poniedziałek, 26 stycznia 2026

Pas Szahida

 


"Żeby ktoś cię wysłuchał, najpierw musisz zwrócić na siebie jego uwagę."


💀I mamy to, zamknięcie trylogii, która już od pierwszego tomu trzymała mocno w napięciu. Ale co tym razem przygotował nam Wojtek? 

💀Nasi bohaterowie – Mateusz, Tomek i Nadia – stają przed największym wyzwaniem. Mroczne tajemnice PRL-u, szaleńcze eksperymenty i sieć międzynarodowych powiązań, które odkrywali w poprzednich częściach, prowadzą do punktu krytycznego. Akcja przenosi się poza granice Polski, a stawka jest najwyższa z możliwych: nie tylko ich życie, ale bezpieczeństwo całych narodów wisi na włosku. Jak zakończy się ta sprawa? 

💀Nie chce wam zdradzać zbyt wiele, bo naprawdę tu każdy tom łączy się ze sobą w spójną całość, więc żeby się nie pogubić i nie zaspojlerowac sobie wiele, trzeba czytać po kolei. I nie zawiedziecie się, gwarantuje wam to. Autor umiejętnie przeprowadza nas przez kolejne wydarzenia, tak lawiruje w nich, że sami już czasem nie wiemy co się wydarzy dalej. To zaskakujące i jest takim powiewem świeżości. Nie mamy nic podanego na tacy, nic nie jest jasne do samego końca, który wywołuje u nas efekt takiego wow i przez długi czas czytelnik dochodzi do siebie. 

💀"Pas Szahida" to nie tylko fantastyczny thriller sensacyjny, to również refleksja nad złem, i cieniem przeszłości, która wpływa na teraźniejszość. Jeśli szukacie książki z mrocznym klimatem,  nie boicie się trudnych tematów, czy mrocznych opisów, lubicie polskie kryminały na wysokim poziomie, jeśli macie ochotę na książkę, która trzyma w napięciu, dostarcza niesamowitych emocji i sprawia, że jeszcze długo nie zapomnijcie o niej, to koniecznie musicie przeczytać serię "Cienie w mroku". To gęsty, fantastyczny, przyprawiający o ciarki thriller, który naprawdę was zachwyci. Ja jestem zafascynowana tym, co po raz kolejny odkrył przed nami autor. To kawał świetnej, przemyślanej historii. Siegajcie czym prędzej i dajcie się porwać tej nietuzinkowej historii. Polecam gorąco. 

Współpraca reklamowa z autorem 

1 komentarz:

  1. Fajnie napisałaś o tych emocjach po lekturze. Lubię takie książki, które zostają w głowie na dłużej po zamknięciu ostatniej strony.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger