Wyglądasz jak seksowny Czerwony Kapturek – wyrwało mu się.
Ewa zarechotała, bo eleganckim chichotem raczej nie można było tego nazwać.
– I to jest komplement, który chce usłyszeć każda kobieta na środku ponurego cmentarza, kiedy jej kalosze powoli zapadają się w błoto obok dziwnego grobu należącego do księdza – odpowiedziała.
[...]
🍄Jak wiecie ja kocham książki Kasi, więc obok tej nie mogłam przejść obojętnie. Jak było?
🍄Ewa nie ma lekko. Wyprowadziła się z Warszawy do Bieszczad, gdzie kupiła Mnichówkę. Lokalni mieszkańcy twierdzą, że jest to nawiedzony dom, a ona chce zbudować tam pensjonat. Niestety remont nie idzie tak sprawnie, jakby sobie tego życzyła. Ciągle łamiące się wiertła, bolące plecy, to nie jest łatwa sprawa. Do tego zbliżają się jej urodziny i już trzy pokolenia Wrzosówek zapowiedziały swoją wizytę. A do tego Adam, który stale się przy niej kręci. Co z tego wyniknie? I czy przepowiednia jej śmierci się ziści?
🍄Powiem wam, że ja uwielbiam takie klimaty. Prócz polskiej magii i słowiańskich wierzeń mamy tutaj też przemycone wierzenia japońskie. I muszę przyznać, że bardzo podobał mi się taki zabieg. Mamy tu do czynienia z demonami, o których nigdy wcześniej nie słyszałam, no i mamy jednego kuszącego diabełka 😈 to jak powrót do "Ja diablica" i serii "Kwiat paproci" w jednym no mistrzostwo! Nie zabraknie tu humoru, fajnych dialogów, ale też jest trochę strachu i szybszego bicia serca.
🍄 No i oczywiście nie zdradzę wam tu za wiele, żebyście nie stracili frajdy z czytania, ale te muchomory przy każdym akapicie mają głębszy wydźwięk. Jaki? Musicie sami to odkryć. Ale daję słowo, będzie warto 🍄 to książka, która zostaje w pamięci na długo i myślę, że wrócę do niej jeszcze nie raz.
🍄Jest to drugi tom serii i należy czytać je po kolei, ponieważ ten tom ściśle łączy się z pierwszym. Dlatego, żeby nie pogubić się w wydarzeniach warto właśnie w kolejności oddać się lekturze. Nie zawiedziecie się. Ja jestem zakochana w tym klimacie, bohaterach i tym, co autorka nam tutaj serwuje. Nie mogę doczekać się kolejnych części, bo po skończeniu tej historii czuję, że to jeszcze nie koniec i coś jeszcze Ewa z Adamem mają nam do zaoferowania. A znając książki Kasi, wiem, że będzie cudnie. Jeśli szukacie książki idealnej na zimowe wieczory, która rozgrzeje was niczym cieplutko kocyk, to polecam z całego serca.
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Mięta


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.