piątek, 2 sierpnia 2024

Moje serce w dwóch światach - Jojo Moyes

Moje serce w dwóch światach - Jojo Moyes

Niebo jest to samo. (...) O tym musimy pamiętać. Wciąż mieszkamy pod tym samym niebem.



Tytuł: Moje serce w dwóch światach 

Seria: Lou Clark  (Tom 3)
Autor: Jojo Moyes 
Tłumaczenie:  
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Lou
Narracja: 
Liczba stron: 
Liczba rozdziałów:  
Wydawnictwo: Znak Jednym słowem 
Ocena: 10/10

"Najważniejsze to wiedzieć, że zawsze możesz znaleźć sposób, by wymyślić się na nowo”.
Josh ma spojrzenie zupełnie jak Will. Ten sam uśmiech, ten sam kolor włosów. Lou zaniemówiła, kiedy zobaczyła go po raz pierwszy. Czy to możliwe, że istnieje mężczyzna aż tak podobny do miłości jej życia? Miłości, która, jak się zdawało, bezpowrotnie odeszła?
Nowy Jork, miasto drapaczy chmur, urokliwych restauracji, rozświetlonych alei i ludzi w ciągłym biegu. Miasto, które spełnia marzenia. Lou przyjeżdża tam, by nauczyć się nowych rzeczy. Wie, jak wiele kilometrów dzieli ją od Londynu, w którym mieszka Sam, jej nowy chłopak. Wie, że świeży związek może nie przetrwać próby odległości. Właśnie wtedy poznaje Josha. Jasne staje się, że każda decyzja, którą podejmie Lou, całkowicie zmieni jej życie.
Historia, która stała się światowym fenomenem. Trzecia książka bestsellerowego cyklu Jojo Moyes o Lou Clark.
(Opis z Lubimy Czytać)


Nie byłam pewna, czy mężczyźni kiedykolwiek zdołają zrozumieć cały ten absurdalny arsenał, z jakiego kobiety korzystają jedna przeciw drugiej.


Koniec. To już jest koniec przygód cudownej Lou Clark. Za dużo wam tu nie napiszę, by nie zaspojlerować wam za wiele. Sami musicie sięgnąć po tę trzy piękne tomy. I pamiętajcie, by czytać po kolei, bo książki ściśle się ze sobą łączą.

Tym razem towarzyszymy Lou w Nowym Jorku, gdzie dziewczyna nabywa nowych umiejętności, jako asystentka. Na jednym z przyjęć poznaje mężczyznę łudząco podobnego do Willa. A jej serce na chwilę gubi rytm. Tylko co w takim razie z Samem, który został w Londynie? 

Nasza Lou będzie musiała zmierzyć się z kolejnymi wyzwaniami, jakie ma przed nią życie. Ale jej odwaga i przebojowość jej w tym pomagają. Lou to wspaniała bohaterka. Z krwi i kości, z którą łatwo można się zaprzyjaźnić, czy utożsamić. To bohaterka, taka jak zwykły człowiek. 

Ostatni tom to zwieńczenie całego cyklu. To taka kropka nad i. Choć trudno było się rozstać z Lou, nawet czytając serie po raz drugi, to uśmiech nie schodził mi z twarzy. Uwielbiam przygody Lou, ją samą. To historia, którą trzeba poznać. Wzruszycie się, uśmiechniecie. To seria, która zapadnie wam w pamięć na lata. Jeśli jeszcze nie czytaliście poprzednich tomów, musicie nadrobić, bo to coś pięknego. Polecam wam całym sercem.

Współpraca reklamowa z Znak Jednym słowem 

środa, 31 lipca 2024

Taylor Swift. My Swifties - Patricia C. Aguero

Taylor Swift. My Swifties - Patricia C. Aguero

 Nie zdajemy sobie sprawy, że stąpamy po cienkiej linie...dopóki nie stracimy równowagi i nie spadniemy.



Tytuł: Taylor Swift. My swifties

Seria: 
Autor: Patricia C. Aguero
Tłumaczenie: Izabela Rosińska 
Gatunek: komiksy 
Bohater/Bohaterka:
Narracja: 
Liczba stron: 128
Liczba rozdziałów:  -
Wydawnictwo: Jaguar
Ocena: 9/10

Biograficzna powieść graficzna o Taylor Swift, w której każdemu wydarzeniu z życia piosenkarki towarzyszy jedna z jej piosenek.
Kim tak naprawdę jest Taylor Swift? Dlaczego wszystko, czego dotknie, zamienia się w złoto? W jaki sposób udało jej się zjednać rzeszę kobiet w każdym wieku i z całego świata? Jak udaje jej się zmieniać opowieść o sobie w coś niezwykle uniwersalnego, dzięki czemu tyle osób znajduje w niej bratnią duszę?
Autorka, Patricia Agüero, jest ilustratorką i zagorzałą fanką Taylor. Opowiada o swojej idolce, wsłuchując się w jej piosenki i teksty. Każdemu zdarzeniu z życia Taylor towarzyszy odpowiednia piosenka. Agüero udowadnia, że każdy album niesie ważne przesłanie i mówi o problemach i wyzwaniach współczesnych dziewczyn: poczuciu własnej wartości, toksycznych relacjach, o odkrywaniu
tożsamości, o samoakceptacji.
Autorka zafundowała czytelnikom dodatkową gratkę: w książce znalazły się piosenki dopasowane do poszczególnych znaków zodiaku, liczne anegdoty i ciekawostki oraz opis ostatniej trasy koncertowej Swift wraz z listą utworów i projektami jej strojów scenicznych.
(Opis z Lubimy Czytać)

Pewne rozmowy bolą bardziej, jeśli się nie odbędą...z osobami, które nigdy nie miały zamiaru dotrzymać swoich obietnic.

Lubię postać Taylor Swift. Choć do Swifties jest mi raczej daleko, to z chęcią sięgnęłam po tę pozycję, którą pochłonęłam w zaledwie parę minut. 

Zacznijmy od tego, że jest pięknie wydana. Te ilustracje, są słodkie! Autorka do każdego albumu Taylor pisze mądre,wartościowe przekazy, które mogą być drogowskazem dla każdej z nas. Nie ważne czy dorosłej, czy wchodzącej w dorosłość kobiety. Każda zmaga się, bądź zmagała z takimi problemami. 

Dodatkowym plusem jest horoskop dla każdego znaku zodiaku. No powiem wam super sprawa. Sama nie znałam wszystkich piosenek, a po przeczytaniu przesłuchałam i wpadły mi w ucho. 

Nie jest to stricte biografia. Nie dowiemy się za wiele o samej piosenkarce: jej życiu prywatnym czy z życia w trasach koncertowych, więc nie nastawiajcie się na to. Po prostu mamy tu opis każdego albumu autorki, przedstawionego w piękny sposób. 

Osobiście książka mi się bardzo podobała. Była takim lekkim i przyjemnym przystankiem w czytaniu poważniejszych książek. Bawiłam się przy niej świetnie i uważam, że jest to powieść dla każdego. Serdecznie wam polecam.

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Jaguar 

poniedziałek, 29 lipca 2024

One last shot - Betty Cayouette

One last shot - Betty Cayouette

 Przypomnienie:, jeśli w wieku 28 lat nie będziesz miała męża, wychodzisz za Theo! Został ci tydzień.


Tytuł: One last shot

Seria: 
Autor: Betty Cayouette
Tłumaczenie:  Aleksandra Weksej
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Emerson/Theo
Narracja: Pierwszoosobowa
Liczba stron: 
Liczba rozdziałów:  
Wydawnictwo: Luna
Ocena: 9/10

Supermodelka Emerson wiedzie na pozór idealne życie, jest jednak zmęczona szukaniem miłości nie tam, gdzie trzeba.

Gdy w jej telefonie pojawia się przypomnienie o pakcie małżeńskim, który jako nastolatka zawarła ze swoim przyjacielem Theo, uświadamia sobie szansę na odnowienie jedynego sensownego związku, w jakim kiedykolwiek była.

Emerson przekonuje swojego agenta, aby sprawił, żeby zatrudniono ją jako twarz kampanii, przy której Theo ma pracować jako fotograf.

Dobra wiadomość jest taka, że sesja zdjęciowa odbędzie się w niezwykle romantycznym regionie Cinque Terre we Włoszech.

A zła wiadomość? Możliwe, że Theo wcale nie ucieszy się na jej widok tak bardzo, jak by ona sobie tego życzyła…

Czy to będzie ostatnia szansa na miłość, czy może ostateczne pożegnanie?

(Opis z Lubimy Czytać) 


- Przepraszam, że byłam taka szorstka – szepcze w końcu Emerson, gdy słońce już prawie znikło za horyzontem. – Trochę się pozmieniało. Dużo się wydarzyło, a ja sądziłam, że muszę chronić własne serce i ciebie.
[…]
- Em, nic się nie stało. Przecież tu chodzi o nas. Ze mną możesz być szczera

Historia Emerson jest poruszająca. Choć to co się zdarzyło się w jej życiu jest straszne, to nie wolno zapominać, że coś takiego ma miejsce w prawdziwym życiu i często nawet na pierwszy rzut oka tego nie widać.

Emerson i Theo to dawni przyjaciele, którzy jako nastolatkowie zawarli pakt małżeński. Uwielbiam takie klimaty dlatego bez zbędnego zastanowienia sięgnęłam po tę książkę. To co tu dostałam przeszło moje oczekiwania.

Historia dzieli się na teraz i kiedyś. Teraz wraz z Emerson (wspaniałą modelką) wybieramy się do Włoch, gdzie sesje fotograficzną wykonuje właśnie Theo, a Emerson zrobi wszystko, by znów było jak dawniej. Kiedyś mamy obraz na zwykłych nastolatków, przyjaciół, którzy stawiają czoła szkole i problemów nastolatków, będących dla siebie najważniejszymi ludźmi na świecie. Co się stało, że już się nie przyjaźnią? Musicie odkryć sami.

Powiem wam, że trochę miałam opory, czy książka mi się spodoba (mimo ulubionego motywu) no i jest dość sporych rozmiarów. Jednak z każdą kolejną strona zakochiwałam się w niej bez pamięci. Była po prostu cudowna. Ten klimat Włoch, dawno nie widziani przyjaciele. Na samą myśl serce bije mi szybciej, gdy pomyślę sobie o nich i powoli wracającej chemii jaka między nimi była. Ja jestem totalnie zauroczona i serdecznie polecam wam zapoznać się z nią.

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Luna 

piątek, 26 lipca 2024

Kiedy odszedłeś - Jojo Moyes

Kiedy odszedłeś  - Jojo Moyes


- Podrywasz tak wszystkie swoje pacjentki?

- Tylko te, które przeżyły.



Tytuł: Kiedy odszedłeś 

Seria: Lou Clark  (Tom 2)
Autor: Jojo Moyes 
Tłumaczenie:  
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Lou
Narracja: 
Liczba stron: 
Liczba rozdziałów:  
Wydawnictwo: Znak Jednym słowem 
Ocena: 10/10

NOWE EKSKLUZYWNE WYDANIE WIELKIEGO BESTSELLERA!
UWIELBIANA SERIA O LOU CLARK W NOWEJ ODSŁONIE!
„Kochałam mężczyznę, który otworzył przede mną cały świat, ale sam nie kochał mnie na tyle, aby w nim zostać. A teraz za bardzo się bałam, żeby pokochać mężczyznę, który mógłby pokochać mnie”.
Lou nie ma pojęcia, jak dalej żyć. I trudno jej się dziwić. Zwykłe przetrwanie kolejnego dnia wymaga od niej niemal nadludzkiej siły. Ale pamiętając o obietnicy złożonej ukochanemu, stara się znajdować nowe powody, dla których warto czekać na jutro.
W obcym, szarym Londynie czeka na nią wiele niespodzianek. Niektóre powodują przyspieszone bicie serca i rumieniec na twarzy. Inne – odbierają mowę i na nowo wyciskają łzy z oczu.
Kiedy odszedłeś to nie tylko historia o podnoszeniu się po utraconej miłości, lecz także inspirująca opowieść o nowych początkach.
Historia, która stała się światowym fenomenem. Druga książka bestsellerowego cyklu Jojo Moyes o Lou Clark.
„Życie jest krótkie, prawda? Oboje to wiemy. No więc co, jeśli to ty jesteś moją szansą? Jeśli ze wszystkich rzeczy to właśnie ty najbardziej mnie uszczęśliwisz?”
(Opis z Lubimy Czytać)


Zrozumiałam, że mogę być centrum czyjegoś wszechwświata, czyimś powodem, aby nie odchodzić. Zrozumiałam, że mogłam wystarczyć.

Drugi tom emocjonalnej serii, która na całym świecie jest już rozpoznawalna. Czytał*ś tę serię? 

Ja przepadłam w niej lata temu. Wtedy dopiero zaczynała pojawiać się gdziekolwiek. Teraz myślę, że słyszał o niej już każdy. Drugi tom to pełna emocji bomba. Jak żyć po stracie ukochanej osoby? Jak znaleźć w sobie siłę do wstania choćby z łóżka? Jak dalej funkcjonować? 

Na przykładzie Lou autorka pokazuje nam, że żałoba to długi i skomplikowany proces. Nasza zwariowana Lou  z pierwszej części jest obecnie zupełnie inną osobą. Stara się jakoś żyć, nie zapominając o Willu i starając się dotrzymywać danej mu obietnicy. Znajduje pracę, kupuje mieszkanie ot zaczyna jej się układać. Ale w środku nadal tęskni i cierpi. A gdy w jej życiu pojawia się mężczyzna, pozwala sobie znów coś poczuć. Jest złakniona miłości i bliskości, a z Samem wydaje się znów nabierać barw. Nie jest sama. Prócz chłopaka ma też Lily, a kim ona jest? Musicie dowiedzieć się sami. 

To piękna, wzruszająca i zawierająca w sobie cudowne wnętrze książka. Pochłonie was od pierwszych do ostatnich stron. Sprawi, że łza zakręci się w oku, ale i uśmiech zagości na twarzy. To powieść o wychodzeniu z żałoby, depresji, ale też sile miłości i odnajdywaniu siebie. Gorąco wam polecam i zachęcam do zapoznania się z całym cyklem 🥰

Współpraca reklamowa z Znak Jednym słowem 

środa, 24 lipca 2024

Piastunka letnich snów - Joanna Szarańska

Piastunka letnich snów - Joanna Szarańska

 

Bo chciała malować Granice. Granice jako wieś, pełne malowniczych zakątków: złocących się pól przetykanych szafirem i szkarłatem, cienistych zagajników, wilgotnych dolinek z meandrującymi wśród paproci strumykami. Ale też Granice - ludzi. 



Tytuł: Piastunka letnich snów 

Seria: Leśne pejzaże  (Tom 2)
Autor: Joanna Szarańska 
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Maria
Narracja: Trzecioosobowa
Liczba stron: 
Liczba rozdziałów:  
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ocena: 7/10

Dojrzewająca przyjaźń ma barwę letniego zmierzchu.

Maria wraca do Granic, aby odnowić „Malarkę wiosennych łąk”. Ciche, spokojne otoczenie domu Krystynki doskonale wpływa na jej pracę, a przy tym pozwala oderwać myśli od niepokoju o najbliższych. Artystka zawiązuje nowe znajomości i przyjaźnie i choć nie wszystkim się to podoba, coraz mocniej wrasta w krajobraz wsi. Częste wizyty w siedlisku sprawiają, że zbliża się też do Kacpra Kosińskiego i jego córki. Przeszłość jednak nie daje o sobie zapomnieć, a stary dom kryje kolejne tajemnice…

(Opis z Lubimy Czytać)



Nie wiem jak do tego doszło, ale zaczynam serię (jak zwykle że mną bywa) od środka. Może dlatego nie poczułam "tego czegoś", co zawsze czuje przy książkach Asi i jestem totalnie smutna z tego powodu.

Maria wraca do małej miejscowości, by znów zasiąść przed putnem i kontynuować pracę nad pięknymi obrazami "Malarki wiosennych łąk", które restauruje. Jej życie zmieniło się o 180 stopni. Rozwód, do tego dorosła córka ma dla rodziców takie rewelacje. A w tym wszystkim pojawia się jeszczee Kacper i jego mała córeczka. 

Życie w Granicach płynie powoli, wręcz sennie. Mamy tu bliskość natury i to jest niewątpliwy plus historii. Ale gdzieś nie mogłam się w nią wczytać, tak jakbym tego chciała. Nie poczułam tego dreszczyku wyczekiwania co będzie dalej. Może gdybym poznała losy Marii od początku, było by nieco inaczej? Muszę sięgnąć po tom 1 i przekonać się. Dlatego nie odradzam wam, a zachęcam do przeczytania Piastunki od pierwszej części, bo myślę, że ta historia taka lekka jest właśnie idealna na lato.

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Czwarta Strona 

piątek, 19 lipca 2024

Kuszenie - Katarzyna Berenika Miszczuk

Kuszenie - Katarzyna Berenika Miszczuk


- Całe życie mieszkałam w Warszawie - wyznała - więc nie do końca cię rozumiem.

- I nie tęskniłaś? - spytał i machnął ręką w bliżej nieokreślonym kierunku. - Do czegoś takiego?

Potoczyła spojrzeniem po nagrobkach.

- No wiesz te groby są całkiem urocze, ale na cmentarz to mi się akurat nie spieszy - skomentowała.

 


Tytuł: Kuszenie 

Seria: Ewa i Adam (Tom 1)
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk 
Gatunek: Romantasy
Bohater/Bohaterka: Ewa 
Narracja: Trzecioosobowa 
Liczba stron: 
Liczba rozdziałów: 
Wydawnictwo: Mięta 
Ocena: 10/10

A może by tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady?
Ewa należy do silnego kobiecego rodu. Mimo trzydziestki na karku mieszka z matką, babką i prababką. Pewnego dnia rzuca pracę i postanawia zmienić swoje życie. Znalezione przypadkiem ogłoszenie sprzedaży starego pensjonatu w Bieszczadach wydaje się rozwiązaniem wszystkich problemów. Pełna dobrych chęci Ewa decyduje się zacząć wszystko od nowa.
Po przyjeździe do Ostrówka okazuje się, że o tajemniczym budynku, zwanym przez miejscowych Mnichówką, krążą lokalne legendy. Mieszkańcy wsi, łącznie z dopiero co poznanym księgowym Adamem, jawnie odradzają kobiecie kupno nieruchomości.
Ewa nie byłaby jednak sobą, gdyby nie spróbowała rozwikłać zagadki pensjonatu i jego poprzednich właścicieli, którzy zaskakująco często źle kończyli.
Czy Ewa i Adam poradzą sobie z sekretami zamkniętymi w piwnicy?
(Opis z Lubimy Czytać)

Większość ludzi zapomina o miłości, bo jest zmęczona (...) Zajmują się codziennymi sprawami. Nie pamiętają o odpoczynku, relaksującej kąpieli czy wspólnym posiłku w ciszy, bez telefonu pod ręką

Uwielbiam twórczość autorki, to co wyprawia z czytelnikiem zawsze zostawia taki ciekawy vibe. I tu nie było inaczej. 

Zacznijmy od wydania, które jest po prostu fenomenalne. Ta książka przyciąga oko już na pierwszy rzut, a historia w niej zawarta jest warta takiej oprawy. 

Uwielbiam mity (szczególnie te słowiańskie w wykonaniu Kasi) , różne regionalne historie i tutaj tego zabraknąć nie mogło. Dostajemy dawkę legend związanych z Bieszczadami. Bo właśnie tam wybiera się Ewa, gdy postanawia rzucić wszystko i postawić na jedną kartę. Bardzo podobał mi się klimat jaki wprowadza ta okolica no i sama Mnichówka. Ale to co wymyśliła autorka przeszło moje oczekiwanie. Nie domyśliłam się kompletnie nawet kim jest Adam, ale potem wszytsko zaczęło mieć sens. I kurcze podobało mi się ogromnie!  A tajemnice Mnichówki...az ciarki mnie przechodzą na samą myśl 🙈

Autorka prócz klimatu słowiańskiego zapoznaje nas z kulturą Japonii. Połączenie tych dwóch różnych od siebie kultur jest czymś świeżym, nowym i ciekawym. No i dostajemy dużo ciekawostek na temat właśnie japońskich demonów. Brzmi kusząco, prawda? 

Bohaterowie to osoby tak pozytywne, dążące do celu, przebojowe. Ale powiem wam, że największą część serca zdobyła prababcia. To jak ona była świetna... No mistrzostwo. 

Jeśli szukacie książki, która pochłonie was bez reszty i sprawi, że uśmiech nie zejdzie wam z twarzy to musicie sięgnąć. Ja jestem totalnie zauroczona nową Serią od autorki i już nie mogę doczekać się kolejnych części. 

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Mięta 

poniedziałek, 15 lipca 2024

Boże, Beata - Mateusz Glen

Boże, Beata - Mateusz Glen

Wczoraj u fryzjerki byłam, a Danka jak zrobi fryzurę to chwalcie łąki umajone!



Tytuł: Boże, Beata 

Seria: -
Autor: Mateusz Glen
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
Bohater/Bohaterka: Ta jedna Ciotka
Narracja: Pierwszoosobowa
Liczba stron: 320
Liczba rozdziałów: 
Wydawnictwo: Znak JednymSłowem
Ocena: 10/10


Nawet Królowe Ludzkich Serc muszą czasem odpocząć. Ta Jedna Ciotka wybywa więc na wywczas do Ciechocinka.

To miała być idylla, czy tam inna Balladyna, czas spędzony na dancingach i łykaniu świeżego powietrza z dala od sąsiadki Maślakowej (i tej jej kiszonej kapusty, co to na klatce czuć). Na drodze do wypoczynku Ciotka spotyka jednak Rudą. Choć łączy je zamiłowanie do krzyżówek panoramicznych, Ciotka szybko zauważa, że nowa koleżanka coś knuje – namawia pensjonariuszki na odchudzanie podejrzanymi metodami i wciąga je do, jak to się mówi… gangreny? A nie, gangu!

Tym samym Ciotka, która przecież NIGDY się nie miesza, trafia w sam środek uzdrowiskowej intrygi.

Ciotka spotyka też gburowatego Tadka, który działa jej na nerwy swoim brakiem ogłady i nieudolnym podrywem. Toć nie w głowie jej amory! Nawet gdy dostrzega, że z tym swoim wąsikiem mężczyzna przypomina jej ukochanego świętej pamięci męża.

Uzbrojona w ciotkoizm, gumowe ucho i amatorskie rady Beaty, Ciotka postanawia zdemaskować Rudą.
Czy uda się jej przywrócić spokój w sanatorium?
Czy Tadek okaże się kimś więcej niż zwykłym gburem?
Czy Beata się w końcu ogarnie? Nie no… Myślmy realistycznie.

TA JEDNA CIOTKA – ulubienica każdego drzewa genealogicznego w Polsce i nie tylko, Królowa Ludzkich Serc 2.0, mistrzyni stylu i elegancji, cesarzowa witalności, arcymistrzyni wypieków, przodowniczka nurtu ciotkowości i papieżyca ciotkoizmu, dziedziczka walizki z rodowymi srebrami, miss regionu, caryca osiedla, matrona rodu, oponentka Maślakowej, czołowa przedstawicielka klubu wyszywania serwetek, nestorka chóru kościelnego, a teraz ot – wyrocznia pisarska. Mówi o sobie: „Złota, a skromna”.
(Opis z Lubimy Czytać)

Raz nawet gonili mnie po ośrodku, bo ukradłam paczkę parówek i zadławiłam się jedną.

Uwielbiam postać ciotki, dlatego do książki podeszłam z nie małym entuzjazmem, ale i obawą, czy aby na pewno książka sprosta moim oczekiwaniom?

Nie było się czego bać. Bowiem świat wylreowany przez Mateusza to kropka w kropkę Cioteczka z Tiktoka. No mowie wam, czytając jakbym słyszała jej głos w głowie. To było świetne. Książka od razu przypadła mi do gustu, swoim humorem, niebanalną postacią i cudnym pomysłem. No powiem wam, że chciałabym kolejne części. Niech ta ciotka po tych senatoriach jeździ co chwilę. Toć mi o jej zdrowie chodzi, przecież! 😁

Pod postacią zabawniej, lekkiej, choć z wątkiem szpiegowski książki mamy też bardzo ważne przesłanie. Teraz panuje moda na piękne, chude ciałko, a i różnych specyfików jest pod dostatkiem i tutaj autor, a raczej ciotka stają po stronie zdrowia, bo nie wiadomo czy te wszystkie suplementy, mające pomoc w walce z kilogramami są zdrowe, bezpieczne.

Boże, Beata to historia, przez którą się płynie. Która już na samą myśl wywołuje u mnie wielki uśmiech. To urocza lektura, którą polecam wam całym sercem. Ja jestem totalnie zakochana! ❤️ No dla mnie mistrzostwo 😁

Współpraca reklamowa z Znak Jednym Słowem 

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger