Książki Ani znam od bardzo dawna i bardzo je lubię, więc gdy tylko dostałam propozycję objęcia patronatem jej najnowszej książki, wiedziałam, że to będzie "To coś".
Mamy tu dwie bohaterki. Jedna z nich jest młodą, przebojową dziewczyną, która wyjeżdża na obóz. Tam poznaje chłopaka, który pracuje w ośrodku, w którym się zatrzymują. ... Zrobi wszystko, by zdobyć chłopaka. Druga to kobieta dojrzała. Posiadająca męża i dziecko. Można powiedzieć, że powinna być szczęśliwsze a jednak. Pozory mogą mylić, a za zamkniętymi drzwiami może dziać się koszmar. Marzy o powrocie do pracy i szczęściu dziecka. Te dwie kobiety z pozoru nic nie łączy. Ale z biegiem czasu z życia jednej znika chłopak, a w życiu drugiej pojawia się mężczyzna niczym anioł stróż. Czy coś je połączy?
To bardzo emocjonalna, piękna, wzruszająca i dająca do myślenia historia. Gdy dotarło do mnie z biegiem fabuły, co tu się dzieje, aż chciało mi się płakać. Chciałam je obie tak mocno przytulić. To było coś niesamowitego. Autorka postawiła w swojej książce na ogrom emocji. Mamy tu bowiem do czynienia z młodzieńczą miłością, która może być silna, ale też mamy taką dojrzałość i kochanie siebie. Stawianie siebie na pierwszym miejscu i nie godzenie się na złe traktowanie. To książka, która zmusza do refleksji, która pokazuje, że nie wszystko złoto co się świeci i czasem warto podjąć trudne decyzje, ale odzyskać spokój.
Ania ma bardzo lekki i piękny styl pisania. Nie ma tu zbędnych opisów, a dialogi są naturalne. Akcja nie pędzi na łeb na szyję. Jest stonowana i idealnie wyważona. Okładka jest przepiękna i po przeczytaniu książki nabiera naprawdę ogromnego znaczenia.
Jeśli szukacie książki, w której występują motywy: wakacyjnej miłości, bratnich dusz, rodzicielstwa, problemów małżeńskich, powrotu do przeszłości, tajemnic, czy przyjaźni - to powiem wam jedno: ta książka jest dla was. To historia przejmująca, ale i dająca nadzieję. Sprawiająca, że będziecie mieć ochotę płakać, ale i się uśmiechnąć. To powieść, która zapewni wam rollercoaster emocji. Polecam wam całym swoim sercem.
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Lucky


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.