poniedziałek, 1 maja 2017

Konkurs

Konkurs
Cześć :D
Mam do rozdania dwa komplety tatuaży promujących książkę "Tysiąc Pięter" - Kathariny McGee. Więc ogłaszam konkurs!







Na czym będzie polegał konkurs?
To bardzo proste. Wystarczy być publicznym obserwatorem bloga, wyrazić chęć uczestnictwa w konkursie, odpowiedzieć na pytanie i oczekiwać na wyniki.

Ile trwa konkurs?
Konkurs trwa od dziś tj. 1 maja  do dnia 15 maja , a wyniki ukażą się 17 maja po zakończeniu konkursu.

Jak wybiorę zwycięzcę?
Wybiorę 2 zwycięzców na podstawie odpowiedzi na pytanie, której udzielicie.

Nagroda!
Nagroda to tatuaże sponsorowane  przez wydawnictwo Otwarte.

Zadanie!
Czy chciałabyś/chciałbyś mieszkać w Tysiąc piętrowej wieży? Uzasadnij swoją odpowiedź.

O czym nie powiedziałam, powie REGULAMIN!

1. Organizatorką konkursu jest Justyśka właścicielka bloga Z miłości do książek, a nagrodę zapewnia wydawnictwo Otwarte.
2. Uczestnik posiada adres na terenie Polski.
3. Czas trwania konkursu: 1 maj - 15 maj godzina. 23.59
4. Wyniki podam dnia17 maja
5. Zwycięzca zostanie poinformowany drogą meilową, a wyniki będą podane w nowym poście na blogu.
6. Zwycięzca ma czas do 3 dni wysłać mi swój adres w przeciwnym razie zostanie wylosowana kolejna osoba.
7. Zwycięzca jest wyłaniany na zasadzie losowania.
 8. Należy być publicznym obserwatorem bloga.
9. Organizator nie przekazuje danych prywatnych zwycięzcy w innym celu niż wysłanie paczuszki na poczcie :D


WZÓR ZGŁOSZENIA!
1. Nazwa
2. Obserwuję bloga jako:
3. Baner konkursowy:
4. e-mail:
5. Odpowiedź konkursowa: 
Zapoznałem/łam się z regulaminem.


No to czekam na zgłoszenia!

sobota, 29 kwietnia 2017

Podsumowanie marca i kwietnia

Podsumowanie marca i kwietnia

Dzień dobry kochani!
Dziś mamy koniec kwietnia, więc czas trochę podsumować. Niedługo spodziewajcie się konkursu! :D Ale póki co zapraszam na post.

Przeczytałam: 
Marzec: 
1. Lion, droga do domu - Saroo Brierley 266 stron
2. Metalowa Dolna - Bruno Kadyna 97 stron
3. Too Late - C. Hoover 468 stron
4. Powrót Dżafara - Disney 40 stron
5. Bez Szans - Mia Sheridan  319 stron
6. P.S. I Like You - Kasie West 384 strony
7. Chłopak na zastępstwo - Kasie West 213 stron
Stron: 1787 
 Najlepsza: - 

Kwiecień:
1. Szeptucha - Katarzyna Berenika Miszczuk 412 stron
2. Pamiętnik Księżniczki - Meg Cabot 206 strony
3. Tysiąc pięter - Katharine McGee ♥ 416 stron
4. Korona w mroku - Sarah J. Maas ♥ 492 strony
5. Szklany miecz - Victoria Aveyard ♥ 556 stron
6. Nie ma jej - Joy Fielding 349 stron
7. Piętno Pielgrzyma - Janusz Lasgórski 
Stron: 2431
Najlepsza: Tysiąc pięter ♥


Łącznie przeczytanych stron: 4218 co daje 68  stron dziennie. Przez 2 miesiące i 13 książek, no nie jest źle wam powiem :D I kto mówi, że przy dziecku i obowiązkach kury domowej nie da się czytać? :D Otóż da się i macie tutaj dobry przykład.

Nowości książkowe:
Tysiąc pięter - Katharine McGee - od wydawnictwa Otwartego
Nie ma jej - Joy Fielding - od wydawnictwa Świat książki
Piętno pielgrzyma. Zbuntowani - Janusz Lasgórski  - od wydawnictwa JAVIKO
To co najważniejsze - Samantha Young - wygrana w konkursie
Kiedy byłeś mój - Rebecca Serle - prezent od narzeczonego
Zły Romeo - Leisa Rayven - zakup własny

Na zdjęciu brakuje Piętna Pielgrzyma, gdyż tata zapomniał go przytargać z ciężarówki :D 


Blogowo: 
W marcu: 
Napisałam 7 postów w tym: 4 recenzje, 7 najlepszych, podsumowanie, książki w fotografii.
W kwietniu:
Napisałam 11 postów w tym: 2 recenzje, 4 wiadomości z tysiąc piętrowej wierzy, 3 TAGi, Fit książkoholik
Obserwatorów: 206 

Serial marca:
Niania w wielkim mieście 
Film miesiąca kwietnia: 
Czeka na nas świat - recenzja niebawem.

Plany na maj i czerwiec: 
1. Noc Kupały - Katarzyna Berenika Miszczuk
2. Ja diablica - Katarzyna Berenika Miszczuk
3. Ja anielica - Katarzyna Berenika Miszczuk
4. Ja potępiona - Katarzyna Berenika Miszczuk  
 5. Ember in the Ashes - Sabaa Tahir (dokończyć)
6. Nocna łowczyni - Jeanienie Frost
7. Dziedzictwo Ognia - Sarah J. Maas
8. Zły Romeo - Leisa Rayven
9. Kiedy byłeś mój - Rebecca Serle 
10. To co najważniejsze - Samantha Young 

Oczywiście to takie minimum zobaczymy, czy przeczytam wszystkie z listy czy dołożę coś jeszcze to wszystko wyjdzie w praniu :D A muszę poczytać przez te 2 miesiące bo lipiec będę mieć raczej bardzo luźny :D Wiecie ślub, podróż poślubna i te sprawy :D 
Większą połowę zawdzięczam Kitty, która przekonuje mnie do ciekawych książek, także dziękuje Kiciuś ♥


środa, 26 kwietnia 2017

Nie ma jej - Joy Fielding

Nie ma jej - Joy Fielding
Ja chyba naprawdę mam na imię Samantha. Chyba jestem pani córką.


Tytuł: Nie ma jej
Seria: -
Autor: Joy Fielding
Gatunek: Thriller/Sensacja/Kryminał
Bohater/Bohaterka: Caroline
Narracja: Trzecioosobowa
Liczba stron: 349
Liczba rozdziałów: 38
Wydawnictwo: Świat książki
Książka bierze udział w wyzwaniu: 18/52
Premiera: 26 kwietnia 2017
 
O KSIĄŻCE W SKRÓCIE
   Caroline wraz z mężem - Hunterem i dwiema córkami: 2 letnią Samanthą i 5 letnią Michelle wyjeżdża na wakacje, gdzie w gronie przyjaciół i rodziny ma świętować 10 rocznicę swojego ślubu. Podczas wyjazdu wynajmuję opiekunkę dla dzieci by mieć też trochę czasu dla siebie. Gdy podczas ostatniego wieczoru, kiedy ma odbyć się kolacja rocznicowa, opiekunka nie przychodzi Hunter namawia kobietę by zeszli na dół do restauracji zostawiając dzieci same. 
    Caroline niechętnie, ale zgadza się i wspólnie z mężem co pół godziny zaglądają do dziewczynek. Jednak ostatnie sprawdzanie okazuje się najgorszym koszmarem. Młodszej córeczki nie ma w łóżeczku. Rozpoczyna się rozpaczliwe poszukiwanie zaginionej dziewczynki.
    Piętnaście lat później Caroline otrzymuje telefon od tajemniczej Lili która twierdzi, że jest zaginioną przed laty dziewczyną. Kim tak na prawdę jest Lili? I kto stoi za porwaniem dziecka?

                                   Wszystko to moja wina.

AUTOR
Kanadyjka. Autorka kilkunastu książek, z których większość stała się światowymi bestsellerami.  Inne powieści autorki "Strefa szaleństwa" , " Ta druga".
 
STYL
    Ogromny plus powieści. Wszystko takie lekkie, przyjemne. Strony wręcz uciekały. Dialogi proste, nie wymuszone, nie wciskane na siłę. Nie ma tutaj opisów zbędnych rzeczy, wszystko jest po coś. Nie znajdziemy tu trudnych słów, ani niezrozumiałego języka. 

AKCJA
     Rozgrywa się z podziałem na dziś i przeszłość. W dziś mamy nakreślenie sytuacji Caroline w jakiej obecnie się znajduje: telefon tajemniczej Lili, trudne relacje z matką, sekrety byłego męża. A w przeszłości przenosimy się do 15 lat wstecz, gdzie zaginęła mała Samantha. Nic nie jest poplątane, wszystko logicznie łączy się ze sobą, tworząc całość, która powala. 
 
BOHATEROWIE
    Bohaterów tutaj mamy mnóstwo. Ale skupię się na kilku z nich. 
   Caroline, główna bohaterka, 49 letnia kobieta. Matka. Straciła dziecko. Jej ból jest niewyobrażalny. Gdzieś między tym wszystkim straciła więź ze starszą córką, która również oddaliła się od matki. Kobieta wierzy, że jej dziecko wreszcie się odnajdzie.
    Michelle, starsza córka Caroline i Huntera. Kocha swoją matkę, ale ciągle się z nią kłóci. Potrzebuje jej, ale nie powie tego wprost. Woli udawać twardą dziewczynę, która przysparza kłopotów niż zbliżyć się do matki. Zazdrosna o młodszą siostrę. 
     Lili, uważa się za córkę Caroline i Huntera. Jest miłą i śliczną dziewczyną w wieku Samanthy, ale czy to na prawdę ona?
    Hunter, kłamliwy, zdradzający żonę człowiek. Nie, nie został moim nowym mężem bo nie ma takiej potrzeby wrrr .... by mnie zdradzał? Nie dziękuje :D 

 
OKŁADKA/WYDAWNICTWO
     Mroczna, tajemnicza. I te buciki, które zdają się stawiać czytelnika przed pytaniem " Co się stało? Czy to buciki Samanthy?" Ja właśnie tak do tego podeszłam. Że są one symbolem utraconej córki. 
     Wydawnictwo mnie nie zawiodło. Ślicznie wydana książka, która skrywa tyle emocji. Podział na rozdziały, w których nie znalazłam żadnych błędów. 
 
PODSUMOWANIE 
    Taka smutna, prawdziwa i przerażająca trochę historia. Bo idziesz kawałek dalej zostawiając dwie córeczki, wracasz jednej z nich nie ma. Mnóstwo pytań, obwiniań się, że można było coś zrobić tak, czy inaczej, ale co by to zmieniło? Rozdarła moje serce na pół. Były momenty, że łzy cisnęły mi się do oczu.
    Caroline nie miała łatwo. Matka, która faworyzowała brata, mąż od którego zaczęła się oddalać obwiniając go za zniknięcie dziecka, a dodatkowo zdradzał ją. Po prostu życie nie rozpieszczało naszej głównej bohaterki, ale uparcie starała się trzymać. Może nie zawsze się jej udawało. Może czasem była naiwna ufając ludziom, którym nie powinna, czepiając się każdej możliwości, że Samantha żyje. Ale czy nie każda matka by tak postąpiła. Książka jest tak bardzo realna, że to się czuje całą sobą, nie chce się choćby na chwilę przerywać i dosłownie pochłania się ją jednym tchem.
    Pokazuje siłę matczynej miłości i wiarę, że gdzieś tam jej dziecko jest, że jest całe i zdrowe. 
    Polecam ją każdemu, kto chciałby poznać te piękną historię, trochę smutną, ale mimo wszystko piękną. 

 Jak oni mogą nie kochać matematyki? - Zastanowiła się. W matematyce jest coś tak wspaniałego, tak czystego, tak prawdziwego ... [...]

A książkę możecie już od dziś nabyć na stronie wydawnictwa pod adresem ->  Świat książki (klikajcie w nazwę.)

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje wydawnictwu:
 

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

[Przedpremierowo]: Tysiąc pięter - Katharine McGee

[Przedpremierowo]: Tysiąc pięter - Katharine McGee
Tytuł: Tysiąc pięter
Seria: -
Autor: Katharine McGee
Bohater/Bohaterka: Avery/Eris/Leda/Rylin
Narracja: Trzecioosobowa
Gatunek: Literatura młodzieżowa 
Liczba stron: 416
Liczba rozdziałów: -
Wydawnictwo: Moondrive
Książka bierze udział w wyzwaniu: ABC czytania, 15/52

PREMIERA: 26 KWIETNIA 2017

Książkę prezentowałam wam przez 4 dni z różnych perspektyw. Każda bohaterka jest inna, mieszka inaczej i inne rzeczy przeżyła. Zapraszam was do poznania ich bliżej. 
Avery
Eris
Rylin
Leda

A jeśli już za wami przedstawienie postaci to opowiem wam trochę o stylu, akcji i o tym co mnie urzekło w tej książce. Zaczynajmy więc!

Styl autorki jest lekki i przyjemny. Czyta się szybko i po prostu zatraca się w wydarzeniach. Nie ma tu trudnych słów, bo nazewnictwo rzeczy, które znajdują się w wieży są doskonale wytłumaczone i nie ma żadnych niejasności. Intrygi, które autorka nam funduje nie są denerwujące, a wręcz przeciwnie, ciekawe i wciągające. Dialogi są dopracowane, a my nie znajdziemy tutaj nawału wszystkiego tylko nie konkretów.
   Akcja książki biegnie własnym wyważonym rytmem, który jest idealny. Nic nie dzieję się z niczego, wszystko ma jakieś logiczne wytłumaczenie. 
   Bohaterowie, których opisywałam wam (a raczej oni się wam przedstawiali) byli dobrze zaprezentowani, posiadali jakąś przeszłość, która została opowiedziana. Moimi faworytkami były Avery i Eris. Rylin była w porządku. Atlas został nowym mężem, a Leda, cóż Ledy nie lubiłam. 
   Okładka jest przecudowna. Taka kobieca i nawiązująca do akcji. Jej jasne kolory są takie wiosenne, takie radosne. Boże zakochałam się no :D A wydawnictwo spisało się świetnie bo ani błędów językowych, ani stylistycznych nie znalazłam. Nie mamy tutaj podziału na rozdziały, ale to w niczym nie przeszkadza.
   Od samego początku powieść wciąga do swojego świata. Czaruje tą innością, która może być bardzo realna za kilka lat. Uwodzi bohaterami. I dostarcza tylu niezapomnianych wrażeń. Pokazuje nam jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla miłości, co ludzie są gotowi zrobić by zdobyć drugiego człowieka. Ale mamy też pokazaną biedę i walkę o każdy grosz. A także pokazane jak boli, gdy rodzice się rozwodzą. Cztery różne historie, cztery różne spojrzenia na świat i jedno główne pragnienie kochać i być kochanym tak samo, po równo. Piękne historia, która złamała mi serduszko, która pokazała, że wszystko jest po coś, że nic nie jest przypadkiem. Kac książkowy murowany! Polecam każdemu ♥

Za możliwość przeczytania dziękuje: 

     

niedziela, 23 kwietnia 2017

Wiadomosci z Tysiąc piętrowej wieży #4 Leda

Wiadomosci z Tysiąc piętrowej wieży #4 Leda

   Dlaczego wszystko musi się kręcić wkoło Avery?! Najpiękniejsza, najbogatsza, najlepiej ubrana i co jeszcze? Odsunęła się ode mnie bo ... no właśnie bo co? Bo nie powiedziałam jej gdzie byłam na wakacjach, czy dlatego, że kręcę z jej bratem. W sumie wszystko to jedno i to samo, bo od niego wszystko się zaczęło.
Pojechaliśmy na narty. I co? Oczywiście Avery musiała przyciągnąć uwagę wszystkich. W jaki sposób? Złamała nogę! I wiecie tak idealna istota jak ona nie mogła iść do pierwszego lepszego lekarza, by poskładał jej te cholerną nogę. Musiała wracać do domu. W końcu dzieło sztuki jakim jest trzeba było wrócić do stanu sprzed wypadku. Została z Atlasem sama - rodzice polecieli z nią. Było cudownie. Ja, on i romantyczna sceneria jacuzzi. Zbliżyłam się do niego i go pocałowała, już w tedy strasznie się mi podobał. Ku mojemu zdziwieniu odwzajemnił pocałunek! Czułam się jakbym latała! Było tak niesamowicie. Stało się. Kochał się ze mną tej nocy. Coś czego nie zapomnę do końca życia. Jednak sielanka nie trwała długo. Rankiem już go nie było. Wyjechał nawet się nie odzywając. A potem zniknął na cały rok. Nie pisał do mnie, a i ja nie wykazałam inicjatywy. W końcu liczyłam, że się odezwie, że wszystko będzie jak tej nocy. Jednak myliłam się. Zaczęłam brać coraz więcej tabletek. I tak dzięki nim i Atlasowi trafiłam na odwyk.
 Uzależnienie od leków, czy narkotyków - jak zwał tak zwał - jest dobre. Wydajesz się bardziej pewny siebie, bardziej wesoły, ale cóż ja swoje wakacje zamiast gdzieś w słonecznym kraju spędziłam zamknięta. Niby wszystko było dobrze, ale gdy tylko wróciłam do Wieży zaczęło się od nowa. Taki pociąg do tego. Stawiałam temu opór, ale nie wiem jak długo dam radę. Wiem jedno moja najlepsza przyjaciółka odsuwa się ode mnie z każdym dniem coraz bardziej, a to boli.
   Jedyną osobą, na której mi zależy jest owy Atlas. Postanowił się ze mną umówić, przeprosił za to, że w tedy wyjechał, wszystko mi wyjaśnił. To takie niesamowite, że chłopak, za którym szalejesz postanawia odnowić relację. Teraz wiem, że wszystko co przeszłam było tego warte. Zawsze żyłam w cieniu Avery, a przy nim czuje, że żyję, czuję się szczęśliwa. Ale nie daje mi spokoju jedna myśl. Wydaje mi się, że Atlas kogoś ma. Może jestem przewrażliwiona, może to przez brak pewności siebie, ale nie wiem co mam z tym zrobić. Na jednym z forum znalazłam namiar na osobę, która mogłaby się dla mnie dowiedzieć tego i owego, ale ciągle się waham. Mam pieniądze, więc to nie stanowi problemu, ale czymże jest związek bez zaufania? A co mi tam, i tak się nie dowie, a ja będę mieć garść informacji, które przydadzą mi się. Jak teraz o tym myślę w cale to nie takie złe.  Przecież każdy tak robi, więc nie mam nic do stracenia.



Tytuł: Tysiąc pięter
Seria: -
Autor: Katharine McGee
Bohater/Bohaterka: Avery/Eris/Leda/Rylin
Narracja: Trzecioosobowa
Gatunek: Literatura młodzieżowa 
Liczba stron: 416
Liczba rozdziałów: -
Wydawnictwo: Moondrive
Książka bierze udział w wyzwaniu: ABC czytania, 15/52
PREMIERA: 26 KWIETNIA 2017




sobota, 22 kwietnia 2017

Wiadomosci z Tysiąc piętrowej Wieży #3 Rylin

Wiadomosci z Tysiąc piętrowej Wieży #3 Rylin


   Mieszkanie na 32 piętrze jest dość trudne. Szczególnie, gdy nie ma się matki, a jako 17 latka musisz zając się młodszą siostrą. Nazywam się Rylin i nie jestem bogata. Długi jakie miała moja matka i płatności za mieszkanie zmusiły mnie do rzucenia szkoły i starania się o prawa do opieki nad siostrą. Myślą, że jestem pełnoletnia. Niech tak myślą, póki mam pracę i mogę zapewnić Chrissy choćby minimalne warunki życia będę to robić. Wiem, że warto. Niech się uczy, zdobywa wiedzę i do czegoś dojdzie może nie będzie musieć jak ja pracować w kiosku i użerać się z turystami, a przede wszystkim szefem, który jest okropny.
   Największe marzenie? Pojechać do Paryża, zobaczyć wierzę Eiffla, iść do Cafe Paris. Jeszcze gdy mama żyła robiłyśmy z siostrą pozorowaną restaurację. Jej fatalny francuski potrafił nas rozśmieszyć. To były dobre dni, beztroskie, po prostu cudowne. Może nie przelewało nam się, ale miałyśmy siebie, kochałyśmy się. Teraz mam tylko ją, moją siostrzyczkę.
   Wraz z moim chłopakiem - Hiralem i przyjaciółmi uwielbiam chodzić na imprezy. Biorę niewielkie dawki narkotyków, ale nie jestem uzależniona. Lubię czasem poczuć się taka ... wolna, a że życie nie jest dla mnie najłatwiejsze radzę sobie jak mogę. Hiral sprzedaje narkotyki choć jestem temu przeciwna, przecież jak go złapią to może być różnie. Nie wiem czy go jeszcze kocham. Uczucie powoli wygasa i po prostu nie wiem jak to wszystko dobrze rozwiązać. Na razie w tym trwam, czas pokaże.
   Dostałam nową dobrze płatną pracę. Moja mama sprzątała dawniej dla rodziny Corda, jednego nastolatka, który mieszka sam na najwyższych piętrach wieży ponieważ jego rodzice nie żyją. Cord płaci mi tyle, że kilka takich zleceń i będę mogła opłacić mieszkanie i spłacić trochę kredytu. Hiralowi się to nie podoba, ale mam to gdzieś, on nie jest w tak beznadziejnej sytuacji. W końcu ta praca jest tymczasowa i znów wrócę do swoich zajęć w kiosku.
   Jeśli ktoś twierdzi, że marzenia się nie spełniają, jest w błędzie. Wszystko może być przypadkiem, albo szczęściem. Tylko nigdy nic nie jest takie jak w naszej wyobraźni. Wiecie tu w wieży wszystko jest elektryczne nie ma tu hoverów, autek unoszących się w powietrzu, tylko normalne samochodowe taksówki. To jest takie dziwne, bo przecież nasza wieża jest nowoczesna, a to jest jak cofnięcie się do przeszłości. Jak ludzie żyli w tamtych czasach to mnie dziwi. Przecież tyle jest udogodnień, a oni nic nie chcieli wymyślić by żyło się im lepiej.
    Widok z wieży Eiffla jest zachwycający. To takie inne czuć świeże powietrze, a nie tylko to powietrze wewnątrz naszego domu. Ciekawe co powiedziałaby mama stojąc tutaj i patrząc w dal. Nawet kupiłam jej naszyjnik z wizerunkiem budowli, jednak po jej śmierci wrócił do nas. Teraz należy do mnie. Przypomina mi o tym co dobre.
   Cafe Paris jest taka magiczna. To bogate wnętrze, te wymyśle rzeczy jak na przykład samo grające skrzypce, sprawiło, że poczułam się od tak dawna, prawdziwie szczęśliwa. Wykwintne potrawy były takie pozytywnie inne niż to co przeważnie jadałyśmy na co dzień.
    Jeśli kiedyś będziecie w Paryżu, koniecznie tam zajrzyjcie, nie rozczarujecie się. Ale póki co wracam do swoich obowiązków bo życie to nie tylko marzenia i ich spełnianie, ale też ciężka praca, gdy się ma tak nie wiele.


Tytuł: Tysiąc pięter
Seria: -
Autor: Katharine McGee
Bohater/Bohaterka: Avery/Eris/Leda/Rylin
Narracja: Trzecioosobowa
Gatunek: Literatura młodzieżowa 
Liczba stron: 416
Liczba rozdziałów: -
Wydawnictwo: Moondrive
Książka bierze udział w wyzwaniu: ABC czytania, 15/52
PREMIERA: 26 KWIETNIA 2017

piątek, 21 kwietnia 2017

Wiadomości z Tysiąc piętrowej Wieży #2 Eris

Wiadomości z Tysiąc piętrowej Wieży #2 Eris

Just yśka: Witajcie!
W dzisiejszych "Wiadomościach .." co nie co opowie wam o sobie Eris. Mimo iż jest osobą zabieganą, znalazła chwilę by z nami porozmawiać. Przywitajcie ją ciepło.
Witaj Eris. Na początek przedstaw się nam.
Eris: Cześć! Miło mi gościć w twoim programie. A więc nazywam się Eris Dodd-Radson. Mam 17 lat, ale za niedługo obchodzę 18 urodziny. Mieszkam, a raczej mieszkałam na jednym z wyższych pięter wieży, jednak wszystko się pozmieniało. Moi rodzice to Caroline i Everett - była modelka i lekarz, jestem jedynaczką, a przynajmniej tak wszyscy myślą (łącznie ze mną).

Just yśka: Jak to jest mieszkać na wysokim pietrze?
Eris: Nasze mieszkanie na 985 piętrze jest cudowne. Urządzone elegancko, wszędzie widać klasę i bogactwo. Mój pokój opływa w luksus, są w nim kosztowne rzeczy jak np. robiona na zamówienie toaletka, kryształowy wazon czy szafa z mnóstwem sukienek i butów. Bardzo rozwinięta technologia, drzwi na skan oka i różne udogodnienia technologiczne. Wszystko idealne.

Just yśka: Jak bardzo różni się życie na piętrze 103?
Eris: Jednak wszystko się zmienia. Moje życie legło w gruzach, kiedy moi rodzice się rozstali. Razem z mamą przeprowadziłyśmy się do mieszkania na 103 piętrze. To przepaść w porównaniu do 985 piętra. Nasze mieszkanie jest bardzo malutkie i obskurne. Duszę się w nim. Jak tylko mogę spędzam czas poza nim, włócząc się po ulubionych miejscach na wyższych piętrach. Życie na dole kompletnie różni się od tego na górze. Tutaj ludzie nie mają takich udogodnień technologicznych, ledwo wiążą koniec z końcem, gdy na górze każdy ma pieniądze i wszystko na czym skupiają się nastolatki to ich własne życie i imprezy. Nie winię ich, bo byłam taka sama, ale się zmieniłam.

Just yśka: Poznałaś tam kogoś?
Eris: Wszystko za sprawą Mariel. Kto to? Jedyna osoba, która polubiła mnie nie za mój status społeczny, ale za to jaka jestem. Wesoła, pełna życia i spontaniczna. Mariel to dziewczyna, która mieszka obok mnie i pracuje w klubie Altitude, gdzie wcześniej bywałam. Spędzam z nią coraz więcej czasu a nawet byłam z nią i jej rodziną na mszy. Aż trudno uwierzyć. Dzięki niej życie na 103 piętrze staje się znoźne. Jednak nie zapomniałam o moim życiu na górze. Nadal tam chodzę do szkoły wraz z moją najlepszą przyjaciółką Avery. Jest też Cord, Jess, Atlas, Leda i inni moi znajomi.

Just yśka: Jak radzisz sobie z rozstaniem rodziców?
Eris: Rozstanie rodziców to coś, co boli najbardziej. Przecież jeszcze tydzień temu byli tacy szczęśliwi i beztroscy. Kocham ich nad życie i chciała bym żeby ich rozstanie okazało się tylko najgorszym koszmarem, ale tylko koszmarem. Tata potrzebuje chwili samotności, więc nie przebywam z nim za często. Jeżeli chodzi o mamę to wciąż czuję do niej urazę, ale to moja mama i nic tego nie zmieni. Nasze relacje już stają się lepsze, bo jej wybaczyłam. Wszystko się ułoży.

Just yśka: Czego najbardziej się boisz?
Eris: Czego się boję? Hmm, trudne pytanie. Jak każdy mam swoje lęki i obawy. Boję się odrzucenia, to ja zawsze zostawiam facetów, gdy robi się zbyt poważnie. Nikomu jeszcze nie oddałam swojego serca, nawet Cordowi, który mimo wszystko jest moim przyjacielem. Boję się też, że wszyscy dowiedzą się prawdy i moje życie nie będzie już takie jak dotąd. Wszystko się zmieni. Jednak sekrety nigdy nie pozostają sekretami, gdy ktoś o nich wie prawda?
 Just yśka: Serdecznie dziękujemy Eris za poświęcony nam czas!  

Tytuł: Tysiąc pięter
Seria: -
Autor: Katharine McGee
Bohater/Bohaterka: Avery/Eris/Leda/Rylin
Narracja: Trzecioosobowa
Gatunek: Literatura młodzieżowa 
Liczba stron: 418
Liczba rozdziałów: -
Wydawnictwo: Moondrive
Książka bierze udział w wyzwaniu: ABC czytania, 15/52
PREMIERA: 26 KWIETNIA 2017

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger