiedzeń piętrzy się ogromnie, a oni nie potrafią usiąść i porozmawiać ze sobą jak cywilizowani ludzie. Mamy tu też zespół stresu pourazowego, ale jak dla mnie też był potraktowany po macoszemu. Jest kilka wzmianek o tym i tyle. Chyba, że te jego dupkowate zachowania to objaw tego zespołu. No ale jakoś nie wydaje mi się. Najlepsze też jest to, że ona nie chce brać dni wolnych w pracy, bo ja na to nie stać, ale 5 dni w wieży zamknięta jak księżniczka to już nie przeszkadza.
🚑Oboje są pełni sprzeczności, ten wypadek na szlaku i wszystko co po nim nastąpiło, to jak dla mnie taka zapchaj dziura, byle ilość znaków została zapełniona. Nikt tu nie zyskał mojej sympatii, a wręcz przeciwnie. Oboje denerwowali mnie swoim zachowaniem, odzywkami i taka dziecinnością, że trudno było mi uwierzyć w ich wiek. Nie podobała mi się ta książka, czytało mi się ją opornie i nie wiem, czy to przez ten styl autorki, czy moją ogólną niechęć, ale za to audiobook słuchało się całkiem przyjemnie ( o ile można to doświadczenie z tą książką tak nazwać), a już w szczególności przez męski głos, któremu współczuję, mieć takiego bohatera do nagrania xD
🚒Końcówka zasługuje na względne uznanie. To było akurat fajne. Wątek sekty (choć znów zrobiony po łebkach), mąż Scottie i zachowanie Całą, to były trochę mocniejsze strony, ale niestety w ogólnym rozrachunku znów potraktowane zostało wszystko po macoszemu, a to za mało,żebym mogła dać jej wyższą ocene. jeśli jednak macie ochotę przekonać się na swoim przykładzie czy warto, to sięgnijcie, widziałam pochlebne opinie, zachwyconych czytelniczek. Warto wyrobić sobie swoje zdanie. Może to będzie wasza najlepsza książka tego roku? Moja raczej najgorsza, ale ile ludzi tyle opinii.
Całość oceniam na: 2/10
Współpraca reklamowa z Czwarta strona
"Siedziała w drewnianej balii i czuła, jak stres ostatnich tygodni pomału ją opuszcza. Ciepła woda niczym balsam koiła jej napięte mięśnie, a silna woń olejków, których dolano do kąpieli, mamiła jej zmysły niczym najdroższy afrodyzjak. [...]"
🐴 Prócz pana Tumnusa z "Opowieści z Narnii" nie znam innych centaurów. Może gdzieś przewinęły się jako tło, poboczne postaci, jednak nie zapamiętałam tego. Dlatego też z ciekawością sięgnęłam po tę książkę, gdzie głównym bohaterem jest właśnie centaur.
🐴 Karhu jako młody centaur był porwany do niewoli. Mimo iż był zmuszony do służby u hrabiego udało mu się zyskać przyjaźń jego córki. Ich więź była silna, ale mogła przysporzyć im wielu kłopotów. Edlynne to młoda kobieta, której ojciec jest tyranem nie tylko dla swoich służących. Gdy jej ojciec obiecał jej rękę jednemu z potworów, los się do niej uśmiechnął. Dostała szansę na ucieczkę wraz z Karhu. Z listem w dłoni,mnóstwem pytań, i strachem ruszają w świat. Kogo spotkają na swojej drodze i jak potoczy się ich ucieczka?
🐴 Muszę wam powiedzieć, że sięgnęłam po audiobook podczas sprzątania i pochłonęłam te książkę w zaledwie parę godzin. Świat przedstawiony przez autorkę nie jest skomplikowany czy trudny do zrozumienia. Myślę, że jest też czymś nowym na naszym rynku. To dopiero pierwszy tom, więc tu wszystko musiało być nakreślone, musieliśmy poznać to uniwersum, poznać bohaterów i myślę, że w drugim tomie będzie działo się jeszcze więcej.
🐴 Ta książka wciąga od pierwszych stron. Dostajemy tu motyw walki o siebie, uwięzienie nie tylko dosłowne, ale też to, że w murach domu można być samotnym. Autorka pokazuje nam piękną więź między człowiekiem a centaurem, która w ich świecie jest czymś złym. Bardzo podobała mi się kreacja bohaterów i to jak autorka przedstawiła właśnie centaury i tak mi przykro było na niektóre wydarzenia. To świetna książka, która spodoba się osobom lubiącym fantastykę i powiew świeżości. Mnie się podobała i czekam na kolejny tom. Polecam.
Ocena: 8/10
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Mięta
„Zetknęliśmy się tylko na chwilę.
I zdołaliśmy się spotkać na krótki, nagły moment zaćmienia, gdy księżyc zasłania słońce, trzynaście zim później. Spotkanie tak intensywne, że cała ziemia dostrzegła jego cień. Ale nigdy nie byliśmy sobie przeznaczenie. "
💤 Jak wiecie, uwielbiam książki Rebecci Ross, więc kiedy zobaczyłam, że wyszła nowa historia wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. Nie czytałam serii "Divine Rivals", ale to co dostałam w tym prequela sprawiło, że muszę czym prędzej nadrobić te zaległości.
💤Matylda nie ma lekko. Jest boginią-posłańcem w świecie Podziemia, z pozoru ma skromną moc, ale nosi w sobie wielką tajemnicę: od lat śni o śmiertelniku, Vincentie. On z kolei, zraniony i rozczarowany bogami, próbuje ułożyć sobie życie z dala od magii. Kiedy ich światy w końcu się spotykają, nic nie jest już proste. Czy listy i sny wystarczą, by naprawić to, co bogowie zepsuli? I czy ich połączenie ocali światy... czy je zniszczy?
💤 Powiem wam, że ja przepadam za takimi klimatami! Oprócz przepięknie opisanej magii bogów i nieśmiertelnych mamy tutaj też głębokie przemyślenia na temat wiary, przeznaczenia i samotności. I muszę przyznać, że ten emocjonalny wymiar został tutaj podany w idealnych proporcjach. Mamy tu do czynienia z połączeniem duszy przez sny, o którym nigdy wcześniej nie czytałam w tak piękny sposób, no i mamy tego jednego upartego, poranionego śmiertelnika 😉 To jak połączenie najlepszych elementów "Divine Rivals" z magią starożytnych mitów – po prostu mistrzostwo! Nie zabraknie tu poetyckich opisów, zapierających dech dialogów, ale też jest mnóstwo emocji i momentów, kiedy serce po prostu chce wyskoczyć z piersi.
💤 Oczywiście nie zdradzę wam za wiele, żebyście nie stracili frajdy z odkrywania tej historii. Musicie sami to poczuć. Ale zapewniam was, będzie warto. To jedna z tych książek, które zostawiają ciepły ślad w sercu na długo.
💤 Jest to prequel do serii "Divine Rivals" i zdecydowanie warto znać tamte części, ale i bez tego nie czułam się zagubiona, a ochotę by poznać poprzednie części tylko wzrosła. Nie zawiedziecie się. Ja jestem kompletnie zakochana w tym uniwersum, w Matyldzie i Vincentcie, i w tym, co autorka nam tutaj ofiarowała. Nie mogę się doczekać, by zanurzyć się znowu w świecie listów i bogów, bo po skończeniu tej historii chce tylko więcej i wiecej. A znając książki Rebecci Ross, wiem, że zawsze dostanę coś wyjątkowego. Jeśli szukacie książki, która otuli was jak ciepły kocyk, przeniesie do świata snów i rozbudzi najgłębsze uczucia, to polecam z całego serca. To prawdziwa perła dla duszy!
Współpraca reklamowa
„Na dowód mogę powiedzieć, że podczas gdy ta drobna kobieta doskonale wiedziała, że wylądujemy w tym miejscu, ja cały czas jej wciskałem, że nie będziemy mieć romansu. Boże, jak ona musiała się wtedy ze mnie w duchu śmiać.”
💒 Nadszedł ten moment. Ostatni tom serii. Jak wypadł ten? Przekonamy się już za chwilę.
💒Dla Krystiana nadeszły trudne chwile. Mamy tu bowiem kontynuacje z poprzedniego tomu, więc tylko wam nakreślę, nie zdradzając za wiele. Nie jest w tym na szczęście sam, bo towarzyszy mu Sara, która w tym wszystkim jeszcze musi przyznać się rodzicom do swojego sekretu, jakim jest pan Krystian. Nie zabraknie tu humoru tak dobrze znanego z poprzednich części, ale i trudnych momentów.
💒Patrząc z perspektywy wszystkich tomów, ten jest najbardziej stabilny, spokojny. Tu domykają się wszystkie wątki, nasi bohaterowie muszą stanąć twarzą w twarz ze swoimi wyborami, decyzjami podjętymi na kartach poprzednich części. Ten tom to finał, na jaki ta dwójka zasługiwała od samego początku. Podobało mi się jak Krystian w końcu się otworzył, jak zmierzył się z przeszłością. Sara za to choć dalej jest huraganem, jest w niej też sporo wsparcia i uważności. Ta dwójka przeszła wielką drogę i ogromna przemianę, za którą powinnam im pogratulować. I powiem wam, że chciałabym ich przeczytać w piątym tomie, jak radzą sobie z … a nie powiem wam czym bądź kim! Musicie przeczytać sami.
💒Choć ta seria liczy sobie cztery części, to chyba właśnie ta ostatnia jest moją ulubioną. No dobra, pierwszy tom też był super, bo od niego się zaczęło. Całość oceniam na mocne 7/10. Były wzloty i upadki, jedne wątki podobały mi się bardziej inne nieco mniej, jednak reasumując myślę, że jest to fajna, lekka, przyjemna i wciągająca seria, którą warto poznać. Podobało mi się, jak autorka podeszła do tej serii robiąc z niej klauzulę tajności, jak pokazała nam prace wojskowego. No super, że prócz płomiennego romansu naszych bohaterów, dostaliśmy też coś wartościowego. Jeśli zastanawiacie się, czy warto, to powiem wam sięgajcie śmiało. Ja dobrze bawiłam się podczas czytania i myślę, że i wam się spodoba. Polecam.
Współpraca reklamowa z autorką.
"Żeby ktoś cię wysłuchał, najpierw musisz zwrócić na siebie jego uwagę."
💀I mamy to, zamknięcie trylogii, która już od pierwszego tomu trzymała mocno w napięciu. Ale co tym razem przygotował nam Wojtek?
💀Nasi bohaterowie – Mateusz, Tomek i Nadia – stają przed największym wyzwaniem. Mroczne tajemnice PRL-u, szaleńcze eksperymenty i sieć międzynarodowych powiązań, które odkrywali w poprzednich częściach, prowadzą do punktu krytycznego. Akcja przenosi się poza granice Polski, a stawka jest najwyższa z możliwych: nie tylko ich życie, ale bezpieczeństwo całych narodów wisi na włosku. Jak zakończy się ta sprawa?
💀Nie chce wam zdradzać zbyt wiele, bo naprawdę tu każdy tom łączy się ze sobą w spójną całość, więc żeby się nie pogubić i nie zaspojlerowac sobie wiele, trzeba czytać po kolei. I nie zawiedziecie się, gwarantuje wam to. Autor umiejętnie przeprowadza nas przez kolejne wydarzenia, tak lawiruje w nich, że sami już czasem nie wiemy co się wydarzy dalej. To zaskakujące i jest takim powiewem świeżości. Nie mamy nic podanego na tacy, nic nie jest jasne do samego końca, który wywołuje u nas efekt takiego wow i przez długi czas czytelnik dochodzi do siebie.
💀"Pas Szahida" to nie tylko fantastyczny thriller sensacyjny, to również refleksja nad złem, i cieniem przeszłości, która wpływa na teraźniejszość. Jeśli szukacie książki z mrocznym klimatem, nie boicie się trudnych tematów, czy mrocznych opisów, lubicie polskie kryminały na wysokim poziomie, jeśli macie ochotę na książkę, która trzyma w napięciu, dostarcza niesamowitych emocji i sprawia, że jeszcze długo nie zapomnijcie o niej, to koniecznie musicie przeczytać serię "Cienie w mroku". To gęsty, fantastyczny, przyprawiający o ciarki thriller, który naprawdę was zachwyci. Ja jestem zafascynowana tym, co po raz kolejny odkrył przed nami autor. To kawał świetnej, przemyślanej historii. Siegajcie czym prędzej i dajcie się porwać tej nietuzinkowej historii. Polecam gorąco.
Współpraca reklamowa z autorem
Wyglądasz jak seksowny Czerwony Kapturek – wyrwało mu się.
Ewa zarechotała, bo eleganckim chichotem raczej nie można było tego nazwać.
– I to jest komplement, który chce usłyszeć każda kobieta na środku ponurego cmentarza, kiedy jej kalosze powoli zapadają się w błoto obok dziwnego grobu należącego do księdza – odpowiedziała.
[...]
🍄Jak wiecie ja kocham książki Kasi, więc obok tej nie mogłam przejść obojętnie. Jak było?
🍄Ewa nie ma lekko. Wyprowadziła się z Warszawy do Bieszczad, gdzie kupiła Mnichówkę. Lokalni mieszkańcy twierdzą, że jest to nawiedzony dom, a ona chce zbudować tam pensjonat. Niestety remont nie idzie tak sprawnie, jakby sobie tego życzyła. Ciągle łamiące się wiertła, bolące plecy, to nie jest łatwa sprawa. Do tego zbliżają się jej urodziny i już trzy pokolenia Wrzosówek zapowiedziały swoją wizytę. A do tego Adam, który stale się przy niej kręci. Co z tego wyniknie? I czy przepowiednia jej śmierci się ziści?
🍄Powiem wam, że ja uwielbiam takie klimaty. Prócz polskiej magii i słowiańskich wierzeń mamy tutaj też przemycone wierzenia japońskie. I muszę przyznać, że bardzo podobał mi się taki zabieg. Mamy tu do czynienia z demonami, o których nigdy wcześniej nie słyszałam, no i mamy jednego kuszącego diabełka 😈 to jak powrót do "Ja diablica" i serii "Kwiat paproci" w jednym no mistrzostwo! Nie zabraknie tu humoru, fajnych dialogów, ale też jest trochę strachu i szybszego bicia serca.
🍄 No i oczywiście nie zdradzę wam tu za wiele, żebyście nie stracili frajdy z czytania, ale te muchomory przy każdym akapicie mają głębszy wydźwięk. Jaki? Musicie sami to odkryć. Ale daję słowo, będzie warto 🍄 to książka, która zostaje w pamięci na długo i myślę, że wrócę do niej jeszcze nie raz.
🍄Jest to drugi tom serii i należy czytać je po kolei, ponieważ ten tom ściśle łączy się z pierwszym. Dlatego, żeby nie pogubić się w wydarzeniach warto właśnie w kolejności oddać się lekturze. Nie zawiedziecie się. Ja jestem zakochana w tym klimacie, bohaterach i tym, co autorka nam tutaj serwuje. Nie mogę doczekać się kolejnych części, bo po skończeniu tej historii czuję, że to jeszcze nie koniec i coś jeszcze Ewa z Adamem mają nam do zaoferowania. A znając książki Kasi, wiem, że będzie cudnie. Jeśli szukacie książki idealnej na zimowe wieczory, która rozgrzeje was niczym cieplutko kocyk, to polecam z całego serca.
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Mięta
