niedziela, 17 lutego 2019

[PRZEDPREMIEROWO] Oblicza Księżyca - Nina Nirali - PATRONAT

[PRZEDPREMIEROWO] Oblicza Księżyca - Nina Nirali - PATRONAT


Wybacz, kochany. Byłam niesprawiedliwa, ale ty byłeś bardzo niecierpliwy. [...] 


Zdjęcie autorstwa Niny Nirali

Tytuł: Oblicza księżyca
Seria: -
Autor: Nina Nirali
Tłumaczenie: -
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Aman/Ranya
Liczba stron: 379
Liczba rozdziałów: 12
Narracja: Trzecioosobowa
Wydawnictwo: WasPos
Premiera już wkrótce!!

W pewną burzową noc obiecujący lekarz, neurochirurg pracujący w jednym ze szpitali w New Delhi, znajduje ciało rannej w wypadku kobiety. Doktor Aman Anand udziela poszkodowanej pomocy i osobiście zawozi ją do szpitala. Nikt jeszcze nie wie, że ten z pozoru naturalny czyn zaważy na losach wielu ludzi i uruchomi lawinę zaskakujących zdarzeń… Po raz kolejny Nina Nirali zabiera czytelnika w niezwykle emocjonującą podróż z Indiami w tle. Tym razem autorka pokazuje nam inne oblicze tego kraju, pełne przemocy, korupcji oraz patriarchalnych i archaicznych obyczajów.
(Opis z Lubimy Czytać) 


Mężczyzna wciąż nie mógł uwierzyć w absurd całej tej sytuacji oraz własnych czynów. Przeklinał się, wciąż powtarzając w myślach jedno: cóż ja najlepszego wyrabiam, ryzykując dla zupełnie obcej kobiety całą swoją karierę, a nawet wolność.


Jak już zdążyliście zauważyć kocham kulturę Indyjską, więc nie mogłam przejść obok tej książki i poruszanego w niej dość trudnego, ale jakże będącego na czasie (nie tylko w Indiach) tematu. Zapraszam. 

   Styl autorki, to coś co uwielbiam już od pierwszej książki po jaką sięgnęłam. Mimo narracji w trzeciej osobie liczby pojedynczej czyta się szybko, przyjemnie i łatwo. Bez problemu możemy wejść w relację z bohaterami i żyć ich przeżyciami. Książka zawiera jednak treści, które nie są odpowiednie dla osób poniżej 18 roku życia. Mamy tutaj sporą dawkę przemocy wobec kobiet. Dialogi jak i opisy są bardzo realne i nie wymuszone. Znajdziemy za to wiele słów w języku hinduskim, co bardzo mi przypadło do gustu.
   Akcja powieści ani nie pędzi, ani się nie wlecze. Wszystko dzieje się swoim idealnie wyważonym rytmem. Nie pogubimy się w wydarzeniach, ponieważ każde jedno pociąga za sobą kolejne. Cały czas coś jednak się dzieje i ani na chwilę nie zapanuje tutaj nuda. Nasze serce stanie w pewnych momentach z napięcia i oczekiwania, co się wydarzy dalej. 
     Okładka to niesamowity plus. Jest tak cudowna. Skradła moje serce i idealnie pasuje do powieści. 


[...] Ranyi tego dnia wydawało się, że jest najszczęśliwszą kobietą pod słońcem. Oto poślubiła właśnie swą pierwszą i jedyną miłość, by być z nim szczęśliwa do końca swoich dni.

    Ranya, to miła i serdeczna osoba. Jak każda kobieta marzy o pięknym ślubie i kochającym małżonku. Niestety jej szczęście nie trwa zbyt długo. Już podczas pierwszej nocy z mężem doświadcza od niego przemocy, a im dalej w las, tym ciemniej, jak mówią. I tak niestety jest. Kobieta ze strony męża dostaje razy za każde jego zdaniem "przewinienie". Ma zły humor: obrywa Ranya. Coś idzie źle w pracy: obrywa Ranya. Rani ją nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Gdy kobieta zostaje ranna w wypadku i poznaje doktora Amana, coś zaczyna się w niej zmieniać. Jednak cały czas z tyłu głowy ma, to że jej mąż jest gdzieś tam i w tej chwili może krzywdzić kogoś innego. Jest poraniona na duszy, ale i jej twarz nie wygląda korzystnie, przez co ma swego rodzaju kompleksy na tym punkcie. Kobieta jest w tym wszystkim także nieugięta i odważna. Rany, które zadawał Mohit nie zdołały pokonać w niej tej resztki godności do siebie. Postanawia się zemścić. Jaką karę przygotuje dla swojego męża? 
    Aman, to lekarz, który poprzysiągł, że będzie chronić ludzkiego życia, więc swego rodzaju dziwną propozycję Ranyi odbiera dość sceptycznie. To dobry człowiek, który chce jak najlepiej dla swojej pacjentki. Ale czy Ranya jest tylko pacjentką? On jest przystojny, a ona ma rany na twarzy, czy w takim razie mogą oczekiwać od siebie czegoś więcej? Aman dzięki swoim kontaktom stara się pomóc dziewczynie najlepiej jak tylko potrafi i to jest w nim tak kochane i urocze. To świetny lekarz, ale i człowiek, który zyskał moją sympatię. 
    Mohit, to tyran, despota. Został jednak wychowany w taki, a nie inny sposób. W rodzinie, która nie dała mu wzorców, którymi mógłby się sam posługiwać w życiu. To szuja, krętacz. Od razu nie przypadł mi do gustu za to co zrobił Ranyi, ale swoją postacią wniósł, to co było konieczne, do przedstawienia nam tej kultury, czy ich zachowań. 

Zniszczysz nas oboje prędzej, niż dostaniesz te swoje dowody! Dlaczego nie chcesz mnie posłuchać, wyjechać i zapomnieć? 

  
Zdjęcie autorstwa Niny Nirali
  Muszę przyznać szczerze, że autorka odwaliła kawał dobrej roboty ♥ Nina uwielbiam Twoje książki ♥ 

    Mamy tutaj takie emocje, że ja po prostu nie wiedziałam, jak powstrzymać łzy, które wypełniały moje oczy z każdym jednym wspomnieniem Ranyi. To było tak cholernie niesprawiedliwe, dla tej dziewczyny upokarzające, trudne i bolesne. Wiecie, ja wiem, że w Indiach to kobiety są tymi złymi, że nie każdy mężczyzna traktuje kobietę na równi i z szacunkiem, ale czytać o tym... to było coś takiego... jak w tych czasach, coś takiego w ogóle może się dziać? Jak kobiety można tak okropnie traktować? I to nie jest tylko w Indiach. W każdym kraju, kulturze zdarzy się kilka takich zwyrodnialców, którzy będą się cieszyć tym, że krzywdzą kobietę. Bo z reguły jest słabą płcią. I właśnie podobało mi się w tej powieści, że nie jest słodkim Bollywoodem, że nie pokazuje, że wszystko jest piękne i ładne, ale że zdarzają się  takie typy, które mają kobietę za nic. Ale! świetne tutaj też było odwracanie głowy od takiego problemu, że masz traktować męża jak Boga i przestać się skarżyć w ogóle co to za pomysł wpadł ci do głowy, żeby nie szanować męża i jego decyzji. To nic, że jego decyzjami jest bicie i upokarzanie ciebie nie tylko w miejscach publicznych, ale i domu. I to było takie w punkt! Właśnie było tym, co na co dzień dzieje się tam, ale i pewnie gdzieś obok nas, komuś dzieje się krzywda. Ale mając na uwadze dobre imię swoje, swojego męża, rodzin się głośno o tym nie mówi, bo może zaszkodzić. 
     Ta książka to bomba emocji, która tylko czeka, byście ją otwarli i przepadli w niej. Nie jest pozycją łatwą, bo przemoc taka nie jest, ale ma w sobie też taką nadzieję, na to, że nie wszystkie kobiety są słabe, ale potrafią wziąć sprawy w swoje ręce. Co jeszcze tutaj znajdziemy? Musicie przekonać się sami, bo nasi bohaterowie nie tylko żyją samą przemocą ;) 
    Dla mnie ta pozycja jest świetna, genialna i cudowna. Polecam Wam z całego serca ♥



Dziękuję Ninie Nirali, za to, że zabrała mnie do swojego świata. Za to, że mogę patronować tak świetnej książce. 
Nina, gratuluję Ci wydania kolejnej perełki, która będzie dumnie strać na mojej biblioteczce ♥ Życzę Ci wielu pomysłów. Zabieraj nas dalej w podróż po Indiach i świecie, bo to wszystko czyta się z przyjemnością ♥ 

piątek, 15 lutego 2019

Prawnicy - Lilianna Garden

Prawnicy - Lilianna Garden


 [...] Nie ma daty ważności dla miłości. Po prostu nagle się pojawia i nieważne, czy po kilku miesiącach, latach, czy po jednym spojrzeniu, ona nie kończy się, bo tak napisane jest na etykiecie. 



Tytuł: Prawnicy
Seria: Prawnicy
Autor: Lilianna Garden
Tłumaczenie: -
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Matt/Cordelia
Liczba stron: 432
Liczba rozdziałów: 32
Narracja: Trzecioosobowa
Wydawnictwo: e-bookowo.pl



    Po tragicznych wydarzeniach z przeszłości, Cordelia Weston postanawia zacząć od nowa, całkowicie poświęcając się karierze prawniczej. Gdy otrzymuje wiadomość o przyjęciu do jednej z najlepszych kancelarii w Bostonie wie, że to szansa na którą tak długo czekała. Nie spodziewa się, że zostanie wciągnięta w sam środek rozgrywki, w której wszystko wydaje się jedynie wyreżyserowanym spektaklem, a jej serce skradnie niebezpieczny mężczyzna.
     Kiedy Matthew Barden przyjmuje sprawę znanego biznesmena, oskarżonego o malwersację i morderstwo, nie przeczuwa, że to dopiero początek lawiny zdarzeń, które mogą doprowadzić do jego upadku. Bezwzględny i bezkompromisowy adwokat, nie ma litości dla swoich przeciwników, rozprawiając się z nimi bez najmniejszych wyrzutów sumienia. Wszystko się zmienia, gdy w jego uporządkowane życie wkracza energiczna Cordelia Weston. Od pierwszej chwili wie, że z tą kobietą będą same kłopoty.
    Czy dwoje poranionych ludzi będzie w stanie znów zaufać i dać się porwać miłości, gdy ich świat zaczyna rozpadać się, niczym domek z kart?
Zanurz się w świecie przepełnionym tajemnicami, chęcią zemsty i namiętnością, który pochłonie Cię bez reszty. 

(Opis z Lubimy Czytać)

Przestań. Każdy ma swoje bagno, w którym prędzej czy później  się znajdzie i albo ugrzęźnie w nim na amen, albo postara się z niego wydostać, nawet ociekając gównem. 

   
Z twórczością autorki mam styczność po raz pierwszy. Dodatkowo narracja w trzeciej osobie nie należy do moich ulubionych, ale ten debiut sprawił, że to było coś niesamowitego. 
    Styl autorki jest bardzo prosty. Mimo iż to książka o życiu w kancelarii, nie znajdziemy tutaj prawniczego słownictwa, przez co nie będziemy się czuć niekomfortowo. Mimo trzecioosobowej narracji i patrzeniu na sprawy z perspektywy Matta i Cordeli, a także jeszcze jednej osoby, która miesza w całej akcji, nie pogubimy się, a dzięki temu będziemy wiedzieć więcej niż jeślibyśmy patrzyli na to z jednej strony. Znajdziemy tutaj również sceny 18+, które są takie smakowite, że czytałam z wypiekami na twarzy. Znajdziemy też kilka wulgaryzmów, jednak wszystko jest zrobione z takim wyczuciem, że czyta się bardzo przyjemnie. 
  Cały czas coś się dzieje. Nie ma nudy, ani w jednym rozdziale. Akcję autorka przeprowadziła idealnie, chociaż smutno mi, że nie wiele się wyjaśniło, to dzięki temu, czekam na drugi tom ze zniecierpliwieniem. Mimo kilku prowadzonych spraw i wielu nazwisk nie pogubimy się w wydarzeniach ponieważ wszystko jest opisane w "czytelny" sposób i z łatwością odnajdujemy się w każdej sprawie. 
    Okładka jest taka cudowna! Jest romantyczna, co pasuje też do treści, bo oprócz spraw kancelarii, dzieje się i miłość :D Przecież prawnicy to też ludzie zdolni kochać ♥ 
    W środku znajdziemy paragrafy przy każdym rozdziale i całość wygląda bardzo ładnie. Przed rozpoczęciem rozdziału znajdziemy również cytaty pochodzące od różnych twórców. Rozdziały mają dobrą długość. 

Gdy przytuliła się do swojej kotwicy, odetchnęła głęboko, z przyjemnością i wiedziała już, że doszczętnie wpadła w sidła rodzącego się między nimi uczucia. Matthew wypuścił powietrze z wyraźną ulgą , jakby do tej pory cały czas je wstrzymywał.

     Matt, to prawnik z wieloletnim stażem. W swojej pracy jest nieprzejednany. Zawsze skuteczny i władczy. Swoją kancelarię tworzy z przyjacielem ze studiów, z którym świetnie się dogaduje nie tylko na stopie zawodowej, ale i prywatnie. Nic więc dziwnego, że w ich kancelarii każdy chce odbyć staż, czy dostać pracę. Gdy właśnie stażyści zasilają miejsca w ich przybytku, Matt jest stanowczym, zimnym szefem, który wymaga od nich naprawdę wiele. Cordelia od razu przypada mu do gustu. Jest wytrwała i sumienna. Podoba mu się nie tylko jako prawniczka, ale zaczyna coś do niej czuć. Czy w tym świecie jest miejsce na miłość? Dodatkowo sprawa, którą prowadzą zaczyna wymykać się spod kontroli. Ktoś pragnie ich śmierci, a dodatkowo przeszłość zaczyna Matta dopadać z większą siłą. Matt ma cudowną córeczkę, która jest jego promyczkiem w tym całym złym świecie. Musi troszczyć się też i o jej bezpieczeństwo. Jak wszystko się potoczy? I czy uroczy, słodki, przystojny, ale przy tym czasem wredny, bezkompromisowy prawnik w końcu odnajdzie tę jedną jedyną? 
   Cordelia, to silna babka z charakterem. Jej największym marzeniem jest praca w kancelarii Barden&Tomson, więc gdy dostaje staż jest szczęśliwa. Niestety jej mężczyzna niezbyt  podziela jej entuzjazm, więc jak przystało na kobietę walczącą o swoje, spławia Davida nim, ten zacznie się bardziej panoszyć w jej życiu, dyktując jej co ma robić. Dziewczyna jest jedną z trzech kandydatów. Za wszelką cenę chce udowodnić, że jest najlepsza w tym co robi i stara się ze wszystkich sił. Jest zdeterminowana, co podoba się wspólnikom. Jej otwartość i miłe usposobienie sprawiają, że każdego do siebie przekonuje. Cordelia, przeżyła w swoim życiu również wiele i czasami przeszłość ją przytłacza wracając w najmniej odpowiednim momencie. Gdy zaczyna wdrażać się w sprawy kancelarii, okazuje się, że i na jej życie ktoś czyha. Kto za tym wszystkim stoi? I czy Cordelia da sobie szansę na miłość? 
   Ma obok siebie najlepszą przyjaciółkę - Tamarę, która jest świetna w pocieszaniu i trwaniu przy Cordelii. Ma również rodzeństwo: Elizabeth i Andrew, którzy mimo iż rozdzieleni przez rodziców, odbudowują swoje relacje i są dla siebie wsparciem w wielu przeciwnościach losu. Rodzice Cordelii są dość specyficzni. Zawsze chcieli dla dzieci jak najlepiej, a gdy Andrew poszedł swoją ścieżką, ojciec go odtrącił, a gdy za nim murem stanęła Cordelia i ona ucierpiała na relacji rodzicielskiej.

[...] Kiedyś trzeba, a poza tym dzisiaj jest równie dobre jak wczoraj, czy jutro. Nic się nie zmieni, jeśli nie wybierzesz dalszej drogi. Będziesz stał tak długo w miejscu, aż w końcu zobaczysz, ze całe życie przeminęło. Nie mam zamiaru znów trafić do tamtego bagna, z którego się wyrwałem. [...]  
    
     Sama nie wiem,czego oczekiwałam od tej książki. Chyba stricte romansu. A to, co dostałam pozytywnie mnie zaskoczyło i sprawiło, że ogromnie nie mogę się doczekać kontynuacji. 
    Mianowicie mamy tutaj zagadki kryminalne, które tak uwielbiam, bo bawię się w detektywa. Trzymają nas one w napięciu, a autorka sypie nowymi pomysłami, nowymi poszlakami jak z czarodziejskiego rękawa. I gdy myślimy, że coś się rozwiąże jest wielkie bum i coś nowego zaczyna się dziać. Dlatego jak mówiłam na początku nie sposób się tutaj nudzić. Nasze serce bije szybciej w obliczu zagrożenia. Sceny są tak realne, jakbyśmy my sami byli bohaterami tej książki. 

   Oczywiście mamy i mój ulubiony romans ;D Jest pikantnie, namiętnie. Wszystko okraszone jest wredną mamuśką, próbującą zeswatać Matta z każdą kobietą, która tylko pojawia się w zasięgu jej wzroku. Dodatkowo to romans biurowy, który może być tragiczny w skutkach. Jak sobie poradzić z rodzącym się uczuciem? I czy mogą mieć pewność, że oboje czują to samo? Więc i ten wątek bardzo przypadł mi do gustu. 
    Przeszłość każdego z nas nie musi być piękna, ale gdy jest zła, to wiadomo, że wcześniej czy później się upomni o swoje. To trudne i nie zawsze przyjemne, ale trzeba temu stawić czoła. Mając przy sobie dobre osoby, jesteśmy w stanie wszystko przezwyciężyć.
    Prawnicy to bardzo udany debiut. Autorka nie od razu wyjawia nam wszystko i potęguje napięcie, które nie opuszcza nas do ostatnich stron. Podobało mi się to, co autorka z nami zrobiła i wiem, że sięgnę po kolejne jej książki, bo widzę ten potencjał. 
    Bardzo gorąco Wam polecam. Dajcie szansę debiutującej autorce i jej świetnej powieści, która skradła moje serce. 

Nie zastanawiałeś się nigdy nad tym, że przeszłość w końcu każdego dopada w najmniej odpowiedniej chwili? Od tego, co kiedyś zrobiliśmy, nie ma po prostu ucieczki, jest tylko bezsilne czekanie na sprawiedliwość.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Autorce ♥

środa, 13 lutego 2019

Nowe jutro - Agata Polte

Nowe jutro - Agata Polte

Czasami trzeba po prostu z kimś pomilczeć i tylko czuć przy sobie jego obecność, by poczuć się choć odrobinę lepiej.


Tytuł: Nowe jutro
Seria: -
Autor: Agata Polte
Tłumaczenie: -
Gatunek: Literatura młodzieżowa
Bohaterka: Oliwia
Liczba stron: 285
Liczba rozdziałów: 17
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Zysk i S-Ka

   Gdyby tego dnia Oliwia nie spóźniła się na autobus, nie zadzwoniłaby do taty. Gdyby tata jechał po nią sam, być może nie doszłoby do wypadku. Gdyby się nie odwrócił…
    Można by mnożyć te „gdyby”.

   Po trzech latach od wypadku Oliwia próbuje żyć normalnie, jak każda nastolatka, chociaż nie jest jej łatwo. Swój czas dzieli między szkołę, spotkania z przyjaciółką i wolontariat w przedszkolu. Podczas pracy charytatywnej poznaje Mikołaja, swojego rówieśnika. Chłopak odpracowuje karę za zniszczenie mienia. Początkowa nieufność zmienia się w sympatię. I kiedy wszystko zdaje się iść w dobrym kierunku, los znowu okazuje się przewrotny.  
(Opis z Lubimy Czytać)


(…) nie można wpuścić kogoś do swojego serca, a później tak po prostu o nim zapomnieć. Nie da się nie tęsknić i nawet jeśli ból zaczyna blaknąć wraz z upływem czasu, nawet jeśli udaje ci się przeżyć dzień bez wspomnienia twarzy tej osoby, to nie znaczy, że zapominasz i się z tym godzisz.

    Oliwia to z pozoru normalna dziewczyna. Z pozoru, bo pod maską normalności skrywa ból po stracie siostry. Skrywa rodzinę, która od feralnego dnia, nie jest już rodziną. Ojciec zapija smutki, a mama pracuje na pełnych obrotach łapiąc każde zlecenie, by związać koniec z końcem. Oliwia też nie tylko chodzi do szkoły, ma wolontariat w przedszkolu, a w weekendy pracuje. Jej serce nigdy nie wróciło do normalności i zawsze będzie już odczuwać brak siostry, za którą mocno tęskni. Stara się być jak wszyscy, dzięki pomocy wujka może iść na wymarzoną studniówkę, zbiera dobre oceny, choć nie jest kujonem, i ma najlepszą przyjaciółkę pod słońcem. Gdy przez przypadek poznaje Mikołaja, który jest dość specyficzną osobą nie od razu chcę z nim utrzymać kontakt. Jednak małymi krokami zbliżają się do siebie i zaczynają być parą. Parą dość niecodzienną. On bogaty, ona biedna. Jego ojciec jest komendantem, do jej ojca ciągle przyjeżdża policja. Jednak pomimo przeciwności są razem, ale czy wszystkim zależy na ich szczęściu? Oliwia to taka dobra osoba, która przeszła w życiu bardzo dużo. Stara się jednak, by jakoś pomóc mamie, by dostać się na studia. Ma ambicje i to takie podbudowujące.
    Mikołaj, to chłopak, który jest narwany, pakuje się w różne kłopoty. Ma bogatych rodziców, i dwójkę rodzeństwa: starszego brata i młodszą siostrę. Ojciec jak i rodzeństwo ciepło przyjmuję Oliwię, a Nicole, nawet się zaprzyjaźnia z naszą bohaterką. Za to matka... matka przeciwna jest temu związkowi i zrobi wszystko by skłócić zakochanych. 
Pod wpływem związku z Oliwią, Mikołaj zmienia się. Jest bardziej spokojny, nie sposób znów go wpakować w problemy. I to jest takie piękne, bo wspierają się, każde w inny sposób tego potrzebuje i w innych sprawach, ale właśnie dzięki miłości do siebie są w stanie sprawić, że dzień staje się lepszy. 
   Mamy także Tamarę, która jest przyjaciółką Oliwii i chce dla niej jak najlepiej. Niestety, ostrzeżenia jakie daje Liwce nie zawsze bierze sobie do serca, przez co popada w poważne tarapaty. Czy Oliwii uda się na czas przekonać Tamarę, że źle robi? 


Czasami milczenie bardziej pasuje do sytuacji, oddaje pole uczuciom, których nie da się wyrazić słowami.

   Styl autorki jest prosty i czyta się naprawdę lekko i przyjemnie. Nie znajdziemy tutaj trudnych słów, czy wulgaryzmów. Opisów i dialogów mamy tyle ile potrzeba, by wciągnąć się w akcję, a nie zanudzić się samymi opisami. 
    Akcja toczy się swoim idealnym rytmem. Nie jest ani szybko, ani się nie wlecze. Wszystko zazębia się ze sobą, tworząc całość, w której się nie pogubimy. 
    Okładka jest delikatna i bardzo ładna. W środku znajdziemy odpowiednie litery do szybkiego czytania oraz podział na rozdziały. 

Uwielbiałam dzieci, przebywanie wśród nich było o wiele lepsze niż zadawanie się z rówieśnikami.(...) prawda była taka, że dzieci miały tę rozbrajającą zdolność bycia szczerymi do bólu, szczęśliwymi bez powodu i nieprzejmowania się niczym, bo ich małe życia jak dotąd pozbawione były zmartwień. Właśnie to w nich uwielbiałam i tego im zazdrościłam.


  Nowe jutro, to piękna, ale tak tragicznie bolesna opowieść o tym, co możemy stracić w życiu jeśli zapomnimy o tych którzy nas kochają. Oliwia to cudowna osoba, która jako jeszcze dziecko zmierzyła się z tragedią i jej skutkami. Straciła siostrę, rodzice przestali zauważać siebie jak i ją: córkę, która im jeszcze została. Ojciec popadł w nałóg najgorszy ze wszystkich, alkoholizm. Cierpiały na tym i matka i córka. Jedna zaharowywała się, by zarobić na opłaty, mieszkanie i oczywiście wódkę dla męża. Córka za to, nie chciała wracać do domu, bo i po co? Do awantur? Do głośnego telewizora i przyjaciół ojca, którzy co piątek urządzali sobie popijawę? 
    Dla młodej dziewczyny, która nie może zaprosić przyjaciół, czy chłopaka do domu, to też jest coś smutnego. Chciałaby być normalna, chciałaby przestać ciągle myśleć o swojej małej siostrze, jednak sytuacja w domu nie pomaga, a wręcz przytłacza do smutnych myśli, do odizolowania się. 
   Strata kogoś bliskiego jest potwornym ciosem. To coś, co spędza nam sen z powiek. To coś o czym gdybamy i rozmyślamy ciągle i ciągle. To coś, czego nie zapomnimy, choć bardzo byśmy chcieli. Mimo lat, które upływają, ból ciągle jest w nas, ukryty gdzieś pod powierzchnią, ale ciągle coś nam przypomina, nie daje zapomnieć o tej osobie, która była ważna, a teraz już jej z nami nie ma. 
    Nowe jutro, to historia codzienna, realna i do bólu prawdziwa. To coś, co może spotkać każdego z nas. To napisana w prosty sposób powieść, która zostanie na długo w mojej pamięci. Nie jest banalna, nie jest wyidealizowana. To piękna historia, która zasługuje, by ją przeczytać. Polecam wam gorąco. 

Straciliśmy Majkę, ale teraz z każdym dniem traciliśmy siebie nawzajem. I chociaż późno, to w końcu byłam gotowa na to, żeby coś z tym zrobić. Zbyt długo bezczynnie przyglądałam się tragedii, która każdego dnia rozgrywała się na moich oczach.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu 

piątek, 8 lutego 2019

Udział Wielkopolski w odbudowie Rzeczypospolitej w latach 1918 i 1919 - Włodzimierz Lewandowski

Udział Wielkopolski w odbudowie Rzeczypospolitej w latach 1918 i 1919 - Włodzimierz Lewandowski



Tytuł: Udział Wielkopolski w odbudowie Rzeczypospolitej w latach 1918 i 1919
Seria: -
Autor: Włodzimierz Lewandowski
Tłumaczenie: -
Liczba stron:181
Liczba rozdziałów: 7
Narracja: Trzecioosobowa
Wydawnictwo: Zysk i S-Ka

   Włodzimierz Lewandowski, powstaniec wielkopolski, publicysta i historyk, to jeden z najwybitniejszych znawców dziejów powstania wielkopolskiego. Jak sam pisze, na ten fragment historii należy spoglądać szerzej i zamiast o powstaniu wielkopolskim należy pisać o udziale Wielkopolski w odbudowie Rzeczypospolitej w latach 1918 i 1919. Jego praca jest pierwszą próbą syntetycznego ujęcia udziału Wielkopolski w tym procesie.
(Opis ze strony Wydawcy)

   Książka jest utrzymana w duchu patriotycznym, odnosząca się do ambicji wyzwoleńczych narodu polskiego, spod jarzma niewoli niemieckiej. Będzie to krótka opinia o tej książce, ponieważ chcąc opisać Wam wszystko, równie dobrze mogłabym przepisać tę książkę od początku do końca.

   Autor opiera się na faktycznych wspomnieniach uczestników walk o wolność tej części Polski. Jednocześnie sam autor jest uczestnikiem opisywanych zdarzeń. Pomimo niezbyt bogatego wyposażenia powstańców w początkowym okresie, w broń, sprzęt wojenny Polacy posiadający wolę walki  potrafią zwyciężyć z silniejszym wrogiem. Udaje się im zdobyć potrzebne do bitwy sprzęty, a nawet i samoloty, tak niezbędne w obronie. 
   Niektóre z oddziałów formującej się armii używane są na wschodnich rubieżach nowo powstałego polskiego państwa. Jedna grupa zostaje użyta na Wileńszczyźnie. Dwie inne użyte zostają na terenie małopolski, gdzie biorą udział w walce o Lwów. 
     Jednym z ważniejszych wydarzeń jest przyjazd wojsk Błękitnej Armii Hallera powstałej we Francji, która musiała odbyć podróż przez wrogie niemieckie państwo, po wcześniejszym uzyskaniu zgodny na przejazd transportów. Pomimo uzyskanej zgodny i zapewnień strony polskiej o nie użyciu tych jednostek przeciwko Niemcom transporty Armii były niechętnie widziane przez Niemieckich urzędników kolejowych. Transporty tej Armii były przetrzymywane na stacjach przejazdowych jak również atakowane przez niemiecką stronę.

    Książka ta, jest ciężka w odbiorze przez to, że nie posiada dialogów tylko opisy tego co działo się dawno temu. Znajdziemy za to przydatne informacje, gdybyśmy się interesowali historią, lub mieli do wykonania pracę na historię. A wszystko dlatego, że informacje są oparte na faktach i wszystko zdarzyło się naprawdę. 
   Okładka jest również klimatyczna, utrzymana w historycznym stylu. 
   Jeśli lubicie historię, albo macie do napisania pracę domową, to polecam.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu 

poniedziałek, 4 lutego 2019

Gwiazdy rdzewieją na dnie Wisły - Bohdan Urbanowski

Gwiazdy rdzewieją na dnie Wisły - Bohdan Urbanowski

 Poniżanie kobiet w naszym kraju zaczyna się już od języka...


Tytuł: Gwiazdy rdzewieją na dnie Wisły
Seria: -
Autor: Bohdan Urbanowski
Tłumaczenie: -
Gatunek: Literatura piękna
Liczba stron: 437
Liczba rozdziałów: 3
Narracja: Trzecioosobowa
Wydawnictwo: Zysk i S-Ka


Barwna powieść o wojnie polsko-bolszewickiej.
    Według wszelkich znaków na niebie i ziemi Polacy nie mogli wygrać tej wojny. Idące ze wschodu hordy przeważały liczbą, paraliżowały okrucieństwem. Polskę i Europę ocaliły wtedy dwie rzeczy: genialny manewr Piłsudskiego i nieprawdopodobna odwaga polskich żołnierzy.
     Wojnę z bolszewickim najazdem obserwujemy z perspektywy kilku młodych oficerów, którym Piłsudski zleca najbardziej tajne i najbardziej niebezpieczne zadania. Wszyscy je wykonają, choć niektórzy za cenę życia. Oczyma bohaterów oglądamy krwawe pola bitew: obronę Warszawy pod Ossowem, zagrodzenie przeprawy przez Wisłę w Płocku i ofensywę znad Wieprza. Zwycięstwo pod Maciejowicami w roku 1920 zmywa pamięć klęski z roku 1794 i odwraca bieg historii. Na tle wojny rozgrywają się piękne i trudne historie miłosne, obserwujemy fascynującą walkę z sowieckim wywiadem, udaremnienie zamachu na Piłsudskiego, możemy przysłuchiwać się dyskusjom polityków próbujących wyznaczyć przyszłość świata. 

(Opis z Lubimy Czytać) 

- Przecież Rosja to już największe państwo.
- Nie czarujmy się, trzy czwarte państwa nie do zamieszkania, a cztery piąte ludności to analfabeci i debile.

   Czasami prócz romansów, fantastyki, kryminałów lubię też sięgnąć po coś, co związane jest z historią mojej Ojczyzny. Po coś, co wydarzyło się naprawdę. Jak wypadła ta pozycja? Zapraszam. 

    Narracja w trzeciej osobie liczby pojedynczej ma to do siebie, że nie zawsze potrafi przypaść do gustu, czasami bywa, że trzeba się mocno skupić i wczytać w daną pozycję. Tak też było i tym razem. Pomimo początkowych oporów dałam jej szansę i spodobało mi się to co, autor przedstawił. 
     Akcja powieści łączy się ze sobą przez co się nie pogubimy i nie zgubimy żadnego wątku. 
   Okładka książki jest piękna. Przywołuje na myśl lata, w których rozgrywa się historia. Jest żołnierz, konie, krzyż. Przedstawia jakby nie było wojnę. 
    Książka posiada obwolutę, która odzwierciedla okładkę faktyczną, która jest twarda, co dodaje jej klimatu. Mamy podział na trzy główne rozdziały oraz podrozdziały, które mają nazwy i są krótkie, co również było ciekawym zabiegiem. 

   
  Bohaterów mamy tutaj całe mnóstwo: Wanda, Irena, Zofia, Jerzy, Mietek, Stanisław, Marcel, wachmistrz Wójcik, Charles.
    Kobiety jak to kobiety lubią spotykać się przy kawie rozmawiając na tematy towarzyskie, swoich adoratorów, czy wspominają dalekie podróże, czy udział w walce legionów. Są radosne i szczęśliwe, nie przeczuwają zbliżających się zmian. 
    Panowie nie wszyscy są tak uczciwi na jakich wyglądają i gdy jeden z nich zaczyna współpracować z pewnym dziennikarzem, który okazuje się szpiegiem rosyjskim próbującym przygotować zamach na Marszałka Piłsudskiego. 
    Gdy oddziały wojsk rosyjskich w 1920 roku zbliżają się niebezpiecznie do Warszawy: Jerzy, Stanisław, Mieczysław dostają rozkazy, które zmuszają ich do wyjazdu ze stolicy. Wanda ponownie ubiera męski mundur i jest obecnie porucznikiem Kazimierzem Żuchowiczem. W obliczu braku Łącznika sama dostarcza rozkazy do oddziału dowodzącego przez Mietka. 
    Bohaterowie to odważni, waleczni ludzie, którzy swoją postawą bronili swojej Ojczyzny przed wrogimi wojskami. To wzory do naśladowania. 

- No tak - stwierdził Wieniawa. - Macie panowie wolną rękę, ale nie ma mowy o pomyłce. To, co wiemy o jego grzechach, to plotki, dokumenty mówią o bohaterstwie Drohojowskiego pod Korosteniem. 

    Większość bohaterów jak i zdarzeń historycznych jest oparta na faktach dostępnych badaczom na początku XXI stulecia. Była to bardzo pouczająca, ciekawa i wciągająca lektura. Dla miłośników historii Polski, jest to swego rodzaju Must Read. 
    Dzięki wielu opisom możemy w łatwy sposób przenieść się do saloniku na ploteczki, czy brać udział w wojnie, która została dobrze opisana. To coś co działo się naprawdę i nie należy o tym zapominać, dlatego też poznanie tej książki jest jakby upamiętnieniem tych, którzy nie przeżyli, byśmy my mogli żyć w wolnej i niepodległej Polsce, mając tyle udogodnień, o których na co dzień możemy nawet się nie zastanawiać. 
    Ta książka, to też smutna historia naszych bohaterów, nie oszukujmy się wojna nigdy nie jest czymś o czym czyta się przyjemnie i lekko. Ale warto ją poznać. Jeśli tylko lubicie takie książki, lub chcecie czegoś więcej się dowiedzieć, to śmiało możecie sięgnąć po tę pozycję, ponieważ jest wartościowa. Polecam. 

W Adiutanturze było wszystko normalne: drzwi się prawie nie zamykały, wachmistrz klął we wszystkich znanych mu językach, wieści z frontu były coraz lepsze - z wyjątkiem tych zad Wkry, od V Armii Sikorskiego. [...]  

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Wydawnictwu.

piątek, 1 lutego 2019

[PRZEDPREMIEROWO]: Naucz się beze mnie żyć - Angelika Ślusarczyk - PATRONAT

[PRZEDPREMIEROWO]: Naucz się beze mnie żyć - Angelika Ślusarczyk - PATRONAT


[...] Kazał jej nauczyć się żyć bez niego. [...]


Tytuł: Naucz się beze mnie żyć
Seria:
Autor: Angelika Ślusarczyk
Tłumaczenie: -
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Wiola
Liczba stron: 292
Liczba rozdziałów: 30
Narracja: Trzecioosobowa
Wydawnictwo: WasPos
PREMIERA: 14 LUTY 2O19!!!

Wiola to młoda dziewczyna, która całkiem niedawno straciła bliską osobę. Teraz prowadzi swój Kobiecy Salon, świadcząc w nim usługi kosmetyczne wraz ze swoimi pracownicami – Klarą oraz Karoliną. Wspomnienia jednak są silniejsze – wszystko, co było, wraca do niej jak bumerang. W dodatku los nie oszczędza jej w ogóle, wciąż podkładając kobiecie kłody pod nogi. Wiola próbuje ułożyć swoje życie na nowo, jednak nie spodziewa się tego, co kapryśna fortuna dla niej przygotowała. Spotka na swojej drodze wielu ludzi – tych dobrych, złych, lecz niewielu z nich tak naprawdę stanie się dla niej ważnych. W dodatku nic i tak nie zwróci jej Jego – tego, który zniknął…
(Opis z Lubimy czytać)


[...] Kiedyś wyczytała, że sprzątanie jest najlepsze na pozbycie się negatywnych emocji, na to, by po prostu odłączyć myślenie. Sprawdziło się to.


Pragnę  pochwalić się moim kolejnym patronatem i to nie byle jakim. Z Angeliką znam się od początku mojego bloga. Był jednym z pierwszych przeze mnie odwiedzanych i propozycja patronatu jej debiutu, była dla mnie ogromnym wyróżnieniem i przyjemnością. A zaraz Wam opowiem dlaczego.

     Wiola, to kobieta sukcesu. Ma piękny, stale rozwijający się salon kosmetyczny. Ma przyjaciółki. Jednak w jej życiu brakuje mężczyzny. Był jeden, ale odszedł i słuch po nim zaginął. Wiola na próżno stara się zapomnieć. Niestety jej miłość jest zbyt silna, by nawet po tych trzech latach, od rozłąki móc przestać za nim tęsknić. Jest typem samotniczki. Nigdzie nie wychodzi. Woli własne towarzystwo, albo rodziny. Gdy poznaje Nikodema, nie przypuszcza niczego złego. Dawno ktoś ją skrzywdził, a teraz przeszłość upomina się o nią. Kobieta jest mimo wszystko silna. Zniosła w młodości wiele złego, to i teraz radzi sobie całkiem dobrze. Zasługuje na szczęście, ale czy faktycznie jest w stanie żyć dalej? Katastrofy sypią się na biedną dziewczynę, co chwilę. Ale nie poddaje się. Walczy o lepszy byt. To dobra, silna, niezależna postać. Potrafi walczyć o swoje i pnie się  w górę swojej kariery. Mimo bólu jaki nosi w sobie, jest dla innych otwarta i nie użala się każdemu nad sobą.
    Poznajemy Krzyśka - brata Wioli, który jest taki uroczy, kochany i pomocny. 
    Poznajemy również rodziców, którzy są otwarci i serdeczni, poznajemy Nikodema, kogoś z przeszłości.
    Karolina i Klara. Współpracownice. Przyjaciółki. To dobre dziewczyny, z którymi nie sposób się nudzić. Dobrze się im razem pracuje, czy wychodzi po pracy. Są naprawdę sympatyczne. Ale czy ich przyjaźń może wszystko przetrwać? Czy to taka silna i trwała więź? No właśnie.

[...] Zniszczył jej życie i sprawił, że straciło barwy. Ona straciła motywację i chęć do życia. A najgorsze było to, że przed wszystkimi musiała udawać całkiem coś innego...  


 Styl autorki to coś lekkiego, przyjemnego. Czyta się jednym tchem. Nie mamy tutaj zbędnych opisów, czy nagromadzenia scen 18+. Dialogi są naturalne. Mamy podział na teraz i dawniej, więc możemy obserwować, co dzieje się z Wiolą po zniknięciu jedynego mężczyzny w jej życiu, ale i poznajemy jej przeszłość, co bardzo mi się podobało.
     Akcja jest doskonale wyważona, a wydarzenia zazębiają się ze sobą tworząc idealną całość przez co nie pogubimy się w żadnej perspektywie.
    Okładka jest po prostu cudowna, urzekająca, idealna ♥ Staje się moją ulubioną, bo jest prosta, a zarazem taka kobieca. 

Nie mogłam wyśnić sobie lepszej przyjaciółki, niż takiej jaką jesteś Ty. Dziękuję. [...]

    Ta książka jest piękna. Pełna bólu, cierpienia. Pełna miłości, która nie mija, lecz trwa nadal i pomimo wszystko. Po tak długim czasie, zdawać by się mogło, że jej uczucia osłabną, że znajdzie sobie kogoś innego, że zgodnie z jego prośbą, nauczy się bez niego żyć. Jednak nic z tego się nie dzieje. Kocha i pragnie go nadal. Nie wie, nic, czy żyje, czy ma się dobrze. Zapadł się jak kamień w wodę. To boli, to cholernie przytłacza naszą bohaterkę. Mimo iż stara się żyć, iść naprzód, ciągle gdzieś z tyłu jej głowy, na przodzie jej serca jest ON. Jak ma się z kimś umówić? Może on wróci i co wtedy. 
   To młoda, pełna pasji kobieta, która się rozwija. Jej trudna przeszłość upomina się o nią i musi stawić jej czoła. Kim w tym wszystkim jest Nikodem i czy może mu zaufać? 
    Powiem Wam, że temat przyjaźni czy związku przez internet, który poruszany jest w tej powieści jest aktualny. Na co dzień, wiele ludzi pisze ze sobą, wyznaje sobie miłość, czy spędza ze sobą tyle czasu, że w końcu się uzależni od tej drugiej osoby. Jednak czy wszystkim można ufać w internecie? Autorka w piękny ale i brutalny sposób pokazuje, co takiego może się stać, gdy zaangażowanie jednej strony będzie zbyt silne, niż drugiej. 

   Dodatkowo temat, który pojawia się pod koniec jest trudny i niezwykle smutny, ale również ważny w naszym świecie. Podobało mi się, to że Wiola była dawcą szpiku, uratowała komuś życie. Nie bójmy się tego robić. Dla nas to tak niewiele, a może komuś dać drugą szansę. 
    Płakałam przy tej książce wiele razy i po prostu nie wyobrażam sobie, bym nie mogła być jej patronem. To piękna, wzruszająca i przejmująca książka, która pokazuje nam, co w życiu ważne, pokazuje nam, że drugi człowiek jest tak samo ważny jak my sami. To książka, którą każdy powinien z Was poznać, bo zawiera w sobie prawdziwą skarbnicę mądrości. Uwielbiam tę książkę i będę Was nią zamęczać, bo przeczytanie jej, powinno być priorytetem i postanowieniem na 2019 rok! Serdecznie polecam każdemu z Was ♥

- Rozumiem cię, ale da się żyć. Popatrz, ile już czasu ślad po nim zaginął. Pomyśl, ile już dni przetrwałaś. Dałaś radę? Dałaś. I dasz. Nie możesz bać się żyć. Bo zgubisz najcenniejsze chwile, a później nie będziesz w stanie cofnąć czasu i ich nadrobić. [...]
    
Dziękuję kochana, że obdarzyłaś mnie tak wielkim zaufaniem. Czytanie Twojej książki, było przyjemnością i czymś niesamowitym. Marzenia się spełniają i Ty jesteś na to największym dowodem ♥ Kocham ♥ 

Zapraszam Was na bloga Angeliki ->Tylko magia słowa

I pamiętajcie (!) PREMIERA: 14 LUTY!! ♥

poniedziałek, 28 stycznia 2019

[Przedpremierowo]: Sponsor Tom II - K.N. Haner

[Przedpremierowo]: Sponsor Tom II - K.N. Haner


Jest tyle zła na tym świecie, że bez przebaczenia i dawania kolejnych szans wszyscy byśmy się tylko wzajemnie nienawidzili. […]



Tytuł: Sponsor
Seria: Sponsor (Tom 2)
Autor: K.N. Haner
Tłumaczenie: -
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Kalina/Nathan
Liczba stron: 402
Liczba rozdziałów: 60
Narracja: Trzecioosobowa
Wydawnictwo: Editio Red
PREMIERA: 13 LUTY 2019
 

    Nieszczęśliwy wypadek odebrał Kalinie zdrowie. Wyczerpująca rehabilitacja, opieka nad młodszą siostrą Sabriną, złamane serce i niedaleka przeszłość nie dają jej ani chwili wytchnienia. Gdy wydaje się, że dziewczyna powoli wychodzi na prostą, jedna zaskakująca wiadomość stawia ją przed ogromnie trudną decyzją. Czy Kalina będzie w stanie wybaczyć Nathanowi? Czy będzie potrafiła wesprzeć mężczyznę,którego kocha, a który tak bardzo ją skrzywdził?
    Nathan wie, że musi przegonić własne demony, by stawić czoła problemom i zmierzyć się z tym, co przyniesie los. Razem z Kaliną będą musieli walczyć o miłość, a droga nie będzie prosta. Mur, który między sobą zbudowali, zacznie się w końcu kruszyć, jednak pewne osoby zrobią wszystko, by rozdzielić Kalinę i Nathana raz na zawsze.
     Druga i ostatnia część historii Kaliny i Nathana. Opowieści o dwóch duszach, które nie potrafią bez siebie żyć, dwóch sercach, które wybijają wspólny rytm.
Ta historia, pełna namiętności, bólu i trudnych wyborów, udowadnia, jak wielka jest siła miłości.

(Opis z Lubimy Czytać)


[…] Wbrew pozorom nie siła fizyczna świadczy o sile człowieka. To silny charakter i wola walki potrafi czynić cuda.


   Po wydarzeniach jakie miały miejsce w I tomie, nie wyobrażam sobie, że mogłam nie poznać dalszych losów Kaliny i Nathana. Ale czy były one satysfakcjonujące?  O tym już za momencik. 

    Pomimo iż narracja w tym tomie jak i w poprzednim była w trzeciej osobie nie sprawiała mi trudności i od razu wczytałam się w koleje losów bohaterów. Nie mamy tutaj trudnych słów. Znajdziemy natomiast sceny 18+, jednak są one dobrze zrobione, a nie są nudne czy przerysowane. 
    Akcja ani na chwilę nie zwalnia, co chwilę coś się dzieje, ale nie pogubimy się w wydarzeniach ponieważ wszystko idealnie się zazębia. 
     Okładka tego tomu jest równie piękna jak jej poprzedniczka. Napis jest złoty i pięknie błyszczy, a kobieta na okładce jest zmysłowa. 
     Mamy tutaj podział na rozdziały, które nie są długie dlatego jest ich aż tyle, ale bardzo mi się to podobało. Każdy rozdział ma również obrazek. 


[…] Jeśli się kogoś naprawdę kocha, to człowiek się zmienia na lepsze. Ja czułam, że się zmieniasz, ale ty po prostu dobrze grałeś… A może sam siebie oszukiwałeś? […]


  
  Kalina radzi sobie bardzo dobrze. Rehabilitacja jest trudna i ciężka, ale ona jest uparta. Stara się wrócić do jak najlepszej formy. Nathana spotyka przypadkiem podczas zakupów z Sabriną. I tutaj mała znowu wkracza do akcji. Kalina jednak jest nieugięta. Przecież Nathan ją skrzywdził. Jednak późniejsze wydarzenia sprawiają, że postanawiają spróbować, ale przeszłość cały czas za nimi się ciągnie. Kalina to cudowna dziewczyna, skrzywdzona, jednak silna. Troszczy się o swoją siostrę i chce dla niej jak najlepiej. Jakie perypetie czekają na nią? Czy będzie z Nathanem? 
    Nathan to bogaty, uroczy i cudowny mężczyzna, który gdzieś na zakręcie życia się pogubił. Dawniej nie chciał związków, bawił się w sponsoring i myślał, że pomaga przy tym dziewczynom, ale gdy poznał Kalinę jego serce przepadało. Niestety wydarzenia z pierwszej części co chwilę przypominają mu o pomyłkach życiowych. Stara się odbudować zaufanie Kaliny, ale czy uda mu się to? Czy dziewczyna znów mu zaufa? 


Konsekwencje zawsze ciągną się za tymi, którzy dopuścili się złego uczynku.


   Tak nakreśliłam wam tylko to, co tutaj się wyprawia, bo nie chce za dużo zdradzać. Musicie mi jednak uwierzyć na słowo, że nie ma tutaj ani chwili oddechu. Jeśli jest dobrze, za chwilę coś się może wydarzyć. Bohaterowie nie mają łatwego życia i los cały czas ma coś do powiedzenia. 
    Miłość nie zawsze bywa łatwa. Czasami spotykamy na swojej drodze osoby, które chcą za wszelką cenę zniszczyć to uczucie. Ale czy im się to uda zależy od siły i trwałości tego uczucia. W Sponsorze mamy do czynienia z nieodwzajemnioną miłością, która może mieć fatalne dla otoczenia skutki. Poznajemy też, co ludzie są w stanie zrobić, byle tylko osiągnąć swój cel. Konsekwencje są okropne i przerażające. A w tym wszystkim nasi bohaterowie, którzy już nie wiedzą, kto jest dobry, a kto zły. Nie wiadomo komu można zaufać i czy wszystko skończy się dobrze.
      Znajdziemy tutaj wiele emocji od tych  pozytywnych, do tych sprawiających, że nasze serce stanie w oczekiwaniu na to, co za chwilę nastąpi. Możemy pobawić się w detektywa, a przy tym wszystkim świetnie się bawić. Ta książka jest tak cudowna, pełna wielu pięknych cytatów, które zmuszają do myślenia, że wiem, że do niej wrócę jeszcze nie raz. 
    Cieszę się, że miałam możliwość zagłębić się w tę piękną lekturę i przeżyć to wszystko. Jestem usatysfakcjonowana losami Nathana i Kaliny, bo ani chwili się nie nudziłam, a czytałam z zapartym tchem. Przez nią się płynie, więc pomimo objętości idzie to naprawdę szybko. Polecam Wam ten jak i poprzedni tom, bo są warte tego, by je poznać i pokochać. 

Czasami nie wystarczy mieć przy sobie bliskie osoby, by czuć pewność, że wszystko się ułoży. Gdy słowa to za mało, gesty również nie są wystarczające. Co wtedy zrobić? […]



Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Autorce oraz Wydawnictwu

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger