Tytuł: Jessień w kolorze syropu klonowego
Seria
Autor: Anna Chaber
Tłumaczenie:
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans
Bohater/Bohaterka: Lena
Narracja: Trzecioosobowa
Liczba stron: 375
Liczba rozdziałów: 26
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ocena: 9/10
Tej jesieni daj się zabrać do ojczyzny syropu klonowego!
Ona szuka ucieczki od problemów u swojej ciotki w Kanadzie.
On jest dziennikarzem celebrytą, który zbiera materiały do książki.
Łączy ich pewna kawiarnia, starcie z niedźwiedziem i nieoczekiwana propozycja pracy.
Lena na kilka tygodni zostaje asystentką Jonathana Price’a i wraz z nowym szefem przemierza jesienną Kanadę wzdłuż i wszerz. Oczywiście w przerwach między researchem i wywiadami nie może zabraknąć chwili na pumpkin latte, bycie świadkinią zaręczyn nad Niagarą i spacery przez złoto-czerwone aleje klonowe.
Życie zdaje się dążyć do szczęśliwego zakończenia, aż nagle przeszłość daje o sobie znać. Przed czym ucieka Lena? Co skrywa Jonathan? Czy oboje będą w stanie pokonać przeciwności losu i znaleźć szczęście?
Vancouver, Montreal, Toronto – przemierz wraz z bohaterami jesienną Kanadę, spróbuj naleśników z syropem klonowym i przekonaj się, że ta książka to pozycja obowiązkowa dla każdej jesieniary!
Ona szuka ucieczki od problemów u swojej ciotki w Kanadzie.
On jest dziennikarzem celebrytą, który zbiera materiały do książki.
Łączy ich pewna kawiarnia, starcie z niedźwiedziem i nieoczekiwana propozycja pracy.
Lena na kilka tygodni zostaje asystentką Jonathana Price’a i wraz z nowym szefem przemierza jesienną Kanadę wzdłuż i wszerz. Oczywiście w przerwach między researchem i wywiadami nie może zabraknąć chwili na pumpkin latte, bycie świadkinią zaręczyn nad Niagarą i spacery przez złoto-czerwone aleje klonowe.
Życie zdaje się dążyć do szczęśliwego zakończenia, aż nagle przeszłość daje o sobie znać. Przed czym ucieka Lena? Co skrywa Jonathan? Czy oboje będą w stanie pokonać przeciwności losu i znaleźć szczęście?
Vancouver, Montreal, Toronto – przemierz wraz z bohaterami jesienną Kanadę, spróbuj naleśników z syropem klonowym i przekonaj się, że ta książka to pozycja obowiązkowa dla każdej jesieniary!
(Opis z Lubimy Czytać)
Książki Ani mogę brać po prostu w ciemno, bo wiem, że mnie nie zawiedzie. I tu było tak samo. Bawiłam się świetnie, a "Jesień w kolorze syropu klonowego" stała się moją jesienną comfort book! <3 Naprawdę, to cudowna historia, która zasługuje na Wasze uznanie. Z przyjemnością poleciłam ją przyjaciółce podczas Krakowskich Targów Książki! <3 i mam nadzieję, że równie mocno jej się spodoba!
Historia Leny może tak naprawdę przydarzyć się każdemu. Powoli odkrywamy dlaczego uciekła z Polski, do Kanady. I bardzo podobało mi się to, że nie wszystko było ujawnione na początku, a dopiero później nabierało sensu. Poznawaliśmy Lenę stopniowo i z łatwością można było ją polubić. A do tego przystojny pan dziennikarz Jonathan, z którym przemierzamy Kanadę.
Podobało mi się to, co zrobiła w tej książce Ania. Było klimatycznie, pięknie, wręcz obezwładniająco. Kanada to miejsce, które chciałabym kiedyś zwiedzić i chociaż w tej książce mi się to udało. A do tego para, od której chemia bije już od pierwszych rozdziałów. Lena i Jonathan to idealni bohaterowie, których nie sposób nie polubić. Choć ich życie nie jest łatwe, a przeciwności i przeszłość tylko czeka, by wyściubić nos w najmniej oczekiwanym momencie, to kibicowałam im z całego serca.
"Jesień w kolorze syropu klonowego", to powieść, którą czyta się z uśmiechem na ustach, nie brak w niej jednak i smutnych momentów. Jednak jest to idealna książka na jesienne, długie wieczory, z kocykiem i kubkiem parującej zimowej herbaty. Wręcz Was otuli. Ja polecam gorąco!
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu. Współpraca reklamowa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.