Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tysiacpieter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tysiacpieter. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 kwietnia 2017

Wiadomosci z Tysiąc piętrowej wieży #4 Leda

Wiadomosci z Tysiąc piętrowej wieży #4 Leda

   Dlaczego wszystko musi się kręcić wkoło Avery?! Najpiękniejsza, najbogatsza, najlepiej ubrana i co jeszcze? Odsunęła się ode mnie bo ... no właśnie bo co? Bo nie powiedziałam jej gdzie byłam na wakacjach, czy dlatego, że kręcę z jej bratem. W sumie wszystko to jedno i to samo, bo od niego wszystko się zaczęło.
Pojechaliśmy na narty. I co? Oczywiście Avery musiała przyciągnąć uwagę wszystkich. W jaki sposób? Złamała nogę! I wiecie tak idealna istota jak ona nie mogła iść do pierwszego lepszego lekarza, by poskładał jej te cholerną nogę. Musiała wracać do domu. W końcu dzieło sztuki jakim jest trzeba było wrócić do stanu sprzed wypadku. Została z Atlasem sama - rodzice polecieli z nią. Było cudownie. Ja, on i romantyczna sceneria jacuzzi. Zbliżyłam się do niego i go pocałowała, już w tedy strasznie się mi podobał. Ku mojemu zdziwieniu odwzajemnił pocałunek! Czułam się jakbym latała! Było tak niesamowicie. Stało się. Kochał się ze mną tej nocy. Coś czego nie zapomnę do końca życia. Jednak sielanka nie trwała długo. Rankiem już go nie było. Wyjechał nawet się nie odzywając. A potem zniknął na cały rok. Nie pisał do mnie, a i ja nie wykazałam inicjatywy. W końcu liczyłam, że się odezwie, że wszystko będzie jak tej nocy. Jednak myliłam się. Zaczęłam brać coraz więcej tabletek. I tak dzięki nim i Atlasowi trafiłam na odwyk.
 Uzależnienie od leków, czy narkotyków - jak zwał tak zwał - jest dobre. Wydajesz się bardziej pewny siebie, bardziej wesoły, ale cóż ja swoje wakacje zamiast gdzieś w słonecznym kraju spędziłam zamknięta. Niby wszystko było dobrze, ale gdy tylko wróciłam do Wieży zaczęło się od nowa. Taki pociąg do tego. Stawiałam temu opór, ale nie wiem jak długo dam radę. Wiem jedno moja najlepsza przyjaciółka odsuwa się ode mnie z każdym dniem coraz bardziej, a to boli.
   Jedyną osobą, na której mi zależy jest owy Atlas. Postanowił się ze mną umówić, przeprosił za to, że w tedy wyjechał, wszystko mi wyjaśnił. To takie niesamowite, że chłopak, za którym szalejesz postanawia odnowić relację. Teraz wiem, że wszystko co przeszłam było tego warte. Zawsze żyłam w cieniu Avery, a przy nim czuje, że żyję, czuję się szczęśliwa. Ale nie daje mi spokoju jedna myśl. Wydaje mi się, że Atlas kogoś ma. Może jestem przewrażliwiona, może to przez brak pewności siebie, ale nie wiem co mam z tym zrobić. Na jednym z forum znalazłam namiar na osobę, która mogłaby się dla mnie dowiedzieć tego i owego, ale ciągle się waham. Mam pieniądze, więc to nie stanowi problemu, ale czymże jest związek bez zaufania? A co mi tam, i tak się nie dowie, a ja będę mieć garść informacji, które przydadzą mi się. Jak teraz o tym myślę w cale to nie takie złe.  Przecież każdy tak robi, więc nie mam nic do stracenia.



Tytuł: Tysiąc pięter
Seria: -
Autor: Katharine McGee
Bohater/Bohaterka: Avery/Eris/Leda/Rylin
Narracja: Trzecioosobowa
Gatunek: Literatura młodzieżowa 
Liczba stron: 416
Liczba rozdziałów: -
Wydawnictwo: Moondrive
Książka bierze udział w wyzwaniu: ABC czytania, 15/52
PREMIERA: 26 KWIETNIA 2017




sobota, 22 kwietnia 2017

Wiadomosci z Tysiąc piętrowej Wieży #3 Rylin

Wiadomosci z Tysiąc piętrowej Wieży #3 Rylin


   Mieszkanie na 32 piętrze jest dość trudne. Szczególnie, gdy nie ma się matki, a jako 17 latka musisz zając się młodszą siostrą. Nazywam się Rylin i nie jestem bogata. Długi jakie miała moja matka i płatności za mieszkanie zmusiły mnie do rzucenia szkoły i starania się o prawa do opieki nad siostrą. Myślą, że jestem pełnoletnia. Niech tak myślą, póki mam pracę i mogę zapewnić Chrissy choćby minimalne warunki życia będę to robić. Wiem, że warto. Niech się uczy, zdobywa wiedzę i do czegoś dojdzie może nie będzie musieć jak ja pracować w kiosku i użerać się z turystami, a przede wszystkim szefem, który jest okropny.
   Największe marzenie? Pojechać do Paryża, zobaczyć wierzę Eiffla, iść do Cafe Paris. Jeszcze gdy mama żyła robiłyśmy z siostrą pozorowaną restaurację. Jej fatalny francuski potrafił nas rozśmieszyć. To były dobre dni, beztroskie, po prostu cudowne. Może nie przelewało nam się, ale miałyśmy siebie, kochałyśmy się. Teraz mam tylko ją, moją siostrzyczkę.
   Wraz z moim chłopakiem - Hiralem i przyjaciółmi uwielbiam chodzić na imprezy. Biorę niewielkie dawki narkotyków, ale nie jestem uzależniona. Lubię czasem poczuć się taka ... wolna, a że życie nie jest dla mnie najłatwiejsze radzę sobie jak mogę. Hiral sprzedaje narkotyki choć jestem temu przeciwna, przecież jak go złapią to może być różnie. Nie wiem czy go jeszcze kocham. Uczucie powoli wygasa i po prostu nie wiem jak to wszystko dobrze rozwiązać. Na razie w tym trwam, czas pokaże.
   Dostałam nową dobrze płatną pracę. Moja mama sprzątała dawniej dla rodziny Corda, jednego nastolatka, który mieszka sam na najwyższych piętrach wieży ponieważ jego rodzice nie żyją. Cord płaci mi tyle, że kilka takich zleceń i będę mogła opłacić mieszkanie i spłacić trochę kredytu. Hiralowi się to nie podoba, ale mam to gdzieś, on nie jest w tak beznadziejnej sytuacji. W końcu ta praca jest tymczasowa i znów wrócę do swoich zajęć w kiosku.
   Jeśli ktoś twierdzi, że marzenia się nie spełniają, jest w błędzie. Wszystko może być przypadkiem, albo szczęściem. Tylko nigdy nic nie jest takie jak w naszej wyobraźni. Wiecie tu w wieży wszystko jest elektryczne nie ma tu hoverów, autek unoszących się w powietrzu, tylko normalne samochodowe taksówki. To jest takie dziwne, bo przecież nasza wieża jest nowoczesna, a to jest jak cofnięcie się do przeszłości. Jak ludzie żyli w tamtych czasach to mnie dziwi. Przecież tyle jest udogodnień, a oni nic nie chcieli wymyślić by żyło się im lepiej.
    Widok z wieży Eiffla jest zachwycający. To takie inne czuć świeże powietrze, a nie tylko to powietrze wewnątrz naszego domu. Ciekawe co powiedziałaby mama stojąc tutaj i patrząc w dal. Nawet kupiłam jej naszyjnik z wizerunkiem budowli, jednak po jej śmierci wrócił do nas. Teraz należy do mnie. Przypomina mi o tym co dobre.
   Cafe Paris jest taka magiczna. To bogate wnętrze, te wymyśle rzeczy jak na przykład samo grające skrzypce, sprawiło, że poczułam się od tak dawna, prawdziwie szczęśliwa. Wykwintne potrawy były takie pozytywnie inne niż to co przeważnie jadałyśmy na co dzień.
    Jeśli kiedyś będziecie w Paryżu, koniecznie tam zajrzyjcie, nie rozczarujecie się. Ale póki co wracam do swoich obowiązków bo życie to nie tylko marzenia i ich spełnianie, ale też ciężka praca, gdy się ma tak nie wiele.


Tytuł: Tysiąc pięter
Seria: -
Autor: Katharine McGee
Bohater/Bohaterka: Avery/Eris/Leda/Rylin
Narracja: Trzecioosobowa
Gatunek: Literatura młodzieżowa 
Liczba stron: 416
Liczba rozdziałów: -
Wydawnictwo: Moondrive
Książka bierze udział w wyzwaniu: ABC czytania, 15/52
PREMIERA: 26 KWIETNIA 2017

piątek, 21 kwietnia 2017

Wiadomości z Tysiąc piętrowej Wieży #2 Eris

Wiadomości z Tysiąc piętrowej Wieży #2 Eris

Just yśka: Witajcie!
W dzisiejszych "Wiadomościach .." co nie co opowie wam o sobie Eris. Mimo iż jest osobą zabieganą, znalazła chwilę by z nami porozmawiać. Przywitajcie ją ciepło.
Witaj Eris. Na początek przedstaw się nam.
Eris: Cześć! Miło mi gościć w twoim programie. A więc nazywam się Eris Dodd-Radson. Mam 17 lat, ale za niedługo obchodzę 18 urodziny. Mieszkam, a raczej mieszkałam na jednym z wyższych pięter wieży, jednak wszystko się pozmieniało. Moi rodzice to Caroline i Everett - była modelka i lekarz, jestem jedynaczką, a przynajmniej tak wszyscy myślą (łącznie ze mną).

Just yśka: Jak to jest mieszkać na wysokim pietrze?
Eris: Nasze mieszkanie na 985 piętrze jest cudowne. Urządzone elegancko, wszędzie widać klasę i bogactwo. Mój pokój opływa w luksus, są w nim kosztowne rzeczy jak np. robiona na zamówienie toaletka, kryształowy wazon czy szafa z mnóstwem sukienek i butów. Bardzo rozwinięta technologia, drzwi na skan oka i różne udogodnienia technologiczne. Wszystko idealne.

Just yśka: Jak bardzo różni się życie na piętrze 103?
Eris: Jednak wszystko się zmienia. Moje życie legło w gruzach, kiedy moi rodzice się rozstali. Razem z mamą przeprowadziłyśmy się do mieszkania na 103 piętrze. To przepaść w porównaniu do 985 piętra. Nasze mieszkanie jest bardzo malutkie i obskurne. Duszę się w nim. Jak tylko mogę spędzam czas poza nim, włócząc się po ulubionych miejscach na wyższych piętrach. Życie na dole kompletnie różni się od tego na górze. Tutaj ludzie nie mają takich udogodnień technologicznych, ledwo wiążą koniec z końcem, gdy na górze każdy ma pieniądze i wszystko na czym skupiają się nastolatki to ich własne życie i imprezy. Nie winię ich, bo byłam taka sama, ale się zmieniłam.

Just yśka: Poznałaś tam kogoś?
Eris: Wszystko za sprawą Mariel. Kto to? Jedyna osoba, która polubiła mnie nie za mój status społeczny, ale za to jaka jestem. Wesoła, pełna życia i spontaniczna. Mariel to dziewczyna, która mieszka obok mnie i pracuje w klubie Altitude, gdzie wcześniej bywałam. Spędzam z nią coraz więcej czasu a nawet byłam z nią i jej rodziną na mszy. Aż trudno uwierzyć. Dzięki niej życie na 103 piętrze staje się znoźne. Jednak nie zapomniałam o moim życiu na górze. Nadal tam chodzę do szkoły wraz z moją najlepszą przyjaciółką Avery. Jest też Cord, Jess, Atlas, Leda i inni moi znajomi.

Just yśka: Jak radzisz sobie z rozstaniem rodziców?
Eris: Rozstanie rodziców to coś, co boli najbardziej. Przecież jeszcze tydzień temu byli tacy szczęśliwi i beztroscy. Kocham ich nad życie i chciała bym żeby ich rozstanie okazało się tylko najgorszym koszmarem, ale tylko koszmarem. Tata potrzebuje chwili samotności, więc nie przebywam z nim za często. Jeżeli chodzi o mamę to wciąż czuję do niej urazę, ale to moja mama i nic tego nie zmieni. Nasze relacje już stają się lepsze, bo jej wybaczyłam. Wszystko się ułoży.

Just yśka: Czego najbardziej się boisz?
Eris: Czego się boję? Hmm, trudne pytanie. Jak każdy mam swoje lęki i obawy. Boję się odrzucenia, to ja zawsze zostawiam facetów, gdy robi się zbyt poważnie. Nikomu jeszcze nie oddałam swojego serca, nawet Cordowi, który mimo wszystko jest moim przyjacielem. Boję się też, że wszyscy dowiedzą się prawdy i moje życie nie będzie już takie jak dotąd. Wszystko się zmieni. Jednak sekrety nigdy nie pozostają sekretami, gdy ktoś o nich wie prawda?
 Just yśka: Serdecznie dziękujemy Eris za poświęcony nam czas!  

Tytuł: Tysiąc pięter
Seria: -
Autor: Katharine McGee
Bohater/Bohaterka: Avery/Eris/Leda/Rylin
Narracja: Trzecioosobowa
Gatunek: Literatura młodzieżowa 
Liczba stron: 418
Liczba rozdziałów: -
Wydawnictwo: Moondrive
Książka bierze udział w wyzwaniu: ABC czytania, 15/52
PREMIERA: 26 KWIETNIA 2017

czwartek, 20 kwietnia 2017

Wiadomości z Tysiąc piętrowej Wieży #1 Avery

Wiadomości z Tysiąc piętrowej Wieży #1 Avery

  Cześć moi drodzy!
Dziś i przez kolejne dni blog należeć będzie do mieszkanek Tysiąc piętrowej Wieży, bohaterek książki "Tysiąc pięter" - Katharine McGee. Na pewno je polubicie, a teraz oddaje głos Avery.


Cześć!
    Jestem Avery i mam 17 lat. Mieszkam na tysięcznym, czyli najwyższym piętrze wieży. Znajduje się ona w Nowym Jorku. Wszystko tutaj urządzone jest na wzór mieszkań, uliczek, bez wychodzenia na świeże powietrze świata zewnętrznego. Ach zapomniałam wam dodać, że znajdujemy się w roku 2118, czyż to nie wspaniale? Opowiem wam trochę o przyszłości.
   Wieża zaprojektowana jest tak, że im więcej masz pieniędzy tym wyżej się znajdujesz. Oczywiście zawsze możesz upaść, lub wspiąć się wyżej wszystko zależy od tego jakie masz predyspozycje. Moje życie jest na prawdę dobre, no bo rodzice długo się o mnie starali, w końcu lekarz wybrał to co najlepsze z ich DNA i stworzył cudo - mnie. Jestem idealna pod każdym względem, choć czasem trochę mnie to dobija. Mam starszego brata - Atlasa. Kocham go ... właśnie w tym jest problem, bo nie tak jak siostra kocha brata. I na nic się zda tłumaczenie, że nie jesteśmy biologicznie spokrewnieni, zawsze będzie to źle wyglądało. Cieszę się, że po roku rozłąki (Atlas wyjechał) wrócił do mnie cały i zdrowy. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że moja najlepsza przyjaciółka - Leda, umawia się z moim bratem. Och czy życie nie bywa skomplikowane? Wiecie, pisze wam to w sekrecie i nie chciałabym by znalazło się to na jakimś feedzie. Ach co to Feed? To taki wasz ... ach jak to wy nazywacie? Tweeter? Tak jakoś chyba, więc my mamy feedy gdzie piszemy o wszystkim.
    W ogóle nasze życie jest łatwe. Jeśli masz pieniądze możesz mieć soczewki, które będą twoim komputerem, telefonem. Wystarczy podać komendę i wszystko co tylko chcecie wyświetli wam się bezpośrednio w oczach, czad prawda?
   No i odbiegłam od mojego tematu, który chciałam wam przedstawić, ale za to znacie nowe słowa! Jeśli myślicie, że wasze życie jest dziwne zostańcie na chwilę mną. Od początku roku szkolnego staram się unikać Ledy jak tylko mogę. Nie zniosę myśli, że coś ją łączy z chłopakiem, na którym tak potwornie mi zależy. Chcę go dla siebie, ale nie zawsze możemy mieć to czego chcemy. Ale Leda też nie zachowuje się normalnie. Ciągle coś przede mną ukrywa: związek z Atlasem, swoje minione wakacje. Próbowałam z nią rozmawiać, ale bez skutku, tylko na mnie się wkurzyła. To było takie nie miłe i dziwne. Nie wiem co z tym zrobić, nie chce naciskać, ale męczy mnie to, że najlepsza przyjaciółka nie jest ze mną szczera. Trzeba przestać zadręczać się myślami o Atlasie i Ledzie i iść na przód.
   Ostatnio podczas gry w ARenie, gdy Leda i Atlas byli razem w drużynie i wyglądało jakby coś między nimi iskrzyło. Bolało tak bardzo, że musiałam przerwać i wyjść. Ale poznałam fajnego chłopaka. Watt jest mądry i podoba mi się jak mnie traktuje. Jak równą sobie, nie jak lalkę z najwyższego piętra, po prostu jest miły, ale nie włazi mi w tyłek jak inni. Gdybym tylko potrafiła przestać myśleć o Atlasie ... Z każdym chłopakiem było tak samo. Gdy zaczynałam się z jakimś spotykać po pewnym czasie, dochodziłam do wniosku, że do Atlasa jest im daleko, taka przepaść ... Ale z Wattem jest inaczej. Czuję się przy nim dobrze. I kto wie może coś spróbuję, w końcu skoro Atlas woli kogoś innego muszę się z tym pogodzić mimo iż serce pęka mi na pół.




Tytuł: Tysiąc pięter
Seria: -
Autor: Katharine McGee
Bohater/Bohaterka: Avery/Eris/Leda/Rylin
Narracja: Trzecioosobowa
Gatunek: Literatura młodzieżowa 
Liczba stron: 416
Liczba rozdziałów: -
Wydawnictwo: Moondrive
Książka bierze udział w wyzwaniu: ABC czytania, 15/52
PREMIERA: 26 KWIETNIA 2017

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger