piątek, 5 lipca 2019

Hazel Wood - Melissa Albert



Czekaj, aż się liście zaczerwienią, i nicią świat ci zaszyją. Jeśli podróży swej nie ukończysz, to bój się, kiedy wzejdzie słońce.



Tytuł: Hazel Wood
Seria: The Hazel Wood (Tom 1)
Autor: Melissa Albert
Tłumaczenie: Krzysztof Pułaski
Liczba stron:  373
Liczba rozdziałów: 31
Gatunek: Literatura młodzieżowa 
Bohater: Alice
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo:  Media Rodzina
Data premiery: 15.05.2019
Ocena: 10/10


Większość swojego siedemnastoletniego życia Alice spędziła z matką w drodze, uciekając przed prześladującym je pechem. Jednak dopiero kiedy jej żyjąca w osamotnieniu babcia, autorka kultowych, mrocznych historii, umiera w swojej posiadłości Hazel Wood, Alice dowiaduje się, co oznacza prawdziwy pech. Jej matka znika, porwana przez tajemniczą postać z groźnej krainy, o której pisała babcia Althea. Jedyną wskazówką Alice jest notka zostawiona przez matkę: „Trzymaj się z dala od Hazel Wood”. Dotychczas Alice wystrzegała się dziwacznych fanów swojej babki. Teraz jednak nie ma wyboru i postanawia skorzystać z pomocy kolegi ze szkoły, a jednocześnie wielbiciela twórczości Althei – Ellery’ego Fincha. Wyruszają do Hazel Wood, by uratować matkę, a następnie trafiają do świata opisanego przez Altheę, gdzie Alice być może uda się poznać prawdę na swój własny temat.

(Opis z Lubimy Czytać)


Patrzyłam wystarczająco długo, żeby mieć pewność, że samochód jest na miejscu, by wyostrzyły się cienie w kątach garażu i by poczuć smak kurzu i metalu - co oznaczało pecha. [...] 

    Świat baśni od zawsze jest moim ulubionym, do którego lubię się przenosić, bez względu na wiek. Ale czy tym razem mi się podobało?


    Styl autorki jest lekki i przyjemny. Strony uciekają w szybkim tempie. Nie ma tutaj czasu na nudę, bo cały czas coś się dzieje. Nie znajdziemy tutaj scen 18+, mimo iż bohaterowie to nastolatki, to nie używają też wielu wulgaryzmów. Był to ogromny plus.
    Akcja powieści nie wlecze się, a cały czas czymś nas zaskakuje. Jednak wszystko idealnie się zazębia tworząc całość.
   Okładka to cudo samo w sobie. Mamy tutaj liście, które są związane z treścią. Całość ma piękne tłoczenia, przez co okładka w dotyku jest taka chropowata. No i oczywiście wydanie to jest, w twardej oprawie z piękną granatową wklejką. A każdy rozdział ma malutkie obrazki nawiązujące do rozdziału. Nie są one więc takie same, a różne. Bardzo mi się to podobało.

[...] Więc kłamałaś? Tak naprawdę nie mogę niczego zmienić?

 
Alice to nastolatka, która żyje w miarę normalnie. W miarę, bo przez całe swoje życie podróżuje z miejsca na miejsce, wraz ze swoją mamą Ellie. Nigdzie nie mieszkały dłużej niż kilka miesięcy. Zamieszkiwały u przypadkowych ludzi, znajdując tymczasową pracę, a Alice tymczasową szkołę. Przez cały czas ściga ich jakiś pech, którego nie można wytłumaczyć, ale który jest i psuje im krew. Gdy dostają list, że babka Alice nie żyje, uznają, że i pech się skończył. Postanawiają osiedlić się w Nowym Jorku na stałe. Ellie znajduje męża, który jest bogaty, ale nie dziewczyna nie wierzy w jego "dobre serce". Alice ma nawet siostrę, która nie interesuje się jej życiem, a woli opowiadać o sobie. Chodzą do jednej szkoły. Wszystko idzie dobrze, do czasu, aż matka Alice zostaje porwana. Dziewczyna znajduje kartkę z książki własnej babki, której nigdy nie czytała i nie zna. Ale wie, że to wskazówka. To trop, który decyduje się podjąć, by odnaleźć swoją mamę. Prosi o pomoc Fincha, który jest bogaty, mądry - wydaje się, że ma wszystko jednak rzeczywistość bywa okrutna. Razem wyruszają w niebezpieczną podróż pełną magi, baśni, by uratować kobietę.  Alice to odważna, mądra, zaradna dziewczyna. Dla swojej matki jest w stanie na wiele. Polubiłam ją, bo nie była samolubna. Nie uważała, że pomoc jej się należy i jej wymaga. Nawet chciała przekonać Fincha, że poradzi sobie sama. 
 
Jesteś wnuczką Althei - powiedziała. - Jedź do lasu. Jeśli zechcą, na pewno ich znajdziesz. 

 Atramentowe serce - Cornelii Funke. Też bawiłam się świetnie odkrywając tajemnice. Nie ma tutaj nic, co by mi się nie podobało. Styl, akcja, czy bohaterowie, to trzy elementy, bez których nie uda się żadna książka. A tutaj było to na naprawdę wysokim poziomie. Serce biło nam szybciej, a strony uciekały nie wiadomo kiedy. Smutno mi, że książka się skończyła, ale to pierwszy tom, więc musi być jakiś kolejny, na który czekam z utęsknieniem.
 Czytając tę książkę przeniosłam się do cudownego świata baśni. Czułam się jakbym czytała swoje ukochane
   Tak myślę, że książka uczy kilku ważnych rzeczy. Po pierwsze nie wolno być samolubnym. Niektóre książki pokazują, że głównym bohaterom wszystko się należy, muszą coś mieć. Tutaj Alice tak naprawdę nie ma nic i poradziłaby sobie, nawet gdyby Fincha zabrakło. Sama nie chce się przywiązywać i polegać na nikim, bo boi się, że to ją zgubi. Nie oczekuje od chłopaka, że będzie z nią przedzierał się przez nieznany świat tylko dlatego, że ona tego chce. Po drugie uczy zaradności, sprytu. Alice nie mając przy sobie nic, prócz kilku rzeczy, które zostawił w kawiarni pewien nieznajomy pokonuje przeszkody, by dotrzeć do tajemniczego Hazel Wood. Odkrywa prawdę o sobie, ale za wszelką cenę chce zmienić swój los. 
    Sięgając po tę powieść, nie miałam pojęcia, że przepadnę na dobre. To tak świetna książka, że spodoba się nie tylko młodzieży, do której jest kierowana, ale i starszym czytelnikom, którzy lubią magię, baśnie i ten niecodzienny świat. Bo powiem Wam w tajemnicy, że te bajki, w cale nie są cukierkowe, słodkie i miłe. Ale właśnie to było takie na plus, że ktoś napisał powieść nie opierając się tylko na tych dobrych stronach bajek, a znalazł w nich drugie dno. Ogromnie przypadła mi do gustu ta książka. Polecam Wam gorąco, bo jest to kawał dobrej lektury.

Pewnego zimowego dnia w odległym królestwie królowej i królowi urodziła się córka. Oczy miała całe czarne i lśniące, a położna szybko przekazała ją królowej i uciekła. 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu. 
 

12 komentarzy:

  1. Tym razem, raczej nie jest to mój target wiekowy. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Kusząca książka, ale przestały mi się podobać młodzieżówki, więc sięgać nie będę. :c

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wielką ochotę na te książkę

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się, niesamowita jest ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kusi mnie, a ta powieść ma genialną okładkę <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie planuję lektury :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tak zachwalasz to chyba muszę też przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio o tej książce jest niezwykle głośno - co więcej wiele z tych recenzji jest bardzo pozytywnych. W związku z tym chętnie się z nią zapoznam :D

    www.kulturalnameduza.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Z przyjemnością przeczytałabym tę książkę, bo wydaje mi się, że to ewidentnie moje smaki czytelnicze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam na WTK i jeszcze nie zabrałam się, żeby ją przeczytać, ale jestem jej bardzo ciekawa :D

    Natalia
    https://zaciszeksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam zamiar sięgnąć, bardzo ciekawią mnie te bajki babki głównej bohaterki, a ten ostatni cytat wow, to może być rzeczywiście coś fajnego. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałem niezła książka mogę śmiało polecić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger