środa, 14 września 2016

Love, Rosie - Cecelia Ahern ♥

Love, Rosie - Cecelia Ahern ♥
Pokrewne dusze zawsze potrafią znaleźć do siebie drogę


Tytuł: Love, Rosie
Seria: -
Autor: Cecelia Ahern
Bohater/Bohaterka: Rosie
Narracja: pierwszoosobowa
Ilość stron: 507
Ilość rozdziałów: 50
Wydawnictwo: Akurat
ISBN: 978-83-758-746-1


   Rosie i Alexa łączy coś niesamowitego. Przyjaźnią się od dzieciństwa i są dla siebie jak rodzina. Jednak pewnego dnia los wystawia na próbę ich przyjaźń. Alex musi przeprowadzić się z Dublina, aż do Bostonu! Ale w dobie e-maili, listów i telefonów przecież nic się nie może zmienić. Czy aby na pewno?
   Każde z nich ma marzenie. Rosie chce prowadzić swój wymarzony hotel, a Alex chce ratować ludzkie życia. Ale czy każdemu jest to pisane? Gdy na balu Absolwentów Alex nie może się pojawić Rosie skazana jest na innego partnera. Kolegę, którego lekko mówiąc nie lubi. Jednak tej nocy będzie to idealny kandydat. Na ojca. Rosie zostaje matką. Nie wyjedzie do Bostonu studiować na uczelni marzeń, nie będzie blisko swego przyjaciela.
   Przez lata życie każdego z nich zmienia się w mgnieniu oka. Szczęście, smutek, radość przeplatają się ze sobą. Ale czy kiedykolwiek los złączy losy naszych bohaterów ponownie?

Można uciekać i uciekać w nieskończoność, ale prawda jest taka, że wszędzie tam, gdzie się zatrzymasz, dopadnie Cię Twoje życie.

  O książce niejednokrotnie mogliście czytać w TAGach, LBA i innych okołoksiążkowych postach. Jako takiej samej recenzji nie znaleźliście u mnie... ale do czasu. Oto dziś przed Wami recenzja tej cudownej książki. Czytana kolejny raz brzmi tak samo cudnie jak za pierwszym! ♥ Ale po kolei :D


AKCJA
   Mamy ją podzieloną na wiele etapów z życia Rosie. Przechodzimy z nią przez trudy szkoły, problemy nastolatki, ale i problemy matki. Każdy etap jest inny od poprzedniego i każdy z nich można inaczej przejść. Akcja nie wlecze się. Po prostu idzie własnym torem i każdemu okresowi życia przypisany jest inny limit czasowy akcji.  

STYL
   I to jest kolejny plusik! Jeśli nie widzieliście wnętrza tej książki - żałujcie. To nie jest zwykła książka z opisem, dialogami, monologami itp. To listy, liściki, czat i wiele więcej cudownych nowości. Z taką formą książki spotkałam się pierwszy raz. Szczerze Wam powiem, że początkowo miałam problem z wczytaniem się w tekst bo jednak przyzwyczajenie do dialogów gdzieś tam we mnie mieszka, ale wciągnęłam się i potem było tylko wielkie "WOW! TO JEST GENIALNE!". Także warto czasem zaryzykować!
BOHATEROWIE
   Rosie jak dla mnie była bohaterką. W wieku 18 lat zaszła w ciążę przekreślając tym samym szanse dla siebie na start w dorosłość, zapewnienie sobie jakiejś przyszłości. Poradziła sobie. Ba! Była świetna w tym co robi. Kierując się dobrem córki imponowała mi. Odkładała swoje marzenia na później tylko po to by jej córka miała coś z życia. Jedni mogą pomyśleć, że gadam głupoty, ale ja tak to czuję. Utożsamiam się z nią i mam nadzieję, że walcząc o swoje marzenia będę potrafiła spełniać marzenia mojego dziecka bo to ono jest najważniejsze. Brawo Rosie jesteś moim ideałem! ♥
   Alex to typ cudownego i kochanego przyjaciela. Sama bym takiego chciała. Mimo tych wielkich kilometrów wspierał Rosie jak nikt inny i popychał ją do spełniania marzeń. To jest to o czym teraz tak ciężko pamiętać. Jeśli powodzi się tobie wspieraj innych w dobrych i złych momentach. Bądź przyjacielem nie przyjacielem-wrogiem. 
WYDAWNICTWO
   Jak dla mnie nie ma żadnych zastrzeżeń co do pracy całego zespołu. Tekst się trzyma całości nic nie pogmatwane, a literówek nie znalazłam.
 
OKŁADKA
    Filmowa i szczerze nawet nie wiem jak zwykła wygląda xD Zakochałam się właśnie w tej. Lily i Sam. Cudowna Clary (Dary Anioła) i Finick (Igrzyska Śmierci) uwielbiam ich i dlatego zakochałam się w okładce :D  

PODSUMOWANIE
   Jeśli jak ja szukacie lekkiej niezobowiązującej lektury na ciepłe jeszcze dni to ta powieść jest dla Was. Chociaż w sumie na zimę też będzie bo rozgrzeje Was swoją oryginalnością, stylem i przesłaniem.
    Kocham ją za to, że daje nadzieję. Nie tylko na odnalezienie wreszcie swojej miłości, ale też walce o marzenia. Każdy z nas chce się spełnić w jakiejś dziedzinie. Nie ważne czy zrobimy to teraz czy za parę lat, ważne, że będziemy o to walczyć. Książka zmuszająca do refleksji nad swoim życiem. Czy aby na pewno dobrze je wykorzystuję? Oj nie myślcie, że zrzędzę jak stara baba, która wiele przeszła i nie spełniła swoich marzeń xD Mam marzenia, które muszą poczekać, ale wiem, że mam osoby, które pomogą mi je spełnić, gdy przyjdzie na to czas. 
   Także powieść jak najbardziej dla nastolatki czy starszej osóbki bo nigdy nie jest za późno na swoje małe wielkie marzenia. Sięgajcie po nią bo zobaczycie, że warto zatopić się w świecie Rosie Dunne i przeżyć z nią jej życie :D 

Ps. Post powinien się nazywać MARZENIA ... XD
  
  
Wszyscy musimy mieć jakieś marzenia. I nadzieję, że możemy osiągnąć coś więcej, niż mamy.

Wyzwanie: czytam ile chcę ♥

poniedziałek, 12 września 2016

Liebster Blog Award #8

Liebster Blog Award #8

Cześć słonka moje!
Dziś przychodzę do Was z LBA do którego nominowała mnie Justowa z bloga Just & Books ♥ Dziękuje kochana! ;) 
Zaczynam tydzień urodzinowy bardzo fajnymi pytaniami ;D I oby tak dalej :D
1. Jak będziesz wspominać te wakacje?
To były najlepsze wakacje świata. Oby więcej takich chwil ♥
 
2. Masz już plany na kolejny urlop?
Jeszcze nie. Ale pewnie coś się wymyśli ;d
 
3. Lubisz jesień?
 Nienawidzę. Jesień to zawsze dla mnie czas zbliżony do depresji. Ale widoki kolorowych liści są całkiem okey ;d
 
4. Zbierasz grzyby?
Nie. Nie znam się i nie bardzo lubię łazić za żarełkiem xD
 
5. Idealny jesienny wieczór według Ciebie to...? 
Wersja 1: Film, narzeczony i gorąca czekolada ♥ Wersja 2: książka, gorąca czekolada i kocyk :d
6. Danie, którego nie lubisz?
W sumie lubię wszystko. 
 
7. Jaka jest jedna ze śmieszniejszych historii Twojego dzieciństwa?
Nie przypominam sobie takiej niestety :(
8. Skąd Twoja miłość do książek?
W moim domu jest mnóstwo książek, a to dlatego, że tata czyta nałogowo. Dlatego też miałam z niego przykład. A jak już zaczęłam czytać coś więcej niż książeczki dla dzieci stało się to i moim nałogiem :D
 
9. Masz jakąś pasję poza czytelnictwem?
Kocham fitness ♥ i taniec. Bez tych dwóch rzeczy nie wyobrażam sobie życia, chociaż w ostatnim czasie musiałam zrezygnować, ale w dobrej sprawie. 
 
10. Jaką serię chciałabyś teraz przeczytać?
Chcę zacząć Diabelskie Maszyny! ♥ Mam tylko 1 część, ale pracuję nad resztą ;D
 
11. Ekranizacji jakiej powieści byś chciała?
W sumie to nie mam pojęcia. Na krawędzi nigdy - J.A. Redmerski było by fajne, ale jakoś boję się, że mogło by to nie sprostać moim oczekiwaniom :D

sobota, 10 września 2016

Problemy Fantastycznych Dziewczyn - Bookworm ♥

Problemy Fantastycznych Dziewczyn - Bookworm ♥
No cześć blogowe kociaki!

Dziś wspólnie z Bookworm autorką bloga Apteka Literacka zapraszamy was na Problemy Fantastycznych Dziewczyn w trochę innej odsłonie jaką do tej pory poznaliście. Zawsze to były historyjki, dziś będzie to Projekt Facet Idealny.  Na czym polega? Zobaczycie już za sekundę.

Od zawsze zastanawiamy się (szczególnie my - kobiety) dlaczego ideały istnieją tylko w książkach. Mądrzy, romantyczni, wspierający, dbający o każdy element związku. A co jeśli po zakończeniu powieści facet zmienia się diametralnie? Pół biedy jeśli jest to dobra zmiana, ale na gorsze? Z Bookworm zastanawiałyśmy się czy aby postaci w książkach nie są nazbyt przerysowane, nierealne? Może to swoisty apel wszystkich autorów do społeczeństwa (nie mam na myśli żeńskiego) o ideał mężczyzny? Tego nie wiemy na pewno, ale na pewno wiemy jedno prawdziwe ideały istnieją nie tylko w książkach. Porównałyśmy cechy fikcyjnych bohaterów, z naszymi chłopakami i co nam wyszło zaraz zobaczycie.



Jeśli zdjęcie jest mało czytelne kliknijcie w nie! Powiększy się, a wy bez problemu poczytacie o naszym ideale :D
Ale, ale do jakich wniosków doszłyśmy? Otóż moje drogie każda z nas ma lub znajdzie swój ideał. Trzeba tylko patrzeć, bo czasem to co jest blisko nas nie zawsze jest oczywiste, a przecież trzeba doceniać to co się ma bo to jest najpiękniejsze. I do tego realne, prawdziwe i tylko nasze! :D
Także moje drogie nie ma co się zachwycać fikcyjnym facetem, tylko przekalkulować i dopasować, a wyjdzie wam, że takie same, a nawet lepsze cechy posiada wasz pan idealny <3

środa, 7 września 2016

Książkowy sąd

Książkowy sąd
No hej :D
Zapewne już widzieliście podobny post w zeszłym miesiącu u innych blogerek. A wszystko za sprawą Oli K. autorki bloga Nieuleczalny książkoholizm , która zmotywowała czytające osóbki do zabawy w sąd.  Przed sądem staje 1 książka, a zadaniem obrońcy i oskarżyciela jest przeprowadzić samosąd na niej. Dziś moją parą jest Dominika z bloga Życie w książkach Jak nam wyszła ta zabawa przekonajcie się! Zapraszam na bloga mojej pary, tam znajdziecie podobny post! :)


Dominika: oskarżam "Zanim się pojawiłeś" przede wszystkim o: nudę, bohaterkę, którą wszyscy muszą koniecznie lubić, bohatera, który jest męczący,  średniej klasy humor
Justyna: Bohater może na początku był trochę nieznośny ale zyskał przy bliższym poznaniu, w końcu miał swoje powody. Lou była zwariowana, ale nie odebrałam jej w taki sposób raczej jako osobę która dla każdego chce dobrze i stara się
Dominika: Miał powody, ale jest sporo chorych osób, które starają się żyć jak najlepiej się da. Po za tym mi książka się mocno dłużyła historię można było spokojnie wyciąć do max. 50 stron
Justyna: No to tak ale tez każdy ma inna psychikę i w ogóle podejście do choroby która spotyka ja nagle
Dominika: Podejściem Willa było: jestem chory... zabijcie mnie, nie nadaję się do niczego. ale już samo zakończenie... no proszę cie. Byli zakochani i co?
Justyna: Tak zakończenie mnie zaskoczyło dobiło i po prostu sprawiło ze poczułam taką mega bezsilność
Dominika: Był wrednym … Ona go kocha, a on "możesz jechać ze mną do Szwajcarii". Zrobiła dla niego wszystko, a on tak się jej odwdzięczył
Justyna: Zgodzę się z tym ze zachowywał się jak kompletny wariat ale w sumie tez od tego mamy wolna wole i on z niej skorzystał w sposób dość samolubny
Dominika: nie, wolna wola nie istnieje w przypadku jeśli chodzi o czyjeś życie (nawet własne) tu istnieje prawo

Dodatkowo zachęcam Was do odwiedzenia innych blogów. Klikając na dole w linki przeniesiecie się do innych rozpraw równie ciekawych <3

poniedziałek, 5 września 2016

Owocowy TAG książkowy

Owocowy TAG książkowy

Hej! :D
Jako, że dwie cudowne osóbki dały mi taką samą nominację stwierdziłam, że muszę wykonać ten TAG jak najszybciej by obyło się bez ofiar śmiertelnych xD Taaak mowa o Kitty i Magii Słowa! Kocham Was :D <3 Odwiedzać ich blogi proszę ! :D A ja zabieram się za twórcze zadanie! :)

Ananas - Książka z najbardziej egzotycznym miejscem akcji.  
I już wyczuwam problemy. Jedyne co przychodzi mi do głowy to Z tobą lub bez ciebie - Carole Matthews. Może nie cała akcja, ale główna bohaterka wyjeżdża do Nepalu. 

Banan - książka, która zawsze wywołuje uśmiech na twojej twarzy
Takich książek jest całe mnóstwo. Np. Hopeless - Colleen Hoover, Na krawędzi nigdy - J.A.Redmerski, Morze spokoju - Katja Milay, Czerwona królowa - Vitorii Aveyard

Malina - najsłodszy książkowy pocałunek
 Hm... czyli pocałunek, który wywołał "oooo" z moich ust? Jace i Clary bo Dary Anioła - Cassandry Clare są najlepszą serią ever ♥ 

Truskawka - powieść polskiego autora, której akcja nie dzieje się w Polsce
Nie ma takowej, bo Polskich książek nie czytam :D 
 
Cytryna - książka po której przeczytaniu miałaś kwaśną minę
O mateńko też było ich kilka :D Ale tak obecnie to Kim jesteś, Sky? - Joss Stirling i Córka żywiołu -  Leigh Fallon. Oczekiwałam tak wiele, a nie sprostały oczekiwaniom :(

Jagoda - książka której akcja dzieje się w lesie
Hm... Takiej, że całkowicie w lesie to nie znajdę chyba na szybko. Ale trochę w lesie mamy Bez Słów - Mii Sheridan, ale i moje "ukochane" Wayward Pines - Blake Courch. Także uznajmy, że się udało :D
 
Arbuz - powieść idealna na upał
Na krawędzi nigdy - J.A.Redmerski, dlaczego? Bo bohaterowie podróżują, a co jak nie Wakacje kojarzy się z podróżami i upałem? 
Winogrono - powieść z dużą ilością bohaterów
Oddawaj różdżkę, Phong - Łukasza Wasilewskiego lub Igrzyska Śmierci - Suzanne Collins

Czereśnia - powieść która fabułą przypomina inną
 I znów użyję tu: Córka żywiołu - Leigh Fallon przypomina mi : Pamiętniki Wampirów - L.J.Smith, Niezgodna - Veronica Roth przypomina: Dawcę - Lois Lowry


A ja nominuję:
Bookworm - w końcu jak apteka to musisz polecać naturalne witaminy ♥

czwartek, 1 września 2016

Book Tour: Wayward Pines Szum - Blake Courch

Book Tour: Wayward Pines Szum - Blake Courch
 
Od czasów rewolucji przemysłowej traktujemy świat jak pokój hotelowy, z nami w roli gwiazdy rocka.



Tytuł: Wayward Pines Szum
Seria: Wayward Pines
Autor: Blake Courch
Bohater/Bohaterka: Ethan
Narracja: trzecioosobowa
Liczba stron: 339
Liczba rozdziałów: 18
Wydawnictwo: Otwarte


   Ethan jest Agentem Specjalnym. Przybywa on do Wayward Pines z misją odnalezienia dwóch funkcjonariuszy. Ale w momencie, gdy przybywa do miasta rozpędzona ciężarówka wpada w samochód, którym podróżuje agent. Od tego czasu w życiu Ethana zaczynają się dziać różne dziwne rzeczy. Najgorszy jest brak kontaktu ze światem zewnętrznym.
   Agent jest przekonany, że dzieje się tu coś dziwnego i za wszelką cenę chce się dowiedzieć o co tak na prawdę chodzi.

Łatwiej było zaakceptować to, czego nie dało się zmienić, niż ryzykować wszystko i szukać nieznanego.

   Opis fabuły jest tak cienki, że słabo mi się robi jak na niego patrzę, ale po pierwsze czytałam chwilę temu i na prawde zobaczycie jak książka jest dziwna to się nie będziecie czepiać, że logicznie nie ułożyłam zdania bez spojlera.

    AKCJA
   Tak poplątanej, zagmatwanej, dziwnej akcji dawno nie czytałam. Wydarzenia tam działy się nienormalnie jak dla mnie. Dobra fajnie pod koniec wyjaśnia się wszystko. Znaczy kto coś z tego kuma bo dla mnie zakończenie było jak wszystko ... dziwne. Czasami miałam wrażenie jakby autor zatrzymał się w czasie. Niby akcja była, ale brakowało mi tego czegoś. Nie wiem myślałam, że będzie fantastyka, a były flaki z olejem.  

    STYL
   Przystępny choć nie zachwycający. Czytało się lekko i szybko, ale niekiedy opisy jakiś pokręconych rzeczy sprawiały, że miałam dość. Ej wyrosłam ze szkoły, a ten powrót do takiego hm ... nauczycielskiego tonu mnie dobił :D Nie mniej styl jest na pozytywny plusik.

    BOHATEROWIE
  I tu się zaczyna taniec pingwina na szkle, bo .... nie pamiętam nikogo poza Ethanem, który sam w sobie był przeciętny. A nawet więcej był opętany. Pójdę do szpitala, zwieję ze szpitala, pojawię się w szpitalu, ups trzeba uciekać z niego - mniej więcej tak wyglądało jego twórcze myślenie. Nie porwał mnie osobowością, ani żadnym heroicznym czynem. Był po prostu szarakiem nie wyróżniającym się. W ogóle autorowi należy się nagana za te postaci bo wszystkie co do jednej były mdłe. Nic a nic nie było takiego by można je było pokochać, polubić no nie wiem choćby zapamiętać?  

    WYDAWNICTWO
    Nie znalazłam błędów czy innych rażących porażek, ale słowo SOSNA moglibyście wyrzucić z tej książki choćby z kilka razy ;(  

    OKŁADKA
   Oczywiście co jest na okładce? SOSNA! Boże nic nie mam do tego drzewa na prawdę, ale autor chyba nie znał innych gatunków drzew bo nawet w lesie liściastym znalazła się uwaga nie zgadniecie .... SOSNA! -,- Totalnie okładka na nie! Ja wiem ma związek z książką (może i książkę z sosny zrobiono?) ale no litości!  

    PODSUMOWANIE
   Nudzić na pewno się nie dało bo szło zwariować od ciągłych szpitali, ucieczek, sosen, intryg i innych takich. Ale na pewno nie sięgnę po reszty tomów. Nie rozumiem pierwszego za cholibki i nie mam cierpliwości i czasu na kolejną mózgową myślałkę.
   Ale jeśli ktoś lubi takie totalne dziwne zakończenia, które są nietypowe to nie zabraniam, ale potem będzie wam się SOSNA śniła przez wiele nocy xD
    Na prawdę SOSEN mam powyżej czubka xD

Chwilami widzi się kochane osoby takimi, jakimi są naprawdę: wolne od bagażu projekcji i wspólnych historii.[...]

wtorek, 30 sierpnia 2016

Podsumowanie wakacji

Podsumowanie wakacji

Cześć kochani! ^^
Od pewnego czasu możecie zaobserwować, że blog powoli umiera. Gdyby nie Wy przestałby już istnieć. Przepraszam Was wszystkich i każdego z osobna za zaniedbanie, za nie odwiedzanie Was, ale po prostu czasem brak mi energii na to wszystko. Od czerwca mam poważne problemy ze znalezieniem jakiejkolwiek książki, która by była czymś więcej niż zlepkiem liter. Mam ogromny brak motywacji by usiąść i poświęcić czas książce, chodzę nie wyspana i zmęczona choćbym nie wiem ile spała, myślałam, że to minie, a jest coraz gorzej. Wiedzcie, że będę się starać, będę co jakiś czas (bo nie mogę obiecać, że jak dawniej) zasypywać Was recenzjami i TAGami których mam najwięcej, ale to będzie tylko z chcenia, a nie że muszę (bo tak się ostatnio czuję). Wybaczcie mi na prawdę jest mi ciężko to wszystko tak zostawiać ... :(



Czytelnicze postępy:
1. Art & Soul - Brittainy C. Cherry ♥ 390 stron
2. Kobieta w szkarłacie - Carola Buck 156 stron
3. Obsydian - Jennifer L. Armentrout  ♥ 271 stron
4. Kim jesteś, Sky? - Joss Stirling 381 stron
5. Wayward Pines Szum - Blake Crouch 339 stron
Co daje: 1537 stron czyli 25 stron dziennie

Blogowe postępy:
Obserwatorów: 144
Odwiedzin bloga:  45 070

Może to nie jest jakiś super giga mega wynik, ale jestem z niego trochę dumna. W końcu widać, że nie kompletnie straciłam kontakt z książkami.

Na zakończenie łapcie trochę słońca z Gdańska ♥ Ja chcem tam wrócić ! ;( Mega tydzień, mega ludzie, mega klimat i w ogóle mega wyjazd ♥


Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger