poniedziałek, 19 maja 2025

[PRZEDPREMIEROWO]: Phantasma - Kaylie Smith

[PRZEDPREMIEROWO]: Phantasma - Kaylie Smith

Chcę posmakować twoich grzechów



Tytuł:
 Phantasma 

Seria: Wicked Game (Tom 1)
Autor:  Kaylie Smith 
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Liczba stron: 478 
Liczba rozdziałów: 52
Gatunek: romantasy 
Bohater:  Ophelia
Narracja: Trzecioosobowa 
Wydawnictwo:  Hype
Ocena: 9/10

Witamy w Phantasmie. W tej grze obowiązują tylko dwie zasady. Przeżyć. I się nie zakochać.

Ophelia i Genevieve odkrywają, że ich matkę brutalnie zamordowano, ale nie mają czasu na żałobę – starsza z sióstr otrzymuje w spadku nie tylko dostęp do potężnej magii śmierci, ale również zadłużoną rezydencję. Sytuacja staje się niepokojąco poważna, gdy młodsza postanawia spłacić długi, przystępując do Phantasmy – gry, w której ginie większość uczestników, a zwycięzca może spełnić jedno życzenie.

Jedynym sposobem na ratunek Genevieve jest udział w grze, choć Phantasma to przeklęty dwór pełen krętych korytarzy, eleganckich sal balowych, a także wodzących na pokuszenie demonów. Ophelia, aby wygrać, musi rywalizować na dziewięciu poziomach i nie pozwolić, by zawładnął nią strach. Kiedy czarujący i nieco arogancki nieznajomy twierdzi, że może ją ochronić i poprowadzić w grze, Ophelia zdaje sobie sprawę, że nie powinna mu ufać. Na szali leży jednak życie Genevieve, więc jej siostra nie może się wycofać. Wystarczy, że odsunie od siebie wszechogarniający, mroczny powab tajemniczego, młodego mężczyzny.

W Phantasmie nie tylko można przegrać, ale co gorsza, stracić serce.
(Opis z Lubimy Czytać)

Mówiłem ci, że nic mnie nie powstrzyma przed dotarciem do ciebie i tak już pozostanie. Jeśli będzie trzeba, rozedrę wszechświat na strzępy.

Matko jedyna, co to była za książka! 🤯 Ta emotka totalnie oddaje to jak się czułam w trakcie i po skończonej lekturze. Ale od początku. 

Ophelia i Genevive odkrywają, że ich matka została zamordowana. Ophelia od najmłodszych lat uczyła się jak władać magią śmierci, podczas gdy młodsza z sióstr używała życia, zawierała przyjaźnie czy pakowała się w kłopoty. Po kłótni Genevive znika dołączając do Phantasmy, a Ophelia wyrusza, by dołączyć do niebezpiecznej gry i uratować siostrę. Czy jej się uda? Jakich prawd dowie się o sobie?

No powiem wam, że ja tu byłam przygotowana na wiele, ale cały ten stworzony świat przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Zacznijmy od tego, że w Phantasmie znajdziemy gry, którymi przewodniczą diabły. Jest niebezpiecznie, kreatywnie. Dodatkowo uczestnicy są nawiedzani swoimi lękami, więc przebywanie we dworze jest powiedzmy sobie szczerze, straszne i okrutne. Mamy tutaj motyw zjaw, duchów, dziewczynę trudniąca się nekromancją, tajemnice, odkrywanie siebie, walka o przetrwanie. I ja uwielbiam takie tematy! 

Bawiłam się naprawdę świetnie! I mam tylko jedno "ale". Sceny 18+. Jakoś nie wiem, nie były napisane źle, raczej ze smakiem, ale jak dla mnie nie musiało ich tam być w ogóle 🤣 co nie zmienia faktu, że cała ta historia jest genialna. I na końcu szczękę zbierałam z podłogi. Bo jeszcze kilka faktów udało mi się poskładać w całość, zanim Ophelia się dowiedziała, ale takiego zakończenia to nie przewidziałam 🤣 i w ogóle całość przywodziła mi na myśl Squid Game i może trochę Igrzyska Śmierci. Więc jeśli jesteście fanami serialu czy książki to będzie to naprawdę ciekawa uczta. 

Ja jestem zafascynowana tym światem. Ogromnie spodobało mi się co autorka tu stworzyła i jestem bardzo ciekawa, co wydarzy się w 2 tomie! Mam nadzieję, że szybko pojawi się na naszym rynku. Było mrocznie, niebezpiecznie, oryginalnie przede wszystkim. Jestem usatysfakcjonowana i całym sercem wam polecam.

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Hype 


środa, 14 maja 2025

myśl jak kapibara - Michaela Fabbri

myśl jak kapibara - Michaela Fabbri


Raz w tygodniu, albo też w miesiącu (to ty decydujesz, jak często), albo po prostu wtedy, gdy nadarzy się okazja - spróbuj czegoś nowego. 


Tytuł: Myśl jak kapibara 

Seria:
Autor: Michaela Fabbri
Tłumaczenie: -
Liczba stron:40
Liczba rozdziałów: 
Gatunek: literatura dla dzieci 
Bohater:  Kapibara 
Narracja: 
Wydawnictwo:  Media Rodzina 
Ocena: 10/10

Można by przypuszczać, że kapibara nic nie robi przez cały dzień, a tymczasem… naprawdę tu jest! Jest i myśli, i ćwiczy!

Oto i nasza bohaterka. Czy już ją znasz? To dzięki niej wielu z nas zapragnęło „być jak kapibara”… Tym razem pokazuje nam, jak tego dokonać! Proponuje ćwiczenia z uważności, które pomogą lepiej poznać siebie i innych. Myśl jak kapibara i razem z nią przyglądaj się światu, a z pewnością wyniknie z tego coś dobrego i ciekawego.

Interaktywna forma książki zachęci niejedno dziecko do wejrzenia w siebie, a zabawne i kojące zarazem ilustracje zapewnią odpowiednią dawkę humoru. Kapibara nastraja pozytywnie – do świata, do życia i do własnego ja. Po ćwiczeniach na siłowni rosną mięśnie, a po ćwiczeniach z kapibarą – poczucie własnej wartości, wiara w siebie, otwartość, tolerancja, kreatywność i intelekt!
(Opis z Lubimy Czytać)

Wow. Czasem, gdy patrzę na wszytsko z najwyższego punktu, widoki zapierają dech w piersiach. [...]


Kapibara, zwierzę, które w ostatnim czasie robi furorę. Kto nie lubi tego uroczego zwierza, które w dotyku jest niczym dzik, ma wielkie zęby i może ważyć ponad 60kg. Może się wydawać, że te osobniki są znudzone i całymi dniami nic nie robią. A tymczasem one przeżywają swoje żyćko najlepiej jak potrafią. Będąc tu i teraz. Bez pośpiechu. Po prostu są. 

To piękna książeczka zarówno dla dzieci, jak i starszych czytelników. Czasem trudno nam jest być tu i teraz. Zatrzymać się. Nie pędzić w tym pędzie życia. Wziąć głęboki oddech i po prostu być. Nasza przewodniczka - kapibara -uczy nas uważności, samoakceptacji. Przeprowadza nas zarówno teoretycznie, ale i praktycznie, bowiem na tych niewielu, bo 40 stronach, znajdziemy również ćwiczenia, które pomogą zarówno dzieciom jak i dorosłym poznać swoje emocje, wsłuchać się w siebie, ale też wyjść poza strefę komfortu robiąc coś nowego. 

To książeczka, która swoją prostotą trafia w samo sedno. W tej ciągłej pogoni za pieniądzem, lepszym życiem Kapibara pokazuje nam, że szczęście jest w nas samych, tylko czasem warto zwolnić i się na nie otworzyć. Otworzyć się też na otoczenie i drugiego człowieka. Wyciągnąć nos z telefonu i po prostu być, bez presji, bez pędu, ot po prostu zwyczajnie. To mądra, urocza książka, która zawiera przepiękne ilustracje, które cieszą oko. Jest barwna i nawet zabawna. Uśmialiśmy się z niektórych póz Kapibary. To niesamowite zwierzątka, z których warto wziąć przykład. Skusicie się, by być jak Kapibara? 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Media Rodzina 

poniedziałek, 12 maja 2025

[PRZEDPREMIEROWO]: Heavy is the Crown.King - Anna Piwnicka [PATRONAT]

[PRZEDPREMIEROWO]: Heavy is the Crown.King - Anna Piwnicka [PATRONAT]



 Podejmowane decyzje, nasze działania…Wszystko zmienia to, co czeka na nas w przyszłości. Dzięki twojej interwencji Jared żyje, czyli jedna z twoich wizji się nie spełniła. To dowód na to, że mamy władzę nad losem, jeśli tylko chcemy


Tytuł: Heavy is the Crown. King.

Seria:Riverside Knights   (Tom 1)
Autor: Anna Piwnicka 
Tłumaczenie: -
Liczba stron: 587 
Liczba rozdziałów: 
Gatunek: Fantastyka 
Bohater:  Anna, King 
Narracja: Trzecioosobowa 
Wydawnictwo:  Amare 
Ocena: 10/10

Anna zaryzykowała wszystko, aby uwolnić się od koszmaru, który zgotował jej ojciec. Prawie zginęła, jednak w końcu dotarła do Riverside – miejsca, gdzie miała być bezpieczna, a traumatyczna przeszłość zmieniłaby się w mgliste wspomnienie. Udało jej się odnaleźć zrozumienie i spokój – okazuje się jednak, że na krótko.
Gdy wychodzi na jaw, że większość z tego, co wiedziała o sobie i własnym życiu, to perfidne kłamstwo, traci poczucie tożsamości. Musi rozwikłać zagadkę, kim naprawdę jest, i dowiedzieć się, czy stać ją na więcej niż tylko ciągły lęk o bezpieczeństwo.
Jerycho „King" Garcia, alfa z Riverside, zrobi wiele, aby uchronić Annę przed złem, które zniszczyło jej dzieciństwo i nawiedza ją dalej – nawet teraz, gdy trafiła do jego watahy. Stara magia drzemiąca w żyłach dziewczyny jest kluczem do przerwania kręgu przemocy i uleczenia ran. Ale jaką cenę będzie musiała zapłacić Anna za swoją wolność i szczęście?
(Opis z Lubimy Czytać)

Chcesz sprawdzić, czy kłamię – odparła z beznamiętnym wyrazem twarzy i płaskim głosem. – Rozumiem to. – 
Zawahała się przez sekundę. – Jest jednak na to o wiele prostszy sposób. Bo słowa to przecież tylko słowa.

Styl autorki jest lekki, przyjemny. Nie ma tu zbędnych opisów. Choć narracja prowadzona jest w trzeciej osobie liczby pojedynczej, to przyznam wam szczerze, że nie odczuwałam tego i od razu wciągnęłam się w lekturę. 

Akcja ani na chwilę nie zwalnia. Cały czas coś się dzieje, a wydarzenia łączą się ze sobą w spójną całość, która sprawia nas o szybsze bicie serca. 

Okładka i szata graficzna w środku, to istny majstersztyk! Te złocenia, korona we wklejce, czarne początku każdego rozdziału - Cudo przez duże "C" jest tu uzasadnione! Jestem zakochana!! 

Anna przeżyła piekło, jakie zgotował jej ojciec. Jest inna przez co uważał to za największe zło świata. Dziewczyna w końcu decyduje się na ucieczkę z jego rezydencji i tak wpada na Kinga, który ratuje ją z opresji. Jego stado jest zupełnie inne od tego co znała do tej pory. Z początku ze strachem podchodzi do nowych osób, ale później zaprzyjaźnia się z nimi. 

King, a raczej Jerycho, bo tak mu na imię, jest władczy, stanowczy. Nie bez powodu jest Alfą. To wilkołak z krwi i kości. Ma w sobie temperament. Prócz prowadzeniem watahy, ma też "normalną" pracę. Pojawienie się Anny zmienia tak wiele w jego życiu. Ale czy między nimi będzie coś więcej?

Prócz Anny i Kinga poznajemy też resztę stada, które jest fantastyczne. Dziewczyny są miłe, kochane, starają się, by Anna nie czuła się inna, gorsza, a wciągają ją w ten świat. Chłopaki też są niczego sobie i gdyby nie King... No powiem wam, że Jared, Darren czy Vincent mocno zawrócili mi również w głowie, choć byli bohaterami drugoplanowymi. Jednak każdego z nich dało się poznać i to było super. Bohaterów jakich stworzyła nam Ania nie da się porównać z papierowymi czy bezoosobowymi. Oni mieli takie charakterki, byli tak wyrazi jakbym tam z nimi była i poznawała ich od podszewki. 

Uwielbiam wilkołaki. Czytanie tej powieści było tak wielką przyjemnością. Uśmiech nie schodził mi z twarzy, a podekscytowanie było wręcz namacalne. Dawno tak dobrze nie bawiłam się czytając fantastykę. A do tego mamy tu coś na kształt klubu motocyklowego. Czy jest coś lepszego niż wilkołak jeżdżący na motocyklu? No nie wydaje mi się! Dobra co prawda jest w ludzkiej formie wtedy, ale no wiecie, o co mi chodzi! Ciarki!!  

Mamy tu wiele fajnych motywów, które zostały w książce wykorzystane w 100%. Mamy tu małe miasteczko, kilka klanów, które nie są do siebie przyjaźnie nastawione, mamy tajemnice, magię, niebezpieczeństwo, a do tego strata bliskich, traumy, walkę o siebie. To książka która dostarcza tak wielu emocji, że po przeczytaniu, naprawdę trochę zajmie wrócenie wam do normy, a myślenie o niej nie ustanie za szybko. Gwarantuje wam to. Ja do dziś na samą myśl o tej książce czuję tak wiele emocji i wręcz chciałabym przeczytać ją raz jeszcze. A już na pewno nie mogę doczekać się kolejnego tomu. To książka, która liczy sobie prawie 600 stron, jednak czytając nie odczuwamy tego w ogóle. Strony przelatują jak szalone i nim się spostrzeżemy jesteśmy już na samym końcu i tęsknimy za Kingiem i jego stadem. 

To piękna, poruszająca, historia, która nie jednej osobie przypadnie do gustu. Nie ma tu miejsca na nudę. To historia przy której przepadniecie bez końca. Ja jestem totalnie zakochana i oczarowana tym światem. Polecam wam całym sercem. 

Współpraca reklamowa z Amare oraz Anna Piwnicka 

piątek, 9 maja 2025

Chcę, żebyś wiedział - Aleksandra Muraszka

Chcę, żebyś wiedział - Aleksandra Muraszka

 

Mówiłem ci, wschód słońca zmywa grzechy nocy.


Tytuł:
 Chcę, żebyś wiedział   

Seria: Białe kłamstwa  (Tom 1)
Autor: Aleksandra Muraszka 
Tłumaczenie: 
Liczba stron: 
Liczba rozdziałów: 
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans 
Bohater:  Ami
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo:  Jaguar
Ocena: 10/10

Czyżby ten jeden raz zło zdołało pokonać dobro i miłość?
Po tragicznej śmierci rodziców opiekę nad Ami Wood przejmuje starszy brat Jason. Pewnego dnia chłopak nie wraca po pracy do domu. Nad ranem do Ami przyjeżdża policja i informuje ją, że znaleźli jego samochód, ale po nim nie ma śladu. Jason zostaje uznany za zmarłego.
Ami izoluje się od reszty świata i pogrąża w cierpieniu. Po dwóch latach pojawiają się jednak nowe dowody i sprawa zostaje ponownie otwarta. Ami udaje się do słonecznego Miami, gdzie dowiaduje się, że jej brat żyje i ma się całkiem dobrze.
Dlaczego pozwolił swojej siostrze myśleć, że zginął? Kim jest David Wars i czy układ, w jaki Ami z nim wejdzie, sprowadzi ją na śmiertelnie niebezpieczną drogę? A może zrobi to tajemniczy Finn Tremblay – najlepszy przyjaciel jej brata i zarazem mężczyzna, który za nią nie przepada?
Jedno jest pewne – Ami nie porzuci Jasona i zrobi wszystko, żeby dopasować się do jego nowego życia.

(Opis z Lubimy Czytać)

Kłamanie jest do dupy, też tego nie znoszę, ale czasami to najlepsze, co możesz dla kogoś zrobić. Ochronić przed straszną prawdą. Po prostu sprawnie ją omijaj.

Ami przeżywa stratę brata, który dwa lata wcześniej zginął w wypadku. Teraz nie ma już nikogo. Gdy pewnego dnia dowiaduje się, że śledztwo w sprawie jego śmierci zostało ponownie wszczęte nie waha się i opuszcza swój dom i rodzinną firmę i jedzie go odnaleźć. Jaka okaże się prawda?
Finn to mężczyzna skryty, można by rzec że nawet wycofany. Przyjaźni się z bratem Ami, a jej pojawienie uważa za coś złego. Jak rozwinie się ta znajomość?

Autorka stworzyła różne osobowości, które w połączeniu stanowią świetną paczkę i każdego łatwo polubić.

Smsy Mayi i Ami nawiązujące do Pamiętników wampirów po prostu były mistrzowskie, aż zakręciła mi się łezka, bo kocham TVD całym sercem i ostatnio głównie dlatego wróciłam do tego serialu. 

Wiecie czytałam tę książkę w pierwszym wydaniu i mam pamięć rybki, dlatego mogę wracać do książek tysiąc razy 🤣 jednak tu Ola zrobiła kawał tak świetnej roboty. Ja widzę ten progress, widzę ile jest tu włożonej pracy i uwierzcie poprawienie swojego debiutu, pod styl jaki wypracowało się przez te kilka lat pisania, to jest niewyobrażalne i totalnie podziwiam, że Ola się na to porwała. Podoba mi się relacja Ami i Finna. To enemies to lovers zbudowane jest stopniowo i podkręca atmosferę, a nie, że dzieje się tu coś szybko i nagle jest wielka miłość. Nie. Oni naprawdę przez znaczną część książki pałają do siebie chłodnymi uczuciami. Te ich przekomarzanki - C.U.D.O! Jestem zachwycona tą relacją nadal i wciąż.

Jest niebezpiecznie. Jest mrocznie. Taki klimat, który dostarcza nam wielu emocji i ciarek na ciele. Ale nie tylko. Tutaj nie ma czasu na nudę. Choć ta książka liczy sobie ponad 500 stron czyta się ją z taką lekkością i przyjemnością, że naprawdę warto poświęcić jej swoją uwagę. Należy pamiętać, że ta książka jest 18+ i myślę, że każdej dorosłej czytelniczce przypadnie do gustu. Szczególnie Finn. Choć powiem wam brat Ami też sprawiał, że robiło mi się ciepło na sercu. Finna też wiele razy miałam ochotę udusić, ale finalnie 😈😈. Jestem oczarowana, usatysfakcjonowana i z całego serca wam polecam. Już nie mogę się doczekać drugiego tomu! To moja perła, mój poprzedni patronat do tej części i jestem mega ciekawa co tam się zadzieje nowego! Sięgajcie, czytajcie i przepadnijcie w tej historii!! 

Współpraca reklamowa z Jaguar 

środa, 7 maja 2025

Azyl dla serc

Azyl dla serc

 Ludzie pozostawieni przed trudnościami, które wydają się ich przerastać, często znajdują w sobie dość mocy, aby im sprostać i nie zatracić siebie.



Tytuł:
 Azyl dla serc 

Seria:  
Autor: Urszula Gajdowska
Tłumaczenie: 
Liczba stron: 316
Liczba rozdziałów: 27
Gatunek: Literatura obyczajowa romans 
Bohater:  Weronika
Narracja: Trzecioosobowa
Wydawnictwo:  Skarpa Warszawska 
Ocena: 8/10

Weronika - ambitna weterynarz z wielkiego miasta, wraca do rodzinnego majątku Garlickich na prowincji po tym, jak jej życie rozpada się na kawałki…
Jednak życie na prowincji okazuje się trudniejsze, niż przypuszczała. Zmagając się z uprzedzeniami mieszkańców, musi udowodnić, że potrafi nie tylko zrozumieć, ale i pomóc ich zwierzętom. Na miejscu spotyka dawnego znajomego Eryka Kolta, tajemniczego weterana wojennego, który prowadzi miejscowe schronisko dla zwierząt. Ich początkowa niechęć przeradza się w burzliwą relację pełną napięć, wzajemnych oskarżeń i zaskakujących momentów zrozumienia. Jednak sielankę psuje niespodziewany powrót Daniela, byłego narzeczonego, który nie cofnie się przed niczym, by odzyskać Weronikę – zwłaszcza gdy dowiaduje się, że jej rodzina ma wpływy polityczne. W tle tej emocjonującej opowieści o rodzącej się miłości wysnutej wśród krajobrazów Podlasia, rozgrywa się również walka o zaufanie lokalnej społeczności, odkrywanie rodzinnych tajemnic i próba przezwyciężenia demonów przeszłości.
Czy Weronika znajdzie swoje miejsce w świecie, który kiedyś porzuciła? Czy Eryk odważy się otworzyć serce na nowo? I czy wspólnie zdołają odnaleźć szczęście w prostocie życia na wsi?
(Opis z Lubimy Czytać)

Życie to składowa wielu różnorakich chwil {..} To zbiór momentów miłych, strasznych, wesołych, mrocznych, smutnych, nudnych i tych przełomowych. Znaczna część tego, coś się nam przytrafia, jest dziełem przypadku, ale te pozostałe momenty wynikają z podejmowanych przez nas decyzji. Nie zawsze trafnych.

Zaczynałam tę książkę na dwa razy. Za pierwszym nie podeszła mi i miałam naprawdę złe przeczucie co do niej. Narracja w trzeciej osobie to moja odwieczna zmora, ale tu ją obeszłam. Włączyłam audiobook i przepadałam. Naprawdę polubiłam się z tą formą ostatnio: mogę sprzątać, kosić trawę, gotować obiad i nadal czytać 😈 

Weronika to młoda, ambitna pani weterynarz, która z Warszawy wraca do rodzinnej wioski, by pomóc ojcu, który ucierpiał w wypadku i nie może prowadzić lecznicy. Dziewczyna nie ma z nim najlepszych kontaktów. Zawsze chciała być najlepszą, doceniona przez rodzica, jednak to było na nic. Jej stosunki z ojcem były chłodne. Na miejscu trafia na problemy - ludzie są sceptycznie nastawieni do kobiety lekarza, przecież na niczym się nie zna. Pech (a może szczęście) sprawia, że trafia też na Eryka, dawnego znajomego, o którym nie ma dość dobrego zdania. Jak potoczą się ich losy? 

Jak już wspomniałam wyżej, przepadałam w tej historii. Okazała się lekka, przyjemna, taka sielska, letnia. Idealna na zbliżające się cieple dni. Ogrzewa nasze serce. Serio, serio. Znajdziemy tu mieszankę różnych osobowości, różnych uprzedzeń, ale i determinację, zawziętość. Weronika nie podda się tak łatwo, choć było trudno. Stereotypy rządzą światem i autorka pokazuje nam to dobitnie. Uprzedzenia miejscowych do kobiety lekarza były smutne, a przecież niczym nie odstawała przy starszych fachem mężczyzn. Może w Warszawie nie odbierała porodu konia, czy nie leczyła krowy, ale wszystkiego można powoli się nauczyć. 

To przyjemna, wartościowa powieść, którą czyta się z uśmiechem na ustach. A do tego mamy tu weterana wojennego, tajemnice rodzinne, poszukiwania skarbu, i byłego narzeczonego, któremu się przypomniało, że on jednak Weronikę lubi i może by za niego jednak wyszła. Co z tego będzie? Musicie przekonać się sami. I jeśli na początku wam nie idzie, dajcie jej ponowną szansę, bo warto! Ja jestem usatysfakcjonowana po lekturze. 

Współpraca reklamowa z wydawnictwo Skarpa Warszawska 

poniedziałek, 5 maja 2025

Little Black Dress - Barbara Kwinta

Little Black Dress - Barbara Kwinta


Strój to genialne połączenie sztuki i rzemiosła. Rodzaj komunikacji, znak czasów, ekspresja. Każda kreacja to osobna historia.


 Tytuł: Little Black Dress 

Seria: -
Autor: Barbara Kwinta 
Tłumaczenie: - 
Liczba stron: 
Liczba rozdziałów: 59
Gatunek: Literatura obyczajowa romans 
Bohater: Michalina
Narracja: Pierwszoosobowa
Wydawnictwo: Lira
Ocena: 9/10

Czy jedna sukienka może zmienić życie?
Ta historia mogła przydarzyć się także Tobie!
Legendarna Little Black Dress projektu Huberta de Givenchy’ego przypadkiem trafia w ręce młodej fryzjerki. Michalina dzieli mieszkanie w bloku z niedołężnym dziadkiem, nie cierpi swojej pracy i odkłada na emeryturę w słonecznej Portugalii. Kiedy na wymianie szafowej znajduje sukienkę za milion dolarów, nudne życie ustępuje miejsca przygodom prosto z filmów akcji. I to tych z Tomem Cruise’em…
Bierze udział w pościgu, poznaje księgowego, a zarazem włamywacza Alberta, gubi sukienkę, przemierza pół Europy, by ją odnaleźć, po drodze znajduje miłość, której nie szukała, a przy okazji usilnie stara się nie zwariować.
Zakręcona historia o modzie i miłości. Ironiczna, pełna kontrastów, ostrych zakrętów, popkulturowych nawiązań i czarnego – jak przystało na książkę o czarnej sukience – humoru.

(Opis z Lubimy Czytać)

Nawet przy założeniu, że mamy kilka żyć, to to konkretne mamy jedno.


Twórczość Basi poznałam przy okazji premiery świątecznej książki, więc gdy tylko pojawiła się możliwość poznania "Little Black Dress" nie wahałam się ani chwili. I tu też się nie zawiodłam. 

Michalina to młoda kobieta, która nie miała lekkiego życia, a teraz zajmuje się dziadkiem, który choruje na Parkinsona i pracuje jako fryzjerka. Ot nudne życie. Wszystko jednak zmienia się, gdy potrzebuje sukienki na wesele i kupuje ją na tak zwanej wymienianie szafy. Sukienka z drugiej ręki okazuje się być cenniejsza niż dziewczyna zakładała, a kolejne wydarzenia pociągają za sobą kolejne perypetie. Czy uda jej się odnaleźć zgubioną u krawcowej kreację? 

Muszę wam przyznać, że bawiłam się świetnie przy tej książce. Odczuwałam ekscytację, poddenerwowanie i mnóstwo razy wybuchnąłem tu śmiechem. Ta książka jest tak lekka, przyjemna. Płynie się przez nią, chcąc dowiedzieć się co będzie dalej. Dziadek był tu taką cudowną postacią, że moje serce topniało. Choroba jaka go dosięgła była straszna, destrukcyjną, wykańczająca powoli. A postawa Michaliny była naprawdę godna podziwu. Wiele by oddała dla ukochanego dziadka. To było piękne. 

"Little Black Dress" to historia obyczajowa, z nutką dreszczyku jak w powieściach detektywistycznych. Nie znajdziecie tu płomiennego romansu, ale nie brak tu emocji. Jeśli szukacie książki, która pochłonie was bez reszty to sięgajcie czym prędzej. Mnie bardzo przypadła do gustu i poniedziałek wielkanocny spędziłam w naprawdę przemiłym towarzystwie Misi i jej dziadka. Polecam gorąco. 

Współpraca reklamowa z Autorką . 

czwartek, 1 maja 2025

Lolek, zanim został Janem Pawłem II - Wioletta Piasecka

Lolek, zanim został Janem Pawłem II - Wioletta Piasecka

 Słowo to sacrum. Świętość. Słowem możemy zdziałać najwięcej. W słowach zaklęte są miłość, mądrość, nadzieja.”




Tytuł:
 Lolek zanim został Janem Pawłem II 

Seria:  
Autor: Wioletta Piasecka 
Tłumaczenie: 
Liczba stron: 80
Liczba rozdziałów: - 
Gatunek: Literatura dziecięca  
Bohater: Karol Wojtyła 
Narracja: 
Wydawnictwo:  Skarpa Warszawska 
Ocena: 10/10

Jak wyglądały młode lata Karola Wojtyły? Czy wiedzieliście, że był świetnym bramkarzem i marzył o tym, by zostać piłkarzem albo ostatecznie aktorem? Czy wiedzieliście, że w kieszeni zawsze nosił coś wyjątkowego? Albo że pewnego dnia ktoś w ostatniej chwili ocalił go przed śmiercią?


"Lolek zanim został Janem Pawłem II", to opowieść o młodym chłopcu pełnym radości i niezłomnej siły ducha. Śmierć ukochanej Mamy, a potem starszego brata nie złamały go, nie złamała go też wojna. Co sprawiło, że te osobiste tragedie uczyniły go silniejszym?


Ta książka to niezwykła podróż w czasie, wypełniona wzruszającą opowieścią i pięknymi ilustracjami, które ożywiają klimat tamtych lat. To nie tylko biografia – to lekcja życia, która poruszy każdego czytelnika.


Wioletta Piasecka – autorka bestsellerowych powieści obyczajowych – oddaje w ręce czytelników wyjątkową książkę. Dla dzieci, rodziców i dziadków – dla całej rodziny. Odkryjcie historię Karola Wojtyły i przekonajcie się, że każdy z nas może być częścią czegoś wielkiego!
(opis z Lubimy Czytać)

Tylko miłością możemy pokonać zło.

Postaci naszego papieża Jana Pawła II chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. To postać, która zapisała się na kartach historii i za każdym razem wzbudza wiele emocji. 

Gdy tylko zobaczyłam tę książkę, stwierdziłam, że muszę ją zdobyć. Nie tylko dla siebie, ale dla syna, który z ciekawością słuchał o najmłodszych latach życia Karola Wojtyły. Książka poszła już w obieg dalej i teraz to moja mama ją czyta. I jest równie mocno zachwycona jak my. 

W tej 80 stronicowej książce znajdziemy datę urodzenia papieża, przejdziemy przez jego dzieciństwo, aż do wybuchu II Wojny Światowej i odkrycia kim tak naprawdę chce być. To powieść poruszająca, skłaniająca do refleksji. Życie ludzkie jest krótkie i ulotne, a człowiek powinien słuchać serca. Wzruszałam się czytając losy tego młodego, dobrego i otwartego na świat chłopca, który w swoim młodym życiu tak wiele przeszedł. Jego rodzina nie była bogata, ale mieli największy skarb na ziemi - miłość, ciepło rodzinnego domu. To przejmująca, napełniająca melancholia tamtych lat historia, która trafia w serce.  

 Z chęcią przeczytała bym kolejną taką książkę już o drodze od kapłana do papieża. To wartościowa, mądra lektura,  której znajdziemy też piękne rysunki, które zaciekawią młodszych jak i starszych czytelników. Jeśli nie macie pomysłu na prezent komunijny, czy z okazji dnia dziecka, to gwarantuje wam te książka będzie idealna!  Polecam gorąco. 

Współpraca reklamowa z Skarpa Warszawska 

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger