piątek, 21 sierpnia 2020

Brama - Żaneta Zgliczyńska


Trzeba sięgnąć głębiej, by dostrzec to, co najważniejsze. Czasami pod błahymi sprawami kryje się coś zupełnie innego, z czego nie zdajemy sobie sprawy.




Tytuł: Brama
Seria:  Brama (Tom 1)
Autor: Żaneta Zgliczyńska
Tłumaczenie:  -
Liczba stron: 309
Liczba rozdziałów: 18
Gatunek: Fantastyka
Bohater: Olivia
Narracja: Trzecioosobowa
Wydawnictwo: Słowa Niedokończone
Data premiery: 24.07.2020

Ocena: 8/10


Czy poszukując własnej drogi, można odkryć świat pełen magii, skrywający się tuż za pradawną bramą?

To historia o tęsknocie, próbie dojrzałości, roli kobiety w politycznych rozgrywkach mężczyzn oraz rodzącym się uczuciu. Jest opowieścią o dziewczynie, jej przemianie i trudnej walce w nowej rzeczywistości sześciu rodów arystokratycznych, pełnej intryg. W barokowym dworze krainy Venorei magia staje się codziennością, a pilnie strzeżone tajemnice wychodzą na jaw.

Olivia musiała zmierzyć się z dawnym dziedzictwem i zdecydować kim się stanie. Jako pierwsza w historii kobieta została wybrana na następczynie mitycznych Strażników, czyli pośredników między dwoma światami. Wszystko się komplikuje podczas szkolenia i nauki dworskiej etykiety, gdy pojawiają się uczucia, burzące dawny porządek.

Dwór nie był gotowy na przybycie Olivii. Czy ona była przygotowana na nich?

(Opis z Lubimy Czytać) 

Słabość mogła stać się zaletą. Wszystko zależało od tego jakie podejmie kolejne kroki.

  Wiecie ja uwielbiam fantastykę. Uwielbiam te inne światy, ciekawych bohaterów. Jak było tym razem?

   Powiem Wam, że z początku nie mogłam się wczytać, a to wszystko przez narrację w trzeciej osobie, która nie zawsze mi pasuje. Po dłuższym czasie od czytania w tej narracji, ciężko było mi się wkręcić, ale później zadziały się cuda. Styl autorki jest lekki i mimo iż mamy do czynienia ze światem zmyślonym, nie znajdziemy tutaj trudnego słownictwa. Nie ma także scen 18+, więc z powodzeniem książka może być przeznaczona dla młodych odbiorców.
    Akcja powieści toczy się spójnie, zwięźle. Cały czas coś się dzieje, a wydarzenia następują po sobie tworząc całość, w której się nie pogubimy. 
    Okładka to cudo! Jest po prostu idealna i pasuje do wydarzeń z książki. W środku znajdziemy podział na rozdziały, które mają piękne elementy dekoracyjne, które nadają książce takiej schludności. 

   Olivia to z pozoru normalna nastolatka. Wychowywana przez samą matkę, próbuje odnaleźć cel jej życia. Wszyscy w klasie zdają się wiedzieć, co chcą robić po szkole, a ona nie wie kompletnie. Postanawia więc wyruszyć do ciotki, by tam odpocząć, przemyśleć wszystko. W końcu są wakacje, a ona potrzebuje takiej odskoczni. Nie wie tylko, że pociąg, którym wyrusza do krewnej, jedzie w zupełnie innym kierunku. Podczas jazdy poznaje Matta, Carla i Scarlett, którzy według dziewczyny mówią od rzeczy. Niby jej ojciec jest Strażnikiem, który jest prawą ręką króla Venorei. Dziewczyna pierwszy raz słyszy coś takiego, ale im bliżej celu są, tym zaczyna się robić niebezpiecznie. To właśnie Olivia staje się nową Strażniczką, co oznacza jedno: jej ojciec nie żyje. Ktoś na nich napada. Przyjaciele dzielą się na pół i w taki sposób próbują dostać się do pałacu. Udaje się to niestety trójce. Co się stało z Mattem? Jak potoczą się losy Olivii na dworze, gdzie nikt nie wyobraża sobie za Strażniczkę kobiety i to spoza pałacu, która nie zna tak naprawdę takiego życia? 

    Nie chciałam Wam za wiele zdradzać, bo nie mielibyście frajdy z czytania, a moim zdaniem ta książka jest warta tego, by po nią sięgnąć.
    Jak zwykle to bywa, walka toczy się między dobrymi a złymi. Olivia pozna na własnej skórze czym jest służba krajowi, czym są zasadzki, tajemnice. To zupełnie nowy dla niej świat, ale jest on pełen niebezpieczeństw. 
     Mimo tego, znajdziemy w tej książce przyjaźń, która zrodziła się podczas jazdy pociągiem, a umocniła się uratowaniem życia. Olivia odkrywa swoje przeznaczenie, ale i moce jakimi może dysponować, co jest dla niej nowe i lekko przerażające. Ale ma przy sobie, tych którym może się wygadać.
    Brama to historia można powiedzieć dla każdego czytelnika. Nadaje się i dla dzieciaków, ale i starsi odnajdą w niej coś dla siebie. Podoba mi się to, że jest to lekka, przystępna książka. Nie dzieli na starszych, czy młodszych odbiorców. Cieszę się, że autorka stworzyła tak można powiedzieć uniwersalną historię. Ja jestem w niej zauroczona i czekam na kolejny tom, bo ten skończył się w takim momencie... :D Polecam Wam serdecznie!

Każdy ma słabości i trudniejsze dni. To ty musisz znaleźć sposób, żeby sobie z tym poradzić.

   Dziękuję Autorce, za możliwość przeczytania :)

3 komentarze:

Dziękuje za każdy komentarz, który motywuje do dalszego działania.
Pozostawiajcie w komentarzach linki do Waszych blogów, na pewno każdy odwiedzę i pozostawię po sobie ślad.

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger