czwartek, 9 czerwca 2016

Colleen Hoover Book TAG ♥

Colleen Hoover Book TAG ♥

Cześć kochani! 
Jako, że śmiem się tytułować największą fanką Colleen Hoover na tej Ziemi postanowiłam pożyczyć sobie pewnien przepiękny TAG nawiązujący do twórczości autorki. Jest magiczny, dlatego dziękuje Silver Moon z bloga Books Obsession za możliwość pożyczenia ♥ I oczywiście Magia Słowa za nominację ♥ Dziękuje Słonko ♥

1. Maybe someday
Gdybyś mogła stworzyć ścieżkę dźwiękową do wybranej powieści, jaką wybrałabyś książkę i jakiej użyła piosenki?

Nigdy nie zastanawiałam się nad ścieżką dźwiękowa do jakiejkolwiek książki. Ale czytając w autobusie Porwaną pieśniarkę słuchałam Alvaro Soler - Sofia, w kółko i jakoś teraz mi się książka kojarzy z tą piosenką  ♥


2.Pułapka uczuć
Wyzywam cię to napisania czterowersowego wiersza, opisującego twoją ulubioną książkę.

3. Ugly love
Miłość nie zawsze jest ładna, Tate. Książka, która w tym samym czasie rozgrzewa i łamie twoje serce na kawałki.
Oprócz książek Colleen Hoover znajdzie się tu oczywiście Morze spokoju jak i Na krawędzi nigdy. Dołączę do tego oczywiście Bez słów, która jest równie piękna. Kocham takie historie. 

4. Losing hope
Książka, którą chciałabyś przeczytać napisaną z punktu widzenia innego bohatera.
Wróć, jeśli pamiętasz. Totalnie wolałam jak opowiadała Mia. Lubię Adama, ale jakoś nie jako pierwszoplanowego bohatera :D

5. Confess
Czas, by ocenić książkę po tytule- czas, by wyznać. Wskaż powieść, co do której nikt nie przypuszczał, że skradnie twoje serce- a jednak tak się stało!
Chyba z reguły zakładam, że książka musi skraść moje serce. Ale w przypadku Love, Rosie kupiłam ze względu na szał na nią, emocje opadły, mój zapał też, ale jak tylko zaczęłam zakochałam się w tej powieści. 

6. Warren (Maybe someday)
Większość głównych bohaterów ma najlepszego przyjaciela, który może być albo niesamowicie czarujący, albo... niesamowicie irytujący. Kto jest twoim ulubionym bohaterem/bohaterką drugoplanową? Którego lubisz najmniej?
I uwaga. Uwielbiam właśnie Warrena ♥ ale i Six - Hopeless w sumie to moi faworyci. Najmniej kogo ja lubię ... niech będzie Aleks z Delirium. 

7. Miles (Ugly love)
Bardzo często czytamy o bohaterach, którym mroczna, traumatyczna przeszłość nie pozwala pójść naprzód. Czyją przeszłość chciałbyś wymazać, żeby uczynić postać szczęśliwszą?
Jeśli powiem, że wszystkim postaciom pani Hoover wyjdę na okrutną? :D Kocham tych bohaterów i strasznie cierpię z nimi, ale wiem, że w końcu spotka ich coś dobrego ♥

 8. November 9
Książka, w przypadku której dokładnie pamiętasz dzień, w którym ją czytałeś.
Pamiętam Porwaną Pieśniarkę bo było to niedawno :D Ale pamiętam dzień czytania Hopeless czy Drżenie - Maggie Stiefvater i kilku jeszcze, ale już nie wiem czego :D

Nominuję 
Agatę z Apteka Literacka 
Latte z Bookblog
Dominikę z Czytelnia Dominiki

wtorek, 7 czerwca 2016

Oddawaj różdżkę, Phong! - Łukasz Wasilewski

Oddawaj różdżkę, Phong! - Łukasz Wasilewski
"[...] Po prostu już cię widzi w roli żony, więc pasujesz mu przy zlewie."

Tytuł: Oddawaj różdżkę, Phong!
Autor: Łukasz Wasilewski
Liczba stron: 407
Liczba rozdziałów: 34
Bohater/Bohaterka: Piotrek, Zośka, Natalia ... 
Narracja: trzecioosobowa
Wydanie: e-book
Wydawnictwo: wydawnictwo internetowe e-bookowo 
ISBN: 978-83-7859-383-6


   Zosia jest autorką, Natalia to geek dziewczyna, a Tatiana uprawia najstarszy zawód świata. Te dziewczyny łączy jednak coś. A może raczej "ktoś". Tajemniczy Piotrek sprawia zamieszanie w życiu trzech bohaterek nie bez powodu. Otóż pracuje on w pewnej agencji, która za zadanie ma uświadamiać ludziom, że jednak są coś warci. Niestety jego wypalenie sprawia, że odchodzi. Postanawia znaleźć normalną pracę i wreszcie się ustatkować.
   Jego wybranką zostaje jedna z wyżej wymienionych dziewczyn, jednak przeszłość nie może dać o sobie zapomnieć i w najważniejszych momentach życia Piotrka postanawia się ujawnić.
   Czy Piotrek mimo wszystko ma szansę na szczęście u boku tej jedynej?

"[...]
- Oj tam, gadanie. Romeczek to dobra partia, w masarni teraz pracuje. Może nie ma matury i górnej jedynki, ale nie jesteś, moja droga, w wieku żeby wybrzydzać.
- Ale odrzucać jeszcze mogę?"

   Z początku byłam ciekawa tego romansidełka, roznosiła mnie ciekawość co oznacza tytuł i o co w ogóle chodzi. Jednak zabierając się za lekturę nie sądziłam, że dostanę to co dostałam. Czy się zawiodłam? Oto jest pytanie.
   Styl autora jest w porządku. Nie ma skomplikowanych słów, w druku literówek, przez co czytanie powinno być przyjemne.
    Akcja rozgrywa się w Warszawie, przez co możemy ją sobie wyobrazić, możemy przejść się wszystkimi jej ulicami wraz z bohaterami. Jednak jak dla mnie akcja trochę rozwleczona jest w czasie. Niby fajnie wszystko dzieje się dzień po dniu, ale nawał informacji stanowczo przytłacza czytelnika. Za dużo jest wątków pobocznych niemających sensu, może okey są w jakimś stopniu pokazaniem życia bohaterów, ale bez tego zabiegu obeszło by się całkiem nie źle i można by było uniknąć masy niepotrzebnych bohaterów.
   Skoro o bohaterach mowa to: za dużo! dwa słowa opisujące to wszystko. Co chwile pojawiał się ktoś nowy (związany lub nie, pośrednio lub bezpośrednio z główną postacią), starsze postaci odchodziły by po kilku rozdziałach powrócić i sprawić, że krzyczało się "ale o co chodzi?!". Żaden bohater nie podbił mojego serca. Zośka, Natalia czy Tatiana były jak dla mnie puste. Nie mogłam się z nimi w żaden sposób zżyć czy okazać im cienia empatii. Za to Piotrek sprawił, że miałam ochotę cisnąć tym wszystkim na starcie. Totalny dupek, który został pokazany na takiego totalnego podrywacza. Dobra rozumiem tam sobie w swojej pracy działał jak działał sprawiając by "Cele" zaczęły wierzyć w siebie, ale  w stosunku do Natalii zachował się poniżej krytyki ... Stasiu i Jacek totalni pantoflarze UWAGA! jeden Jacka drugi Piotrka (nie, nie byli gejami xD) tak ślepo zapatrzonym w kolegów to dawno nie widziałam nikogo. Dajmy spokój jaki normalny facet podlega innemu i wykonuje jego rozkazy, lub jest jego guru do spraw podrywu?!
Jedyny pozytywny bohater to Witek. Ustatkowany, służący pomocą, zakochany w swojej Gosi od początku do końca. A reszty bohaterów nawet nie spamiętałam xD
    Okładka jest słodko różowa, laski ganiają faceta i jest to dość fajne przedstawienie całej sytuacji. Podoba mi się także to jest plusik.
     Podsumowując to te książkę poleciłabym facetom z dedykacją " Jak nie traktować kobiet " bo kobiety mogą się tylko mocno wkurzyć :D Książka byłaby fajną odskocznią od rzeczywistości, gdyby nie tyle postaci.
Mimo iż ukazane jest tu całe staranie się o drugą osobę, dawanie drugiej szansy to jednak niektórych rzeczy pasowało by się (PANOWIE) wystrzegać.
   Jeśli macie trochę czasu, lubicie dużo postaci, a przede wszystkim czujecie się dobrze w tego typu powieściach to książka dla was, ale na siłę nie ma co się zmuszać, bo może być różnie.
Zakończenie przewidywalne, ale za to z humorem dokończone. Szczególnie humor Witka było "Czuć" w tej książce. Stanowczo najlepsza postać miesiąca czerwca! :D

Za zaufanie dziękuje autorowi: Łukaszowi Wasilewskiemu

Książka bierze udział w wyzwaniu: czytam ile chcę! ♥

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Podsumowanie maja + ważne info

Podsumowanie maja + ważne info

Cześć kochani!
Wybaczcie mi moją długą nieobecność, ale praca, obowiązki  i trochę problemów zwaliło się na mnie ostatnio, ale powoli wracam do was. Zaczynam nadganiać wasze blogi, moje posty i co najważniejsze czytanie bo z tym też krucho było. Czas podsumować ubiegły miesiąc. A więc do dzieła. 

Przeczytałam: 

1. Disney - "Kopciuszek" 147 stron
2. Kerstin Gier - "Zieleń szmaragdu" 452 strony
3. Lauren Oliver - "Delirium" 355 stron 
4. Michelle Zink - "Strażniczka Bramy" 383 strony
5. Gail McHugh - "Collide" ♥ -> wyzwanie: czytam ile chcę 347 stron
6. Maria V. Snyder - "Siła trucizny" ♥ -> wyzwanie: czytam ile chcę 380 stron
Łączna liczba stron: 2064  co daje 67  stron dziennie
Najlepsza książka: 
Collide i Siła trucizny 
Najgorsza książka: Delirka!! :D
Napisałam: 14 postów w tym: 1 podsumowanie, 8 recenzji  3 TAGi i 1x Problemy fantastycznych dziewczyn 1x 7 najlepszych
Łączna liczba wyświetleń: 34 944
Łączna liczba komentarzy: 2372
Łączna liczba obserwatorów: 138

Dodatkowo już ogarnęłam Book Tour tylko nie wiem gdzie jest książka co mnie niepokoi. Ale ufam wam i wiem że się znajdzie: żywa lub martwa :D 

Poza tym wiem, że zaniedbałam wszystko jak leci od was po swój blog i jest mi strasznie głupio :( tyle pracy idzie na marne z braku czasu, ale nic na to się nie poradzi. Mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej :*

INFORMACJA!
Od dnia 24 czerwiec do 26 czerwiec będzie miał miejsce maraton czytelniczy pod nazwą " Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego". Jak możecie się domyślić jest to związane z książką Aleksandra Dumasa "Trzej Muszkieterowie". Maraton będzie polegał na czytaniu, wykonywaniu autorskiego TAGu, konkursie, a przede wszystkim mega świetnej zabawie związanej z czytaniem.
Do wspólnej zabawy zapraszają: Just yśka oraz KittyAilla . Mam nadzieję, że dużo osób weźmie udział w tym małym, nowym przedsięwzięciu w jakim mam zamiar uczestniczyć jako organizatorka! :D 

Kolejna recenzja jutro. I uwaga! Będzie to polska książka! Dacie wiarę?! :D


wtorek, 31 maja 2016

Book Tour: Siła trucizny - Maria V. Snyder

Book Tour: Siła trucizny - Maria V. Snyder

"[...] wślizgnęłaś się pod skórę, przeniknęłaś do mojej krwi i na stałe zagościłaś w moim sercu. "

Tytuł: Siła trucizny (I)
Seria: Twierdza magów
Autor: Maria V. Snyder
Liczba stron: 380
Liczba rozdziałów: 32
Narracja: Pierwszoosobowa
Bohaterka: Yelena
Wydawnictwo: Harlequin
ISBN: 978-83-238-6651-0


   Yelena skazana jest na karę śmierci za zamordowanie syna swojego dobroczyńcy. Dziewczyna jako dziecko trafiła pod skrzydła Brazzela, który zastępował jej rodzinę. Gdy osiągnęła odpowiedni wiek zaczęto na niej eksperymentować, jednak Yelena miała już dość tortur, poniżania i gwałtu, postanowiła więc wziąć sprawy w swoje ręce.
   Gdy dostaje propozycję stryczek, albo zostanie nową testerką żywności komendanta, zgadza się, choć początkowo jest do tego pomysłu sceptycznie nastawiona. Przechodzi różnego rodzaju testy na obecność trucizn, które mogą skończyć się dla niej tragicznie. W końcu nie wiadomo kiedy i jakie jedzenie zostanie zatrute, a ona padnie trupem.
   Mimo iż ludzie są sceptycznie nastawieni do niej (w końcu jest zabójczynią!) zyskuje kilku przyjaciół. Niestety w zamku zaczynają się dziać dziwne rzeczy: komendant wydaje polecenia, na które w normalnych okolicznościach nigdy by się nie zgodził. Dziewczyna postanawia wraz ze swoim nauczycielem od trucizn - Valkiem - poznać prawdę.
   Jednak nie wszyscy mogą okazać się tymi kim są. Komu może zaufać? I kto stoi za próbą obalenia kapitana?

"Fortece kapitulują, wróg ucieka, a nasza przyjaźń przetrwa wieki. [...]"

   Gdzieś widziałam te książkę i strasznie chciałam ją przeczytać. Pojawiła się ona u mnie pewnego majowego popołudnia jako niespodzianka i na prawdę taką niespodzianeczką była. Czy warto było męczyć Kitty o przedłużenie terminu przeczytania?
   Styl autorki jest lekki choć na czasy nie nadążałam za nią i przez to też trudno mi było zacząć książkę. Występuje kilka literówek, jednakże nie są one jakoś specjalnie rażące. Dialogi są wprost boskie. Poważne, ale i niekiedy śmieszne wprawiający w dobry humor, czego ostatnio bardzo mi potrzeba. Autorka nie rozdrabniała się na niepotrzebne opisy, nie zalewała nas wszystkim tylko tym co potrzebne by wyobrazić sobie scenerię czy bohaterów. Za co dziękuje bo bym chyba padła czytając coś bez sensu (czytaj jak w przypadku Delirium).
   Akcja nie wlecze się. Ma kilka mocnych zwrotów akcji i na prawdę niekiedy przyprawia o szybsze bicie serca. Pomysł na fabułę jest dobry. Występują magowie, walka z nimi, ale i występują DYSTRYKTY. (Igrzyska Śmierci - why?! xD) Dodam, że książkę napisano w 2005 roku więc no. Są to jednak inne dystrykty niż możemy poznać w IŚ chociaż to czym się one zajmują jest bardzo podobne. Pomimo tego podobieństwa powieść na prawdę jest inna niż wszystko dotychczasowe. Czyta się szybko, a akcja prawdziwie wciąga.
   
                      BOHATEROWIE: (Będzie trochu inaczej bo bohaterów dużo wymienić pragnę, o!) 
   Zaczniemy standardowo od głównej bohaterki. Yelena (nazwałam ją Elena bo czytanie "Y" na początku jest uciążliwe i mało praktyczne tak więc się nie czepiać proszę :D) nie była wkurzającą rozpuszczoną dziewczynką, która jak chce tak musi mieć. Przyjmowała to co zgotował jej los z obawą, ale jej determinacja do dążenia do obranego celu była godna podziwu. Nie uskarżała się na swój los i nie mówiła jak biedna jest i dlaczego to ją to spotkało. Na prawdę dobrze skrojona postać czego inni autorzy mogliby się nauczyć od pani Snyder!
   Valek (Valdek tłumaczenie Justyśki) z początku średnio przypadł mi do gustu. Typ typowego oddanego swojemu panu pieska (że brzydko to tak ujmę), ale potem pokazał, że nie jest tak zimy na jakiego wygląda. Owszem miana męża nie dostał, ale przyjaźń moją otrzymał. Okazał się mądrym i pomocnym koleżką.
    Janco i Ari ♥ miano mężów otrzymali (Janco przez ciebie sobie wierszem mówię! xD) najbardziej śmieszne postacie. Ich dialogi i sposób bycia po prostu rozbroił mnie na kawałeczki. Okazali się wspaniałymi przyjaciółmi, a za tak ogromną pomoc i oddanie należy się im wielkie uznanie! (no i znowu rym xD)
   Postaci czarnych charakterów również mi się spodobały. Były barwnie opisane i nie brakowało im przebiegłości, sprytu i takiej chętki do zdobycia celu. (brzmi to głupio, ale nie chce spamować xD)


     Okładka mnie urzekła. Fajnie oddane to co znajdziemy w środku. A wiecie, że uwielbiam takie okładki. Tak więc za okładkę wydawnictwo odbiera ode mnie pochwałę, która to przyczynia się do wybaczenia tych literówek :D
 
     Podsumowując książka spodoba się nie tylko fanom fanstastyki, ale i każdemu, kto kiedykolwiek interesował się magami :D Są to fajne stworzenia, które na prawdę warto poznać. Jeśli poznaliście już trolle, wampiry, wilkołaki czas na magów! Ta pozycja jest wprost genialna. Nie zaśniecie z nudy, bo emocje wam na to nie pozwolą, nie zanudzicie się zbędnym opisem bo go nie ma, dialogi nie sprawią, że będziecie chcieli mordować, a wprawią was w cudny nastrój. Czułam, że mi się spodoba, ale nie sądziłam, że się zakocham.
   Książka pokazuje nam co zdolni są zrobić ludzie, którzy mają dług, którzy są poddani innym za sprawą manipulacji czy zwykłego oddania sprawie. Myślę, że w dzisiejszych czasach jest ona na porządku dziennym i warto się z nią zapoznać dla samego siebie by dostrzec w sobie siłę do walki.
   Nie zrażajcie się moim początkowym nieogarnięciem w książce było to wywołane zmęczeniem, ale po odrobinie odpoczynku pragnęłam tylko czytać i czytać choćby do rana :D

"Alkohol zatruwa umysł i powoduje przesadne, zbyt emocjonalne reakcje."

Książka bierze udział w wyzwaniu - czytam ile chcę! 

niedziela, 29 maja 2016

Collide - Gail McHugh

Collide - Gail McHugh
"Każdy ma swoje sposoby na zapełnienie dziury w życiu ..."

Tytuł: Collide
Cykl: Collide
Autor: Gail McHugh
Liczba stron: 347
Liczba rozdziałów: 19
Wydawnictwo: Akurat
ISBN:978-83-287-0006-2

   Emily po stracie matki przeprowadza się do Nowego Jorku by wraz ze swoim chłopakiem - Dillonem rozpocząć nowe lepsze życie. Chłopak był przy niej w tych trudnych dla niej okresach, lecz gdy ta pojawia się w nowym miejscu okazuje się, że Dillon ma dla niej mało czasu, olewa spotkania z nią.
   Pewnego dnia, gdy podczas pierwszego dnia w pracy Emily ma zanieść obiad do ogromnej firmy poznaje przystojnego Gavina, który mimo iż dziewczyna z kimś jest od razu zakrada się do jej serca. Uczucie jest jak najbardziej odwzajemnione, jednak prawda jaka wychodzi później na jaw jest trudna. Otóż Dillon jest najlepszym przyjacielem Gavina!
   Ostatecznie udają, że się nigdy nie poznali, jednak napięcie nie tylko emocjonalne, ale i seksualne jest wyraźnie wyczuwalne.
    Gdy Dillon zaczyna coraz bardziej przeginać to Gavin jest blisko Em, ostatecznie coś między nimi zaczyna się dziać, teraz tylko muszą przekonać się nawzajem o swoich uczuciach bo ślub Dillona z Emily jest coraz bliższy!

"Trzeba lubić to, co się robi [...]"

    Powieść zaczęłam czytać od Pulse tylko coś mi nie grało. Ostatecznie sięgnęłam po e-booka, ale nie szło mi najlepiej dopiero dzięki Magii Słowa sięgnęłam na poważnie po powieść, wypozyczyłam i ... przepadłam totalnie.
   Książka oczarowała mnie swoim wnętrzem już od pierwszej kartki, czytałam gdy byłam u lekarza, w kolejce w urzędach, no wszędzie, jednak nie miałam motywacji by czytać na telefonie i jestem na siebie zła, że tak długo zwlekałam.
    Styl autorki  jest lekki. Powiem wam, że dialogi są świetne, ale występują w nich wulgaryzmy, mi to nie przeszkadza jednak. Dodatkowo to erotyk ... ale świetny erotyk! Wreszcie coś opisane dobitnie i tak realnie. No nie jest podróbką erotyka z czego jestem równie mocno zadowolona.
    Akcja dzieje się w przeciągu kilku miesięcy, ale autorka tak manipuluje odbiorcą, daje tyle zwrotów akcji, że można by pomyśleć, że tyle rzeczy może się w rok wydarzyć. Także ogromy plus i za to.
   Bohaterowie, cóż Debillon denerwował mnie od samego początku. Uważał się za co najmniej Boga, który może zakazać, nakazać dane postępowanie. Mącił emocjonalnie w życiu Em. Grał na jej żałobie, na jej psychice. Starał się wciągać w to wszystko zmarłą mamę Em, przez co dziewczyna z szacunku do niej i jej ostatniej prośby: by zawsze byli razem z Dillonem, pozostawała w toksycznym związku.
Emily rozwalona emocjoalnie nie tylko po stracie rodzicielki, ale także przez dwóch mężczyzn musi podjąć jakieś sensowne rozwiązanie. Czy tkwić w związku, gdzie najlepiej jakby była ubrana w habit od stóp do głów, czy związać się z kobieciarzem? Wybór trudny, ale nie niemożliwy do zrealizowania.
Gavin cudowny Bóg Seksu! o tak mówię wam mój owy mąż. Może raz przegiął, ale bez wątpienia uwierzyłabym mu. Sam wiele w życiu nacierpiał i zasługuje na szansę na coś lepszego, a przede wszystkim kochał Em co było widać na każdym kroku, starał się o nią i walczył do końca.
Fallon i Olivia, dwie zwariowane najlepsze przyjaciółki Em, które swoim cudownym serduchem ogrzewały stronnice książki.
    Okładka przedstawia nam przystojniaka, od razu kojarzy się z Gavinem ♥ Dobrze, że cały nie jest pokazany, więc mamy duże pole do popisu by go sobie wyobrazić.
    Książka pokazuje nam w jakich absurdalnych związkach czasem tkwimy. Nie tylko partnerskich, ale i w przyjaźni zdarza się, że druga osoba manipuluje uczuciami pierwszej. Dlatego polecam wam ją przeczytać i odpowiedzieć sobie na jedno ważne pytanie czy tkwię w takim toksycznym związku? czy chcę coś z tym zrobić? Bo takie zachowanie nie może być na porządku dziennym. Lubię w tej książce to że jest życiowa. Pokazuję te siłę uczucia jakie się rodzi i jak ciężko jest przestać walczyć. Jak kłamstwa niszczą wszystko, a tylko prawda może uchronić nas od totalnego wypalenia się, depresji, a nawet śmierci. (tu już trochę może zwariowałam no ale różnie w życiu bywa). Czasami ludzie myślą, że nie zasługują na nic lepszego co ich spotyka, ale to nie jest prawda, zasługujemy na wszystko co najlepsze, a takie gadanie często jest wynikiem tego, że osoba, która jest nam bliska chce nas zatrzymać tylko dla siebie stara się nas ograniczać i zrobić wszystko byśmy tkwili w tej klatce bez większych perspektyw na życie.
  Książka stała mi się bliska nie tylko ze względu na wzruszającą historię dwojga zakochanych, ale ze względu na mnie i moją dawną przyjaźń, która w taki sam sposób mnie ograniczała. A więc sięgajcie po Collide bo na prawdę warto czasem przeczytać i zastanowić się, czy nie ma dla nas ratunku! Nie tkwijcie bezsensownie w czymś co i tak za jakiś czas się skończy. Lepiej załatwić to szybko, niż marnować kolejne lata.

"Czasami niewłaściwe rzeczy prowadzą nas do właściwych ludzi" ♥

Wyzwania:
52 książki w ciągu roku, czytam ile chcę.

czwartek, 26 maja 2016

Liebster Blog Award #4 #5

Liebster Blog Award #4 #5

Cześć!
Dziś znów trochę nominacji do LBA! 
Dziękuję Kitty z bloga Biblioteczka ciekawych książek za pierwszą nominację ♥

1. Masz tablicę korkową? Jeśli tak - co na niej jest?
A mam xD przyczepiam do niej pocztówki ♥

2. Lubisz burzę?
Tak :D Panicznie się jej boję xDD

3. 5 rzeczy, bez których nie ruszysz w podróż?
Zacznę od suszarki, prostowniczy i szamponu i tak to jest 1 rzecz xD 2. telefon, 3. pieniądze, 4. ubrania na zmianę. 5. dobra książka :D (albo cały stos - tak jadę w podróż tirem żebym zmieściła książki xDD)  

4. W jaki kolor ubierasz się najczęściej?
Pastelowe ♥ kocham jaśniutkie kolorki :D

5. Zrobiłaś kiedyś sama zakładkę? Jak ona wyglądała, jeśli tak?
A zrobiłam :D Uwaga z kartonu i powycinanych autek z pudełek po zapałkach :D Kiedyś wam ją pokażę bo nie mam jej w domu :D

6. Ile masz zdjęć w swoim pokoju?
O jejku! Dużo :D bo i w ramkach i na ścianie przywieszone ♥ jestem zdjęciomaniakiem i uwielbiam chwytać chwile na zdjęciach ♥

7. Co sądzisz o listach tradycyjnych?
Piszę i uwielbiam te formę ♥ 

8. Uważasz, że byłabyś w stanie poprowadzić rebelię?
Myślę, że mogłoby się to udać, ale tylko jeśli bym miała zaufanych ludzi, dobry plan :D

9. Spokojne, monotonne życie, czy szybkie, pełne przygód, ale krótkie?
No i to jest ciężkie pytanie. Z jednej strony długie życie - więcej książek, ale nie cierpię monotonni :( odpowiedź 2 :D

10. Ułóż wierszyk o mnie :D
Ekhem i to pytanie zostawię sobie na koniec :D Moja kreatywność śpi :D Hallo Justyśka budź się! :D

Każdy Kotek lubi mleczko, czym dowodzi KittyAilla,
lubi książki no i wodę lecz to nie wystarcza wcale.
Bloga książkowego ma i całkiem poważne współprace zawiera,
fantastyka to jej bajka i nikt nie zrazi jej do tego.
Romansidła to jej wróg, nie zadzieraj lepiej z nią,
bo i smoki i magowie sprawią ci ogromny ból!


Mini maratony czytelnicze organizuje i nikt jej nie dorównuje,
zmysł organizacyjny ma i wszystkiego dopilnuje.
Nie samą literaturą żyje, więc i kolorowanki maluje,
na Targi książki jeździ i wiele ciekawych ludzi odnajduje.
Wiele pomysłów ma i kiedyś z Justyśką je wykorzysta,
a każdy chętny niech będzie gotowy na przewrót majowy. 

11. Jeśli miałabyś być bohaterką książki, o czym ona by była i jaką odgrywałabyś w niej rolę? 
Ckliwy romansik gdzie byłabym główną bohaterką oczywiście z wielkimi rozterkami, ale i ogromnym happy endem :D


***

Druga nominacja pochodzi od Oli K autorki bloga Nieuleczalny książkoholizm. Dziękuje ci bardzo ♥ Zapraszam na odpowiedzi :D 


1. Czy lubisz wracać do książek, które już czytałaś?
Odpowiedź krążyła wielokrotnie w poprzednim LBA. Tak uwielbiam wracać do książek po raz któryś :) W końcu po to je kupiłam. 

2. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?
Kocham naleśniki, pizze, makaron i warzywa na patelnię *o* A przede wszystkim mięcho ♥

3. Podziel się swoim ulubionym cytatem!
Ale tak jednym? :( Hm okey :D "Szukałem cię całe moje cholerne życie" ♥

4. Jakie języki znasz? A jakie chciałabyś poznać?
Hm .. znam trochę angielski, bardziej niemiecki, ogarniam rosyjski i hiszpański. A chciałabym poznać właśnie bliżej hiszpański. Uwielbiam ten język ♥

5. Jak widzisz siebie za 30 lat?
Będę już ciut stara O.o Odpowiadałam na pytanie o 20 lat do przodu poprzednio i za 10 lat cóż może zmieniłoby się to, że bardziej wszystko było by stabilne, nie wiem dorosłe albo prawie dorosłe dzieci. Byle nie wnuki bo choć trochu stara to za młoda na babcie ! :D  Nie lubię tych pytań ;((

6. Jaka osoba cię inspiruje? Dlaczego?
Nie mam takiej osoby. Inspiruje mnie każdy, kto zrealizował lub realizuje podobny cel do mojego. 

7. Jakie jest Twoje ulubione słowo w języku polskim?
No to mnie zagięłaś :D "kocham cię" brzmi całkiem ładnie :D więc niech będzie :D



8. Co sądzisz o fanfiction?
Lubię je. Czytałam o chłopakach z My Chemical Romance, było to kilka lat temu, a pamiętam te świetną fabułę, dialogi. Występowały tam zombiaki i w ogóle no mega pomysł :D A teraz nie mogę tego nigdzie znaleźć, chyba blog usunięto :(

9. Jaki był pierwszy zawód, o jakim marzyłaś?
Chciałam uczyć w podstawówce xD nie każda kobieta chce być modelką xDD 

10.  Czy często wybierasz książki na podstawie miejsca, w którym rozgrywa się ich akcja? Jeśli tak - jakie to miejsca?
 A w ogóle nie zwracam na to uwagi. Gdzie się dzieje tam jest, bardziej wolę okładki :D

11.  Zgubiłaś szklany pantofelek. Kto jest Twoim księciem? (musi być postacią z książki)
Tylko jeden?! Jak wybrać jednego spośród haremu?! ;( Nie mogę xD Dobra Gavin Blake o "Collide" pond wszystko ♥

środa, 25 maja 2016

Zieleń Szmaragdu - Kerstin Gier

Zieleń Szmaragdu - Kerstin Gier
"Kiedy kochasz, ten drugi człowiek jest dla ciebie ważniejszy niż ty sam."

Tytuł: Zieleń Szmaragdu
Seria: Trylogia Czasu
Autor: Kerstin Gier
Liczba stron: 450
Liczba rozdziałów: 15
Wydawnictwo: EGMONT
ISBN: 978-83-237-5266-0


     Gideon okazał się podłym manipulantem, który złamał Gwendolyn serce. Dobrze, że na świecie istnieją najlepsze przyjaciółki, telefony komórkowe i ... tony czekolady. Jednak nic nie jest takie proste w życiu Gwen. Jej obowiązki muszą być wyżej niż uczucia, niż złamane serce i złe samopoczucie. Dziewczyna wchodzi w posiadanie bardzo ważnych informacji oraz przedmiotów. Wspólnie z przyjaciółką próbują zrozumieć o co tak naprawdę chodzi z przepowiednią i kto za tym wszystkim stoi oprócz hrabiego. 
    Teraz nikomu nie mogą ufać, każdy może być przeciwko nim, a na zdemaskowanie nie mogą sobie pozwolić. Hrabia jednak ma bardzo poważne plany, by posiąść to co znajduje się w rękach Gwen, ale czy to mu się uda? Czy Gwen może na nowo zaufać Gideonowi i pozwolić by pomógł jej uratować swoje życie, jak i świat? 

"Dziewczyny są naprawdę najbardziej męczącym rodzajem ludzi, jaki istnieje. Zaraz po emerytowanych urzędnikach skarbowych, sprzedawczyniach w sklepie z pończochami i przewodniczących związków ogrodników działkowych."


    Trzecia ostatnia część Trylogii Czasu. Nie miałam pojęcia czego od niej oczekiwać, ale to co dostałam w tej części, trochę mnie usatysfakcjonowało. Bowiem dowiadujemy się wreszcie sensu przepowiedni, tego kto jest po której stronie. Jednak czy całość jest aż tak kolorowa? 
    Przyznam, że do tej części podchodziłam sceptycznie i gdyby nie Majowy Maraton pewnie nadal brak by mi było motywacji. Wszystko za sprawą drugiego tomu, w którym uroczy i czarujący Gideon okazał się prawdziwą gnidą... Nie powiem by w tym tomie zyskał moje uwielbienie, ale trochę bardziej wszystko zaczęło się układać. 
    Akcja truchta sobie do przodu, pełna jest tajemnic, zagadek, rozwiązywania ich, a przede wszystkim czasem się gubiłam co jest co. I określenie, że "czuję się jakby w moim mózgu wybudowano stację metra" (cytat z książki aczkolwiek nie dokładny, ale z takim sensem xD) jest tu jak najbardziej na miejscu. Jednak gdyby nie to nie moglibyśmy się czuć jak bohaterowie, bo skoro im było ciężko ogarnąć, to dlaczego my mamy mieć lepiej?
    Styl autorki jest jak w poprzednich częściach bardzo przystępny. Jedynie co to denerwują mnie zwroty po francusku, nie lubię tego języka, a już któraś książka, która zawiera pojedyncze słowa z niego. Oczywiście wszystko jest wyjaśnione w przypisach (wiecie jak je kocham!). Dialogi są też w porządku i na czasy na prawdę śmieszą. Szczególnie postać ducha Ximeriusa ma świetne teksty! :D
    Bohaterowie wiele pisać o nich nie będę bo wiecie jacy są z poprzednich części i nic się nie zmienili. Może poza Gideonem. Jakby trochę zmądrzał i nabrał do Gwen pewnego rodzaju szacunku. W końcu wyjaśnia się dlaczego tak się zachowywał, ale to nie zmienia fakty, że na prawdę był kawałkiem chama :D (Kitty się ze mną zgodzi prawda? :D).
Gwen dowiaduje się o sobie prawdy i na prawdę przyjmuje to ze spokojem. Aczkolwiek czy ja wiem czy bym chciała żyć jak ona? (hyhy to wam dałam zagadkę. Musicie koniecznie sięgnąć po rozwiązanie!).
    O okładkach mówiłam już kilka razy i na prawdę są cudowne! Przekonajcie się sami! :D
    Całość była przyjemną lekturą i jak poprzedniczka ciężko było się oderwać bo mimo iż rozdziały są na prawdę długie to wciągały bez reszty i fajnie było przeżywać to wszystko znów. Moja przygoda z Trylogią Czasu dobiegła końca i pomimo Gideona będę ją wspominać na prawdę dobrze! Dlatego zachęcam Was do sięgania po wszystkie tomy, niech nie zniechęca was Gideoś! :D

"Na zawsze składa się z wielu teraz" - Emily Dickinson

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger