piątek, 18 listopada 2016

Pechowa Trzynastka

Pechowa Trzynastka


 No cześć książkowe potworki! ♥
Dziś przychodzę do Was z nominacją od Kitty :D Zajmiemy się pechową 13, która to ma na obecny cel stawia sobie ... 13 rzeczy których nienawidzę :D Oczywiście musiałam przeprowadzić selekcję bo tych rzeczy jest tysiące ;D Dlatego wybrałam takie, których nie widziałam u Kitty :D Tak więc prezentuje się moja topka xD
Baner pożyczony od Magii Słowa cudownej założycielki tej Pechowej Trzynastki, która dla mnie jest strzałem w dziesiątkę <3





1. Chamstwa
Wiele tłumaczyć nie trzeba. Jak się ktoś chamsko zachowuje mam ochotę być taka sama w stosunku do niej, ale czy to o to chodzi? No właśnie. Ale takie zachowanie idzie zauważyć nie tylko między znajomymi, wrogami, ale także w stosunku młodszy do starszego i na odwrót. MASAKRA!

2. Kłamstwa
Też chyba wiele tłumaczyć nie muszę. Kłamstwo i tak wyjdzie na jaw wcześniej czy później, a zostanie tylko  przykrość dla okłamywanego. Lepsza jest szczerość obojętnie jak bolesna, ale jest lepsza.

3. Tego, że szybko ufam innym i rzadko potrafię się postawić
No i właśnie dzięki tej mojej cudownej umiejętności trwałam 6 lat w g ... w gigantycznej patologi xD A potem dostałam za to solidnie po tyłku. Wiecie czego żałuję, że nie umiałam odejść w porę i straciłam najlepszy okres swojego życia.

4.  Obgadywania 
Kocham po prostu jak każdy wszystko ledwo zobaczy już komentuje. Jasne też czasem pozwalam sobie na plotki, ale tylko w tedy jak coś sprawdzę. No ale nie jest to tak bezczelne jak niektórzy ludzie, ze do ciebie są mili, a odwrócą się i tyłek obrobią. Najlepsze do tego są sąsiadki! które nic nie robią tylko obserwują jak monitoring xD

5. Pająków
Brzydzę się tych na cienkich nóżkach modelek, boję się panicznie każdego nawet najmniejszego i w ogóle są okropne!

6. Zacofania
No właśnie i tu sobie mogę epopeję strzelić, ale to nie ma sensu. Tradycje, tradycjami, co było dawniej to dawniej, ale teraz świat się zmienia wszystko idzie do przodu i na litość boską ludzie nawet ci starsi powinni też iść za tym duchem czasu. Ciąża przed ślubem może dawniej była czymś niewłaściwym, ale teraz to jest na porządku dziennym i nie mogę zrozumieć dlaczego dla innych to jest nic, a inni wręcz się burzą. Tak samo jak i to co sobie ktoś o nas pomyśli. No kurde żyjemy dla siebie nie dla innych nam ma być dobrze a nie sąsiadowi, który może nas obgada, oczerni albo Bóg wie co jeszcze tylko dlatego że jest nie tak jak ma  być. Dlatego lepiej żyć po swojemu i nikomu się nie podporządkowywać :D

7. Mleka
Nienawidzę jawnie mleka :D Nawet jako niemowlak piłam je kilka miesięcy potem na sam zapach mleka mnie odrzucało i nadal tak jest :D Okey mleko do naleśników, placków czy czegoś niech będzie tam go nie czuje, ale jak się gotuje, albo sprawdzam czy jest świeże to mnie mdli.

8. Wolnej jazdy samochodem
Ja przy 50 km/h czuję jakbym stała nie jechała. Mój tata jeździ szybko, mój facet jeszcze gorzej, a ja z moimi kilkoma konikami pod maską staram się za nimi nadążyć :D Kocham szybko jeździć i jak widzę jak inni na drodze 70 jadą 40 to mnie trzepie, a uwierzcie miałam parę takich przypadków xD (Kitty prawie na czasie do posta jak sobie o tym piszemy xD)

9. Ludzi udających, że mają rację, gdy jej na prawdę nie mają
No i tu mi się rozpisywać nie chce. Powiem tylko tyle, że jeśli się nie wie o czymś to lepiej z siebie debila nie robić. Albo przynajmniej wcześniej coś na wikikipedii o tym poczytać, ale wielkiego znawcy nie udawać bo się tylko tym sposobem ośmieszamy.

10. Wtrącania się w sprawy innych
Grr... a zrób to tak, a ja bym to zrobiła inaczej, a na tym się nie znasz. No i dobra. Po to żyję by się nauczyć, uczę się na błędach i mam do tego kurcze pieczone choinkowe prawo! Nie jesteśmy od razu alfą i omegą czy jeszcze jakimś profesorem w każdej dziedzinie, ale to jak ktoś nam "służy pomocą" czasem zakrawa na pierdzielnięcie go w łeb. Czasem pomoc jest nam potrzebna, ale nie można wytykać wszystkiego jako błędu no bez przesady. Ty składasz ubrania tak, twoja siostra/brat inaczej,a  rodzice widzą to inaczej, ale jeśli jest porządek to po jakiego grzyba się w to mieszać? Każdy ma inne pojęcie o czymś i każdy jest inny więc uszanujmy to.

11. Nieporządku
Lubię jak wszystko leży na swoim miejscu. Jasne czasem coś porozrzucam, albo jak robię tag to potem książki są dosłownie wszędzie, ale staram się to na bieżąco składać by mieć jak najwięcej wolnej przestrzeni. To mnie uspokaja ;D

12. Nie jasnych sytuacji
Robisz jedno, za chwile drugie ... hellow też mam uczucia i pasuje się jakoś też do nich ustosunkować! Dlaczego ludzie lubią sobie i innym komplikować życie nie wiem i nie rozumiem. Albo coś jest białe, albo czarne, po co to mieszać i robić komuś papkę z mózgu?

13. Olewania
Nie lubię jak jednego dnia jest dobrze, a na drugi dzień nawet słowem się nikt nie odezwie choć wcześniej było tyle obiecywania, że na pewno ta osoba to zrobi. Albo jak rozmawia się z kimś i po długiej epopei zdajesz sobie sprawę, że rozmówca cię nie słucha bo myśli co by na obiad zjadł. Szacunek, szacunek i jeszcze raz szacunek!

A tak poza rankingiem powiem wam, że nienawidzę Klaunów tych cyrkowych wariatów, którzy wyglądają jakby wypadli z horroru. Brr. Sam Winchester mój ty bliźniaku słodki ♥ (kto ogląda Supernatural?)
Tak oto wygląda moja pechowa 13. Może niektóre słowa są dosadne, może w niektórych punktach nie znalazłam dobrego zdania by to opisać, ale tak jest i nie będę z tym polemizować.
Napiszcie mi co was wkurza, doprowadza do szału i w ogóle sprawia, że macie ochotę komuś walnąć :D


niedziela, 13 listopada 2016

Mini maratonowy TAG ksiązkowy v2

Mini maratonowy TAG ksiązkowy v2

Cześć książkoholicy! :D
Zapewne pamiętacie Mini Maratonowy TAG książkowy. Jeśli nie odsyłam TUTAJ.   Czym on jest? Otóż na cudownej stronie na FB, którą założyła Kitty dziewczyny uczestniczące w życiu grupy wybierały dla siebie konkurencje. Ale musiały być zupełnie inne niż te w 1 edycji! Szaleństwo! ;D Ale szaleństwo dopiero się zacznie :D Pytania do łatwych nie należą, także trzymajcie kciuki! :D

Suomi dla Ola K. - bohater z zasadami  
Pierwsze pytanie i już problem? Oj Justyśka...  Hm... Dobra jedyne co mi do głowy wpadło to Miles z Ugly Love - Colleen Hoover. W końcu jego zachowanie w stosunku do Tate wynikało z wcześniej obranych sobie celów i tym starał się kierować. Nie zawsze udanie, no ale co zrobić.
Ola K. dla Suomi - bohaterka z obsesją na jakimś punkcie 
Oooo wiem! Kochana Kacey z Dziesięć płytkich oddechów. Normalnie dostawała szału, gdy ktoś dotknął jej ręki. Także tego.

Meredith dla Justyśka - fajna bohaterka-mama 
Ostatnio przeczytałam Ostatnie dni Królika i powiem wam, że Królik mamę miała zajebistą! Walczyła i nie chciała się poddać, a do tego była taką mamą, ale i przyjaciółką dla swoich dzieci. I to jej poczucie humoru. No genialna!
Justyśka dla Meredth - bohater nie bojący się nowych wyzwań  
 Ekhem znowu polegnę na swojej konkurencji xD Co jest ze mną nie tak?! :D Hm ... przecież nie może zabraknąć moich stałych odpowiedzi :D A więc ... Camryn z Na krawędzi nigdy, w ciągu jednego dnia postanawia zmienić swoje życie, pakuje się i rusza w nieznane.
KittyAilla dla Jellyfih - główny bohater jest studentem 
Jackson z Burzy Julie Cross. Nie pamiętam co on sobie tam studiuje, ale coś tam na pewno :D
Jellyfish dla KittyAilla - silna, twarda i harda bohaterka 
Nie mogę ci tego zrobić i do żadnej kobiety z romansidła cię nie porównam o! Ale Królika z Ostatnich dni Królika jest dla mnie taką bohaterką. Mimo raka i już ostatniej drogi jaką było hospicjum nie poddawała się tylko dzielnie walczyła. Walczyła o siebie, o córeczkę. Dla mnie to było piękne i tak właśnie widzę te kategorię! :D

Bookworm dla Patrycja ‘Pyciaaa’ - bohaterka, która odbywa podróż (w przenośni) 
Z okładki Wyśnione miejsca mogłabym zgadywać, że Waverly odbywa takową podróż. Ale, że jestem na samym początku książki, to za wiele nie mogę powiedzieć.
Patrycia ‘Pyciaaa’ dla Bookworm - książka, która wywołała w tobie niemożliwą do opanowania burzę emocji 
O rajku :D Tutaj to każda książka Hoover nadaje się idealnie. Zawsze było pełno napięcia, smutku, radości. Po prostu każda skrajna emocja pojawiła się wraz z czytaniem książek.
Miasto Książek dla Doomisia - książka idealna według ciebie 
Dobrze, zacznijmy od tego czym dla mnie jest książka idealna. Budzi mega dużo emocji, przenosi nas w inny świat, ma nie denerwujących bohaterów, akcja dzieje się sprawnie. Taką książką jest ... Hopeless - Colleen Hoover :D
 Doomisia dla Miasto Książek - książka z miastem, w którym chciałabyś się znaleźć 
O rany dzięki książkom odwiedziłam dużo miast, w których chciałabym być choćby przez chwilę. Dlatego myślę, że dla mnie idealna byłaby Na krawędzi nigdy - J.A. Redmerski, gdzie podróżowanie jest istotną częścią książki. To jest moje miejsce właśnie.

 Życie w książkach dla WiktoriaCzytaRazemZWami - dobra książka z motywem mitologii 
No i tu nie może zabraknąć Percy'ego Jacksona i Bogów Olimpijskich! Och tak, dzięki tej książce pokochałam mitologię i na prawdę uważam te książkę za coś niesamowitego. 
WiktoriaCzytaRazemZWami dla Życie w książkach - najlepszy klasyk, jaki czytałeś 
I teraz przeszukuję mózg w odpowiedzi na pytanie: "Czy ja jakiś klasyk przeczytałam w całości?!" xD Nienawidzę tego gatunku :( Ale może Cierpienia młodego Wertera? Były dość znośne i w miarę się to czytało.

piątek, 11 listopada 2016

Wyniki konkursu!

Wyniki konkursu!

Cześć!
A więc to dziś zakończył się konkurs. A że nie mam nic lepszego do roboty postanowiłam Wam umilić ten czas długiego weekendu. Zastanawiacie się pewnie po co mi były od Was cytaty skoro tak czy tak będę losować? Otóż jak widzicie zdjęcie nagłówkowe posta zapisałam je sobie na kartkach. A kartki mam zamiar przywiesić w widocznym miejscu i wyciąć i wrzucić do słoiczka. Po co? A po to, że jak nadejdzie smutaśny dzień to można sobie wylosować, a karteczki przypomną mi o Was ;D Taaak uwielbiam takie rzeczy :D
Dobra dość gadania bo pewnie jesteście ciekawi? Poniżej wklejam kopię z posta konkursowego, żeby nie było problemu z numerkami :D


1. Justowa
2. Wioleta S.
3. Verax
4. Doviko/Lekkość Pióra
5. Magia Słowa
6. Zaczytana 56 MamaDela
7. Meredith
8. Marta W
9. Gabriela
10. Klaudia M. 
11. KittyAilla 
12. Dominika
13. Gosche
14. Morrigan 
15.  Wiktoria
16. Agata P. 
17.Peter49 Ceniacyksiazki
18. Wero nika 
19. Klaudia Malik
20. Monika Wilczyńska
21. Ma ra 
22. m.prudaczuk
23. Oblicza Rozy
24. Isane Sanity 
25. Edyta Chmura 
26. Katarzyna Iwańczak 
27. Teresa K. 
28. Anka Ania 
29. Szczęśliwa Mama
30. Ela Spychaj
31. Anna Nawrocka
32. Basia Grencel
33. Ewelina Poc
34. Ania Wolniak
35. Piotr Iwanowski
36. Bronisław B.
37. Julia Annab
38. Beata Kondzia
39. Melisa Anonim
40. Mylene17 
41. Gosia Pawlaczyk
42. Aneta Pachurka
43. Bogdan N.
44. Alina Szymczak



A zwycięzcą zostaje ....


A nr. 28 miał/a: 




Gratulacje! Piszę już do Ciebie meila i proszę o szybciutką odpowiedź :)

Dziękuje każdemu z Was za udział w konkursie! :) 

środa, 9 listopada 2016

7 najlepszych książowych rodzeństw

7 najlepszych książowych rodzeństw

Cześć kochani!
Dziś przychodzę do Was z postem, którego dawno nie było! :D Ach ta moja systematyczność :( Ale dziś mam coś dla każdego z Was! Otóż rzecz się dzieje o rodzeństwach :D Zapraszam :D
numer 7
Tessa i Cameron ("Bądź ze mną" - J Lynn)
Autorka w piękny sposób opisała miłość brata do siostry. Są z sobą zżyci i zrobiliby dla siebie wszystko.
numer 6
Mia i Teddy ("Zostań, jeśli kochasz" - Gayle Forman)
Słodziutka miłość starszej siostry do młodszego braciszka. Strata malucha jest dla niej wielkim ciosem, przez co możemy się domyślić jak ważne były dla niej relacje z bratem.


 

numer 5

Logan i Samantha  ("W poświacie księżyca" - Samantha Young)
Niewielu było by w stanie na coś takiego w stosunku do rodzeństwa. Zawsze chciałam mieć starszego brata właśnie dlatego by mnie bronił i kochał tak bezwarunkowo. Sam to dostała i to na prawdę coś pięknego.

numer 4
Gwendolyn, Caroline i Nick. (Trylogia Czasu - Kerstin Gier)
Zgrane rodzeństwo, które wspierało się i wspólnie stawiało czoła wrednym członkom rodziny.
numer 3
Elyas i Alex ("Lato koloru wiśni" - Carina Bartsch)
Kto się czubi ten się lubi. Prawdziwie się kochali skoro zdecydowali się na wspólne mieszkanie w okresie studiów.
numer 2
Arya Stark i Jon Snow. ("Gra o tron" - Georg R.R. Martin)
Mimo i on był bękartem to z młodą Starkówną łączyła go wielka więź. Jon zrobiłby dla małej wszystko tak i ona dla niego. W końcu on dał jej miecz! i wspierał ją w pomyśle by dziewczyna nauczyła się walczyć! Taki z niego równouprawnieniec xDD (chyba nie ma takiego słowa ale ciiii xD)
numer 1
Katniss i Prim. (Igrzyska Śmierci - Suzanne Collins)
Na tak wielkie poświęcenie nie welu by się zdecydowało. A Katniss nie myślała ni chwili i wystąpiła by chronić swoją kaczuszkę. Piękna miłość i chęć wygrania właśnie dla tej słodkiej istotki. 


A Wy? Macie swoją topkę najlepszych rodzeństw? :D

poniedziałek, 7 listopada 2016

Ciąża, poród, macierzyństwo - Maria Korzeniewska

Ciąża, poród, macierzyństwo - Maria Korzeniewska

Tytuł: Ciąża, poród, macierzyństwo
Autor: Maria Korzeniewska
Liczba stron: 79
Wydawnictwo: PRINTEX
ISBN: 978-83-64-39136-1


   Otóż dziś będzie to króciutka recenzja bez bohaterów, akcji i innych rzeczy zawartych na co dzień w moich recenzjach. Dlaczego? A dlatego, że bohaterami tej książki będziecie wy, a akcja dzieje się przez 9 miesięcy i u każdego zachodzi inaczej. O czym ja w ogóle mówię? pomyślicie pewnie. A no o książce, która jest życiowa, dostarcza wielu cennych rad i przygotowuje każdą przyszłą mamę do najważniejszej roli w jej życiu, jaką jest pojawienie się Bobaska na świecie.
    Zapewne każda z was kiedyś będzie zakładać rodzinę, będzie planować ślub, ilość dzieci. Ale z szczęsliwym planowaniem będzie wiązała się obawa, jak to wygląda przez te 280 dni, gdy bobasek rośnie, aż w końcu pojawia się w naszym życiu. Dzięki książce pani Marii, która jest krótka, ale konkretna dowiecie się w jaki sposób dziecko rozwija się w ciele matki, jak z miesiąca na miesiąc rośnie, jak organizm kobiety zmienia się przez te kilka miesięcy. Tak zapewne powiecie, że to wszystko było na biologi. Ehem nic bardziej mylnego. Na biologii może i było, ale było tak ogólnikowo jak tylko książka do biologii na to pozwalała. Tutaj macie opisany miesiąc po miesiącu jak wygląda ciąża. Macie opisany poród i pielęgnację ciała po tym największym wysiłku fizycznym  i psychicznym jakim kiedykolwiek w życiu osiągniecie.
   Następnym krokiem jest pielęgnacja delikatnego ciałka bobaska, które jest totalnie różne niż nasze! Dowiecie się kiedy szczepić, jak myć, czym są punkty przyznawane dzidziusiowi zaraz po urodzeniu. Po prostu znajdziecie w tej książce wszystko co niezbędne jest w pierwszych miesiącach nowego życia.
    Dlaczego warto mieć te książkę na własność? Internet nie zawsze prawdę wam powie, często różne dolegliwości w trakcie ciąży będą tam tak opisane, że pierwsza wasza myśl "muszę  natychmiast jechać do szpitala", a dzięki książce spojrzycie na swoje objawy w bardziej racjonalny sposób. Zapewni wam ona komfort psychiczny i zobaczycie, że tak naprawdę czas oczekiwania może być magiczny. Szczególnie jak się czyta o tym co dziecko w danym miesiącu już posiada, co już potrafi, naprawdę mega mocno polecam. Jak nie wam to nawet komuś znajomemu w prezencie w tym okresie będzie trafionym w dziesiątkę upominkiem.
   Powiem wam jeszcze o okładce, która jest taka słodziutka, że po prostu chce się ją mieć *-*

sobota, 5 listopada 2016

Kreatywny Book TAG

Kreatywny Book TAG

Hejka moi kochani!
Dziś przychodzę do was z nominacją od Julki z bloga Bookblog. Ciekawi co to za TAG i jakie dałam odpowiedzi? :D Zaczynajmy więc:D

1. Książka, w której bohater/bohaterka ma kolorowe włosy.
Zawsze stanę przy tobie - Gayle Forman. Włosy w moim ulubionym kolorze, czy można chcieć czegoś więcej?
 
2. Książka, w której główny bohater/bohaterka potrafi śpiewać lub grać na jakimś instrumencie.
Powiem po prostu Maybe Someday - Colleen Hoover. Jest i Ridge, grający na gitarze i Sidney, śpiewająca i pisząca teksty. Cudo ♥
 
3. Książka, w której główny bohater/bohaterka się nie zakochuje.
Takowej książki to albo nie przeczytałam, albo nie wiem. Chociaż może Wayward Pines? W sumie on tam miał tylko żonę. A żonę kochał, a nie się w niej zakochiwał, więc ja sobie uznaję odpowiedź, a jak z wami? :D
 
4. Książka, która oparta jest na podstawie bajki lub baśni.
A może by tak Kopciuszek z kolekcji filmów Disneya? :D Trochę to takie no, bo równie dobrze mogłam walnąć tutaj samą bajkę, ale nic innego takiego nie czytałam więc stawiam na Kopciuszka :D
 
5. Książka, w której główny bohater/bohaterka jest buntownikiem.
Czerwona królowa - Victorii Aveyard i jej główna bohaterka Mare. Tak właśnie ona jest takim fajnym buntownikiem. W sumie w Szklanym Tronie - Sarah J. Maas też była buntowniczka, nasza kochana Cealena.
 
6. Książka, w której bohater/bohaterka ma dziwne imię. 
Prócz Cealeny nikt nie przychodzi mi do głowy O.o
 
7. Książka o skomplikowanym tytule.
Takiej to chyba nie wymyślę :D
 
8. Książka, która opowiada o kosmosie lub akcja dzieje się w nim.
W ramionach gwiazd. O rany co to była za podróż ♥ Chcem jeszcze raz! :D
 
9. Książka, po której postanowiłeś/postanowiłaś zmienić się na lepsze.
Na krawędzi nigdy - J.A.Redmerski zmieniło mnie o 180 stopni. I to właśnie dzięki niej chcę być lepsza.
 
10. Nominacje, jednak inne niż wszystkie. Liczba osób nominowanych do TAGu musi być wielokrotnością liczby dwa.

 

środa, 2 listopada 2016

Dom Róż - Sarah Harvey

Dom Róż - Sarah Harvey
[...] Więc jak: kokos czy awokado? - Nie jestem głodny, dziękuje. - Szampon, ty trąbo.


 Tytuł: Dom Róż
 Seria: - 
Autor: Sarah Harvey
Bohater/Bohaterka: Lily
Narracja: Trzecioosobowa
Liczba stron: 384
Liczba rozdziałów: 29
Wydawnictwo: Foskal
ISBN:  978-83-280-1559-3



O KSIĄŻCE W SKRÓCIE
    Lily i Liam to małżeństwo z długoletnim stażem. Ich związek może być przykładem dla wielu młodych par. Są ze sobą na dobre i złe. Jednak wydarzenia minionych lat nie zostały obojętne na ich psychikę czy relacje. Gdy Peter - przyjaciel rodziny- proponuje Liam'owi pracę w Kornwalii, ten nie zastanawia się długo. Gorzej jest z małżonką, która nie chce wyprowadzać się z Londynu. Tutaj ma pracę, dom z którym wiąże się tyle wspomnień. Jednak wie, że dla Liam'a jest to ogromna szansa. Postanawia spróbować innego życia.
   W czasie, gdy Liam zajęty jest pracą nad ogromną galerią, dziewczyna jest w domu całkiem sama. Jest to czas gdzie nie ma turystów, a cała wioska wydaje się być wymarta. Mąż coraz mniej czasu poświęca kobiecie. Jej załamanie i samotność coraz bardziej dają się jej we znaki. Gdy podejmuje poważną decyzję, jej mąż ulega tragicznemu wypadkowi. Cudem udaje się mu wyjść z tego w miarę cało. Niestety jego sprawność fizyczna jest ograniczona.
   Liam zaczyna się odsuwać od żony. Coraz bardziej staje się opryskliwy w stosunku do niej. W tedy postanawiają wynająć kogoś do pomocy. Jest nim młody Dylan, który od samego początku daje starszemu mężczyźnie popalić (ale w dobrym tego słowa znaczeniu). A kiedy wiosna zaczyna się w Kornwalii wszystko zaczyna ożywać, a Lily znajduje sobie masę zajęć.
    Czy związek z Liamem ma szansę przetrwać tak ciężką próbę?


Czasami pewne rzeczy trzeba zniszczyć, żeby móc je naprawić, jakkolwiek perwersyjnie to brzmi.

AKCJA
     Z początku lekkie nakreślenie całej sytuacji, wyprowadzki, by potem akcja właściwa przeniosła nas do czasu, gdy Liam jest chory. Dobre posunięcie, ponieważ w kilku rozdziałach zostało napisane to, co potem miało jakiś wpływ na całość książki. 
 
STYL
   Lekko, zwięźle i na temat. Tam mogłabym opisać i styl i w sumie akcji też się to należy. Autorka nie rozwodzi się nam na kilometry z opisami skomplikowanych złamań, opisem domu, czy uczuć. Wszystko było napisane tak by wiedzieć o uczuciach, ale nie zgłębiać jej tajników.  
 
BOHATEROWIE
   Najtrudniejsze zostawiłam sobie do napisania na koniec, a wy czytacie to i tak w chronologii :D Zacznijmy zatem od Lily.  Dziewczyna walczy ze swoimi wewnętrznymi demonami, o których dowiadujemy się nieco później, przez co trudno jest nam ją zrozumieć. Z jednej strony stara się ratować małżeństwo, z drugiej ucieka, gdy tylko Liam staje się dla niej okropny. (Ucieka w przenośni xD). Jednak możemy zrozumieć jej samotność na nieznanym terenie, obojętność męża i to, ze tak na prawdę nie ma nikogo z kim mogłaby posiedzieć, gdy Liam zajęty jest pracą.
   Liam był dla mnie swoistym dupkiem. Ale nie takiego jakiego zawsze uwielbiam w głownych bohaterach męskich xD Rozumiem, że miał pracę, chciał dobrze wypaść, ale potraktował żonę jak piąte koło u wozu. Jakby nie była mu potrzebna, jakby nie widział, tego jak bardzo sprawia jej przykrość obiecując coś, a i tak robiąc po swojemu. A potem było jeszcze gorzej. Rozumiem, że był chory i nagle z męża na którym mogła się wesprzeć, to on potrzebował jej, ale kurcze różnie w życiu bywa, a on zachowywał się samolubnie.  
   I wreszcie przyjaciel, Peter który jak dla mnie żył z nimi w jakiejś dziwnej Frendzone. No serio. Ale ta postać była najbardziej śmieszna, najbardziej przebojowa i taka ludzka. Polubiłam go za jego oddanie przyjaźni i chęć niesienia pomocy. Nie odwrócił się i po prostu był.
  W książce jest tak wielu pozytywnych bohaterów, ze mogłabym wszystkich wypisać i w ogóle, ale wtedy wy stracilibyście radość z ich poznawania.  
WYDAWNICTWO
   Znalazłam kilka błędów. Literówki, lub połączenie spójnika "i" ze słowem kolejnym. Ale nie było to tak bardzo rażące i dało się czytać, więc nie mogę się przyczepić i do tego. 
 
OKŁADKA
   Szczęśliwi ludzie, a w tle domek na kompletnym odludziu. Trochę wstrzelenie się w fabułę, więc na prawdę fajne. Może nie jakaś oryginalna, ale jest na swój sposób słodka.
 
PODSUMOWANIE
   Dobra zaczynamy wywody... Otóż w sumie tego co dostałam się spodziewałam. Nie było żadnym zaskoczeniem. Niestety książka przypominała mi Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes. Może dlatego, że Will był dla Lou taki sam jak Liam dla Lily. Tylko, że różnica w tym taka, że ci pierwsi nie byli małżeństwem, a obcymi sobie osobami, nie przeżyli razem wielu lat i jednej traumy, także to było nakreślone w taki sposób, że nie wiedziałam, które z nich mam zdzielić: Liama za to jaki był, czy Lily za to, że nie potrafiła z nim pogadać tylko uciekała. 
    Mimo tych dwóch mankamentów książka na prawdę wywarła na mnie ogromne wrażenie. Mogłam wczuć się jednocześnie w jedno i w drugie. Poznać psychikę osoby, która z dnia na dzień traci sprawność ruchową. Niekiedy wzbudzała we mnie żal, ale to końcówka mnie rozwaliła na części pierwsze. Owszem jak dla mnie trochę za szybko to wszystko poszło w końcowych rozdziałach, ale cóż nie zawsze dostajemy to co akurat chcemy. Ale za to niektóre sytuacje, czy odzywki bohaterów są mistrzowskie. Można się przy tym pośmiać i na prawdę jest z czego.
    Dodam, że książka nie jest pisana tylko oczami Lily. Mamy kilku zdaniowe, lub dłuższe wypowiedzi innych osób, które są postaciami pobocznymi i przypatrują się z oddali temu co dzieje się w zaciszu Domu Róż. Czy coś wam to podpowiada? No jak już wspomniałam Zanim się powiłeś (klikając w tytuł przeniesiecie się do mojej recenzji sprzed roku). 
     Powiem tak. Książkę polecam jak najbardziej bo jest to coś co pozwala zapomnieć o naszych problemach i zmierzyć się z problemami innych. Możemy zastanowić się co my byśmy zrobili w takiej sytuacji i na pewno zaskoczy was końcówka, którą tutaj autorka wprowadziła inną niż w przypadku książki wyżej wymienionej. A więc jeśli macie ją w planie, albo i nie to zabierajcie się do czytania, lub dopiszcie do listy. 

Dziękuje Meredith za książkowy prezent <3 
Dobry przyjaciel zawsze służy wsparciem, w dobrych i złych chwilach.

Szukaj na tym blogu

Copyright © Z miłości do książek , Blogger