Tytuł: Ariadna
Kobiety. Córki. Siostry. Zdrajczynie. Zdradzone. Kochanki. Matki.
Ariadna i Fedra, kreteńskie księżniczki i córki króla Minosa, dorastają w pałacu, słysząc krzyki mieszkającego w labiryncie Minotaura. Budzący grozę potwór jest największym wstydem, ale też symbolem siły bezlitosnego władcy. Brat Ariadny żywi się ludzkim mięsem i krwią.
By zaspokoić apetyt bestii, Minos podbił Ateny i zażądał od miasta corocznej daniny z siedmiu młodzieńców i siedmiu dziewic.
Pewnego razu, na statku z krwawym okupem przybywa Tezeusz – ateński książę, który ma wraz z innymi zostać złożony w ofierze. Czarujący młodzieniec szybko zdobywa serce Ariadny. Zakochana księżniczka za wszelką cenę pragnie pomóc Tezeuszowi pokonać potwora. Wie jednak, że oznacza to zdradę własnej rodziny i może zwrócić na nią uwagę zmiennych i nieprzewidywalnych bogów.
Ariadna słyszała aż nazbyt wiele opowieści o kobietach ukaranych przez wszechwładnych za czyny mężczyzn – jest jednak zbyt zakochana i zdeterminowana, by myśleć o konsekwencjach. Czy jej pragnienie zmiany i decyzja, by pomóc Tezeuszowie zapewni jej szczęście? Czy będzie musiała poświęcić siebie, by zaspokoić ambicje kochanka?
(Opis z Lubimy Czytać)
Styl autorki jest lekki, przyjemny. Nie ma tu zbędnego lania wody, a dialogi są naturalne i nie wymuszone.
Akcja toczy się swoim idealnym rytmem. Nic nie pędzi, ani się nie wlecze, a my nie zgubimy się w fabule, bo wszystko łączy się ze sobą w całość.
Okładka jest boska! Te złocenia! Bałam się, że przy czytaniu się zetrą, ale nic takiego nie miało miejsca, więc jestem tym bardziej zadowolona! W środku mamy podział na 3 części, a każda z nich zawiera rozdziały, które nie są długie. Prowadzone z perspektywy zarówno Ariadny jak i Fedry, więc poznajemy historię z dwóch stron.
Uwielbiam mitologię, więc nie mogło zabraknąć i tej książki na mojej liście czytelniczej. I powiem wam, że jestem tak bardzo usatysfakcjonowana po tej lekturze, że nabrałam ochoty na kolejne książki z tym wątkiem.
Tutaj autorka trzymała się ściśle całego mitu. Nie było nic wyrwane z kontekstu, czy jakiś pojedynczych wydarzeń. Przeżywaliśmy życie Ariadny tak jak to było. I bardzo mi się to podobało! Ten klimat, sprawił, że ja się czułam, jakbym tam była i jakbym to wszystko przeżywała z bohaterami. No złoto!
Przykład Ariadny pokazał nam, jak ślepa może być miłość i nie zawsze to pierwsze, zauroczenie bywa prawdziwe i trwałe. Ale jak potoczą się jej losy? Musicie koniecznie się przekonać!
"Ariadna" to książka, która trafia wysoko w moim rankingu. Na równi z "Percy Jacksonem" czy serią "Iskra Bogow". Jest świetna, piękna i naprawdę porywa od pierwszej strony. Jeśli lubicie fantastykę to sięgnijcie koniecznie. Nie musicie być fanem mitologi, po tej książce na pewno się to zmieni! Sięgnijcie koniecznie!!! ❤️
[Współpraca reklamowa z wydawnictwo Muza]
Czytałam, to ciekawa książka, a okładka faktycznie boska! :)
OdpowiedzUsuń