wtorek, 20 stycznia 2026

Christmas wishlist



Ale jeśli py­tasz mnie, czy ża­łu­ję, że cię po­ca­ło­wa­łem, od­po­wiedź jest ba­nal­nie pro­sta. Nie, nie ża­łu­ję. I bez za­wa­ha­nia zro­bił­bym to po­now­nie. Nawet jeśli sam do końca nie poj­mu­ję dla­cze­go.


 🌲 Tę książkę można czytać jako kalendarz adwentowy, bowiem rozdziały podzielone są na dni grudnia, przez co w świątecznym ferworze przygotowań można z łatwością czytać po trochę tej książki. Tak właśnie zrobiłam i powiem wam, czasem już nie mogłam wytrzymać, by czytać dalej. 

🌲 Ginger to dwudziestoletnia kobieta, która jak nikt kocha święta. Ma na i u punkcie bzika. Co roku w tym okresie ubiera świąteczne swetry z dwuznacznymi napisami. I ma pewną tradycje, od lat wyjeżdża z przyjaciółką i jej rodzicami do Aspen, gdzie spędzają ten czas w przepięknym widokiem i klimatem nie do podrobienia. No kto nie chciałby spędzić grudnia w malowniczym miejscu? Jednak w tym roku jest nieco inaczej. Dołącza do nich starszy brat przyjaciółki, do którego jako młodsza dziewczynka wzdychała Ginger. Jednak mężczyzna nie odwzajemniał tych uczuć. Jednak teraz wszystko się zmienia. Weston dostrzega w niej mądrą, pociągającą kobietę. Co stanie się, gdy zaczną przebywać ze sobą dłużej w świątecznej atmosferze?

🌲 Sięgnęłam po tę książkę z ciekawością i widziałam mnóstwo polecanej, więc tym bardziej nie mogłam się doczekać. I powiem wam, że ta historia była świetna. Bawiłam się znakomicie. Wysłuchałam jej w audiobooku podczas świątecznych przygotowań i naprawdę aż chciałam znaleźć się w Aspen z tymi bohaterami. Trzeba pamiętać, że książka jest bardziej 18+ przez spicy sceny, które akurat tu mi pasowały, nie były nachalne. 

🌲 Na dodatkowy plus zasługuje też wydanie tej książki, widziałam ją na żywo i jest przepiękna i taka inna. Zielone strony pasują do niej idealnie. Czy czyta się przez to gorzej? Nie wiem, ja tylko jej wysłuchałam na Legimi, więc tego nie ocenimy, jednak wizualnie wygląda bajecznie! 

🌲 Jeśli szukacie książki w zimowym klimacie, z fajnym tłem, bohaterami to musicie po nią sięgnąć. To lekka, przyjemna, otulająca lektura. Ja jestem zauroczona tą historią i z chęcią sięgnę po nią w przyszłym roku. Może właśnie w wersji papierowej, kto wie. 


1 komentarz:

  1. Faktycznie, klimat świąteczny już powoli mija, ale takie historie ocieplają nawet mroźny styczeń. Ciekawie opisałaś ten pomysł z kalendarzem adwentowym, to dobra metoda na regularne czytanie w natłoku obowiązków. W wolnej chwili zajrzyj też na mojego bloga, chętnie poznam twoje zdanie o nowych wpisach.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger