poniedziałek, 22 czerwca 2026

Mistrz tortur

 



Zaczęłam totalnie nie po kolei tę serię, ale wiem, że poprzednie tomy też muszę nadrobić. Zapytanie pewnie dlaczego? A no dlatego, że kocham romanse historyczne. Zaczytywałam się w nich bardzo dawno temu, a dzięki tej książce wróciłam do tych lat. Wróciłam do gatunku, który tak uwielbiałam. To jest inny wymiar książek, serio. Ale po kolei. 

Valdrim to bezlitosny mistrz tortur, który z każdego podejrzanego wyciągnie swoimi sztuczkami wszystko, co potrzebne do wydania osądu. Kiedy zostaje wezwany do Lydii oskarżonej o bycie czarownicą nie przypuszcza, że będzie to tak niełatwe zadanie. Kobieta choć przerażona jest śmiała i nie daje się tak łatwo złamać, a on jest pod wrażeniem. Rodzi się między nimi co, co może wpędzić ich w kłopoty. Jak potoczą się ich losy i co skrywa Valdrim? 

Przyznać się wam muszę, że mimo iż twórczość Melisy obserwuję niemal od początku to dopiero moja pierwsza książka, którą miałam okazję przeczytać. I żałuję! Żałuję, że tak późno zaczęłam! Cóż to była za przygoda! Ja jestem pod tak ogromnym wrażeniem i tak bardzo podobało mi się, co autorka tu stworzyła. O mateńko, naprawdę jestem totalnie usatysfakcjonowana i zakochana w tym piórze, lekkości prowadzenia historii. To jak idealnie zostały oddane dawne czasy, wiecie, kobiety o innej urodzie, włosach, oskarżane o czary, to coś co było częścią historii. Straszne to było. Jak jedna plotka, jak zawiść mogła sprowadzić na niewinne osoby cierpienie i w konsekwencji śmier*. 

Lydia to niewątpliwie twarda bohaterka. Nie daje się łatwo, choć widać, że w środku jest krucha i zrozpaczona. Podobało mi się, jak korzystała ze swoich "wiedźmich" umiejętności 🤣 była w tym dobra 😁 a Valdrim od początku mnie intrygował. Ciekawiło mnie co takiego skrywa pod maską mistrza tortur. Oboje to bohaterowie po przejściach, ze swoim bagażem doświadczeń, bólu. Ale czuć też między nimi rodzące się uczucie, chemię, której nie da się pomylić z niczym innym. Znajdziemy też tutaj sceny 18+, ale są one dodatkiem, nie przysłaniają fabuły i są taką wisienką na torcie,że tak to ujmę. 

Jeśli szukacie książki, która jest świetnym romansem historycznym, która wciąga do swojego świata, intryguje postaciami,sprawia, że serce bije szybciej - to ta książka jest wręcz idealna. To historia, której długo nie wyrzucicie z głowy i naprawdę dostarczy wam wielu wrażeń podczas lektury. Jak już wyżej pisałam, jestem zakochana i chcę więcej książek autorki! 🥰 Lecę nadrabiać zaległości, a wy nie bądźcie jak ja i sięgajcie szybko po książki Melisy 🥰 polecam! 

Współpraca reklamowa z autorką.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger